Dodaj do ulubionych

porośnięte dachy

03.02.13, 23:42
Witam,
Od jakiegoś czasu niepokoi mnie, że dach bardzo porasta glonami. Wczoraj słyszałem wypowiedź w telewizji dotyczącą osiedla - że dachy są dobrze wentylowane. Co sądzicie? Obserwuję na innych osiedlach/domach że czasem dach porasta kilka lat po zbudowaniu, a czasem 20 lat i dalej dachówka jak nowa. I widzę też, że zupełnie nie ma to związku z otoczeniem (wilgotne czy suche) - i jedne i drugie przypadki widywałem i w suchej i wilgotnej okolicy.
Co o tym sądzicie, dlaczego na osiedlu tak dachówki zielenieją?
Obserwuj wątek
    • ramman Re: porośnięte dachy 06.02.13, 22:23
      Wydaje mie się że to kwestia jakości dachówki, która nie posiada odpowiedniej powłoki przeciw mchowi. Dzieje się tak, że dachówka niby ceramniczna (raczej niski sort) ma "mikropory", które normalnie powiny być pokryte warstwą ochronną. W tym przypadku szybciej łapie substancje organiczne, które generują porost mchu etc. Taką mam teorię. Według mnie dachówka powinna odbijać słońce, a ta jest matowa.
      • big_slash Re: porośnięte dachy 09.02.13, 01:00
        Czytałem w międzyczasie trochę na temat i spotkałem się z jednym starym gościem z niemieckimi uprawnieniami dekarskimi. Okazuje się, że to ma znaczenie dla trwałości. Porastanie świadczy o nasiąkaniu. Porastają dachówki wilgotne. To znaczy, że ich odstęp od membrany pod spodem jest za mały i źle się wentylują. Dlatego porastają głównie te wewnętrzne daszki, osłonięte od przewiewów.
        Konsekwencje są dwie:
        - dachówka nasiąknięta jest wrażliwa na mróz i tylko kwestia czasu kiedy zaczną się rozwarstwiać i pękać
        - słabo wentylowana membrana to zawilgocenia termoizolacji, stąd niektórzy mają zimne ściany i też dużo ciepła ucieka dachem i też mocno nagrzewa się latem

        Kurcze, ten gość sporo wie. Niesamowite jak to wszystko jest powiązane ze sobą. Opowiadał o jednym dachu na Naramowicach - 5 lat temu budowane kamienice. Opiniował ten dach bo zacieki w środku i właśnie zimno, zamoknięta termoizolacja, źle połączone membrany. Okazało się, że przecieków nie ma a te szkody są od skraplającej się pary wodnej z wnętrza, która nie ma jak się wydostać bo właśnie dach nie zwentylowany. Niskie kontrłaty i jeszcze mówił o wlotach i wylotach pod dachówkę.
        Zaczynam się zastanawiać co z tym zrobić. Wygląda nędznie ale najbardziej tego ciepła szkoda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka