Dodaj do ulubionych

Mój problem polega na....

14.03.07, 17:16
Mój problem polega na....
Chodzi oczywiście o mojego męża. Nie wiem może jestem "inna", ale chciałabym
żeby od czasu do czasu poweidział mi komplement, przytulił sam z siebie,
pogadał o pierdołach ,itp... Rozmawiałam z nim o tym, ale on twierdzi, że to
nie w jego stylu, że wiem że mnie kocha. Wiem, ale co z tego! Ja potrzebuję
jego bliskości, chciałabym czuć się wyjątkowo, a tak nie jest. Nawet jeśli
chodzi o seks to zamiast zrobić to jakioś namiętnie to on zarzuca na mnie
nogę i dobiera się do mnie jak do .... A potem się dziwi, że nie mam ochoty.
Czy wasi faceci też są tacy beznadziejni? Czy, któraś z was ma takiego
fajnego "miśka" do przytulania? A może nie ma takich?
Obserwuj wątek
    • his_girl Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:18
      Może powinnaś mu powiedzieć, co Ci się nie podoba? Skąd ma wiedzieć, że coś
      jest nie tak, jeśli z nim o tym nie rozmawiałaś?
      • to-ja6 Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:21
        Mój akurat lubi się przytulać, czasami aż za bardzo... ;-) O miłości też mnie
        często zapewnia - osobiście, w smskach, na kartkach, za pomocą kwiatów i przede
        wszystkim czynów. :-) A o seksie gadamy bardzo często...
        • musia12 Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:25
          to-ja6 napisała:

          > Mój akurat lubi się przytulać, czasami aż za bardzo... ;-) O miłości też mnie
          > często zapewnia - osobiście, w smskach, na kartkach, za pomocą kwiatów i
          przede
          >
          > wszystkim czynów. :-) A o seksie gadamy bardzo często...


          Też tak chcę!!!
      • musia12 Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:24
        Rozmawiałam. Nie raz, ale on nie widzi w swoim zachowaniu nic złego. Co mam mu
        jeszcze powiedzieć? Jestem jego żoną, mamy dziecko, przecież nie rzucę
        wszystkiego w poszukiwaniu szalonej miłości. A przyznam, że czasem mam na to
        ochotę!
        • his_girl Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:25
          A przed ślubem był inny, bardziej czuły itd?
          • musia12 Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:29
            his_girl napisała:

            > A przed ślubem był inny, bardziej czuły itd?

            Może trochę, ale nic nadzwyczajnego. Ale wtedy mi to nie przeszkadzało, można
            powiedzieć, że wtedy miał szalone pomysły, zaskakiwał mnie. A teraz.... rutyna.
            • to-ja6 Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:39
              Szkoda, że nie zareagowałaś na to od razu, wiesz może on po prostu taki jest,
              nie każdy okazuje uczucia. Ale jeżeli do związku wkradła się rutyna - z tym na
              pewno da się coś zrobić, zaskocz go seksem w lesie, wyślij mu list erotyczny
              albo zaproszenie na "dzień buziaków".
            • his_girl Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:39
              No cóż...mam nadzieję, że masz gorszy dzień i jutro bardziej optymistycznie
              spojrzysz na Wasze życie. :) Dostrzeż w swoim mężu to, co w nim dobre, nie
              doszukuj się wad.
    • musia12 Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:37
      Czemu po kilku latach związku jest tak jak jest :(
      Chciałabym się jeszcze raz zakochać W NIM.
      Kocham go ale nie ma już "tego czegoś", brakuje mi tego.
      • to-ja6 Re: Mój problem polega na.... 14.03.07, 17:40
        Więc zacznij działać. Wprowadzaj szalone pomysły w życie.
    • seth.destructor No bo mezczyzni tacy sa... 14.03.07, 19:23
      Moje zdziwienie tez by budzil fakt, ze chcesz potwierdzania oczywistych rzeczy -
      masz skleroze? - albo chcesz by traktowac cie jak male dziecko - te
      przytulania, pliz...

      Osobiscie unikam takich kobiet. Womansitting mnie nie rajcuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka