leszekes
05.04.13, 08:31
Taaak... pamiętam tamtejsze imprezy... Nie mieszkałem, bo jestem poznaniakiem, ale zdarzało się zostać na noc u jakiejś poznanej dziewczyny. Dało się przemycić. A rano miałem żabi skok na ćwiczenia... :)
Szkoda byłoby ten budynek burzyć. Może warto by go pozostawić? Niekoniecznie jako akademik, ale tani hotel. Drogich w Poznaniu dostatek.
Wyremontować, z każdych dwóch pokoi zrobić jeden (wybić przejście w ścianie)... Myślę, że by się dało...
Dziękuję za sympatyczne wspomnienie o czasach, które nie wrócą... :)