Dodaj do ulubionych

migrena i pigułki

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 10:33
Mam taki problem: gdy robię 7-dniową przerwę, ostatnie 3 dni męczy mnie taaka
migrena że dziś w nocy nawet spac nie mogłam!Nigdy nie było AŻ tak!Gin kazał
mi kiedyś odwiedzić neurologa, ale jakoś nie było czasu..Czy któraś z Was
miała taki problem?
Obserwuj wątek
    • Gość: junka Re: migrena i pigułki IP: *.Kuso.osi.pl 15.11.04, 16:04
      Mialam podobny problem, migrena atakowala mnie bardzo czesto. W koncu
      postanowilam odwiedzic neurologa. Dostalam Divascan, ktory biore dwa razy
      dziennie, od roku nie mialam ani jednego ataku.
    • Gość: xvxvxvx Re: migrena i pigułki IP: *.icpnet.pl 15.11.04, 19:26
      Przy migrenach nie wolno stosować pigułek - wysokie ryzyko udaru mózgu! Można
      tylko stosować jednoskładnikową antykoncepcję hormonalną w postaci minipigułek i
      zastrzyków.
      • Gość: otka Re: migrena i pigułki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 19:34
        Ja też tak miałam przy Cileście. Migreny pojawiły się po jakimś czasie brania
        tabletek, wcześniej bóle glowy były naprawdę sporadyczne.
        Podobno sposobem może być branie 3 listków pod rząd (rade lekarza) - ja się na
        nią nie zdecydowałam i zmieniłam tabletki na Mercilon. Na Mercilonie nie
        wytrzymałam nawet 2 tygodni - straszne bóle łydek i w efekcie wystraszona
        zakrzepicami itp na razie mam przerwę w braniu tabletek.
    • Gość: agusia44 Re: migrena i pigułki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 19:48
      Ja tez miałam ten sam objaw migrenowy dokładnie w czasie kiedy miałam
      miesiączkę, czyli w czasie 7-dniowej przerwy w braniu tabletek
      anty./NOVYNETTE/.Migreny były czasem tak nasilone , że wyglądałam jak z ciężką
      grypą i porażeniem nerwów twarzy razem /łzawienie z oczu , trudności z
      mówieniem/koszmar , szczególnie w pracy kiedy ludzie się na ciebie gapią i
      myślą, że jesteś nieuprzejma , a tobie głowa odpada od karku.Pomagały tylko
      silne środki p/bólowe , ale zaprotestował mój żołądek.Okazało się, że mam
      skaczące wysokie ciśnienie , i muszę nad tym zapanować,A wcześniej miałam
      ciśnienie niskie lub w normie.Teraz jestem po usunięciu macicy i jajników ze
      względu na złą cytologię , więc problem tabletek odpada , ale radzę zrobić
      podstawowe badania + hormony tarczycy + cytologia.Czytajcie dokładnie wszystkie
      ulotki informacyjne leków np.tabletki antykoncepcyjne mogą powodować
      powstawanie nadżerek.Mam 44 lata , czułam się do tej pory młodo , mam 19
      letniego syna i13 letnią córkę, a teraz jestem "kastratką" jak maje kotki i mam
      nowy powód do myślenia , co teraz z mają kobiecością ?
      • Gość: Do Agi 44 Wyjdź z doła AGO!!!!!!!!! IP: 62.29.136.* 18.11.04, 12:25
        Czy Ty jestes normalna??Głupia??Stan zdrowia wymagał zabiegu, jak sama
        piszesz...Spytam Ci sie-czy po to by być kobieta trzeba miec macicę????jajniki??
        Te narządy potrzebne są by być matką.jesteś nią.. wazniejszym narządem jest
        MOZG.Nim myśl...nie macica i jajnikami..Uzywanie pojęcia
        kastratka...kompleks..dołek..rozumiem..Moja koleżanka nazywała sie Pularda,Może
        to ci s sie podoba..co..masz jak mysle 44 lata..masz juz swój system
        wartości...A nawet dla faceta-męża przyjaciela...czy do kochania sie potrzebne
        sa jajniki i macica...Aga....dól jest głęboki, napewno łatwiej radzić, gadac
        jak ja , jeżeli samemu sieCZEGOŚ NIE PRZESZŁO...wiem po sobie, bo mam sama inne
        dramatyczne życiowe problemy. masz dzieci, żyj zdrowo psychicznie dla
        nich...masz dla kogo życ...Rozumiesz???TY masz dla kogo życ...
        CZY KOBIECOŚĆ TO MACICA I JAJNIKI??????????
        pozdrawiam ciepło
        Alicja
        • haniaikot Re: Wyjdź z doła AGO!!!!!!!!! 19.11.04, 00:00
          Ja czyba jestem naprawdę trochę świrnięta i dlarego wszystkim się przejmuję
          okropnie .Ale coś w tym jest , bo lekarz przed operacja mówi do mnie tak:no wie
          Pani różnie bywa z mężami,niech lepiej pani mówi,że to tylko wycięcie jakiegoś
          polipa albo narośli , bo jak się dowie że wycieli wszystko to może być
          różnie.Widać z tego ,że jego pacjentki miały złe doświadczenia , ale na całe
          szczęście ja mam normalnego i oddanego męża ,teściów i mamę.A oprócz
          dzieci /króre już są większe//ode mnie/mam jeszcze koty,a jeden teraz mi
          strasznie choruje i już mam smutek w oczach bo cierpi.Reasumując masz RACJĘ
          czyli ogon do góry i naprzód.Dzięki i pozdrowionka.Zmieniło sie moje logo!
          • Gość: Alicja Czarodziejk Re: Wyjdź z doła AGO!!!!!!!!! IP: 62.29.136.* 19.11.04, 10:42
            Witaj, czekałam na Twoja odpowiedź...jestes świetna...a kazdy ma swoje
            Himalaje...ten cytat kiedys mi sie bardzo spodobał...Mamy swoje Himalaje..Dla
            każdego jego problem jest najwazniejszy..ja mam śmiertelnie chore dziecko, /25
            lat/
            trzeba walczyc do końca,,,trzymac sie...Pilnuj Dzieci-to twój cel..Trzymam
            łapki...pa
            Alicja
            • haniaikot Re: Wyjdź z doła AGO!!!!!!!!! 19.11.04, 15:19
              Bardzo mi przykro!Nawet nie wiem jak to napisać,ale trochę mnie zatkało,ciągle
              mi sie wydaje że takie bardzo smutne sprawy są gdzieś tam bardzo daleko od nas
              i nie dotyczą naszych najbliższych .A przecieżja sama otarłam się chyba o raka,
              w każdym razie mój lekarz na wczorajszej wizycie kontrolnej po operacji znowu
              mi przypomniał ,jak to ze mną jest/była dysplazja dużego stopnia tj.jeden
              stopień przed rakiem przedinwazyjnym /,a więc mam jeszcze szanse na
              wnuczki ,chyba !Musze jeszcze zrobić mammografię i wtedy dopiero będę
              spokojniejsza.W zeszłym roku moja koleżanka "od kotów" była operowana z powodu
              raka sutka ,który był zdiagnozowany przypadkowo,u Damiana prywatnie ,bo
              państwowo musiała czekać 3 m-ce .Koszmarne!Całe szczęście czuje się taraz
              dobrze ,nawet fajnie odrosły jaj włosy po chemii.Też ma 2 dzieci i musiała być
              bardzo silna, albo jest.U mnie niestety to się ciągle zmienia i potrzebuję,
              ciągłego wsparcia, a najgorzej jak się coś wali.Tak jak teraz moja kocica jest
              znowu chora , zaraz lecimy do naszego weta .Mam nadzieje ,że to nie jest
              ropomacicze, bo to oznacza na 99% kastrację ,czyli operacja ,ból.A ona jest
              świetną matką i miała bardzo fajne kociaki.O matko!Znowu zaczynam pisaćo
              kotach, a nie o swoich dzieciach!Te ostanie są na szczęście zdrowe, ale maja za
              to inne "problemy".Mój synek oblał maturę i dalej z nauką jest na bakier , choć
              zdolna bestia,ale leń okropny.I co ? Znowu moja wina, bo dziecko
              niedopilnowane .Może mają rację ? Czy ty jesteś zawsze taka do przodu ?
              Zazdroszczę !
              Pozdrowienia-
              Kociara!

    • heather_morris Re: migrena i pigułki 18.11.04, 14:00
      Jesli migreny mecza cie tylko w czasie 7 dniowej przerwy to mozesz sprobowac
      brac pigulki po 3 opakowania pod rzad. Ale skonsultuj to jeszcze z ginekologiem.
      Przy takim braniu mozesz byc bardziej narazona na plamienia, ale zalezy to od
      pigulek jakie bierzesz (im mniej estrogenu tym wieksza szansa plamien) i twojego
      organizmu.

      Pozdrowionka
    • Gość: baba jaga Re: migrena i pigułki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:05
      mama podobnie. W drugiej części cyklu (od 14 tabletki) pojawiaja mi się bóle
      głowy. Nie zauważyłam, aby to było regularne, ale wiem jedno: czasem są tak
      silne, że musze brac tabletkę. pytałam się mojej gin., co się dzieje.
      Odpowiedziała, ze to jest normalna gra hormonów. Gdyby działo się coś złego, to
      ból pojawiałby się w róznych częściach cyklu i był tak silny, że az nie do
      wytrzymania. Więc się nie martwię.
    • an_ni Re: migrena i pigułki 18.11.04, 14:20
      sprobuj zmienic pigulki
      ja tak mialam na Cilescie i Logescie a zmienilam na Harmonet (maja taki sam
      sklad jak Logest) i o dziwo nie mam juz boli glowy w przerwie
      nie musisz rzucac pigulek, moze trzeba je tylko zmienic natomiast nie wolno
      tego ignorowac !
      • Gość: Yenna Re: migrena i pigułki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 21:49
        Przez 3 lata ginekolog probowal dobrac dla mnie pigulki, ktore nie beda
        powodowaly migren. Zdarzalo sie, ze dopadaly mnie nawet 3 razy w tygodniu i
        calkowicie wylaczaly z zycia: bol glowy, zaburzenia widzenia, zaburzenia mowy i
        nudnosci (napady kilkugodzinne). Stosowany 2 razy dziennie Divascan (na recepte)
        nie pomagal - jedynie lagodzil napady.

        Musialam zaprzestac stosowania pigulek. Do dzisiaj "skazana" jestem na
        alternatywne zabezpieczenia, ale migreny minely. CZasami to moze byc jedyny sposob.

        Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
        • Gość: Venus Re: migrena i pigułki IP: *.vc.shawcable.net 30.11.04, 06:59
          >>Mam nadzieje ,że to nie jest
          ropomacicze, bo to oznacza na 99% kastrację ,czyli operacja ,ból.<<

          Ty chyba jestes nie za madra.

          A ropomacicze w przeciwienstwie do kastracji to sama przyjemnosc, tudziez
          ciagle ciaze i wychowywanie potomstwa.
          ze nie wspomne ile kotow jest w schroniskach, ile ogloszen na "sliczne kocieta,
          za darmo!!" a ta "bo to taka dobra matka"...

          kastracja jest pod narkoza, kotka po przebudzeniu wcale nie musi byc w bolu, na
          co mozna zreszta poprosic tabletki p/bolowe. a po dwoch dniach juz bedzie
          chciala wyjsc na dwor.


          Pmusl lepiej o tych kotach co sa na peczki w schroniskach.
          venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka