Gość: mmmmmm000
IP: *.net.pbthawe.eu
10.04.13, 21:39
No cóż. Dworzec w Poznaniu to jednak nie to samo co dworzec w Zamościu "wyposażony" w jeden peron. Człowiek zjedzie do wielkiego świata i... głupieje ;)
Cóż - nie zamierzam podważać inteligencji tej osoby, ale chyba pierwszą rzeczą po wyjściu z pociągu, jest wydostać się z peronu. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ta kobieta wysiadła z pociągu zupełnie samotnie. Jak się nie wie gdzie iść, to logika nakazuje iść "za tłumem".
Krążenie przez 20 (!!!) minut po dworcu w celu poszukiwania wyjścia, to ja bardzo przepraszam, ale takie "labirynty" to szybciej pokonuje średnio wytresowana mysz.
Uważam, że cały ten "temat" jest mocno wydumany, przejaskrawiony i mało rzeczywisty. Ale to wcale nie nowość w GW.