tsuranni
25.04.13, 10:51
cieplej się zrobiło i na mieście pojawiły się w wielkiej obfitości święte krowy! W dodatku na rowerach ;)
Efekt 10-minutowej przejażdżki po Grunwaldzie (Grunwaldzka, Jugosłowiańska) o godzinie 8 rano: 2 baranów na dwóch kółkach w pełnej szybkości wjeżdżających na przejście dla pieszych na czerwonym świetle, tuż przed nosem ruszających na zielonym samochodów (konkretnie Grunwaldzka/Grochowska - tego dosłownie bym rozjechał, gdyby hamulec nie zadziałał i Grunwaldzka/Bułgarska - ten był szybszy, uciekł zanim zdążyłem nadusić na klakson) i 1 baran jadący z pełnią samozadowolenia środkiem Jugosłowiańskiej, bo przecież rower szeroki jest i jazda przy krawężniku może być niebezpieczna....
Do tej hołoty powinno się strzelać!