Dodaj do ulubionych

Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria!

IP: *.icpnet.pl 08.09.04, 12:38
Byłem właśnie na zebraniu przedszkolnym. Na ok. 20 rodziców obecnych, 15
głosowało przeciw religii, 2 za. Pełen sukces polityki kościoła katolickiego!

A dlaczego? Jeden z rodziców opowiedział wrażenia z katechezy starszego brata
obecnej sześciolatki. Katechetka opowiadała o rzeczach absolutnie
niezrozumiałych dla sześciolatka. Skołowane dziecko wracało do domu i zadawało
pytania, na które rodzice nie byli w stanie odpowiedzieć. Kto z was pozwoli
sobie na podważanie władzy rodzicielskiej? ;)

Brawo rodzice! Tak trzymać. Już myślałem, że będę musiał powoływać się na
konstytucję i inne rzeczy. Oszczędziliście mi tego. Dziękuję.

PS Precz z czerwonymi, precz z czarnymi. Nie jestem i nie byłem elektoratem
SLD i czegokolwiek, co w 1989 roku należało do pzpr i podobnych organizacji.
Obserwuj wątek
    • Gość: george Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: 211.114.68.* 08.09.04, 13:49
      Brawo! Teraz pora na szkoły. Miejmy nadzieję, że za parę lat w rankingach szkół
      publikowanych w "Gazecie" pojawi się rubryka "religia", gdzie minus będzie
      oznaczać, że program nauczania w danej placówce jest wolny od indoktrynacji
      ideologicznej.
      • Gość: mw Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.aster.pl 08.09.04, 14:26
        Nie ciesz się na zapas. Zaraz do kontrnatarcia włączy się rzecznik praw
        dziecka, obrońcy końkordatu i innych wartości. Jak można pozbzwiać niewinne
        istotki strawy duchowej niez będnej do prawidłowego rozwoju.
        • Gość: george Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: 211.114.68.* 08.09.04, 21:48
          Chętnie przeczytałbym jakiś artykuł nt. prawnych możliwości zerwania konkordatu.
          W końcu umowy się zawiera, ale też się je rozwiązuje, czyż nie?
          • Gość: @ Re: Nie będzie religii w przedszkolu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:00
            jaka Wiktoria , to twoja głupota durniu
            • Gość: LMB tutaj tylko po polsku IP: *.icpnet.pl 09.09.04, 09:56
              > jaka Wiktoria , to twoja głupota durniu

              1) patrz komu odpisujesz, baranie
              2) pisz po polsku. Rosujski zostaw sobie na forum "Białystok"
            • Gość: Agnosis Re: Nie będzie religii w przedszkolu! IP: *.maius.am.poznan.pl 13.09.04, 10:33
              Gościu - jesteś przykładem realizacji przysłowia: "Jak kogoś Bóg chce pokarać
              to mu rozum odbiera". Współczuję Ci.
          • Gość: Aga Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 12.09.04, 08:53
            Współczuję wszystkim, którzy mieli tak złe doświadczenia z katolikami, że
            warczą na myśl o jakimkolwiek kontakcie z nimi.Ale czy nie jest to trochę
            operowanie stereotypami? Jest tylu świetnych księży,naprawdę. I zastanawiam
            się,czy jeśli ktoś tego nie dostrzega,to nie z własnej woli.
            • Gość: LMB Nie ma[m] księdza IP: *.icpnet.pl 18.09.04, 15:05
              > Jest tylu świetnych księży,naprawdę. I zastanawiam
              > się,czy jeśli ktoś tego nie dostrzega,to nie z własnej woli.

              Nie wiem jak pozostali w tym wątku, ale sam mam nieszczególne wspomnienia.

              Kiedyś byłem na ślubie u znajomego, ktoś wspomniał że ksiądz też będzie.
              Ucieszyłem się na myśl, że będzie wykształcona osoba, z którą być może będzie
              można porozmawiać na różne tematy.

              Oj, ja naiwny. Ksiądz przyszedł, objadł się i zaraz zniknął. Tłumaczył, że nie
              chciał przeszkadzać.

              Oczywiście spotkałem tez zwykłych, przeciętnych księży, którzy nie wyróżniali
              się niczym, pozytywnym czy negatywnym. Wszyscy jednak byli bardzo wyalienowani.
              Jak mam to inaczej odebrać niż niechęć to mieszania się z populusem (tłumem po
              łacinie)?

              Podobno są "fajni" księża, ale myślę że fajny ksiądz to taki yeti, wszyscy o nim
              słyszeli, nikt nie widział. Za wyjątkiem, być może, bardzo młodych księzy.

              Znajomy za to kiedyś opowiadał, że jadł obiad wigilijny ze swoim pastorem.
              Zazdroszczę mu do dzisiaj ;) (nie znajomości z pastorem, ale tego, że siedział z
              "księdzem" i jego żoną, dziećmi...)
              • Gość: . są są są są są!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 00:59
                Ja znam kilku księży na prawdę w dechę. Są absolutnie wspaniali, mają normalne
                podejście do ludzi, zycia i róznych spraw. Oczywiście nie są oni wszędzie
                spotykani, ale prawda jest taka: jest ich coraz więcej [hurra]
                :D
              • Gość: Amala Re: Nie ma[m] księdza IP: *.e / 213.25.195.* 19.09.04, 16:56
                A ja nie widziałam nigdy dobrego pastora. A dlaczego? Bo zadnych nie widuję. A
                Ty mylisz kwantyfikator wielki z małym. To że Ty czegoś nie widzisz to nie
                znaczy, ze tego nie ma. A to że młodzi księża są "fajni" to chyba lepiej niż
                gdyby było odwrotnie. U nas ksiądz jezdził z chłopakami na mecze do sektoru
                rodzinnego, sam zalatwial autokar. Do drugiego uczniowie z liceum przychodzą
                nawet w nocy zeby sie wygadac. Jak tylko przychodza nowi ksieza, zaraz mają
                pelno znajomych. Po tzw kolędzie odwiedzaja niektorych parafian jesli sie
                dobrze gadało. nie mówiąc jak nieraz ludzie zżywają się z ksiezmi na
                pielgrzymkach.
        • Gość: Pablos Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: 217.153.71.* 14.09.04, 15:12
          osobiście jestem raczej przeciwny religii w przeszkolu, ale uważam, że takim co
          chcą religii powinno się ją umożliwić. Najprościej - niech przedszkola same
          decydują gdzie jest a gdzie nie. A rynek sam zadecyduje, które mają prawo bytu.
          • Gość: kawa42 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.09.04, 14:12
            Nie mogą decydować szkoły czy przedszkola, czyli rodzice przez głosowanie!
            Zawsze wówczas, pojedyńcze osoby, te "przeciw" będą pokrzywdzone albo bedzie
            się coś działo wbrew ich woli, bo tak zadecyduje większość. Uważam, że należy
            wrócić do rozwiązań z czasów komuny ( nie wszystko wowczas było złem!). Religia
            organizowana przez parafie, dla przedszkolaków i licealistów. Wówczas KAŻDY,
            ten w mniejszości i ten w większości, ma wybór. Poza tym sprowadzi się
            katechezę do swej roli i normalności. Skończą się stopnie za wiarę i ładnie
            złożone dłonie. Religia w szkole i przedszkolu to ogromna strata dla młodych
            ludzi. Wiara przestała być dla nich wsparciem i nadzieją duchową, a jest nauką
            migania od lekcji albo powodem do dokuczania nauczycielom katechezy.
      • Gość: ewunia Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:44
        POPIERAM POPRZEDNIKA!
        • Gość: ewunia Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:47
          ...tak sie zagubiła ta moja wypowiedź: popiewram , ze teraz czas na usunięcie
          religii ze szkół!
    • Gość: jola Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 12:06
      Nauczyciel np. z przyrody może też opowiadać takie rzeczy że dziecko jest
      skołowane i zadaje dziwne pytania to zależy od pedagoga ty możesze
      interweniować-, W przedszkolu mojego dziecka jest religia i chodzą na nią
      dzieci które chcą ( właściwie które rodzice zapisali - tak jak i na
      angielski ). Te które nie uczęszczają mają inne zajęci. W szkołach jest to
      samo - rodzice w szkole mojego dziecka interweniowali jeżeli chodzi o podejście
      katechety do zajęć z dziećmi ( w początkowych klasach była nią siostra zakonna -
      którą dzieci b . lubiły)Jest teraz katechetka prowadząca zajęci i robi to
      profesjonalnie. Twoja wypowiedz jest napastliwa i modna . Kto podważa twoją i
      naszą władzę rodzicielską ! . Ty po po prostu nie umiesz kulturalnie i zgodnie
      z konstytucją ( twoje dziecko nie musi chodzić na lekcje religi) dbać o sprawy
      dziecka. Wśród katechetów , nauczycieli , księży a nawet rodziców -są ludzie
      nie odpowiedni ,źli taki jest człowiek niestety . Czy ten pan od sześciolatka
      nie mógł sobie poradzić np . rozmowa z dyrektorką?
      • Gość: LMB Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 10.09.04, 12:53
        > Twoja wypowiedz jest napastliwa i modna

        Dzięki, dzięki. Nie dbam zazwyczaj o PR.

        > Kto podważa twoją i naszą władzę rodzicielską !

        Napisałem, że rodzice (nie ja!) prawdopodobnie poczuli, że sianie takiej
        wątpliwości u dzieci (bo nie mogli odpowiedzieć na pytania) powoduje
        zmniejszenie zaufania dzieci. Tak przynajmniej wyglądała reakcja rodziców.

        > Ty po po prostu nie umiesz kulturalnie i zgodnie
        > z konstytucją ( twoje dziecko nie musi chodzić na lekcje religi) dbać o sprawy
        > dziecka.

        Właśnie zgodnie z konstytucją chciałbym trzymania podziału Państwa i kościoła.
        Dla takich małych dzieci uznanie grupy jest ważniejsze prawie od uznania
        rodziców. Tworzenie sytuacji, w której mój syn będzie siedział z jakmiś obcymi
        na innych zajęciach jest po prostu niedopuszczalne.

        Zapomniałem ddoać tylko jedną rzecz: nie jestem przeciwny nauczaniu religii w
        szkole. Niech sobie katolicy chodzą. Ale na zasadach ogólnych, a nie wymuszania,
        bo są większością. Zastanawiam się czy nie domagać się dla moich dzieci
        nauczania mojej religii - to dopiero spowodowałoby zamieszanie ;) Chyba tego
        szkole oszczędzę.

        > Wśród katechetów , nauczycieli , księży a nawet rodziców -są ludzie
        > nie odpowiedni ,źli taki jest człowiek niestety

        Wybacz, mało mnie obchodzą problemy kościoła katolickiego, ponadto nie na temat.

        > Czy ten pan od sześciolatka nie mógł sobie poradzić np. rozmowa z dyrektorką?

        Jaki pan? Widzę, że seksizm wsród katolików jest rzeczą wrodzoną... "Rodzic"
        wspomniany przeze mnie to pani. Miałem napisać "rodzicielka"? Dyć to brzmi
        idiotycznie. A co do zapytania, po co ma rozmawiać z dyrektorką, to nie jej
        problem. Są z góry ustalone normy.
        • Gość: iii Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 13:36
          Mówisz ,że "dyć".Bardzo to ładne słowo.
        • Gość: jola Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 13:52
          W szkole dzieci nie muszą się uczyc religi ( religia nie jest brana pod uwagę
          przy liczeniu średniej ocen ucznia tak samo jak etyka na którą uczęszczaja
          dzieci nie chodzące na religię) ."Grupa jest ważniejsza od uznania rodziców" -
          dzieci które nie chodzą na religię czy angielski (przynajmniej w moim
          przedszkolu) nie siedza z "obcymi". Wszystkie dzieci się znają szczegolnie że
          religi uczą się w 5 lub 6 latkach .Dzieci są na innych zajęciach z pania którą
          znaja a trwa to 30 min. Nie wiem do jakiego dziwnego przedszkola chodzi twoj
          syn.Po za tym u takich małych dzieci najwazniejszy powinien być -i jest -rodzic
          (ojciec ! (żebym nie była podejrzana o tak modne wyrażenie jak seksizm
          jesteście na pierwszym miejscu )lub matka) a nie grupa . (udowodnione). W
          szkole dzieci uczęszczaja na religię dobrowolnie. Ważna jest opinia rodziców
          sic!.Twój syn nie musi na te zajęcia chodzic . U mojego dziecka w klasie
          uczniowie nie chodza na religię i nikt z tego nie robi tragedii ani
          sensacji.Dziecko o tym nie opowiada nikt nikomu nie dokucza .Dla dzieci i
          rodziców jest to normalne że niektórzy chodzą na religie inn nie. Ale trzeba
          tak wychowywac by dziecko by uznawało inność (inny kolor skóry ,religię
          wyglad) .
          Jak nie na temat! katecheta nie potrafi lub nie chce dziecku wyjaśnić jest nie
          kompetentny - musi (jak np. nauczyciel lub rodzic)nauczyć się , zrezygnować,
          włożyć w swoja postawę dużo pracy!
          Co do dyrektora przedszkola czy szkoły . To on jest odpowiedzialny za daną
          instytucję za poziom, rodzaj naucznia. Bzdury z tymi normami. My rodzice
          chcieliśmy zmiany nauczyciela od rytmiki ( ciagnęła za uszy dzieci)została(bo
          to była kobieta - przyznaję się nie mężczyzna) wyrzucona!Po to są zebranie i
          dni otwarte w pzredszkolach i szkołach żeby porusząć te problemy.Jestem
          Katolikiem i jestem z tego dumna i nie łap mnie za słówka ,pan - pani, jężeli
          jesteś inteligentnym człowiekiem to dobrze wiesz że to chodziło o całą treść
          tego zdania ( nie o płeć)- może masz jakiś kompleks! Nikogo nie obrażajac
          • Gość: Jo-jo Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 21:17
            Jola - albo twoje dziecko (?) ma szczeście chodzić do nietypowej szkoły, albo w
            ogóle nie wiesz, jak to wygląda w praktyce w większości placówek.
            Może zanim zaczniesz dyskutować, popatrz, jak to jest w szerszej skali niż
            twoje podwórko. Polskie piekiełko negowania osób nie chodzących na religię czy
            do kościoła nie kończy się niestety na internecie. Niewazne, w jakiej grupie
            wiekowej. Mój bratanek tego bolesnie doświadczył.
            • Gość: roman Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 12:38
              bardzo cieszę się że prawo działa.to dobrze że rodzice mogli zadecydować
              skutecznie o tym czy będzie religia w tym przedszkolu.mam nadzieję iż Autor
              listu również wyrazi radość gdy dowie się że w innych przedszkolach rodzice
              zadecydowali nie po jego myśli.
            • Gość: LukasK Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: 213.25.88.* 16.09.04, 10:29
              > Polskie piekiełko negowania osób nie chodzących na religię czy
              > do kościoła nie kończy się niestety na internecie. Niewazne, w jakiej grupie
              > wiekowej. Mój bratanek tego bolesnie doświadczył.

              Kiedy religia już będzie nie w przedszkolu, tylko w kościele, koledzy Twojego
              bratanka spytają go, czy chodzi na religię i też mu spuszczą wpi????l. To nie
              zależy od tego, czy tu, czy tam, tylko od konkretnych osób.

              Radziłbym jednak zmienić mu przedszkole. Bo na otwartą rozmowę (z katechetką,
              dyrektorką, rodzicami tych dzieci) chyba nie masz odwagi.
          • Gość: LMB Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 11.09.04, 09:47
            > Po za tym u takich małych dzieci najwazniejszy powinien być -i jest -rodzic
            > (ojciec lub matka) a nie grupa . (udowodnione).

            Pisalem o tym, co jest, a nie o tym jak być powinno.

            > U mojego dziecka w klasie
            > uczniowie nie chodza na religię i nikt z tego nie robi tragedii ani
            > sensacji.Dziecko o tym nie opowiada nikt nikomu nie dokucza .

            Tego nie wiesz. Zresztą jak już pisałem, religii nie ma w przedszkolu.

            > Dla dzieci i rodziców jest to normalne że niektórzy chodzą na religie inn nie.

            Cieszy mnie to. Za tzw. moich czasów musiałem udawać, że chodzę na religię.

            > Jak nie na temat! katecheta nie potrafi lub nie chce dziecku wyjaśnić jest nie
            > kompetentny - musi (jak np. nauczyciel lub rodzic)nauczyć się , zrezygnować,
            > włożyć w swoja postawę dużo pracy!

            Ale nie rezygnuje, zresztą kto go wywali? Może przełożeni się zorientują po
            wynikach. W końcu całe przedszkole zrezygnowało z powodu jednego człowieka.

            > Jestem Katolikiem i jestem z tego dumna i nie łap mnie za słówka ,pan - pani,

            Nie łapię Cię za słówka, a za przyzwyczajenia.

            > jężeli jesteś inteligentnym człowiekiem to dobrze wiesz że to chodziło o całą
            > treść tego zdania ( nie o płeć)

            Do treści ZTCP nie miałem zarzutów. Miałem za to czelność nabijać się z Twoich
            przyzwyczajeń.
      • Gość: Kazek Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.p-s-inter.net 11.09.04, 15:59
        "Nauczyciel np. z przyrody może też opowiadać takie rzeczy że dziecko jest
        > skołowane "
        tak, ale przyrody nie uczy się w przedszkolach.
        a poza tym chyba zgodzisz się, że to jednak troche inna przedmiot nauczania?

        Poza tym stare pytanie - dlaczego ja mam płacic pieniądze na pensje katechetów,
        skoro nie akceptuje nauczania religii?

        katecheza powinna odbywac się w kościołach, finansowac powinien ja Kościół (czy
        wierni) , szkoła powinna być wolna od ideolo.
        Co zreszta byłoby oczywiście z korzyścią dla katechezy (odpowiedni nasrtój etc).
        Bo w tej chwili to ja, antyklerykał, moge się cieszyć z tych lekcji religii.
        Tylu młodych ludzi, których one zniechęca do Kościoła, trudno byłoby sobie bez
        tego kościelnego uporu wyobrazić.
        Dodajmy jeszcze, że świątobliwy min. hanke robiąc swa reforme zwiekszył ilość
        tych lekcji w szkołach
    • Gość: Iza Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 12:40
      Do LMB : myślę,że skoro nie chcesz posyłac dziecka na religię to tak samo
      konsekwentnie nie dałeś go ochrzcić no bo i po co. Mam nadzieję,że za parę lat
      będzie cię stać na tyle odwagi cywilnej,że nie poślesz go do komunii skoro nie
      uznajesz Boga.No ale wtedy nie rozumiem twego zacietrzewienia,bo skoro jesteś
      osoba niewierzącą to problem religii wcale Ciebie nie dotyczy.I w przedszkolu i
      w szkole trzeba podpisać zgodę albo swój sprzeciw co do udziału dziecka w
      lekcjach religii.W klasie mego syna ateiści nie chodzą na religie tylko ida do
      domu i nikt ich nie prześladuje ani nie zmusza do słuchania obcych sobie
      treśc.Pozdrawiam.
      • Gość: george Do Izy IP: 211.114.68.* 10.09.04, 16:20
        Ostatnio było głośno o zaleceniach ministerialnych, by nie dzielić w szkołach
        dzieci na biedne i bogate, mądre i głupie. Dlaczego w takim razie segreguje się
        je w zależności od preferencji ideologicznych rodziców? Szkoła powszechna
        powinna być bezwzględnie wolna od jakichkolwiek wpływów kościoła.
      • Gość: LMB nie uznaję Boga??? IP: *.icpnet.pl 11.09.04, 10:02
        > Do LMB : myślę,że skoro nie chcesz posyłac dziecka na religię to tak samo
        > konsekwentnie nie dałeś go ochrzcić no bo i po co.

        Na prawdę pomyślałaś, że ochrzciłem dzieci w kościele katolickim?

        A propos, sam byłem chrzczony jako katolik (w byłym kościele protestanckim) w
        wieku sześciu lat, bo moja ultrakatolicka, a żydowska babcia nie mogła znieść,
        że jej wnuczek nie był chrzczony. A nie byłem, bo ksiądz chciał za dużo w łapę,
        co rozwścieczyło mojego ojca (a jej syna), ateistę. Dodam od razu, że żydem nie
        jestem, zanim ktoś zacznie bluzgać ;) Religię przejąłem po mamie.

        > Mam nadzieję,że za parę lat będzie cię stać na tyle odwagi cywilnej, że nie
        > poślesz go do komunii

        Ależ oczywiście! Denerwuje mnie jedynie to, że będę musiał synowi kupić komórkę
        (mamy już rower i dwa komputery ;)

        > skoro nie uznajesz Boga.

        JA nie uznaję Boga? Czy coś Ci się nie pokręciło?

        > No ale wtedy nie rozumiem twego zacietrzewienia,bo skoro jesteś
        > osoba niewierzącą

        JA jestem osoba NIEWIERZĄCĄ? Pokaż mi gdzie to napisałem!

        > I w przedszkolu i w szkole trzeba podpisać zgodę albo swój sprzeciw co do
        > udziału dziecka w lekcjach religii.

        I przeciw temu będę protestował. Nie mam ochoty odpisywać jakichkolwiek papierów
        związanych z religią katolicką. Jakiekolwiek nakłanianie mnie do wyrażania
        opinii w taki sposób (oświadczenie) uznam za naruszenie mojego prawa do wyznania
        - w końcu jest to również prawo do prywatności wyznania.

        • Gość: LukasK Re: nie uznaję Boga??? IP: 213.25.88.* 16.09.04, 10:33
          > > Do LMB : myślę,że skoro nie chcesz posyłac dziecka na religię to tak samo
          > > konsekwentnie nie dałeś go ochrzcić no bo i po co.
          >
          > Na prawdę pomyślałaś, że ochrzciłem dzieci w kościele katolickim?

          A kto tu mówi o Kościele Katolickim?
          • Gość: LMB Re: nie uznaję Boga??? IP: *.icpnet.pl 17.09.04, 10:32
            > A kto tu mówi o Kościele Katolickim?

            A w jakim innym masz komunię?
      • gadynek Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! 12.09.04, 02:21
        Chciałaś powiedzieć, że jesli nie posyłam dziecka na religię tzn. że nie uznaję
        Boga? Więc Twoim zdaniem uznawanie istnienia Boga to koniecznośc uczestniczenia
        w religii i mszach co niedzielę? Bardzo zawężasz to pojęcie swoim
        rozumowaniem...
      • Gość: age Religię do kościołów racz nam wrócić Panie IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 13:53
        Nie wiem, skąd jesteś, ale w żadnej szkole czy przedszkolu w Poznaniu NIKT nie
        pytał mnie, czy wyrażam zgodę, aby moje dziecko uczęszczało na NIEOBOWIĄZKOWĄ
        religię. Po prostu szkoła i przedszkole uznawały, że ma chodzić i już. To nie
        narusza konstytucyjnej wolności wyznania i prawa rodziców do wychowania dziecka
        zgodnie ze swoim światopoglądem? Hmm... Problem powstał dopiero wtedy, kiedy
        dziecko odmówiło kontynuowania nauki religii. Wtedy musiałam podpisać, że się
        nie zgadzam, żeby na lekcje religii uczęszczało. To nie jest odwrócenie porządku
        logicznego - nikogo nie interesuje, czy się zgadzam, dopiero moja odmowa budzi
        zainteresowanie szkoły. Poza tym w kolejnej szkole religia jest w środku dnia i
        nikogo nie interesuje, że nie-katolik traci w szkole czas siedząc na korytarzu.
        To nie jest dyskryminacja ze względów religijnych?

        A swoją drogą, jeżeli katecheza jest finansowana z pieniędzy podatnika, to KAŻDY
        ma prawo do nauki SWOJEJ religii w szkole. Nawet, jeżeli w klasie jest tylko
        jeden muzułmanin czy nawet animista.
        • Gość: Jola Re: Religię do kościołów racz nam wrócić Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 10:04
          Mam dzieci i w szkole i w przedszkolu . W jednym i w drugim miejscu pytano a
          ściślej każdy kto chciał zapisywał się na lekcje religi - tak samo jak na
          angielski czy gimnastykę ( przedszkole ) Pewno te dzieci które nie chodza na
          gimnastykę też są prześladowane - bo są miniej usportowione. W szkole część
          dzieci chodzi na etykę żadmemu dziecku to nie przeszkadza.
          Traktyją to normalnie . No chyba że wtrąci się jakiś dorosły ze swoim
          zacietzrewieiem i nietolerancją. Do jakie szkoły prowadzisz swoje dzieci!
      • Gość: donajez Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 17:46
        Religia to sprawa osobista a skoro została wprowadzona do szkół i przedszkoli
        to powinna się odbywać pod kontrolą rodzicow(chodzi mi o durny program).W
        każdym razie jak ma się odbywać lekcja religii tak jak wmojej placówce to
        współczuję rodzicom więcej jej nie ma jak jest, i nic z tym nie można
        zrobić.Ponieważ katechetka jest jak święte zwierze nie można jej ruszyć tzn.
        zwolnić.
    • alfalfa Re: Masz rację. 10.09.04, 16:35
      I dlatego powinno być tak: nie ma darmowych (miejskich) przedszkoli, zero kasy
      od miasta, tylko prywatne i te konkurują programem, kto chce zapisuje (i płaci)
      do takiego przedszkola, które ma odpowiadający wg. niego program. To samo ze
      szkołami, kazdego stopnia. Dlaczego z mioch podatków miałbym utrzymywać tzw.
      laickie przedszkole?
      A.
      • Gość: LMB Re: Masz rację. IP: *.icpnet.pl 11.09.04, 09:53
        > Dlaczego z mioch podatków miałbym utrzymywać tzw.
        > laickie przedszkole?

        Może dlatego, że katolicy średnio zarabiają mniej? :)

        Tak poważnie, chciałbym żeby była religia. Byle nie katolicka!
        • alfalfa Re: zrozumienie 11.09.04, 23:31
          A ja bym nie chciał żeby była jakakolwiek religia (czy cokolwiek - angielski,
          pływanie, rytmika itp.), chciałbym żeby był wybór za WŁASNE pieniądze a nie
          cudze.
    • nowy.oszolom.z.radia.maryja na szczęście w innych przedszkolach religia będzie 10.09.04, 16:43
      • Gość: LMB uwaga, troll IP: *.icpnet.pl 11.09.04, 09:50
        "Nowy oszołom z radia maryja" to tzw. Troll, czyli Usenetowy Zaczepnik.

        Ten akurat to człowiek na rencie (chory, niezdolny do pracy, chociaż młody).
        Siedzi w domu i ma za dużo czasu.

        Uprasza się o niepodejmowanie _żadnej_ dyskusji z trollami.
    • gadynek Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! 12.09.04, 02:19
      co racja to racja :) Nie ma to jak religia w szkole... Jak ktoś się tym
      interesuje poczyta sobie Biblię i wszystko będzie wiedział. A jesli ktoś
      usilnie chciałby dowiedzieć się czegoś o kościele, media służą wyczerpującą
      informacją wystarczu włączyć telewizor na wiadomosci lub poczytać dzienniki
      tygodniowe... :) Brawo rodzice!
      • Gość: takdlareligii Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 14:26
        wg badan wiekszosc Polaków to katolicy, więc czemu nie mialo bybyc w
        szkolach/przedszkolach religii?? w Polsce jest demokracja, a wg niej racja jest
        po stronie wiekszości. jak nie chcesz poslac dziecka na religie napisz
        oswiadczenie i już. jesli wiekszosc w Polsce beda stanowić niekatolicy, wtedy
        spokojnie religii moze nie byc w szkolach/przedszkolach.
        • Gość: KT4D Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.iu-bremen.de 12.09.04, 18:15
          Jestem wlasnie jednym z tych katolikow. Chrzest mialem, bo mamusia tak chciala -
          nic nie pamietam :) Komunie i bierzmowanie odbebnilem juz tylko z jednego powodu
          - a niech no trafi mi sie w przyszlosci jakas katolicka malzonka, to
          przynajmniej nie bede musial isc na praktyki przedmalzenskie, zeby stanac z nia
          przed oltarzem. Ostatni raz w kosciele bylem na bierzmowaniu jakies 5 lat temu i
          jeszcze na pogrzebie dziadka (ale to juz przymusowo).

          Moje pytanie: w statystykach wystepuje jako wierzacy katolik. Ilu z tych 95%
          Polakow wierzy w Boga - przepraszam - w ciemnote wciskana przez ksiedza - tak
          mocno jak ja? :P

          A jezeli bylbym Muzulmaninem lub Zydem w Polsce to co? Moje dziecko musialoby
          sluchac bajdul odnosnie Boga w ktorego w ogole nie wierzy? Gdzie sie podziala
          Konfederacja Warszawska z 1573r.?

          Klerowi do szkol wstep wzbroniony!!!
    • hanuta1 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! 12.09.04, 18:09
      Nie bedzie religii w szkole i przedszkolu? O.K! Wyjasnij mi zatem - proszę,
      czego tak okropnego uczą się dzieci na tych lekcjach? Kłamstwa, krętactwa,
      złodziejstwa czy zabijania? A może pobierają nauki o świecie wartości, miłości
      i przebaczaniu...Z lekcji religii łatwo zrezygnować. Z wychowywania dzieci już
      niektórzy zrezygnowali. A kiedy maluchy błyskawicznie dorosną, plony
      wychowywania "bez wartości" może zbierać będziemy wszyscy? Nie tylko
      rodziciele "bezideowych" dzieciaczków. Jak kiedyś oberwę bejsbolem, kiedy
      napotkany młodzieniec się akurat wkurzył, to na pewno nie zapytam go o rodziców
      i ich "linię wychowawczą", bo może dobić. Co nie znaczy, ze brak religii = brak
      wychowania. Czasem jednak idą w parze, a katechezy ułatwiają rodzicom pracę
      wychowawczą.
      Wiktoria.
      • Gość: george Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 21:45
        Obawiam się, że w Twoim przypadku podatnik wyrzucił pieniędze w błoto finansując
        Ci lekcje religii, bo o tolerancji i możliwości życia zgodnego z normami
        społecznymi, ale jednocześnie życia bez uzależnienień ideologicznych nie masz
        bladego pojęcia.
        • Gość: kicior Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 13.09.04, 10:02
          Mimo wszystko nie rozumiem, czym różni się konieczność wyboru między tym, że
          dziecko chodzi lub nie chodzi na religię od konieczności wyboru między tym, że
          chodzi lub nie na basen, rytmikę, angielski. Nie rozumiem też, skąd obawa, że
          dziecko poczuje się gorsze od rówieśników. Jeśli chce się dziecku przekazać
          jakieś poglądy, np. postawę nieprzychylną wobec kościoła katolickiego, to
          trzeba mieć argumenty, gdy ono zapyta: a dlaczego ja nie chodzę na religię a
          Basia chodzi? A nie domagać się,żeby dziecko nie miało okazji zapytać.Trudno
          poradzić coś na to,że jest paru katolików w tym kraju i że nie da się z nimi
          nie zetknąć.
          • Gość: george Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 13.09.04, 12:40
            Rzecz polega na tym, że Konstytucja daje prawo mileczeć w sprawach wyznania.
            Skoro jednak już w przedszkolu należy zdeklarować czy dziecko będzie
            uczestniczyć lub nie w zajęciach religii, oznacza to naruszenie tego
            podstawowego prawa.
            • Gość: kicior Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 13.09.04, 13:46
              To kwestia formalna,tymczasem ja zastanawiam się, czemu to takie straszne, żeby
              się zdeklarować.
              Muszę przyznać,że bardzo żałowałam lekcji religii w salkach przy kościele,
              zwłaszcza w młodszych latach było super.Jednak ufam różnym katolickim mądralom,
              które uznały, że lepiej w szkole.Myślę, że dobrym sposobem wpływania na tę
              sytuację jest modlitwa do Ducha Świętego o dobre rozeznanie dla biskupów.
              • Gość: krapka Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 13.09.04, 15:58
                Gość portalu: kicior napisał(a):

                > To kwestia formalna,tymczasem ja zastanawiam się, czemu to takie straszne, żeby
                > się zdeklarować.

                Kiciorku, z twoim rozumieniem takich pojęć jak prawa obywatelskie, konstytucja,
                wolność wyznania, to my szybko zbudujemy faszyzm w Polsce. W ogóle nie
                rozumiesz, o czym dyskusja. Zrozum, mnie nikt nigdy NIE PYTAŁ, czy wyrażam
                zgodę, żeby dziecko chodziło na lekcje religii w szkole. I to już jest bezprawie.
                • Gość: kicior Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 13.09.04, 23:17
                  Dlaczego tak nieżyczliwie i protekcjonalnie? Dlaczego mnie atakujesz faszyzmem,
                  skoro ja właśnie chcę się dowiedzieć, czemu to nazywasz bezprawiem. Czemu tak
                  cię to drażni, skoro przecież możesz bez trudności (poza rozmową z pracownikiem
                  przedszkola} uzyskać to, co chcesz. Nie kwestionuję niczyich praw, ale chcę się
                  dowiedzieć, jakie są ich podstawy, pogłębić swoje wyobrażenia o ludziach o
                  innych przekonaniach. To jest dla mnie ciekawy wątek tej dyskusji, a nie
                  wyrzekanie na kler. Przykro mi, że nie dostrzegasz mojego życzliwego (mimo że
                  nie w moim interesie - ja wolałabym nie musieć jechać z dzieckiem w sobotę czy
                  wieczorem na katechezę) zainteresowania. A może tam nie ma żadnej głębszej
                  warstwy, tylko ogólna niechęć do czarnych?
                  I jeszcze jedno: protekcjonalne zdrobnienia i mocne słowa są może przydatne do
                  pognębienia dyskutanta, ale nijak się nie mają do kultury dialogu.
                  • Gość: krapka Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 14.09.04, 14:51
                    george napisał(a):
                    > Rzecz polega na tym, że Konstytucja daje prawo mileczeć w sprawach wyznania.

                    kicior odpowiada:
                    > To kwestia formalna, tymczasem ja zastanawiam się, czemu to takie straszne,
                    żeby się zdeklarować.

                    Nie zarzucam Ci faszyzmu, tylko przestrzegam, że lekceważenie konstytucyjnych
                    zapisów może w linii prostej prowadzić do faszyzmu. Ta kwestia "formalna" jest
                    ważniejsza niż się wydaje. Jeżeli ktoś chce deklarować się jako katolik, to jego
                    wolna i nieprzymuszona wola. Jeżeli ktoś chce milczeć w sprawie swojego
                    wyznania, to nie wolno mu nakazać inaczej.

                    > Czemu tak cię to drażni, skoro przecież możesz bez trudności (poza rozmową z
                    > pracownikiem przedszkola} uzyskać to, co chcesz.

                    Mam dziecko w szkole średniej, które ma już prawo samo decydować o tych
                    sprawach. Nie chodzi o to, żeby "uzyskać, czego chcę", tylko o sposób, w jaki
                    się to odbywa. W końcu, jeżeli podam szkołę do sądu i wygram sprawę, to też
                    uzyskam, czego chcę, ale chyba nie o takie rozwiązania chodzi.

                    Jeżeli na pierwszym zebraniu z rodzicami lub przy zapisie do szkoły, rodzice
                    zostaną poproszeni o zadeklarowanie, czy życzą sobie, żeby ich dzieci
                    uczęszczały na nieobowiązkowe lekcje religii, to wszystko będzie w porządku.
                    Natomiast jeżeli szkoła zakłada, że wszyscy chodzą na religię, a dopiero
                    rezygnacja z tych zajęć wymaga jakiejś szczególnej deklaracji, to grubo w
                    porządku nie jest. Tym bardziej, że religia jest zwykle w środku dnia i rodzic
                    jest zmuszony do podpisania deklaracji, że bierze na siebie odpowiedzialność za
                    dziecko w tym czasie, bo szkoła nie poczuwa się do zapewnienia opieki nad
                    niewierzącymi i innowiercami.

                    W praktyce wszystko sprowadza się do tego, że szkoła nie pyta, kto chce chodzić
                    na religię, tylko kto nie chce. Szkoła wcale nie pyta, kto z własnej i
                    nieprzymuszonej woli chce zadeklarować się jako wierzący katolik. I to jest
                    właśnie postawienie sprawy na głowie.
                    • Gość: kicior Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 15.09.04, 14:26
                      Nie chce mi się cytować, ale co do ostatniego akapitu, to absolutnie się
                      zgadzam, że powinno się pytać, kto chce na religię, a nie kto nie chce. Nie
                      wiem, czy gdybym była niekatolikiem, byłoby to dla mnie takie ważne, ale skoro
                      twierdzisz, że dla większości jest, to powinno tak być. Może w szkołach też
                      nikomu nie przyszło do głowy, że to może być problem, może wystarczy to
                      zasygnalizować. Tylko że kiedy słyszy się ogólne protesty przeciw religii w
                      szkole i to npastliwe (niektóre posty na tej stronie), trudno o zrozumienie i
                      chęć pójścia na ugodę.
                      To bardzo niedobrze, że w szkole religia nie jest na pierwszej lub ostatniej
                      lekcji. Plan bardzo trudno ułożyć, jest tyle zmiennych i wymogów. Nie piszcie
                      mi: "to wasz problem, katolicy". My też potrzebujemy zrozumienia.
                      Co do konstytucji, to przecież nie jest ona dana z góry, tylko tworzona z mślą
                      o potrzebach wszystkich ludzi (przynajmniej idealnie).Trzeba więc obserwować
                      ludzi i dowiadywać się o nich jak najwięcej. Dlatego pisałam o formalności
                      konstytucji - rozumiem, że macie prawo do laickiego wychowania dzieci,
                      natomiast nie bardzo umiem się wczuć w niekatolika. Myślałam, że ta dyskusja mi
                      pomoże.
                      Zmieniając temat - możesz zaspokoić moją ciekawość? Czy "krapka" u ciebie ma
                      coś wspólnego z Łemkami?
                      • Gość: Daniel Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 15:25
                        Mam 22 lata
                        Kiedy uczylem sie w szkole podstawowej i sredniej kazdy mial wybor czy chce/niechce chodzic na religje. Proste
                        • Gość: LMB Co robiły dzieciaki... IP: *.icpnet.pl 17.09.04, 10:54
                          Co robiły dzieciaki niechodzące na religię? Jestem ciekawy.
                          • Gość: Jola Re: Co robiły dzieciaki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 09:56
                            Chyba nie doczytałes mojej odpowiedzi ( a może dyskutujesz żeby tylko
                            prowaokować) . Co dzieci robią gdy nie chodzą na religię ?. W szkole jest taki
                            przedmiot jak etyka. Na naukę etyki ,dla nauczyciela, chyba możesz płacić
                            podatki- nigdy ie za mało dobrego wychowania. W przedszkolu dzieci mają zajęcia
                            ze znanym sobie wychowawca . Takie zajęci trwaja 30 min- 45 min zależy od
                            przedszkola i dziecko nawet nie wie kiedy minie ten czas.
                          • Gość: Jola Re: Co robiły dzieciaki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 10:15
                            W tym czasie religia Była w kościołachm (nie tylko przy katolickich). Bo przez
                            całe lata władza komunistyczna walczyła z religią.
                      • Gość: LMB Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 17.09.04, 10:52
                        > Tylko że kiedy słyszy się ogólne protesty przeciw religii w
                        > szkole i to npastliwe (niektóre posty na tej stronie), trudno o zrozumienie i
                        > chęć pójścia na ugodę.

                        Podejrzewam, że chodzi o ugodę w rodzaju "wy siedźcie cicho, bo nas jest
                        więcej", tudzież "krzyże będą wisiały bo tak".

                        > To bardzo niedobrze, że w szkole religia nie jest na pierwszej lub ostatniej
                        > lekcji.

                        Nie, to karygodne i niedopuszczalne. Przynajmniej dopóki nie ma zjęć zastępczych.

                        > Nie piszcie mi: "to wasz problem, katolicy".

                        OK, będziemy pisać: to karygodne, że dla dzieci niechodzących na religię nie ma
                        sensownych zajęć.

                        Bo nie ma.

                        > Trzeba więc obserwować
                        > ludzi i dowiadywać się o nich jak najwięcej. Dlatego pisałam o formalności
                        > konstytucji

                        Tak tak, znamy takie podejście. Obowiązywało przez 40 lat. Teraz zniknęło, i
                        kilka osób jest zdziwionych, że nie każdy podchodzi do pisanego prawa jak do
                        martwego.

                        > natomiast nie bardzo umiem się wczuć w niekatolika. Myślałam, że ta dyskusja
                        > mi pomoże.

                        Och, wykazałaś się statutowym otwarciem na innowierców. Niestety nie udało się
                        ich nawrócić, więc pal licho, teraz czas wracać do życia. Chyba ci głupi
                        innowiercy nie są tego warci.

                        Powiem Ci coś od siebie. Obserwuję sprawę religii od wielu lat. Kiedyś
                        powodowała u mnie agresję i natychmiastowy wzrost ciśnienia. Teraz trochę latek
                        minęło, nie mam się co denerwować. Co więcej, jestem pewien, że za 10 -15 lat
                        religii nie będzie w szkole. Przynajmniej w Wielkopolsce. Coraz więcej ludzi,
                        kiedyś katolików, teraz wątpiących, zaczyna pisać w taki czy inny sposób
                        negatywnie o instytucji kościoła, w tym religii. Stąd nie wiem, czy zdajesz
                        sobie sprawę, ale moim zdaniem stoisz na przegranej pozycji.

                        Poza tym dochodzi jeszcze jeden czynnik: wśród osób z wyższym wykształceniem
                        (czytaj decydujących o państwie) jest dużo więcej nie-katolików.
                        • Gość: kicior Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 18.09.04, 13:42
                          Cytuję LMB:"Podejrzewam, że chodzi o ugodę w rodzaju "wy siedźcie cicho, bo nas
                          jest więcej", tudzież "krzyże będą wisiały bo tak". "

                          Klasyczna insynuacja. To ty tak podejrzewasz, nie można tego wywnioskować z
                          mojego postu. Poza tym to ty a nie ja użyłeś argumentu większości:(cyt.)"Poza
                          tym dochodzi jeszcze jeden czynnik: wśród osób z wyższym wykształceniem
                          > (czytaj decydujących o państwie) jest dużo więcej nie-katolików." Czy to
                          znaczy, że ja mam siedzieć cicho, bo was jest więcej? Ideałem byłoby, gdyby
                          jednostki były dostrzegane.


                          I dalej:"Tak tak, znamy takie podejście. Obowiązywało przez 40 lat. Teraz
                          zniknęło, i kilka osób jest zdziwionych, że nie każdy podchodzi do pisanego
                          prawa jak do martwego. "

                          Widzę, że niefortunnie użyłam słowa formalizm, bo już kolejna osoba rozumie to
                          jako dystansowanie się do konstytucji. Tymczasem ja miałam na myśli raczej
                          formalność, jak w zdaniu "egzamin był dla niego czystą formalnością". To znaczy
                          że prawo do wolności wyznania uważam za oczywiste, chcę natomiast porozmawiać
                          (pokojowo, czego wiele osób nie zauważa) o tym, jak różne osoby je konkretyzują.

                          Dalej:"Och, wykazałaś się statutowym otwarciem na innowierców. Niestety nie
                          udało się ich nawrócić, więc pal licho, teraz czas wracać do życia. Chyba ci
                          głupi innowiercy nie są tego warci."

                          Och, nie bój się, nie planuję nikogo nawracać przez forum. Najwyżej się za
                          ciebie pomodlę. To nie ja traktuję adwersarzy jako głupich. Co ty wiesz o moim
                          życiu. Posługujesz się stereotypami.

                          I jeszcze:"Stąd nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale moim zdaniem stoisz na
                          przegranej pozycji"

                          Nie, bo religia w szkole nie jest przedmiotem mojej walki. Naprawdę zupełnie
                          nie boję się o losy kościoła, bo jest on zaczepiony w czwartym wymiarze.
                          • Gość: LMB Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 18.09.04, 15:23

                            > Cytuję LMB:"Podejrzewam, że chodzi o ugodę w rodzaju "wy siedźcie cicho,
                            > bo nas jest więcej", tudzież "krzyże będą wisiały bo tak". "
                            >
                            > Klasyczna insynuacja.

                            Stereotyp. Za insynuację przepraszam.

                            > To znaczy że prawo do wolności wyznania uważam za oczywiste, chcę natomiast
                            > porozmawiać (pokojowo, czego wiele osób nie zauważa) o tym, jak różne osoby
                            > je konkretyzują

                            Od siebie powiem tak: jeśli religia jest w szkole, to powinna być wyraźnie
                            oddzielona od pozostałych zajęć. Osoby chodzące na religię nie mogą czuć się w
                            szkole państwowej wyróżniane jako większość, ale jako inność. Inaczej znowu
                            będzie opłacało się być katolikem, bo w więszkości raźniej.

                            Zastanów się jaki odsetek ludzi idzie do bierzmowania tylko z powodu ślubu
                            kościelnego? Mnie też do tego zachęcano - "bo jak twoja przyszła wybranka będzie
                            katoliczką". I co wyszło? Że moja 3/4 katolicka, 1/4 protestancka żona jest
                            przeciwna zabieraniu dzieci do kościoła. O ślubie kościelnym to chyba nie musze
                            wspominać.

                            Zresztą w dzisiejszym wywiadzie premier Mazowiecki sam przyznał, że wprowadził
                            religię do szkół pod naciskiem, ale sam miał wątliwości co do tego pomysłu i
                            wolał stare rozwiązanie, jako bardziej "uduchowione" (parafraza, nie kopiuję z
                            oryginału).

                            > Co ty wiesz o moim życiu. Posługujesz się stereotypami.

                            Przecież to naturalne. Jeśli idzie trzech "karków" na ulicy, to dajesz im szansę
                            porozmawiania ze sobą, czy kierujesz się stereotypami i przechodzisz na druga
                            stronę?

                            > Naprawdę zupełnie
                            > nie boję się o losy kościoła, bo jest on zaczepiony w czwartym wymiarze.

                            Słyszałem o dziennikarzach jako czwartej władzy, ale nie wiedziałem że ziemia i
                            nieruchomości to czwarty wymiar.

                            Co tu dużo mówić, katolik przekonuje mnie, że kościół posiadający ogromny
                            wpływy, ogromny majątek i ogromne problemy z pedofilią jest zaczepiony w
                            czwartym wymiarze... to chyba czwarty wymiar hipokryzji.

                            Czy celibat nie był przypadkiem wprowadzony aby powstrzymać dziedziczenie dóbr
                            kościelnych?
                            • Gość: kicior Głównie o czwartym wymiarze IP: *.e / 213.25.195.* 19.09.04, 09:11
                              Coklwiek wiesz o kościele, nie mów, że nie jest on czymś pozaziemskim, bo może
                              o tym nie wiesz. Znasz fakty kompromitujące kościół, ale kościół to nie tylko
                              kler, to z jednej strony ja (i wielu innych), a z drugiej - Jezus Chrystus. Ja
                              nie spotkałam się z niczym złym ze strony kleru (i zauważyłam, że nowi księża
                              są coraz mądrzejsi i bliżsi ludziom), natomiast dzięki nim mogę spotkać się z
                              Jezusem, bo On tak postanowił się spotykać. Kto tego doznał, nie ma
                              wątpliwości, że za trzecim wymiarem jest COŚ. Nawet jeśli dostrzegasz samo zło,
                              ja jestem pewna, że Kościół nie jest w stanie trwać w jakimś przeoczeniu, bo
                              stale czyta Ewangelię i prędzej czy póżniej musi dostrzec rozbieżności między
                              swoim życiem a jej przesłaniem.
                              Ta wymiana uwag skłania mnie do zwrócenia uwagi na świadectwo, jakie ja daję
                              kościołowi. I muszę powiedzieć, że anonimowe forum, gdzie tylko się gada i nie
                              widzi się człowieka, zaczęło mi się wydawać niezbyt dobrym środkiem. Bo
                              prowadzi głównie do rozwijania sztuki sporu i wytykania sobie błędów.
                              • Gość: kicior Ciąg dalszy, bo poprzedni post sam się wysłał IP: *.e / 213.25.195.* 19.09.04, 09:35
                                Na przykład mogłabym zacząc teraz dywagacje na temat "inności" (p.twój post),
                                co znaczy to słowo, ale czy to pomoże? Nie poczujesz dzięki temu, że problem
                                religii w szkole został jakkolwiek popchnięty do przodu. Widzę też poważny błąd
                                mojego rozumowania:założenie, że ludzie są bardziej otwarci i życzliwi niż w
                                rzeczywistości. Chodzi mi nie o dyskutantów, tylko o osoby, z którymi się
                                stykacie. Trudno mi sobie wyobrazić, że nie można sie dogadać w sprawie
                                religii, a pewnie nie można.
                                Można tylko sobie życzyć, żeby WZAJEMNA życzliwość stała się możliwa.
                            • Gość: Tomasz Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 20.09.04, 12:43
                              Osoby chodzące na religię nie mogą czuć się w
                              > szkole państwowej wyróżniane jako większość, ale jako inność

                              Niby dlaczego osoby niewierzące maja byc na uprzywilejowanej pozycji a
                              wierzący - inni? Wolność wyznania chyba nie na tym polega że niewierzacy to
                              stan wyjsciowy i neutralny tylko zaklada rowność wszystkich niezaleznie od
                              wyznania
                  • Gość: LMB domaganie się swoich praw IP: *.icpnet.pl 17.09.04, 10:41
                    > Dlaczego tak nieżyczliwie i protekcjonalnie? Dlaczego mnie atakujesz faszyzmem,
                    > skoro ja właśnie chcę się dowiedzieć, czemu to nazywasz bezprawiem. Czemu tak
                    > cię to drażni, skoro przecież możesz bez trudności (poza rozmową z pracownikiem
                    > przedszkola} uzyskać to, co chcesz.

                    Cieszę się, że chcesz pogłębić swoją wiedzę, ale przeraża mnie mur ignorancji.

                    Zrozum, że jeśli ktoś chce coś wyznawać, to nie musi rozmawiać z żadnym
                    pracownikime przedszkola. Nazywanie tego "uzyskaniem tego, co chcesz bez
                    trudności" jest mało śmieszne, a bardziej żenujące.

                    Zrozum, że przysługują polskiemu obywatelowi pewne prawa. Przymykanie oczu na
                    prawo to pozostałość posowiecka. Teraz jak ktoś stawia się i żąda akceptowania
                    jego prawa, to jest to odbierane bardzo różnie, często właśnie z podejściem w
                    Twoim stylu - "przecież wystarczy porozmawiać". Nie, polski obywatel nie musi z
                    nikim rozmawiać. Ma zapisane w konstytucji, że należy mu się wolność wyznania.

                    Jeśli nadal nie czujesz o czym piszę, to wyobrać sobie "porozmawianie z obsługą
                    przedszkola" w małej miejscowości.

                    > Przykro mi, że nie dostrzegasz mojego życzliwego...

                    Wybacz, ale od typowego katolika (który będzie miał religię, bo jest większością
                    w Polsce), różni Cię tylko kultura, in plus oczywiście. Jeśli chodzi o
                    zrozumienie problemu, to już nieco gorzej. I właśnie chodzi o to "uzyskanie
                    czego chcesz bez problemu za wyjątkiem rozmowy z pracownikiem przedszkola".

                    > A może tam nie ma żadnej głębszej warstwy, tylko ogólna niechęć do czarnych?

                    To jest inny wątek i może lepiej go tu nie poruszać, bo zaraz będą śmigać Maybachy.

                • Gość: arte Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 14.09.04, 10:52
                  Wolność wyznania to sprawa bardziej skomplikowana niż się zdaje. Może się nie
                  różnić od dyskryminacji. Na przykład te muzułmańskie chusty we Francji. A jak
                  ja piszę na drzwiach K+M+B a mój sąsiad nie, to on się już deklaruje jako nie
                  katolik? I ja nie powinienem pisać, żeby on się nie musiał deklarować?
                  • Gość: krapka Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 14.09.04, 15:02
                    Nie ma tu żadnych komplikacji. Pisz na drzwiach, co chcesz - to jest właśnie
                    Twoja deklaracja wiary, światopoglądu lub czegokolwiek innego. Jeżeli ktoś nie
                    pisze i nie mówi, to nic nie deklaruje. Może być wierzący, ale niepraktykujący.
                    Jego sprawa i nikomu nic do tego. Jak sobie napiszesz na drzwiach KOWALSKI, to
                    deklarujesz, że się tak nazywasz. Ale nie masz obowiązku takiej informacji
                    wywieszać na drzwiach i to nie oznacza, że nie masz nazwiska.
              • Gość: Qt zrozumienie problemu- zero!!! IP: *.icpnet.pl 17.09.04, 10:57
                > To kwestia formalna,tymczasem ja zastanawiam się, czemu to takie straszne, żeby
                >
                > się zdeklarować.

                Grzmotnij się w łeb, baranie.

                Nikt (oprócz lekarza) Cię nie pyta, czy masz raka macicy i czy Twój mąż nie ma
                problemów ze wzwodem. Bo to nie jest niczyj problem. Zdarzają się choroby, żadna
                tragedia, leczy się je, ale obowiązuje tajemnica lekarska, której złamanie to
                przestępstwo.

                Teraz rusz mózgiem. Ktoś może wyznawać szatana jesli ma nato ochotę. Tobie, ani
                pracownikom przedszkola NIC do tego.
                • Gość: kicior Re: zrozumienie problemu- zero!!! IP: *.e / 213.25.195.* 17.09.04, 15:23
                  zastanawiałam się, czy odpowiadać na post na tym poziomie - wzruszyły mnie
                  zwłaszcza wielkie litery w zaimkach osobowych obok pierwszego zdania
                  Różne osoby mogą tu pisać, o różnym poziomie subtelności. Interpretuj to sobie
                  jak chcesz. Wściekasz się, ale nie jesteś w stanie mi pomóc zrozumieć
                  niekatolików.
                  Poza tym nie wszystkie choroby są sprawą indywidualną. Mam prawo wiedzieć, że
                  w przedszkolu nie ma dzieci chorych na żółtaczkę zakażną albo pani z grużlicą.
                  Satanista prątkuje w sferze duchowej.
            • alfalfa Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! 13.09.04, 17:00
              Przepraszam, a rezygnacja z pływania czy angielskiego oznacza........(co?)
              • Gość: LMB Przepraszam, a rezygnacja z pływania? IP: *.icpnet.pl 13.09.04, 17:33
                > Przepraszam, a rezygnacja z pływania czy angielskiego oznacza........(co?)

                Usilną próbę zmiany tematu, wskazującą na brak argumentów? :)
                • alfalfa Re: nie kumasz? 14.09.04, 13:49
                  Szkoda.

                  Usiłowałem zaproponowac Ci myslenie ale widać nie chcesz.

                  Napiszę Ci łapatologicznie: religia to tylko element całości problemu (a
                  uparłeś się z tego robić podstawę dyskusji). Nie byłoby go gdyby instytucje
                  takie jak przedszkole czy szkoła były opłacane prywatnie przez rodziców.
                  Miałbys wtedy katolickie, protestanckie, muzułmańskie, laickie i jakie jeszcze
                  chcesz (buddyjskie?;). Wybór prosty i bez wątpliwosci. Żeby było prorodzinnie
                  opłaty za naukę powinny byc odpisywane co najmniej od podstawy opodatkowania (a
                  jeszcze lepiej od podatku).
                  • Gość: LMB Re: nie kumasz? IP: *.icpnet.pl 17.09.04, 10:24
                    > Usiłowałem zaproponowac Ci myslenie ale widać nie chcesz.

                    Wolę być nazwany niemyślącym, niż przemądrzałym.

                    > Napiszę Ci łapatologicznie: religia to tylko element całości problemu

                    > Nie byłoby go gdyby instytucje
                    > takie jak przedszkole czy szkoła były opłacane prywatnie przez rodziców.

                    Są opłacane przez publiczne (moje) pieniądze.

                    > Miałbys wtedy katolickie, protestanckie, muzułmańskie, laickie i jakie jeszcze
                    > chcesz (buddyjskie?;).

                    Jesteś w błędzie. Jest wręcz odwrotnie: szkoły są tworzone przez kuratoria
                    (school boards), te zaś dostają pieniądze od ministerstwa. Ponieważ tłumaczysz
                    mi łopatologicznie, to ja również tobie: kuratoria nie są państwowe, a
                    religijne. W każdym razie były, ale w ostatnich 50 latach odeszły od tego.

                    Jak się dosmyślasz, piszę o innym państwie.

                    > Wybór prosty i bez wątpliwosci. Żeby było prorodzinnie
                    > opłaty za naukę powinny byc odpisywane co najmniej od podstawy opodatkowania
                    > (a jeszcze lepiej od podatku).

                    Weź do ręki budżet miasta, co go ci Pocztylion wrzucił do skrzynki, i popatrz
                    ile płacisz na te szkoły.
                    • alfalfa Re: ???? 17.09.04, 15:17
                      Gość portalu: LMB napisał(a):

                      > Są opłacane przez publiczne (moje) pieniądze.

                      Tak rozumiesz "opłacane prywatnie przez rodziców"?
                      • Gość: LMB Re: Publiczne pieniądze to niczyje? IP: *.icpnet.pl 18.09.04, 14:44
                        > > Są opłacane przez publiczne (moje) pieniądze.
                        >
                        > Tak rozumiesz "opłacane prywatnie przez rodziców"?

                        Pokaż mi różnicę, bo nie widzę. Publiczne pieniądze są niczyje? Z nieba spadły?
                        • alfalfa Re: biedaku 18.09.04, 23:19
                          Nie rozumiesz różnicy między "publicznymi" pieniędzmi pochodzącymi z kradzieży
                          (podatki) wydawanymi arbitralnie przez urzędników a prywatnymi srodkami
                          (własność) wydawanymi przez obywateli na wybrany cel?

                          Zobacz co Ci komuna z głową zrobiła! Współczuję.
                          • Gość: LMB Re: biedaku IP: *.icpnet.pl 20.09.04, 14:41
                            > Nie rozumiesz różnicy między "publicznymi" pieniędzmi pochodzącymi z kradzieży
                            > (podatki) wydawanymi arbitralnie przez urzędników a prywatnymi srodkami
                            > (własność) wydawanymi przez obywateli na wybrany cel?

                            Nie, bo to jest to samo. To są pieniądze przeznaczone na jakiś państwowy cel.

                            > Zobacz co Ci komuna z głową zrobiła! Współczuję.

                            Dziękuję, dziękuję. Ponieważ wykazujesz braki w "wychowaniu obywatelskim",
                            przypominam, że nie zawsze podatki to była kradzież, a były też czasy, w których
                            obywatele utożsamiali się z Państwem. Szkoda, że dzięki takim komunie tacy
                            przewalnicy jak ty (podatki = pieniądze z kradziezy) państwowość cofnęła się do
                            średniowiecza. Ale cóż, komuna poprzewracała w głowie tym, którzy za długo w
                            niej siedzieli. Do tego stopnia, by odwrócić kota ogonem.
                            • alfalfa Re: kończąc 20.09.04, 15:46
                              polecam poczytać o "pieniądzach przeznaczonych na jakiś państwowy cel" w takim,
                              troche odległym ale w tej części (publiczne pieniądze) wspólnym, przypadku:
                              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2293653.html

                              Idziesz w zaparte czy na prawdę wierzysz w to co piszesz:

                              > Dziękuję, dziękuję. Ponieważ wykazujesz braki w "wychowaniu obywatelskim",
                              > przypominam, że nie zawsze podatki to była kradzież, a były też czasy, w
                              któryc
                              > h
                              > obywatele utożsamiali się z Państwem. Szkoda, że dzięki takim komunie tacy
                              > przewalnicy jak ty (podatki = pieniądze z kradziezy) państwowość cofnęła się
                              do
                              > średniowiecza. Ale cóż, komuna poprzewracała w głowie tym, którzy za długo w
                              > niej siedzieli. Do tego stopnia, by odwrócić kota ogonem.

                              Zastanawiam się kiedy Ci się Państwo z kołchozem pomieszało. Jak chcesz to
                              sponsoruj różne "panie księgowe" - za własne pieniądze i nie opowiadaj o tym,
                              że postęp=podatek bo sie osmieszasz.

                              Wracając do tematu przedszkola: prywatnie wybierasz i płacisz sam, publicznie
                              tez płacisz (choc nie wiesz ile), przyjmujesz "dobrodziejstwo inwentarza"
                              (brawo, co za interes!) i cieszysz się gdy jakis oczywisty drobiazg udaje Ci
                              się załatwić lub przegłosować - tytuł Twojego wątku "...Wiktoria!".

                              Cos mi tu przypisujesz, jakby nieuczciwość czy coś. Znaczy - tracisz formę,
                              choć jeszcze nie bluzgasz;))
      • Gość: LMB Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl 13.09.04, 17:29
        > Nie bedzie religii w szkole i przedszkolu? O.K! Wyjasnij mi zatem - proszę,
        > czego tak okropnego uczą się dzieci na tych lekcjach?

        No właśnie o to chodzi, że nie muszę Ci niczego wyjaśniać. Nie muszę też
        podpisywać żadnych oświadczeń, ani w jedną, ani w drugą stronę.

        > A kiedy maluchy błyskawicznie dorosną, plony
        > wychowywania "bez wartości" może zbierać będziemy wszyscy?

        No właśnie, przed chwilą pisałem, że nie musze wyjaśniać, ale zrobię to
        dobrowolnie. Otóż właśnie uznaję religię katolicką za nie-moralną. Konkretnie
        nie "niemoralną", ale nie zajmującą się moralnością w ogóle. Nie kradnij? Tylko
        było wspominane, ale jak nie kraść? I dlaczego? Tego nie tłumaczyli.

        A propos, przestałem uczęszczać na religię po wizycie pana od "nauki o
        rodzinie". Nie wytrzymałem hiporkyzji.

        > katechezy ułatwiają rodzicom pracę wychowawczą.

        Jak już pisałem/cytowałem w oryginalnym poście, nie zawsze. W cytowanym
        przykładzie to rodzice wycofali dziecko z zajęć.
        • Gość: kicior Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 13.09.04, 23:35
          > No właśnie o to chodzi, że nie muszę Ci niczego wyjaśniać.
          Fajnie, ale po co w takim razie tu pisać? Precież po to jest forum, żeby sobie
          wyjaśniać różne rzeczy.
          ale jak nie kraść? I dlaczego? Tego nie tłumaczyli
          Gdybyś spokojnie i z uwagą zajrzał do Ewangelii, z pewnością byś się
          dowiedział. Ja dowiedziałam się właśnie za pośrednictwem kościoła katolickiego.
        • hanuta1 Re: Jeszcze jedna taka bitwa i stracę resztę ... 24.09.04, 20:47
          LMB,
          dzieci nie zadają często takich pytań ( moralnośc, hipokryzja?). Wiedzą (czują)
          po lekcjach religii, że nie można krzywdzić innych, trzeba kochac bliżnich,
          dzielić się i być dobrymi dla ...(rodziców, pani w szkole czy
          rodzeństwa).Wychowuj swoje maluchy zgodnie ze swoim światopoglądem. Trochę (?)
          mi jednak żal, że zetknąłeś się z jakimś kretynem od życia rodzinnego (a nie
          np. ze mną - wybacz pychę).Paskudna trauma. Ale , niezależnie od punktu
          widzenia, jesteś ważny, myślący.A katechezy...katechezy ułatwiają rodzicom
          pracę wychowawczą.
          Nie wiem czy jestem "wierząca". Wierzę w świat wartości.Człowiek musi w coś
          wierzyć, bo w przeciwnym razie...
          • Gość: LMB Re: Jeszcze jedna taka bitwa i stracę resztę ... IP: *.icpnet.pl 25.09.04, 11:49
            > Trochę (?) mi jednak żal, że zetknąłeś się z jakimś kretynem od życia
            > rodzinnego (a nie np. ze mną - wybacz pychę).

            Zapewne, ale zrozum: Świat trzeba tak zorganizować, żeby działał dla wszystkich,
            a nie tylko z Twoim udziałem. Zapewne, gdybym trafił na kogoś innego, gdybym...
            ale nie trafiłem. I nie trafię, bo otaczają Cię ludzie przeciętni, a nie
            wspaniali, doskonali, godni głębszej dyskusji. Takie są realia.

            > A katechezy...katechezy ułatwiają rodzicom pracę wychowawczą.

            W teorii....

            > Nie wiem czy jestem "wierząca". Wierzę w świat wartości.Człowiek musi w coś
            > wierzyć, bo w przeciwnym razie...

            To pomysl o tym zdaniu: Praca jest zbawieniem, a bogactwo dowodem tego, że Bóg
            Cię do tego zbawienia dopuścił ;). Trochę parafrazuję, bo piszę z głowy. Ale
            sens jasny.
            • hanuta1 Re: Jeszcze jedna taka bitwa i stracę resztę ... 27.09.04, 20:45
              Zapewne, gdybym trafił na kogoś innego, gdybym...
              > ale nie trafiłem. I nie trafię, bo otaczają Cię ludzie przeciętni, a nie
              > wspaniali, doskonali, godni głębszej dyskusji. Takie są realia.

              Są i tacy i tacy. Nie miałeś szczęścia. A parafraza o "błogosławieństwie pracy"
              przypomina mi nieszczęście Hioba. Byli tacy, którzy uważali go za wyrzutka (sam
              sobie winien, nie ma nad nim błogosławieństwa Pana. Grzesznik!)Trzymaj się
              i...nie daj się.
    • Gość: mniam Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.echostar.pl 17.09.04, 22:53
      a ja też właśnie byłam na zebraniu w przedszkolu i większość rodziców (grupa
      pięciolatków)prosiła p.dyr. o zorganizowanie lekcji religii. Też wiktoria
      • Gość: agnostyk1 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 24.09.04, 23:43
        >A katechezy...katechezy ułatwiają rodzicom
        >pracę wychowawczą.
        Może warto się zastanowić czego katechezy nie ułatwiają.
        Zabrano szkole funkcje wychowawcze, cedując je na rodzinę. Jakie mamy rodziny-
        wszyscy wiemy. Wspólna "działalność" rodziny i kościoła (katecheza) w zakresie
        wychowywania , niestety, zaowocowała ogromnym wzrostem znieczulicy w młodym
        pokoleniu, wręcz zdziczeniem, gwałtownym wzrostem przestępczości i patologii
        typu narkomania czy alkocholizm. Poszukiwanie innych przyczyn nietrafnych
        metod wychowawczych to strata czasu - są tylko uzupełniające.
        Uważam, iż wydawanie z budżetu (naszych kieszeni) ok. 550 000 000zł rocznie
        na nauczanie religii w szkołach i przedszkolach to zwykłe marnotrawstwo. Jeżeli
        interesem kościoła ( w tym ludzi wieżących) jest nienaukawa indoktrynacja
        dzieci i młodzieży to ponoszenie kosztów tejże indoktrynacji powinno leżeć w
        destii kościoła.
        Uważam, że wprowadzenie całkowicie nienaukowych dogmatów czy skutków
        objawień do naszej nowoczesnej szkoły jest zwykłem wstecznictwem. Nie da się
        pogodzić np. kreacjonistycznego poglądu na powstanie życia na ziemii z naukowym
        poglądem ewolucjonizmu. Wyprowadzenie nauczania religii ze szkół jest
        jaknajbardziej poprawne. Szkoły nie powinny być miejscem przekazywania wiedzy
        nienaukowej.
        Ewentualne obawy, że dzieci nie będą miały skąd brać wzorców moralnych
        (utożsamianych np. z dekalogiem) będą tu mało przekonywujące. Nie zabijaj, nie
        kradnij, nie cudzołóż to wartości ogólnoludzkie i przekazywane są wieloma
        kanałami. Rozróżnianiem dobra od zła akurat religia mało się zajmuje. Jest to
        domena etyki, którą wraz z elementami religioznawstwa można wprowadzić w
        miejsce religii w SZKOŁACH.
        • Gość: kora Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 04.10.04, 11:08
          Gość portalu: agnostyk1 napisał(a):
          Nie zabijaj, nie> kradnij, nie cudzołóż to wartości ogólnoludzkie i
          przekazywane są wieloma
          > kanałami.

          Tak, ale skąd się wzięły w tych kanałach? Obawiam się, ze gdyby nie kościół,
          mogłyby w ogóle do nas nie dotrzeć. Ludzie którzy psioczą na kościół sami nie
          wiedzą co mu zawdzięczają. Oczywiście byli etycy świeccy, ale nie zajmowali się
          propagowaniem swoich przekonań. Ile osób czyta Marka Aureliusza? Czy ktoś
          zorganizował prostaczkom możliwość poznania dzieł stoików? A kościół głosi
          Ewangelię. Bo takie jest jego zadanie. Bez niego wartości które uważasz za
          odwieczne znalazlłyby się naprawdę w kanałach.
          • Gość: agnostyk1 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 05.10.04, 21:04
            >Jest to (wartości ogólnoludzkie)
            >domena etyki, którą wraz z elementami religioznawstwa można wprowadzić w
            >miejsce religii w SZKOŁACH.
            To też napisałem. A oprócz tego wiele innych słów, do których się nie odnosłaś.
            Nie jest już potrzebne kurczowe trzymanie się nauczania religii, mamy XXIw a
            indoktrynacja DZIECI i młodzieży to przecież nic innego jak próba ich
            ogłupienia. Proszę z tym poczekać do pełnioletności tychże dzieci i młodzieży i
            nic mi do tego. To bezczelne dążenie do zawładnięcia ich umysłami wstecznymi,
            nienaukowymi doktrynami, by móc ich wykorzystywać ( głównie finansowo) w
            dalszym okresie życia. Każdy kościół to zwykła instytucja obliczona na zysk.
            Prawdą jest, że towar przez nią sprzedawany jest najwyższej jakości bo
            sprzedaje się bez mała od 1000 lat i ani jednej reklamacji!!! To życie
            pozagrobowe. Nie weryfikowalne!!!
            Że głoszenie ewangelii jet zadaniem kościoła. Tylko ubocznym, by zaciemnić
            główny cel działania - posiąść władzę rzeczywistą, jak najbardziej materialną,
            konkretną, tu na Ziemi i teraz. Nie spieszno przecież kapłanom do zachwalanego
            przez nich życia pozagrobowego!
            • hanuta1 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! 06.10.04, 20:12
              agnostyk1 napisał:
              Proszę z tym poczekać do pełnioletności tychże dzieci i młodzieży i
              > nic mi do tego.

              Wychowywać ku wartościom dopiero od osiemnastego roku życia?! Nastolatki
              znarkotyzowane, panseksualne, nie widzące sensu życia przy boku swoich
              bezideowych staruszków, sorry, mogą nie dożyć osiemnastki...

              To bezczelne dążenie do zawładnięcia ich umysłami wstecznymi,
              > nienaukowymi doktrynami, by móc ich wykorzystywać ( głównie finansowo) w
              > dalszym okresie życia. Każdy kościół to zwykła instytucja obliczona na zysk.

              Tak se mów...

              > Prawdą jest, że towar przez nią sprzedawany jest najwyższej jakości bo
              > sprzedaje się bez mała od 1000 lat i ani jednej reklamacji!!! To życie
              > pozagrobowe. Nie weryfikowalne!!!
              Od 2000 lat, ale drobiazg (tam jakieś tysiąc!)

              Rewolucja Francuska, to przeżytek do potęgi!Choćby i umarli przyszli do Ciebie,
              nic nie pomoże, nie uwierzysz. I pewnie nie przyjdą, new age też nie pomoże. A
              komu pomogło?Aaaamen.
              > Że głoszenie ewangelii jet zadaniem kościoła. Tylko ubocznym, by zaciemnić
              > główny cel działania - posiąść władzę rzeczywistą, jak najbardziej
              materialną,
              > konkretną, tu na Ziemi i teraz. Nie spieszno przecież kapłanom do
              zachwalanego
              > przez nich życia pozagrobowego!

              Rzekłeś. Popiełuszko.
            • Gość: kora Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 06.10.04, 23:04
              Nauka już tyle razy się skompromitowała, tyle razy wykazywano na różne sposoby
              jej niewystarczalność wobec lęków i niepokojów moralnych i egzystencjalnych.
              Twoje argumenty o ogłupianiu i wstecznictwie wziąłeś chyba z "Młodego
              agitatora" (rok wydania 1948). Zresztą możesz swoich dzieci nie posyłać na
              religię, a jeśli chcesz mnie tego zabronić to zmień Konstytucję.
              Jak na razie nie widzę konkurencji dla kościoła jeśli chodzi o moje potrzeby
              duchowe. Póki nie masz alternatywy, odczep się.
              I nie rzucaj oszczerstw. Popiełuszko, Kolbe to akurat najwyrażniejsze przypadki
              ale ilu nikomu nie znanych misjonarzy codziennie w Afryce naraża swoje życie. A
              może powiesz, że jadą tam się wzbogacić? Tylko czym?
              • Gość: agnostyk1 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 07.10.04, 22:06
                Kora napisała:
                >Zresztą możesz swoich dzieci nie posyłać na
                >religię, a jeśli chcesz mnie tego zabronić to zmień Konstytucję.

                Gdzie Ci ktoś coś zabrania.
                >Póki nie masz alternatywy, odczep się.

                Delikatnie się wyrażasz. Fakt tylko prawdę pisać a natychmiast zostajesz
                potraktowany arogancko. Proszę mi tu nie wciskać Popiełuszki, kolbego i dołów
                kleru KrK. Przedstawię Ci ich biedę:
                170.000 ha naszej ziemi znajduje się w posiadaniu KrK (bez nieruchomości);
                560.000.000 zł kosztuje państwo rocznie nauka religii w szkołach;
                1.200.000.000 zł wynoszą roczne koszty utrzymania przez państwo klerykalnej
                branży zawodowej;
                7.000.000.000 zł dochodu z gospodarczej aktywności KrK nie jest opodatkowane.
                Roczne przychody tego koncernu wynoszą ok. 10 miliardów zł.
                Jeżeli przyjąć, że duchownych w Polsce mamy ok. 30 tyś. to na jednego przychód
                roczny przypadnie ok. 333.000 zł. Ziemii przypadnie na jednego duchownego
                (przecież nie rolnika) 5,5 ha. nieruchomości nie da się praktycznie oszacować.

                Proszę mi nie mówić o ubóstwie KrK. Ubogimi mogą jedynie być szeregowi
                wikariusze, zakonnicy czy misjonarze - to fakt lecz im bardziej w górę....?
                • Gość: kora Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 08.10.04, 10:15
                  "Gdzie Ci ktoś coś zabrania."

                  Tu:
                  "Nie jest już potrzebne kurczowe trzymanie się nauczania religii, mamy XXIw a
                  indoktrynacja DZIECI i młodzieży to przecież nic innego jak próba ich
                  ogłupienia. Proszę z tym poczekać do pełnioletności tychże dzieci i młodzieży i
                  nic mi do tego. To bezczelne dążenie do zawładnięcia ich umysłami wstecznymi,
                  nienaukowymi doktrynami, by móc ich wykorzystywać ( głównie finansowo) w
                  dalszym okresie życia."

                  Poza tym:
                  Stan cudzego konta to nie twoja sprawa. Co najwyżej podatników. Na mnie te
                  liczby nie robią żadnego wrażenia. Nie jestem wykorzystywana finansowo przez
                  kościół. Po prostu. I nie znam nikogo, kto by bna to narzekał oprócz tych
                  którzy raczej nie składają dziesięciny.


                  "Proszę mi nie mówić o ubóstwie KrK. Ubogimi mogą jedynie być szeregowi
                  > wikariusze, zakonnicy czy misjonarze - to fakt lecz im bardziej w górę....?"
                  To twój wybór, że dostrzegasz to co chcesz. Równie dobrze ja mogę
                  napisać "proszę mi nie mówić".

                  I przepraszam wrażliwe uszko za wszystkie straszne inwektywy i arogancję.

                  • Gość: agnostyk1 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.klc.vectranet.pl 08.10.04, 20:55
                    Przecież napisałem:
                    >Nie jest już potrzebne....
                    a nie nie wolno!!!
                    Co do pieniędzy Twoich i nnych osób płacących "ofiary", nic mnie to nie
                    obchodzi. Ja MUSZĘ, chcę czy nie, płacić za lekcje religii ( ok. 550.000.000
                    zł), fundusz kościelny ok. 80.000 000 zł, wszelkie kapelaństwa (w wojsku,
                    straży, szpitalach, więzieniach) oraz całkiem niezłe pieniądze samorządowe jako
                    darowizny, wieczyste użytkowania oraz rozbuchaną ochronę "zabytków" kościelnych
                    (np. parkingi pod kościołami. nowe chodniki, oświetlenie kościołów itp).
                    Łącznie jest tego ok. 1.200.000.000 zł rocznie. Pewnie tak jak duchowni nie
                    musisz płacić podatków od dochodu!
                    Możesz mi powiedzieć - dlaczego ja MUSZĘ? Ty możesz za to płacić, czy musisz?
                    Tyle tylko, że na Tobie te cyfry nie robią wrażenia. A na bezrobotnych,
                    bezdomnych, wykluczonych, matkach samotnie wychowujących dzieci, głodnych
                    dzieciach w szkole, nie mających za co wykupić lekarstwa, emerytach i
                    rencistach, którym nie rewaloryzuje się świadczeń, pielęgniarkach,
                    nauczycielach???
                    >Stan cudzego konta to nie twoja sprawa. Co najwyżej podatników.
                    W zacietrzewienu trochę się zagalopowałaś. Jestem przecież podatnikiem.
                    • Gość: kora Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 10.10.04, 10:26
                      Też uważam że nie powinieneś płacić na katechezę czy posługę kapłańską.
                      Absolutnie się z tym zgadzam. Co do ochrony zabytków to nie wiem na ile jest
                      rozbuchana. Już w historii zamieniano kościoły na elewatory. Ale to nie ja
                      ustalam, jak rozdziela się pieniądze z podatków. Natomiast nie jest to podstawą
                      do oczerniania księży,zwłaszcza w czambuł, i zarzucania im hipokryzji.
                      • Gość: agnostyk1 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 10.10.04, 19:39
                        Kora napisała:
                        >Już w historii zamieniano kościoły na elewatory.

                        A nie wiesz Ty czasem ile cerkwi prawosławnych KrK zamknął, zamienił na
                        kościoły katolickie, i pewnie elewatory także (oczywiście rękami polkich władz
                        cywilnych) na ziemiach wchodnich w okresie międzywojennym. Bo ja mam
                        informaccje, że moło tego być do 800.

                        Jak można nie mówić o hipokryzji, kiedy nagminnie widzi się i słyszy o tym, że
                        duchowni co innego mówią a co innego robią.
                        • Gość: kora Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 12.10.04, 12:43
                          Czyli zgadzasz się że to źle zamieniać kościoły na elewatory? O to chodzi. A
                          może wiesz też o obecnym stosunku kościoła katolickiego do prawosławia i innych
                          wyznań? Bo twoja wiedza jest bardzo wybiorcza.
                          Powtarzam: takie teksty jak "nagminnie widzi się i słyszy" są stronnicze i
                          niesprawiedliwe. Zależy, czego się chce słuchać i na co patrzeć.
                          Nie mówiąc już o tym że drogowskaz nawet jeśli sam nie idzie drogą, którą
                          wskazuje, może pokazywać drogę prawidlową. I samo to ze ją pokazuje jest
                          wartościowe. Jezus przychodzi nawet przez brudne ręce kapłana do brudnego
                          czlowieka.
                          Pewnie że to dla kościoła bardzo żle ze są księża i świeccy też którzy ściągają
                          na cały kościół złe opinie, ale nie można krzywdzić tych co starają się jak
                          najlepiej robić co do nich nalezy. A jest ich duzo i przewaznie są cisi.






                          • Gość: agnostyk1 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 12.10.04, 20:24
                            Nie jestem przeciwnikiem żadnej religii, żadnego Boga, ba kościoła nawet.
                            Jeżeli wypełnia on swoją powinność w stosunku do wiernych, wprowadzając tym
                            komu to potrzebne wewnętrzny spokój, to przecież jest to jak najbardziej
                            poprawne.
                            Sprzeciwiam się klerykalizmowi, czyli wpychaniu się na siłę kościołów ( i tu
                            znowu obojętne jakich) a w zasadzie części duchowieństwa, w życie społeczne i
                            polityczne kraju w którym żyję. Uważam za niedopuszczalne, by jakikolwiek
                            kośćiół wywierał naciski na polskie władze ustawodawcze czy wykonawcze aby w
                            naszym prawie znajdowały się dogmaty ( imperatywy) wiary. Mówię tu np. o
                            wartościach chrześciańskich w masmediach, prawie o aborcji, wychowaniu
                            seksualnym, antykoncepcji, badań prenatalnych, czy hamowaniu rozwoju nauki w
                            dziedzinie embrionologii. Jeżeli jest to moralna sprawa kościoła to tylko jego
                            wyznawców powinna obowiązywać ( proszę nie mylić wartości ogólnoludzkich).
                            Posługiwanie się prawem cywilnym dla osiągania celów duchowieństwa jest
                            klerykalizmem. Wprowadzanie religii do szkłó jest jaskrawym przykładem
                            wpychania w życie państwowe działalności czysto religijnej!
                            • Gość: kora Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 12.10.04, 22:51
                              Antykoncepcja jest przez Kościół uznana za szkodliwą, ale nie dotyczy to
                              przecież niekatolików.
                              Co do wychowania seksualnego to każdy rodzic powinien mieć prawo postępowania
                              zgodnie z własnymi przekonaniami, o ile to nie szkodzi dziecku. I Kościół tak
                              to przedstawia.
                              Co do embrionologii za mało się na tym znam. Nigdy nie będę w stanie sama
                              ocenić co tu jest szkodliwe czy moralnie niewłaściwe.
                              Aborcja i badania prenatalne (Kościól przecież uznaje te ostatnie za dobre,
                              jeśli przynoszą korzyść dziecku) to inna sprawa. Nie chodzi tu o moralność
                              katolicką tylko o obronę żywych ludzi przed zabiciem. Tylko błagam, nie
                              wchodżmy już w dyskusję, od kiedy embrion można nazwać człowiekiem.
                              Co do religii w szkołach (pomyśleć że to główny tutaj temat - zapomniałam już o
                              tym) to chyba przesadzasz. To raczej powrót do tradycji, który miał wydżwięk
                              polityczny (wreszcie można, bo padła komuna). Wydaje mi się że potrzeba złej
                              woli, żeby ta religia w szkole tak przeszkadzała. Bo przecież można nie chodzić
                              i chyba nikogo to nie dziwi. Zresztą, księżom -przynajmniem moim znajomym-
                              wcale się to tak bardzo nie podoba. Religia ma w szkole nieokreślony status,
                              barszo trudno dogadać się z młodzieżą. Nic w tym fajnego.
                              • Gość: LMB Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.10.04, 09:09
                                > Antykoncepcja jest przez Kościół uznana za szkodliwą, ale nie dotyczy to
                                > przecież niekatolików.

                                Niestety dotyczy. W Wielkiej Brytanii niepełnoletni może dostać prezerwatywy z
                                NFZ w każdej przychodni. Wskaż mi przychodnię w Polsce, która daje małotatom
                                środki antykoncepcyjne. Bo ja znam tylko jedno takie miejsce - festiwal Owsiaka.

                                Nie wspomnę już o skandalicznym wymuszaniu braku aborcji na niekatolikach.

                                > Aborcja i badania prenatalne (Kościól przecież uznaje te ostatnie za dobre,
                                > jeśli przynoszą korzyść dziecku) to inna sprawa. Nie chodzi tu o moralność
                                > katolicką tylko o obronę żywych ludzi przed zabiciem.

                                Co to za brednie o zabijaniu ludzi? Chesz przekonać się, że sześciotygodniowy
                                płód to nie dziecko? to spróbuj go uratowac w przypadku śmierci matki.
                                Pięciomiesięczne - OK, może przeżyje. Ale nie wciskaj mi tu bajeczek, że
                                sześciotygodniowy płód to człowiek. Nie jest nim niwe tylko biologicznie. Także
                                kościół stwierdził, że płód jest człowiekiem od któregoś tygodnia.

                                To jest właśnie moralność katolicka - wymuszanie własnego prawa na całości
                                społeczeństwa.

                                • Gość: kora Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 14.10.04, 11:16
                                  Antykoncepcja jest przez Kościół uznana za szkodliwą, ale nie dotyczy to
                                  > > przecież niekatolików.
                                  > Niestety dotyczy. W Wielkiej Brytanii niepełnoletni może dostać prezerwatywy z
                                  > NFZ w każdej przychodni. itd.
                                  No to załóż partię która to w Polsce zmieni wygraj wybory i już. A problem czy
                                  pelnoletni będa tego chcieli dla swoich dzieci to inna sprawa. Ja bym tego nie
                                  chciala.
                                  >
                                  > To jest właśnie moralność katolicka - wymuszanie własnego prawa na całości
                                  > społeczeństwa.
                                  To nie jest prawo katolickie tylko uniwersalne. Kiedyś uznano ze indianie nie
                                  sa ludzmi zeby ich spokojnie wyzynac.
                            • hanuta1 Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! 21.10.04, 22:35
                              Mówię tu np. o
                              > wartościach chrześciańskich w masmediach, prawie o aborcji, wychowaniu
                              > seksualnym, antykoncepcji, badań prenatalnych, czy hamowaniu rozwoju nauki w
                              > dziedzinie embrionologii. Jeżeli jest to moralna sprawa kościoła to tylko
                              jego
                              > wyznawców powinna obowiązywać ( proszę nie mylić wartości ogólnoludzkich).

                              Masz prawo do wybicia wszystkich swoich potomkow -ABORCJA
                              Nieprzekazywania swoich genów dzieciom (własnym) - Antykoncepcja
                              Niewychowywania cudem ocalonych z tego embriologicznno- antykoncepcyjno_-
                              aborcyjnego - sajgonu dzieciaków w oparciu o wartości (chrześcijańskie?
                              ogólnoludzkie? humanistyczne? Na jedno wychodzi...)- Ateizm.
                              Masz PRAWO. I przestań określać obronę dzieci przed takimi "ojcami" przy pomocy
                              sformułowań typu:" Posługiwanie się prawem cywilnym dla osiągania celów
                              duchowieństwa jest klerykalizmem" .Nie jesteś przeciwnikiem żadnej religii???
                              Nie wierzę .
                              Agnostyk 2.
                              • Gość: marta Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.04, 01:11
                                tak jest!
                                myslę, że dyskusja ta osiągnęła taki poziom absurdu, iż musiała paść ta
                                odpowiedź. W pewnym momencie trzeba powiedziec po prostu NIE!
                                Jestem chrześcijanką i nie zmuszam nikogo, aby chodził do mojego kościoła (ja
                                chodzę do Kościoła katolickiego).
                                Kosciół katolicki, mimo wielu słusznych zastrzeżeń co do jego działalności w
                                przeszłości i obecnie jest demonizowany.
                                Żyjemy wszyscy w społeczeństwie i juz przez sam ten fakt NIKT NIE JEST SOBIE
                                SAM PANEM, lecz żyje wśród innych i z nimi. Jesli ktoś chce sam decydować o
                                swoim wyznaniu lub jego braku nic nie stoi na przeszkodzie (ma to
                                zagwarantowane prawem i obowiązującymi normami współzycia społecznego; nikt
                                rozsądny też dzisiaj tego nie kwestionuje), nie ma jednak żadnego prawa do
                                narzucania większości tego, co mu się wydaje.
                                Nie wszystkie tzw. poglądy są równoprawne, dlatego proszę nie stawiać na jednej
                                płaszczyźnie Pana Jezusa i szatana - co tu się zdarzyło.
                                Ponadto jeżeli ktoś o religii mówi, że jest ideologią, to właściwie trudno
                                prowadzić dalszą dyskusję, bo rozmawia się wtedy jak ze ślepym o kolorach, albo
                                jak to napisał Dostojewski, rozmowa wierzącego z ateistą będzie zawsze rozmową
                                NIE O TYM.
                                Podsumowując to, co napisała powyżej hanuta1 powiem - Człowieku! Jesli nie
                                chcesz, nie musisz przetrwać, ale pamietaj, jak jest powiedziane w Ewangelii -
                                "gorszenie maluczkich" nie bedzie Ci zapomniane i wybaczone.
                          • Gość: LMB 2000 lat KRK IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.10.04, 09:03
                            > A może wiesz też o obecnym stosunku kościoła katolickiego do prawosławia
                            > i innych wyznań?

                            Obecny stosunek do innych wyzwań, w porównaniu z 2000 tysiącami lat kościoła ma
                            się jak 1 do 100 (20 lat ostatniego papieża / 2000 lat KRK).

                            Chciałbym dodać, że wspomniana w poprzednim poście historia z kościołem
                            ewangelickim - kradzież mienia - zdarzyła się po II wojnie. Czyli nie tak dawno.

                            Przy okazji, możesz nas oświecić kiedy KRK przeprosił za wpisanie Kopernika na
                            listę bluźnierców? Było to w ubiegłym dziesięcioleciu czy później?

                            > Powtarzam: takie teksty jak "nagminnie widzi się i słyszy" są stronnicze i
                            > niesprawiedliwe.

                            Zaiste, nie wspominasz że "są nieobiektywne". W normalnej konwersacji byłby to
                            zarzut nr. 1.

                            > Jezus przychodzi nawet przez brudne ręce kapłana do brudnego czlowieka.

                            Co z tego, jak tłuszcza w kościele nie rozumie tego człowieka? Zresztą Jezus nie
                            we wszystkim miał rację, a część rzeczy obecnie nie ma zastosowania - np. "jak
                            cię uderzą, nadstaw drugi policzek".

                            > Pewnie że to dla kościoła bardzo żle ze są księża i świeccy też którzy
                            > ściągają na cały kościół złe opinie, ale nie można krzywdzić tych co starają
                            > się jak najlepiej robić co do nich nalezy.

                            Gubisz proporcje. Zapewne najwięcej jest tych, którzy przyszli do KRK przeżyć
                            życie. Dużo nie trzeba robić, emerytura jest, poza tym świetny azyl dla gejów z
                            małych miasteczek - "teraz nikt nie będzie pytał dlaczego nie ożeniłem się". Tak
                            jest w każdej organizacji. Pozostali to ci, którzy się starają i ci, którzy
                            mieszają. Niestety ci drudzy popełniają takie przestępstwa, że starania tych
                            pierwszych bledną. Przypomnę:
                            - sprowadzanie samochodów bez cła na "dobra kościelne"
                            - ksiądz pedofil nie przyznaje się do winy, odmawia odejścia
                            - ksiądz psychopata odmiawia odejścia na ządanie biskupa
                            - ksiądz dyrektor jeździ najdroższym seryjnym samochodem świata
                            itp.

                            Porównaj to teraz z wysiłkami księży, którzy np. prowadzą obozy dla młodzieży.
                            Co jest bardziej spektakularne?

                            • Gość: kora Re: 2000 lat KRK IP: *.e / 213.25.195.* 14.10.04, 11:52
                              > Obecny stosunek do innych wyzwań, w porównaniu z 2000 tysiącami lat kościoła
                              ma
                              > się jak 1 do 100 (20 lat ostatniego papieża / 2000 lat KRK).

                              A nieprawda bo od soboru pod koniec lat 60. Sobor wytycza drogę kosciolowi i
                              bardzo się cieszę ze za moich czasów KRK jest na takiej dobrej drodze. A kiedy
                              sie patrzy na przeszlość jakby to były dzisiejsze czasy to czesto sie jej nie
                              interpretuje właściwie. Choć oczywiście zło to zło.

                              Przy okazji, możesz nas oświecić kiedy KRK przeprosił za wpisanie Kopernika na
                              > listę bluźnierców? Było to w ubiegłym dziesięcioleciu czy później?
                              Ale kogo?

                              Co z tego, jak tłuszcza w kościele nie rozumie tego człowieka? Zresztą Jezus ni
                              > e
                              > we wszystkim miał rację, a część rzeczy obecnie nie ma zastosowania - np. "jak
                              > cię uderzą, nadstaw drugi policzek".
                              Ta tłuszcza to zbiór tych brudnych ludzi. Kiedy patyrząc na ludzi widzi się
                              tłuszczę to coś jest nie w porządku.
                              Co do Jezusa - no comments.

                              A przeciwstawianie obozów dla młodziezy sztandarowym wykroczeniom księzy
                              przeciw prawu lub moralności jest celowo krzywdzące. Moze wspomnisz o księzach
                              i zakonnikach plci obojej ktorzy naprawdę się poświęcają. A poza tym, co wam do
                              księży zwłaszcza takich na poziomie wikariatu.
                        • Gość: LMB Przykład jest w Lesznie IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.10.04, 08:51
                          > A nie wiesz Ty czasem ile cerkwi prawosławnych KrK zamknął, zamienił na
                          > kościoły katolickie, i pewnie elewatory także (oczywiście rękami polkich władz
                          > cywilnych) na ziemiach wchodnich w okresie międzywojennym.

                          Mało mnie ziemie wschodnie obchodzą, ale mam przykład z własnego podwórka - w
                          Lesznie w normalnych czasach było 9 światyń. Każda innego wyznania. Teraz jest 8
                          kościołów katolickich, oraz ... zamknięta na cztery spusty żydowska. Nie dało
                          się jej przerobić małym kosztem na katolicką?

                          Tak, mieliśmy reformację, ale przyszedł KRK i cofnęliśmy się spowrotem do 15
                          wieku. To samo zresztą stało się w Poznaniu. Było 9 kościołów ewangelickich,
                          większość ukradł*) kościół katolicki.

                          Ukradł - używam tego słowa świadomie. Przy próbie negocjacji zwrotu jednego z
                          kościołów, parafianie odpowiedzieli "prędzej spalimy, niż oddamy".
                          • Gość: kora Re: Przykład jest w Lesznie IP: *.e / 213.25.195.* 14.10.04, 11:26
                            - w
                            > Lesznie w normalnych czasach było 9 światyń. Każda innego wyznania. Teraz
                            jest
                            > 8
                            > kościołów katolickich, oraz ... zamknięta na cztery spusty żydowska. Nie dało
                            > się jej przerobić małym kosztem na katolicką?
                            >
                            > Tak, mieliśmy reformację, ale przyszedł KRK i cofnęliśmy się spowrotem do 15
                            > wieku. To samo zresztą stało się w Poznaniu. Było 9 kościołów ewangelickich,
                            > większość ukradł*) kościół katolicki.
                            >
                            > Ukradł - używam tego słowa świadomie. Przy próbie negocjacji zwrotu jednego z
                            > kościołów, parafianie odpowiedzieli "prędzej spalimy, niż oddamy".


                            A skąd mogę wiedziec jak bylo naprawde. Przyklady z wlasnego podworka mają tę
                            wadę że postronni znaja wersję tylko jednej strony. Moze tym 8 wyznaniom nie
                            zalezało tak bardzo skoro łatwo się dali wykurzyć.
                  • Gość: LMB Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 14.10.04, 08:46
                    > Poza tym:
                    > Stan cudzego konta to nie twoja sprawa. Co najwyżej podatników.

                    Jestem podatnikiem.

                    > Na mnie te liczby nie robią żadnego wrażenia

                    Bardzo niedobrze. Tyle pieniędzy idzie uprzywilejowanymi korytarzami. Ja płacę
                    podatki, i trochę mnie boli, że kler jest uprzywilejowany.

                    > > "Proszę mi nie mówić o ubóstwie KrK. Ubogimi mogą jedynie być szeregowi
                    > > wikariusze, zakonnicy czy misjonarze - to fakt lecz im bardziej w górę...
                    > To twój wybór, że dostrzegasz to co chcesz.

                    Banał.

                    > I przepraszam wrażliwe uszko za wszystkie straszne inwektywy i arogancję.

                    Inwektyw nie widziałem, a arognacja w standardzie KRK - np. Giertych.
                    • Gość: kora Re: Nie będzie religii w przedszkolu! Wiktoria! IP: *.e / 213.25.195.* 14.10.04, 11:19
                      Banał.

                      Banały przewaznie są prawdziwe. Wiosna jest naprawdę radosna a zachód slonca
                      oszałamniający.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka