Dodaj do ulubionych

Bywały w świecie lokalny patriotyzm

15.09.04, 11:06
Wszyscy kochamy swoje miasta, rozpiewamy się w zachwytach nad nimi, a
oszczercom kwestionującym ich niewątpliwy urok odszczekujemy się zajadle.
Ale... Czy kiedykolwiek wyścibiliśmy nos poza własne podwórko? Na ile
przekonanie o świetności naszego miasta ma swoje uzasadnienie w postaci
porównania do miast, miasteczek i miejsc pozostałej, nie tak znowu małej,
części kraju?

Chciałbym zapoznać się z Waszymi opiniami na temat reszty kraju (w
szczególności dużych miast, które stanowią wizytówkę danego regionu),
opartymi oczywiście nie na stereotypowych wyobrażeniach, czy opowiadaniach
cioci-podróżniczki, a na wrażeniach z osobiście odbytych wojaży, wyjazdów
służbowych, czy nawet długoletniego pobytu. Podróże kształcą, powiadają. Jak
więc pod wpływem tych eskapad zmienił się obraz Waszych "małych ojczyzn"? Czy
utwierdziły Was w przekonaniu o ich niepowtarzalnym uroku, czy też może
sprawiły, że miasto Wasze jawić poczęło się w nieco bledszym świetle? Pytam
nie tylko o przeżycia wstrząsające i monumentalne typu: "ujrzałam gdańską
Katownię i Kraków już nigdy nie będzie taki sam", a o te osobiste, intymne
nawet drobnostki także - "wrocławscy policjanci są zdecydowanie milsi od
szczecińskich".
Obserwuj wątek
    • vasconcelos Re: Bywały w świecie lokalny patriotyzm 16.09.04, 18:07
      STEREOTYP: warszawiacy są nieprzyjaźni.
      WERYFIKACJA: w większości przypadków prawda.

      STEREOTYP: Poznań to miasto gospodarne.
      WERYFIKACJA: nieprawda.

      STEREOTYP: Kołobrzeg to doskonałe miejsce na wczasy nad morzem.
      WERYFIKACJA: guzik prawda! Tłok, smród, głośno i długie czekanie na obiad.
    • Gość: K.B. Re: Bywały w świecie lokalny patriotyzm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.04, 18:35
      W Warszawie, podobnie jak w Poznaniu, bardzo dużo młodych ludzi używa
      niecenzuralnych słów, co o wiele rzadziej zdarza się w Krakowie.
    • Gość: K.B. Re: Bywały w świecie lokalny patriotyzm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.04, 18:36
      Warszawscy studenci to wieczni balangowicze.
    • Gość: K. z Warszawy Re: Bywały w świecie lokalny patriotyzm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.04, 18:51
      Warszawa jest miastem o wiele mniej przyjaznym dla człowieka, niż
      Poznań.Przykłady można mnożyć. Mieszkam w Warszawie i ilekroć wyjeżdżam
      do innego miasta, to z przyjemnością patrzę na uśmiechniętych ludzi, którzy nie
      biegają ulicami z obłędem w oczach.Atmosfera wiecznego pośpiechu i napięcia
      jest spowodowana moim zdaniem ogromnymi odległościami, jakie codziennie musimy
      pokonywać/często w urągających warunkach/, aby dojechać do pracy i nie tylko.
      Wieczne korki na ulicach wyzwalają w ludziach agresję. Taki trudny ranek /1,5
      godzinny korek/ często rzutuje na atmosferę w pracy-przynajmniej na początku
      dnia. Czasem naprawdę chce mi się stąd wyjechać na stałe, coraz częściej o tym
      myślę. Może Poznań?
    • Gość: K. z Warszawy Re: Bywały w świecie lokalny patriotyzm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.04, 19:07
      Najlepsze rogale sprzedają w Poznaniu w dniu 11.XI. One chyba mają swoją nazwę,
      dokładnie nie przytoczę, ale ich nazwa związana jest z imieniem Marcin. Chyba
      zwą je "Marcińskie".
    • Gość: K.B. Każde miasto ma swój urok... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.04, 22:33
      i niepowtarzalną atmosferę,klimat a nawet zapach. Nie wszędzie jednak czujemy
      się dobrze.Są miejsca, w których pomimo, że przebywamy po raz pierwszy, wydaje
      nam się, że już tu byliśmy.Takie uczucie miałam, gdy po raz pierwszy zwiedzałam
      Sandomierz. Szkoda, że tak mało jest to miasto spopularyzowane. Jest też coś w
      Kazimierzu Dolnym nad Wisłą, jakaś magia, która czyni to miasto jedynym w swoim
      rodzaju. Mankamentem Kazimierza jest jednak ciągły tłok i gwar. Najlepiej
      pojechać tam w dzień powszedni po południu, jak wszystkie szkolne wycieczki już
      się rozjadą. W weekendy też tam bywa tłoczno. Magiczne są niektóre zakamarki
      Bieszczad! Z zagranicznych miast swoją magię ma Praga, Wiedeń, Budapeszt,
      Londyn, Paryż. Okropnie jest natomiast w Kairze i Delhi, nigdy bym tam nie
      chciała mieszkać. Ale gdy wracam po kilkutygodniowej nieobecności do domu, to
      nawet moja Warszawa, na którą tak nieraz narzekam wydaje mi się przyjazna i
      kochana mimo, że na co dzień trudno sie w niej żyje.
    • Gość: Poznańczyk Re: Bywały w świecie lokalny patriotyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 22:55
      Kraków ma bardzo ładne zabytki, jedyne w swoim rodzaju centrum (te uliczki
      wąskie pomiędzy kamieniczkami - cudo), ale kawałek dalej (dworzec główny) to
      już okropnie: brudno, bałagan (dworzec PKS- masakra...)
    • Gość: kry/w-wa Lubię IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 20:40
      ludzi mieszkających w Poznaniu. Jawią mi się jako ludzie kulturalni, prawi,
      pracowici, oszczędni, gospodarni, lojalni, odpowiedzialni, solidni w pracy,
      przyjacielscy, towarzyscy. Można na nich polegać. Mąż mojej siostry ciotecznej
      jest poznaniakiem i takiego Go widzę. To bardzo dobry człowiek, a przy tym
      zawsze bardzo zadbany. Dba także na co dzień o swoje zdrowie i kondycję. Dla
      mnie to mężczyzna-ideał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka