Gość: żak IP: *.icpnet.pl 24.10.04, 21:17 Komuno wróć...! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Re: Kres studenckich stołówek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 21:53 Żołądkowski Andrzeju, nie Żołądkuj się. U nas bieda i u Ciebie bieda. Takie Życie. R. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hirsz Chcesz żeby mięso znów było na kartki, matołku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 00:08 Bo właśnie to było za komuny, którą ja jeszcze pamiętam, a ty najwyraźniej nie, skoro takie BZDURY piszesz! Naucz się gotować, jak ci na stołówce za drogo. I NAUCZ SIĘ, że samodzielne życie KOSZTUJE, więc żaden dobry wujek nie będzie ci do końca życia do wszystkiego dopłacał. Mnie nie było stać na dzienne studia, więc pracowałem i uczyłem się zaocznie. Gdybym miał jednak takie podejście do życia jak ty, to pewnie też darłbym mordę, że ma wrócić komuna, bo nie chce mi się pracować i niech ktoś mnie utrzymuje. Żałosny jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Re: Chcesz żeby mięso znów było na kartki, matołk IP: 213.17.204.* 25.10.04, 00:19 A kiedy studiowałeś???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blee Re: Chcesz żeby mięso znów było na kartki, matołk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.04, 14:26 Mięsko na kartki było dopiero,jak Solidarność strajki zaczęła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaJo Re: Chcesz żeby mięso znów było na kartki, matołk IP: *.ce.put.poznan.pl 26.10.04, 13:41 > Mięsko na kartki było dopiero,jak Solidarność strajki zaczęła. Bo wcześniej było tylko dla wybranych za żółtymi zasłonami, a motłoch miał stać w kolejce i czekać na ochłapy z pańskiego stołu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin A może sprywatyzować? IP: *.g3.pl 25.10.04, 09:13 Ja czegoś nie rozumiem. Skoro opłaca się jeść studentom w innych lokalach w mieście i, jak sądzę, ich właścicielom opłaca się gotować dla studentów, to dlaczego nie opłaca się tanio gotować w stołówkach? Muszą widać zbańczyć aby na ich miejscu pojawiała się prywatna firma... Jeśli tak jest, to jest jeszcze jednen wniosek - przykry dla wszystkich podatników, którzy do stołówek dokładali: publiczne pieniądze na dopłaty do posiłków były marnowane. A co do komuny - niestety ją pamiętam (studiowałem 1983-1989) i wolałbym nie wracać do tych czasów. Co z tego, że może ktoś mi podawał za pół darmo kapuśniak, gdy po paszport musiałem stać tydzień, a w sklepach było zupełnie pusto.... Odpowiedz Link Zgłoś
vasconcelos Żal za komuną? 25.10.04, 13:18 Masz rację, Marcinie. Pod koniec artykułu pojawia się gdybanie nt. nowych fastfoodów w miesjce stołówek. Ale skoro studenta stać na takie żarcie (np. hamburger za 4,5zł czy McZestaw za 10zł), to jakim cudem nie stać go na dwudaniowy obiad za 7,5zł? Ważna jest też kwestia barów mlecznych. Fakt, że dotowane są przez państwo, niemniej funkcjonują i wydają smaczne i tanie posiłki (korzystam i chwalę sobie). I pytanie Marcina jest jak najbardziej na miejscu: skoro takie GSS Społem może otworzyć czy wyremontować kolejny bar w mieście, dlaczego stołówka studencka nie może przekształcić się i wydawać posiłki wzorem tanich barów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I-sekretarz Re: Żal za komuną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 17:54 Bo właścicielom stołówek studenckich skończyło się eldorado. Uczelnia może dotowac posiłki obnizająć naprzykład zapłatę za umowę ajencyjną Tylko jak będzie można zdobyć "lewą " kasę. A zdrugiej strony 7,5 zł to znowy nie majątek. Piwo kosztuje więcej ( 3 but) Odpowiedz Link Zgłoś
vipunia Re: A może sprywatyzować? 26.10.04, 10:39 Na AE jest firma z tego co wiem z konkursu (przetarg?), obiady są za 6,50, ale czy AE dopłaca do tego nie wiem, raczej firma ma lokal taniej, ale to już racze zajęcie dla Gazety :) Pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
marioooo Re: Kres studenckich stołówek? 25.10.04, 17:55 skonczylem studia w tym roku. do domu mialem bardzo daleko wiec jadlem na stolowkach ale do czasu. po pierwszym roku stwierdzilem ze wole ugotowac sobie cos sam i ze bedzie taniej. jeszcze taniej wychodzilo gdy dokladali sie kumple z pokoju obok. stolowke traktowalem jako ostatecznosc (np. brak czasu bo po zajeciach jechalem do pracy, lub gdy baaaardzo nie chcialo mi sie gotowac). szkoda, ze zniknely dofinansowania ale studanci to najbogatsza czesc spoleczenstwa. jako przyklad moze posluzyc znajoma, ktora kupowala zeszyty w twardych, lub wymyslnych okladkach a jadla suche bulki i kisiel zeby sie zapchac. wiec wybor jedzenie czy .......... (tu wpisac co komu pasuje) pozostwaiam studentom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: travia sztuciec aluminiowy IP: 217.11.137.* 26.10.04, 14:29 Profesor Skuratowicz mawial na wykladach z historii sztuki, by uwazac na sztucce,bo od "tych aluminiowych ze stolowek dostaniecie wrzodow"... Stolowka kojarzy mi sie z kartkami na mieso,ktore oddawalo sie kazdego pierwszego dnia miesiaca,a ktore przysylala mi moja matka.Poza tym byl chleb za darmo w wielkich ilosciach i ogromne kolejki okolo 12ej. No coz, stolowki pewnie w koncu przemina jak i nieboszczka komuna. Moznaby pomyslec o tym,by je zamienic na sprawnie dzialajace "mensy" znane mi z Wiednia i Berlina.Obiady sa niedrogie, a studenci maja specjalne rabaty wykupywane przez uczelnie.Poza tym moze wejsc tam kazdy i zjesc cos porzadnego. Odpowiedz Link Zgłoś