kiks4
29.10.24, 19:29
Dziwi mnie brak logiki w działaniach naszych lewicowych feministek. Chcąc podkreślić, że kobiety są w pełni równe z mężczyznami wprowadzają na siłę dziwaczne feminatywy. Pani minister- jest ministrą. Pani doktor- doktorką. I tak dalej. Czyli w warstwie językowej, wbrew ideom feminizmu, podkreślają zdecydowanie fakt , że są inne niż mężczyźni.
Ale nazwiska- od wieków różnicowane w zależności od płci i stanu cywilnego ( Nowak, Nowakowa, Nowakówna) unifikują. I nikogo wśród feministów i feministek to nie dziwi, że pani Nowakowa jest ministrem ale mówić trzeba, że pani Nowak jest ministrą.
Gdzie sens, gdzie logika? Jak mówił uczeń, wyrzucony z klasy na korytarz za puszczenie bąka w czasie lekcji. - Ja puściłem bąka ale mam czyste powietrze a oni siedzą w smrodzie.