Dodaj do ulubionych

zimowe dożywianie ptaków

19.01.25, 18:42
Jak co roku otworzyliśmy ptasią stołówkę.Sądzę, że mamy ponad 100 stołowników skoro w ciągu doby zjadają kilogram łuskanego słonecznika. Sikorka bogatka waży około 15 gramów, zjada w ciągu doby 50% masy ciała więc wychodzi 133. Ale bogatka jest największą sikorką a mamy różnych stołowników więc trudno policzyć, bo taki grubodziób ze zdjęcia na pewno zjada więcej.
Od początku sezonu nasze ptaszyny zjadły 40 kg, właśnie zamawiam kolejne 20 kg.
Obserwuj wątek
    • m-dyskretna Re: zimowe dożywianie ptaków 20.01.25, 16:51
      Niezły wynik. Moje miejskie ptaszyska są zdecydowanie mniej rozbestwione, bo kończą czwarty kilogram łuskanego słonecznika. W poprzednich latach karma szybciej schodziła, bo miałam stadko szczygłów. W tym roku nie przylatują.

      W moim zaprzyjaźnionym lesie sikorki już zaczynają tokować. Bardzo uaktywniły się dzięcioły. Wiadomo, że stukaniem znaczą swoje terytoria. Jednak wczoraj po raz pierwszy widziałam, że dochodzi między nimi do bijatyk. Najpierw jeden, gdzieś w oddali, ogłaszał panowanie nad tym kawałkiem lasu. Na to odpowiadał mu drugi, blisko mojego domu. Tak sobie "dyskutowały", aż ten bardziej oddalony przyleciał i pogonił konkurenta.
      • kiks4 Re: zimowe dożywianie ptaków 20.01.25, 17:14
        Nie powiem, żebym był zachwycony żarłocznością naszych ptasząt ale co zrobić, skoro tyle jest tutaj głodomorów. Koszt ziarna stanowi zauważalny udział w budżecie ale braciom mniejszym trudno odmawiać. Bardzo często jeszcze w bieliźnie pędzę do karmnika rano, gdy zauważę, że wszystko zjedzone- to chyba akurat zdrowe i dla mnie, taka krioterapia.
        • renepoznan Re: zimowe dożywianie ptaków 20.01.25, 18:58
          Nie wiem jednak czy zdajesz sobie sprawę, że dokarmianie w obecnym czasie gdy ptaki mają jedzenie z natury (nie ma pokrywy śniegu) robi im krzywdę. Odzwyczajają się od naturalnego zdobywania pożywienie. Jesteś skazany na wieczne ich dokarmianie.
          • kiks4 Re: zimowe dożywianie ptaków 20.01.25, 23:01
            daję sobie sprawę że nie mogę przerwać dokarmiania , bo zbyt wiele ich się tu zgromadziło, żeby znaleźć dostateczną ilość pokarmu naturalnego. Ale satysfakcja płynąca ze świadomości pomagania biednym istotom walczącym każdego dnia o przetrwanie jest większa od zdrowego rozsądku. Nie wiem, jak te małe stworki potrafią przetrwać mroźne noce. Są bardzo małe a im mniejsza istota tym większa w stosunku do masy powierzchnia jest skóry, przez którą ciepłokrwiste tracą ciepło.
            Tak przynajmniej mi się wydaje, może jakiś matematyk potrafi opisać to wzorem? Ja na palcach policzyłem, że gdy promień kuli wynosi 2 to stosunek powierzchni do objętości ( a tym samym do masy) wynosi 2.
            Ale już przy promieniu 20 (indyk?) ten stosunek wynosi 0,16, Czyli sikorka traci 12,5 więcej ciepła niż indyk.
            Jest późna noc, na wpół śpię więc może się mylę, proszę o sprawdzenie
          • m-dyskretna Re: zimowe dożywianie ptaków 21.01.25, 14:07
            W warunkach miejskich mają mniej pokarmu i miejsc schronienia, bo wycinamy im krzewy i sadzimy drzewa, które zimą nie są źródłem pokarmu. Moje ptaszyska nie dostają karmy przez cały rok. Zaczynają zaglądać do okna w październiku/listopadzie i przestają się stołować w marcu/kwietniu. Wynika to ze zmiany turnusu czyli zimujące u nas odlatują, a nasze przylatują i pojawiają się owady czyli ich ulubione jedzenie.
            • kiks4 Re: zimowe dożywianie ptaków 21.01.25, 17:04
              Dokładnie to samo jest na wsi. Zamiast łąk z różnorodnymi roślinami, produkującymi nasiona zjadane przez ptaki są pola uprawne, puste o tej porze. Wyjątkiem są rzepaki ozime, które przyciągają dziesiątki łabędzi oraz niezaorane ścierniska po kukurydzy, dające żurawiom szansę na znalezienia czegoś na ząb. Ale biedne, małe ptaszyny mogą liczyć tylko na człowieka.
              • renepoznan Re: zimowe dożywianie ptaków 22.01.25, 22:15
                Hm .. U mnie na wsi nie dokarmiam ale mam całe stada żerujące na tzw dzikim winie i ligustrze. A na polu sąsiada (po kukurydzy) żerują jakieś inne ptaki - mało się znam wiec nie powiem jakie. Na pewno nie żurawie bo te znam.
                • kiks4 Re: zimowe dożywianie ptaków 22.01.25, 23:09
                  Georg- warto wytężyć ucho gdy widzisz takie duże ptaki. Żurawie - z sobie tylko znanych powodów- drą się wniebogłosy podczas przelotów. Dzięki budowie tchawicy mają coś w rodzaju trąbki, znanej w orkiestrach i ich głos jest słyszalny z kilku kilometrów. Bociany co najwyżej klekoczą- ale z pewnością nie o tej porze roku
    • l.george.l Re: zimowe dożywianie ptaków 21.01.25, 23:58
      Przejeżdżając dziś przez Kaszuby, widziałem klucze bocianów. Czy to normalne?
      • kiks4 Re: zimowe dożywianie ptaków 22.01.25, 11:16
        To musiały być żurawie. Ostatnimi laty część żurawi próbuje zimować w Polsce i nawet im to wychodzi tam, gdzie zimy są bezśnieżne. Żurawie potrafią się wyżywić zieleniną więc tylko pokrywa śnieżna stanowi dla nich problem.
        Ponadto wzrósł areał kukurydzy uprawianej do produkcji etanolu na cele paliwowe ( trochę szkoda, bo Jack Daniel robi z tego znakomitą Tennessee Whiskey) przez zimę pozostają często niezaorane ścierniska z odpadami kukurydzianych kaczanów, co żurawie sobie bardzo cenią. No i mamy zimą stada żurawi.
        Więcej na temat tych wielkich ptaków:
        pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBuraw_(zwyczajny)
        • kiks4 Re: zimowe dożywianie ptaków 22.01.25, 11:17
          Pożywieniem bocianów są różne drobne organizmy, których zimą trudno szukać na zamarzniętych łąkach więc na pewno nie były to bociany.
      • m-dyskretna Re: zimowe dożywianie ptaków 22.01.25, 19:34
        Ludzie mają różne przywidzenia. Są tacy, którzy widzą białe myszy, Ty widzisz klucze bocianów. :) A tak zupełnie serio - jeżeli widziałeś klucz, to z pewnością nie były to bociany. One nie latają w tak zorganizowanych, uporządkowanych stadach. A poza tym jest zdecydowanie za wcześnie, bo nie ma jeszcze odpowiednich warunków atmosferycznych. Do tak długich wędrówek potrzebują prądów wznoszących. To są ptasi szybownicy, a nie gęsi, które mogą machać skrzydłami przez dziesiątki kilometrów.
        • l.george.l Re: zimowe dożywianie ptaków 23.01.25, 20:35
          Może macie rację. Skupiałem się na jeździe, bo debili morderców na drogach nie brakuje. Leciało coś duże białe, w grupie, myślałem, że bociany. A wiesz m-dyskretna, że je przewidzeń nie mam, nie chodzi za mną niewidzialny przyjaciel i nie gadam z nim.
          • kiks4 Re: zimowe dożywianie ptaków 23.01.25, 22:52
            W czasie jazdy lepiej darować sobie obserwację przyrody. Chyba, że jest się pasażerem.
          • l.george.l Re: zimowe dożywianie ptaków 24.01.25, 00:44
            Trochę poszperałem i niewykluczone, że to rzeczywiście były bociany. Nie wszystkie odlatują na zimę to po pierwsze, po drugie jeśli odlatują to niekoniecznie do Afryki.
            • m-dyskretna Re: zimowe dożywianie ptaków 24.01.25, 16:47
              Wiara w nieomylność powinna być Tobie obca. :)
          • qwardian Re: zimowe dożywianie ptaków 24.01.25, 06:57
            l.george.l napisał:

            > A wiesz m-dyskretna, że je przewidzeń nie mam, nie chodzi za mną niewidzialny przyjaciel i nie gadam z nim.

            Niewidzialny, ale wyczuwalny, kiedyś miał swoją Dobrusię..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka