IP: *.tpsa.techsys.pl 23.11.04, 00:09
ILE JUZ RAZY PRZYJELISCIE 'JEZUSA' Z RĄK HOMOSEKSUALISTÓW??
Jak wynika z różnych doniesień prasowych jest wielu homoseksualistów wśród
studentów wielu seminariów amerykańskich. Newsweek (20.V.02) ocenia, że
dotyczy to 50% studentów, podczas gdy w całej populacji jest ich zaledwie 5%.
The San Francisco Chronicle (14.V.02) podaje liczbę 97% gejów w seminarium
św. Patryka w Menlo Park, CA. (za The Wanderer 23.V.02). Oczywiście dotyczy
to też kadry nauczającej.


OPOKA
W KRAJU 42(63)
Kórnik sierpień 2002
Wydawnictwo seryjne, ukazujące się w nieregularnych odstępach czasu
pod redakcją Macieja Giertycha
Adres: ul. Parkowa 19/8, 62-035 Kórnik.

Papież zarządził obecnie specjalną wizytację apostolską we wszystkich
amerykańskich seminariach. W 1981 takiej oceny seminariów zażądał od
biskupów, a ci dali raport stwierdzający, że wszystko jest w porządku. Dziś
wiemy, że mijali się z prawdą. Teraz do biskupów zaufania nie ma. Będzie
wizytacja zewnętrzna. (W polskiej sprawie też była potrzebna wizytacja
watykańska).
Jak wynika z różnych doniesień prasowych jest wielu homoseksualistów wśród
studentów wielu seminariów amerykańskich. Newsweek (20.V.02) ocenia, że
dotyczy to 50% studentów, podczas gdy w całej populacji jest ich zaledwie 5%.
The San Francisco Chronicle (14.V.02) podaje liczbę 97% gejów w seminarium
św. Patryka w Menlo Park, CA. (za The Wanderer 23.V.02). Oczywiście dotyczy
to też kadry nauczającej. Nie tylko nie kryją się z tym, ale nauczają
o “seksualizmie” z pomocą ewidentnie pornograficznych podręczników, filmów
czy ilustracji, zachwalając różne zboczone upodobania. Katolicka nauka o
moralności jest pomijana lub ośmieszana. W ogóle z wiernością doktrynie
Kościoła na uczelniach katolickich USA nie jest dobrze. Konstytucja
Apostolska Ex Corde Ecclesiae z 15.VIII 1990 r. wzywająca biskupów by
pilnowali prawowierności nauczających nic tu nie pomogła. W imię wolności
akademickiej profesorowie nauczają co chcą.
Jest wiele relacji byłych kleryków o horrorze, jaki przeżywali w opanowanych
przez homoseksualistów seminariach. Wielu nie dotrwało do święceń. Wielu
wyrzucono jako “seksualnie zablokowanych”. Bez uzdrowienia seminariów nie
będzie odnowy amerykańskiego Kościoła. Oby zapowiedziana wizytacja coś dała.
Głośno ostatnio o pedofilii wśród duchowieństwa. Zatrważające wieści
docierają z USA i nie tylko (poniższe informacje pochodzą z The Catholic
World Report czerwiec 2002, chyba, że cytowane inaczej). Zakres problemu
zaskoczył wszystkich. W kraju, w którym ujawnione lubieżne wybryki prezydenta
nie starczają, by go usunąć z urzędu, tolerancja wobec zboczeńców jest
wyjątkowo duża, stąd też nie tak łatwo o zdecydowane działania korekcyjne,
których zabrakło. Znane biskupom przypadki molestowania seksualnego
nieletnich przez księży były wyciszane, często pieniędzmi, a winowajców
wysyłano do innych parafii, gdzie czynili dalej to samo (ujawniono już ten
proceder w 111 diecezjach z 178 istniejących w USA - w tym 8 z kardynałem na
czele - The Wanderer 20.VI.02).

Księża mają łatwy, oparty na zaufaniu, dostęp do ministrantów, stąd jeżeli są
homoseksualistami często ujawniają swoje skłonności wobec nieletnich. W USA
od lat, gdy pojawiały się skargi na takich księży, byli oni wysyłani do
ośrodków psychoterapeutycznych. W powszechnym przekonaniu winne one być czymś
takim jak ośrodki odwykowe dla alkoholików. Tymczasem okazało się, że są
czymś zupełnie innym. Psychoterapeuta, b. benedyktyn A.W. Richard Sipe,
twierdzi, że “księża są psychoseksualnie niedojrzali i zakochują się w
osobach o nieodpowiednim wieku” (International Herald Tribune 20-21-IV.02).
Inny psychiatra Stephen J. Rosetti, który pracował w takiej placówce, w
Instytucie św. Łukasza, podaje w książce pt. “A Tragic Grace: The Catholic
Church and Childs Sexual Abuse” (Tragiczna łaska: Kościół Katolicki i
seksualne krzywdzenie dzieci), że skłonności ku młodocianym da się leczyć, bo
to tylko odmiana homoseksualizmu i pacjenta można ukierunkować
na “rozwinięcie zadawalających stosunków z partnerami o odpowiednim wieku”.
Tak “wyleczeni” księża wracają do pracy duszpasterskiej.
A problem jest nie błahy. Na pewno w USA, a zapewne i w innych krajach, do
Kościoła wdarło się lobby homoseksualne. W sposób oczywisty w USA liczba
homoseksualnych duchownych, z reguły wzajemnie się znających i popierających,
osiągnęła taką masę krytyczną, że awanse w Kościele zaczęły się odbywać po
linii takich właśnie znajomości. Im więcej takich nominacji, tym trudniej
spodziewać się kompetencji przełożonych w zwalczaniu zjawiska.
ciemnogrod.net/owk/
www.ciemnogrod.net/owk/owk42.htm
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka