Dodaj do ulubionych

Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 13:59
ul. Roosevelta? Wielkiego przyjaciela wujka Stalina.
Obserwuj wątek
    • Gość: gosć Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? IP: *.icpnet.pl 20.01.05, 00:15
      Armi Czerwonej już nie ma,ale Delano Roosvelt zyje ;-)
      • Gość: O Do redakcji GAZETY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:59
        Droga Gazeto! Sprawa ul. Roosevelta pojawia się na tym forum drugi raz, więc
        nie jest błaha! To znaczy, że rzeczywiście taka nazwa ulicy w Poznaniu,
        mieszkańcom się nie podoba. W związku z tym proszę, żeby gazeta o sprawie
        napisała, co będzie przyczynkiem także do dyskusji na łamach papierowych, nie
        tylko sieciowych. Może urzędnicy i radni zauważą, że coś tu jednak nie pasuje w
        tej nazwie? Skoro zmienili nazwy ulic na Świerczewie, a Roosevelt był taką samą
        marionetką Stalina jak Sawicka czy ci inni. Może też jest szansa, żeby już
        teraz uhonorować Borejków, Musierowicz, Jeżycjadę? Jeżeli chcecie to się z wami
        skontaktuję i wyjaśnię jak wiele jest zarzutów wobec Roosevelta. Zapewniam, że
        nie są one byle jakie. vide: Powstanie 44, Sprawa Honoru - obie wydane w 2004.
    • Gość: gosć Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? IP: *.icpnet.pl 20.01.05, 00:17
      Franklin Delano - dla jasności
      • mantis77 Mój idol 20.01.05, 00:32
        4 razy wybrany prezydentem w USA i nawet mu nie przeszkadzało że był
        niepełnosprawny.

        Jak ktoś zna ciekawe książki o nim proszę o tytuły sobie poczytam więcej niż z
        encyklopwdii i netu. Szczególnie interesuje mnie życie prywatne tak wielkiej
        postaci.
        • Gość: mareka1 Re: Mój idol IP: *.icpnet.pl 20.01.05, 00:59
          Mam wrażenie,że "parapet" miał na myśli to :
          Kolejnym punktem wprowadzenia systemu stalinowskiego były decyzje w sprawie
          Polski, podjęte na konferencji w Jałcie 11 lutego 1945 roku przez Wielką
          Trójkę, do której należeli: przywódca Wielkiej Brytanii- Winston Churchill,
          prezydent USA- Franklin Delano Roosevelt i ZSRR- Józef Stalin. Zatwierdzono
          zabór przez ZSRR jako republiki związkowej. „Władza Ludowa” (komuniści będący
          pod wpływem ZSRR) rozpoczęli akcje zastraszania ludności. Brutalne pacyfikacje,
          rabunki i rozstrzeliwania stały się codziennością. W okolicach Lublina więziono
          ok. 8 tys.osób. Zamordowano między innymi oficerów AK.
          NKWD (tajna policja rosyjska) przeprowadziła aresztowania i śledztwa przywódców
          Polski Podziemnej. 21 kwietnia 1945 roku w Moskwie premier Rządu Tymczasowego-
          Edward Osóbka-Morawski oraz Józef Stalin, podpisali na dwadzieścia lat Układ o
          Przyjaźni Pomocy Wzajemnej i Współpracy. Wielu Polaków znalazło się w ZSRR.
          Najstraszniejszy los spotkał ok. 50tys.nowych zesłańców, głównie żołnierzy i
          oficerów AK oraz działaczy Polski Podziemnej, aresztowanych i wywiezionych w
          głąb ZSRR w chwili zajmowania Polski przez Armię Czerwona. Dołączyli oni do
          tysięcy Polaków umierających w radzieckich łagrach, gdzie znaleźli się jeszcze
          w czasie wojny. Niedożywieni, zmęczeni, przepracowani, pozbawieni dostępu do
          podstawowych dóbr kultury, tonęli w otchłani archipelagu „Gułagu”.
          -
          • Gość: mareka1 Re: Mój idol IP: *.icpnet.pl 20.01.05, 01:00
            To był fragment z :
            sciaga.az.pl/wyst.php?id=888
            • Gość: O Roosevelt powinien zniknąć z mapy Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 01:17
              Niestety ten palant i dupek Roosevelt nadal ma ulicę w Poznaniu. Była na tym
              forum kiedyś propozycja żeby mu tę nazwę odebrać. Niestety radni nie podjęli
              tematu. Być może chodzą do tamtejszego pubu U FRANKLINa na ul. Roosvelta,w
              którym spotykają się policjanci z komendy na Jeżycach ;-) Ja właśnie czytając
              ostatnio książki jak Powstanie 44 Daviesa doszedłem do wniosku, że Roosevelt
              jesat trzecim po Hitlerze i Stalinie (to jasne)politykiem który najbardziej
              zaszkodził Polsce w czasie II wojny. Mówię zupełnie poważnie. Roosevelt bał się
              i fascynował Stalinem i dawał mu wszystko. Polskę oddał mu zupełnie
              dobrowolnie, nie stawiał się. Dlatego ul. Roosevelta powinna mieć zmienioną
              nazwę. Może np. na ul. BOREJKÓW??? UWAŻAM ŻE TO ŚWIETNY POMYSŁ. POPRZYJCIE MNIE
              I ZROBIMY TO! WYWALIMY ROOSEVELTA!
              • Gość: parapet Re: Roosevelt powinien zniknąć z mapy Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 07:31
                Jeszcze lepiej opisany jest stosunek Roosevelta do Polski w "Sprawie Honoru". O
                dziwo autorami są Amerykanie.
    • Gość: dr huckenbush Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 01:16
      Niestety tak, i to jedna z wiekszych w miescie :(
      • Gość: couleur3 Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? IP: *.238.99.218.adsl.inetia.pl 20.01.05, 08:58
        Kiedyś coś słyszałem , że chodzi o Roosvelta seniora tego z I WŚ, czy to jednak
        nieprawda ? Ja proponuję zmianę na Reagana - też amerykańki prezydent , więc
        nikt nie zarzuci nam antyamerykańskości, a kandydat lepszy - tak uważam.
    • Gość: mareka1 Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? IP: *.icpnet.pl 20.01.05, 01:45
      mantis77,przykro mi,że takie opinie padają o twoim idolu.
      Co Ciebie w tym człowieku tak fascynuje ?
      Jeszcze trochę wiedzy znajdziesz tu:
      prace.sciaga.pl/21922.html
      • Gość: O Zmieńmy nazwę ul. Roosevelta na np. Borejków!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:25
        Mówię zupełnie poważnie. To komuchy nadały taką nazwę głównej ulicy w Poznaniu.
        Dlaczego? Bo wiedzieli, że Roosevelt był kukłą na sznurkach Stalina! Trzeba
        zmienić tę nazwę. Na jakąkolwiek np. Jeżycjady, Borejków czy soś? Nie znam się
        na twórczości pani Musierowicz, ale zdaje się że kamienica Borejków jest
        właśnie na Roosevelta? Szak nie? Pani Musierowicz i jej bohaterowie stukrotnie
        bardziej zasługują na własną ulicę niż ten dupek Roosevelt, który wielokrotnie
        zdradził Polskę i Polaków. Howgh!
        • Gość: Vexillifer Re: Zmieńmy nazwę ul. Roosevelta na np. Borejków! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:08
          Że należy zmienić - to sprawa jasna! Facet nie zasłużył nawet na patronowanie
          szaletom miejskim. Pomysł z Reaganem - dposkonały (była o tym mowa na forum
          jakiś czs temu), Borejków - czemu nie, w końcu tak samo kojarzą się "reszcie
          Polski" z Poznaniem, jak Wokulski z Warszawą. A może - idźmy na całość -
          MAŁGORZATY MUSIEROWICZ? Zrobiła więcej dla promocji Poznania, Jeżyc a tej ulicy
          w szczególności, niż wszyscy urzędnicy miagistratu razem wzięci. Nie widzę
          przeszkód w nadawaniu nazw ulic osobom żyjącym, (przy okazji: 100 lat dla Pani
          Małgorzaty!), byle mieli solidne zasługi i nie zajmowali się czynnie polityką
          lub biznesem (bo to śliskie ścieżki)
          • Gość: Etel Re: Zmieńmy nazwę ul. Roosevelta na np. Borejków! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:21
            Tak!!!
            Święta racja przeczytałam jej wszystkie książki i bardzo podobały mi się!!!
            Małgorzata Musierowicz zrobiła dużo dla Poznania to fakt; ale może to gupie ale
            ja nie wiem co zrobił rossvelt dla P-ń!!! Więc głosuję i w 100% popieram !!!!
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? 20.01.05, 11:38
      zamienmy Franklina Delano na Teodora i sprawa z głowy
      (Teodor Roosvelt prez USA w latach 1901-09)
      pl.wikipedia.org/wiki/Theodore_Roosevelt
    • Gość: ludzie Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? IP: *.icpnet.pl 20.01.05, 13:36
      LUDZIE!!!


      Powiariowaliscie? Czy Wy nie macie wiekszych problemow na glowie jak zmienianie
      nazw ulic? Lepiej moze wnosic petycje o zalatanie tam dziur, odnowienie
      elewacji na zabytkowych kamienicach i wymiana kostek brukowych.

      Naprawde! Dajcie Spokoj! Przeciez Wasze wypowiedzi wskazuja na zachowanie bandy
      idiotow. Nie macie czegos powazniejszego do zaproponowania Poznaniowi? Czy
      wiekszosc Forumowiczow Poznań urodzila sie po 89 roku? Po dyskusjach sadze ze
      tak.
      Przeciez jak tak po trochu chcecie likwidowac wszystko co jest zwiazane ze
      Stalinerm, PRL etc. to moze zaczac powoli burzyc blokowiska z wielkiej plyty, w
      ktorych wiekszosc z Was mieszka etc.? Domniemywam, ze takie jest Wasze
      myslenie... Chyba bardziej spaczone niz myslenie za PRL-u

      PARANOJA! No dajcie spokoj... otworzcie okna, aby Wam sie umysly nieco
      przewietrzyly i proponujcie nowe pomysly, a nie wymyslajcie utopii
      • Gość: Vexillifer Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:25
        Co do burzenia blokowisk - pomysł niezły bo to panie dzieju i brzydkie, i
        niezdrowe, problem w tym, że mieszka tam pół Poznania, ale coś z tym trzeba
        zrobić zanim same się rozsypią. Problem drogi "ludzie" z nazwami ulic nie jest
        taki nieważny - to kwestia naszej kultury, wrażliwości, pamięci i szacunku dla
        samych siebie. Psu jest wszystko jedno czy sika na Adolf-Hitler-platz,
        Płoszczadii Stalina czy Placu Wolności, ludziom nie moze to być obojętne, bo
        tym się miedzy innymi od zwierząt różnimy, że ważne są dla nas imponderabilia,
        nie tylko papu i załatwianie potrzeb fizjologicznych. Jeżeli w suwerennym
        państwie, w dużym i szacownym mieście patronuje ulicy jakieś podejrzane
        indywiduum, to znaczy, ze mieszkańcy tego miasta nie mają szacunku do samych
        siebie. A tak nawiasem mówiąc - to dlaczego po 1945 roku zmieniono nazwy ulic?
        Dlaczego np. hr.Mielżyński był wtedy lepszy od Leo Schlagetera albo Reymont od
        Beethovena? A tak na koniec - nie wyzywaj od idiotów ludzi, którzy mają inne,
        niż Ty zdanie.
    • Gość: RAUBER Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:56
      Zmieńmy na Janusza Korwina-Mikke :))
      • lowca.masek Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? 20.01.05, 19:36
        A co? Biskupów do uhonorowania już zabrakło?
        • Gość: RAUBER Re: Czy w Poznaniu jest jeszcze ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 22:33
          hmmm
          jakoś nie mam sympatii do biskupów, no chyba że tych mających faktyczne zasługi
          dla Miasta. Bycie hierarhą jakiejkolwiek religii nie jest dla mnie elementem
          który sprawia że dana osoba powinna mieć np swoją ulicę.

          Nie twierdzę że JKM ma takie zasługi, ale on chociaż budzi moją sympatię ;)
    • mantis77 I tak jest moim idolem 21.01.05, 00:26
      W pewnym sensie jest oczywiście. Wszyscy tu na niego plują a ja patrzę z innej
      perspektywy i nie wiem skąd tyle nienawiści. Było co było polityka to trudna
      gra i czasem trzeba trzymać nawet z tymi co się nie chce. Jak byśmy tym tropem
      szli to może wystosujmy odszkodowania do USA za to że na jałcie nie poparli
      nas. LUDZIE TO HISTORIA. Pomyślmy co można zrobić dla Poznania a nie czy
      zmieniać ulicę. Dla mnie Pani Musierowicz nie jest autorytetem bo nie wiem co
      robi poza pisaniem książek dla dzieci i jaki wkład wniosła do propagowania
      Poznania (Ja nawet nie wiedziałem że jest z Poznania więc się chyba cienko
      reklamuje). Skoro chcemy wywalać prezydentów USA to może park Wilsona też
      przemianujemy spowrotem na Kasprzaka? A jeśli mają mieć zasługi dla poznania to
      może ul. Kulczyka? W końcu tyle ludzi ma pracę w jego firmie Volkswagena i
      Stary Browar powstał. Żarty żartami ale przejdę do meritum.

      Dlaczego dla mnie F.D.Roosvelt jest idolem. Ze względu na jego życie prywatne i
      osiągnięcia. Wiem że patrzę na to inaczej bo jestem niepełnosprawny i dlatego
      jest "idolem". Człowiek którego 4 razy amerykanie wybierali w wyborach nie mógł
      być głupi i złym przywódcą dla państwa. A dla mnie jest idolem bo był
      niepełnosprawny i jako taka osoba objął urząd. Człowiek słaby fizycznie a
      mający charyzmę i umiejący pociągnąć za sobą cały naród. Czyż to nie piękne?
      Gdybyśmy mieli takich polityków to dawno wyprzedzilibyśmy europę. Tylko u nas
      nikt nie dba o naród (i dlatego żaden nie miałby szansy żeby go wybrano 4
      razy).

      Lubię śledzić karierę osób które będąc niepełnosprawne osiągnęły wiele w życiu.
      Dlatego też "idolem" jest inny prezydent np. Abraham Lincoln. I znalazłbym
      jeszcze kilku przywódców z historii ale nie o to chodzi. Roosvelt jest mi
      bliższy bo jeździł na wózku (Na zdjęciu z Jałty usadzili go na krzesło między
      Churchilem a Stalinem żeby nikt się nie skapnął).

      Jednak nie tylko niepełnosprawni są dla mnie "idolami". Co by nie powiedzieć
      też idolem jest np. dla mnie Bill Gates. Człowiek który zaczynał w garażu a
      teraz jest światowym potentatem. I nie chodzi mi czasem o ich charakter a
      czasem o pole na którym działali tylko ich sukces. Ale podkreślę że nie są dla
      mnie autorytetami w różnych sprawach. Tymi są ludzie bardziej bliscy innym
      ludziom ale to sprawa na oddzielny temat.
      • Gość: parapet Re: I tak jest moim idolem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 07:40
        Stalin miał przykurcz ręki, cały naród go kochał, był wielokrotnie wybierany na
        Genseka. Czy też jest twoim idolem?
        Bismarck wiele dobrego zrobił dla narodu niemieckiego. Gdybyśmy mieli takiego
        premiera to ho, ho. Czy jest w Polsce ul. Bismarcka?
        A teraz zrozumiałeś?
        • Gość: Jerry Re: IOstrożnie z nazwami ulic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 08:53
          Moim zdaniem , jak widać chociażby z tej dyskusji , ulice nie powinny mieć
          patronów . Zawsze się znajdzie ktoś , który wynajdzie u danej osoby jakąś jego
          zdaniem nieprawidłowość , to albo czarny , czerwony , Niemiec , Rosjanin ,
          niedaj Boże Żyd , Murzyn , alkoholik , narkoman , gej , bił żone , nie łożył na
          dzieci , itd , a jak nic z tych rzeczy to okaze się cyklistą , paranoja .
        • Gość: Michel de Cerizay A moim idolem jest Wilhelm II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:02
          Wilhelm II (ostatni cesarz niemiecki jakby kto nie wiedział) miał spraliżowaną
          i z niedorozwojem rękę - widać to na wszystkich zdjęciach, jak ją wstydliwie
          chował za siebie, a jeździł konno itd. W Poznaniu kazał zbudować i sfinansował
          to z kasy państwowej: Zamek, Collegium Minus+Aula, Collegium Maius, Muzeum
          Narodowe, Bibliotekę Uniwersytecką, Dyrekcję Poczty... i tak jeszcze możnaby
          pisać. Niepełnosprawny+zasługi dla miasta+nie był biskupem katolickim ale
          protestantem+był Niemcem a my z Niemcami teraz w Unii to bracia i
          przyjaciele=totalna poprawność polityczna. To co, może jakąś uliczkę albo
          placyk...
          • couleur3 A moim idolem jest Wilhelm II - moim nie ! 22.01.05, 13:49
            Zamek, Collegium Minus+Aula, Collegium Maius, Muzeum
            Narodowe, Bibliotekę Uniwersytecką, Dyrekcję Poczty... i tak jeszcze możnaby
            pisać. - Te budynki powstały w całkiem innym celu niz są używane dzisiaj.
            Ale uwaga trafna.
      • Gość: couleur3 Re: I tak jest moim idolem IP: *.238.102.97.adsl.inetia.pl 21.01.05, 08:56
        A dla mnie jest idolem bo był
        > niepełnosprawny i jako taka osoba objął urząd. Człowiek słaby fizycznie a
        > mający charyzmę i umiejący pociągnąć za sobą cały naród. Czyż to nie piękne?
        No akurat dla nas niezbyt piękne - wiadomo Jałta itd. Twoim idolem jest ? a
        jeśli np. Hitler jeździłby, dajmy na to, na wózku to też byś go wielbił ? Dla
        Polaków jakoś nie widzę powodów dla których F.D. Roosvelt miałby być godnym
        nazywania ulicy.
        • Gość: lil Re: I tak jest moim idolem IP: *.icpnet.pl 21.01.05, 09:27
          zgadzam sie gościem "ludzie", ktory ma racje piszac, ze my jako mlode pokolenie
          powinnismy swiecic swiezymi umyslami i rzucac nowymi pomyslami i ze to nie tedy
          droga aby niszczyc wszystko to co wyroslo za czaspow komuny.

          zgadzam sie z mantisem, ktory twierdzi ze TO JEST HISTORIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          zgadzam sie z Jerrym ze to PARANOJA - takie pomysly, jak np.zmiana nazwy ulicy
          Roosevelta

          Jestescie przeciez dziecmi tego systemu, prawda? DZIECMI!!! A teraz jestescie
          doroslymi ludzmi i zachowujecie sie na tym Forum jak spaczeni umyslowo zawzieci
          komunisci. Jakbyscie caly czas zyli w tamtych czasach i nagle walczyli o
          wolnosc, rownosc i braterstwo. Przeciez to jest walka z wiatrakami. Czy
          niektorzy z Was nie zauwazyli przemiany w 89 roku? Z czym Wy ludzie walczycie?
          Z historia?

          Nie rozumiem dlaczego mlodziez z rocznikow 70 i 80 obrosla tak w piorka, ze
          maja czelnosc i tupet ZMIENIAC HISTORIE? Kto Was do tego upowaznil? Skoro w
          tych czasach biegaliscie po podworkach z kupa w gaciach i rozdartymi portkami!
          I tak naprawde mieliscie gdzies czy sie podcieracie papierem toaletowym, bo
          akurat byl rzut czy stara gazeta. Wazne zeby tylek byl czysty, prawda?

          Ja tez wtedy biegalam po piaskownicy i szczerze mowiac malo mnie obchodzilo czy
          zyje w komunie czy w kapitalizmie. Dla mnie wazne byly kolorowa zjezdzalnia,
          czysty piasek w piaskownicy, hustawki, drabinki i to aby uciec za drzewo bawiac
          sie w berka. A teraz: patrze przez okno mojego domu i nie ma juz zjezdzalni, bo
          zardzewiala i nikomu po 89 roku nie chcialo sie jej odnowic wiec ja wyrzucili
          na zlom, nie ma hustawek, drabinek. Zostala tylko brudna piaskownica, do ktorej
          sikaja koty i zadne dziecko juz sie w niej nie bawi.


          Sa ludzie i PARAPETY
          • mantis77 Rozgrzałem atmosferę hi hi. 21.01.05, 19:10
            No więc nie przeczytaliście mnie dokładnie. Chodzi mi o to co osiągnął a nie o
            poglądy i politykę. Słaby fizycznie człowiek przywódcą narodu, piękne to. I nie
            mówię tu o małych ułomnościach bo gość jeździł na wózku inwalidzkim (miał
            chorbę haynego-medina). Ok stalin miał rękę coś tam. Hitler też miał rękę chorą
            po zamachu w wilczym szańcu. Ale to jest pikuś bo mógł sam się przemieszczać a
            najwyżej mógł pisać drugą ręką. I jeśli tak już nie widzicie tego to ciekawe co
            powiecie o Janie Pawle II też teraz jest niepełnosprawny. Ale akurat jego nie
            wymieniam bo chodziło mi o ludzi którzy będąc ułomni osiągnęli wiele a nie po
            uzyskaniu władzy stali się ułomnymi. Bo Ci ludzie ułomni osiągnęli wszystko z
            owiele większym trudem a jednak osiągnęli. I dają dowód na to że jak ktoś
            bardzo czegoś chce i jest uparty to osiągnie cel.

            Teraz pytanie z innej beczki. Gdyby Nasi politycy (to tylko hipoteza) dogadali
            się z innymi krajami i np. rokładamy irak na czynniki pierwsze i dla polski
            zostaje spory kawałek roponośny który dźwignie gospodarkę z doła (stajemy się
            nagle potentatem ropy) to co protestowalibyście? Na pewno prezydent który by
            się podpisał pod takimi rozporządzeniami byłby wielkim dla narodu. Ale
            pomyślcie co by mówili podlegli irakijczycy?

            Nistety teraz takiego czegoś nie ma. Ale patrząc w historię mówimy że np. taki
            Jagiełło był wielkim królem bo miał Polskę i Litwę i jeszcze pokonał krzyżaków.
            Zapytajcie litwinów czy inne narodowości włączone wtedy do polski czy popierają
            tego króla. Albo niemców którym odebrał prusy. Poprostu zależy punkt widzenia
            od punktu siedzenia. Pewno Roosveltowi dla USA było najwygodniej zrobić to co
            zrobił i dbał o swój naród. Niestety my takich polityków nie mamy i dbają o
            własne d... a nie o kraj i wymiękają (nie umieją się politykować). Aha wielkimi
            są dla mnie np. też Christopcher reeve i Stephen Howking, tak na marginesie.

            A na koniec dla "zmieniaczy ulic" Ulice powinny być albo numerowane (jak w
            stanach) albo o neutralnych nazwach np. "Topolowa", "stolarska" albo opisujące
            kierunek np. "Bukowska" (a kiedyś była Świerczewskiego bo tam mieszkałem) i
            sprawa byłaby raz na zawsze załatwiona.
            • Gość: couleur3 Re: Rozgrzałem atmosferę hi hi. IP: *.238.98.211.adsl.inetia.pl 22.01.05, 13:44
              " Pewno Roosveltowi dla USA było najwygodniej zrobić to co
              zrobił i dbał o swój naród. Niestety my takich polityków nie mamy i dbają o
              własne d... a nie o kraj i wymiękają (nie umieją się politykować)"
              - Możliwe , ale to nie powód byśmy my , tu w Poznaniu , jakoś specjalnie uczcili
              tego niezbyt rozgarniętego prezydenta. Reagan jest już lepszym kandydatem.
    • Gość: ark Za to nie ma już Majakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 01:16
      teraz Majakowskiego przemianowana jest na jakiegoś biskupa (a nawet arcybiskupa). Jak widać wstrętny Majakowski - poeta i dramatopisarz przeszkadzał komuś. Pominę fakt przemianowania ostatnimi laty kawałka Zamenhofa na JP2/ :/ Włodarzom miasta się w dupach przewraca chyba. :/
      • Gość: AQQ Re: Za to nie ma już Majakowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:41
        Niewiele wiesz a głos zabierasz - kawałek ulicy nadal nosi imię poety, autora
        licznych wierszy sławiących bolszewizm. Czy broniłbyś go, gdyby Majakowski
        pisał równie ciepło o faszystach? A włodarzy miasta sam wybierałeś więć nie
        marudź. Gdyby rządzili idole Włodzia M. - wtedy mógłbyś pomarudzić na włodarzy
        miasta mianowanych przez Partię, po czym w nagrodę udałbyś się w długą podróż
        bez powrotu.
        • Gość: O GAZETO! GAZETO! Błagam interweniuj w tej sprawie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:58
          Nie chcę żeby w Poznaniu była ul. Roosevelta, bo był to prezydent USA, który
          zdradził Polskę w Jałcie i wiele razy wcześniej i potem. Za tę zdradę i
          chodzenia na pasku Stalina dostał potem w komunistycznej Polsce ulicę w
          centrum. Nie chcę jej! Niech Gazeta napisze o sprawie! Już drugi raz ta sprawa
          wraca na forum. Proszę!
          • Gość: Jerry Re: Ostrożnie z nazwami ulic. IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 24.01.05, 21:29
            Mojej poprzedniej wypowiedzi ciąg dalszy , nie nadawać nazw ulic posiłkując się
            nazwiskami , w naszym pluralistycznym narodzie nie znajdzie sie nikt godny ,
            aby jego mianem nazwać ulice w Poznaniu , w Polsce także , pisze to z
            zażenowaniem , bo to niestety o nas żle świadczy . Niedawno umarł Noblista , i
            co , kompromitacja z Jego pochówkiem , z Piłsudskim było podobnie , psy też
            wieszano na ostatnio zmarłym Nowaku - Jeziorańskim , itd , wstyd i jeszcze raz
            wstyd, panowie szlachta .Pamiętacie , palono niewłaściwe książki , a potem ?
            • Gość: Michel de Cerizay Re: Ostrożnie z nazwami ulic. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 09:37
              Bez przesady, książki palono w Niemczech (dla postrachu) i w Rosji (z zimna),
              w Polsce raczej nie (tzn. my nie paliliśmy za to okupanci chętnie). Zawsze
              znajdzie się jakiś debil, który powie, że Piłsudski nicpoń, ale to nie powód,
              żeby uciekać od nazywania ulic imionami ludzi wielkich, oczywiście dla pewności
              nieżyjących, gdyż wtedy nie grozi nam żadna przykra niespodzianka ze strony
              laureata. Nawet na dość spore miasto jak Poznań, starczy bohaterów, co do
              których większość, ludzie rozsądni, zgodzą się, że na ulicę zasługują - choćby
              właśnie Piłsudski (i Dmowski) a z "tubylców" Motty, Cegielski (Hipolit!!!),
              Ratajski - tak przy okazji, czy ma ulicę w Poznaniu Roger Sławski - architekt,
              autor paru niezłych budowli itd. Co do nazw neutralnych - owszem
              są "bezpieczne" ale łatwo tu o śmieszność w jaką wpadła Warszawa np. z ulicami
              od pierwiastków chemicznych (np. Molibdenowa) czy innymi (każdy jadąc z
              Poznania na Okęcie musiał zaliczyć ul.Globusową).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka