Gość: Włodek z Grunwaldu
IP: *.238.100.44.adsl.inetia.pl
02.02.05, 09:34
to prosta konsekwencja dopuszczania do przekształcenia dzielnicy willowej w
biurową. Niby wolność gospodarowania. Ale w którymś momencie staje się to
historią jak z bajki o Pawle i Gawle "wolnoć Tomku w swoim domku". Nie bez
powodu to jest polska bajka. A później narzekania, że miasto się nie rozwija,
że mało powierzchni biurowych, a na istniejące i tak nie ma popytu, że duży
ruch w całyum mieście, nie tylko w centrum, że nie wydajny transport miejski...