Gość: gumrak
IP: *.um.poznan.pl
12.06.02, 12:43
Miałem wczoraj niekłamaną przyjemność wysłuchać fragmentu sesji Rady Miasta Poznania, obradującej nad
uchwałą dotyczącą Młodzieżowej RMP. Dla niezorientowanych podaję, że idea istnienia takiego tworu została
prawie kompletnie spacyfikowana przez radnych, i to obu stron. Uwadze polecam zwłaszcza argument taki: jeżeli
młody człowiek czuje potrzebę działania społeczno - politycznego to ma wprost nieograniczone pole do działania,
poczynając od istniejących organizacji społecznych, studenckich, czy wolontariackich, parii politycznych, Rad
Osiedli (podstawowy szczebel samorządu lokalnego), itp. - po co zatem tworzyć kolejne ciało, którego
kompetencje, zakres działania a przede wszystkim owoce działania są co najmniej mgliste. Poza tym MRMP
zarzucono kompletnie niedemokratyczny wybór (ekskluzywne zaproszenia do uczestnictwa dla wybranych) - jak
taka grupa może reprezentowac młodzież skoro wybrali się sami? Ciosy spadały jeden za drugim.
Przewodniczący MRMP obecny na sali został, po zabraniu głosu, praktycznie rozstrzelany zarzutami, z których
nieznajomość zasad funkcjonowania samorządu była najpoważniejszym.
Sic transit gloria mundi...