pan.nikt
22.04.05, 12:19
www.wrzesnia.info.pl/html/artyk/load.php?id=3348&nrartyk=3348
Wiadukt się sypie
Premier Leszek Miller, minister Marek Pol, no i oczywiście... Jan Kulczyk, do
tego drugi w świecie pokaz baletu koparko-ładowarek caterpillara, tak dwa
lata temu otwierano odcinek autostrady A2 z Wrześni do Poznania.
Rzeczywistość okazała się bardziej prozaiczna, wiadukty budowane w iście
stachanowskim tempie zapadają się!
Zgodnie z ustawą o drogach publicznych przy skrzyżowaniu dwóch dróg,
skrzyżowanie utrzymuje właściciel drogi wyższego rzędu.
- Jeśli krzyżuje się droga powiatowa z gminną, to np. światłami zarządza
powiat - argumentuje Dionizy Jaśniewicz, starosta. - Jednak w przypadku
autostrady sytuacja jest inna, wiaduktu nie utrzymuje Autostrada
Wielkopolska, tylko właściciel drogi, na której się on znajduje się.
Słowa starosty potwierdza Zofia Kwiatkowska, rzecznik prasowy AW S.A.
- Wiadukty utrzymuje właściciel drogi przecinającej szosę, my tylko zajmujemy
się samą autostradą - informuje rzecznik.
W przypadku wiaduktu w Targowej Górce, bo on tu jest najbardziej podmyty,
sprawa jest jasna. Znajduje się on w ciągu drogi powiatowej, więc utrzymanie
i remont wiaduktu, to obowiązek Powiatowego Zarządu Dróg.
- Przyjrzymy się sprawie, potem podejmiemy odpowiednie decyzje - mówi Jolanta
Kubczak, dyrektor PZD.
J. Kubczak nie potrafiła odpowiedzieć, czy wiadukty są jeszcze objęte
gwarancją.
Budową autostrady na wrzesińskim odcinku zajmowała się austriacka spółka
Strabag. Ona również budowała przeprawy nad A2. Rzecznik prasowy Strabag S.A.
Iwona Światopełk-Czetwertyńska poinformowała, że wszelkich informacji udziela
Andrzej Patalas z Autostrady Wielkopolskiej S.A.
Tomasz Małecki
Spór kompetencyjny trwa. Jeden rzecznik odsyła do drugiego, dyrektor Zarządu
Dróg Powiatowych nie wie czy wiadukt, nad którym ma pieczę jest objęty
gwarancją, a droga powoli się zapada. Odpowiedzialnych nie ma. Teraz
Polska...