l.george.l
15.06.05, 10:15
Papierowe wydanie poinformowało nas dziś o powstaniu tuteja, życząc
powodzenia, a między wierszami dając do zrozumienia, że długo nie pożyją. Mi
ciągle brakuje informacji, kto jest właścicielem, skąd ma kasę i jaki jest
jego stosunek do czerwonych i pedałów. Jak nie wiem, z kim mam do czynienia,
to się nie bawię.