domel81
17.06.05, 10:56
Przyjechałem wczoraj pociągiem do Poznania. Była godzina 23.28. Wiec wydarłem
na maxa na nocny autobus na przystanek Niezłomnych. I bym zdążył gdyby nie
ten cham co siedział za kierownica 232 i przyjechał na przystanek niezłomnych
o godzinie 23:33. Prostak zamknął mi drzwi chociaż byłem 5 metrów od
autobusu!! Dzięki niemu musiałem spacerować do ronda rataje.
Kierowcy nocnych, czy naprawdę zbawi Was 5 sekund??? sądze, że nie. Ja
straciłem 30 min !!!
Pozdrawiam wszystkich KULTURALNYCH kierowców MPK !!