hektor_wektor
09.08.05, 18:48
Ciekawe jak duże koszty wygenerują te poprawki. Swoją drogą, to bardzo
ciekawe. Stary maturzysta mógł zdać egzamin raz i ten jeden raz rzutował na
następne lata, w wielu przypadkach nie dając zbyt dużych szans na dostanie się
na wybrany kierunek gdzie 3/4 punktacji wynikało z świadectwa maturalnego. W
ten sposób stary maturzysta mógł z góry przekreślić się jako student
niektórych kierunków. Maturalne zmiany są w zasadzie korzystne, bo o ile
niedojrzały stary maturzysta nie miał szans na poprawienie błędów młodości, o
tyle nowy maturzysta może zrobić coś takiego do 23/24 roku życia. Świetna
sprawa, szkoda tylko, że nie dotyczy mojej szanownej persony. Szkoda również,
że wybrany przeze mnie kierunek obsługiwany jest przez leniwą komisję
rekrutacyjną, której nie chce się wysilić i zbadać na ile wybrani przez nich
kandydaci nie są zwykłymi pochłaniaczami wiedzy bez umiejętności większej bądź
mniejszej zdolności analizowania przyswajanej wiedzy. No szkoda. Na tym kończe
moje żale, a poprawiającym nowe matury "szczęść Boże!" - ja powiadał nasz
ex-marszałek.