Gość: roma25
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.05, 10:44
Wczoraj byłam na głównym dworcu PKP w Poznaniu. Peron 5 i 6. Konstrukcja
zadaszeń peronowych nie malowana chyba od czasów szturmu na Cytadelę. Farba
jeszcze hitlerowska odłazi całymi płatami. Widok, jak ze slumsów Chicago.
Widać, że nasz umiłowany poznański prezio G..../ nie będę sie wyrażać/, nie
był tam od lat szczenięcych, bo chyba wraz z tą swoją lafiryndą z Teleskopu
zapadłby sie pod ziemię ze wstydu. Czy naprawdę w zakł. karnych nie ma
skazanych , którzy w takie słoneczne dni jak wczoraj odnowiliby ten syfilis
dworcowy? Za darmo, dla samej przyjemności pobycia na świeżym powietrzu i
wśród ludzi? A może zrzucimy sie wszyscy na te 200 kg farby i zrobimy z tym
gó...porządek?
Gdzie podział się poznański porządek? Dlaczego takie "drobiazgi' rujnują całe
d0obre imię jakie mieliśmy w kraju? Po prostu żenada i kompromitacja.