Dodaj do ulubionych

CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO??

13.09.05, 13:38
To z jednej strony inna sprawa, a z drugiej jakże podobna.
CZY WAM SIĘ TO PODODBA??
"Postrzelił 15-latka
13.09.2005 11:05 (aktualizacja 12:22)
15-letni chłopiec został wczoraj postrzelony w nogę nad jeziorem Choczewskim
(woj. pomorskie). Strzelał jeden z właścicieli domków letniskowych położonych
nad akwenem. Policji powiedział, że strzelił dla ostrzeżenia, w ziemię. "
fakty.interia.pl/news?inf=665870
CZY W TAKIEJ POLSCE CHCECIE ŻYĆ??

Najgorzej uchylić drzwi. Oby teraz nie otwarły się jak szeroko.
Pamiętacie jak kilka dni temu ostrzegałem przed prawem prcedensu???
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 14:28
      No pistolety, jak wam się to podoba??
      • Gość: keczup Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.05, 14:37
        Niby co? Trzy zdania na krzyż a ty już oczywiście wiesz WSZYSTKO. Proroku...
        • pan.nikt Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 14:41
          Nic nie wiem.
          Wiem tylko, że znów padły strzały.
          Wg mnie to niebezpieczne precedensy.
          Za chwilę będę się bał wyjść na ulice.
          • Gość: keczup Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.05, 14:44
            > Nic nie wiem.
            > Wiem tylko, że znów padły strzały.

            ...a w tytule sugerujesz, że się zaczęły samosądy. Wiesz coś więcej czy
            bajdurzysz jak zwykle?

            > Wg mnie to niebezpieczne precedensy.
            > Za chwilę będę się bał wyjść na ulice.

            Sprzedaj komputer...
        • ciocia.stasia Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 14:41
          niby to że zaraz kazdy bedzie do kazdego strzelać??a pewnie!!jakbym miała giwere
          i bym zobaczyła jakąs łachudre na moim terenie to bym pif paf
    • roma25 Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 14:54
      My, to znaczy wiekszość chcemy życ w bezpiecznym kraju. Bezpiecznym, to znaczy
      takim, gdzie zaden szuszwol nie wejdzie nie proszony do mojego domu, lub nie
      bedzie mnie zaczepiał bezkarnie na ulicy. Gdzie kazda menda będzie wiedzieć, że
      atakując drugiego naraża sie na najgorsze konsekwencje ze smiercią z ręki
      atakowanego włącznie. W kraju, gdzie różni panowie nikt nie będą stawać w
      obronie bandytów i pijaków. A propos obrońco Adrianka ze Skórzewa, jak ci teraz
      jest na wieść o tym, że twój broniony włamywacz był nawalony jak stodoła? Nadal
      będziesz bronić tego śmiecia, a pluć na człowieka, który wyrwał we własnej i
      rodziny obronie jeszcze jeden chwast ze społeczeństwa? Jakeś taki humanista, to
      jedź na mediację między tym kibicowskim bydłem lejącym się na ulicach i przytul
      do piersi tych bandytów. Może któryś w podzięce cię zdekapituje i wówczas
      rzeczywiście będziesz prawdziwym "panem nikt".
      • pan.nikt Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 14:57
        ileż w Tobie agresji!!
        • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 15:07
          pan.nikt napisał:
          > ileż w Tobie agresji!!

          Jestem z natury osobą bardzo spokojną ale jak czytam Twoje posty to rzeczywiście
          agresja rośnie!!

          TAK - chce żyć w kraju w którym jestem BEZPIECZNA!! Chce żyć w kraju w którym
          uczciwy obywatel ma wieksze prawa niż napadający go bandyta!!

          Z przytoczonego przez ciebie artykułu wynika że bandyci rzucali kamieniami w
          domy. I co miał zrobić właściciel?? Nie podchodzić do okien, modlić sie i
          zadzwonic na policję, liczyć że przyjedzie wystarczająco szybko żeby złapac
          bandziorów i czekać 5 lat na wyrok sądu. Bandyci mają wieksze prawa od ofiar!!

          Jak popełniasz przestepstwo LICZ SIE Z KONSEKWENCJAMI !!!!!!!!!

          Ciekawe że uczciwi obywatele jakoś nie mają problemów, że ktoś do mich strzela!
          • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 15:42
            Gość portalu: evelyn napisał(a):

            > pan.nikt napisał:
            > > ileż w Tobie agresji!!
            >
            > Jestem z natury osobą bardzo spokojną ale jak czytam Twoje posty to rzeczywiści
            > e
            > agresja rośnie!!

            Jeśli poglądy innych ludzi, z którymi się nie zgadzasz powodują w Tobie tyle
            agresji, to...
            Proponuję na początek głębokie wdechy i liczenie do 100.
            Jeśli to nie skutkuje, to chyba tylko głęboka psychoanaliza pomoże.

            > TAK - chce żyć w kraju w którym jestem BEZPIECZNA!! Chce żyć w kraju w którym
            > uczciwy obywatel ma wieksze prawa niż napadający go bandyta!!

            Od zapewnienia bezpieczeństwa jest policja, sąd, prokurator, więzienia i cały
            ten kram, który wszyscy utrzymujemy z podatków.
            A nie Ty i twoja giwera.

            > Z przytoczonego przez ciebie artykułu wynika że bandyci rzucali kamieniami w
            > domy. I co miał zrobić właściciel?? Nie podchodzić do okien, modlić sie i
            > zadzwonic na policję, liczyć że przyjedzie wystarczająco szybko żeby złapac
            > bandziorów i czekać 5 lat na wyrok sądu. Bandyci mają wieksze prawa od ofiar!!

            Nie wiem jak było, ale w zapewnienie policji, że nie miał pozwolenia na broń wierze.
            Spoko, poczekamy aż twojego brata/siostrę/matkę/ojca postrzeli sąsiad z jakiegoś
            równie idiotycznego powodu.

            > Jak popełniasz przestepstwo LICZ SIE Z KONSEKWENCJAMI !!!!!!!!!

            Nikt tym ludziom nie udowodnił popełnienia przestępstwa.
            Stop samosądom.

            > Ciekawe że uczciwi obywatele jakoś nie mają problemów, że ktoś do mich strzela!

            Bo histeria na punkcie rzekomego bandytyzmu jest sztucznie wyolbrzymiona. Jakoś
            dziwne, że mi i moim najbliższym nic się jeszcze złego nie stało (normalna klasa
            średnia, która ma mienie typu domy, samochody, wszyscy pracują lub są na
            emeryturze).
            OK, raz ktoś w pociągu wyciągnął mi komórkę z plecaka - nawet tego nie
            zauważyłem. Czy juz powiniem tego "bandytę" zabić?
            • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 15:52
              kapitan.taca napisał:
              > Od zapewnienia bezpieczeństwa jest policja, sąd, prokurator, więzienia i cały
              > ten kram, który wszyscy utrzymujemy z podatków.
              > A nie Ty i twoja giwera.

              Chyba nigdy nie wzywałeś policji - tyle Ci powiem. 15 minut wysłuchiwania
              komunikatu "pogotowie policji, prosze czekać". Koleżanka dzwoniła o 3 nad ranem
              na policje że sie sąsiadowi (który był na wakacjach) do mieszkania włamuja i
              usłyszała "może ktoś przyszedł podlać kwiatki" (o 3 nad ranem??).
              Giwery nie mam. Nie jestem za strzelaniem do ludzi.

              > Nikt tym ludziom nie udowodnił popełnienia przestępstwa.
              Niszczenie cudzej własności jest przestępstwem. A co właścicel miał
              "domniemywac" że co robią??

              > Spoko, poczekamy aż twojego brata/siostrę/matkę/ojca postrzeli sąsiad z
              >jakiegośrównie idiotycznego powodu
              Nikt z MOJEJ rodziny nie kradnie, nie włamuje sie nie niszczy cudzej własności
              wiec nie ma sie czego bać. I nie uważam żadnej z tych rzeczy "idiotycznym"
              powodem do obrony!!!!!
              • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 16:01
                Gość portalu: evelyn napisał(a):

                > kapitan.taca napisał:
                > > Od zapewnienia bezpieczeństwa jest policja, sąd, prokurator, więzienia i
                > cały
                > > ten kram, który wszyscy utrzymujemy z podatków.
                > > A nie Ty i twoja giwera.
                >
                > Chyba nigdy nie wzywałeś policji - tyle Ci powiem. 15 minut wysłuchiwania
                > komunikatu "pogotowie policji, prosze czekać". Koleżanka dzwoniła o 3 nad ranem
                > na policje że sie sąsiadowi (który był na wakacjach) do mieszkania włamuja i
                > usłyszała "może ktoś przyszedł podlać kwiatki" (o 3 nad ranem??).

                To może trzeba coś zrobić, żeby usprawnić działanie policji, żeby była
                skuteczna, prawda.

                > Giwery nie mam. Nie jestem za strzelaniem do ludzi.

                Sam sobie przeczysz.

                > > Nikt tym ludziom nie udowodnił popełnienia przestępstwa.
                > Niszczenie cudzej własności jest przestępstwem.

                Poczekaj może na wyrok sądu, dobrze?

                > A co właścicel miał "domniemywac" że co robią??

                Pytasz jakbym był na miejscu zdarzenia.

                > > Spoko, poczekamy aż twojego brata/siostrę/matkę/ojca postrzeli sąsiad z
                > >jakiegośrównie idiotycznego powodu
                > Nikt z MOJEJ rodziny nie kradnie, nie włamuje sie nie niszczy cudzej własności
                > wiec nie ma sie czego bać.

                A jeżeli akurat będziesz szedł ulicą obok posesji, na której właściciel strzela
                do włamywacza - i kula (np. rykoszetem) trafi w osobę postronną, czyli w Ciebie,
                to co powiesz? "Koszty transformacji społecznej"?

                > I nie uważam żadnej z tych rzeczy "idiotycznym" powodem do obrony!!!!!

                A ja tak.
                • Gość: el Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.man.poznan.pl 13.09.05, 16:03
                  > To może trzeba coś zrobić, żeby usprawnić działanie policji, żeby była
                  > skuteczna

                  <lol>
                • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:16
                  kapitan.taca napisał:
                  > To może trzeba coś zrobić, żeby usprawnić działanie policji, żeby była
                  > skuteczna, prawda.

                  Jestem jak najbardziej ZA. Uważam, że NIEUCHRONNOŚĆ kary jest JEDYNYM skutecznym
                  środkiem na zmniejszenie przestępczości. Co z tego że za jakies przestępstwo
                  grozi 10 lat wiezienia skoro przestępca wie że szanse że go złapią wynosza 10%??
                  Opłaca mu sie "zaryzykować". Gdyby sznase na złapanie wyniosły 95% to nawet przy
                  karze roku wiezienia dłużej by sie zastanawał.

                  > > Giwery nie mam. Nie jestem za strzelaniem do ludzi.
                  > Sam sobie przeczysz
                  Nie przeczę. To że sama nie strzeliłabym do człowieka nie oznacza że zabraniam
                  tego innym (oczywiście w obronie). Niestety żeby sie skutecznie obronić trzeba
                  być silniejszym od napastnika a bron daje przewage.

                  > Poczekaj może na wyrok sądu, dobrze?
                  Byle nie czekać na ten wyrok w trumnie ;)
                  • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 16:28
                    Gość portalu: evelyn napisał(a):

                    > kapitan.taca napisał:
                    > > To może trzeba coś zrobić, żeby usprawnić działanie policji, żeby była
                    > > skuteczna, prawda.
                    >
                    > Jestem jak najbardziej ZA. Uważam, że NIEUCHRONNOŚĆ kary jest JEDYNYM skuteczny
                    > m
                    > środkiem na zmniejszenie przestępczości. Co z tego że za jakies przestępstwo
                    > grozi 10 lat wiezienia skoro przestępca wie że szanse że go złapią wynosza 10%?
                    > ?
                    > Opłaca mu sie "zaryzykować". Gdyby sznase na złapanie wyniosły 95% to nawet prz
                    > y
                    > karze roku wiezienia dłużej by sie zastanawał.

                    Patrząc na to z drugiej strony - po co policja ma się starać, skoro teraz każdy
                    będzie ją wyręczać w pracy?
                    Stop postępującej anarchii.
                    • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:37
                      > Patrząc na to z drugiej strony - po co policja ma się starać, skoro teraz każdy
                      > będzie ją wyręczać w pracy?

                      Bo to właśnie w pewien przewrotny sposób jest właśnie NIEUCHRONNOŚC kary. Może
                      bandyta pomysli że napadniety przez niego człowiek może mieć broń i MOŻE jej
                      użyć żeby ten atak odeprzeć??

                      Oczywiście to ogromne pole do naduzyć, ale w obecnej chorej rzeczywistości prawo
                      daje pole do popisu bandtom.

                      Przykład - meżczyzna zranił ciężko kuchennym nożem człowieka który sie do niego
                      włamał. Włascicela mieszkania zatrzymano w areszcie (przekroczenie obrony
                      koniecznej) a napastnika wypuszczono (za włamanie odpowiadła z wolnej stopy).
                      Proces oczywiście ciągna sie i ciągnął a w tym czasie wkurzony napastnik wraz z
                      kolegami doszczętnie okradli mieszkanie. Wynieśli WSZYSTKO - meble, rzeczy,
                      nawet krany powyrywali ze ścian.

                      Włascicel mieszkania został uniewinniony... tyle że nie miał do CZEGO wracać!!

                      I gdzie tu sprawiedliwość??
                      • pan.nikt Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 16:43
                        Twój przykład świadczy tylko o ułomności stosowania prawa, a nie o konieczności
                        zabijania ludzi.
                        • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:47
                          pan.nikt napisał:
                          > Twój przykład świadczy tylko o ułomności stosowania prawa, a nie o konieczności
                          > zabijania ludzi.

                          Zgadzam sie. Nigdy nie sądziłam że strzelanie do ludzi jest KONIECZNE. Moja
                          konkluzja jest taka że sama ŚWIADOMOŚĆ tego że ktoś kogo napadniesz może użyć
                          broni lun innego narzędzia do obrony (niekoniecznie ze skutkiem śmiertelnym)
                          może działać ODSTRASZAJĄCO :)
            • Gość: el Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.man.poznan.pl 13.09.05, 15:55
              > Nikt tym ludziom nie udowodnił popełnienia przestępstwa.

              Taa... A więc jak do mnie ktoś z nożem startuje, to nie jest przestępcą - będzie
              nim dopiero jak sąd go skaże za napaść - a może zabójstwo (no i oczywiście po
              uprawomocnieniu się wyroku). Tylko co z tego? Takie chore podejście doprowadziło
              właśnie do tego, że bandyci mają więcej praw niż ofiary! Napadnięty ma prawo się
              bronić, a napadający ma wiedzieć, że w każdej chwili jego nędzne życie może się
              gwałtowmnie skończyć!
      • Gość: keczup Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.05, 15:06
        > A propos obrońco Adrianka ze Skórzewa, jak ci teraz
        > jest na wieść o tym, że twój broniony włamywacz był nawalony jak stodoła?

        Teraz uczepił się kwalifikacji do przyznania broni i próbuje coś rzeźbić że
        strzelający nie powinien dostać broni. Ale idzie mu to jak łysemu balejaż. Więc
        wygrzebał ten temat i robi prowokację. Ale to to już mu idzie jak łysemu
        ondulacja...
        • pan.nikt Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 15:10
          Nic nie wygrzebywałem, tylko otworzyłęm Interię.

          JESTEM ZA PAŃSTWEM BEZPIECZNYM, PAŃSTWEM PRAWA, ale samosądy nie mogą
          zastępować policji i sądów.
          Tak, chcę chodzić po ulicach, nie bojąc się karków i dresów,ale też nie chce
          się bać idiotów z giwerami.

          Trzeba wzmocnić policję, rygorystycznie stosować prawo - TAK.
          Miejsce przestepców jest w więzieniach - TAK.
          Ale na samosądy nie ma zgody NIE, NIE, NIE
          • Gość: keczup Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.05, 15:13
            Człowieku, ty NADAL nie odróżniasz samosądu od obrony. Jak nie będziesz nikogo
            zaczepiał to nic ci się nie stanie. Chyba że lubisz rzucać w okna kamieniami
            albo włazić po pijaku nocą do cudzych domów.
            Kurczę, sześciolatki są pojętniejsze...
            • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 15:16
              Gość portalu: keczup napisał(a):
              > Człowieku, ty NADAL nie odróżniasz samosądu od obrony. Jak nie będziesz nikogo
              > zaczepiał to nic ci się nie stanie. Chyba że lubisz rzucać w okna kamieniami
              > albo włazić po pijaku nocą do cudzych domów.
              > Kurczę, sześciolatki są pojętniejsze...

              Popieram - jakoś WSZYSTKIE prztaczane przez pnan.nikt przypadki postrzeleń w
              dziwny sposób okazują sie postrzeleniem BANDYTÓW !!

              Ja nie łamię prawa i posrzelenia sie nie obawiam :)
      • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 15:36

        Nie na temat, idź z tym na inny wątek.
    • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 15:34
      > To z jednej strony inna sprawa, a z drugiej jakże podobna.
      > CZY WAM SIĘ TO PODODBA??
      > "Postrzelił 15-latka
      > 13.09.2005 11:05 (aktualizacja 12:22)
      > 15-letni chłopiec został wczoraj postrzelony w nogę nad jeziorem Choczewskim
      > (woj. pomorskie). Strzelał jeden z właścicieli domków letniskowych położonych
      > nad akwenem. Policji powiedział, że strzelił dla ostrzeżenia, w ziemię. "
      > fakty.interia.pl/news?inf=665870
      > CZY W TAKIEJ POLSCE CHCECIE ŻYĆ??

      To wszystko było do przewidzenia.
      Zwolennicy posiadania broni i "obrony koniecznej" oczywiście bardzo by chcieli,
      żeby każde użycie broni było uzasadnione.
      Ale nie każde będzie, jak widać.
      Strzelajmy do ludzi na zasadzie "wysokiego domniemania".
      • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 15:39
        kapitan.taca napisał:
        > Zwolennicy posiadania broni i "obrony koniecznej" oczywiście bardzo by chcieli,
        > żeby każde użycie broni było uzasadnione.

        Nie KAŻDE - w obronie - to duża róznica

        > Strzelajmy do ludzi na zasadzie "wysokiego domniemania".

        A gdzie w rzucaniu kamieniami w domy widzisz "domniemanie"?????? to FAKT i
        ewidentne ŁAMANIE PRAWA !!
        • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 15:54
          Gość portalu: evelyn napisał(a):

          > kapitan.taca napisał:
          > > Zwolennicy posiadania broni i "obrony koniecznej" oczywiście bardzo by ch
          > cieli,
          > > żeby każde użycie broni było uzasadnione.
          >
          > Nie KAŻDE - w obronie - to duża róznica
          >
          > > Strzelajmy do ludzi na zasadzie "wysokiego domniemania".
          >
          > A gdzie w rzucaniu kamieniami w domy widzisz "domniemanie"?????? to FAKT i
          > ewidentne ŁAMANIE PRAWA !!

          Potrafisz czytać ze zrozumieniem?
          Zadałeś sobie trud przeczytania artykułu w przytoczonym linku?
          Wskażę Ci odpowiedni fragment:
          "Marian D. powiedział policji, że strzelił dla ostrzeżenia w ziemię SĄDZĄC, ŻE
          bandyci rzucają kamieniami w jego i sąsiednie domy" (podkreślenie moje)

          Sądził, że bandyci rzucają.
          Jutro będę sądzić, że ten listonosz, który przyniesie mi pocztę wcale nie jest
          listonoszem, tylko zamaskowanym bandytą.

          Sądzę, że masz nieco rozmiękczony mózg.

          PS. Tak w nawiasie: przeczytałeś w życiu chociaż jedną ksiażkę? (poza instrukcją
          używania broni i poradnikiem "jak być prawdziwym mężczyzną")
          • Gość: gress Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:00
            ja pierdziele - jednego chwasta wyrwano-bo mlodociany bandyta wlamal sie komus
            do domu, i co, wlasciciel domu mial naprzod wywiad zrobic z tym gnojem? A gdyby
            tamten giwere mial, albo kij bejsbolowy? Ludzie to są sekundy, kktos ci po nocy
            wlazi do chaty to co masz robic? Moze to troche opamieta innych bandytow,
            podobnych do bandziorka ze Skorzewa. RWAC CHWASTY!!!
            • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 16:05
              Gość portalu: gress napisał(a):

              > ja pierdziele - jednego chwasta wyrwano-bo mlodociany bandyta wlamal sie komus
              > do domu, i co, wlasciciel domu mial naprzod wywiad zrobic z tym gnojem? A gdyby
              >
              > tamten giwere mial, albo kij bejsbolowy? Ludzie to są sekundy, kktos ci po nocy
              >
              > wlazi do chaty to co masz robic? Moze to troche opamieta innych bandytow,
              > podobnych do bandziorka ze Skorzewa. RWAC CHWASTY!!!

              Nie wiem czy zauważyłeś, ale nie rozmawiamy tutaj o Skórzewie. Idź ze swoimi
              frustracjami na inne wątki, jest ich conajmniej kilka.

              PS. A określenia typu "rwać chwasty" są na poziomie Hitlera i Pol Pota.
              (Ty decydujesz kto jest chwastem? A może mamy takich ludzi wybierać drogą
              głosowania?)
            • Gość: Znajomy Zaczeło się i dobrze !!!!!!! IP: *.echostar.pl 13.09.05, 16:09
              Wreszcie się zaczęło !
              Nareszcie będę mógł się bronić świadomy ,że prawo jest dla NAPADNIĘTYCH a
              konsekwencje dla NAPASTNIKÓW.
              A Szanowny Pan Nikt szybciutko do lekarza.
              • pan.nikt Re: Zaczeło się i dobrze !!!!!!! 13.09.05, 16:46
                wpierw Ty
                • kapitan.taca Re: Zaczeło się i dobrze !!!!!!! 13.09.05, 16:54

                  pan.nikt napisał:

                  > wpierw Ty

                  Dajcie spokój z inwektywami...
          • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:04
            kapitan.taca napisał:
            > Potrafisz czytać ze zrozumieniem?
            > Zadałeś sobie trud przeczytania artykułu w przytoczonym linku?
            > PS. Tak w nawiasie: przeczytałeś w życiu chociaż jedną ksiażkę? (poza
            >instrukcjąużywania broni i poradnikiem "jak być prawdziwym mężczyzną")

            ehhh... gdybyś przeczytał moje posty wiedziałbyś że jestem KOBIETĄ :D

            > Sądzę, że masz nieco rozmiękczony mózg.
            Obelga używana jest w dyskusji jako zastępstwo ARGUMENTU :)

            > PS. Tak w nawiasie: przeczytałeś w życiu chociaż jedną ksiażkę? (poza
            >instrukcjąużywania broni i poradnikiem "jak być prawdziwym mężczyzną")

            Hehe... jak łatwo oceniasz ludzi :) Jestem studentką, studia dzienne państwowe,
            ekonomia rok 4 :) A czytanie to od dziecka moją pasją :)

            Broni nie posiadam i szczerze powiedziawszy sie nią brzydzę. Zwracam tylko uwagę
            na możliwość OBRONY a nie strzelanie do ludzi jak do kaczek :) Jestem kobietą i
            niestety własną siłą duzych szans obronić sie nie mam :(

            Kapitanie.taca - proszę o wiecej kultury - ja Cie nie obrażam - wiec Ty mnie
            również. Trzymajmy sie tematu bez "osobistych wycieczek" dobrze??
            • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 16:12
              Gość portalu: evelyn napisał(a):

              > kapitan.taca napisał:
              > > Potrafisz czytać ze zrozumieniem?
              > > Zadałeś sobie trud przeczytania artykułu w przytoczonym linku?
              > > PS. Tak w nawiasie: przeczytałeś w życiu chociaż jedną ksiażkę? (poza
              > >instrukcjąużywania broni i poradnikiem "jak być prawdziwym mężczyzną")
              >
              > ehhh... gdybyś przeczytał moje posty wiedziałbyś że jestem KOBIETĄ :D
              >
              > > Sądzę, że masz nieco rozmiękczony mózg.
              > Obelga używana jest w dyskusji jako zastępstwo ARGUMENTU :)
              >
              > > PS. Tak w nawiasie: przeczytałeś w życiu chociaż jedną ksiażkę? (poza
              > >instrukcjąużywania broni i poradnikiem "jak być prawdziwym mężczyzną")
              >
              > Hehe... jak łatwo oceniasz ludzi :) Jestem studentką, studia dzienne państwowe,
              > ekonomia rok 4 :) A czytanie to od dziecka moją pasją :)
              >
              > Broni nie posiadam i szczerze powiedziawszy sie nią brzydzę. Zwracam tylko uwag
              > ę
              > na możliwość OBRONY a nie strzelanie do ludzi jak do kaczek :) Jestem kobietą i
              > niestety własną siłą duzych szans obronić sie nie mam :(
              >
              > Kapitanie.taca - proszę o wiecej kultury - ja Cie nie obrażam - wiec Ty mnie
              > również. Trzymajmy sie tematu bez "osobistych wycieczek" dobrze??

              OK, zwracam honor i proszę o wybaczenie. Przyznaję - poniosło mnie.
              W toku dyskusji nie zwróciłem uwagi na formy gramatyczne, użyte w wypowiedzi :).


              Chodzi mi tylko o jedno - ludzie zbyt łatwo szafują ludzkim życiem.
              Nikt nie ma prawa nazywać nikogo chwastem i dlatego go zabijać.
              Zabicie człowieka powoduje gigantyczne spustoszenie w psychice, nawet gdy zabije
              gliniarz w czasie pracy w słusznej sprawie - np. ochraniając tym samym dziecko.
              Takie spustoszenia zdarzają się na każdej szerokości i długości geograficznej.
              A jeśli zabicie - nawet najgorszego bandyty - nie powoduje nawet najmniejszej
              refleksji, to oznacza tylko jedno: trafił swój na swego...
              • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:23
                kapitan.taca napisał:
                > OK, zwracam honor i proszę o wybaczenie. Przyznaję - poniosło mnie.
                > W toku dyskusji nie zwróciłem uwagi na formy gramatyczne, użyte w wypowiedzi :)

                Przeprosiny przyjete - licze na dalszą dyskusję ;)

                > Chodzi mi tylko o jedno - ludzie zbyt łatwo szafują ludzkim życiem.
                > Nikt nie ma prawa nazywać nikogo chwastem i dlatego go zabijać.
                > Zabicie człowieka powoduje gigantyczne spustoszenie w psychice, nawet gdy zabij
                > e
                > gliniarz w czasie pracy w słusznej sprawie - np. ochraniając tym samym dziecko.
                > Takie spustoszenia zdarzają się na każdej szerokości i długości geograficznej.
                > A jeśli zabicie - nawet najgorszego bandyty - nie powoduje nawet najmniejszej
                > refleksji, to oznacza tylko jedno: trafił swój na swego...

                Świete słowa. "ludzie zbyt łatwo szafują ludzkim życiem" - prawda. Widze to na
                każdym kroku. Osobiscie nie byłabym w stanie odebrać nikomu życia, bo życie jest
                dla mnie najwyższą wartością. Ale nie dla wszystkich jest :(

                > A jeśli zabicie - nawet najgorszego bandyty - nie powoduje nawet najmniejszej
                > refleksji, to oznacza tylko jedno: trafił swój na swego...
                Ja sie zawsze zastanawiam. Np. Adrian ze Skórzewa - BEZSENSOWNA śmierć. Dla mnie
                same pytania - dlaczego pili, dlaczego wyszedł tak późno, dlaczego koledzy go
                nie powstrzymali... dlaczego, dlaczego, dlaczego...
                • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 13.09.05, 16:38
                  Gość portalu: evelyn napisał(a):

                  > kapitan.taca napisał:
                  > > OK, zwracam honor i proszę o wybaczenie. Przyznaję - poniosło mnie.
                  > > W toku dyskusji nie zwróciłem uwagi na formy gramatyczne, użyte w wypowie
                  > dzi :)
                  >
                  > Przeprosiny przyjete - licze na dalszą dyskusję ;)
                  >
                  > > Chodzi mi tylko o jedno - ludzie zbyt łatwo szafują ludzkim życiem.
                  > > Nikt nie ma prawa nazywać nikogo chwastem i dlatego go zabijać.
                  > > Zabicie człowieka powoduje gigantyczne spustoszenie w psychice, nawet gdy
                  > zabij
                  > > e
                  > > gliniarz w czasie pracy w słusznej sprawie - np. ochraniając tym samym dz
                  > iecko.
                  > > Takie spustoszenia zdarzają się na każdej szerokości i długości geografic
                  > znej.
                  > > A jeśli zabicie - nawet najgorszego bandyty - nie powoduje nawet najmniej
                  > szej
                  > > refleksji, to oznacza tylko jedno: trafił swój na swego...
                  >
                  > Świete słowa. "ludzie zbyt łatwo szafują ludzkim życiem" - prawda. Widze to na
                  > każdym kroku. Osobiscie nie byłabym w stanie odebrać nikomu życia, bo życie jes
                  > t
                  > dla mnie najwyższą wartością. Ale nie dla wszystkich jest :(
                  >
                  > > A jeśli zabicie - nawet najgorszego bandyty - nie powoduje nawet najmniej
                  > szej
                  > > refleksji, to oznacza tylko jedno: trafił swój na swego...
                  > Ja sie zawsze zastanawiam. Np. Adrian ze Skórzewa - BEZSENSOWNA śmierć. Dla mni
                  > e
                  > same pytania - dlaczego pili, dlaczego wyszedł tak późno, dlaczego koledzy go
                  > nie powstrzymali... dlaczego, dlaczego, dlaczego...

                  Doszedłem właśnie do wniosku, że w tym wątku (i w kilku innych obok) brakuje
                  kobiet w dyskusji*, które wprowadziłyby chociaż trochę spokojnej rozwagi i
                  sensownej refleksji nad cąłą tą historią z posiadaniem broni, obroną konieczną itd.
                  Tymczasem na wątku dominują faceci z kompleksem swojej męskości, którzy za
                  wszelką cenę chcieliby udowadniać jacy są męscy, bo bez wahania potrafiliby
                  kogoś zabić.

                  * - wikkę naturalnie pomijam.
                  • sineira Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 14.09.05, 20:06
                    > Doszedłem właśnie do wniosku, że w tym wątku (i w kilku innych obok) brakuje
                    > kobiet w dyskusji*, które wprowadziłyby chociaż trochę spokojnej rozwagi i
                    > sensownej refleksji nad cąłą tą historią z posiadaniem broni, obroną
                    > konieczną itd.

                    Jestem kobietą. Spokojną i rozważną. I skłonną do refleksji.
                    Nigdy w życiu nie strzeliłam i nie strzelę do bachora kradnącego mi z ogrodu
                    owoce. Mimo, że bachor robi to pod samym moim nosem. Mimo, że czasami mam
                    ochotę rozwalić mu ten głupi łeb.
                    Tak samo nie strzeliłabym do przypadkowego przechodnia, ani nie rozbiłabym
                    komuś czaszki kijem bejsbolowym, bo mi się fryzura nie podoba.
                    Bo dostrzegam różnicę, której Ty, do spółki z Panem.nikt, chyba nie widzisz.
                    Różnicę między samosądem i obroną.
                    Dla mnie jasna jest granica pomiędzy strzelaniem do ludzi a obroną konieczną -
                    tą granicą jest MOJE ciało i MOJA nieruchomość.
                    Jeśli ktoś wtargnie do mojego domu, prawdopodobnie zrobię mu krzywdę. Na pewno
                    nie rozłożę pokornie nóg i nie podstawię gardła do poderżnięcia. Będę się
                    bronić. Tasakiem, bagnetem, choćby i wałkiem. I całe moje opanowanie szlag
                    trafi. I może zabiję. I prawdopodobnie będzie mi potem przykro.
                    Ale - do cholery - chcę mieć prawo, by się bronić!
                    • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 20:11
                      I znowu przyznaję racje sineirze!!

                      Dlaczego mam myśleć o zdrowiu lub życiu napastnika, skoro ona moje życie i
                      zdrowie ma w d..ie??
    • pan.nikt WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych forumo 13.09.05, 16:53
      WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych forumowiczów siusiała jeszcze w
      majtki grupa psychologów i pedagogów zaczęła ostrzegać przed psychologicznym
      niebezpieczeństwem gier komputerowcy.
      WTEDY SIĘ DZIWIŁEM . Wydawało mi się, że nie myli się gry z realem.
      Ta dyskusja rzuca inne światło na moje ówczesne poglądy.
      Okazuje się, że oni chyba mieli rację.
      Większość forumowiczów wypowiada się tu o strzelaniu, o zabijaniu, tak, jakby
      grali w grę. Wypowiada się tak, jakby każdy miał w zapasie jeszcze "KILKA
      ZYĆ", A w najgorszym wypadku, jakby mógł zresetować grę i zacząć ją od nowa.
      TO NAPRAWDĘ PRZERAŻAJĄCE!!!

      LUDZIE MAMY TYLKO JEDNO ZYCIE.]
      Nie prawo włąsności, ale PRAWO DO ŻYCIA JEST NAJWAŻNIEJSZYM PRAWEM CZŁOWIEKA.

      I tyle, tej smutnej refleksji.
      • Gość: evelyn Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 16:59
        pan.nikt napisał:
        > WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych forumowiczów siusiała jeszcze w
        > majtki grupa psychologów i pedagogów zaczęła ostrzegać przed psychologicznym
        > niebezpieczeństwem gier komputerowcy

        Masz rację - życie ludzkie ma coraz mniejszą wartość - tylko zauważ - odnosisz
        to do ludzi którzy strzelają do włamywaczy, przestępców itp. A nie zauważyłeś że
        dla BANDYTÓW życie ich ofiar trzci na wartości o wiele szybciej niż dla
        normalnych ludzi?? Że coraz częściej słyszymy że bandyta ZABIŁ bo chciał ukraść
        portfel?? Że włamywacz ZABIŁ właściciela mieszkania żeby nie zostawiać świadka??
        • pan.nikt Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:06
          Problem polega na doborze środków obrony,
          oraz na WŁĄŚCIWYM STOSOWANIU PRAWA PRZEZ POLICJĘ, PROKURATURY I SĄDY.
          Jest bzdurą, że wielokrotni złodzieje samochodów, czy rzezcywiści bandyci
          odpowiadają z wolnej stopy i kończą z wyrokami w zawieszeniu. Jest grandą, że
          niektórzy skorumpowani policjanci pomagają mafii.
          Ale SAMOSĄD NIE JEST ROZWIĄZANIEM.
          ROZWIĄZANIEM JEST REFORMA PAŃSTWA W KIERUNKU PAŃSTWA PRAWA.
          • satia2004 Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:11
            pan.nikt napisał:
            > Problem polega na doborze środków obrony,
            Jeżeli dochodzi do OBRONY to zostało popełnione przestepstwo... ale to jakoś
            pomijasz

            >WŁĄŚCIWYM STOSOWANIU PRAWA PRZEZ POLICJĘ, PROKURATURY I SĄDY
            Wszystkie te instytucje stosują prawo PO dokonaniu przestępstwa czyli w tedy
            kiedy ktoś (przestępca) to prawo złamał. A co zrobić żeby do przestepst nie
            dochodziło?

            > ROZWIĄZANIEM JEST REFORMA PAŃSTWA W KIERUNKU PAŃSTWA PRAWA.
            Pewnie - tyle że jakoś nikomu na swiecie reforma idealna nie wyszła :)
            • pan.nikt Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:17
              > Jeżeli dochodzi do OBRONY to zostało popełnione przestepstwo... ale to jakoś
              > pomijasz

              czasami przestępstwa, a czasami tylko podejrzenia przestępstwa

              > >WŁĄŚCIWYM STOSOWANIU PRAWA PRZEZ POLICJĘ, PROKURATURY I SĄDY
              > Wszystkie te instytucje stosują prawo PO dokonaniu przestępstwa czyli w tedy
              > kiedy ktoś (przestępca) to prawo złamał. A co zrobić żeby do przestepst nie
              > dochodziło?

              ZAPOMINASZ O REAKCJI NA PODEJRZENIE PRZESTĘPSTWA I ZAPOMINASZ O PROFILAKTYCE.
              Profilaktyce polegającej np na infiltrowaniu środowisk (np dzielnicowi) i
              izolowaniu tych, którzy już popełnili inne przestępstwo.


              >
              > > ROZWIĄZANIEM JEST REFORMA PAŃSTWA W KIERUNKU PAŃSTWA PRAWA.
              > Pewnie - tyle że jakoś nikomu na swiecie reforma idealna nie wyszła :)

              IDEALNY JETS TYLKO PAN BÓG.
              Każde działanie ludzkie obrczone jest błędem.
              ALE POZIOM KORUPCJI, KTÓRY JEST W IIIRP, to ewenement w skali świata.
        • kapitan.taca Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:22
          Gość portalu: evelyn napisał(a):

          > pan.nikt napisał:
          > > WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych forumowiczów siusiała jeszcze
          > w
          > > majtki grupa psychologów i pedagogów zaczęła ostrzegać przed psychologicz
          > nym
          > > niebezpieczeństwem gier komputerowcy
          >
          > Masz rację - życie ludzkie ma coraz mniejszą wartość - tylko zauważ - odnosisz
          > to do ludzi którzy strzelają do włamywaczy, przestępców itp. A nie zauważyłeś ż
          > e
          > dla BANDYTÓW życie ich ofiar trzci na wartości o wiele szybciej niż dla
          > normalnych ludzi?? Że coraz częściej słyszymy że bandyta ZABIŁ bo chciał ukraść
          > portfel?? Że włamywacz ZABIŁ właściciela mieszkania żeby nie zostawiać świadka?
          > ?

          Zabijanie bandyty jest korzystaniem z jego metod i zniżaniem się do jego poziomu.
          • Gość: evelyn Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 17:31
            kapitan.taca napisał:
            > Zabijanie bandyty jest korzystaniem z jego metod i zniżaniem się do jego poziom
            > u.

            Tyle że leżąc w trumnie jakoś nie bedzie pocieszać mnie fakt że byłam LEPSZA od
            bandyty bo on mnie zabił a ja jego nie :(
      • roma25 Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:03
        udowodnij nam jeszcze mądralo, że każde życie jest jednakowo cenne i jednakowo
        warte. Dla ciebie bowiem ofiara jest tyko mierzwą, na której ma wyrosnąć dobro w
        postaci skruszonego przestępcy. Nic nie stoi na przeszkodzie abyś
        eksperymentował na sobie i wziął sobie na wychowanie wypuszczonego po 20 letniej
        odziadce kryminalistę. Przecież on tak potrzebuje humanitaryzmu...
        Społeczeństwo, które jest w tym kraju suwerenem potrzebuje zaś czegoś innego.
        • pan.nikt Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:09
          Gadasz głupoty i przypisujesz mi nie moje poglądy.
          Zastanów się co mówisz.
          nie popieram bandytyzmu.
          Jestem tyl;ko przeciwny SAMOSĄDOM.

          Po to płacę na policje i cały aparat sprawiedliwości, żeby zapewnił mi
          bezpiezeństwo i karał PRZESTĘPCÓW ADEKWATNIE DO WINY.
          Nie uciekajmy się do anarchii, tylko naprawmy państwo.
          Idą wybory mamy sznasę.
          • Gość: evelyn Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 17:16
            Proszę nie MYL !! Samosąd a obrona konieczna to nie to samo!!

            Samosąd byłby gdyby np. ktoś nastepnego dnia po włamaniu dorwał włamywacza i coś
            mu zrobił.Obrona następuje razem z ATAKIEM!!

            > Po to płacę na policje i cały aparat sprawiedliwości, żeby zapewnił mi
            > bezpiezeństwo i karał PRZESTĘPCÓW ADEKWATNIE DO WINY
            I znowu dochodzimy do KARY po przestępstwie a nie do jego zapobieganiu.

            PS. Z ciekawości - jaka jest kara "adekwatna" do gwałtu??
            • pan.nikt Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:19
              Za udowodniony UDOWODNIONY brutalny gwałt może być kara śmierci.
              Może być dozywocie.
              W każdym razie nie rok w zawieszeniu.
              • Gość: evelyn do pana.nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 17:28
                Rozważ wiec taką sytuację:

                Późnym wieczorem idzie kobieta przez park - sama. Napada na nią bandyta, gwałci.
                Według twoich teorii nie ma ona prawa do niego strzelić, bo:
                - przestępca też człowiek, ma prawo żyć
                - przestępstwo trzeba udowodnić (w niezawisłym sądzie).

                Czyli fizycznie słaba kobieta zostaje pozbawiona jakichkolwiek szans na obronę.
                Musi czekać na "adekwatną" karę wyznaczoną przez sąd. Nawet jeśli była by to
                kara smierci - słaba pociecha.

                Nadal czekam na jakieś propozycje PRZECIWDZIAŁANIA przestepstwom tak żeby ludzie
                NIE MUSIELI sie bronić.
                • pan.nikt Re: do pana.nikt 13.09.05, 17:41
                  Wyobraź sobie, że w tym parku patroluje policja i straż miejska
                  Wyobraź sobie, że przestępcy są zamykani, a nie buszuja stadami po wolności,
                  Wyobraź sobie, że kobieta ma w ręce nie pistolet, a gaz łzawiący, czy
                  obezwładnia, a nie zabija.
                  Wyobraź sobie, że w 99% przypadków kobieta nie musi chodzić po nieoswietlonym
                  parku, ale oświetlonymi ulicami, czy alejkami

                  Wyobraź sobie w końcu, że prawdziwy mężczyzna nie pozwala swojej kobiecie
                  samotnie włóczyć się po parku, a jeżeli jest taka konieczność to idzie z nią.
                  • Gość: evelyn Re: do pana.nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 17:49
                    Ehhh.... opisujesz świat idealny którego NIGDZIE nie ma :)

                    > Wyobraź sobie, że w tym parku patroluje policja i straż miejska
                    > Wyobraź sobie, że przestępcy są zamykani, a nie buszuja stadami po wolności
                    Policja nie może być wszedzie i zawsze jest to pierwsze przestępstwo.

                    > Wyobraź sobie, że kobieta ma w ręce nie pistolet, a gaz łzawiący
                    Niestety gaz nie zawsze SKUTECZNIE obezwładnia. Pistolet pewnie też nie ale nie
                    ma ideałów

                    > Wyobraź sobie, że w 99% przypadków kobieta nie musi chodzić po nieoswietlonym
                    > parku, ale oświetlonymi ulicami, czy alejkami
                    PS. Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego w samym centrum dużego miasta jakim
                    jest Poznań jest NIEOŚWIETLONY park?? (Chodzi mi o ten miedzy al. niepodległości
                    a Towarową - naprzeciwko Akademii Ekonomicznej)???

                    > Wyobraź sobie w końcu, że prawdziwy mężczyzna nie pozwala swojej kobiecie
                    > samotnie włóczyć się po parku, a jeżeli jest taka konieczność to idzie z nią.
                    A co z samotnymi kobietami. Poza tym to argument w stylu "sprzedawca sam jest
                    winiem kradzieży bo towar połozył na półce".
                    • pan.nikt Re: do pana.nikt 13.09.05, 17:57
                      > Policja nie może być wszedzie i zawsze jest to pierwsze przestępstwo.

                      TO PRAWDA, ALE PRAWDOPODOBIEŃSTWO MALEJE


                      > PS. Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego w samym centrum dużego miasta jakim
                      > jest Poznań jest NIEOŚWIETLONY park?? (Chodzi mi o ten miedzy al.
                      niepodległośc
                      > i
                      > a Towarową - naprzeciwko Akademii Ekonomicznej)???

                      OK MASZ RACJĘ. ALE ROZWIĄZANIE JEST NIE PISTOLET I ZABIJANIE LUDZI, ALE
                      USTAWIENIE KILKU LAMP. Powinnas to (może w większej grupie) zgłosić do UM i
                      radnych. W końcu po to oni są.




                      > A co z samotnymi kobietami.

                      Niech sobie poszukaja panów.
                      Uhaha, a poważnie, zdarzało nam się odprowadzać zwyczajne KOLEŻANKI.
                      Wcale nie kochanki, ale KOLEŻANKI NP z klasy, z grupy itp

                      Poza tym to argument w stylu "sprzedawca sam jest
                      > winiem kradzieży bo towar połozył na półce

                      PRZESADZIŁAŚ, ALE PRAWDĄ JEST, ŻE NIE NALEŻY PROWOKOWAĆ PRZESTEPCÓW, np nie
                      chodzić w parku w środku nocy w bardzo kusej spódniczce mini bez majtek, albo
                      ze złotym wyasadzanym diamentami medalionem na szyji.
                      • Gość: evelyn Re: do pana.nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 18:13
                        Drogi panie.nikt - wcale nie mamy tak rozbieżnych poglądów.

                        Zgadzam sie zabijanie nie jest odpowiedzią. Ale wymieniłeś jedną ważną rzecz:
                        nie należy prowokować przestępców. I mysle że jest to wart rozwinięcia:

                        Przestępca nie rózni sie niczym od polującego drapieżnika. Nie napadnie silnego
                        tylko takiego który nie ma szans sie obronić. Oczywistym jest że nie napadnie
                        przy policjancie ale policji wszedzie być nie może (co nie zmienia faktu że jest
                        jej za mało i ma słabą skuteczność). I tu wracam do tego co pisałam wczesniej -
                        jeżeli przestępca ma ŚWIADOMOŚĆ, że osoba którą napada MOŻE mieć broń i MOŻE jej
                        użyć to na jego świadomość działa to odstraszająco.

                        Piszesz, że odprowadzasz koleżanki kiedy jest późno. Ja również proszę kogoś o
                        odprowadzenie. Oczywiście gdybym wracała z chłopakiem/kolegą i napadła nas grupa
                        dresów to i tak nie mielibyśmy szans - ale ŚWIADOMOŚĆ, że nie jestem sama działa
                        na potencjalnych napastników odstraszająco.

                        Analogicznie patrząc złodzieje czesto włamują sie do mieszkań osób starszych bo
                        to łatwy cel. A gdyby mieli ŚWIADOMOŚĆ że staruszka którą okradają MOŻE mieć
                        broń i MOŻE jej użyć?? Czy nadal sądziliby że to łatwy cel?

                        Podsumowując - wszystko sprowadza sie do tego żeby nie być łatwym celem.
                        Oczywiście najlepiej osiągnąć to przez skutecznośc policji - ale naraze na to
                        sie nie zanosi - nie dziwie sie więc ludziom, którzy kupują broń żeby nie być
                        słabszymi od bandytów (choć sama do tej grupy sie nie zaliczam)
                  • Gość: Biolożka Re: do pana.nikt IP: *.icpnet.pl 14.09.05, 00:30
                    Czasem trzeba jednak wybrać: własne zdrowie albo życie kontra zdrowie lub życie
                    jakiegoś bandziora. Jeśli mnie ktoś napadnie w domu czy na ulicy, a ja bedę
                    miała dostęp do czegoś ciężkiego czy ostrego, to po pierwsze nie będę czekała,
                    aż napastnik wyraźnie oznajmi swoje zamiary i powie, czy zamierza "tylko" mnie
                    zgwałcić, czy może zabić, a po drugie walnę go najmocniej jak się da. Nie po to,
                    żeby go zabić, ale unieszkodliwić, a jeżeli przypadkiem walnę za mocno, to
                    trudno - "z dwojga złego lepiej tą stroną". A może powinnam w ogóle się nie
                    bronić, bo mogę mu zrobic krzywdę? Albo powiedzieć, żeby chwilę zaczekał, bo
                    muszę zadzwonić na policję? Rozwiązania takie trochę montypythonowskie... A żeby
                    obrona była adekwatna, to co należy zrobić gwałcicielowi? Zgwałcić go też?
                    Nie jestem za zabijaniem, ale zakładam, że usiłując się bronić ofiara może zabić
                    napastnika całokwicie przez przypadek i nie powinna być za to karana. W końcu
                    chyba nie prosiła się o napaść. Wypadek taki następuje tylko i wyłącznie z winy
                    napastnika i niezależnie od tego, czy chciał on kraść czy zabijać. W końcu
                    trudno go pytać o zamiary przed rozpoczęciem obrony, prawda?
                    • pan.nikt Re: do pana.nikt 14.09.05, 00:41
                      Ok Biolożko
                      Walniesz, żeby unieszkodliwić, ja mówię ok uzyj gazu.
                      Tylko zwróć uwagę, że jest różnica pomiędzy walnięciem, czy uzyciem gazu, a
                      odstrzeleniam.
                      I jeżeli go walniesz, a napastnik zginie np walnie łbem w krawężnik, to już
                      będzie zwykly wypadek.



                      > obrona była adekwatna, to co należy zrobić gwałcicielowi? Zgwałcić go też?
                      Oj lubisz sobie pożartować.
                      Możesz go kopnać w jadra, walnąć, popsikac gazem, ale nie ma powodu, żebyś
                      strzelała w serce.
                    • kapitan.taca Re: do pana.nikt 14.09.05, 00:47

                      Na marginesie...
                      Zadziwia mnie dokładne powtarzanie tych samych fraz w prawie wszystkich
                      wypowiedziach. Na przykład: "nie będę czekała, aż napastnik wyraźnie oznajmi
                      swoje zamiary i powie, czy zamierza "tylko" mnie zgwałcić, czy może zabić" -
                      to zdanie, w może nieco zmodyfikowanej formie, słyszę już (nie tylko w tym
                      wątku) po raz setny.
                      Może by tak spróbować myśleć po swojemu, a nie powtarzać jak gęś wszystko, co
                      się usłyszy?
                      • Gość: evelyn Re: do pana.nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 10:17
                        kapitan.taca napisał:
                        > Na marginesie...
                        > Zadziwia mnie dokładne powtarzanie tych samych fraz w prawie wszystkich
                        > wypowiedziach. Na przykład: "nie będę czekała, aż napastnik wyraźnie oznajmi
                        > swoje zamiary i powie, czy zamierza "tylko" mnie zgwałcić, czy może zabić" -
                        > to zdanie, w może nieco zmodyfikowanej formie, słyszę już (nie tylko w tym
                        > wątku) po raz setny.
                        > Może by tak spróbować myśleć po swojemu, a nie powtarzać jak gęś wszystko, co
                        > się usłyszy?

                        Drogi kapitanie.taco - to zdanie ciągle sie powtarza bo to argument, który jak
                        dotąd nie został obalony - bo NIE DA SIE GO OBALIĆ. Poza tym wyraża obawy
                        wiekszości społeczeństwa, które dość ma sytuacji, w której bandyci mają większe
                        prawa od uczciwych obywateli!!
                        • pan.nikt Re: do pana.nikt 14.09.05, 10:31
                          . Poza tym wyraża obawy
                          > wiekszości społeczeństwa, które dość ma sytuacji, w której bandyci mają
                          większe
                          > prawa od uczciwych obywateli!!



                          WIĘKSZYCH PRAW NIE MAJĄ.
                          Natomist prawa obywateli są ŹLE strzeżone.
                          I to należy zmienić.
                          Większa skuteczność policji (oni doskonale wiedzą, jak to zrobić, byle im
                          politycy nie przeszkadzali), wieksza skuteczność prokurator i sądów.
                          Pomoc społeczeństwa w sciganiu przestępców.
                          ALE NA LITOŚĆ BOSKĄ
                          NIE SAMOSĄDY.
                          nie stzrelanie do współobywateli.
                          PAMIĘTAJ:
                          SAMOSĄD, TO BEZPRAWIE.
                          A STOSOWANIE BEZPRAWIA , TO równia pochyłą do piekła.
                          Do piekła społecznego.
                          Do piekła, kiedy strach będzie siedzieć w domu, a jeszcze większy strach wyjść
                          na ulicę.

                          Załóżmy, że pokupimy sobie "gnaty".
                          Czy sądzisz, że prawdziwi zdeterminowani przestępcy przestraszą się??
                          NIE, oni kupią większe graty, a każde włąmanie,tak na wszelki wypadek zaczną od
                          zamordowania gospodarzy. Tak na wszelki wypadek, żeby rabowany, nie wyjął
                          swojego "ganata".
                          I tak spirala będzie się nakręcała.

                          KIEDY TO W KOŃCU ZROZUMIECIE??


                          • Gość: Biolożka Re: do pana.nikt IP: *.icpnet.pl 14.09.05, 22:32
                            Ale nikt nie mówi, że chce sobie kupić broń. Przeciwnie, większość pisze, że nie
                            strzeliłaby do człowieka. Chodzi tylko o to, że człowiek ma prawo się bronić, a
                            wtargnięcie na cudzą posesję czy napaść na ulicy jest powodem do tej obrony i
                            jeśli coś się bandycie stanie, to jest to jego, a nie ofiary wina. Bo ofiara
                            może zakładać jak najgorsze zamiary takiego zbója i wcale nie ma obowiązku
                            zachować zimnej krwi.
                            Do Kapitana tacy: to, że moje poglądy są zbieżne z cudzymi, to nie znaczy, że są
                            plagiatem.
                            • pan.nikt Re: do pana.nikt 14.09.05, 22:45
                              A czy ja komuś bronię obrony??
                              Obrona TAK, zabijanie ludzi nie.
                              pamiętaj, że użycie broni palnej powoduje gwałtowny wzrost zagrożenia życia.
                              Również życia strzelającego.

                              Gaz _OK, walnięcie "w jaja" OK, ale nie strzał z potęznym ryzykiem zabicia.

                              I druga rzecz.
                              Jaką masz gwarancję, że posiadający broń jest zrównoważony i nie będzie
                              strzelał bez sensu. Nie boisz się tego?
                              A może taki uzbrojony, pokłóci się z żoną (mężem), czy teściową i będzie walił
                              za krzywą grzywkę, dorabiając później inteligentną legendę??




                              a swoją drogą:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=29047347
                            • kapitan.taca Re: do pana.nikt 14.09.05, 23:49

                              Ależ nikt nie mówi, że nie należy robić bandycie krzywdy.
                              Są jednak różne rodzaje krzywd.
                              Rozwalenie głowy, paraliż, obcięcie palca ręki nawet.
                              Ale nie śmierć - bo śmierć to ostateczne, całkowite, nieodwracalne przerwanie
                              czyjegoś życia.

                              Nasuwa mi się pytanie: czy kiedy obetniesz takiemu bandycie rękę owym tasakiem i
                              zobaczysz, że wije się z bólu na Twojej podłodze, wykrwawia się - czy zadzwonisz
                              po karetkę, czy będziesz starała się ratować jego życie, czy pozwolisz mu się
                              wykrwawić na śmierć?

                              Z tego co mi wiadomo, lekarze na pogotowiu nie oceniają czyje ratują życie -
                              starają się ratować każdego. Do Adriana też przyjechali, jak wiemy.
                              Nie powinni?
                              • Gość: Biolożka Re: do pana.nikt IP: *.icpnet.pl 15.09.05, 10:52
                                Ale ja nie twierdzę, że będę próbowała kogokolwiek zabić. Ja tylko mówię, że
                                ofiara nie powinna być karana, jesli PRZYPADKIEM zabije napastnika. Jest to
                                mało prawdopodobne, ale jak widac może się zdarzyć. I takiemu człowiekowi
                                nalezy wspólczuć - nie dość, że go napadnięto, to jeszcze będzie miał zapewne
                                wyrzuty sumienia do końca życia.
                                Tak, oczywiscie, zadzwoniłabym na pogotowie - albo na policję z informacją,
                                żeby przysłali też karetkę. I oczywiście, że lekarze powinni ratować każdego. A
                                ktoś pisał, że nie?
            • pan.nikt Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:20
              Nie masz racji. Samosąd może być także na miejscu i wcale nie koniecznie
              przestępstwa. Przestępstwo trzeba udowodnić.
            • kapitan.taca Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:32
              Gość portalu: evelyn napisał(a):

              > PS. Z ciekawości - jaka jest kara "adekwatna" do gwałtu??

              Wykastrowanie?
              • Gość: evelyn Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 17:38
                Z ciekawości - jaka jest kara "adekwatna" do gwałtu??
                pan.nikt napisał:
                > może być kara śmierci.
                kapitan.taca napisał:
                > Wykastrowanie?

                Panowie - przywracacie mi wiarę w ludzkość :D
        • kapitan.taca Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:31
          roma25 napisała:

          > udowodnij nam jeszcze mądralo, że każde życie jest jednakowo cenne i jednakowo
          > warte. Dla ciebie bowiem ofiara jest tyko mierzwą, na której ma wyrosnąć dobro
          > w
          > postaci skruszonego przestępcy. Nic nie stoi na przeszkodzie abyś
          > eksperymentował na sobie i wziął sobie na wychowanie wypuszczonego po 20 letnie
          > j
          > odziadce kryminalistę. Przecież on tak potrzebuje humanitaryzmu...
          > Społeczeństwo, które jest w tym kraju suwerenem potrzebuje zaś czegoś innego.

          O matko, jak u Orwella. Są równi i równiejsi. Są życia ważne i są życia ważniejsze.
          Tymczasem najgorsza menda może zmienić się w kogoś dobrego. Nie wolno nikomu
          dawać szansy?
          Jesteś osobą żądną krwi i ofiar. Bo co należy zrobić? Według jakich kryteriów
          podzielić społeczeństwo? Co mamy zrobić z tymi gorszymi?
          Posiadasz jeszcze jakieś tzw. "wyższe uczucia", a nie tylko żądzę zemsty i
          dzielenia ludzi na lepszych i gorszych? Nie masz poczucia, że to, co
          prezentujesz w tym poście, to nazizm?
          Podstawową zasadą nazizmu jest dzielenie ludzi na lepszych i gorszych.
      • kapitan.taca Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo 13.09.05, 17:18
        pan.nikt napisał:

        > WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych forumowiczów siusiała jeszcze w
        > majtki grupa psychologów i pedagogów zaczęła ostrzegać przed psychologicznym
        > niebezpieczeństwem gier komputerowcy.
        > WTEDY SIĘ DZIWIŁEM . Wydawało mi się, że nie myli się gry z realem.
        > Ta dyskusja rzuca inne światło na moje ówczesne poglądy.
        > Okazuje się, że oni chyba mieli rację.
        > Większość forumowiczów wypowiada się tu o strzelaniu, o zabijaniu, tak, jakby
        > grali w grę. Wypowiada się tak, jakby każdy miał w zapasie jeszcze "KILKA
        > ZYĆ", A w najgorszym wypadku, jakby mógł zresetować grę i zacząć ją od nowa.
        > TO NAPRAWDĘ PRZERAŻAJĄCE!!!

        Dodałbym jeszcze, że ludzie oswoili się ze śmiercią - oglądają ją codziennie w
        telewizyjnych wiadomościach popijając herbatę.
        Nie twierdzę od razu, że pokazywanie "ciemnej strony" świata jest złe - nie
        jestem za żadną formą cenzury.
        Ale epatowanie tragediami prowadzi tylko do zobojętnienia na nią.
        Tymczasem dobro dzieje się codziennie, wokół nas też. Tylko jest mniej medialne
        i głośne, więc często się go nie zauważa.


        > LUDZIE MAMY TYLKO JEDNO ZYCIE.]
        > Nie prawo włąsności, ale PRAWO DO ŻYCIA JEST NAJWAŻNIEJSZYM PRAWEM CZŁOWIEKA.

        Właśnie.
        W "Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka" jest napisane: "Każdy człowiek ma
        prawo do życia". Nie znalazłem aneksu, który mówiłby, że przestępca nie.

        PS. Większość Polaków, którzy tutaj tak swobodnie piszą "wyrwać chwasta" i tak
        zapewne chodzi co niedzielę do kościoła, w którym z kolei słyszy "nie zabijaj"
        (bez żadnego przypisu w rodzaju "ale jeśli ktoś rzuci kamieniem w szybę, to..."
        albo "jeśli pijany nastolatek wchodzi na teren twojego domu, to..." Takie bowiem
        gadanie nazywa się relatywizm moralny (trudne słowa)).

        Na marginesie: internet zapewnia anonimowość, dzięki której dyskusja często
        sprowadzana jest do poziomu kloaki.
        • Gość: SZP Re: WIELE LAT TEMU, KIEDY wiekszość tutejszych fo IP: *.icpnet.pl 13.09.05, 18:10
          W dużym stopniu się z Tobą zgodzę, ale nie do końca. W ogółach tak, w
          szczegółach nie. Jestem generalnie zdania, że w ogóle nie powinno być
          powszechnego dostępu do broni palnej. Broń palną powinna mieć tylko policja,
          SOK i bardzo niewielka część agencji ochrony. Pogląd, że broń w rękach
          obywateli to remedium na kryminalistów jest mitem. Przykłady mówią
          jednoznacznie: kraje gdzie nie ma dostępu do broni palnej są jednocześnie
          najbezpieczniejsze - jest tam najniższa przestępczość: Japonia, kraje
          skandynawskie. Przeciwległy biegun - USA, RPA itd.

          A jednak w takich sprawach jak Skórzewo zawsze moja sympatia będzie po
          stronie tego co się bronił i zastrzelił napastnika. Najpierw powinna nastąpić
          ogólna poprawa bezpieczeństwa, zaostrzenie kar dla przestępców (do kary śmierci
          włączmie), wprowadzenie polityki zero tolerancji. Potem dopiero można
          rozpatrywać czy w każdym przypadku obrony przed napastnikiem broniący sie
          przekroczył czy nie przekroczył granice obrony koniecznej. Na razie przez
          ostatnie 13 lat to spokojni obywatele byli i są na pozycji gorszej niż
          kryminaliści, a państwo ewidentnie nie wywiązuje się z obowiązku ochrony życia
          i mienia.

          A propos różnicowania wartości ludzkiego życia, "wyrywania chwastów" idt. To
          bandyci nie cenią ludzkiego życia popatrz na sprawę dziewczyny zamordowanej w
          pociągu, chłopaków zatłuczonych kijami baseballowymi itd.
    • drhuckenbush Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 14.09.05, 10:35
      Ta, ale ten mial AFAIR nielegalna bron, byl stary, slepy itp - IMO on by
      postaspil tak niezaleznie od poznanskiej sprawy; jestem daleki od laczenia
      jednego z drugim.
    • kronopie Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 14.09.05, 18:11
      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2915080.html
      Polecam komentarz prawnika na końcu. Może wówczas się opamiętacie.
      Bogu dzięki to dziecko nie zginęło.
      • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 18:31
        "Cały czas jestem w szoku - mówi Bożena Pendowska, matka Wojtka. - Jak można
        strzelać do małych dzieci!"

        A ja nie wyobrażam sobie jak mozna rzucać dla zabawy kamieniami w domy obcych
        ludzi! - "Dobry chłopak był i mało pił"
        • kapitan.taca Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 14.09.05, 18:39
          Gość portalu: evelyn napisał(a):

          > "Cały czas jestem w szoku - mówi Bożena Pendowska, matka Wojtka. - Jak można
          > strzelać do małych dzieci!"
          >
          > A ja nie wyobrażam sobie jak mozna rzucać dla zabawy kamieniami w domy obcych
          > ludzi! - "Dobry chłopak był i mało pił"

          Ojej, uważałem Cię za osobę inteligentną... Piszę w czasie przeszłym, bo chyba
          (znowu) nie przeczytałaś tekstu, albo przeczytałaś bez zrozumienia.
          Te dzieci rzucały we flagę na maszcie, a jeden kamień poleciał na dach jakiegoś
          domku.

          Jak byłaś dzieckiem, to chodziłaś ulizana do szkółki i kościółka, i odmawiałaś
          codziennie modlitwy przed snem? Ja - nie. Biegałem umorusany po podwórku,
          robiłem ogniska pod lasem i sto innych rzeczy. Wszyscy mówili - co z ciebie
          wyrośnie. Jakoś wyrósł ze mnie człowiek odpowiedzialny, który do nikogo nie chce
          dzisiaj strzelać, który założył rodzinę i kończy studia... Dzieci jeszcze nie
          mam i takie rzucanie kamieniami dla zabawy nie będzie mi się podobać, ale bić
          nikogo za to nie zamierzam, a zwłaszcza pozwalać na strzelanie.
          • Gość: evelyn Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 19:29
            > Jak byłaś dzieckiem, to chodziłaś ulizana do szkółki i kościółka, i odmawiałaś
            > codziennie modlitwy przed snem?

            Jak byłam dzieckiem nauczono mnie szacunku do ludzi i do ich własności. Nie
            rzucałam kamieniami w nic - nawet we falge :)
        • pan.nikt Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 14.09.05, 18:41
          Cytuję za SE
          "Wydawało mu się, że rzucali..."
      • Gość: emigrant Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 18:33
        Smutne to. Do dzieci strzela się za byle głupoty.

        A komentarze pod tamtą wiadomością są na chyba jeszcze gorszym poziomie niż
        tutaj. Jednak Poznaniacy rulez :]
    • sineira Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 14.09.05, 19:45
      Nie miał pozwolenia na broń. Strzelał, bo mu się wydawało. Jeśli tak, to
      przesadził. Co więcej, popełnił przestępstwo. Powinien zostać ukarany. Proste.

      Jednak w dalszym ciągu to nie jest argument przeciwko prawu do obrony
      koniecznej. Pan.nikt ciągle myli samosąd z obroną. Wyciąga ZUPEŁNIE INNĄ sprawę
      i na siłę używa jej jako potwierdzenia swoich tez.
      Panie kochany, zrozum Pan, że nikt tu nie chce z Polski robić Teksasu. Zrozum
      Pan, że nie można tych kwestii traktować OGÓLNIE. Co innego strzelanie do
      przypadkowych ludzi w przypadkowym miejscu, co innego strzelanie do bandyty na
      progu własnego domu. Różnica jest ogromna!
    • rura333 Prawda lezy posrodku 14.09.05, 23:45
      Panie Nikt, czy zechcialby Pan zlikwidowac to haselko, ktore nijak sie ma do
      Panskich wypowiedzi, a poza wszystkim jest drazniace?
      -------------
      Znajdujemy sie we wczesnym stadium tzw Dzikiego Zachodu, gdzie przestepcom
      roznego stopnia (zawodowcy, przypadkowcy, dresiarze-bezmozdza oraz glupole)-
      wydaje sie po obejrzeniu tysiaca instruktazowych filmow z widelo albo TV, ze
      swiat jest otwarty i oczekuje od nich dzialania,
      a z drugiej strony, swiadomosc poczucia wlasnosci u jej wlascicieli zostala
      podciagnieta do gory w nowych czasach, po jej sciaganiu w dol w czasie
      panowania komunistow.

      Roznica z oryginalnym Dzikim Zachodem jest taka, ze tam mozna bylo kupic Colta
      w kiosku za 12 dolarow, i nie bylo gazet, ktoreby sie uzalaly nad odstrzelonymi
      gnojkami(wlamywaczami, zlodziejami koni, oszustami karcianymi, itd)

      W pozniejszym okresie dzialali wylacznie zawodowcy, bo reszta glupkow
      przestepczych nie dozyla.
      Zawodowcy-przestepcy mieli pelna swiadomosc, ze popelniajac przestepstwo
      zwlaszcza przeciwko wlasnosci prywatnej - ryzykuja zyciem.

      U nas znajomosc historii Dzikiego Zachodu dopiero zaczyna sie utrwalac wsrod
      glupkow mimo logicznego opoznienia umyslowego u dresiarzy.
      Sam kiedys proponowalem calkowity odstrzal dresow, jako niereformowalnie
      opoznionego elementu zasmiecajacego krajobraz, ale bez wiekszego efektu(?).

      Niech wiec ludzie(zwlaszcza po maturze-patrz Skorzewo/Poznan) swiadomi sa tego
      gdzie chodza i co robia.

      30 lat temu mozna bylo przejsc bezpiecznie Londyn w nocy w poprzek.
      Zaczely sie rozlegac glosy, CZY W TAKIM LONDYNIE CHCECIE ZYC? po odstrzeleniu
      paru swiezo przybylych i "niezintegrowanych" bandytow. Potem jakos glosy
      ucichly.
      Prawdopodobnie zamordowano tych, ktorzy bandytow bronili.
      Sprobujcie polazic po Londynie w nocy dzisiaj. Hahahaha.................
    • q_vw Re: CZYŻBY SIĘ ZACZĘŁO?? 19.09.05, 08:54
      heh... kolejni nawiedzeni mylacy prawo do samoobrony z samosądem... Napisze
      tak, jesli ktos wamuje się do twojego domu, to w naturalny sosób postanawiasz
      się bronić, nie bedziesz dzwonić na policję, bo tyle czasu to masz w filmie,
      gdzie scenę krecą ze trzy godziny z ośmiu ujęć... w realnym swiecie dysponujesz
      sekundami dla podjecia działania, jakiegokolwiek... Jeśli masz broń, to
      strzelasz, jeśli kija czy ckolwiek innego, też atakujesz...

      To włamywacz ponosi ryzyko, bo kradnie, nie ofiara, bo się ośmieliła bronić.
      Definicja jest jasna !!! Tak trudno to zrozumieć ? Wchodząc na czyjąś posesję w
      nocy przynajmniej ryzykujesz pogryzienie przez psa, wchodząc w nocy do czyjegoś
      domu ryzykujesz życiem, to normalne i logiczne, bo to cokolwiek niespodziewana
      wizyta, stresująca i tak na marginesie to nikt nie bedzie dobrym samarytaninem
      i nie da sie dobrowolnie okraść, zgwałcic czy zabić...

      Pan.Nikt i inni powinni sobie zadać pytanie, czy funkcjonują w matrixie, czy w
      realnym świecie, bo w realiach jest zdecydowanie inaczej...

      Sprawa ze Skórzewa... tam rządzą emocje, a wszyscy jakoś zapominają, że ów
      Adrian wszedł w nocy na czyjąś posesję, wybił szybę i... właśnie, jakim cudem
      można domagać się, by właśiciel mieszkania, już raz okradziony, sprawdzał, kto
      mu sie włamuje... po prostu, logicznie założył, że to włamanie i reaguje
      stosownie, czyli powstrzymuje złodzieja. Każdy z nas ma prawo do samoobrony !
      To prawo znalazło swe zastosowanie... chłopak zginął... był pijany... ale czy
      to jest zarzut dla broniącego się ?! Kto normalny idzie do kogokolwiek w środku
      nocy i wchodzi z oknem ?! No własnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka