Gość: dżinks
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
10.09.02, 08:06
Przez wiele tematów poruszanych na forum przewija się w tle postać E. Gierka,
lat 70-tych, przeważnie jako wcielenie wszystkiego co najgorsze w naszej
historii najnowszej. Temat ten został zafałszowana przez propagandę
solidarnosciową i jaruzelską z oczywistych względów. A przecież w tamtych
czasach człowiek nie bał sie wyjść na ulicę - nie groził mu cios bejsbolem w
łeb, nie groziło mu bezrobocie, eksmisja na bruk, grzebanie w śmietniku żeby
znależć coś do jedzenia. Budowało się wiele mieszkań, a tak często potem
wytykane zadłużenie zagraniczne jest niewielkie w stosunku do dzisiejszego
długu publicznego (ok. 320 000 000 000 PLN). Oczywiście wiele rzeczy było
złych, ale w porównaniu do dzisiejszych czasów to był błogostan.
Zdaję sobie sprawę, że użytkownicy portalu to przeważnie osoby, którym w
dzisiejszych czasach się zyje lepiej, niż za komuny, więc tym samym mają
dokładnie odwrotne zdanie ("byt okresla świadomość" czyż nie?), ale może
znajdą jakieś racjonalniejsze argumenty niz wyzwiska i szyderstwa.