historyk12
10.10.05, 23:41
Jak można głosować na partię, którą popierają takie szumowiny jak towarzysz
rydzyk i Jacek Kurski. Kurski, o którym sam Kaczyński mówi: "Może i jest
s...synem, ale wolę go mieć po swojej stronie"
W Wyborczej ukazał się świetny artykuł o tym szamanie politycznym bez
poglądów, bez skrupułów, byle do przodu (i aleluja?), byle do koryta ryjem
trafić. Co ciekawsze kawałki z Wyborczej:
OŚMIESZA KOŚCIÓŁ
o wyborach 1997 r., Kurski startuje z ROP (partie zresztą zmienia jak
rękawiczki): "Na ulotce przedstawił zakonnicę i przypisał jej następujące
słowa: "Wahałam się, na kogo oddać głos. W związku z tym, że na liście AWS w
naszym województwie pierwsze miejsca zajęły osoby opcji liberalnych,
walczących z Kościołem, to będę głosowała na zdecydowanie katolicki ROP".
Musiał przeprosić zakonnicę i arcybiskupa gdańskiego Tadeusza Gocłowskiego".
JEST NIENORMALNY
Po przegranych wyborach szajba odbiła mu totalnie, czego dowodzi jego
oświadczenie: "Wyniki wyborów w województwie gdańskim zostały sfałszowane. To
zorganizowana akcja, by pozbawić ROP mandatu".
JEST ZŁODZIEJEM
Po wyborach samorządowych (juz jako AWS-owiec) został wicemarszałkiem woj.
pomorskiego: "Został wicemarszałkiem od dróg. Funkcja żadna, bo budżet sejmiku
na ten cel mizerny. Pierwsza wpadka zdarzyła się po roku. Pojechał na wakacje
do Włoch. Okazało się, że służbowym peugeotem, którego - jako wicemarszałek
województwa - wypożyczył za 603 zł. W wypożyczalni wydałby ok. 4 tys. zł.
Komisja rewizyjna pomorskiego sejmiku samorządowego stwierdziła, że wiceprezes
ZChN nadużył stanowiska.
Tego samego dnia wicemarszałek Kurski wsiadł do innego służbowego auta i
pomknął do programu telewizyjnego "Kropka nad i". Ale w programie występował
jako wiceszef ZChN".
ZDRADZIŁ KOLEGÓW
Następne wybory 2001 r.,. startuje jako AWS-owiec, z tej samej listy o mandat
stara się m. in. Janiszewski: "W środku nocy, tuż przed oddaniem listy do
komisji wyborczej, Kurski dopisał przed Janiszewskim jeszcze jednego
kandydata, swojego kolegę z Gdańska - Michała Janiszewskiego".
ZDRADZIŁ KOLEGÓW 2
Kaczyńscy zgodzili się w końcu przyjąć Kurskiego do PiS, ale na fatalnych
warunkach. W wyborach samorządowych w 2002 roku miał nie startować. Ambicja
cierpiała. Po cichu umówił się z Romanem Giertychem.
ZDRADZIŁ KOLEGÓW 3
Doskonale dogadywał się z SLD i Samoobroną. W listopadzie 2003 roku doszło
nawet do tego, że pod nieobecność części radnych POPiS Samoobrona z SLD i LPR
pod wodzą Kurskiego złożyły... wniosek o odwołanie zarządu.
ZDRADZIŁ KOLEGÓW 4
Giertych dopuścił go do wszystkich tajemnic Ligi. Kurski jeździł jako
prelegent na obozy szkoleniowe Młodzieży Wszechpolskiej, brał udział w
Akademii Orła Białego. Szkolił naszą młodzież w sprawach marketingu
politycznego i samorządu. I od podszewki poznał strukturę, plany. Wykorzystał
to potem w kampanii PiS. To on nas załatwił, on jest odpowiedzialny za naszą
klęskę. Już trzy miesiące przed jego odejściem do PiS-u kilku ludzi alarmowało
Giertycha - Kurski jest dogadany z "Kaczorami", to pewna informacja. Roman nie
uwierzył. (kURSKI OLAŁ lpr I WYSTARTOWAŁ Z pIs)
CYNIK I OSZUST
Kampania polityczna 2005 r.: "W TVN tłumaczył: - Platforma mówi, że zwiększy
wydatki na bezpieczeństwo. W ich wykonaniu to będzie oznaczać, że dzieci
bogaczy będą jeździły do prywatnych szkół pod eskortą.
Nie wspomniał, że jego Zuzia i Zdziś chodzą do jednej z najlepszych prywatnych
szkół w Gdańsku.
A dzieci Donalda Tuska - Michał i Katarzyna - skończyły szkoły publiczne".
Tak kiedyś Lech Kaczyński powiedział o Kurskim:
- Ta postać jest dla mnie nie do zaakceptowania - mówił. - W polityce są
wartości graniczne, a Jacek Kurski te wartości przekroczył. Nie wyobrażam
sobie, żeby wszedł do prezydium sejmiku, bo to oznaczałoby, że każde łajdactwo
w polityce popłaca.
ALE TERAZ KACZORY ZWĄCHALI SIĘ Z TYM ZŁODZIEJEM, OSZUSTEM, KŁAMCĄ. DLACZEGO?
BO JEST DOBRY W OSZUKIWANIU, KŁAMANIU ITD. WYBORCZYM.