maro22
01.11.05, 20:55
Witam Wszystkich po długiej nieobecności.Kochani podzielcie się waszytmi
doświadczeniami kursanckimi.Wpadam w coraz większą panikę, mam wiele uwag do
sposobu prowadzenia kursu, ale może się mylę. Przez miesiąc byłam 3 razy na
jazdach, piłuję jazdę w przód, i jazdę w tył, wjazd przodem na sprzęgle i
hamulcu, do gazu i drugiego biegu nie doszłam. Słyszałam, że niektórzy
instruktorzy na pierwszych zajęciach praktycznych wyjeżdżają z kursantami do
miasta. (Po cichu przyznaję się, że po Mącznikach śmigam sobie moim prywatnym
samochodem 30km/h, w przypływie fantazji nawet 40km/h, oczywiście pod okiem
mojego prywatnego kierowcy i nie tylko) Pozdrawiam