Dodaj do ulubionych

Prawo jazdy

01.11.05, 20:55
Witam Wszystkich po długiej nieobecności.Kochani podzielcie się waszytmi
doświadczeniami kursanckimi.Wpadam w coraz większą panikę, mam wiele uwag do
sposobu prowadzenia kursu, ale może się mylę. Przez miesiąc byłam 3 razy na
jazdach, piłuję jazdę w przód, i jazdę w tył, wjazd przodem na sprzęgle i
hamulcu, do gazu i drugiego biegu nie doszłam. Słyszałam, że niektórzy
instruktorzy na pierwszych zajęciach praktycznych wyjeżdżają z kursantami do
miasta. (Po cichu przyznaję się, że po Mącznikach śmigam sobie moim prywatnym
samochodem 30km/h, w przypływie fantazji nawet 40km/h, oczywiście pod okiem
mojego prywatnego kierowcy i nie tylko) Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • waclaw_kzn Re: Prawo jazdy 01.11.05, 21:02
      Zdawałem prawko kilka lat temu i rzeczywiście, pośmigawszy trochę po placu
      (ledwie dwie-trzy godzinki chyba) ruszyłem na miasto - do Śremu a potem do
      Poznania i do tegoż miasta odbywałem każdą nastepną jazdę. Wszystkie jazdy
      wyrobiłem w trzy bodajże tygodnie i chwalę to niezmiernie, bo jazdy rozkładane
      na raty dają chyba gorsze efekty...
      Ale to zależy od instruktora... i ośrodka, w którym się szkolisz. O LOK-u na
      przykład krążą od dawna legendy, że można umrzeć nim się doczeka kolejnej jazdy
      ;] Ja robiłem kurs w Victorii (to tylko informacja, choć gotów jestem
      własnoręcznie ją usunąć, jeśli ktoś uzna to za kryptoreklamę, a informację o
      LOK-u za perfidną antyreklamę - był to mój ukłon w stronę politycznej
      poprawności) - i byłem zadowolony. Szybko, sprawnie i zdałem za pierwszym razem
      (wciąż nie wiem, jakim cudm, bo przy jeździe na mieście, jakiej się dopuściłem
      facet nie powinien mnie przepuścić, ale miał chyba dobry dzień, bo kilku osobom
      tego dnai się u niego tak udało ;] ).
      Tak, czy inaczej - życzę powodzenia w robieniu "prawka" i jeszcze więcej
      szcześćia później na drogach!
      • kormoran7 Re: Prawo jazdy 01.11.05, 21:36
        Mysle ze trzeba mowic prawde i jesli komus cos sie nie podoba to trzeba walic
        prosto z mostu. Mam tu na mysli krytyke LOKU. Ja tam uczeszczalem i co prawda
        zdalem prawko ale uwazam ze instruktorzy dosc mocno naginaja przepisy i sa zbyt
        pewni siebie. Nie bede wymienial po nazwiskach ale jako ostrzeznie dla tych co
        tam chca sie szkolic powiem ze tam co niektorzy to dosc mocno "baluja" w nocy i
        na drugi dzien czuc i widac co nie co po nich:)To jesli chodzi o panow
        instruktorow bo jesli chodzi o sam system nauczania to nie mam sie do czego
        przyczepic. Wszytko zalezy od instruktora jakiego sie ma. Ja moge tylko zalowac
        ze tylko raz bylem w Poznaniu przed egzaminem i pewnie dlatego do tej pory mam
        strach by tam sie wybrac. Owszem potem jeszcze po egzaminie pojechalem ze
        znajonym z 2 razy do Poznania ale naprawde sie boje tam jezdzic.
        • rogeer Re: Prawo jazdy 01.11.05, 22:29
          Także zdawałem w LOK'u i muszę przyznać, że na plac mnie przygotowali świetnie
          gorzej z jazdami na mieście. To właśnie tam za pierwszym razem oblałem i uważam
          że słusznie. Mój drugi raz to była zupełna pomyłka bo trafiłem na pana który
          robiąc egzamin na 2 place uparcie mi wmawiał, że nie stawałem 40cm od końca łuku!!!
          Troszkę potem jeszcze się bałem jeździć po Poznaniu ale przez to, że tam mimo
          wszystko jeździłem poskromiłem to miasto i teraz o ile wiem gdzie jechać to
          problemów nie ma:)
          Życze powodzenia i szerokiej drogi w przyszłych podróżach:)
          • duch3 O LOKu i nie tylko. 02.11.05, 21:43
            Hmmmm... na szczeście mam już to za sobą. :)
            Generalnie jestem zadowolony ale musze przyznać racje Kormoranowi że panowie z
            LOKu nie zawsze mieli oddech pierwszej świeżości.
            Do samego kursu nie mam wiele zastrzezen, załuje tylko że instruktor po
            pokazaniu mi manewru szedł do kanciapy i zostawiał mnie samego. Lepiej
            gdyby "na goraco" wytykał mi błędy.

            Co do egzaminu to moim zdaniem obrosł legenda nie słusznie! Na egzaminie
            przegrywa sie przede wszystkim ze soba!

            Idz na egzamin na luzie a wszystko bedzie OK! Spokojnie, nie jest tak strasznie!

            Powodzenia (tylko nie dziekuj) i czekam na dalsze relacje! :)
            • kormoran7 Re: O LOKu i nie tylko. 03.11.05, 14:48
              na egzaminie trzeba tez miec jednak tez ciut szczescia jak sie na miasto
              wyjezdza. Ja np jechalem droga ze znakami nakazu i malo tego nie musialem sie
              zatrzymywac na zadnym praie skrzuzowaniu bo ciagle mialem zielone swiatlo.
              Trzeba byc wyluzowanym to prawda i nie nalezy rowniez wymadrzac sie przed
              instruktorem. Jak juz sie nie zdalo to trzeba to przyjkac ze spokojem bo
              nastepnym razem znow trafisz na tego samego pana i beziesz maila przechlapane. -
              -
              Przepraszam te dziewczęta, które kiedyś tak kochałem,
              Przepraszam kawiarenki w których się upijałem,
              Przepraszam te chodniki po których rzygałem, Przepraszam również za tych co
              mordują w imię Boga
    • maro22 Re: Prawo jazdy 15.11.05, 19:22
      Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi, pilnie ćwiczę, w zeszłym tygodniu jeździłam
      trzy razy i jestem dobrej myśli - punciak już mnie słucha !!!!
      • rogeer Re: Prawo jazdy 16.11.05, 12:05
        To teraz zyczymy powodzenia na egzaminie;)
        • kormoran7 Re: Prawo jazdy 16.11.05, 14:19
          Jak zdasz to sie pochwal kolezanko:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka