Gość: Anna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.05, 11:53
Wybrałam się wczoraj na wystawę psów, dziecko bardzo chciało obejrzeć śliczne
pieski, wszelakiej maści na żywo" i muszę przyznać, że jestem bardzo
zdegustowana. Dla kogo właściwie jest ta rozrywka? Z pewnością wielką frajdę
mają właściciele czworonogów , a hodowcy - wiadomo, im pies ma więcej
medali, tym większa kasa za szczeniaki lub za krycie reproduktorów . A
pieski? Czekając na swoją kolej pokazu na ringu , hodowcy i właściciele
zajęci pogaduszkami z innymi wystawcami, a ich psy powciskane / czasami po
kilka sztuk/ do ciasnych klatek, w których mogą ze względu na ciasnotę, tylko
stać lub leżeć niemal jeden na drugim . W halach straszna duchota ze względu
na masę ludzi. Husky, malamuty, samoyedy, owczarki kaukaskie - te psy, ze
względu na swoje gęste futra, szczególnie cierpiały , poutykane ciasno w
klatkach, po kilka godzin, miały takie nieszczęśliwe mordy, idąc dalej
widziałam dosłownie "pouwieszane" na stołach trymerskich pudle, sznaucery,
pudrowane, lakierowane, szczotkowane. Oczywiście nie można powiedzieć, że
wszyscy wystawcy zle obchodzili się z psami, ale ci stanowili niestety
mniejszość.
Sama mam psa rasowego z rodowodem, ale teraz mam pewność, że nigdy nie narażę
go na taki stres, żadnych wystaw! Mój pies, nie bedzie miał medali, ale
będzie szczęśliwym psem!
Jestem ciekawa, czy na takiej wystawie, są osoby oddelegowane z TOZ-u, aby
kontrolować , jak na wystawach traktowane są zwierzęta.