wenus2006
01.03.06, 10:05
a teraz taka niewiarygodna historia...
otóż drugą ciążę, prowadziłam u dr Katarzyny Hansz(gin z POlnej, na szcęście
na porodówce jej nie ma).Koleżanka mnie namówiła na to babsko, z którym nijak
przez całą ciążę kontaktu złapać nie mogłam.o ciąży wiem prawie wszystko
jestem wnikliwa i zadaję dużo pytań(w końcu dotyczy to mojego dzidziusia).od
początku ciąży faszerowała mnie Turinalem i relanium (jak przeczytałam skutki
uboczne tego pierwszego zdając sie na własna odpowiedzialność nie
zażywałam).poźniej kiedy zagrożenie poronieniowe minęło(pani doktor myśli że
za sprawą jej "cudownie dobranych leków") miałam łykać relanium całą ciążę
(też tego nie robiłam)
horror zaczął się w 30 tyg pal licho,że nastąpiła pomyłka płci dowiedziałam
się, że płód ma DUŻĄ głowę!Boże zaraz skojarzylo mi się z wodogłowie, ale
babsko mówi,że nie no to dlaczego ta głowa duża , ona nie wie.
po licznych tel do koleżanek jakoś się uspokoiłam, że te dysproporcje zawsze są.
prawdziwy horror to 34 tyd usg sama zauważąm na monitorze przyrodzenie
synka(więć jednak nie córka) i dowiaduje się ,że glowa i owszem duża,ale
naprawde duże to synek Ma SERCE!!!!!! skierowanie na Polną , to był piątek
skierowanie na pon, na Polnej w piątek nikt nic z tym nie chciał
zrobić.dowiedziałam się ,że na Jarachowskiego całodobowe usg, poleciałam i
ufff bardzo uspokojona przez lekarza jego słowa "nie mam się do czego doczepić
wszystko super". tak mi było dobrze po tych słowach, ale taka malutka
wątpliwość została.
w pon pojechałam na Polną , ale nie do szpitala tylko do poradni się udałam z
papierem od babska"podejrzenie wady serca".tam kolejne szczegółowe usg wypadło
znakomicie.ufffff
i wyobraźcie sobie jakie było moje zdziwienie,kiedy nie chcąc zmieniać lekarza
pełna nieufności zadzwoniłam do babska powiadomić,że jest wszystko ok i umówić
się na wizyte.dr Katarzyna Hansz powiedziała,że mam sobie poszukać innego
lekarza bo ona prowadzic mnie już nie będzie, gdyż wszystko wiem i mówię jej
co ma robić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
co Wy na to?????
synek urodził się dzień po terminie w wyniku przebicia pęcherza przez umówiona
położną na Polnej, poród był szybki (10.30-14.50) synuś zdrowiutki, piękniutki
10 Apg 3640 g i z naprawde mała główką!!