Dodaj do ulubionych

Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleńców.

12.03.06, 13:56
Mam pytanie do georga i wielu innych antyreligijnych zapaleńców. Skąd u Was
taka niechęć, wrogość czy wręcz obsesyjna agresja w stosunku do swych
wierzącycyh współobywateli i współdyskutantów na tym forum? Jak czyta się
wypowiedzi na forum, to wypowiedzi "pro religijne" to w zasadzie mniejszość.
Natomiast dominują (warto przeglądać wątki) niejednokrotnie dość agresywne
ataki przeciwników religii czy przeciwników instytucji koscielnych. Wiem, że
forum gromadzi skrajności ale czemu na tym forum skrajności ulokowały sie w
zasadzie po jednej stronie. Cena podręczników, nauka religii, procesje
religijne, udział księży w uroczystosciach państwowych - wszystko to jest
pretekstem do "dziwnego" wręcz ataku na religię.

Koledzy wyjasnijcie mi przyczynę tej Waszej agresji?????????????

Dla wyjasnienia. Sam jestem człowiekiem wierzącym. Nie jestem "tolerancyjny"
w rozumieniu obecnej lewackiej nomomowy. Uważam, że ateisci odrzucając Boga
dokonali złego wyboru za który kiedyś boleśnie zapłacą. Nie akceptuję ich
wyboru. Nie popieram i nie pochwalam. Ale uważam, że zgodnie w daną nam przez
Boga "wolną wolą" oraz zgodnie z naszym polskim prawem do tego złego wyboru
mają prawo i nikt nie ma prawa im tego wyboru zakazywać. Dlaczego jednak nie
mogę oczekiwać od Was podobnego stosunku?

Tak, wiem, że "Tolerancja" oznacza obecnie tolerowanie ateizmu, zboczeń
seksualnych, dziwacznych pogladów politycznych ale absolutnie nie oznacza
poszanowania dla tzw "wartości tradycyjnych". Ale jak rozumiem Wy tak
idiotycznie "poprawnie politycznego" znaczenia słowa Tolerancja nie
popieracie ??????????????
Obserwuj wątek
    • tia666 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 14:23
      > Uważam, że ateisci odrzucając Boga
      > dokonali złego wyboru za który kiedyś boleśnie zapłacą.Nie akceptuję ich
      > wyboru. Nie popieram i nie pochwalam. Ale uważam, że zgodnie w daną nam przez
      > Boga "wolną wolą" oraz zgodnie z naszym polskim prawem do tego złego wyboru
      > mają prawo i nikt nie ma prawa im tego wyboru zakazywać.

      wiara to osobista, wrecz bym stwierdzil "intymna" sprawa, czy chrzescijanie
      dalej sa przesladowani przez swoja wiare - NIE, teraz to roznej masci
      chrzescijanie indoktrynuja coraz to w szerszych dziedzinach zycia spolecznego,
      uwazaja ze ich "droga" jest najsluszniejsza, a kto nia nie podaza jest przeciwko
      nim - WROG
      wierzcie w co chcecie ale nie wciagajcie mnie w to na sile, jak jestescie tacy
      zjednoczeni i wspaniali to sami tworzcie za swoje uczciwie zarobione pieniadze
      parafie, kupujcie dzialki pod koscioly i budujcie jak najwyzsze wieze babel, ale
      nie czynncie tego moim kosztem, nie rozumiecie tego ze mozna byc dobrym ,
      uczciwym czlowiekiem nie wierzac w BOGA
      • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 16:17
        tia666 napisał:

        > czy chrzescijanie dalej sa przesladowani przez swoja wiare - NIE,

        Niestety, w imię politycznej poprawności państwa demokratyczne coraz częściej
        eliminują elementy chrześcijańskie, zastępując je innymi, zamiast przyjąć do
        wiadomości, że jest miejsce dla wszystkich.

        > teraz to roznej masci chrzescijanie indoktrynuja coraz to w szerszych
        >dziedzinach zycia spolecznego, uwazaja ze ich "droga" jest najsluszniejsza, a
        kto nia nie podaza jest przeciwko nim - WROG

        Jeśli masz wokół siebie tylko takich ludzi, to bardzo współczuję. Ja mam większe
        szczęście. A jeżeli myślisz, że wszyscy lub większość katolików ma takie
        przekonania, jak ksiądz Jankowski, Rydzyk, czy najgłośniejszy jego wyznawcy,
        albo LPR i najbardziej znani przedstawiciele PIS - to się mylisz.

      • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 16:23
        tia666 napisał:

        > wierzcie w co chcecie ale nie wciagajcie mnie w to na sile, jak jestescie tacy
        > zjednoczeni i wspaniali to sami tworzcie za swoje uczciwie zarobione pieniadze
        > parafie, kupujcie dzialki pod koscioly i budujcie jak najwyzsze wieze babel, al
        > e nie czynncie tego moim kosztem,

        Jak dotychczas wszysto powstawało ze składek parafian i prywatnych ofiarodawców.
        Również krytykowana przeze mnie bazylika w Licheniu. Jeśli myślisz o Świątyni,
        która ma powstać w Warszawie, to jest pomysł prymasa Glempa i większość Polaków
        wcale się z nią nie zgadza. Nawet wyborcy PIS-u.

        > nie rozumiecie tego ze mozna byc dobrym , uczciwym czlowiekiem nie wierzac w BOGA

        W którym miejscu ktoś coś takiego napisał?? Jeszcze się z tym nie spotkałam.
      • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:00
        > wiara to osobista, wrecz bym stwierdzil "intymna" sprawa, czy chrzescijanie
        > dalej sa przesladowani przez swoja wiare - NIE

        Oj wlasnie ze tak! Tylko, ze teraz nie walczy sie z nami mieczem, lecz slowem!
        Ludzie probuja nas osmieszyc i na katolikow mowia "ciemnogrod", ze jak ktos umie
        myslec to mu Bog niepotrzebny, ze wiara jest dobra dla ludzi glupich. To nie
        jest walka z religia? To jest straszna walka, zwlaszcza, ze wszyscy glowni
        polscy poganie maja swobodny dostep do koszermediow, ktore to pomagaja im w
        szerzeniu potwarzy i bluznierstw po calym kraju.
        Na szczescie, mamy rowniez w Polsce wolne media ktore nie ulegaja presji masonerii.
        • tia666 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 01:18
          hehehe przepraszam alez zapomnialem ze Polska jest przedmurem glupo.. tffuu ten
          tego chrzescijanstwa?
          i mamy misje do spelnienia a cel poswieca srodki itd
        • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 13:28
          drhuckenbush napisał:

          > Na szczescie, mamy rowniez w Polsce wolne media ktore nie ulegaja presji masone
          > rii.
          ### chyba nie masz na mysli toruńskiej rozgłosni i nie wiadomo skąd pochodzacej
          (tzn ja nie wiem) telewizji;)?
          • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 21:13
            > ### chyba nie masz na mysli toruńskiej rozgłosni i nie wiadomo skąd pochodzacej
            > (tzn ja nie wiem) telewizji;)?

            Mam na mysli te media, jak rowniez Nasz Dziennik, Gazete Polska, tygodnik Tylko
            Polska, Dziennik Narodowy, MOTO.
            • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 09:29
              no nie:))
            • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 09:30
              > Mam na mysli te media, jak rowniez Nasz Dziennik, Gazete Polska, tygodnik Tylko
              > Polska, Dziennik Narodowy, MOTO.
              >

              No i nie zapominajmy o jeszcze innych drobnych tytulach, jak Nacjonalista
              (wlasciwie Tajemnice Swiata oraz ABC Humoru), Poznaj Sasiada (dawniejsze Poznaj
              Zyda), Samoobrona i inne gazety spokrewnione z PPN.
            • Gość: kwadransik Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 14:55
              człowiek wierzacy jest szczęśliwszy, widać to dopiero w szpitalu, łatwiej
              znieść ból a nagonka na katolików zawsze była choć teraz osiągnęła apogeum, a
              to dlatego ze młodziez wybiera łatwiznę, a religia wiele rzeczy "zabrania" choć
              w rzeczywistości jest odwrotnie, wierzący są szczęśliwsi, nie prowadzą wojny
              szczurów, bo i po co lepiej być biedniejszym i uczciwszym niż bogatym i na tym
              koniec.
    • v.i.k.k.a już Ci mówie: 12.03.06, 14:34
      Sama jestem jak to się ładnie nazywa:wierząca, ale nie praktykująca;) Czyli nie
      chodze do koscioła, bo nie lubię uważam to za stratę czasu. Poza tym denerwuje
      mnie obłuda tych co tak namiętnie chodza do kościoła:kosciół sobie, ja sobie. A
      najlepszym przykładem są "święci", będący w mniej lub bardziej trwałych
      związkach, uprawiający seks przedmałżeński. To chyba sprzeczne z któryms tam
      przykazaniem ("nie cudzołóż")Czy tak Bog nakazał?
      • v.i.k.k.a zapomniałam o rydzyku i jemu podobnych 12.03.06, 14:37
        Z tego co kojarzę, to Bóg chciał, zebysmy zyli skromnie, nie rozpustnie itd,
        itp. A pazerni czarni temu przecza.
        • drhuckenbush Re: zapomniałam o rydzyku i jemu podobnych 12.03.06, 22:01
          > Z tego co kojarzę, to Bóg chciał, zebysmy zyli skromnie, nie rozpustnie itd,
          > itp.

          Nie, Bog tak nie chcial.
          • v.i.k.k.a Re: zapomniałam o rydzyku i jemu podobnych 13.03.06, 13:27
            Nie wierzę, zaraz poszukamy info:)
            • Gość: Prorok Zaprawdę powiadam wam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 13:23
              Zaprawdę powiadam Wam, prędzej wieloryb przejdzie przez ucho igielne niż bogaty
              wstąpi do Królestwa Niebieskiego
              • Gość: Weteran Re: Zaprawdę powiadam wam IP: *.icpnet.pl 31.03.06, 16:47
                Gość portalu: Prorok napisał(a):

                > Zaprawdę powiadam Wam, prędzej wieloryb przejdzie przez ucho igielne

                Ciekawy widok: Chodzący wieloryb.
                Proroku czekamy na następne - równie pasjonujące proroctwa.
      • Gość: kwadransik Re: już Ci mówie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 15:01
        dlaczego ogladasz się na drugiego każdy odpowiada za siebie a chodze do
        Kościoła po to bo czuje taka potrzebe, nie obchodzi mnie ze drugi też grzeszy
        nikomu nie wypominam bo to nie należy do mnie , staram się przestrzegać 10
        przykazań choć nie zawsze mi to wychodzi ale to moja sprawa i jestem szczęśliwa
        potrafie przebaczać a miałam komu (jestem inwalidka przez małolata)
    • drunner Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 15:27
      Przesadzasz "obsesyjna agresja w stosunku do swych
      wierzącycyh współobywateli i współdyskutantów" - gdzie i kiedy? To że ktoś nie
      popiera nauczania religii w szkole, rekolekcji oznaczających 3 dni nauki mniej
      i nie pełniących żadnej funkcji (95% młodzieży cieszy sie, że ma wolne, po
      kościele i tak idą pić do pubu lub parku a w najlepszym razie do centrum
      handlowego nie pamiętając ani słowa wygłoszonego przez księdza), to że ktoś nie
      płakał po papieżu i uważa rozdział kościoła od państwa za słuszny nie znaczy,
      że jest obsesyjnie agresywny. Ma po prostu inne zdanie i wywodzi wartości
      skądinąd. Czy tego chcesy, czz nie, często przyzwoitymi ludźmi są niewierzący a
      y kolei niezłe szuje przodują w afiszowaniu się ze swoją religijnością (jak
      chociażby nasza aktualna władza). Nie utożsamiaj głoszenia odmiennych poglądów
      z agresją, bo od posiadania zdania np., iż nie powinno się z budżetu wydawac
      milionów na budowę kiczowatej świątyni, do agresji droga bardzo daleka!

      >Dla wyjasnienia. Sam jestem człowiekiem wierzącym. Nie jestem "tolerancyjny"
      >w rozumieniu obecnej lewackiej nomomowy [...]
      >Tak, wiem, że "Tolerancja" oznacza obecnie tolerowanie ateizmu, zboczeń
      >seksualnych, dziwacznych pogladów politycznych ale absolutnie nie oznacza
      >poszanowania dla tzw "wartości tradycyjnych". Ale jak rozumiem Wy tak
      >idiotycznie "poprawnie politycznego" znaczenia słowa Tolerancja nie
      >popieracie ??????????????

      Wczytaj się w swoje słowa, piszesz o "lewackiej nowomowie",
      <<idiotycznym "poprawnie politycznym" znaczeniu>> Czy nie dostrzegasz u samego
      siebie niechęci, wrogości czy wręcz obsesyjnej agresji, wobec mających inne
      poglądy? No i ciekaw jestem Twojej "niepoprawnej politycznie" definicji
      tolerancji. Bo na razie wygląda na to, że zaczytałeś się w książce PiSuarowego
      ideologa prof. od siedmiu boleści R. Legutki, który popełnił
      kilkusetstronnicowe dzieło o tym, jakim złem jest tolerancja...
      • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:04
        Ale nie zapominaj, ze zyjemy w demokratycznym kraju. Wiekszosc Polakow CHCE,
        zeby w szkole byly lekcje religii. Wiekszosc Polakow TO KATOLICY i chca, by
        Polska byla KATOLICKA. Skoro wiekszosc tak chce - to wedle zasad demokracji -
        reszta sie do tego musi dostosowac. Nie pasuje? Sp***dalac na Kube czy inna
        Bialorus.
        • conena Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 09:04
          drhuckenbush napisał:

          > Ale nie zapominaj, ze zyjemy w demokratycznym kraju. Wiekszosc Polakow CHCE,
          > zeby w szkole byly lekcje religii. Wiekszosc Polakow TO KATOLICY i chca, by
          > Polska byla KATOLICKA. Skoro wiekszosc tak chce - to wedle zasad demokracji -
          > reszta sie do tego musi dostosowac. Nie pasuje? Sp***dalac na Kube czy inna
          > Bialorus.
          >
          idiota. demokracja polega na tym, że nawet jeśli 90% narodu jest katolicka to
          pozwala reszcie, tym 10%, egzystować w spokoju nie zmuszając do przyjmowania
          wiary katolickiej.
          sam sp***dalaj. argumentów ci brakuje?
          • v.i.k.k.a [...] 13.03.06, 13:29
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 21:11
            > idiota. demokracja polega na tym, że nawet jeśli 90% narodu jest katolicka to
            > pozwala reszcie, tym 10%, egzystować w spokoju nie zmuszając do przyjmowania
            > wiary katolickiej.
            > sam sp***dalaj. argumentów ci brakuje?
            >

            Idiotka. Nikt nie mowi o zmuszaniu do czegokolwiek. Po prostu wiekszosc Polakow
            chce, zeby religia byla w szkolach (jako przedmiot nieobowiazkowy) i tak wlasnie
            byc powinno. Gdyby ta wiekszosc ulegla presji niewielkiej garstki pogan, ktorzy
            nie chca religii w szkolach - wowczas mielibysmy oligarchie.
            • Gość: kazek Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.core.lanet.net.pl 14.03.06, 16:57
              Paradne.
              Przypominam Tobie i innym, że nikt Polaków nie pytał, czy naprawde chcą, by
              nauka religii miała miejsce w szkołach. Wprowadzono ją do szkół w wakacje, z
              naruszeniem prawa. Podobnie jest w innych kwestiach. I może nie używajcie
              argumentami typu "większość", bo np. 5 lata temu większość zagłosowała na sld,
              w wpływów Kościoła niestety nie ograniczono. Przekonalibyśmy się, jaka
              to "wiekszość" gdyby w Polsce wprowadzono podatek kościelny. Stawiam na jakieś
              20 %. W każdym razie wiele wyjaśnia, dlaczego Kościół tak bardzo sie przed tym
              broni. Przecież gdyby katolików było naprawdę 95 %, to na niczym innym nie
              powinno mu zależeć. Miałby ogromne wpływy, i to wówczas faktycznie
              niepoważalnie należące się.

              Trudno wyobrazić sobie większe zakłamanie, niż to, jakie zaprezentował autor
              pierwszego postu. Sam wymienia w jednym rzędzie ateizm i zboczenia, ale to
              innym zarzuca agresywność.

              A sprawa tak w istocie jest bardzo prosta. Nikt, absolutnie nikt nie stworzył w
              tym kraju ani fragmentu ustawy, która katolikom ograniczałaby możliwości
              wyznania, modlitwy, udziału w obrzędach czy czymkolwiek. Katolicy tworzą takie
              non stop. Narzucają swa obecność, uważają, że media, szkolnictwo, sztuka - mają
              mieć wymiar katolicki (i to nie w aspekcie dowolonej wymiany poglądów - oni to
              narzucają PRAWEM). Zmuszają mnie, ateiste, abym swoimi podatkami dofinansowywał
              coraz więcej kościelnych inicjatyw.

              A kiedy zaczyna to budzić zupełnie zrozumiałą niechęć, szczególnie wśród tej
              bardziej wykształconej części społeczeństwa, to wtedy krzyczą, że są
              prześladowani! Na tej zasadzie komuniści byli przesladowani w 1982, też masowo
              odczuwali antypatię.

              A kiedy katolicy już nie mają żadnych argumwntów, to rzucaja klasycznmi
              epitetami typu "lewak", "idiota" i tym najśmieszniejszym post wyżej - "poganie"
              (pogaństwo było formą religii, wymarłą juz zdaje się).

              To prawda, że ostatnio pojawia się dużo postów niechętnych Kościołowi. W
              kontekście tego, co dzieje się w kraju - trudno się dziwić. Sam chciałbym, aby
              wszystkie były krytyczne, ale kulturalne. Ale nie wydaje mi się, żeby ludzie
              piszący o "lewakach", "idiotach" (a zazwyczaj "wierni" prezentują język jeszcze
              bardziej agresywny) mieli prawo kogokolwiek pouczać. Ile agresywnych zwrotów
              jest w poście otwierającym ten wątek? I samo określenie, że ateiści
              dokonali "ZŁEGO wyboru". jakim prawem to stwierdzenie? Moja zona jest
              katoliczką, ja nie zgadzam się z jej wizją swiata, ale uznaję ją za "inną",
              nie "złą". Naprawdę trudno o lepsze dowody fanatyzmu, nietolerancji i zwykłego
              braku kultury, niż w tym poście, którego autor teoretycznie własnie o takie
              sprawy prosi.
              • mikaelgrizzly Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 17:46
                Amen, brother!

                Kolejny przykład potwierdzający mój post.
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 21:11
                Piszesz o podatku koscielnym, odsetku katolikow. Nie zapominaj, ze ludzie sa
                chwiejni jak choragiewka na wietrze. Wielu powie, ze nie chce placic na kosciol,
                ze nie da ksiedzu ani grosza, krytykuje kosciol, krytykuje religie, krytykuje
                Boga. Ale jak zbliza sie slub - to kazdy chce w kosciele. Jak ktos umiera - to
                chce miec pogrzeb z ksiedzem. Jak sie urodzi dziecko - chca, by ksiadz je
                ochrzcil. Niech sie zdecyduja, czy sa katolikami zawsze, czy tylko z okazji
                slubu, urodzin, smierci.
                • Gość: kazek Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.core.lanet.net.pl 14.03.06, 22:05
                  Zgoda, niech się zdecydują.
                  i zgoda - ludzie bywają chwiejni.

                  ale dlaczego ci chwiejni ludzie mają mi narzucać standardy moralne, regulacje
                  prawne i kształt podręczników szkolnych?

                  Ja np. chwiejnym nie jestem. Jestem ateistą i co do tego nie mam wątpliwości.
                  Szanuję katolików tak długo, jak długo oni szanują mnie ( co niestety w tym
                  kraju jest rzadkością). Nigdy żadnego katolika nie obraziłem (chyba, że ktoś
                  jest histerykiem i sama moja obecność i brak wyznania już jest dla niego
                  obrazą - z tym się spotykam dość często). Nigdy nie nazwywam katolicyzmu "złem"
                  w przeciwieństwie do tego, jak mój pogląd na świat nazywa autor pierwszego
                  postu. Nie uważam, że każdy katolik jest winien przesladowań innowierców i
                  milczenia w czasie II wojny swiatowej, w przeciwienstwie do autora pierwszego
                  postu, dla którego każdy niekatolik to zboczeniec i "lewak". I to jest własnie
                  istota dyskusji w kraju. To nie my jestesmy agresywni. To częśc katolików
                  prezentują obsesyjną agresję, po czym przedstawia się jako "prześladowani".
                  Prosze mi wymienić jedna ustawę, która mogłaby być dowodem na "prześladowania"
                  katolików. Pozdrawiam.
                • mikaelgrizzly Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 00:49
                  Ślub? Jeśli kocham kobietę to i tak chcę być z nia na dobre i na złe, zaś ślub
                  to formalność i tylko rytuał.

                  Pogrzeb? Jeśli o mnie chodzi, to mogą mnie przerobić nawet na BigMaca ew. użyc
                  prochów do użyżniania pól, wtedy przynajmniej moje ciało sie do czegoś przyda.
                  Ew. oddać na uniwersytet.

                  Chrzest? A od kiedy jest to obowiązkowe? Mozna poczekać aż dziecko dorosnie,
                  wychowywać je w duchu tolerancji i zrozumienia innych religii, by samo wybrało,
                  która mu odpowiada.

                  Tak swoja drogą, przyszła mi do głowy prosta mysl - skoro chrześcijaństwo
                  zakłada upodobnianie sie do Jezusa, czemu tak wielu ludzi zapomina o tym, że nie
                  mówił On nigdy, że chce by budowano my OLBRZYMIE światynie jak ta w Licheniu czy
                  mająca byc dotowana z budzetu państwowego świątynia Opatrzności Bożej? Moim
                  zdaniem, wolałby On, by zamiast budować na ziemi, budowali we własnym sercu
                  miłość, tolerancję i poszanowanie dla bliźniego. Czarny, biały, żółty, czerwony,
                  hetero-, homo-, bi-, inwalida czy pełnosprawny, lewicowiec, centrowiec,
                  prawicowiec, muzułmanin, Żyd, chrześcijanin, buddysta, hinduista, ateista,
                  deista, konserwatywny, liberalny, purytański, libertyński...

                  Czy tak trudno jest wykrzesac choć trochę miłości do bliźniego?

                  Czy wiara zaślepia aż tak bardzo, że każdy "inny" jest od razu
                  bezbożnikiem/poganinem? A moze to właśnie koncepcja świata tego poganina,
                  bezboznika jest właściwa?
                  • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 09:34
                    > Chrzest? A od kiedy jest to obowiązkowe? Mozna poczekać aż dziecko dorosnie,
                    > wychowywać je w duchu tolerancji i zrozumienia innych religii, by samo wybrało,
                    > która mu odpowiada.

                    Po pierwsze, nie mowie ze cokolwiek jest obowiazkowe. Mowie tylko, ze wiele osob
                    jest wierzacych dopiero w momencie, gdy chca zalatwic slub, chrzest czy pogrzeb,
                    a tak to maja wszystko w dupie. Niech sie zdecyduja wiec i "wszystko, albo nic".
                    A chrzest powinien byc przyjmowany w mlodym wieku (a nie bedac doroslym, jak u
                    Zydow) - bo chrzest to taka podstawa, ktora potem mozna ugruntowac. I jak ktos
                    bedzie dorosly, to wybierze. Pamietaj, ze latwiej jest byc ochrzczonym, przyjac
                    komunie i w wieku 18 lat sie z wszystkiego wycofac, niz zyc jak poganin i
                    bezboznik przez 18 lat i wtedy wszystko zaczynac od zera.

                    > mówił On nigdy, że chce by budowano my OLBRZYMIE światynie jak ta w Licheniu cz
                    > y
                    > mająca byc dotowana z budzetu państwowego świątynia Opatrzności Bożej?

                    Nie mowil tez, ze tak nie chce. Zawsze mowil, ze kosciol to dom Ojca - nic wiec
                    dziwnego, ze ludzie chca, by pieknie mieszkal.

                    > Czy wiara zaślepia aż tak bardzo, że każdy "inny" jest od razu
                    > bezbożnikiem/poganinem?

                    A jak Ty bys nazwal? Gdybysmy zyli w innym kraju, to bym mogl uzyc slow takich
                    jak "muzulmanin", "mormon", "protestant". U nas te religie stanowia marginalny
                    odsetek. Zazwyczaj jak ktos w Polsce nie jest wyznania katolickiego, jest poganinem.
                    • mikaelgrizzly Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 14:14
                      Wydaje mi się, że ktos, kto decyduje się na przyjęcie chrztu wieku 18 lat
                      będzie lepszym chrześcijaninem niz ten, który został ochrzczony przez rodziców,
                      gdyz w takim przypadku jego decyzja jest jego własną, niezależną od czynników
                      zewnętrznych, gdyz wtedy pragnie on kontaktu z wiarą i Bogiem. Wydaje mi się, że
                      będzie on naprawdę lepszym wyznawcą.

                      Zresztą, wiara jest indywidualną kwestią każdego człowieka, gdyz każdy to
                      inaczej pojmuje. Dla ciebie jest to być może walka z innymi za pomocą słow, dla
                      innych pomoc chorym i poswięcanie siebie, a dla jeszcze innych wykorzystywanie
                      podarowanych talentów. A to, że nie chodzi co tydzień do kościoła/spowiada sie
                      co miesiąc/przyjmuje co tydzień komunii jest naprawdę nieistotne. To tylko
                      rytuał, symbol, ważne jest, jak zachowujemy sie wobec innych ludzi, czy
                      atakujemy ich, czy to werbalnie czy fizycznie, czy też szanujemy ich odmienność.
                      Każdy jest równy w momencie śmierci, zaś nigdzie nie czytałem, że bycie
                      chrześcijaninem zwiększa szanse dostania sie do nieba. To jest raczej
                      zero-jedynkowe - albo albo, zaleznie od tego jak żyłeś. Sądy polegajace na
                      ważeniu win i zasług przerabiali starozytni Egipcjanie, Rzymianie, Grecy... my
                      chyba poszliśmy naprżód w ewolucji wierzeń.

                      Zaś uzywanie odpowiednich okresleń dla wyznawców innych religii to zonaka
                      dobrego wychowania, i nie ma tutaj żadnego znaczenia, czy mieszkasz w Polsce,
                      USA czy na Sri Lance. Tego po prostu wymaga zwykła uprzejmość i ogłada.
                    • grendelek Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 15:00
                      drhuckenbush napisał:


                      > > Czy wiara zaślepia aż tak bardzo, że każdy "inny" jest od razu
                      > > bezbożnikiem/poganinem?
                      >
                      > A jak Ty bys nazwal? Gdybysmy zyli w innym kraju, to bym mogl uzyc slow takich
                      > jak "muzulmanin", "mormon", "protestant". U nas te religie stanowia marginalny
                      > odsetek. Zazwyczaj jak ktos w Polsce nie jest wyznania katolickiego, jest pogan
                      > inem.

                      Znow manipulujesz. Wedlug w Polsce zyja dwie grupy ludzie - wierzacy, w domysle
                      w defaultowego boga zwanego Bogiem (co samo w sobie jest manipulacja, gdyz
                      sklania do myslenia, ze jakikolwiek inny bog, bogiem de factp nie moze byc... a
                      przeciez On zwie sie Jahwe - ten, ktory jest) oraz poganie.

                      OIDP poganami zwano ludzi wierzacych w bostwa przedchrzescijanskie a pozniej
                      wyznajacy inne systemy religijne. Ja jestem w zawieszeniu pomiedzy ateizmem a
                      agnostycyzmem. Czy jestem poganinem, skoro nie wierze w zadnego z bogow?

                      MOje haslo przewodnie to "czlowiek bez religii jest jak ryba bez roweru".
                    • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 18:33
                      drhuckenbush napisał:

                      > Po pierwsze, nie mowie ze cokolwiek jest obowiazkowe. Mowie tylko, ze wiele oso
                      > b
                      > jest wierzacych dopiero w momencie, gdy chca zalatwic slub, chrzest czy pogrzeb
                      ### kochanie, a po co częściej?:)

                      ,
                      > a tak to maja wszystko w dupie.
                      ### otóż to:)
                    • ir54 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 16:38
                      drhuckenbush napisał:
                      > Po pierwsze, nie mowie ze cokolwiek jest obowiazkowe. Mowie tylko, ze wiele
                      oso
                      > b
                      > jest wierzacych dopiero w momencie, gdy chca zalatwic slub, chrzest czy
                      pogrzeb
                      Niestety w tym skrzywionym kraju teoretycznie nie jest, ale praktycznie
                      człowiek nie korzystający z tych "sakramentów" jest napiętnowany i obdarzany
                      różnymi epitetami, gdzie "poganin" to poezja.

                      >Pamietaj, ze latwiej jest byc ochrzczonym, przyjac
                      > komunie i w wieku 18 lat sie z wszystkiego wycofac, niz zyc jak poganin i
                      > bezboznik przez 18 lat i wtedy wszystko zaczynac od zera.

                      Tak, dla świętego spokoju większość brnie dalej w tę niby katolickośc, bo nie
                      wypada, albo musi mieć "zaświadczenie od proboszcza"

                      > mówił On nigdy, że chce by budowano my OLBRZYMIE światynie jak ta w Liche
                      > niu cz
                      > > y
                      > > mająca byc dotowana z budzetu państwowego świątynia Opatrzności Bożej?
                      >
                      > Nie mowil tez, ze tak nie chce. Zawsze mowil, ze kosciol to dom Ojca - nic
                      wiec
                      > dziwnego, ze ludzie chca, by pieknie mieszkal.

                      Nie, mówił "idźcie i nauczajcie" a nie "budujcie kościoły"

                      U nas te religie stanowia marginalny
                      > odsetek. Zazwyczaj jak ktos w Polsce nie jest wyznania katolickiego, jest
                      poganinem.

                      Tak, to zazwyczaj jest w Polsce. Niestety w Polsce słowo "poganin" ma negatywny
                      wydźwięk, tak więc nie mów, że sznujesz niekatolików.

                      a poza tym żyj długo i szczęśliwie

            • ir54 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 16:22
              drhuckenbush napisał:

              Idiotka. Nikt nie mowi o zmuszaniu do czegokolwiek. Po prostu wiekszosc Polakow
              > chce, zeby religia byla w szkolach (jako przedmiot nieobowiazkowy) i tak
              wlasni
              > e
              > byc powinno.
              Bzdury gadasz. Nie wiem skąd wiesz ile to większość (chyba że na zbiórce OAZY)
              A zmuszanie do ... polega m.in. na tym, ze jeżeli NIE CHCESZ aby dziecko
              chodziło na lekcje religii to MUSISZ napisać oświadczenie!!
              Jeżeli natomiast CHCESZ, aby dziecko uczęszczało na lekcje przygotowujące do
              życia w rodzinie też MUSISZ napisać oświadczenie. W OBU przypadkach MUSISZ się
              wychylić, MUSISZ się pokazać. A wielu ludzi nie chce się afiszować ze swoimi
              poglądami. Uważają, że lepiej się NIE NARAŻAĆ .
              A Ty i Tobie podobni uważają, że większosć chce religii w szkole. Bzdra,
              Większość CHCE spokoju, nie chce problemów (stwarzanych przez władze - te
              szkolne też)
              • Gość: Q Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 17.03.06, 16:29
                ir54 napisał:
                W OBU przypadkach MUSISZ się
                > wychylić, MUSISZ się pokazać. A wielu ludzi nie chce się afiszować ze swoimi
                > poglądami. Uważają, że lepiej się NIE NARAŻAĆ .

                Jeżeli prawdziwy jest Twój obraz tego przerażonego społeczeństwa, które
                wszystkiego sie boi to dobrze, że ktoś daje im w dupę i nim kieruje. Co ma ta
                strachliwa holota mieć swoje zdanie. Do demokrecji czyli decydowania o sobie nie
                dorosli zatem niech robia to co im sie każe i morda w kubeł.

                Wolność i demokracja tylko dla tych co maja odwagę z nich korzystać. Reszta ma
                milczeć.
                • ir54 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 16:42
                  Gość portalu: Q napisał(a):
                  > Jeżeli prawdziwy jest Twój obraz tego przerażonego społeczeństwa, które
                  > wszystkiego sie boi to dobrze, że ktoś daje im w dupę i nim kieruje. Co ma ta
                  > strachliwa holota mieć swoje zdanie. Do demokrecji czyli decydowania o sobie
                  nie
                  > dorosli zatem niech robia to co im sie każe i morda w kubeł.

                  nie czytasz ze zrozumieniem, chodzi mi o to, że UCZCIWIEJ by było, gdybyś
                  MUSIAŁ napisać, ze chcesz aby Twoje dziecko chodziło na religię. Jestem
                  ciekawy, ile by zabrakło do 95%?
                  • Gość: Q Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 17.03.06, 16:57
                    ir54 napisał:
                    > nie czytasz ze zrozumieniem, chodzi mi o to, że UCZCIWIEJ by było, gdybyś
                    > MUSIAŁ napisać, ze chcesz aby Twoje dziecko chodziło na religię. Jestem
                    > ciekawy, ile by zabrakło do 95%?

                    Czytam ze zrozumieniem. I nadal twierdzę, że nieważne czy masz coś zdeklarować
                    na Tak czy na Nie czy też milczeć to powinieneś mieć odwagę to zrobić. Jeżeli
                    jesteś tak strachliwy, że wolisz sie schować to milcz i wykonuj to co inni
                    Tobie każą. Wolność, demokracja i prawo wyboru jest dla ludzi odważnych a nie
                    dla szmaciarzy.

                    • ir54 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 17:09
                      Gość portalu: Q napisał(a):


                      I nadal twierdzę, że nieważne czy masz coś zdeklarować
                      > na Tak czy na Nie czy też milczeć to powinieneś mieć odwagę to zrobić.

                      Tak, odwagę trzeba mieć, zawsze - stawiając pytanie też. Dlatego oburza mnie
                      sposób stawiania pytania i wyciągania z tego wniosków.
                      a swoją drogą dziwny sposób oceny ludzi; odażny albo szmaciarz. Jak cienka
                      jest granica między odwagą i głupotą?
                      • mikaelgrizzly Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 17:46
                        Taki podobny trochę do systemów totalitarnych - "ja jestem odważny i silny, więc
                        OCZYWISTYM jest, że mam rację. A ty, cichy i inteligentny zwrzyj paszczę, gdy
                        WIELCY mówią."

                        A skoro sz.p. Q jest taki odważny, to niech sobie założy konto na tych forach
                        zamiast wrzucać posty jako gość. Warto wiedzieć z kim sie rozmawia.
                    • kazek100 do Q 17.03.06, 18:07
                      Q - masz sporo racji w kwestii tej potulności. Też mnie ona irytuje.

                      ale to nie powód, żeby z kolei pochwalać władzę narzucająca ludziom poglądy i
                      zmuszającą do ujawniania swoich religijnych odczuć. Bo jakim prawem?
          • v.i.k.k.a [...] 14.03.06, 08:53
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 13.03.06, 13:45
          Rozumiem, ze przemowila przez Ciebie milosc do blizniego.
          • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 21:15
            Gość portalu: M napisał(a):

            > Rozumiem, ze przemowila przez Ciebie milosc do blizniego.

            Raczej rozsadek i trzezwe oraz uczciwe spojrzenie na podstawowe zasady zycia w
            demokratycznym panstwie. Jak komus sie demokracja nie podoba, to Kuba, Bialorus
            i Chiny czekaja z otwartymi ramionami.
            • Gość: KT4D Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.nottingham.ac.uk / *.nottingham.ac.uk 14.03.06, 16:04
              Albo Anglia, Niemcy, Francja i inne kraje zachodniej Europy... Mnie nie musisz
              zachecac - sam juz wyjechalem i ani mysle wracac.
            • Gość: KT4D Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.nottingham.ac.uk / *.nottingham.ac.uk 14.03.06, 16:04
              Albo Anglia, Niemcy, Francja i inne kraje zachodniej Europy... Mnie nie musisz
              zachecac - sam juz wyjechalem i ani mysle wracac.
            • Gość: KT4D Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.nottingham.ac.uk / *.nottingham.ac.uk 14.03.06, 16:04
              Albo Anglia, Niemcy, Francja i inne kraje zachodniej Europy... Mnie nie musisz
              zachecac - sam juz wyjechalem i ani mysle wracac.
        • drunner Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 15:39
          Wiekszosc Polakow CHCE,
          > zeby w szkole byly lekcje religii.

          Jesteś pewien??? W dobrych liceach w wielkich miastach często całe klasy nie
          chodzą na religię (tak jest w marcinku, który zdaje się obaj kończyliśmy, choć
          poziom Twoich wypowiedzi ostatnio osiągnąl takie dno - mam tu na myśli
          sp***alanie na Kubę, ze chyba niestety absolwenci odziezowki prezentują większą
          ogładę). Czy mam rozumieć, że te dzieci i ich rodzice mają "sp***dalac na Kube
          czy inna Bialorus"??? Mysle ze jak bedzie postepowac PiSowskie pranie mózgu i
          Twoje poglądy na demokrację staną się powszechne to elity (ktorych znaczna
          część jest wierząca umiarkowanie, słabo albo w ogóle) sp***dolą, ale nie na
          Kubę tylko do krajów UE, której tak nienawidzisz a Ty zostaniesz tu sam z
          Vikką, robolami i rolnikami oraz spróchniałymi babciami w moherowych beretach.
          Fajna perspektywa - pogratulować
          • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 21:25
            > Jesteś pewien??? W dobrych liceach w wielkich miastach często całe klasy nie
            > chodzą na religię (tak jest w marcinku, który zdaje się obaj kończyliśmy, choć

            Tak, jestem pewien. U mnie prawie cala klasa chodzila na religie - mimo, ze
            tylko czesc osob regularnie chodzila do kosciola. I wcale nie dlatego, ze
            religia byla w srodku lekcji - nawet w 4 klasie, gdy mielismy religie jako
            ostatnia lekcje w piatek, wiekszosc osob byla systematycznie obecna.

            > poziom Twoich wypowiedzi ostatnio osiągnąl takie dno - mam tu na myśli
            > sp***alanie na Kubę, ze chyba niestety absolwenci odziezowki prezentują większą
            >
            > ogładę).

            Poziom wypowiedzi dostosowany do sytuacji, nastroju, poziomu wypowiedzi rozmowcy.

            > Czy mam rozumieć, że te dzieci i ich rodzice mają "sp***dalac na Kube
            > czy inna Bialorus"???

            Nie. Masz rozumiec, ze maja uszanowac, ze wiekszosc osob chce religii w szkole i
            dlatego te lekcje sie w szkole odbywaja. A jesli to sie im nie podoba (nikt nie
            zmusza dzieci do chodzenia na religie) - to z takim podejsciem Bialorus bedzie
            dla nich idealna.

            > Fajna perspektywa - pogratulować

            Wbrew pozorom demokracja nie oznacza akceptacji standardow zycia narzucanych
            przez Kwasniewskiego, Millera, Wyborcza i reszte zydokomunistycznej masy.
            • drunner Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 21:41
              > Tak, jestem pewien. U mnie prawie cala klasa chodzila na religie

              Było to jakiś czas temu, pogadaj z kimś, kto tam teraz się uczy. Są klasy
              (napisałem, że całe, ale tu mogłem przesadzić), gdzie większość na religię nie
              chodzi.

              > Poziom wypowiedzi dostosowany do sytuacji, nastroju, poziomu wypowiedzi
              rozmowc
              > y.

              Jak Ci ulżyło kazanie iluś tam tysiącom ludzi sp***dalać, to ok.

              > Nie. Masz rozumiec, ze maja uszanowac, ze wiekszosc osob chce religii w
              szkole
              > i
              > dlatego te lekcje sie w szkole odbywaja. A jesli to sie im nie podoba (nikt
              nie
              > zmusza dzieci do chodzenia na religie) - to z takim podejsciem Bialorus bedzie
              > dla nich idealna.

              Zapewniam Cię, że lekcje religii w szkole nie odbywają się też wielu krajach
              Europy Zachodniej

              > Wbrew pozorom demokracja nie oznacza akceptacji standardow zycia narzucanych
              > przez Kwasniewskiego, Millera, Wyborcza i reszte zydokomunistycznej masy.

              Jeśli wolisz wybór narzucany przez Kazia, miłośnika kotów, Edgara i tym
              podobnych, polegający na upodobnieniu całej Polski do podlaskiej wsi, ktora in
              gremio popiera kaczorów, słucha rydzyka i ogląda trwam, to oczywiście Twoje
              prawo. Na pewno w Lublinie jest mniej gejów niż w Londynie więc z tego punktu
              widzenia rozumiem skąd ta niechęć do nowoczesności;)
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:02
                > Było to jakiś czas temu, pogadaj z kimś, kto tam teraz się uczy. Są klasy
                > (napisałem, że całe, ale tu mogłem przesadzić), gdzie większość na religię nie
                > chodzi.
                >

                Az tak dawno temu to nie bylo i nie wierze, by do tak drastycznych zmian doszlo.
                Zreszta - kto nie chcial chodzic, nie chodzil - i tak ma byc.

                > Jak Ci ulżyło kazanie iluś tam tysiącom ludzi sp***dalać, to ok.
                >

                To nie jest kwestia ulgi. Po prostu uwazam, ze w Polsce nie ma miejsca dla osob
                nieszanujacych demokracji.

                >
                > Zapewniam Cię, że lekcje religii w szkole nie odbywają się też wielu krajach
                > Europy Zachodniej
                >

                1) Jestem daleki od tego, by kraje "starej UE" byly dla nas wzorem w kwestiach
                moralnych.
                2) Jesli tam wiekszosc nie chce lekcji religii w szkole - to prosze bardzo, moga
                sie te lekcje odbywac osobno, poza szkola.

                > Jeśli wolisz wybór narzucany przez Kazia, miłośnika kotów, Edgara i tym
                > podobnych, polegający na upodobnieniu całej Polski do podlaskiej wsi, ktora in
                > gremio popiera kaczorów, słucha rydzyka i ogląda trwam, to oczywiście Twoje
                > prawo. Na pewno w Lublinie jest mniej gejów niż w Londynie więc z tego punktu
                > widzenia rozumiem skąd ta niechęć do nowoczesności;)
                >

                Tak, wole model SUGEROWANY przez Kazia - w koncu glosowalem na PIS w wyborach
                parlamentarnych, a na Lecha Kaczynskiego w prezydenckich. Tak samo jak WIEKSZOSC
                Polakow, ktora demokratycznie powierzyla im pelnie wladzy i zaakceptowala ich
                model zycia.
                • drunner Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:32
                  Tak samo jak WIEKSZOS
                  > C
                  > Polakow, ktora demokratycznie powierzyla im pelnie wladzy i zaakceptowala ich
                  > model zycia.

                  Z tą większością przesadziłeś to było tylko (w wyborach parlamentarnych)
                  dwadzieścia parę procent z ok. połowy uprawnionych do głosowania więc, de facto
                  kilkanaście procent. Na spieprzaj dziadu głosowało też tylko 8 mln. z ok. 30
                  mln więc też żadna mi większość.

                  Na szczęscie nie powierzono im tez, jak utrzymujesz, pełni władzy, gdyż pełnię
                  władzy to się ma w dyktaturze a nie demokracji. Mamy na szczęscie jeszcze
                  niezwisłe i niezależne sądy i trybunały a także trochę niezależnych instytucji
                  jak chociażby NBP.
                  • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:40
                    > Z tą większością przesadziłeś to było tylko (w wyborach parlamentarnych)
                    > dwadzieścia parę procent z ok. połowy uprawnionych do głosowania więc, de facto
                    >
                    > kilkanaście procent.

                    Nieglosujacy glosu nie maja - oni bojkotujac wybory mowia, ze akceptuja i
                    popieraja kazdy wybor.
                    Niewazne ile procent zaglosowalo - zaglosowalo najwiecej, uzyskali wiekszosc
                    wzgledna. WYGRALI. Narod (najwyzszy suweren) im powierzyl wladze.

                    > Na szczęscie nie powierzono im tez, jak utrzymujesz, pełni władzy, gdyż pełnię
                    > władzy to się ma w dyktaturze a nie demokracji. Mamy na szczęscie jeszcze
                    > niezwisłe i niezależne sądy i trybunały a także trochę niezależnych instytucji
                    > jak chociażby NBP.

                    Czy NBP jest rzeczywiscie niezalezne? Nie bede mowic co tu mam na mysli, bo to
                    powazne sprawy i nie mowi sie ich pro publico - ale zobaczysz, cos jeszcze z
                    tego wyjdzie.
                    • drunner Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:15
                      Nie bede mowic co tu mam na mysli, bo to
                      > powazne sprawy i nie mowi sie ich pro publico - ale zobaczysz, cos jeszcze z
                      > tego wyjdzie.

                      Nie wiem, skąd posiadasz tę wiedzę tajemną, nie obraź się, ale od razu
                      przypomniał mi się "Piękny umysł"...
                      • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:20
                        >
                        > Nie wiem, skąd posiadasz tę wiedzę tajemną, nie obraź się, ale od razu
                        > przypomniał mi się "Piękny umysł"...

                        To nie jest zadna tajemna wiedza.
                        Mozesz mowic, ze wyznaje spiskowa teorie dziejow.
                        Ja jednak patrze na to co jest i wyciagam wnioski.
                        Jak szefo NBP wyprzedal wiekszosc bankow w obce rece, jak probuje spowodowac, by
                        najwiekszy kapital bankowy byl za granica - co jest ewidentnie niedobre dla
                        Polski - i dzialania te nie maja uzasadnienia ekonomicznego, to moze maja jakies
                        inne (w pewnym sensie tez ekonomiczne)?
                • grendelek Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 11:14
                  drhuckenbush napisał:

                  > Tak, wole model SUGEROWANY przez Kazia - w koncu glosowalem na PIS w wyborach
                  > parlamentarnych, a na Lecha Kaczynskiego w prezydenckich.

                  To juz Twoj problem...

                  > Tak samo jak WIEKSZOS
                  > C
                  > Polakow, ktora demokratycznie powierzyla im pelnie wladzy i zaakceptowala ich
                  > model zycia.

                  Bardzo prosze, jestes inteligentny facet, wiec nie stosuj w rozmowie z
                  inteligentnymi (choc rozniacymi sie pogladami) ludzmi takiej prymitywnej
                  manipulacji.

                  WIEKSZOSC Polakow to ponad 50% spoleczenstwa, czyli jakies 18 mln (18.000.000)

                  Wybory do sejmu -
                  uprawnionych: 30.229.031
                  glosow waznych: 11.804.676
                  PiS: 27% (3.187.263)

                  Zatem na PiSuary glosowalo odpowiednio: 10,5% uprawnionych i ca' 8,4% spoleczenstwa.

                  Jesli nazwiesz niecale 9% WIEKSZOSCIA to nastepnym razem Cie wysmieje.

                  Wybory prezydenckie (II tura) OIDP - 23% i 21%.

                  Tu jest troche lepeij, ale 1/5 to nadal nie jest WIEKSZOSC.

                  QED
                  • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 14:05
                    > Tu jest troche lepeij, ale 1/5 to nadal nie jest WIEKSZOSC.
                    >

                    Nie ma wiekszosci bezwzglednej, jest za to wiekszosc wzgledna.
                    Czyli nadal jest to wiekszosc Polakow.
                    Zgodnie z konstytucja. Narod poprzez wybory chcial, zeby to PIS rzadzil.
                    Gdyby rzeczywiscie wiekszosc nie chciala rzadow PISu, to u wladzy bylby kto inny!
          • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 09:15
            Ja zostanę tam gdzie chce:)
    • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 15:34
      No własnie ty nie jestes tolerancyjny, tak jak inni katolicy, dla nas, to
      dlaczego my mamy być tolerancyjni dla was?
      Mnie denerwuje hipokryzja kościoła katolickiego i dlatego uważam że to jest zła
      i fałszywa religia, która popiera boga - mordercę.
      Czy jestem agresywna wobec was?
      Nie, nie latam po ulicy i nie krzyczę że katolicy to hipokryci i złodzieje.
      Mówię to na forum po to ono jest, do dyskusji, więc jesli masz jakies poglądy
      na ceny podręczników czy nauke religii odmienne od nas to podyskutuj;)
      • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 16:09
        caprice83 napisała:
        > i fałszywa religia, która popiera boga - mordercę.

        Jakiego boga-mordercę?? W religii katolickiej Bóg nie jest mordercą - wręcz
        przeciwnie. Jest Bogiem przepełnionym miłością do ludzi i pełnym wybaczenia. To
        w judaiznie - jeśli coś się nie zmieniło, Bóg jest siejącym grozę panem świata.

        > Nie, nie latam po ulicy i nie krzyczę że katolicy to hipokryci i złodzieje.
        > Mówię to na forum po to ono jest,

        Nie uważasz, że krzywdzisz bardzo wielu ludzi?? Czy ja mówię, że ateiści to
        hipokryci i złodzieje?? Nie, bo człowiek jest tylko człowiekiem. Jest tworem
        niedoskonałym i pazerni i źli ludzie są wszędzie.
        • Gość: m Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 18:07
          > Jakiego boga-mordercę?? W religii katolickiej Bóg nie jest mordercą - wręcz
          > przeciwnie. Jest Bogiem przepełnionym miłością do ludzi i pełnym wybaczenia. To
          > w judaiznie - jeśli coś się nie zmieniło, Bóg jest siejącym grozę panem świata.

          a czy przypadkiem katolicy nie uznaja rowniez Starego Testamentu? Skoro, jak
          twierdzisz, w judaizmie "Bóg jest siejącym grozę panem świata", to i "katolicki"
          Bog jest taki sam. Chyba, ze i tutaj obowiazuje polityka grubej kreski. W koncu
          religie chrzescijanskie i judaizm maja te same korzenie. Dawno juz nie bylam w
          kosciele, ale to sie chyba jeszcze nie zmienilo...
          • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 18:19
            Korzenie są te same, ale pojęcie Boga już nie bardzo. Nie jestem teologiem, ani
            badaczem Biblii, ale każda religia różni się jej interpretacją. Starego i Niwego
            testamentu nie można czytać jak książki przygodowej. Żeby zrozumieć te księgi
            trzeba mieć gruntowne przygotowanie historyczne. W każdym razie religia
            katolicka nie przyjmuje traktowania Boga, jako kogoś złego i mściwego, gdyż
            kłóciłoby się to z tezą o miłości i wybaczeniu. Zemsta nie wybacza.
            • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 18:38
              To skad tak dobrze wiesz jaka jest "interpretacja " Boga w judaizmie?
              Stad biora sie nieporozumienia miedzy religiami - komus sie wydaje jak
              inna religia cos interpretuje. Skupiajmy sie na tym na czym rzeczywiscie
              sie znamy.
              Kiedys zapytano Ghandiego co sadzi o innych religiach. Odpowiedzial, ze
              przeczytal ksiegi swiete dla najwiekszych religii i swiat bylby idealny,
              gdyby ludzie zyli zgodnie z ich przeslaniem.
              Niestety, niezaleznie od wyznawanego swiatopogladu, niezaleznie czy wierza
              czy tez nie, sa tak samo niedoskonali. Tylko problem w tym, ze czesc naszego
              spoleczenstwa uwaza sie za bardziej oswiecona, bo chodzi ( w odroznieniu
              od slowa uczestniczy) na msze. A moze nalezaloby widziec w innych nie katolika,
              ateiste albo wyznawce innej wiary ale CZLOWIEKA? I pozwolmy kazdemu zdecydowac
              czy i jak bedzie swoja wiare wyznawal.
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:35
                No wlasnie - a wplywowi poganie probuja wpoic ludziom "jedyny sluszny model
                zycia" - bez Boga, bez Chrystusa, bez Kosciola, bez wiary, bez religii.
                Za to z wszechogarniajacym uwielbieniem do zlodziei, przestepcow, gwalcicieli,
                mordercow, i pedalow.
              • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:50
                Gość portalu: M napisał(a):

                > To skad tak dobrze wiesz jaka jest "interpretacja " Boga w judaizmie?

                Podstawową zasadą judaizmu jest wiara w jednego i jedynego Boga (osobowego,
                niepodzielnego, będącego bytem niematerialnym, bezcielesnym i wiecznym),
                będącego Stwórcą świata, ojcem całej ludzkości, opiekunem narodu wybranego,
                surowym, sprawiedliwym i miłosiernym. Bóg ten zawarł z ludem Izraela wieczyste
                przymierze, obiecując ochronę i pomoc w zamian za podporządkowanie się nakazom
                Boga. Człowiek powinien oddawać mu najwyższą cześć, a zbawienie może osiągnąć
                przez modlitwę, pokutę, dobre uczynki i wypełnianie przykazań.
                W pierwotnym (biblijnym) judaizmie nie istniały takie pojęcia, jak życia
                pozagrobowe lub dusza nieśmiertelna. Judaizm w tej postaci jest dobrze widoczny
                w Biblii.
                Judaizm nie ma określonych dogmatów ani jednolicie rozwiniętej koncepcji
                religii, lecz ma zasady oparte na Biblii i Talmudzie, które wyznawcy muszą
                przyjmować pod groźbą ekskomuniki. Jedynym "wyznaniem wiary" współczesnego
                judaizmu jest czternaście artykułów sformułowanych w średniowieczu przez
                Mojżesza Majmonidesa (1135-1204): 1) istnieje Bóg Stwórca, 2) Bóg jest jeden, 3)
                Bóg jest bezcielesny, 4) Bóg jest wieczny, 5) tylko Bóg sam ma prawo do
                oddawania mu czci i kultu, 6) prorocy byli wysłannikami Boga i dlatego należy
                wierzyć ich słowom, 7) Mojżesz jest największym z wszystkich proroków, 8) Bóg
                objawił Prawo Mojżeszowi na Synaju, 9) Prawo objawione przez Boga nigdy się nie
                zmieni, 10) Bóg jest wszechwiedzący, 11) człowiek otrzyma zapłatę za swe uczynki
                na tym i na drugim świecie, 12) należy wierzyć w nadejście Mesjasza, 13) należy
                wierzyć w zmartwychwstanie zmarłych. Przyjęcie tych prawd wiary uczynił
                Majmonides warunkiem osiągnięcia wiecznego szczęścia.
                Oprócz tego wyznawców judaizmu obowiązuje obrzezanie, przestrzeganie szabatu,
                przepisów pokarmowych (tzn. powstrzymywanie się od spożywania mięsa pewnych
                zwierząt, np. wieprzowiny i innych zakazanych w Starym Testamencie) oraz
                obchodzenie świąt i postów.

                > Tylko problem w tym, ze czesc naszego
                > spoleczenstwa uwaza sie za bardziej oswiecona, bo chodzi ( w odroznieniu
                > od slowa uczestniczy) na msze.

                To już problem tej części społeczeństwa, ale nie moja. Jeśli ktoś, według
                Ciebie, myśli w ten sposób, to tylko świadczy o tym człowieku.
                Na marginesie. Pamiętam autentyczne wydarzenie, cytowane kiedyś w radiu, a
                dotyczące biskupa Sapiehy. Wszedł kiedyś, w godzinach rannych, do kościoła
                Mariackiego zdenerwowany dzień w dzień zawądzącymi starszymi paniami i ryknął na
                nie mniej więcej w ten sposób: "Lepiej byście wnuki w domu pilnowały, a nie
                siedziały codziennie w kościele!"

                > A moze nalezaloby widziec w innych nie katolika,
                > ateiste albo wyznawce innej wiary ale CZLOWIEKA? I pozwolmy kazdemu zdecydowac
                > czy i jak bedzie swoja wiare wyznawal.

                Muślę, że nikt rozsądnie i logicznie myślący nie twierdzi czegoś innego.
                • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 23:45
                  Wpisalas notke encyklopedyczna na temat judaizmu. Jezeli to Twoja cala wiedza
                  na ten temat, to jest to niestety wiedza bardzo uproszczona.
                  • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 09:03
                    A co mam Tobie napisać?? Wszystko co wiem, łącznie z podłożem historycznym i
                    kulturowym?? Kto by to czytał??
                    Natomiast Ty wiesz na mój temat więcej niż ja, prawda?? Z góry przyjmujesz, że
                    piszę o czymś, o czym nie mam pojęcia. Jeśli koniecznie chcesz dowiedzieć się
                    więcej, to bardzo proszę. Zaloguj się, a wtedy wyślę Tobie kilkanaście stron na
                    ten temat, ale i to będzie za mało.
                    • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 13.03.06, 09:18
                      Nie wiem czy wiesz wiecej. W ramach poszukiwan przeczytalam
                      kilka ksiazek na tematy teologiczne i dotyczace roznych religii, ale
                      nie twierdze, ze jestem specjalistka w tym wzgledzie.
                      • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:02
                        No właśnie, to jednak mamy coś wspólnego. Sama też mam na swoim koncie
                        przeczytanych kilka książek na ten temat, obejrzanych wiele dokumentalnych i
                        popularnonaukowych filmów, jeszcze więcej przeprowadzonych rozmów i dlatego
                        wcześniej napisałam, że trzeba mieć ogromną wiedzę, żeby wypowiadać się na ten
                        temat bez większych nieporozumień. Ty jednak doszłaś do wniosku, że w ogóle nie
                        powinnam mówić na ten temat.
                        • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 13.03.06, 13:02
                          Niezupelnie. Uwazam, ze w sferze tak delikatnej jaka jest religia nalezy bardzo
                          ostroznie dobierac slowa. Napisalas
                          "W religii katolickiej Bóg nie jest mordercą - wręcz
                          przeciwnie. Jest Bogiem przepełnionym miłością do ludzi i pełnym wybaczenia. To
                          w judaiznie - jeśli coś się nie zmieniło, Bóg jest siejącym grozę panem świata".
                          Jest to co najmniej bardzo duze uproszczenie, pozbawione kontekstu historycznego.
                          I bardzo sie ciesze, ze Ty z tego zdajesz sobie sprawe. Pamietaj jednak, ze
                          spora czesc osob czytajacych Twoje wypowiedzi takiej wiedzy nie posiada, ale po
                          ich lekturze zapamieta uproszczona wizje takiej badz innej religii.
          • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:14
            Religia katolicka przedstawia inny obraz Boga.
            Nadal jest sprawiedliwym Sedzia, ktory nagradza za zlo, a karze za zlo. Ale jest
            tez milosierny i potrafi przebaczyc tym, co zbladza. W Starym Testamencie tez
            taki byl, to ten sam Bog - ale Stary Testament nie kladzie nacisku na te strone.
            Ostatecznym potwierdzeniem bozego milosierdzia jest wydanie swojego Syna na
            smierc i zmartwychwstanie - ofiara, ktora przyblizyla Boga jeszcze bardziej do
            ludzi.
        • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 21:22
          Moje zasady oparte są na hinduizmie, z łatwością więc mogę stwierdzić że kiedy
          jezus dawał ludziom ryby do jedzenia nakłaniał ich do morderstwa. To raczej
          nowy testamet nie stary. O starym już chyba zresztą nie musze wspominac, typu:
          daję ci ziemię, rośliny i zwięrzęta pod panowanie czy jakoś tak. To tez jest
          pewien przejaw hipokryzji.
          Moge ci jedynie ewentualnie przyznac racje co do złodzieji.
          • renepoznan Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 21:26
            caprice83 napisała:

            > Moje zasady oparte są na hinduizmie, z łatwością więc mogę stwierdzić że
            kiedy
            > jezus dawał ludziom ryby do jedzenia nakłaniał ich do morderstwa

            Caprice - ale ty przecież zadajesz cierpienie a potem zabijasz żyjace rosliny.
            Nie chwal sie zatem tym swoim humanitaryzmem bo funkcjonuje on tylko w realiach
            hinduizmu - zresztą dziwnie pojmowanego. Tak trochę po europejsku.
            • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 21:34
              to i tak mniejsze zło i nie chwalę się niczym tylko tłumacze dlaczego wg mnie
              chrzescijanie to mordercy
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:38
                Moze Wikipedia doskonala nie jest, ale mozna tam znalezc duzo i szybko.
                pl.wikipedia.org/wiki/Morderstwo
                Morderstwo - niezgodne z prawem pozbawienie życia jednej osoby przez drugą.

                OSOBY!!!
                Czy Ty nie odrozniasz ryby od czlowieka? No chyba, ze uwazasz, ze Twoj rozwoj
                intelektualny jest na poziomie ryby czy innej kolczatki.
                Wtedy nie mamy o czym mowic.
              • renepoznan Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 09:29
                Odpowiadasz na :
                caprice83 napisała:

                > to i tak mniejsze zło

                A dlaczego wartościujesz życie? Czym zycie rośliny jest gorsze od zycia krowy,
                że twierdzisz, że to mniejsze zło. Coś nie tak z Twoim humanitaryzmem.
                • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:03
                  > Coś nie tak z Twoim humanitaryzmem.

                  Raczej z lbem.
              • v.i.k.k.a a ty mordujesz rośliny:DDD 13.03.06, 13:30
                a mi sie to nie podoba.
          • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 22:36
            A kto ma rzadzic swiatem, jak nie ta najbardziej rozwinieta istota, czyli
            czlowiek? Co, moze to jakas krowa czy swinia ma sterowac ludzkim zyciem?
            Wielkie religie sa w miare zgodne z natura czlowieka, dlatego nie widza nic
            zlego w jedzeniu tego, do czego natura przystosowala czlowieka.
          • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 13.03.06, 13:49
            Hinduizm nie jest rownowazny wegetarianizmowi.
      • v.i.k.k.a [...] 14.03.06, 09:13
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 09:16
        caprice83 napisała:

        > No własnie ty nie jestes tolerancyjny, tak jak inni katolicy, dla nas, to
        > dlaczego my mamy być tolerancyjni dla was?
        > Mnie denerwuje hipokryzja
        ### a to dziwne...nie mordujesz zwierzat jednocześnie mordując rośliny:DDD
    • Gość: dddd Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 18:49
      Jak ja wam współczuję wierzący. Całe życie układać pod coś (jakieś bóstwo) czego
      nie ma.
      • Gość: abc Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:13
        ddddd a to sie kiedyś zdziwisz...,

        • kein_engel Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 19:30
          kto sie zdziwi, ten sie zdziwi
          widac ludzie niewyznajacy "jedynie slusznej religii"
          uwazaja GW za najbardziej im odpowiadajaca
    • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 12.03.06, 21:56
      Ludzie ziona nienawiscia do nas, bo nam zazdroszcza. Zazdroszcza tego, ze mamy
      jakies idealy, jakies zasady. Ze liczy sie dla nas cos, oprocz mamony. Ze
      jestesmy od nich lepsi, ze to wlasnie nas czeka zycie wieczne i zbawienie.
      Wreszcie tego, ze mamy odwage powiedziec "JESTEM KATOLIKIEM".
      I tego, ze to nas jest wiecej.
      • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 23:38
        To bardzo ciekawa wypowiedz, szczegolnie ta czesc "jestesmy od nich lepsi".
        Nasuwa mi sie takie powiedzonko "Don't judge the picture by the frame".
        Czy sadziesz, ze Bog w ktorego wierzysz jest tak okrutny, ze zbawi tylko
        katolikow?
        Swoja droga wiara jest darem, nie mozna sie jej nauczyc. Ale czy jej brak od
        razu stawia mnie na pozycji materialistki, ktora nie ma zadnych idealow i zasad?
        • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 00:53
          > To bardzo ciekawa wypowiedz, szczegolnie ta czesc "jestesmy od nich lepsi".

          Zeby mnie dobrze zrozumiano: lepszy w kwestii uzyskania zbawienia i zycia wiecznego.

          > Czy sadziesz, ze Bog w ktorego wierzysz jest tak okrutny, ze zbawi tylko
          > katolikow?

          Sa pewne ustalone zasady. O tym kogo zbawi a kogo nie wie tylko sam Bog. My
          mozemy jedynie przypuszczac. I z duza doza prawdopodobienstwa nalezy
          przypuszczac, ze poganin, ktory sie nawroci na krotko przed smiercia - zostanie
          zbawiony. Natomiast ktos, kto do konca zycia bedzie gorliwie walczyl z Bogiem,
          przesladowal chrzescijan - smazyc sie bedzie w piekle.

          > Swoja droga wiara jest darem, nie mozna sie jej nauczyc.

          Nie mozna sie jej nauczyc, mozna ja posiasc, zdobyc, miec! To nie jest dar. To
          jest nasza wola.

          Ale czy jej brak od
          > razu stawia mnie na pozycji materialistki, ktora nie ma zadnych idealow i zasad
          > ?

          Jej brak oznacza, ze pewne zasady odrzucilas. Jesli Ci z tym dobrze - prosze
          bardzo, byle bys sie kiedys nie zdziwila.
          • Gość: M Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.icpnet.pl 13.03.06, 13:27
            Cos mi sie wydaje, ze Twoja wizja sadu ostatecznego nie do konca jest zgodna
            z naukami Watykanu. I ciekawe jaka definicje prawdopodobienstwa masz na mysli
            (a troche sie na tym znam...), to taka uwaga na marginesie.

            > Jej brak oznacza, ze pewne zasady odrzucilas. Jesli Ci z tym dobrze - prosze
            > bardzo, byle bys sie kiedys nie zdziwila.
            Swietnie, ze na podstawie kilku wypowiedzi tak mnie przejrzales i wiesz jaka
            jestem osoba. I jaka kare za swoje marne zycie poniose. A moze nie potrzebuje
            zachety/straszaka w postaci wizji zycia wiecznego, zeby nie kombinowac, nie
            klamac, itp.

            • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:15
              Gość portalu: M napisał(a):

              > Cos mi sie wydaje, ze Twoja wizja sadu ostatecznego nie do konca jest zgodna
              > z naukami Watykanu. I ciekawe jaka definicje prawdopodobienstwa masz na mysli
              > (a troche sie na tym znam...), to taka uwaga na marginesie.

              Tez sie na tym znam. Mam tu na mysli uzycie potoczne. Czyli: wszystkie znaki na
              niebie i Ziemi mowia, ze ktos pojdzie do nieba, ale ostateczna decyzje podejmuje
              Bog, wiec my na 100% nie mozemy tego przewidziec.
              A wizja sadu ostatecznego jest zgodna z Biblia - niby co sie nie zgadza?

              > Swietnie, ze na podstawie kilku wypowiedzi tak mnie przejrzales i wiesz jaka
              > jestem osoba. I jaka kare za swoje marne zycie poniose. A moze nie potrzebuje
              > zachety/straszaka w postaci wizji zycia wiecznego, zeby nie kombinowac, nie
              > klamac, itp.

              Ale ja nic o Twoim marnym zyciu nie wspominalem. Oj, wy poganie jestescie
              przewrazliwieni...
      • Gość: grześ Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 09:55
        PRAWDZIWY KATOLIK nie uprawia seksu przedmałżenskiego,a po ślubie nie używa
        środków antykoncepcyjnych bo to ZABIJANIE.
        • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:41
          Tabletki antykoncepcyjne nie zabijaja.
          • Gość: ginekolog tabl.antykoncepcyjne zabijają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 23:51
            tabl.antykoncepcyjne z samej nazwy wskazują w jakim są celu,powodują że kobieta
            nie ma jajeczkowania czyli takiego momentu w którym zachodzi w ciąże a wiec
            tabl.nie dopuszczają do poczęcia,idz do porządnego lekarza który ci to wytłumaczy
      • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:13
        buahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!

        doktorek katolik - boże broń nas przed takimi ludźmi, mordercami uwazajacymi
        sie za panow swiata z przerosnietym ego,a pewnie czyms mniejszym w spodniach;)
        • v.i.k.k.a [...] 13.03.06, 13:36
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • v.i.k.k.a [...] 14.03.06, 08:57
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: klef Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 00:03
        ile ty masz ilorazu zeby takiego gniota wyslac o czym ty piszesz ? o tym ze
        katolicy maja idealy zasady ze sa lepsi ze czeka ich zycie wieczne i zbawienie
        ze mamona ich nie interesuje i wreszcie ze masz odwage powiedziec ze jestes
        katolikiem ale komu ? pogielo cie czy co ? kogo to obchodzi a mnie sie
        wydawalo ze wystarczy byc dobrym i uczciwym czlowiekiem niewazne jakiego
        wyznania kochac bliznich a Pan BOG sam to oceni nie wyreczaj go nie masz
        takiego prawa
        • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 15.03.06, 09:09
          Gość portalu: klef napisał(a):

          > ile ty masz ilorazu zeby takiego gniota wyslac o czym ty piszesz ?

          Duzo. A Ciebie boli kilka gorzkich slow prawdy, hehe.

          > o tym ze
          > katolicy maja idealy zasady ze sa lepsi ze czeka ich zycie wieczne i zbawienie

          Bo tak jest.

          > masz odwage powiedziec ze jestes
          > katolikiem ale komu ?

          Wszem i wobec.

          > wydawalo ze wystarczy byc dobrym i uczciwym czlowiekiem niewazne jakiego
          > wyznania kochac bliznich a Pan BOG sam to oceni nie wyreczaj go nie masz
          > takiego prawa

          Jak ktos Go neguje, to raczej nie bedzie dobrze osadzany...
      • conena Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 09:04
        drhuckenbush napisał:
        > Ludzie ziona nienawiscia do nas, bo nam zazdroszcza
        uczuć rozpoznawać nie potrafisz... ja np. cię nie lubię, bo jesteś
        najzwyczajniej w świcie głupiomądry, twoja wiara i przekonania nic tu do rzeczy
        nie mają. w tzw. realu też bym cię unikała.

        > Ze liczy sie dla nas cos, oprocz mamony.
        tylko jakimś dziwnym trafem katolicy potem do obłędu są zawistni i zazdrośni o
        tą "mamonę" na której tak wam nie zależy:|

        > jestesmy od nich lepsi,
        pycha to zdaje się jeden z grzechów głównych?

        > I tego, ze to nas jest wiecej.
        w końcu religia to opium dla mas... ale czy posiadanie wypranego mózgu jest
        powodem do dumy?
        • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 16:50
          conena napisała:

          > czy posiadanie wypranego mózgu jest
          > powodem do dumy?
          ### nie wiem, ale chetnie sie od ciebie dowiem jak to jest.
          • conena Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 19:05
            v.i.k.k.a napisała:

            > > czy posiadanie wypranego mózgu jest
            > > powodem do dumy?
            > ### nie wiem, ale chetnie sie od ciebie dowiem jak to jest.
            brrr, nie mam zamiaru tłumaczyć ci mechanizmów twojego pustawego mózgu, bo nie
            mam zamiaru nabawić się choroby morskiej. fuuuj...

            >Vikka występuje na forum
            no, fatalnie, no...
            • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 17.03.06, 20:12
              conena napisała:

              > brrr, nie mam zamiaru tłumaczyć ci mechanizmów twojego pustawego mózgu,
              ### nie umiesz wytłumaczyc skomplikowanych procesów? wcale mnie to nie dziwi.
    • igo.xp Szwankuje wychowanie. 13.03.06, 02:09
      Wychowanie powinno obejmować stronę fizyczną, moralność, intelekt a
      także wymiar społeczny i religijny działalności ludzkiej w tym takie
      postawy jak patriotyzm i odpowiedzialność. W ostatnich 200 latach
      naszej historii co chwilę wyjmowano z naszego wychowania któryś z
      wymienionych wyżej elementów. Ostatnio wywalane są z wychowania
      praktycznie wszystkie te rzeczy utrudniając pierwszorzędnie nabywanie
      dojrzałości osobistej i społecznej przez "wchodzących w życie"
      Polaków. Ci którzy „krążą” po świecie mogą sobie porównać efekty
      wychowania w Polsce i innych krajach po np. osiągnięciach innych
      narodów w sztuce i w znajomości języków obcych, ci co siedzą w
      kraju przed telewizorami - po efektach polskich sportowców na co
      większych sportowych międzynarodowych imprezach. Efektem złego wychowania
      jest także absurdalna postawa do religii i kościoła, postrzeganie
      tychże jako zagrożenia. Dlaczego jest jak jest, nie wiem taka
      sytuacja prowadzi jednak do bezpardonowej walki wszystkich ze
      wszystkimi, tak w rzeczach drobnych jak i wielkich. Ale Skoro taka
      ma być PRAWDA ŚWIATA, skoro taka ma być prawidłowość w JEGO rozwoju
      to żądam możliwości swobodnego zakupu "kałasza" i nabojów do sprzętu
      w dowolnej ilości. Wychodząc rano do piekarni po bułki na śniadanie,
      kupowałbym sobie po drodze w najbliższym kiosku "RUCHU" paczkę
      świeżych nabojów. Myślę że jedna paczka dziennie by wystarczyła.
      Ciao!
    • poika Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 09:44
      Jak "obsesyjnie" atakowano homoseksualizm, jakos nie zwrocilo to Twojej uwagi -
      najwyrazniej obsesji, terminu medycznego, uzywasz tylko w stosunku do zachowan
      zbiorczych niezgodnych z Twoimi pogladami. Jakkolwiek rozumiem, chcialem to
      wytknac :-).
      A teraz religia, chrzescijanska i katolicka, bo ta wystepuje w Polsce w
      zatrzesieniu. Nie tyle religia jest atakowana, co jest obecnosc w niekoniecznie
      odpowiednich miejscach typu szkola - bylo to poruszane i jak zwykle nikt nikogo
      nie przekonal, bo i tak pewnie nikt nie mial zamiaru czytac, rozumiec i
      konfrontowac tego z wlasnymi pogladami. Niemniej jednak religia w szkolach
      powoduje rozne napiecia, od prawnych (jak to ma sie do konstytucji), przez
      finansowe (czemu wszyscy placa na wyplaty katechetow, czemu ksiazki sa takie
      drogie itd.) do ideologicznych (religia moze niesc bagaz pewnych
      kontrowersyjnych przekonan).
      Nastepnie pojawiaja sie informacje na temat np. dotowania budowli sakralnych
      czy jakis np. mediow religijnych. Prawdopodobnie stwierdzenie, ze ludzie
      gloduja, a tam wyrzuca sie pieniadze w kosciol zakrawa na demagogie (male sumy
      w stosunku do budzetu), ale jak ktos dostaje kilka zlotych z osrodka pomocy
      spolecznej, bo nie ma pieniedzy, to robi sie to troche nieprzyjemne.
      W prasie rownmiez pojawiaja sie informacje o nierownym traktowaniu kleru i
      reszty spoleczenstwa - ksiadz pedofil nadal uczy w innej parafii, podczas, gdy
      ktos podejrzany o pedofilie podlega spolecznemu ostracyzmowi. Pedofile w USA
      dostali wrecz parasol ochronny kosciola, kardynal, ktory ten parasol zakladal
      dostal awans przez JPII. Masa jakis mniejszych przekretow - pewnie liczba jest
      niewspolmierna do ilosci zdarzen, ale rzuca sie w oczy - co innego dzieje sie w
      kosciele, co innego ten kosciol naucza.
      Wszechobecnosc kosciola. Jest wszedzie - media, szkoly, urzedy, wojsko,
      polityka - rzuca sie w oczy i oslepia.
      I pewnie przyklady mozna by mnozyc - nawet jesli kazdy przyklad moze byc zbity
      osobno (chociaz kosciol zdaje sie dostarczac coraz to nowych celow ataku i
      atakuje sie go bezpiecznie), wiekszosc ludzi kojarzy tylko jeden wspolny motyw -
      kosciol katolicki i rodzi sie stereotyp. Przy czym w tym przypadku ten
      stereotyp ma jeszcze jakies podstawy.
      Ponadto sa jeszcze ludzie, do ktorych chcailbym sie przypisac, ktorzy probuja
      analizowac i rozumiec samo przeslanie katolizmu (ponad bledami jednostek jak te
      wymienione powyzej, aczkolwiek dodaja jeszcze niesmaku) i dostrzegaja
      niespojnosc doktryny, przeklamania, zacofanie itd.
    • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 09:51
      taaa..... po twoich postach widac typowy przykład chorego psychicznie katolika
      ktory osobe ktora wyznaje inna religie umie tylko obrazac, zebujacy poziom
      wszystkich twoich wypowiedzi pozwala mi stwierdzic ze oprocz tego ze jestes
      morderca to na dodatek idiota!
      • renepoznan Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:11
        caprice83 napisała:

        > taaa..... po twoich postach widac typowy przykład chorego psychicznie
        katolika

        Kurczę - ja próbuje zrozumieć a ty od razu bluzgasz. Naprawdę jestem ciekam
        dlaczego dla Ciebie - hinduistki - życie rośliny jest mniej warte od życia
        krowy. Ja chrześcianin mam na to wytłumaczenie. Ciekaw jestem jak to jest w
        Twoim systemie wierzeń. Poznać znaczy zrozumieć. Usiłuję zrozumieć. :)
        • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:20
          Obrażam jesli zostane obrazona bo to dupka nie da sie inaczej mowic, on cie nie
          zrozumie.

          A co do twoich watpliwosci, ludzie to zwierzeta, ssaki, blizej nam do innych
          zwierzat niz do rosliny, jestesmy jakby jednym duzym "gatunkiem". Zjadanie
          istot z krolestwa zwierzat, a wiec jakiegokolwiek zwierzecia to kanibalizm i
          morderstwo. Nie rozni sie to dla mnie niczym od zjedznia człowieka.

          Pozwole sobie przytoczyc cytat z bardzo interesujacej ksiazki "sekretne zycie
          zwierzat" E. Meckelburga, ktora wszystkim polecam:
          "byc moze ci, ktorzy neguja mozliwosci porozumiewania sie ze zwierzetami, robia
          to tylko dlatego, ze obawiaja sie iz ktoregos dnia napietnuja one nasze
          podejscie do ozywionej przyrody, a my utracimy nasze NIEUZASADNIONE roszczenia
          do wyzszosci nad cala natura". Dalej jest też mowa o tym ze własnie m. in.
          takie traktowanie zwierzat jakie mamy w tej chwili jest zasługa w wiekszosci
          religii chrzescijanskich a tylko religie hinduistyczne i buddystyczne podchodza
          do swiata i zwierzat z naleznym mu szacunkiem rownym podejsciu do kazdego
          człowieka.
          • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:27
            caprice83 napisała:

            > takie traktowanie zwierzat jakie mamy w tej chwili jest zasługa w wiekszosci
            > religii chrzescijanskich a tylko religie hinduistyczne i buddystyczne podchodza
            >
            > do swiata i zwierzat z naleznym mu szacunkiem rownym podejsciu do kazdego
            > człowieka.

            Mam do Ciebie tylko jedno pytanie. Jak traktowano zwierzęta przed naszą erą??
            • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:32
              Ludzie pierwotni polowali na zwierzeta tak jak teraz one poluja na siebie,
              tylko do jedzenia, nic w nadmiarze, nie zadawali tez specjalnie im cierpień.
              Niestety byli oni prymitywni, nie znali zadnej religii, nikt ich
              nie "oswiecił".

              Poza tym o jakich ludziach mówisz? Religia hinduistyczna powstała na długo
              przed katolicka i żydowską. Może w Europie prymitywi polowali sobie i mordowali
              zwierzeta, ale gdzie indziej juz nie musiało tak byc:>
              • dobrusia_to_ja Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:43
                Wybacz, ale Twoje twierdzenie, że w starożytności żyli tylko ludzie prymitywni,
                nie wyznający żadnej religii i nieoświeceni jest z Twojej strony olbrzymim
                nadużyciem.
                • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:54
                  Wybacz ale ja uważam że tacy ludzie nadal między nami zyją, tacy "panowie
                  świata":/
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:03
                Nie tylko do jedzenia. Rowniez po to, zeby miec co na siebie wlozyc.
                Cierpienia wtedy zwierzeta mialy wieksze - trudniejsza i dluzsza smierc jest od
                wbicia oszczepu niz od kuli ze sztucera.
                Teraz zabija sie tez z koniecznosci.
                Mniej sie zabija w lasach dla miesa czy skory (bo sa alternatywne mozliwosci),
                wiec aby nie doszlo do zaburzenia ekosystemu nalezy dokonywac redukcji w inny
                sposob.

                > Poza tym o jakich ludziach mówisz? Religia hinduistyczna powstała na długo
                > przed katolicka i żydowską. Może w Europie prymitywi polowali sobie i mordowali
                >
                > zwierzeta, ale gdzie indziej juz nie musiało tak byc:>
                >

                Odniesienie morderstwo ma sie nijak do zwierzat.
                Moze i hinduizm byl starszy - ale zobacz sobie jak sie zyje ludziom w Indiach.
                Smrod na ulicy, chore szczury biegajace w miastach, ludzie umieraja na tyfus,
                dzume. Taki kraj chcesz miec?
          • renepoznan Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:42
            caprice83 napisała:
            > A co do twoich watpliwosci, ludzie to zwierzeta, ssaki, blizej nam do innych
            > zwierzat niz do rosliny, jestesmy jakby jednym duzym "gatunkiem".

            Czyli jednak ustanawiasz granicę do jakiej "zjadanie" to morderstwo a po
            przetroczeniu której juz nie. Relatywizujesz zatem. Wiesz jednak(?), że sa
            ludzie, którzy za morderstwo uwazaja zabijanie żyjących roslin i odżywiaja sie
            jedynie owocami i ewentualnie roślinami martwymi - zamarłymi w sposób
            naturalny. Oni wyznając swój system wartości, Ciebie potraktują jako mordercę -
            i ze swego punktu widzenia bedą mieli rację. Tak jak Ty ze swego punktu
            widzenia masz racje traktując mnie - miesożercę - jako mordercę. Zatem wszystko
            jest pochodną przyjętego systemu wartości. A nadal otwarta zostaje ocena, który
            system jest "prawdziwy"???? - na pewno nie to słowo, ale nic innego mi nie
            przychodzi do głowy. Dlaczego zatem uważasz, że jedynie hinduizm zna "prawdę"?
            • caprice83 Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 10:53
              Wiem że są tacy ludzie, są tez tacy którzy odżywiają się tylko pewną "energią",
              podziwiam ich bardzo i załuje że nie osiągnęłam takiego stanu świadomości.
              Jak zauważyłes ja mam taki system wartości wierzę w niego i uważam iz jest
              prawdziwy, bo widzę co się dzieje w waszym systemie wartości, o ile mozna
              nazwać systemem wartości mordowanie niewinnych istot. Nigdy nie zmienię zdania,
              morderstwo zwierząt jest i będzie dla mnie największym złem i jesli ludzie sie
              nie opamietaja na pewno gorzko tego pożałują, bo co robia jest okropne:(
              • szalona.kaczka Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 14:36
                caprice83 napisała:
                >morderstwo zwierząt jest i będzie dla mnie największym złem i jesli ludzie sie
                nie opamietaja na pewno gorzko tego pożałują,

                o kurde strach się bać brrrrrr już widzę to stado kurczaków i świnek
                uderząjących na mój dom z widłami i siekierami
              • renepoznan Odpowiedź Caprice 13.03.06, 16:02
                caprice83 napisała:

                ja mam taki system wartości wierzę w niego i uważam iz jest
                > prawdziwy, bo widzę co się dzieje w waszym systemie wartości, o ile mozna
                > nazwać systemem wartości mordowanie niewinnych istot. Nigdy nie zmienię
                zdania,morderstwo zwierząt jest i będzie dla mnie największym złem i jesli
                ludzie sie nie opamietaja na pewno gorzko tego pożałują, bo co robia jest
                okropne:(

                Zatem przyznajesz, że nie ma dowodu na to, że Twój system wartości
                jest "prawdziwszy". To kwestia Twojej wiary. Jesteś zatem osoba wierzącą i
                mającą silne przekonanie o prawdziwości swej wiary. Podziwiam.
                Jednak dlaczego kwestionujesz naszą wiarę? Czy tylko dlatego, że nie jest Twoją?
                Prozelityzm wychodzi z Ciebie? Dlaczego obrażasz nazywając nas mordercami?

                Wiesz! Mój Bóg powiedział: "Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci
                kamieniem". Powiedział też: Nie potępiajcie by Was nie potępiono". Mój Bóg
                wprawdzie z miłosci do ludzi nakarmił ich rybami ale też obronił przed smiercią
                jawnogrzesznicę. Mój Bóg nie nakazywał wdowom samobójczej smierci na stosie
                męża. Mój Bóg nie stworzył szczelnego systemu kastowego skazującego ludzi na
                wegetację. Mój Bóg nie żąda krwawych ofiar z zwierząt co jeszcze jest w
                hinduiźmie.
                Dlaczego zatem tak łatwo potępiasz chrześcian?
                • Gość: Ewunia 28 Re: Odpowiedź Caprice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 02:00
                  Rene brawo!
                  Chyle czoło!
                  Próbowałam kiedś tak spokojnie z Caprice - nie da rady...
                  Nie odpowie Ci- nie ma argumentów...
                • caprice83 Re: Odpowiedź Caprice 14.03.06, 08:51
                  Cała otoczka do wiary się zmienia, wiesz o tym. Tak jak w hinduiźmie palono
                  kiedyś wdowy tak i sredniowieczne chrześcijanstwo pozostawało wiele do
                  zyczenia. Na szczescie u nas zmienia sie na lepsze, bardzo powoli ale zmienia
                  sie. I mamy podstawe - nie zabijaj kazdej istoty a u was tego nie ma.
                  Wywyższacie sie, choc jestescie warci tyle samo ile krowa, pies czy karaluch.
                  • v.i.k.k.a Re: Odpowiedź Caprice 14.03.06, 08:59
                    caprice83 napisała:

                    > Wywyższacie sie, choc jestescie warci tyle samo ile krowa, pies czy karaluch.
                    ### a ty tyle co zeszłoroczny snieg
                  • drhuckenbush [...] 14.03.06, 09:17
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • v.i.k.k.a Re: Odpowiedź Caprice 14.03.06, 09:23
                    caprice83 napisała:

                    > Cała otoczka do wiary się zmienia, wiesz o tym. Tak jak w hinduiźmie palono
                    > kiedyś wdowy tak
                    ### szkoda, że teraz nie palą głupków.
                    • caprice83 [...] 14.03.06, 09:31
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                      • v.i.k.k.a Re: Odpowiedź Caprice 14.03.06, 09:34
                        doczytaj słoneczko:w hinduizmie, ja nie jestem wyznawca tej sekty:)
                        • caprice83 [...] 14.03.06, 09:38
                          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                          • v.i.k.k.a Re: Odpowiedź Caprice 14.03.06, 09:45
                            a to dziwne co piszesz-nigdy nie dostawalam prezentów(jak ty) za wiadomo co:)
                      • drhuckenbush [...] 14.03.06, 09:43
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • v.i.k.k.a Re: Odpowiedź Caprice 14.03.06, 09:44
                          i wyszlo co wyszlo:D
              • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:09
                caprice83 napisała:

                > Wiem że są tacy ludzie, są tez tacy którzy odżywiają się tylko pewną "energią",
                >
                > podziwiam ich bardzo i załuje że nie osiągnęłam takiego stanu świadomości.


                Ty powaznie mowisz, czy robisz sobie jaja?
                Ludzie, blagam Was, powiedzcie mi, ze to co czytam to mi sie tylko wydaje.

                > Nigdy nie zmienię zdania,
                >
                > morderstwo zwierząt

                A nie zmieniaj sobie - tyle ze to Ty sie bedziesz publicznie osmieszac, a nie my.

                > jest i będzie dla mnie największym złem i jesli ludzie sie
                > nie opamietaja na pewno gorzko tego pożałują, bo co robia jest okropne:(

                Pozaluja? Jakos ludzie zabijaja zwierzeta - co jest naturalne - i przezyli
                dziesiatki tysiecy lat i zyje nam sie dobrze. Czyli jednak dobrego wyboru
                dokonalismy ;)
            • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:05
              Prawdziwy jestten system, ktory stworzyla natura.
              Wszystko wskazuje, ze czlowiek jest istota wszystkozerna - powinien wiec jesc
              zarowno mieso, jak i nabialy, warzywa, owoce.
              Ale jej tego nie wytlumaczysz - nie zrozumie, za trudne to.
          • v.i.k.k.a [...] 13.03.06, 13:39
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • v.i.k.k.a [...] 13.03.06, 13:42
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • v.i.k.k.a [...] 14.03.06, 09:25
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 08.04.06, 19:31
            Obrażam jesli zostane obrazona bo to dupo... nie da sie inaczej mowic, ona cie nie
            zrozumie.
        • drhuckenbush [...] 13.03.06, 22:48
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • renepoznan Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 22:55
            drhuckenbush napisał:

            > Nie patrz na nia jak na hinduistke,

            Deklaruje sie jako hinduistka - zatem to jej religia. Więc jak ja traktować????
            Co prawda chyba przydałoby sie jej więcej wiedzy na temat tego systemu wierzeń.
            • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:17
              Przydaloby sie jej chociaz minimum wiedzy z zakresu religii ktora twierdzi, ze
              wyznaje oraz odrobina wiedzy z zakresu prawidlowych zasad zywienia czlowieka. No
              i elementarna wiedza z zakresu historii oraz prawa.
          • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 09:38
            drhuckenbush napisał:

            > Nie patrz na nia jak na hinduistke, a racej jak na schizofreniczke
            ### ja patrze jeszzce inaczej, ale nie napiszę, bo pan Błażej się nie wyspał i
            za dużo tnie;)
          • v.i.k.k.a hinduizm to sekta 14.03.06, 09:42
            tylko zastanwiam się jakie sa róznice miedzy satanistami a hinduistami?ktoś wie?
            • drhuckenbush Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 09:50
              Satanisci potrafia w sensowny sposob postrzegac swiat.
              • v.i.k.k.a Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 14:04
                Dziekuję kochanie, nieco mi rozjaśniłeś obraz hinduizmu;)
            • grendelek Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 14:36
              v.i.k.k.a napisała:

              > tylko zastanwiam się jakie sa róznice miedzy satanistami a hinduistami?ktoś wie
              > ?

              Twoja ignornacja jest porazajaca. Boisz sie duzych liczb? Ta "sekta" ma ok. 1
              mld. wyznawcow i jest trzecia pod wzgledem licznosci religia na swiecie.
              • drhuckenbush Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 15:23
                Hinduizm jest raczej zbiorem roznych kultow religijnych, a nie jedna religia.
                Religie nalezace do hinduizmu czasem sa od siebie tak odlegle jak juzaizm od
                islamu. Na tej zasadzie mozna uznac, ze druga religia jest religia
                judeo-muzulmansko-chrzescijanska, ktora wyznaje prawie 4 mld ludzi.
                Przytlaczajaco wiecej.
                • grendelek Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 19:01
                  drhuckenbush napisał:

                  > Hinduizm jest raczej zbiorem roznych kultow religijnych, a nie jedna religia.
                  > Religie nalezace do hinduizmu czasem sa od siebie tak odlegle jak juzaizm od
                  > islamu.

                  Ja bym raczej porownal to do "rodziny" odlamow chrzescijanstwa. Kiedys
                  wiedizalem sliczne "drzewo genealogiczne". Czy zdajesz soebie sprawe, ze
                  najwiecej odmian tej religii bylo PRZED Wielka Schizma? Do dzis przetrwal na
                  przyklad kosciol koptyjski (koptem byl m.in. Tarik Aziz - minister spraw
                  zagranicznych za tyrana Hussajna w Iraku). A teraz:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Chrze%C5%9Bcija%C5%84stwo
                  Jesli przesledzilbys roznicy, okazaloby sie, ze dorownuja oni w podzialach
                  odmianom hinduzmu. Oczywiscie IMHO.

                  A judaizm wydaje mi sie blizszy islamowi niz chrzescijanstwu.

                  > Na tej zasadzie mozna uznac, ze druga religia jest religia
                  > judeo-muzulmansko-chrzescijanska, ktora wyznaje prawie 4 mld ludzi.
                  > Przytlaczajaco wiecej.

                  Bardzo naciagane...
                  • drhuckenbush Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 21:16
                    > > Na tej zasadzie mozna uznac, ze druga religia jest religia
                    > > judeo-muzulmansko-chrzescijanska, ktora wyznaje prawie 4 mld ludzi.
                    > > Przytlaczajaco wiecej.
                    >
                    > Bardzo naciagane...
                    >

                    Tak samo naciagane jak nazywanie hinduizmu JEDNA religia, trzecia co do
                    wielkosci na swiecie. Albo patrzymy na religie osobno (wowczas islam,
                    chrzescijanstwo, judaizm sa wielkimi religiami) i wtedy malutkie odmiany
                    hinduistycznych religii zbieraja po kilkaset tysiecy wiernych. Albo traktujemy
                    jako jedna religie, ale wtedy wlasciwie oprocz hinduizmu i
                    judeo-chrzescijanko-islamu nie ma innych duzych religii, przy czym 75% ludzi
                    wyznaje wowczas judeo-chrzescijansko-islam.
              • v.i.k.k.a Re: hinduizm to sekta 14.03.06, 17:43
                grendelek napisał:

                > Twoja ignornacja jest porazajaca. Boisz sie duzych liczb?
                ### boje sie jej wyznawców, szczególnie takiej jednej;)

                Ta "sekta" ma ok. 1
                > mld. wyznawcow i jest trzecia pod wzgledem licznosci religia na swiecie.
                ### mi wystarczy, że "znam" taka jedną;)
      • v.i.k.k.a [...] 13.03.06, 13:34
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • drhuckenbush [...] 13.03.06, 22:47
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 09:21
        taaa..... po twoich postach widac typowy przykład chorego psychicznie ktory
        osobe ktora wyznaje inna religie umie tylko obrazac, zenujacy poziom
        wszystkich twoich wypowiedzi pozwala mi stwierdzic ze oprocz tego ze jestes
        morderca to na dodatek idiota!
      • v.i.k.k.a Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 08.04.06, 19:30
        taaa..... po twoich postach widac typowy przykład chorego psychicznie
        ktory osobe ktora wyznaje inna religie umie tylko obrazac, zenujacy poziom
        wszystkich twoich wypowiedzi pozwala mi stwierdzic ze oprocz tego ze jestes
        morderca to na dodatek idiotka!
    • igo.xp Religia i człowiek są razem od pradziejów. 13.03.06, 10:24
      Religia i człowiek "poika" są razem od początku dziejów homo sapiens.
      Nie nadmiar religii jest szkodliwy dla człowieka ale jaj brak lub
      wykorzystywanie religii instrumentalnie. Wiedzę o tych rzeczach powinno
      się upowszechniać tak jak powinno się uczyć religii. Decyzję o tym
      czy wierzyć w Boga czy nie powinno sie podejmować wtedy gdy kwestie
      zwiazane z religią bedą już znane i oczywiste. Znajomośc religii to
      coś w rodzaju prawa jazdy w kontaktach z innymi ludzmi.

      Co do homoseksualistów to wybacz, ale ich pęd do uznania kopulacji
      między nimi jako prawidłowości jest nieporozumieniem.
      • poika Re: Religia i człowiek są razem od pradziej 13.03.06, 17:41
        Religia jako taka faktycznie towarzyszy czlowiekowi od zawsze, ale nie nie
        katolicyzm, ktory jest rozwazany tutaj - lekkie pomylenie pojec,
        prawda "igo.xp"? Co do braku religii w zyciu czlowieka, to chyba trudno cos
        takiego rozwazac, bo jeszcze sie nie zdarzylo. Od zarania czlowiekowi rowniez
        towarzysza choroby i homoseksualizm, jednak tych pierwszych nikt na sile nie
        chce zatrzymywac, a to drugie chyba jakos Twojego poklasku nie zdobywa.
        Nie wiem w jakim towarzystwie sie obracasz, ale mi znajomosc religii i
        przekonania innych do intresujacej, owocnej i budujacej rozmowy nie sa
        potrzebne - to wrzut o "prawie jazdy w kontaktach miedzyludzkich" jest chyba
        wyjatkowo subiektywny.
        Na homoseksualizm prychasz z takim lekcewazeniem, jakby nieprawidlowosc tego
        zjawiska nie byla warta dyskusji. Moglbym tak samo podsumowac np. dyskusje na
        temat slusznosci obecnosci religii w szkolach, ale pewnie spotkalbym sie z
        zarzutem "obsesyjnej agresji"...
        • Gość: o Ja prycham na promowanie pedalstwa IP: *.icpnet.pl 13.03.06, 21:51
          lekcewaze kulture pedalstwa,kulture od ktorej tylko mozna sie porzygac.
          Zapraszam do klubow gdzie bawia sie geje. Koniecznie odwiedzcie ubikacje w tych
          klubach tak po 23. Pare razy. Przypatcie sie oczkom. Cpanie ,cpanie ,cpanie i
          tzw. red rocket jak uswiadomil mnie jeden gej kiedy bylem zmuszony zalatwiajac
          potrzebe fizjologiczna obserwoac jak jeden drugiemu reka jezdzi po czlonku.
          Rzyg i womit. Pedalskie kluby. Nic normlanego. W jednych dresy i kundy w
          drugich pedaly.
        • igo.xp Re: Religia i człowiek są razem od pradziej 13.03.06, 23:11
          Pisząc "poika" o obecności religii w życiu człowieka od dawna mam na
          myśli to, że wyrzucanie religii z życia społecznego jest czymś złym
          ponieważ stronę duchową człowieka należy rozwijać tak samo jak stronę
          fizyczną. Religia kształtuje ludzkiego ducha i z tego względu powinna
          być w życiu społecznym obecna. Dzisiaj religia jest człowiekowi
          potrzebna tak samo jak kiedyś. Nie twierdzę ze katolicyzm był "od
          zawsze", twierdzę że katolicyzm to ta forma chrześcijaństwa która
          nadal się rozwija i przynosi dobre owoce. Katolicyzm uczy człowieka
          tych wartości, które jako nadrzędne wobec człowieka w sposób uczciwy
          i sprawiedliwy kształtują relacje między ludźmi. Taką wartością jest np.
          prawda. Przejawem życia społecznego opartego na prawdzie jest choćby
          rzetelna informacja. Dzięki takiej informacji możliwe staje się
          wzajemne zaufanie, poszanowanie, dialog. Tam gdzie nie ma prawdy
          pojawia się natychmiast manipulacja i zniewolenie.
          Homoseksualizm tkwił w człowieku też od zawsze nigdy jednak w
          historii człowieka nie miał takiego uznania jak obecnie. N i g d y
          sztuka jaką człowiek tworzył nie koncentrowała się na
          homoseksualizmie. Wspominając o kopulacji między mężczyznami odnoszę się
          krytycznie do prezentowanego obecnie wizerunku homoseksualizmu w mediach.
          Wizerunek ten jest okraszony ordynarnym promowanie seksu. Seks został
          wyniesiony w obecnej kulturze do rangi wartości potwierdzającej ludzka
          wolność. Tak przecież jednak nie jest.
          • poika Re: Religia i człowiek są razem od pradziej 14.03.06, 08:44
            :-). W pelni zgadzam sie, ze czlowiekowi potrzeba lub przynajmniej w pewnych
            sytuacjach jest latwiej, jakiegos zaplecza religijnego, wiara itd. Jedni bez
            tego nie moga zyc, inni maja nieco mniej uduchowione podejscie do zycia.
            Religia ma sens, przynajmniej dla mnie, gdy stanowi intymna czesc czlowieka,
            odzwierciedla jego problemy, potrzeby, uzupelnia obraz swiata - czegos takiego
            nie da sie osiagnac poprzez religie zorganizowana typu kosciol katolicki, nie
            mozna nauczyc jak wierzyc, nie mozna zmusic do wiary. Wiec, gdyby kazdy
            otrzymal edukacje pozwalajaca na swobodny wybor wlasnych przekonan i
            umozliwiajaca uformowanie wlasnej tozsamosci religijnej, wtedy faktycznie
            trudno by bylo dyskutowac na temat sensu wychowania religijnego. Zauwaz jednak,
            ze cala ta dyskusja tyczy sie glownie jednej religii, zorganizowanej zreszta, a
            nie religii w ogole. Uzywasz, mysle nieco naciaganego zabiegu: "atak" na
            kosciol katolicki = atak na religie, a religia to i siamto. Religia, o ktorej
            tu sie pisalo to przedmiot w szkole, nie abstrakcyjne okreslenie calosci
            wierzen. A ta w szkole nie zajmuje sie zadnym innym usystematyzowanym systemem
            wierzen poza katolicyzmem.
            Oczywiscie nie mozna kwestionowac wplywu religii na cywilizacje i kulture -
            zarowno dobry jak i negatywny. Czy katolicyzm sie rozwija i przynosi dobre
            owoce? - to jest temat na inna dyskusje i jak pewnie wnioskujesz, dyskutowalbym
            z tak bezkrytycznie przedstawionym pogladem.
            Twierdzisz, ze religia (w tym przypadku chyba katolicka jednak) uczy prawdy i
            uczciwosci - nie zgodze sie. Albo inaczej naucza, ale jakos jej nie wychodzi. W
            historii kosciola katolickiego i jego wyznawcow bedzie mnostwo przykladow
            klamstw, mordow itd. - czego to jest wynik? Skoro ludzie oddani swojej religii,
            nauczajacej umilowania blizniego, sa w stanie zabijac? Jakies kuriozum. Mozna
            rozmawiac z bogiem i byc szuja. Charakter czlowieka to cos wiecej niz religia,
            tak samo jak moralnosc nie rowna sie wierze w boga.
            A homoseksualizm. Zawsze o czyms trzeba krzyczec - ludzie sa czasem jak mewy
            czy inne stado ptakow spolecznych: jeden zacznie krzyczec, inni probuja go
            przekrzyczec. Ktokolwiek zaczal - czy to, ze to nienormalne; czy to, ze sa
            dyskryminowani - krzyk nie warty zachodu. I to pewnie to co nazywasz
            skoncentrowaniem nie majacym precednsu w historii. Byc moze, zauwaz jednak, ze
            w historii sztuka tez zawierala mniej abstrakcji, kubizmu itd. - sztuka sie
            zmienia, trudno uznac obecny trend w sztuce jako argument w jakiejskolwiek
            dyskusji na temat o dluzszym rodowodzie i historii niz czas trwania takiego
            trendu.
            A seks - jak najbardziej uproscic uczucie do innej osoby? - stwierdzic, ze
            chodzi mu tylko o "rozladowanie akumulatora". Jak najbardziej zobrzydzic osobie
            heteroseksualnej homoseksualiste? - poprzez wtloczenie do glowy, ze to jest
            seks miedzy dwoma samcami, reszte (jak itd.) sobie wyobrazcie - to dziala i
            zbiera takie plony. Uczucia to nie tylko czesc fizyczna, tego sie jakos nie
            podkresla, przynajmniej nie przy tym temacie.
        • drhuckenbush Re: Religia i człowiek są razem od pradziej 13.03.06, 23:31
          > towarzysza choroby i homoseksualizm, jednak tych pierwszych nikt na sile nie
          > chce zatrzymywac, a to drugie chyba jakos Twojego poklasku nie zdobywa.

          Jak to nie? Przeciez od dawna sa walki z wszelkimi chorobami, epidemiami. Z
          kazda choroba, rowniez homoseksualizmem.
          • poika Re: Religia i człowiek są razem od pradziej 14.03.06, 08:45
            A kto napisal, ze homoseksualizm to choroba?
            • drhuckenbush Re: Religia i człowiek są razem od pradziej 14.03.06, 09:12
              poika napisał:

              > A kto napisal, ze homoseksualizm to choroba?

              Ja. Podobnie jak wielu lekarzy. Dopiero jak lewackie srodowiska sie dorwaly do
              WHO to zmieniono liste chorob :(((
              • poika Re: Religia i człowiek są razem od pradziej 14.03.06, 09:28
                aha. no skoro Ty tak twierdzisz, to pewnie masz racje.
      • drhuckenbush Re: Religia i człowiek są razem od pradziej 13.03.06, 23:21
        Oczywiscie, ze masz racje.
        Ale koszerne sily tak ludziom wypraly mozgi, ze niewiele osob rozumie to, co do
        nich mowimy.
    • awprawo Renepoznan - słusznie prawisz!!!!!!!!!! 13.03.06, 10:30
      Mam nadzieje że chociaż do części zagubionych trafisz!

      Pozdrawiam
      • grendelek Re: Renepoznan - słusznie prawisz!!!!!!!!!! 13.03.06, 11:41
        awprawo napisał:

        > Mam nadzieje że chociaż do części zagubionych trafisz!

        A skad zalozenie, ze jestem zagubiony? Czuje sie bardzo dobrze w tym stanie i
        mam jasno wytyczone cele i nie mam watpliwosci co do metody ich realizacji.
        Zadna religia nie jest mi do tego potrzebna.

        Mnie osobiscie przeszkadza wtrynianie do kazdego obszaru zycia spolecznego
        symboliki wiodacej religii. Jestem goracym oredownikiem rozdzialu religii od
        panstwa i nic nie jest w stanie mnie przekonac, iz krzyz jest niezbednym
        elementem wystroju sal parlamentu, urzedu czy szkoly. Patrzac z punktu widzenia
        chrezscijanina, w wiekszosci z tch misjc jest on ustawicznie zniewazany, a
        przynajmniej spotyka sie brakiem szacunku. Nie moge tez zrozumiec, dlaczego nie
        mozna ograniczyc sie do zbudowania kosciola dla wiekszej parafii. Na wsiach
        ludzie czesto jezdza po kilka kilomentrow do kosciola. A na naszych osiedlach
        koscioly sa doslownie po kilkaset metrow do siebie. Na przyklad na os. Rusa i
        Czecha - nie wiem, czy jest tam 300m.? Do tego jeszcze niewiele dalej na os.
        Lecha - przy petli tramwajowej.
        • Gość: Awprawo Re: Renepoznan - słusznie prawisz!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 15:08
          Bo post to nie tylko religia ale także nasza tradycja - dlatego uważam że
          atakujących naszą tradycje za zagubionych.
          Oczywiście być może koscioły co 300 m to zbyt gęsto - tródno ty jednak wskazac
          winnego ;)
          • Gość: kiks4 Re: Renepoznan - słusznie prawisz!!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.06, 21:44
            Z temperatury postów w tym wątku wnoszę, że zaczynamy juz odczuwać pierwsze skutki działania nowej władzy. Mam na myśli zacieranie granicy między tym co boskie a tym co cesarskie.
            Parę przykładów tu już cytowano- dotacja sejmowa na świątynie katolicką, forowanie telewizji katolickiej przez rządzącą partie polityczna itd.
            To nie może sie dobrze skończyć dla dzsiejszych beneficjentów i co światlesi przedstawiciele Kościoła kat. w Polsce przestrzegają przed nierównym traktowaniem obywateli. Bo jest to nierówne traktowanie - gdybym był wyznawcą prawosławia oburzało buy mnie, że z moich podatków budowany jest obiekt sakralny dla katolików. Tak samo, jak katolików oburzać będzie przeznaczanie publicznych środków na budowę np. meczetu.
            I aby takich nastrojów, antagonizujących społeczeństwo nie wzbudzać- mądra władza powinna wyznaczyć ostro zarysowana granicę między Państwem a Kościołami. Kościołami wwzelkich wyznań. I powinna dokładnie tak samo traktować wszystkie Kościoły legalnie działające na terenie państwa.
            Jest jednak problem- każdy, kto pobierał nauki religii w szkole wyszedł z nich z głębokim przekonaniem, że tylko my wyznajemy tę jedną jedyną, prawdziwą wiarę, wszyscy inni zasługuja na potępienie, są gorsi, bładzą i osiągna zbawienia.
            Czy tak zaindoktrynowany człowiek jest w stanie realizowac postulat jednakowego traktowania wszystich wyznawców?
            Reasumując nieco chaotyczny wywód- po zakończeniu misji PiS'u remanet będzie smutny- więcej będzie strat niż zysków. Ale jak w antycznej tragedii- wszyscy przewidujemy dalszy bieg wydarzeń, wiemy że będą dramatyczne ale nie możemy wpłynąć na ich bieg. Głowni bohaterowie dąża do zagłady pchani siła przeznaczenia.
        • renepoznan Odpowiedź Grendelkowi. 13.03.06, 22:10
          grendelek napisał:
          > Mnie osobiscie przeszkadza wtrynianie do kazdego obszaru zycia spolecznego
          > symboliki wiodacej religii. Jestem goracym oredownikiem rozdzialu religii od
          > panstwa i nic nie jest w stanie mnie przekonac, iz krzyz jest niezbednym
          > elementem wystroju sal parlamentu, urzedu czy szkoly.

          Pamiętam Cie z innej dyskusji gdzie domagałeś sie prawa mniejszości do
          demonstrowania i pokazywania ich poglądów. Uwazałeś za skandaliczne zabranianie
          im tych demonstracji. Dlaczego zatem nie jesteś konsekwentny w swych poglądach?
          Dlaczego uwazasz, że mniejszosci maja prawo do demonstrowania swoich przekonań
          do pokazywania swych haseł i symboli - nawet uważanych za obraźliwe dla innych
          ludzi a ludziom religijnym takiego prawa już odmawiasz? Nie uwazasz, że to
          nieuczciwe?
          Do tego oburza Cię znak krzyża w miejscach publicznych. Dlaczego? Dla wielu
          ludzi jest to ważny znak. Z którym wiążą swoje poglądy i sposób postepowania.
          Dlaczego Tobie to przeszkadza? Przecież dla Ciebie to tylko mało znacząca
          figura przestrzenna czy znak graficzny. Nie powinien Tobie przeszkadzać.
          Przecież akceptujesz symbole graficzne na ulicach, w muzeach. Godzisz sie na
          wystawianie w miejscach publicznych malarstwa czy rzeźby, która moze Tobie nie
          odpowiada. Godzisz sie na okropne architektonicznie "twory" w mieście.
          Jedynie krzyż czy inne symbole religijne wzbudzają Twoje oburzenie. A przecież
          one winny być bez znaczenia dla Ciebie.
          Skąd ta niechęć do symboli religijnych a akceptacja dla symboli seksualnych -
          do tego dość specyficznycyh - i innych "dzieł człowieka".
          Wytłumacz mi proszę.
          • Gość: KOKO Hehe i tu niestety Grendelek nie odpowie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 09:41
            bo po prostu Grendelek nie ma argumentów.

            Dziękki za celne uwagi Rene..

            Pozdro
            KOKO
            • grendelek Re: Hehe i tu niestety Grendelek nie odpowie... 14.03.06, 14:32
              Gość portalu: KOKO napisał(a):

              > bo po prostu Grendelek nie ma argumentów.

              A kim Ty jestes misiu pasiasty, ze mnie tak dobrze znasz?

              > Dziękki za celne uwagi Rene..

              Dla jednego celne, dla drugiego niebardzo.
              • Gość: KOKO Re: Hehe i tu niestety Grendelek nie odpowie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 10:11
                grendelek napisał:

                > Gość portalu: KOKO napisał(a):
                >
                > > bo po prostu Grendelek nie ma argumentów.
                >
                > A kim Ty jestes misiu pasiasty, ze mnie tak dobrze znasz?

                Hm.. no widzisz jednak nie masz ragumentów - może warto sie nad tem troche
                zastanowić...?
                • grendelek Re: Hehe i tu niestety Grendelek nie odpowie... 15.03.06, 12:51
                  Gość portalu: KOKO napisał(a):

                  > > > bo po prostu Grendelek nie ma argumentów.
                  > >
                  > > A kim Ty jestes misiu pasiasty, ze mnie tak dobrze znasz?
                  >
                  > Hm.. no widzisz jednak nie masz ragumentów - może warto sie nad tem troche
                  > zastanowić...?

                  Coz, RAGUMENTOW mi zdecydowanie brakuje.
                  A argumenty znajdziesz w odpowiedzi na poprzedniego posta.
                  Znaczy nie dyskutuje z Toba, bo Twoim jedynym RAGUMENTEM jest przyklaskiwanie
                  inteligentniejszym od Ciebie...
          • grendelek Re: Odpowiedź Grendelkowi. 14.03.06, 14:31
            renepoznan napisał:


            > Pamiętam Cie z innej dyskusji gdzie domagałeś sie prawa mniejszości do
            > demonstrowania i pokazywania ich poglądów. Uwazałeś za skandaliczne zabranianie
            >
            > im tych demonstracji. Dlaczego zatem nie jesteś konsekwentny w swych poglądach?
            > Dlaczego uwazasz, że mniejszosci maja prawo do demonstrowania swoich przekonań
            > do pokazywania swych haseł i symboli - nawet uważanych za obraźliwe dla innych
            > ludzi a ludziom religijnym takiego prawa już odmawiasz? Nie uwazasz, że to
            > nieuczciwe?

            Otoz nie, nie widze niekonsekwencji ani tym bardziej niekonsekwensji. Po prostu
            oddzielam te dwie sprawy. Nie widze problemu w demonstrowaniu uczuc religinych,
            w obecnosci mediow zwiazanych ze zwiazkami wyznaniowymi, demonstracji - w
            postaci procesji, pielgrzymek, mszy masowych, etc.

            Wiem, ze wielu z Was wyda sie to moze chore lub wrecz obrazoburcze, ale nie
            wiedze w tu roznicy pomiedzy manifestacja popracia dla mniejszoscci
            wyznaniowych, seksulanych (dzialajacych w ramach obowiazujacego prawa), dzialan
            na zrecz przyrody, etc. Obywatele maja to zagwarantowane w konstytucji. Wkurza
            mnie uznaniowosc decyzji odmawiajacych prawa do takich dzialan pod pretekstem
            "zagrozenia moralnosci" lub "porzadku publicznego". Oczywiscie, bylbym ostrozny,
            jesli mialoby to przyjac forme znana z "love parade", takich akcji nie popieram.
            Nie rozumiem jednak w jaki sposob obraza moralnosc paradowanie z teczowa flaga?

            Ad rem. Wspomniane "religijne demonstrowanie" ma swoja tradycje osadzona w
            naszej kulturze i kropka. Rozumiem tez, ze czasem wiaze sie z utridnieniami w
            ruchu pieszym czy kolowym. Nie w tym jednak istota sprawy...


            > Do tego oburza Cię znak krzyża w miejscach publicznych. Dlaczego? Dla wielu
            > ludzi jest to ważny znak. Z którym wiążą swoje poglądy i sposób postepowania.
            > Dlaczego Tobie to przeszkadza?

            Otoz... wlasnie w tym rzecz. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej stanowi:

            Art. 25.
            2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w
            sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając
            swobodę ich wyrażania w życiu publicznym

            Jesli rozpatrujemy dowolny urząd bedacy "wladza publiczna", w tym Sejm i Senat
            RP, a takze szkole (publiczna), szpital, etc., to nie zgadzam sie na
            prezentowanie jakichkolwiek symboli nie bedacych godlem RP (zdefiniowanym w art,
            28 Konstytucji).

            > Przecież dla Ciebie to tylko mało znacząca
            > figura przestrzenna czy znak graficzny.

            Czy wedlug Ciebie krzyz... parda Krzyz jest maloznaczacym symbolem graficznym?
            Nieco jestem zaszokowany...

            > Nie powinien Tobie przeszkadzać.
            > Przecież akceptujesz symbole graficzne na ulicach, w muzeach. Godzisz sie na
            > wystawianie w miejscach publicznych malarstwa czy rzeźby, która moze Tobie nie
            > odpowiada.

            Tak, akceptuje wystawianie w miejscach publicznych nie podlegajacych art. 25
            Konstytucji rozne elementy "zdobnicze" zwiazane z jakas ideologia (pod warunkiem
            zgodnosci z aktualnie obowiazujacym prawem), religia (s sensie uznanych zwiazkow
            religijnych), etc. Oczywiscie powinny one powstawac w miejscach do tego
            przeznaczonych, komponowac sie z tymmi miejscami, etc. W przeciwnym razie
            bedziemy mieli "krzyze na zwirowisku", ew. przewracajacego sie Chrystudsa kolo
            kosciola na Fredry.

            > Godzisz sie na okropne architektonicznie "twory" w mieście.

            Nie, nie godze sie. Obrazaja moje poczucie dobrego (acz nieco skrzywionego, choc
            to kwestia indywidualna) smaku.

            > Jedynie krzyż czy inne symbole religijne wzbudzają Twoje oburzenie. A przecież
            > one winny być bez znaczenia dla Ciebie.

            Nie, nie i jeszcze raz nie... tylko w miesjcach do tego nieprzeznaczonych.

            > Skąd ta niechęć do symboli religijnych a akceptacja dla symboli seksualnych -
            > do tego dość specyficznycyh - i innych "dzieł człowieka".

            I tlumacz wielbladzie, ze nie jestes czlowiekiem.
            Uwielbiam przydrozne kapliczki. Najlepiej na tle wierzb placzacych, Umajone
            przydrozne krzyze, pielegnowane przez "wioskowe babcinki" (bez nabijania sie z
            tych ludzi, mam taka wizje tego), obasdzone pieknymi kwiatami. Kiocham stare
            koscioly, najlepiej te surowe w formi i wystroju, gotyckie czy romanskie z ich
            atmosfera kontemplacji i spokoju. Nie chce rugowac Krzyza z Kraju.

            W szkole prywatnej czy spolecznej, nic mi do jakiejkolwiek syboliki
            zaproponowanej przez wlasciciela i zaakceptowanej przez ogol spolecznosci. Tak
            samo w kazdym innym miejscu prywatnym.

            Drazni mnie wlazenie z butami w moje zycie: w postaci odpalonych "na maksa"
            glosnkow na zewnatrz kosciola (przy oknach oddalonych od scian swiatymi o ca' 15
            m.), nawet przy 20 stopniowym mrozie, czy zmuszania mnie do przyjecia "jedyne
            slusznej ideologii". Drazni mnie bylejaka architektura nowobudowanych swiatyn
            (nazywam to bunkrami wiary), drazni mnie zeswiecczenie Kosciola (przez mieszanie
            sie w niektore sfery zycia doczesnego - polityke) oraz sakralizacja swieckiego
            aspektu zycia (obnoszenie sie przez politykow z wlasna religijnoscia).

            > Wytłumacz mi proszę.

            Udalo mi sie?
    • edico Re: Odwracasz kota ogonem 13.03.06, 22:29
      renepoznan napisał:

      > Mam pytanie do georga i wielu innych antyreligijnych zapaleńców. Skąd u Was
      > taka niechęć, wrogość czy wręcz obsesyjna agresja w stosunku do swych
      > wierzącycyh współobywateli i współdyskutantów na tym forum?

      Powiedz mi, skąd się bierze tyle nienawiści religiantów do tego, co nie jest
      religijne oraz własnej agresji prześladowczej w stosunku do nich?

      Słowa papieża Leona XIII z 1903 roku 11878-1903) nie budzą w tym zakresie
      żadnych watpliwości, że:
      "Kościół wstrzymuje się na razie od prześladowania heretyków tylko dlatego,
      ażeby nie pogarszać stosunków w dzisiejszych okolicznościach wyjątkowych,
      ale bynajmniej nie wyrzeka się prawa do tych prześladowań, skoro to tylko stanie
      się możliwe. Bo Kościół ma prawo i ma obowiązek tłumienia błędów dowiedzionych i
      karania winnych."

      I niestety, nie są to czcze słowa, mimo że wypowiedziane zostały 100 lat temu.
      Na dzień dzisiejszy wbrew pozorom, działalność niektórych funkcjonariuszy
      Kościoła wcale nie odbiego od najczarniejszych kart jego historii:

      The Times
      24.09.04. Cena 0,40 GBP. Wielka Brytania Ksiądz, oskarżony o spowodowanie
      śmierci ponad dwóch tysięcy Tutsi, przywalonych gruzami kościoła podczas
      rwandyjskiego holocaustu w 1994 roku, stanął w miniony poniedziałek przed
      międzynarodowym trybunałem pod zarzutem zbrodni przeciwko ludzkości.
      41-letni ojciec Athanase Seromba jest pierwszym rzymskokatolickim księdzem,
      oskarżonym przez urzęduj ący w Arushy (Tanzania) Trybunał ONZ. Wcześniej
      osądzono kilku kapłanów protestanckich, oskarżonych o krwawe zbrodnie
      popełnione w tym okresie. Wprawdzie sąd w Belgii uznał już dwie katolickie
      zakonnice za winne udziału w ludobójstwie, ale Watykan konsekwentnie
      zaprzeczał, jakoby kler katolicki uczestniczył w rzezi około 800 tysięcy Tutsi
      i umiarkowanych Hutu, wspierając także ojca Serombę oświadczeniami, że nie
      ma przeciwko niemu wystarczających dowodów udziału w zbrodni.
      Ojciec Anastase Seromba, który nie przyznaje się do winy, oskarżony jest o
      zorganizowanie - we współpracy z ekstremistami z plemienia Hutu - spisku
      mającego skłonić Tutsi do opuszczenia swoich domów w Kivumu i schronienia się w
      kościele w parafii Nyange w zachodniej Rwandzie, gdzie mieli być bezpieczni.
      Burmistrz i funkcjonariusze policji zebrali i przetransportowali Tutsi
      do kościoła, wypytując przy tym o nazwiska ukrywających się współplemieńców.
      Jak wynika z zeznań ocalałych świadków, ksiądz zaryglował następnie drzwi
      kościoła i sprowadził buldożery, które zrównały budynek z ziemią, grzebiąc
      żywcem zgromadzone w nim "karaluchy" - tak Tutsi nazywani byli przez morderców
      z plemienia Hutu. Przedtem członkowie milicji Hutu wrzucali granaty
      do przepełnionego kościoła i strzelali do każdego, kto odważył się wyjść do
      pobliskiego gaju bananowego po żywność. Wszystko, co dzisiaj zostało po
      kościele w Nyange, to hałdy ziemi pokryte dziką roślinnością.

      Ocalali z zagłady opowiadali o wielu przypadkach czynnego udziału katolickich
      księży i zakonnic w morderstwach, nakłanianiu współwyznawców do mordów i
      współdziałaniu z uzbrojonymi bandami w ściganiu i wyłapywaniu ofiar. To właúnie
      w kościołach, w budynkach misyjnych i parafialnych, gdzie Tutsi szukali ratunku
      przed bandami uzbrojonych Hutu, doszło do najstraszniejszych zbrodni. Większość
      8-milionowej (jeszcze przed zagładą) ludności Rwandy to chrześcijanie, a
      najliczniejsze wyznanie to katolicyzm.

      Ojciec Seromba opuúcił Rwandę w lipcu 1994 r., gdy do władzy powrócili Tutsi,
      ukrywając się w sąsiednim Zairze (obecnie Demokratyczna Republika Konga) i w Kenii.
      Następnie przeniósł się do Włoch, gdzie biskup diecezji we Florencji przydzielił
      go do pracy w jednej z parafii w Toskanii. Gdy na skutek presji miÍdzynarodowych
      organizacji ochrony praw człowieka trybunał wydał nakaz jego aresztowania,
      Włochy początkowo nie chciały go honorować.

      Ostatecznie ksiądz oddał się w ręce trybunału w lutym 2002 roku.
      Podczas pierwszego posiedzenia nie było go w sądzie. Odmawiając opuszczenia
      celi, wraz z 43 innymi więżniami protestował on w ten sposób przeciwko planom
      przeniesienia obrad trybunału do Rwandy. (wf)
      JONATHAN CLAYTON

      info.onet.pl/1,15,11,7934496,23705119,180142,0,forum.html

      Czy można mieć jakie kolwiek zaufanie do takiej organizacji?

      Tolerancja jest obustronnym poszanowaniem poglądów, a w katolicyźmie tego za
      grosz nie widać.
      • renepoznan Re: Odwracasz kota ogonem 13.03.06, 22:43
        edico napisał:
        > Na dzień dzisiejszy wbrew pozorom, działalność niektórych funkcjonariuszy
        > Kościoła wcale nie odbiego od najczarniejszych kart jego historii:

        I czego to dowodzi? Co chcesz przez ten przyklad powiedzieć? W tym miejscu
        mozna by przytoczyć setki podobnych historii dotyczących zarówno ludzi
        wierzących jak i sztandarowych postaci ateizmu. Ale jak to sie ma do wzajemnych
        stosunków pomiedzy ludzmi różnych poglądów w naszym kraju? Co sugerujesz.
        Zabronienie wyznawania religii????? Jeżeli tak to proponuję zakaz ateizmu - też
        zbrodniczy. I co dalej?????
        • brander Jak widać,drdrhuckenbush,jesteś typowym Katolikiem 13.03.06, 23:14
          Polskim przepełnionym miłością do bliźniego( zwłaszcza wroga w wiarze)
          "Idiotką jest twoja matka..." Zaiste, cieniutka skorupka ukrywa Twój fałsz,
          obłudę,obskurantyzm,chamstwo i wąskie horyzonty..


          Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem
          Polska jest Polską, a Polak Polakiem -
          westchnąl drhuckenbush,wsunął dłoń w spodnie
          i zajął się ptakiem
          • drhuckenbush [...] 13.03.06, 23:54
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • v.i.k.k.a Re: Jak widać,drdrhuckenbush,jesteś typowym Katol 14.03.06, 09:04
              drhuckenbush napisał:

              > To byl poniekad zart.
              ### łeeeeeeee:((myslałam, że nie żart;)

              > Ale naprawde, jak rozmawiam z ta kretynka, to zal mi sie robi ze tak ja pokaran
              > o
              > :(((
              ### ja na z nia nie rozmawiam, wolę dogryźć:)
          • edico Re: To jest naleśnikowy katolicyzm :)) 14.03.06, 19:52
            "Nasz polski katolicyzm nie jest
            podbudowany głębszą refleksją etyczną.
            Jest płytki i płaski jak naleśnik."
            (Antoni Pawlak)
        • Gość: bagiennapijawka edico = spamer i troll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 09:15
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=38417124&v=2&s=0
          • edico Re: typowo katolickie argumenty :)) 14.03.06, 19:28
        • edico Re: Odwracasz kota ogonem 14.03.06, 19:18
          renepoznan napisał:

          > I czego to dowodzi?
          I jak myślisz, czego to może dowodzić, jeżeli ksiądz katolicki w swoim kościele
          oali żywcem 2000 wiernych własnego kościoła?
          Ile to ma wspólnego z lansowaną przez Ciebie daną Wam przez Boga "wolną wolą",
          którą w ten a nie inny sposób wprowadzacie w czyn?
          I Ty się domagasz tolerancji dla tych. tzw. "wartości tradycyjnych?"
          przedkładając je ponad inne poglądy spokojnego rozumneho współistnienia?

          > Co chcesz przez ten przyklad powiedzieć?
          A co można powiedzić o katolicyźmie, którego zewnętrzne znamiona fanatyzmu
          religijnego nie zmieniają się od lat i ludzi skazonych tą doktryną nie stać w
          agresywnym lansowaniu swoich pogladów nawet na chwilę zadumy nad własnym
          postepowaniem?

          > W tym miejscu mozna by przytoczyć setki podobnych historii dotyczących zarówno
          > ludzi wierzących jak i sztandarowych postaci ateizmu. Ale jak to sie ma do
          > wzajemnych stosunków pomiedzy ludzmi różnych poglądów w naszym kraju?
          Ależ owszem, czemu nie. Największy zbroidniarz wszechczasów Hitler był
          katolikiem od najmlodszych lat wychowywany przy ołtarzu w komży. Stalin swoją
          charyzmę uzyskał w swminarium. Lenin wychowywał się w rodzinie chreścijańskiej.
          Katolika Pinocheta zaszczycił swą wizytą JP2 pozdrawiając zebrany tłum razem z
          nim z balkonu. Są to fakty tylko z najnowszej historii.

          > Co sugerujesz.
          > Zabronienie wyznawania religii?????
          A co, w imię boskiej miłości bliźniego chcesz gloryfikować takie zbrodnie?

          > Jeżeli tak to proponuję zakaz ateizmu - też zbrodniczy.
          Podaj sensowne argumenty i przykłady.

          > I co dalej?????
          Zaproponuj, co można zrobić dalej, jeżeli zbrodni religijnych do dnia
          dzisiejszego nie można oddzielić od fanatyzmu religijnego. Twój post jest
          właśnie takim przykładem niczym nie uzasadnionej agresji religijnej lansoweanej
          w miejsce rozwagi i rozsądku.
        • ir54 Re: Odwracasz kota ogonem 17.03.06, 18:43
          renepoznan napisał:

          > Co sugerujesz. Zabronienie wyznawania religii????? Jeżeli tak to proponuję
          zakaz ateizmu - też zbrodniczy. I co dalej?????

          Nikt nie sugeruje zabronienia wyznawania, wyznawaj sobie co chcesz ale
          szanujtych, co się z tobą nie zgadzają, Nie narzucaj swoich przekonanań jako
          obowiązujących i stanowiących normę, według których dzielisz ludzi na dobrych i
          złych.
    • renepoznan Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:01
      > To teraz proponuje zobacz do czego doszly cywilizacje oparte na hinduizmie i
      > buddyzmie, zobacz jak sie zyje na Dalekim Wschodzie i porownaj to z
      > osiagneiciami cywlizacji o korzeniach chrzescijanskich

      Dodał bym, że hinduisci wcinaja mięso, że aż miło. O tyle, ze nie krowie ale
      baranie, kurczaki itp. To tylko niewielkie odłamy hinduizmu wyrzekaja sie
      mięsa - ale to i tak raczej w propagandzie niz realnie. Także twierdzenia o
      rzekomym wegeterianiżmie Hinduistów jest bzdurą. Coraz wiecej Polaków ta jeżdzi
      i moze potwierdzić.
      • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 13.03.06, 23:15
        Oczywiscie.
        Zadna ze znanych mi wielkich oraz malych (a taki jest wlasnie hinduizm i
        buddyzm) religii nie zakazuje spozywania miesa.
        Czasem sa pewne ograniczenia co do spozywania (chrzescijanie, muzulmanie,
        buddysci itd) ale nic mi nie wiadomo o religiach ktore calkowicie zakazuja.
        W koncu zadna z religii nie chce, by czlowiek zyl wbrew temu, co natura postanowila.
    • igo.xp Coś tu nie gra z tą statystyką "edica" 14.03.06, 00:20
      Edico pisze że jakiś ksiądz katolicki zmieścił w afrykańskim kościele
      2000 ludzi którzy następnie zostali w tym kościele zamordowani.
      Przyjmując dane z art. cytowanego przez "edico" trzeba by przyjąć że
      kościół ten był murowany i miał wymiary w rzucie 24m na 50 m. 24x50m
      = 1200m kwadratowych, wypada więc około 2 osób na 1 m kwadratowy. Biorąc
      pod uwage fakt że ludzi wchodzili do kościoła i wychodzili powinno
      tam być więcej swobody, czyli kościół powinien być jeszcze większy.
      Wypada więc, że był porównywalny z poznańska farą. Ciekawa sprawa z
      tym kościołem.
      • edico Re: A czy ta statystyka Ci gra??? 14.03.06, 19:32
        W roku 1556 Rutilio Benicasa obliczył, że długość czyśćca wynosi 15750 mil, a
        szerokość 5011. Ta katolicka pakamera nieba znajduje się w odległości 505 i pół
        mili od ziemi. Z kolei benedyktyn, Alberano Desiderio, obliczył w roku 1705, że
        od stworzenia świata, w niebie znalazło się 111.111.111.000 dusz ludzkich. Na
        skutek buntu Lucyfera, ubyła trzecia część, czyli 37.037.037.000. Jego zdaniem,
        po rewolcie pozostało w niebie 74.074.074.000. Nie biorę odpowiedzialności, czy
        te dane są prawdziwe, bowiem obaj matematycy nie informują na jakiej podstawie
        dokonali swoich wyliczeń, no, ale skoro tak podają - jak zawsze wiarygodne -
        źródła kościelne...
        • lucyferciu Re: A czy ta statystyka Ci gra??? 14.03.06, 20:13
          edico napisał:

          > Na skutek buntu Lucyfera, ubyła trzecia część, czyli 37.037.037.000.

          To nie prawda. Żadnego buntu nie było. Po prostu sami odeszli;)


          > te dane są prawdziwe, bowiem obaj matematycy nie informują na jakiej podstawie
          > dokonali swoich wyliczeń, no, ale skoro tak podają - jak zawsze wiarygodne -
          > źródła kościelne...

          Przytocz te źródła kościelne, to je zweryfikujemy
          • edico Re: A czy ta statystyka Ci gra??? 15.03.06, 00:10
            Wartości źródeł kościelnych :))

            Święty Wojciech (ok. 955-997) patron Polski, praski biskup, którego wygnano z
            Czech w roku 995, a do Polski przybył w roku 966, leży w dwóch kompletnych
            egzemplarzach: w kościele św. Wita na Hradczanach w Pradze i w katedrze
            gnieźnieńskiej. Poza tym były jeszcze dwie jego głowy, pięć nóg i sześć ramion.
            Jedna noga i ramię znajdowały się Trzemesznie. Jedno ramię Bolesław Chrobry miał
            darować niemieckiemu cesarzowi Ottonowi II (955-983).
    • igo.xp Coś tu nie gra z tą statystyką 14.03.06, 10:35
      Nie wiem na jaką odległość transportowano zamordowanych ale pewnie
      uchodzili wraz z dobytkiem. Zakładając że na jednej ciężarówce da
      się umieścić 40 osób, do transportu 2000 ludzi należałoby użyć 50
      ciężarówek. 50 cieżarówek, 50,u kierowców inne osoby z obsługi,
      strażnicy itd. Byłby niezły konwój. Skąd niby jacyś rebeliańci wzieli
      by tyle sprzętu?
      A co do miedzynarodowych trybunałów i ich wyroków to wybacz "edico"
      ale sę one wybiórcze.
      Jakoś do tej pory nie można od tychże trybunałów wyegzekwować
      uznania Katynia za zbrodnię przeciw ludzkości. Jakoś też nikt nie
      wspomina o roli komunistycznej partyzatki w Afryce i niektórych
      afrykańskich prezydentach kształconych na lewicowych wydziałach
      zachodnioeuropejskich uczelni.
      • edico Re: Coś tu nie gra z tą statystyką 14.03.06, 19:56
        igo.xp napisał:

        > A co do miedzynarodowych trybunałów i ich wyroków to wybacz "edico"
        > ale sę one wybiórcze.
        > Jakoś do tej pory nie można od tychże trybunałów wyegzekwować
        > uznania Katynia za zbrodnię przeciw ludzkości.
        Tak. Tu masz pewną rację. O Piusie XII też jakoś zapomniano.
        www.czytelnia.jezus.pl/polemiki/truman_list.html
    • igo.xp Coś tu nie gra z tą statystyką. 14.03.06, 10:45
      I zawsze w takich sprawach wskazuje się na jakiś wojujący katolicyzm,
      albo islamski ekstremizm jako źródło bratobójczych walk i wojen.
      • edico Re: Coś tu nie gra z tą statystyką. 14.03.06, 19:35
        Bo niestety to się kładzie cieniem od lat na tych religiach bez widocznych
        nadziei na widoczne zmiany sytuacji.
    • mikaelgrizzly Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 16:52
      Po przeanalizowaniu całej dyskusji, wychodzi na to, że większość z
      odpowiadajacych "obrońców katolicyzmu" (z JO "drhuckenbush" na czele) to
      najbardziej wulgarni, chorzy na nienawiść użytkownicy odpowiadający w tym wątku.
      Z kolei ateiści i reprezentanci innych religii są spokojni, zdystansowani i
      odpowiadają NA TEMAT, używając argumentów ad rem a nie ad persona.

      Jeśli taka ma być PiSowska nowa "katolycka elyta" to mam wrażenie, że odzyskanie
      wolności 1989 było bezcelowe, skoro tak łatwo władza trafiła w ręce prawicowych
      ekstremistów. Czekam tylko aż Kaczyńscy zdecydują sie na internowanie i
      osadzanie w obozach pracy ludzi wyznających poglady niezgodne z linia ich partii.

      Z poważaniem,

      Mikael Grizzly

      Disclaimer: Jestem chrześcijaninem, ale na szczęście nie pozbawiło mnie to prawa
      do krytycznego przygladania się rzeczywistości i oceniania poszczególnych jej
      aspektów. Wiara nie może przesłaniać rozsądku i miłości do blizniego.
      • grendelek Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 18:22
        mikaelgrizzly napisał:

        > Jeśli taka ma być PiSowska nowa "katolycka elyta" to mam wrażenie, że odzyskani
        > e
        > wolności 1989 było bezcelowe, skoro tak łatwo władza trafiła w ręce prawicowych
        > ekstremistów.

        Juz za rzadow ZCHN czy tez PC zauwazylem, ze wszystko zmierza ku temu, iz mozna
        powiedziec, ze konstytucja z 1952 byla calkiem niezla, tylko zamienic trzeba
        kiklka zdan:

        - milosc do Zwiazku Radzieckiego na Panstwa Wtykan
        - a obowiazujacy ustroj z socjalistycznego na narodowo-katolicki.

        Wtedy to moj ulubiony satyryk - Krzysztof Daukszewicz wlanl skeczem na temat
        nowych nazw partii. Otoz zgodnie z obowiazujacym "tryndem" wszystkie mialy miec
        w nazwie element chrzescijanski. W pamieci kolacza mi sie niektore z nich: KPChP
        - Komunistyczna Partia Chrzescijan Polskich, PZPChR - Polska Zjednoczona Partia
        Chrzescijanskich Robotnikow, ChZChNCh - Chrzesciajnskie Zjednczenie
        Chrzescijansko - Narodowo _ Chrześcijanskie (Ci zawsze musieli byc bardziej
        chrzescijanscy od reszty) i na koneic skrot, ktory sluchacze mieli zrobic sobie
        sami... Chrzescijanska Unia Jednosci... po chwili ciszy na sali ryknal smiech.

        > Czekam tylko aż Kaczyńscy zdecydują sie na internowanie i
        > osadzanie w obozach pracy ludzi wyznających poglady niezgodne z linia ich parti
        > i.

        Do tego, zywie nadzieje, nie dojdzie.
        • edico Re: święte słowa 14.03.06, 19:38
          grendelek napisał:

          > Juz za rzadow ZCHN czy tez PC zauwazylem, ze wszystko zmierza ku temu, iz mozna
          > powiedziec, ze konstytucja z 1952 byla calkiem niezla, tylko zamienic trzeba
          > kiklka zdan:
          >
          > - milosc do Zwiazku Radzieckiego na Panstwa Wtykan
          > - a obowiazujacy ustroj z socjalistycznego na narodowo-katolicki.
        • Gość: antydrhuckenbush Zapewne,drhuckenbush,zapewne...po niekąd typowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 19:40
          katolicko-patriotyczny żart...



          Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem
          Polska jest Polską, a Polak Polakiem -
          westchnąl drhuckenbush,wsunął dłoń w spodnie
          i zajął się ptakiem
          • Gość: antydrhuckenbush A propos- jak to załatwiłeś, że system mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 19:44
            wylogował, kiedy występowałam jako "brander"?
            • brander ....zapomniałem dodać 14.03.06, 19:49
              Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem
              Polska jest Polską, a Polak Polakiem -
              westchnąl drhuckenbush,wsunął dłoń w spodnie
              i zajął się ptakiem z wdziękiem i swobodnie
              • brander Jakiś głupi ten system-teraz mnie nie wylogował 14.03.06, 19:50
                • drhuckenbush Re: Jakiś głupi ten system-teraz mnie nie wylogow 14.03.06, 23:23
                  > Jakiś głupi ten system-teraz mnie nie wylogowal

                  "Maszyna gra i gwizda, tylko maszynista pi..".
          • drhuckenbush Re: Zapewne,drhuckenbush,zapewne...po niekąd typo 14.03.06, 23:22
            > westchnąl drhuckenbush,wsunął dłoń w spodnie
            > i zajął się ptakiem

            Kazdy robi to, co lubi.
            Ja znam inne przyjemnosci - i Tobie tez polecam, warto.
      • drhuckenbush Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 14.03.06, 21:07
        > Po przeanalizowaniu całej dyskusji, wychodzi na to, że większość z
        > odpowiadajacych "obrońców katolicyzmu" (z JO "drhuckenbush" na czele) to
        > najbardziej wulgarni, chorzy na nienawiść użytkownicy odpowiadający w tym wątku
        > .

        Nie jestem chory na nienawisc. Czasem jestem wulgarny (choc w tym watku chyba
        malo) - bo w koncu "skur***yna nie mozna nazwac <i>zlym czlowiekiem</i>".

        > Z kolei ateiści i reprezentanci innych religii są spokojni, zdystansowani i
        > odpowiadają NA TEMAT, używając argumentów ad rem a nie ad persona.
        >

        Jedyna osoba otwarcie przyznajaca sie, ze wyznaje inna religie (reszta to
        bezboznicy/poganie) jest Caprice i ona akurat nie ma ZADNYCH merytorycznych
        argumentow - jak zwykle zreszta.
    • Gość: goy drhuckenbush - katolik??? IP: *.icpnet.pl 14.03.06, 20:01
      Tak się zastanawiam czy drhuckenbush jest faktycznie katolikiem. W końcu tę
      postać stworzył niezapomniany Groucho Marx, który nigdy nie ukrywał, że jest
      Żydem. Czy prawdziwy, 100% Polak - katolik przyjąłby takie imię ???
      • Gość: Jerry Re: Rene największa podpucha na forum !!!! IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 14.03.06, 21:08
        Jesteś największym mącicielem na forum. Dlatego , że w sposób bezszczelny
        namawiasz do Konfliktów , nie dyskutuje z Tobą . Pana Nikt , nawet lubie , a Ty
        namawiasz do konfliktów , masz kompleksy .
        • lucyferciu Re: Rene największa podpucha na forum !!!! 14.03.06, 21:23
          Gość portalu: Jerry napisał(a):

          > Jesteś największym mącicielem na forum.

          Bez przesady. Jakoś tego nie zauważyłem.


          > Dlatego , że w sposób bezszczelny namawiasz do Konfliktów

          A co sugerujesz, że w wyniku tej dyskusji spotkamy się na barykadach? Masz
          dziwne odczucia, nie podparte żadnymi przesłankami


          > nie dyskutuje z Tobą.

          To błąd:(( Ale zawsze uważałem, że to kwestia tylko argumentów;)


          > Pana Nikt , nawet lubie ,

          Wszyscy Go tu lubią. Nie jesteś odosobniony


          > a Ty namawiasz do konfliktów ,

          Powtarzasz się


          > masz kompleksy .

          A ty co, jesteś prawnukiem Freuda?:P
          • renepoznan Re: Rene największa podpucha na forum !!!! 14.03.06, 22:07
            lucyferciu napisał:

            > Gość portalu: Jerry napisał(a):
            >
            > > Jesteś największym mącicielem na forum.
            >
            > Bez przesady. Jakoś tego nie zauważyłem.

            Dzięki Lucyferciu za obronę. Jednak daj sobie spokój. Z jerrym nie ma dyskusji.
            To jakiś pozbawiony wszelkiego poczucia humoru i finezji w myśleniu komuszek.
            Śmiertelnie na mnie obrażony za żart na temat poznańskich komuszków oraz za
            wykazanie mu idiotycznego postępowania. Mam też inne podejrzenia ale to nie
            będę ujawniał publicznie.
            Na dyskusję szkoda klawiatury.
      • drhuckenbush Re: drhuckenbush - katolik??? 14.03.06, 23:25
        Hugo Hackenbush byl nazistowskim lekarzem, uczniem doktora Mengele.
        Przyjmujac ten nick nawet o tym nie wiedzialem.
        Pozniej Dr Hackenbush oraz Dr Huckenbush to nazwy polskich kapel punkrockowych.
        Ta druga slynela z tego, ze zgwalcila wszystko, co dalo sie zgwalcic w muzyce.
        • Gość: groucho Re: drhuckenbush - katolik??? IP: *.icpnet.pl 14.03.06, 23:40
          Hugo Hackenbush byl weterynarzem z filmu "A day at the races" braci Marx.
          Sprawdz w dowolnej encyklopedii filmowej.
          www.imdb.com/title/tt0028772/
          • drhuckenbush Re: drhuckenbush - katolik??? 15.03.06, 09:05
            Pomylimem imiona wiec.
            Wiem, ze byl to bohater filmu.
            Ale byl to takze uczen doktora Mengele.
    • l.george.l Rene! Czy znasz Konstytucję RP? 14.03.06, 22:34
      Art. 53 pkt. 7 Konstutucji mówi:
      Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.

      Teoretycznie da się przejść przez życie w naszym kraju nie dając nikomu okazji do naruszenia tego artykułu wobec siebie. Musimy jednak spełnić kilka warunków. Nie możemy zakochać się w katoliczce, nie może przyjść nam na myśl zawarcie z nią związku małżeńskiego, w żadnym wypadku nie możemy spłodzić dziecka i w okresie inwigilacji czyli tzw. kolędy musimy opuszczać dom lub udawać, że jest się nieobecnym, na wszelki wypadek nie należy też bywać w domach katolickich. Jeśli w którymś z punktów się nawali, zaczynają się schody, szczególnie strome, gdy ma się dzieci. Już po narodzinach pojawia się dylemat: ochrzcić czy nie ochrzcić. W przdeszkolu nikt nie pyta rodziców o orientację religijną i rozpoczyna się pranie dziecięcych mózgów. W szkole, o dziwo, państwo wykazuje odrobinę przywoitości i rodzicom dawany jest świstek, na którym można wyrazić wolę do udziału dziecka w zajęciach religii. Cóż to jednak jest, jeśli nie naruszenie art. 53 pkt 7 Konstytucji. Deklarując lub nie udział dziecka w lekcjach religii zmuszeni jesteśmy do ujawnienia swojego światopoglądu. Elementem, które naznacza dziecko i odbiera elementarne, konstytucyjne prawo do milczenia w sprawch światopoglądu jest umieszczenie oceny z religii na świadectwie. By tego było mało, pisowy rząd chce tę ocenę włączyć do sumarycznej klasyfikacji, a religię umieścić na liście przedmiotów maturalnych. Po Twojej wypowiedzi łatwo wysnuć wniosek, że legitymując się świadectwem bez oceny z religii podczas np. starań o pracę czy studia zostanie się uznanym za zboczeńca, osobę nie szanującą tradycyjnych wartości. I w tym momencie pojawia się odpowiedź na Twoje pytanie o przyczyny, jak to określasz, "agresji" wobec wierzących współdyskutantów. Moim zdaniem co do agresji, to dopuszczasz się nadużycia, nie ma też mowy o ataku na religię. Z wielu wypowiedzi natomiast wynika, że istnieje pilna potrzeba zwrócenia uwagi na łamanie elementarnych, konstytucyjnych praw.
      • brander Miałeś oczywiście na myśli,drhuckenbush 15.03.06, 00:25
        "...PiS.a"?



        Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem
        Polska jest Polską, a Polak Polakiem -
        westchnąl drhuckenbush,wsunął dłoń w spodnie
        i zajął się ptakiem
        z wdziękiem i swobodnie
        • Gość: gardze katolikami [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 11:21
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • ir54 Re: Rene! Czy znasz Konstytucję RP? 17.03.06, 18:57
        l.george.l napisał:

        Cóż to jednak jest, jeśli nie naruszenie art. 53 p
        > kt 7 Konstytucji. Deklarując lub nie udział dziecka w lekcjach religii
        zmuszeni jesteśmy do ujawnienia swojego światopoglądu

        małe sprostowanie, rodzic nie deklaruje udziału - musi zadeklarować, że nie
        wyraża zgody na udział w .......
        I TO JEST CHAMSTWO
    • Gość: mati Ciekawe czy jak............... IP: *.icpnet.pl 15.03.06, 16:19
      Ciekawe czy jak jakiemuś wrogowi Kościoła umrze dziecko to będzie chciał
      pogrzeb z Księdzem czy bez Księdza? Czy na grobie będzie Krzyż czy nie? Czy
      będzie palił znicze na grobie czy nie?
      george i reszta proszę o odpowiedź.
      • poika Re: Ciekawe czy jak............... 15.03.06, 17:21
        nie bardzo wiem co ma piernik do wiatraka (wiatrak to temat watku), ale w sumie
        ciekawe zagadnienie - ile jest cmentarzy, np. w Poznaniu, gdzie mozna pochowac
        kogos bez ksiedza i bez odpalania kosciolowi dzialki za miejsce pochowku - to
        nie atak, pytam sie z ciekawosci.
        a z pytaniem o znicze, to chyba zartujesz - czesc i pamiec zmarlych to wymysl
        kosciola katolickiego? Czy jak bede wspominal mile niezyjacego dziadka, z
        ktorym mialem dobry kontakt i pojde w miejsce jego pochowku, zeby o nim
        porozmyslac, to pokazuje jednoczesnie, ze jestem wierzacym, czy wrecz
        katolikiem? Bez wiary nie moge tego zrobic? Lenin tez ma swoje mauzoleum, a
        chyba jego "wyznawcow" przesadnie religijnymi nie nazwiesz...
        • l.george.l Re: Ciekawe czy jak............... 15.03.06, 18:00
          poika napisał:

          [...]
          > ciekawe zagadnienie - ile jest cmentarzy, np. w Poznaniu, gdzie mozna pochowac
          > kogos bez ksiedza i bez odpalania kosciolowi dzialki za miejsce pochowku - to
          > nie atak, pytam sie z ciekawosci.
          [...]
          Na komunalnych oczywiście nie ma to znaczenia, chcąc jednak pochować kogoś na cmentarzu parafialnym musisz przedstawić kwit, że zostało udzielone mu ostatnie namaszczenie. Jest to chyba jednoznaczne z tym, że w pogrzebie weźmie udział ksiądz. Ja Twoje pytanie pozwolę sobie jednak skomplikować. Co będzie w przypadku, gdy na uświęconej ziemi zechce złożyć swe doczesne szczątki niewierny, który kupił działeczkę na parafilanym cmentarzu, bo mu akurat tam było blisko i krajobrazowo atrakcyjnie, no i chciałby leżeć z rodziną.


          • poika Re: Ciekawe czy jak............... 16.03.06, 10:20
            teoretycznie ziemia chyba nalezy do parafii, wiec moze odmowic. Smiesznie by
            bylo, jakby na jakims dajmy na to prywatnym cmentarzu (o ile takie cudo moze
            wystapic), odmowiono pochowku z ksiedzem...
        • Gość: Weteran Re: Ciekawe czy jak............... IP: *.icpnet.pl 16.03.06, 14:29
          poika napisał:
          - ile jest cmentarzy, np. w Poznaniu, gdzie mozna pochowac
          > kogos bez ksiedza i bez odpalania kosciolowi dzialki za miejsce pochowku

          Co najmniej dwa tj Junikowo i Miłostowo - to cmentarze komunalne gdzie nie
          trzeba zgody księży na pochówek. Odpalić za miejsce musisz - o tyle, że nie
          ksiedzu ale Uniwersum lub innej instytucji prowadzącej cmentarz.
          Jeżeli w gminie nie ma cmentarza komunalnego to mozesz bez księdza pochować na
          cmentarzu wyznaniowym - ksiądz musi sie zgodzić. O tyle, że niekoniecznie
          musisz dostać miejsce honorowe - pod krzyżem.
          • poika Re: Ciekawe czy jak............... 16.03.06, 15:39
            dzieki za info.
      • Gość: Weteran Świecki pogrzeb na wsi. IP: *.icpnet.pl 16.03.06, 16:32
        Gość portalu: mati napisał(a):

        > Ciekawe czy jak jakiemuś wrogowi Kościoła umrze dziecko to będzie chciał
        > pogrzeb z Księdzem czy bez Księdza

        Autentyczny przypadek z jednej z gmin Wielkopolskich (wschodniej). Mała Gmina -
        cmentarz tylko katolicki. Rodzina przyszła do ksiedza załatwiac pogrzeb
        dziadka. Dziadek zdeklarowany ateista - partyzant od Moczara czy innego tego
        typu dowódcy, powojenny milicjant - nigdy do kościoła nie chodził. Dzieci i
        wnuki też totalnie religijnie obojetne. Trudno powiedzieć, że wrogie
        kosciołowi - ale po prostu obojętne. Ksiądz w zachwyt nie wpadł ale miejsce
        dał - nawet nie najgorsze - obok grobu dalszych prodków. Awantura zaczęła się
        wówczas gdy ksiadz powiedział, że on modlitw nad grobem nie odprawi bo przecież
        zmarły był ateistą. Byście słyszeli ten wrzask - jak on śmie - nie odprawić
        ceremonii religijnej nad grobem ateisty. Gdyby to nie było tak żenujące to w
        zasadzie nalezałoby się kulać ze śmiechu.
        Ja tam byłem kilka dni - przypadkowo. Z ciekawosci popatrzyłem na ten pogrzeb z
        daleka. Faktycznie - ceremonia żenująca. Kilku wynajetych ludzi wsadziło trumnę
        do ziemi zasypało i to wszystko. Rodzina poszła do knajpy (dawny GS) się
        uchlać - wiadomo - nieboszczyka nalezy zakonserwować. Nie chcę obrazać uczuć
        ludzi religijnie obojętnych - ale to było jak zakopanie pieska. Z tego co wiem
        to w duzych miastach jest cos w rodzaju ceremonii swieckiej. W małych wsiach to
        nic z tych rzeczy.
        Tylko czemu rodzina miała pretensje do ksiedza? - to do tej pory nie rozumiem.
        • grendelek Re: Świecki pogrzeb na wsi. 16.03.06, 16:44
          Gość portalu: Weteran napisał(a):

          >
          > Nie chcę obrazać uczuć
          > ludzi religijnie obojętnych - ale to było jak zakopanie pieska.

          Per analogia, czy pogrzeb ukochanego pieska w obecnosci ksedza bylby jak
          zakopanie chrzescijanina? A moze ateista jest dla Ciebie tyle wart co piesek?
          Nie rozumiem co miales na mysli przyrownujac czlowieka do zwierzecia.
          • Gość: Weteran Re: Świecki pogrzeb na wsi. IP: *.icpnet.pl 16.03.06, 17:32
            grendelek napisał:
            A moze ateista jest dla Ciebie tyle wart co piesek?
            > Nie rozumiem co miales na mysli przyrownujac czlowieka do zwierzecia.

            Kazdy rozumie to co chce. Ty chyba chciałeś sie przyczepić. Bo watpię byś nie
            zrozumiał. Ja jednak nie porównywałem człowieka do zwierzęcia. Mam zbyt duzy
            szacunek dla istoty ludzkiej. Ja porównywałem czynność zakopania trumny z
            człowiekiem z czynnoscią zakopania pudełka z pieskiem. To jednak różnica.
            Po prostu uważam, że religia oprócz sfery najważniejszej tj wartości duchowych
            daje ludziom także tę ziemską swą część jaką jest swoisty "teatr" jakim jest
            cereminiał religijny. Oczywiscie dla zmarłego i Boga wystarczyłoby gdyby ktoś
            sie szczerze za zmarłego pomodlił. Jednak natura ludzka potrzebuje też tej
            ziemskiej - mniej ważnej - strony religii. I nie nalezy tego lekceważyć.
            Wielu ateistów lekceważy religię w życiu codziennym i nie może zrozumieć, że w
            sytuacjach niecodziennych religia lekceważy ich.
        • l.george.l Re: Świecki pogrzeb na wsi. 16.03.06, 17:19
          Gość portalu: Weteran napisał(a):
          [...]
          > Tylko czemu rodzina miała pretensje do ksiedza? - to do tej pory nie
          rozumiem.
          [...]

          Bardzo ciekawy problem poruszyłeś. Oczywiście do księdza nie powinni mieć
          pretensji, bo jego obecność na pogrzebie mogłaby tylko ś.p. dziadka rozsierdzić
          i powstałby z grobu. W bardziej gramotnym towarzystwie na pewno znalazłby się
          ktoś, kto pożegnałby zmarłego i ktoś, kto zainicjowałby modlitwę dla
          ewentualnie obecnych na pogrzebie katolików. I ceremonia na nieobecności
          księdza nic by nie straciła i nie przypominałałby Ci pochówku czworonoga. Nie
          mam pojęcia co na to przepisy - może ktoś nas oświeci. Czy tak jak cywilne
          śluby odbywają się w obecności urzędnika USC, to czy nie powinno być tak na
          cywilnych pogrzebach? A może tak jest?
          • renepoznan Re: Świecki pogrzeb na wsi. 16.03.06, 22:41
            l.george.l napisał:
            Nie
            > mam pojęcia co na to przepisy - może ktoś nas oświeci. Czy tak jak cywilne
            > śluby odbywają się w obecności urzędnika USC, to czy nie powinno być tak na
            > cywilnych pogrzebach? A może tak jest?

            Ceremonia pogrzebowa nie jest przedmiotem zainteresowania państwa. Państwo
            interesuje sie Tobą tylko do Twojej smierci. W momencie śmierci i załatwienia -
            wykreslenia Ciebie z akt Stanu Cywilnego przestajesz byc dla państwa ważny.
            Twój pogrzeb to sprawa Twojej rodziny. Jedynie ze wzgledów sanitarnych państwo
            reguluje metody dokonania pogrzebu 9zakopanie w ziemi spopielenie itp) - ale w
            zadnym przypadku nie sposób ceremonii pogrzebowej. Na godny pogrzeb musisz sam
            zapracować swym zyciem lub musi Tobie załatwic to rodzina.
            I dobrze, że państwo w to się nie wtrąca - i tak w za dużo rzeczy wsadza swój
            zbyt długi nos.
    • renepoznan Re: Pytanie do forumowych antyreligijnych zapaleń 16.03.06, 22:33
      Uff. Jak to dobrze, że przez łącza elektroniczne nie mozna strzelać.
      Przypuszczam, że forum po takiej dyskusji przestało by istnieć - fizycznie -
      zabrakło by dyskutantów.
      A wnioski z tej dyskusji kazdy wyciągnie sam. A są to wnioski ciekawe.
      Jednak cieszę się, że jednak wiekszość społeczeństwa jest bardziej stonowana
      niż my.
    • edico Re: Pytanie do forumowe antyreligijnego zapaleńca 17.03.06, 05:05
      Co dał katolicyzm Polsce i Polakom oprócz fanatyzmu i pogrzebania własnych korzeni?

      Polecam katolu sfinansowane praez Państwo nieoczekiwanie zakończone wykopaliska
      konserwaqcyjne w katedrze w Poznaniu ;((
    • lmblmb Mieszasz pojęcia 17.03.06, 09:43
      > Tak, wiem, że "Tolerancja" oznacza obecnie tolerowanie ateizmu, zboczeń
      > seksualnych, dziwacznych pogladów politycznych ale absolutnie nie oznacza
      > poszanowania dla tzw "wartości tradycyjnych".

      Robisz podstawowy błąd myślowy - tolerancja to nie akceptacja. Tolerancja
      ogranicza się do niewpychania się w nie swoje sprawy. Nie musisz mnie lubić,
      szczerze mówiąc wcale mnie to nie martwi. Żądam tylko, żebyś się obrócił w drugą
      stronę jeśli mam ochotę demontrować swoje poglądy.

      Co do niechęci do katolicyzmu: czy nie jest tak, że księża znają się na
      wszystkim, łącznie z tym, co jest dobre dla innych? A co z mieszaniem się do
      polityki, na to też masz jakieś usprawiedliwienie?
      • Gość: Weteran Re: Mieszasz pojęcia IP: *.icpnet.pl 17.03.06, 11:21
        lmblmb napisał:
        > Robisz podstawowy błąd myślowy - tolerancja to nie akceptacja. Tolerancja
        > ogranicza się do niewpychania się w nie swoje sprawy.

        W pełni sie z Toba zgadzam. Tolerancja to nie akceptacja. I to jest prawdziwe
        znaczenie tolerancji. W tym rozumieniu nie przeszkadzaja mi pederaści,
        lesbijki, ufo-wielbiciele, socjaliści i inni. Jednak oczekuję też by oni nie
        wpychali sie ze swoimi poglądami w moje sprawy.
        Ale niestety pewne lewackie kręgi za tolerancje uwazaja właśnie godzenia sie ,
        akceptację, wręcz oczekują poparcia. Ja musze akceptować związki pederastów i
        nie mam prawa wyjść jak się tacy zaczną przy mnie całować. A mnie to nie
        odpowiada. I mam prawo do tego. Dlatego nie zgadzam się, że muszę sie obrócic
        w druga stronę jak pederaści (i inni - to tylko pewien przyklad) demonstrują
        swoje poglądy. Mnie nie wolno rzucać w nich kamieniami lub wołać o posłaniu ich
        do gazu. Jednak wolno mi kulturalnie powiedzieć, że dla mnie to zboczeńcy,
        zdrajcy czy "pożyteczni idioci". Zdaje sobie jednak sprawę z trudności takiej
        kulturalnej postawy na ulicy. Dlatego ja krytykuję ich demonstracje i omijam
        miejsca w których sie odbywają.
        Przyczepiłem sie do pederastów - ale niestety stali sie przykładem pewnych
        zachowań z którymi wiąże się to osławione pojęcie "tolerancji".
        • Gość: LMB Re: Mieszasz pojęcia IP: *.icpnet.pl 18.03.06, 13:18
          > Przyczepiłem sie do pederastów

          Mieszasz pojęcia - pederasta to stare słowo na pedofila.
          • Gość: Weteran Re: Mieszasz pojęcia IP: *.icpnet.pl 18.03.06, 17:58
            Gość portalu: LMB napisał(a):

            > > Przyczepiłem sie do pederastów
            >
            > Mieszasz pojęcia - pederasta to stare słowo na pedofila

            Nie do końca. Slownik - wyrazów obcych - Pederastia - stosunki plciowe pomiedzy
            mężczyznami, forma homoseksualizmu. Jedynie w starozytnej
            Grecji: "paiderastia" - oznaczała miłość do chlopców. Aż tak daleko się nie
            cofalismy.
            • lmblmb Re: Mieszasz pojęcia 21.03.06, 09:37
              Gość portalu: Weteran napisał(a):

              > Gość portalu: LMB napisał(a):
              >
              > > > Przyczepiłem sie do pederastów
              > >
              > > Mieszasz pojęcia - pederasta to stare słowo na pedofila
              >
              > Nie do końca. Slownik - wyrazów obcych - Pederastia - stosunki plciowe
              > pomiedzy mężczyznami,

              OK, teraz to nazywa się "stosunki homoseksualne", chociaż i tak nie do końca
              opisuje zjawisko.

              Wracając do sedna, "Jednak wolno mi kulturalnie powiedzieć, że dla mnie to
              zboczeńcy, zdrajcy czy 'pożyteczni idioci'." - to przekonuj, ale w ramach
              istniejącego prawa. Jestem ciekawy, czy Ci się uda.
    • Gość: Morphy Proste wyjasnienie lewackiej nienawisci IP: *.icpnet.pl 18.03.06, 00:38
      Marksizm i socjalizm to skrompromitowane systemy polityczne, ktore zawsze konczyly sie upodleniem czlowieka, nedza, glodem i najczesciej ludobojstwem na masowa lub tez ograniczona skale. Lewacy nie dopuszczaja do siebie faktow, nie chca w ogole o nich dyskutowac, dla nich ideologia staje sie religia.

      Religia katolicka, podobnie jak kazda inna, jest konkurencyjna wobec religii marksistowskiej i dlatego lewacy ja zwalczaja. Podobnie walcza z islamem. Zwyczajnie kazda religia to dla nich konkurencja - ktos kto wierzy w boga nie moze wierzyc w Marksa...


      To jedna rzecz. Druga rzecz to ukryta nienawisc lewakow do ludzkosci i pragnienie mordowania ludzi za wszelka cene. Jak juz lewica sie zorientowala, ze otwarte mordowanie ludzi jest niepopularne, to za wszelka cene promuje aborcje, eutanazje i homoseksualizm (srednia zycia homoseksualisty jest znacznie krotsza niz normalnego czlowieka).

      Socjalisci, ekolodzy, antyglobalisci etc - nienawidza ludzi.
      • mikaelgrizzly Re: Proste wyjasnienie lewackiej nienawisci 18.03.06, 01:27
        No, łatwo rzucać mięsem na lewo i prawo, oskarżajac wszystkich o najgorsze etc.

        Ale poprzec dowodami to już trudniej.

        Twoja teza, że homoseksualiści żyja krócej jest równie wiarygodna jak Ziobro ze
        swoimi dodatkowymi 3000 miejsc w przepełnionych polskich więzieniach.

        Zaś to o lewakach... czy mógłbys to zdefiniować? Czy jest to dla ciebie
        kategoria do której wrzucach wszystkich o poglądach innych od twoich? Tak jak
        np. postąpiłeś z ekologami, którzy według ciebie nienawidza ludzkości, co jest
        juz bzdurą sama w sobie, gdyz jedyne czego chcą, to to, by ziemia mogły się
        cieszyć następne pokolenia. Oczywiscie sa tacy jak ty, którzy UZURPUJĄ sobie
        prawo do władzy nad resztą królestwa zwierząt. Ludzkości jest 6 miliardów,
        podczas gdy np. śnieżnych leopardów tylko 6 tysięcy. I to MY przyczyniamy sie do
        zagłady całych gatunków.

        Pomyśl. Ty sie czepiasz tego, kogo inny człowiek chce kochac, co jest JEGO
        PRYWATNĄ SPRAWĄ!, podczas gdy dzikie zwierzęta, każde z nich bezcenne i ktorego
        życie wydaje mi się jest bardziej wartościowe od zycia człowieka zatrutego
        nienawiścią, giną tysicami z rąk człowieka, który zabija je dla rozrywki czy
        skór. Lubisz mieć rozpietą skórę zwierzecia na ścianie? A gdybym ja miał na
        ścianie rozpiętą skórę twojej babci?
        • Gość: Morphy Oto dowody IP: *.icpnet.pl 18.03.06, 17:02
          Tematem mojego postu bylo, ze lewica nienawidzi ludzi. Nie odniosles sie do tego ani jednym slowem, znaczy sie ze te teze potwierdzasz.

          Odnosnie innych dezinformacji podanych przez Ciebie:

          Istnieje wiele badan naukowych udawadniajacych rzecz oczywista: homoseksualisci zyja krocej (niestety trzeba takie rzeczy robic, bo przecietny lewak potrzebuje badania naukowego, by stwierdzic np. ze ZSRR nie byl rajem dla chlopow i robotnikow - ci ludzie nie sa zbyt inteligentni). Dla przykladu - badanie w Vancouver przeprowadzone od 1987 do 1992 wykazalo, ze przecietny homoseksualista/biseksualista zyje 20 lat krocej. 20-latek heteroseksualny ma 78% szansy, ze dozyje 65 lat, podczas gdy 20-letni homoseksualista jedynie 32% (co oznacza, ze ponad 3/4 obecnych 20-letnich heteroseksualistow dozyje 65 roku zycia, podczas gdy ponad 2/3 homoseksualistow umrze wczesniej).

          Dla porownania: przecietny palacz zyje 13.5 roku krocej (homoseksualista - 20 lat!)

          Oczywiscie nie dowiesz sie tego od organizacji homoseksualnych, podobnie jak producent papierosow nigdy nie powie, ze jego wyroby uzalezniaja, powoduja smierdzacy oddech, choroby serca, pluc i raki.

          To nie jest tak, ze ekolodzy kochaja zwierzeta - wiekszosc ekologow zwyczajnie nienawidzi ludzi (zwroccie uwage na ulubione sformulowanie ekologow: "zwierzeta sa lepsze niz ludzie"). Ostatnio w rozmowie z jednym lewakiem mowilem, ze dzieki tym, co kupuja mieso miliardy swin, krow, kur etc. w ogole przyszly na swiat. Gdyby istnieli tylko wegetarianie miliardy zwierzat w ogole nie istnialyby. Odpowiedzial mi wtedy, ze wolalby, zeby wszystkie swinie wyginely, niz gdybym ja mial zabic i zjesc jedna... trudno o lepsze potwierdzenie tezy, ze on jest zielony tylko dlatego, ze nienawidzi ludzi...

          A ze my przyczyniamy sie do zaglady calych gatunkow? Bylbym najszczesliwszym czlowiekiem na Ziemi, gdyby tylko udalo sie np. wytrzebic cale gatunki komarow, pchel, pluskiew, swierzbow, tasiemcow, etc. Ja wiem - bez komarow zieloni byliby nieszczesliwi, ale ja i miliardy innych ludzi bylibysmy zadowoleni (i nasza satysfakcja strasznie draznilaby lewakow).

          Wreszcie ostatnia rzecz: zgadzam sie, ze zwierzeta maja prawa. Maja konretnie prawa do bycia celem polowania, bycia zabitym i bycia zjedzonym. I nie trzeba wielkiego wysilku umyslowego, by zauwazyc, ze kraje w ktorych np. poluje sie na slonie maja ich wiecej niz kraje, gdzie jest to zakazane (bo oplaty od polujacych sa tak duze, ze te kraje stac na odpowiednia opieke dla sloni).

          A juz absolutnym hitem sa ekolodzy, ktorzy twierdza, ze zolwiego czy orlego jaja nie wolno zjesc, bo to te gatunki sa pod ochrona, ale aborcje mozna przeprowadzac. Dla przecietnego ekologa jajo zolwia jest zolwiem, ale plod ludzki to tylko zlosliwa narosl, ktora mozna zlikwidowac. I jak tu nie twierdzic, ze wiekszosc ekologow nienawidzi ludzi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka