tigu
20.03.06, 17:53
no i stało sie:
zastanawiałem się kiedy i który sklep mi podpadnie, na moje nieszczescie był
to ten najbliżej mnie. sprzedali mi przeterminowaną świerzą surówkę. 4 DNI !!!
mogłem pójść oddać ale zobaczyłem dopiero jak spróbowałem kawałek.
moja wina - mogłem patrzec na date waznosci. sru - 2,50 poszło w kanał.
zastanawiam sie jednak dlaczemu w sklepie który dopiero zdobywa klientów z
bardzo bliskiego sąsiedztwa (bo dalszego to nie ma - to nie supermarket) to
niby ja mam patrzec czy towar jest swiezy? to oni powinni to robic zwlaszcza
ze tłumu ludzi nie ma a czasu raczej sporo. a każdy klient na wage złota.
ponadto skoro juz sie naciąłem to tam wiecej nie pójde zatem zyskali 2,50 a
stracili klienta. piwa jeszcze nie maja ale jak bedą mieli to jatam juz nie
kupie - BO NIE!
GRATULUJĘ !!!
P.S.
mają najdroższą zwykłą 1,5 l wode świata.