Dodaj do ulubionych

Opinie o agentach nieruchomości

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 22:07
Jeśli macie zamiar kupić/sprzedać mieszkanie to lepiej wydać trochę grosza na
ogłoszenia w necie i gazetach niż korzystać z
pośredników w postaci agencji. Dla mnie każdy pośrednik to taki sam dziabąg,
który uważa że może wziąść 3% wartości, tylko za to
że go podwieziesz w ustalone miejsce i pokaże ci TO. Dokładnie TO, bo często
jedyne co oni wiedzą to cena i kompletnie nic poza
tym. Nie ma w poznaniu agencji która potrafi sprzedawać nieruchomości. Tylko
co któreś ogłoszenie ma zdjęcie, a o rzucie
mieszkania nie ma co myśleć. Sam się przyznam że za każdym razem gdy ktoś z
moich znajomych kupuje mieszkanie używane, to robimy
wszystko (wiadomo co) żeby pominąć pośrednika i nie płacić pośrednikowi. Bo
zakup mieszkania za 300000 to 9000 + VAT prowizji. Za
co? Za często rozmowę "ch.ja z butem". Dużo lepiej oceniam obsługę w komisie
samochodowym gdzie kupuje samochód 10 razy tańszy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jarosław Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 15:14
      Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem Pana uwagi dotyczące pracy biur
      nieruchomości. Uważam, że nie należy generalizować w ocenie
      agentów/pośredników. Celowo przytoczyłem dwie nazwy - agent i pośrednik. Agent -
      osoba BEZ LICENCJI zawodowej, pracująca najczęściej na rzecz POŚREDNIKA (osoba
      z licencją zawodową). Efekty tej pracy nie zawsze są zadawalające (praca
      agenta). Niestety. Dlaczego tak się dzieje? Przyczyna leży zarówno po stronie
      agenta/pośrednika i sprzedającego/kupującego. Najczęściej agent jest
      zdeterminowany do pozyskania za wszelką cenę oferty nieruchomości, akceptuje
      więc brak dokumentów potwierdzających prawa sprzedającego do sprzedaży
      nieruchomości, kosmicznie wywindowaną cenę nieruchomości i co najgorsze łamie
      prawo w kwestii przyjmowania ofert bez podpisania umowy pośrednictwa. Tak rodzi
      się zła opinia o pracownikach biur nieruchomości. A kupujący/sprzedający?
      Akceptują ten stan, taką formę "wspołpracy" na linii pośrednik-
      kupujący/sprzedający. Nie wróży to powodzenia w przeprowadzeniu transakcji,
      powoduje za to, spore zamieszanie na rynku.
      Mój warsztat pracy jest zupełnie inny. Bez skromności mogę powiedzieć, że
      prowadzę biuro obrotu nieruchomościami DLA WYMAGAJĄCYCH klientów, a co się z
      tym wiąże, mam prawo również, wymagać od swoich klientów odpowiedniego,
      CYWILIZOWANEGO podejścia do współpracy ze mną.
      Życzę Panu i pana znajomym udanych transakcji, bez konieczności robienia
      cyt. "wiadomo co..."
      Jarosław Cichoracki
      pośrednik - licencja zawodowa numer 5246
    • Gość: Eryk Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 195.20.110.* 30.03.06, 11:29
      Dwa razy kupowałem mieszkanie: raz sam i raz przez agencje.
      Pierwszy raz kupowałem sam i było to bardzo męczące. 2 tygodnie nie robiłem nic
      innego jak tylko ślęczałem nad gazetami albo w internecie i szukałem ofert,
      które i tak pokazywali mi różni "agenci" albo raczej "pokazywacze". Raz
      zdarzyło się że kilka agencji chciało mi pokazać 5 razy to samo mieszkanie, bo
      sprzedająca zgłosiła je do kilkunastu biur i sama dawała ogłoszenia. W końcu
      jak już znalazłem coś "bezpośrednio" okazało się, że stan prawny uniemożliwia
      natychmiastową sprzedaż (początek postępowania spadkowego). W końcu po miesiącu
      codziennego biegania, umawiania się z dzisiątkami "pokazywaczy" kupiłem
      mieszkanie, oczywiście pokazywacz, którego cała praca sprowadziła się do
      pokazania JEDNEGO mieszkania (na akt notarialny nawet się nie pofatygował, nie
      wspominając o jakichkolwiek negocjacjach w sprawie ceny) żądał 3% prowizji,
      tyle tylko że nie miał ze mną żadnej umowy (nie chciałem podpisywać na klatce
      schodowej, tylko w cywilizowanych warunkach, w spokoju, w biurze, którego chyba
      nie miał, bo nie raczył mnie zaporosić. Zapłaciłem mu w końcu tyle, ile wynosi
      średnia krajowa dniówka, gdyż na tyle wyceniłem jego pracę.

      Za drugim razem, mimo fatalnej opinii o pośrednikach za namową znajomego
      zleciłem poszukiwanie mieszkania renomowanej agencji, agent który mnie
      prowadził miał licencje, pracował kilka lat w zawodzie. Powiedziałem czego
      potrzebuje, w jakiej okolicy i ile jestem skłonny zapłacić. Nie marnowałem
      czasu na samodzielne poszukiwania, tylko zdałem się agencję. W sumie obejrzałem
      7 mieszkań przez 2 dni (Agent tak umówił wizytację, że obejrzeliśmy 4
      mieszkania jednego dnia, 3 drugiego dnia), wszystkie spełniały moje
      oczekiwania, wybrałem jedno, Agent wytargował niższą cenę (nawet się zdziwiłem,
      bo w końcu niższa cena = niższa prowizja) sprawdził wszystkie dokumenty, ba
      nawet kwestie związane z nieruchomością sam załatwił z kredytującym bankiem
      (takie drobnostki, ale zawsze miałem mniej biegania i załatwiania). I powiem
      tak- za taką pracę jak on wykonał zapłaciłem 2,25% prowizji bez poczucia, że
      jestem "rolowany" czy "dojony" przez jakiegoś cwaniaka. No i mogłem się skupić
      na pracy, a nie na bieganiu i rozmowach jak to powiedział mój przedmówca "ch z
      b..." Szkoda tylko że wygląda jak wygląda, że większość agencji myśli o tym,
      jak wyciągnąć od Ciebie forsę, nie oferując nic w zamian.
      • Gość: karol Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 85.221.129.* 31.03.06, 08:46
        Fajnie że masz takie miłe wspomnienia, ja mam inne agentki jednego zwiększych
        biur w Poznaniu mnie wyrolowały i najgorsze jest to że człowiek nic nim nie był
        w stanie zrobić a więc moim zdaniem każdy kto chce kupić powinien obywać się
        bez tych hien.
        • Gość: Eryk Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 195.20.110.* 31.03.06, 12:18
          Myślę, że więcej powinno się pisać o złych, ale i dobrych doświadczeniach z
          pośrednikami. W końcu reputacja w tym zawodzie to chyba (tak sądzę) podstawa. I
          tak jak np. poleca się "złote rączki" do remontów tak samo powinno polecać się
          pośredników. W końcu i tu i tu są partacze, dobrzy rzemieślnicy i mostrzowie. Z
          drugiej strony dużą rolę odgrywa świadomość klienta, prawa które mu
          przysługują...płacę i wymagam. A jak nie spełnione są moje wymagania, to albo
          płacę mniej, albo nie płacę wcale. Ja nie mam oporów przed podpisywaniem umów,
          byle by tylko ktoś mnie nie zmuszał do podpisywania jakiegoś świstka na klatce
          schodowej, albo w samochodzie. Umowa jest po to, żeby określić, co, jak i za
          ile. Jak nie ma umowy, to ewentuialne roszczenia pokazywacza są bezpodstawne, i
          straszenie Sądem to blef, bo przegra z kretesem i jeszcze można mu zrobić syf w
          komisji opowiedzialności (o ile ma licencje), bo jak nie ma to jest to zwykły
          hochsztapler, oszust i amator.
          • Gość: Ala Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 13:22
            Wprawdzie nie kupowałam mieszkania a je sprzedawałam (i to dwa) za każdym razem
            robiłam to przez Biuro "Alternatywy", które od sprzedającego nie pobiera
            prowizji a mimo to bardzo pomaga (w każdym tego słowa znaczeniu), natomiast
            strona kupująca jest bardzo zadowolona z obsługi przez to biuro, szefowa Pani
            Aurelia to przesympatyczna osoba, tak więc moje odczucia są zupełnie inne
            Pozdrawiam
            • Gość: Maras Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 195.117.139.* 31.03.06, 16:40
              Aha. To pisałam ja Szefowa Alternatyw, Aurelia :)
              • michola1 Re: Opinie o agentach nieruchomości 31.03.06, 17:51
                Moja koleżanka chciała sprzedać mieszkanie bezpośrednio. Wydzwaniali do niej z
                Alternatywy, proponując swoje usługi i zaproponowali, że właścicielka nie musi
                zapłacić prowizji jeśli zgodzi się żeby dołożyć ją do ceny mieszkania. I tak
                właśnie to mieszkanie zostało sprzedane. Kupujący zapłacił ukrytą prowizję + swoją.
                Dodatkowo koleżanka psioczyła na P. Aurelię, że zachowywała się obcesowo.
                Druga zaś koleżanka kupiła przez Alternatywę mieszkanko i była zadowolona ze
                współpracy z pracującą tam P. Anią G.
                I bądź tu mądry.
                Jeszcze jeden kolega ostatnio podpisał umowę z Alternatywą i m.in. był w niej
                zapis, że kupujący sam nie może negocjować z właścicielem ceny mieszkania...
                • michola1 Re: Opinie o agentach nieruchomości 31.03.06, 17:57
                  Dodam jeszcze, że ostatnio polecał mi Alternatywę doradca z PKO BP. Może się
                  skuszę i spróbuję za ich pośrednictwem kupić mieszkanie...
                  Może ktoś się jeszcze wypowie i napisze coś pozytywnego albo negatywnego o
                  Alternatywie.)
                  • Gość: Mariusz Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 21:17
                    Raz miałem przyjemność kupować mieszkanie między innymi które proponowała mi pani z Alternatywy. I co? Zasuwałem z Panią od wichorych wzgórz do pod lipami, bo Pani nie ma samochodu :) Nie miała zielonego pojęcia o tym co sprzedaje. I nie jest to wyjątek. Ale najlepsi są tzw. "wąchole" czyli Panowie ok 45/55 lat którzy jak im coś zarucisz to mówią zawsze "Panie ja zęby zjadłem na handlu nieruchomośćiami i wiem lepiej". Praktycznie w każdym bonie spotkacie jednego wąchola i radze wam unikać ich. Lepiej skorzystać z jakieś fajnej panienki, bo i tak nic lepszego nie pokaże, ale przynajmniej nie są pyskate. To tyle.
                    ps.
                    Najbardziej rozśmieszyło mnie jak w biurze alternatyw "pani kierownik" wyzywała którąś z agantek że schody są nieodśnieżone. Śmiechu było co nie miara bo laseczka w kostiumiku z miotełką odśnieżała schody. (jakiś facet napewno był biurze, ale może był mężem pani kierowniczki :) )
                    • Gość: G Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 14:11
                      > Raz miałem przyjemność kupować mieszkanie między innymi które proponowała mi pa
                      > ni z Alternatywy. I co? Zasuwałem z Panią od wichorych wzgórz do pod lipami, bo
                      > Pani nie ma samochodu :)

                      Znam tą panią, ale współczuj jej, bo mieszka na os. Warszawskim, a musi jeździć
                      takie odległości autobusami :)
                  • Gość: Boom Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.icpnet.pl 13.04.06, 16:59
                    Jestem agentem i bierzemy mniej niż alternatywa .. ale złego słowa o nich nie
                    powiem bo miło się współpracuje
                    gg: 1597195
              • Gość: Ala Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 13:37
                Przykro mi ale nie masz racji, mam na imie Arleta i to co pisałam to szczera
                prawda, nie zawsze jest tak źle, nam to biuro bardzo pomogło, nie kasując ani
                grosza, nic trudnego przekonaj się sam, wystarczy, ze do nich zadzwonisz i
                przez telefon usłyszysz, ze nie pobierają prowizji od sprzedającego, nie bądź
                takim okropnym pesymistą
                • Gość: Eryk Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 195.20.110.* 04.04.06, 14:00
                  Arleto - piszesz, że nie pobierają prowizji od sprzedającego - na kim w takim
                  razie zarabiają? Rozumiem że na kupującym. A co jeśli do Alternatyw zgłosi się
                  inna agencja z klientem kupującym to co? A może Alternatywy nie będą chciały
                  pokazać mieszkania klientowi z innej agencji? W takim razie działaja jawnie na
                  niekorzyść sprzedającego, bo traci okazję do dobicia targu.
                  Prawda jest taka, że jak ktoś chce sprzedać mieszkanie w Poznaniu, to przy
                  obecnym popycie nie jest mu do tego potrzebna żadna agencja (co najwyżej mogą
                  mu podpowiedzieć za ile może sprzedać, bo w końcu nie każdy się orientuje ile
                  co jest warte i czasem może zażądać za mało, albo odstraszać klientów zbyt
                  wysoką ceną. Co innego sprzedający - jak się nie znają na kupowaniu mieszkań
                  niech sobie wynajmą pośrednika - może ni tyle do szukania (jeśli chcą szukać
                  sami), ale do bezpiecznego przeprowadzenia transakcji. W końcu nie każdy musi
                  się znać na prawach rządzących obrotem nieruchomościami, a dobry pośrednik
                  (oczywiście taki z licencją i ubezpieczeniem, żeby jakby co można było
                  dochodzić odszkodowania za błedy) pomoże uniknąć "wpadki" typu zakup mieszkania
                  razem z Babcią.
                  • Gość: jadzka Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.icpnet.pl 04.04.06, 15:30
                    A co myślicie o ag. Drągowski? Czy ktoś kupił przez nich mieszkanie?
                • zegmarek Re: Opinie o agentach nieruchomości 06.06.06, 20:01
                  Jeżeli są tacy dobrzy, to dlaczego ogłaszają się bez podania nazwy biura.
                  www.doradca.gratka,pl
            • zegmarek Re: Opinie o agentach nieruchomości 06.06.06, 19:57
              To już napewno jest kryptoreklama.

              www.doradca.gratka,pl
    • letta78 Re: Opinie o agentach nieruchomości 04.04.06, 17:44
      DLACZEGO KUPUJĄCY NIE WYDADZĄ WOJNY AGENCJOM!!! Wszyscy moich znajomi,którzy
      kupowali mieszkanie na wtórnym rynku psioczyli na agencje, teraz przyszedł czas
      na mnie. To co się dzieje na rynku to istna granda. Kupujący, dla którego agent
      praktycznie nie robi nic realnie ponosi ciężar zarówno prowizji swojej jak i
      sprzedającego. To sprzedający powinien pacić prowizję skoro zdecydowała się na
      współpracę z agencją a nie kupujący, którem umowa z agencją zosatała narzucona,
      nie można bowiem obejrzeć mieszkania nie podpisując wcześniej umowy o
      pośednictwo. Kupujący nie ma więc możliwości, oczywiście poza zrezygnowaniem z
      kupna wypatrzonego mieszkania, zdecydowania czy transakcje kupna przeprowadzi z
      udziałem agencji czy bez, co więcej nie wpływu na wybór agencji, gdyż ta
      została wybrana przez kupujacego, tym samym sprzedajacy narzucił kupującemy nie
      tylko kontrahenta ale równiez warunki umowy pośrednictwa. Kupujacy może liczyć
      jedynie na łąskę pośrednika, który jak mu się zachce może prowizję obniżyć.
      Wkurza mnie to, bo nie dość, ze agencje ograniczają dostęp do ogłoszeń
      bezpośrednich to jeszcze krzyczą staszliwe sumy za nic nie robienie. Dla mnie
      agencje nie zrobila nic z wyjatkiem podpisania umowy posrednicta. Przecież to
      rozbój w biały dzień. Zastanawia mnie tylko dlaczego kupujący, których przecież
      trochę jest tzn mogliby stasnowić sporą siłe dają się tak ładować w butelkę
      dlaczego w końcu nie dobierze się ktoś tym agencjom do dupy. Przecież to
      zmowa , oni wszyscy stosują takie same prowizje i jakieś chore zapisy, które
      nie tylko związują z sobą klienta na stałe ale w dodatku pomnimo rezygnacji z
      części obsługi nie masz prawa żądać obniżenia prowizji.
      • Gość: Eryk Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 195.20.110.* 05.04.06, 09:36
        Dlaczego nie ma możliwości obniżenia prowizji - ja nie zapłaciłem 3% tylko 100
        zł (słownie sto złotych), ponieważ agencja nie zrobiła dla mnie nic, poza
        pokazaniem mieszkania i na tyle wyceniłem ich pracę i tyle im zapłaciłem.
        Straszyli mnie sądem ale na ich "pisemko" z żądaniem zapłaty wypunktowałem ich
        punkt po punkcie, na końcu zaproponowałem zapłacenie 100 zł i wzięli to z
        pocałowaniem ręki. Ludzie, czytajcie ustawę o gospodarce nieruchomościami -
        pośrednik musi mieć po pierwsze licencje zawodową (ewentualnie może niektóre
        czynności zlecić osobie bez licencji, ale musi sprawować bezpośredni nadzór -
        czyli nie może być tak, że Pan X z licencją Y mieszka i pracuje w Warszawie, a
        agencja jest w Poznaniu). Po drugie umowa pośrednictwa - nie zgadzajcie się na
        podpisywanie umowy w samochodzie, albo na klatce schodowej.
        Jeśli nie ma umowy, to pośrednik może spadać na drzewo z żadaniem prowizji, tak
        samo można podważać wszelkie braki formalne umowy: brak zapisu o ubezpieczeniu
        (ze wskazaniem polisy), umowa musi być podpisana przez agenta z licencją, a nie
        jakiegoś "pokazywacza", itd. POśrednicy to nie święte krowy, podlegają
        odpowiedzialności zawodowej (oczywiście tacy, którzy mają licencje, no ale to
        już decyzja klientów czy pracują z pośrednikami, czy amatorami). Zresztą myślę,
        że jeżeli umowa o pośrednictwo została zawarta z agencją bez licencji to można
        spokojnie nie zapłacić prowizji, bo w ewentualnym sporze "pośrednik" nie ma
        szans - działa nielegalnie, nie ma prawa podpisywać umów pośrednictwa i nie
        zarezykuje procesu o zapłatę prowizji.
        • michola1 Re: do Eryka prośba 09.04.06, 18:04
          Eryku mam prośbę, czy mógłbyś napisać która to agencja? Mam podejrzenia, że
          jest to agencja, z którą ja podpisałam umowę. Jest to duża agencja. umowę
          podpisał agent bez licencji. Szef oodziału poznńskiego też nie ma licencji. Za
          wszystko jest odpowiedzialny szef i właściciel z Warszawy.
          michola1@poczta.gazeta.pl
      • Gość: sara Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 11:55
        Czy ktoś Cię zmusza do kupowania przez pośrednika? Czy ktoś Cię zmusza do
        kontaktu z biurami pośrednictwa i podpisywania z nimi umów? Biuro zamieszcza
        swoje oferty, a Ty MOŻESZ z nich skorzystać, a nie MUSISZ!!! Więc o co chodzi?
        To jest tylko i wyłącznie Twoja decyzja: kupujesz przez pośrednika lub bez
        pośrednika. TWÓJ WYBÓR. Więc o jakiej wojnie piszesz? Twoja wypowiedź jest
        kompletne pozbawiona sensu.
        • letta78 Re: Opinie o agentach nieruchomości 10.04.06, 13:11
          Oczywiście, że zmusza. Zmuszają mnie to tego pośrednicy, których jest teraz jak
          psów, wyłapują każde ogłoszenie bezpośrednie, czasami bez wiedzy i zgody
          sprzedającego. Kiedy kupujący dzwoni taki agent nie potrafi odpowiedzieć na
          proste pytania dotyczące przedmiotowej nieruchomości, ale oferuje pokazanie.
          Umawiasz się z takim a on na to że najpierw to musisz podpisać umowę, bo to on
          dał Ci adres i musisz pokwitować, po czym okazuje się, że człowiek wplatał sie
          w pośrednictwo, i rezygnacja z usług takiego dziada pośrednika nie zwalnia Cię
          z zapłacenia prowizji, bo przecież podpisałeś umowę i kontakt dostałeś od tej a
          nie innej agencji. Dla mnie to jest granda. Gdybym wiedziała wtedy to co wiem
          teraz, żednej umowy z agencją bym nie podpisała. Więc ostrzegam przyszłych
          kupujących nie podpisujcie umów z agencjami!!!! Bo to zwykli złodzieje. Ja
          musiałam zapłacić 7 tys. za to że babka pokazała mi mieszkanie i wymusiła na
          mnie podpisanie umowy. Powiedziała, że jak nie podpiszę to ona nie pokaże mi
          mieszakania, a jechałam z drugiego końca miasta. Precz z agencjami, nie
          nawidzę dziadów.
          • michola1 Re: letta78 10.04.06, 15:14
            letta78, mam do Ciebie pytanie: czy Ty kupiłaś to mieszkanie, za które musiałaś
            zapłacić 7 tys.? Czy tylko zapłaciłaś za samo pokazanie? Krew się burzy, kiedy
            czyta się o takich złodziejskich praktykach. Napisz proszę co to za agencja i
            agentka ku przestrodze innych, którzy chcą kupić mieszkanie. Ja jestem na
            etapie poszukiwań i rzeczywiście dość trudno dotrzeć bezpośrednio do
            właściciela. Gdybyśmy wystawiali opinie o agencjach może wtedy byłoby lepiej?!
            Pozdr
            • Gość: Maras Re: letta78 IP: 195.117.139.* 10.04.06, 15:45
              Najlepiej wysłać znjomego, robi fotki, i potem ty idziesz osobiście , dogadujesz się z właścicielem nieruchomości, a pośrednik nie ma nic do robienia. Tak robi duża część klientów.
              • zegmarek Re: letta78 06.06.06, 20:11
                A potem spokojnie w niedziele idzie do koscioła.
                www.doradca.gratka,pl
          • Gość: bob Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 85.221.129.* 23.04.06, 18:58
            ...
          • kubya Re: Opinie o agentach nieruchomości 23.06.06, 19:23
            Dziwi mnie to co pani pisze, pośrednik handluje m.in. informacją, nikt do
            podpisania umowy pani nie zmusi. Jeśli nie życzy sobie pani współpracy która
            wiąże się z konkretnymi kosztami po prostu pani nie kupi w/w mieszkania i już.
            Opinie że nic nie robimy i zgarniamy kasę są śmieszne i krzywdzące, widać
            niewiele wie pani o naszej pracy. No ale trudno takie mamy społeczeństwo
            wszystko za darmo, a i tak byłoby źle…
          • kubya Re: Opinie o agentach nieruchomości 23.06.06, 19:23
            Dziwi mnie to co pani pisze, pośrednik handluje m.in. informacją, nikt do
            podpisania umowy pani nie zmusi. Jeśli nie życzy sobie pani współpracy która
            wiąże się z konkretnymi kosztami po prostu pani nie kupi w/w mieszkania i już.
            Opinie że nic nie robimy i zgarniamy kasę są śmieszne i krzywdzące, widać
            niewiele wie pani o naszej pracy. No ale trudno takie mamy społeczeństwo
            wszystko za darmo, a i tak byłoby źle…
        • Gość: ooo Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 21:30
          A jak madralo można kupić dom bez pośrednika. Oni wyłapują wszystko. Kto mnie
          zmusza? - sytuacja. Bezpośrednio to mogę sobie pogwizdać.
      • Gość: barbi Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 195.20.110.* 13.04.06, 08:37
        Ja też szukam usilnie i też psioczę na agentów. Mam prawie wyłącznie złe
        doświadczenia - "pokazywacze" to najczęściej młode siksy, które nie mają
        pojęcia o sprzedawanym mieszkaniu i których jedynym zadaniem jest wymuszenie
        podpisania umowy, najczęściej na przysłowiowej klatce schodowej. Popisuję te
        cholerne cyrografy, bo co mam zrobić. Pogodziłam się z myślą, że do wartości
        mieszkania dopłacę 6% (3% kupującego plus 3% sprzedającego ukryte w cenie).
        Powód mojej rezygnacji jest rozpaczliwie prosty - teraz jest rynek
        sprzedającego. Mamy ogromny popyt i mniejszą podaż, to winduje ceny i przesuwa
        dyktowanie warunków na stronę sprzedających. Poza tym prawie wszystkie oferty
        są przejmowane przez agencje - nie sposób znleźć oferty bezpośredniej. To z kim
        ja mam rozmawiać??? A sprzedający dostanie swoje pieniądze i tak, przecież jemu
        to obojętne, że kupujący zapłaci dwie prowizje. A kupujący, jak mu bardzo
        zależy, to zapłaci.
        Więc problem jest taki, że jak zacznę prowadzić wojnę z agencjami, wymagać od
        nich sensownej (jakiejkolwiek) obsługi, mniejszej prowizji itp. to mnie co
        najwyżej wyślą na drzewo.
        Trzymam kciuki za wszystkich szukających.
        • Gość: Agent Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.icpnet.pl 13.04.06, 16:06
          Barbi to straszne zgłoś się do mnie naprawdę

          gg:1597195

          przypomnij tylko swój pseudonim
          Pozdrawiam
    • Gość: Bzik Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.icpnet.pl 04.04.06, 22:32
      W większości zawyżone ceny nieruchomości to działo biur nieruchomości i
      Deweloperów
      • Gość: obserwator Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 08:40
        zgadza się
        omijać te hieny z daleka
        • Gość: Eryk Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 195.20.110.* 11.04.06, 12:14
          Polski rynek pośredników nieruchomości jest niestety skrzywiony. Razem z moją
          przyjaciółką kupowaliśmy kilka miesięcy temu nieruchomość w Hiszpanii i tam
          jako kupujący nie płaciliśmy prowizji. Tam zwyczajowo prowizję płaci
          sprzedający (miał umowę na wyłączność z agencją). Nas obsługiwała inna agencja
          która otrzymała "działkę" od agencji reprezentującej sprzedającego. Co prawda
          prowizje i tak pewnie zapłaciliśmy w cenie (chociaż utargowaliśmy około 8% ceny
          w dół), ale przynajmniej jakiś "pokazywacz" nie żądał ode mnie pieniędzy za nic.

          Co do pytania o agencje która ograniczyła się wyłącznie do pokazania
          nieruchomości, rządała prowizji w wysokości 3% a działała bez licencji to był
          to GEPHOUSE nieruchomości - jechali na cudzej licencji pewnej Pani, która swoją
          licencją obdzieliła połowę poznańskich agencji nieruchomości (było to w 2004
          roku, więc może od tego czasu dorobili się własnej).
          • michola1 Re: Opinie o agentach nieruchomości 11.04.06, 13:48
            A co sądzicie o A.N. Drągowski? Ma ktoś jakieś doświadczenia pozytywne lub
            negatywne?
            • Gość: Gucio Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.icpnet.pl 13.04.06, 16:21
              michola1 przede wszystkim AD Drągowski i tak bardzo mili, pomocni i
              profesjonalni ludzie
              Pozdrawiam
    • Gość: dzurga Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 82.160.122.* 11.04.06, 17:36
      Generalnie moje doswiadczenia tez nie sa najlepsze. Nie chcialam sprzedawac
      mieszkania przez agencje wiec dawalam sama ogloszenia gdzie sie da. Agenci jak
      hieny wydzwaniali, podszywali sie pod potencjalnych kupcow, umawiali na
      ogladanie mieszkania a dopiero na miejscu przyznawali sie ze sa z agencji i
      cisneli na podpisanie umowy.
      Nagminne bylo, ze z agentami z roznych agencji przychodzili kilka razy ci sami
      ludzie i byli wsciekli bo to mieszkanie juz ogladali.
      Agenci pojecia nie mieli co sprzedaja, sama musialam sciemniac cuda wianki o
      zaletach mojego mieszkanka.
      W koncu sprzedalam mieszkanie przez Alternatywe. Faktycznie prowizji ode mnie
      nie wzieli, tylko od kupujacego. Poza tym to byla jedyna agencja, w ktorej byli
      mili i sie nie zachowywali jakby wszystkie rozumy pojedli. Pani Ania G. bardzo
      mi pomogla przy zalatwianiu wszystkich formalnosci zwiazanych z przygotowaniem
      dokumentow do sprzedazy przez spoldzielnie, Geopoz itp.

      • Gość: Maras Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 195.117.139.* 11.04.06, 19:02
        O boże znowu ta sama ściama z Alternatywami. Poraz piąty słyszę o Pani G.

        A, ja słyszałem że w alternatywie siedzą śfistaki z zawijają te oferty w te
        sreberka jak im każe Pani G.

        • Gość: dzurga Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 82.160.122.* 12.04.06, 16:24
          Dlaczego zaraz sciema? A przyszlo ci do glowy, ze moze pani G.
          jest pomocna i profesjonalna dlatego ja ludzie chwala?
    • Gość: Agent Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.icpnet.pl 13.04.06, 16:02
      Troszkę się rozbiszę by uświadomić część
      pierwsze jeżdżęwłasnym autem na miejsce i za paliwo nikt mi nie zwraca,
      2. nasza agencja nie pobiera 3% a mniej
      3. jeśteśmy w stanie znacznie szybciej wyszukać mieszkania dla kupujących niż
      oni sami za co oszczędzamy ich czas,
      4. wielu ludzi nie orientuje się w koniecznych formalnościach w których
      pomagamy sami jeździmy po formulaże po odpisy ksiąg wydając własne 30 zł za
      każdy odpis( nie podliczamy kosztów przy rozliczeniu)
      5. osoba sprzedająca nie musi odpowiadaćdziennie na 30 lub więcej telefonów w
      przedziale czasowym od 7 rano do 24
      6. osoba sprzedająca rozmawia tylko z np. 5 osobami nie z 25 z którymi my
      rozmawiamy inrformując ich o naprawdęwielu szczegółach nie tylko cenie
      znamy stan prawny , parametry czynsz itd .
      7. często nie mam czasu zjeść ale lubię tę pracę bo mogę pomóc i kasa kasą ale
      wdzięczność i przywiązanie klientów o czymśświadczy, to że poradzęsobie sam gdy
      boli mnie głowa nie znaczy że chciałbym zlikwidować gabinety lekarskie po
      prostu jesteśmy dla tych , którzy nas potrzebują dla ludzi którzy są gotowi
      zapłacić za to że mogą dzięki nam zaoszczędzić czas i zarobić w tym czasie
      pieniądze , spędzić go z rodzinom, lub oddawać sięswoim rozrywką .
      8. znamy sięz notariuszami .... potrafimy wynegocjowaćzniżki
      Pozdrawiam Wszystkich
      • Gość: Maras Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 21:57
        O jeju jak ja się strasznie przepracowuje :)

        Współczujemy, rozumiemyyy. Równie łatwo zatrudnić szympansa który jeździ samochodem, daje ogłoszenia do gazet, i pokazuje mieszkania. Zacznijcie wkońcu dawać prawdziwe ogłoszenia, a nie "AAAMieszkanie 60 m2 120 tys zł", które jest zwyczajnym kłamstwem, tak samo często uzywane przez alternatywy jak i każde inne BON.
        Kiedy właściciel sprzedaje bez pośredników mieszkanie lub, to odrazu widac jak bardzo mu zależy (duże zdjęcia, plan mieszkania, bardzo dokładny opis) ajak ogłoszenie daje agent to rzadko znajdziemy chociaż jedno zdjęcie. A najlepsze jest to: znamy się z notariuszami :) wole zapłacić notariuszowi którego "JA" znam tyle ile się należy niz płacić agentowi które nie znam (dużo więcej).

        Proszę mi pokazać dlaczego muszę zapłacić 3000 zł. za pracę która agentowi zajmuje max 2 dni robocze + ogłoszenia za 100 zł.
        • Gość: funia Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.06, 08:04
          nikt nikogo nie zmusz do korzystania z BON
          a lepiej się nie wypowiadać jeśli nie zna się na rzeczy
          praca nie jest lekka i nie zawsze są to 2 dni ... a swoja droga ciekawe ile
          mili Państwo biorą za dwa dni swojej pracy

          Pozdrawiam
          • Gość: Maras Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 195.117.139.* 14.04.06, 11:03
            To łatwo policzyć

            biuro Alternatywa ma wszystkich ogłoszeń na stronie: 597 (gratka.pl)

            i ty chcesz mi powiedzieć że 7 osób jest w stanie zapewnić wspaniałą
            jakość,przy takiej ilości stuff'u?
            • Gość: Gucio Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.icpnet.pl 14.04.06, 12:58
              Alternatywa to osobna bajka .. a gratka ...żadne biuro nie ma tyle ofert.....i
              co wy z tą alternatywą tylko jedno biuro w Poznaniu jest ?!?!
          • lucyferciu Re: Opinie o agentach nieruchomości 14.04.06, 16:51
            Gość portalu: funia napisał(a):

            > nikt nikogo nie zmusz do korzystania z BON

            Funiu:)) Rozumiem twoje oburzenie jako osoby z "branży". Pozwól jednak ludziom
            ocenić twoją pracę, którą dla nich świdczysz. Oczywiście, że nikt ich nie
            zmusza do korzystania z usług BON. Ale to właśnie w twoim interesie jest
            posiadanie jak najwięcej klientów, jak najlepiej ich obsłużyć, dać im
            zadowolenie z DOBRZE wykonanej pracy przez ciebie. Bo przy takim założeniu jak
            twoje, to rychło skończysz w schronisku Brata Alberta.


            > a lepiej się nie wypowiadać jeśli nie zna się na rzeczy
            > praca nie jest lekka i nie zawsze są to 2 dni

            Mnie, jako zleceniodawcy, nie interesuje czy twoja praca jest lekka czy ciężka.
            Liczy się tylko efekt twojej pracy. Nic więcej. A jeżeli narzekasz, że to jest
            ciężka praca, to pozwól, że użyję twojego argumentu ze wstępu twojego postu -
            NIKT CIĘ NIE ZMUSZA DO ŚWIADCZENIA TAKICH USŁUG. Poza tym zapominasz o jednej,
            najważniejsze rzeczy, która wynika z zasad gospodarki rynkowej, a mianowicie
            to, że istotą pracy nie jest PRACOWANIE, ale istota pracy jest właśnie
            NIEPRACOWANIE;) Czyli innymi słowy, osiągnięcie maksymalnego efektu przy jak
            najmniejszym nakładzie energetycznym. A wiesz po co? Nie po to, aby sobie zaraz
            odpocząć, ale po to aby zaraz przystąpić do innej pracy z taką samą
            efektywnością.


            > ... a swoja droga ciekawe ile mili Państwo biorą za dwa dni swojej pracy

            A co to ciebie interesuje. Każdy dostaje tyle na ile zapracowuje. I nic ci do
            tego. A tobie zagla się w kieszeń tylko w kontekście efektów twojej pracy
            świadczonej dla poszczególnych zleceniodawców
            • Gość: funia Re: Lucyferciu! IP: *.icpnet.pl 14.04.06, 19:03
              Witam
              Drogi Panie Lucyferciu, proszę uważnie czytać posty a wtedy mam
              nadziejęzrozumie pan prawidłowo moją wypowiedź, która była odpowiedzią na post:
              Maras 13.04.06, 21:57
              myślęże jak przeczytasz to razem moja wypowiedź nabierze właściwego sensu
              i.. nie jestem osobą z branży
              • lucyferciu Re: Lucyferciu! 14.04.06, 19:15
                Ależ Funiu:)

                Oświadczam, że przeczyłam twój post, Marsa, Agenta i wiele innych
                wcześnieszych. Wypowiadanie się "autorytatywnie" przez ciebie o tym jak ciężka
                to jest praca, tylko dowodzi temu, że znasz ją albo z utopsji albo z opowieści
                osób zajmujących się tym zajęciem. Poza tym dowodzi, że co niektórzy
                przedstawiciele tego zawodu są jedynie nastawieni na efekt pracy dla siebie a
                nie dla klienta. I moja odpowiedź w stosunku do twojego postu była jak
                najbardziej zasadna.

                Ja ze swej strony nieśmiało nadmieniam, że ów zawód, który jest tutaj
                przedmiotem namiętnej dyskusji nie jest mi obcy;))
        • Gość: Agent Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.icpnet.pl 14.04.06, 12:55
          i rozumiem że szympansy potrafią również wypełniać druki sądowe itp ..?
          • Gość: Eryk wabiki i inne triki BONów IP: 195.20.110.* 14.04.06, 13:34
            z własnych doświadczeń z zakupem i sprzedażą mieszkań wiem, że wiele BONów
            stosuje tzw. "wabiki" - polegają one na tym, iż dają ogłoszenia
            niesteniejących, ale atrakcyjnych ofert, po to tylko żeby "złapać klienta".
            Dzwoni klient na atrakcyjne ogłoszenie, ale dowiaduje się, że niestety już
            nieaktualne, ale od słowa do słowa, że może coś innego, klient zostawia namiar
            na siebie no i bon łapie potencjalnego klienta...
            Inny patent (z własnych doświadczeń)- Rodzice sprzedawali mieszkanie na Rusa,
            dali ogłoszenie, "bezpośrednio", podali mój numer komórki i zaczęło się...pół
            biedy jeśli oficjalnie przedstawiali się że dzwnią z Agencji i proponowali
            swoje usługi (często proponując dodanie prowizji do ceny mieszkania), ale
            często dzwonili, wypytywali co i jak i rozłączali się. Kilka dni później
            nastąpiło "cudowne" rozmnożenie ofert takich mieszkań w prasie i interniecie.
            Różniły się ceną i w zależności od tego jak dokładnie spisywano to co mówiłem -
            metrażem i niekiedy kondygnacją (!!!). Najlepsze, że zadzwoniłem na jedno z
            takich ogłoszeń, wyraziłem zainteresowanie obejrzeniem, podałem inny numer
            komórki jako kontaktowy...i za chwile dzwonili do mnie na
            telefon "sprzedającego" w celu umówienia się na oglądanie...
            I ja się pytam tych wszystkich Agentów obecnych w tej dyskusji - czy
            pochwalacie takie praktyki, czy może sami je stosujecie? Dlaczego sami nie
            oczyścicie swojego środowiska z takich "cwaniaczków" i "naciagaczy"? Czemu
            wasze stowarzyszenia nie dadzą ogłoszeń w prasie, że te i te biura działają bez
            licencji i stosuje sprzeczne z etyką zawodową (bo chyba jakiś kodeks etyki albo
            dobrych praktyk macie?)
            • lucyferciu Standardy zawodowe pośredników - tutaj są!! 14.04.06, 16:27
              Poniżej macie link do tych standardów, które zamieszczone są na stronach
              Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości zrzeszającej stowarzyszenia zarówno
              pośredników jak i zarządców. Dość znamienne w tych standardach jest to, że cały
              dział I mający 5 rozdziałów dotyczy ZASAD ETYKI ZAWODOWEJ POŚREDNIKÓW. Polecam
              wszystkim. Całkiem ciekawa lekturka:) Ma tylko 3 strony, ale jakże istotne dla
              wszystkich stron obrotu nieruchomościami.

              www.pref.org.pl/pliki_w/standardy_zaw_posr.doc

              Poza tym, oprócz obligatoryjnego posiadania licencji przez pośrednika, to
              właściciele tych biur należą do lokalnych stowarzyszeń. Czasami warto byłoby
              sprawdzić, do którego stowarzyszenia (i czy w ogóle) ów właściciel biura
              należy. Dla sposobności podaję linki do organizacji zawodowych związanych z
              rynkiem nieruchomości w Wielkopolsce (pośrednicy, zarządcy i rzeczoznawcy).
              Zanim podejmiemy decyzję związania się z konkretnym pośrednikiem czy agentem
              (?) to może by tak zasięgnąć języka w tych stowarzyszeniach.

              www.winstytut.org/index.php?option=com_weblinks&catid=2&Itemid=4

              Oprócz tego przypominam, że przedstawiciele zawodów związanych z rynkiem
              nieruchomościami zobligowani są do permanentnego podnoszenia kwalifikacji w
              postaci uczestnicta w szkoleniach, kursach i konferencjach. Sam fakt posiadania
              świadectwa i zdania egzaminu państwowego nie czyni z pośrednika tego, który
              zdobywając wiedzę do egzaminów będzie tylko tę wiedzę zawsze wykorzystywał.
              Sugeruję zapytać się takiego pośrednika, kiedy, ile i jakich kursów i szkoleń
              dokształcających skończył w ostatnich dwóch latach? Proszę tylko nie wierzyć im
              na słowo, gdyż po każdym cyklu edukacyjnym otrzymują zaświadczenia. Muszą po
              prostu wykazać się zaświadczeniami.

              No i na koniec jeszcze jedna rzecz, to przy stowarzyszeniach działają Komisje
              Etyki i Komisje Odpowiedzialności Zawodowej. Proponuję nieraz skorzystać z
              uprawnień tych gremiów.


              Pozdrawiam wszystkich zadowolonych, niezadowolonych, jak i pośredników i ich
              agentów (przede wszystkim tych działających zgodnie ze standardami) :)

              Lucyferciu
            • Gość: Agent Re: wabiki i inne triki BONów IP: *.icpnet.pl 14.04.06, 18:55
              Powiem krótko : dzwonimy czasem na prywatne ale zawsze się przedstawiamy i w
              pierwszym zdaniu pytamy czy sprzedający jest zainteresowany - niektóre biura na
              szczęście tak działają .. to moja odpowiedź nie chcę oceniać dopowiedz sobie :-
              ) pozdrawiam
          • lucyferciu Re: Opinie o agentach nieruchomości 14.04.06, 17:00
            Gość portalu: Agent napisał(a):

            > i rozumiem że szympansy potrafią również wypełniać druki sądowe itp ..?

            Jak sam zasugerowałeś, że chodzi tu tylko o druki, które tylko w wolnych
            miejscach należy uzupełnić. Oświadczam, że jest to prosta czynność
            intelektualna i jako taka nie wymaga zaawansowanej wiedzy "prawnej". Rozumiem,
            że gdybyś tu przytoczył jako przykład tworzenie pism procesowych, to jeszcze
            mógłbym ci współczuć. No, ale z tymi drukami to przegiąłeś pałę:(( Nie myśl
            sobie, że każdy twój potencjalny klient jest zawsze "ciemniakiem". Ale dla
            ciebie, to zapewne byłoby bardzo wygodne tak ich zakwalifikować, nie?;)) A z
            drugiej strony jeżeli tu podnosisz swój walor jako umiejętność wypełnienia
            druków, to ciekaw jestem, jakie masz jeszcze inne dodatkowe walory, aby
            świadczyć taką usługę? Bo wypełnienie druków to rzeczywiście za mało:((((((
            • Gość: Agent lucyferciu!! IP: *.icpnet.pl 14.04.06, 19:14
              lucyferciu
              1. mój post był odpowiedzią na post; Maras 13.04.06, 21:57, który twierdzi że
              całą pracę agenta mógłby wykonywać szympas
              2. niestety większość klientów ma problemy lub po prostu niewie gdzie i po co
              się udać wcale mnie to nie cieszy nawet przeraża bo ci sami ludzie są
              wyborcami .. ale nie wędrujmy w politykę
              3. szczerze? chciałbym móc załatwić wszystkie formalności za klientów tylko po
              to by im czasu zaoszczędzić , wkońcu oni mają swoją pracę a większość
              instytucji pracuje w tym czasie co oni, ale niestety podpisy np. są potrzebne
              itd. nie można mieć pełnomocnictwa....
              4. i ostatnie proszę wczytaj się nie traktój pobieżnie moich postów i nie
              upraszczaj a moich klientów, obecnych jak i przyszłych szanuję i niegdy nie mam
              ich za półgłówków to partnerzy a nie jak wielu sugeruje na tym forum krowy do
              wydojenia zresztą sam piszesz o Etyce itp i pochwalam te twoje poglądy ale jak
              komuś odpowiadasz to nie wyrywaj z kontekstu.. liczę że to po prostu
              niedopatrzenie z Twojej strony, ja też chcę by rynek był cywilizowany
              Pozdrawiam
              Agent
              • lucyferciu Re: lucyferciu!! 14.04.06, 20:03
                Gość portalu: Agent napisał(a):

                > lucyferciu
                > 1. mój post był odpowiedzią na post; Maras 13.04.06, 21:57,

                Też tak stwierdziłem


                > który twierdzi że całą pracę agenta mógłby wykonywać szympas

                On nie mówi o całej pracy agenta. On mówi tylko o tych czynnościach agenta,
                które jemu zaoferowano: samochód, ogłoszenie, pokazanie mieszkania. A jego
                oczekiwania były zapewne bardziej "wyrafinowane", które niestety minęły się z
                rzeczywistością. Wobec tego nie bądź zdziwiony, że po jednym lub nawet kilku
                biurach dokonał generalizacji, gdyż typowy obywatel, wierz mi, nie codziennie
                korzysta z usług biur pośrednictwa nieruchomościami. A w tym kontekście to
                dałeś naprawdę mizerną odpowiedź:((


                > 2. niestety większość klientów ma problemy lub po prostu niewie gdzie i po co
                > się udać wcale mnie to nie cieszy nawet przeraża bo ci sami ludzie są
                > wyborcami

                Nie wszyscy ludzie na świecie, w tym również w Polsce, chcą i mogą być
                prawnikami, pośrednikami, lekarzami, leśnikami, stolarzami czy motorniczymi. I
                tak jest ze wszystkimi zawodami świata. Ale to właśnie ty wykonujesz ten zawód,
                i w ramach tego zawodu OBOWIĄZKIEM TWOIM jest podnoszenie świadomości prawnej
                twoich klientów. A co to ma wspólnego z wyborami, to naprawdę nie wiem. Widzę,
                że masz wielkie poczucie własnej wartości, a jest to objaw dla przyszłego
                klienta, aby na takich uważać.


                > 3. szczerze? chciałbym móc załatwić wszystkie formalności za klientów
                > tylko po to by im czasu zaoszczędzić , wkońcu oni mają swoją pracę

                Czym się ludzie kierują dokonując zleceń przeprowadzenia transakcji nie należy
                do kompetencji pośrednika/agenta. Każdy ma swoje osobiste, indywidualne powody.


                > a większość instytucji pracuje w tym czasie co oni, ale niestety podpisy
                > np. są potrzebne itd. nie można mieć pełnomocnictwa....

                W związku z tym, że w pewnym momencie finalizowania transakcji stanowi to jakiś
                problem, to tylko oznacza, że klienci nie otrzymali TAKIEJ INFORMACJI od ciebie
                na pierwszym z tobą spotkaniu. Chcąc grać "czysto", to właśnie na pierwszym
                spotkaniu powinno się uzmysłowić zleceniodawcy wszystkie czynności niezbędne do
                zrealizowania zlecenia, w tym również te, do których będzie potrzebna jego
                osobista obecność.


                > 4. i ostatnie proszę wczytaj się nie traktój pobieżnie moich postów i nie
                > upraszczaj a moich klientów, obecnych jak i przyszłych szanuję i niegdy
                > nie mam ich za półgłówków to partnerzy

                Wczytałem się w nie (nie tylko w twoje) bardzo dokładnie i wierz mi, że nie
                upraszam, gdyż jedynym wyznacznikiem dla mnie jest to, co napisałeś, a nie to
                co chciałbyś napisać, a nie ma tego w poście. Wobec tego sugeruję wypowiadać
                się pełniej i jednoznacznie.


                > a nie jak wielu sugeruje na tym forum krowy do wydojenia

                Nie dziw im się, że mają takie odczucia, gdyż spodziewali się czegoś więcej niż
                zwykłuch czynności manualno-ruchowych.


                > zresztą sam piszesz o Etyce itp i pochwalam te twoje poglądy ale jak
                > komuś odpowiadasz to nie wyrywaj z kontekstu.. liczę że to po prostu
                > niedopatrzenie z Twojej strony, ja też chcę by rynek był cywilizowany

                Moje poglądy nie są wyrwane z kontekstu, tylko sprecyzowane dopiero po
                przeczytaniu prawie wszystkich postów w tym wątku.
                Właśnie a' propos kontekstu, to piszesz o czymś czego nie było w moim poście. A
                mianowicie ja nie piszę o etyce. Nawet się do tego nie odnoszę. Nie użyłem ani
                jednego przymiotnika mniej lub bardziej wartościującego. Natomiast dałem tylko
                linki do "Standardów zawodowych pośredników" i nic więcej. A czytający te
                standardy niech sami sobie wyrobią zdanie. Niczego nie sugerowałem. A jeżeli
                wspominasz o jakimś moim niedopatrzeniu, to najpierw spójrzmy na siebie, a
                dopiero później wyciągajmy wnioski;)
                • Gość: lucyferiu! Re: lucyferciu!! IP: *.icpnet.pl 15.04.06, 11:53
                  lucyferciu


                  On nie mówi o całej pracy agenta. On mówi tylko o tych czynnościach agenta,
                  które jemu zaoferowano.........Wobec tego nie bądź zdziwiony, że po jednym lub
                  nawet kilku
                  biurach dokonał generalizacji, .......................... A w tym kontekście to
                  dałeś naprawdę mizerną odpowiedź:((

                  :-) z jednej strony może i racja co do odpowiedzi mojej .. ale nie mam zbyt
                  wiele czasu na fora po za tym to nie jest miejsce gdzie można sięwypowiedzieć
                  w pełni.. chyba że ma się czas pisać powieć i wszystko wyjaśniać .. inna rzecz
                  generalizowanie , właśni to mnie poruszyło w całym tym forum... niewiele osób
                  zaznacza że są złe i dobre strony tak jakTy i ja , bo przyznaję że moga być
                  rozczarowani, że niestety sytuacja często tak wygląda jak piszą inni- co wczle
                  mi sięnie podoba, ale przecież jak mnie jeden drugi i nawert trzeci fryzjer(
                  zaznaczam że to tylko przykład nie pisz że błachy:) zawiedzie to nie skreślam
                  odrazu całej grupy zawodowej, a już napewno nie wypowiadam się autorytatywnie o
                  czymśna czym sięnie znam jak niestety niekturzy na tym forum powinni najpier
                  spojrzeć na strony w necie , chociażby te od ciebie i wtedy zrozumiałbym post
                  tego typu: zawiodłem siętrafiłem na ...(przymiotniki) , który nie był
                  profesjonalistą bo gdyby był byłbym zadowolony...
                  niestety wielu ludzi zbyt łatwo rzuca wyroki nie tylko na temat agentów na
                  różne tematy, łatwo oceniajązbyt łatwo .. przy czym nikomu nie odbieram prawa
                  do poczucia niesmaku niezadowolenia .. ale generralizacja .. ja nie krytykuję
                  mechanika jak mi auto nawali poraz drugi najpierw szukam winy we własny m
                  uzytkowaniu czy w jakości sprzętu.. ok jak widzisz ciężko tu zawrzeć wszystkie
                  myśli przejdźmy dalej :



                  > 2. niestety większość klientów ma problemy lub po prostu niewie gdzie i po co
                  > się udać wcale mnie to nie cieszy nawet przeraża bo ci sami ludzie są
                  > wyborcami

                  Nie wszyscy ludzie na świecie, w tym również w Polsce, chcą i mogą być
                  prawnikami, pośrednikami, lekarzami, leśnikami, stolarzami czy motorniczymi. I
                  tak jest ze wszystkimi zawodami świata. Ale to właśnie ty wykonujesz ten zawód,
                  i w ramach tego zawodu OBOWIĄZKIEM TWOIM jest podnoszenie świadomości prawnej
                  twoich klientów. A co to ma wspólnego z wyborami, to naprawdę nie wiem. Widzę,
                  że masz wielkie poczucie własnej wartości, a jest to objaw dla przyszłego
                  klienta, aby na takich uważać.

                  To była odpowiedź na : Jak sam zasugerowałeś, że chodzi tu tylko o druki, które
                  tylko w wolnych
                  miejscach należy uzupełnić. Oświadczam, że jest to prosta czynność
                  intelektualna i jako taka nie wymaga zaawansowanej wiedzy "prawnej". o tym
                  pisałem że wielu ludzi nie radzi sobie niestety z takimi papierkami wystaczy
                  popatrzeć na druki PIT są banalene .. a do wyborów? ma sięto tak że właśnie
                  większość ludzi o niższym poziomie powiedzmy wykształcenia niższej świadomości
                  idzie i podejmuje decyzję, która dotyczy nas wszystkich ale zdaje się że to
                  temat na inne forum:-)



                  Czym się ludzie kierują dokonując zleceń przeprowadzenia transakcji nie należy
                  do kompetencji pośrednika/agenta. Każdy ma swoje osobiste, indywidualne powody.

                  -Ale przecierz ja w to nie wnikam :-)

                  > a większość instytucji pracuje w tym czasie co oni, ale niestety podpisy
                  > np. są potrzebne itd. nie można mieć pełnomocnictwa....

                  W związku z tym, że w pewnym momencie finalizowania transakcji stanowi to jakiś
                  problem, to tylko oznacza, że klienci nie otrzymali TAKIEJ INFORMACJI od ciebie
                  na pierwszym z tobą spotkaniu. Chcąc grać "czysto", to właśnie na pierwszym
                  spotkaniu powinno się uzmysłowić zleceniodawcy wszystkie czynności niezbędne do
                  zrealizowania zlecenia, w tym również te, do których będzie potrzebna jego
                  osobista obecność.

                  Tak właśnie robię Miałem tu na myśli nie samąfinalizację ale ale np złożenie
                  wniosku o wpis w księdze, który muszą podpisać osobiści i co pozostaje?
                  najczęściej z wypełnionym wnioskiem gnam z sądu do klienta i znów do sądu ...
                  i to miałem na myśli . zawsze informuję kilientów jak wygląda postępowanie i
                  staram się doradzić jeśli mająjakiekolwiek wątpliwości dbam też o
                  zabezpieczenie interesów obu stron, by każdy był zadowolony i otrzymał to czego
                  chce
                  >
                  4. i ostatnie proszę wczytaj się nie traktój pobieżnie moich postów i nie
                  > upraszczaj a moich klientów, obecnych jak i przyszłych szanuję i niegdy
                  > nie mam ich za półgłówków to partnerzy

                  Wczytałem się w nie (nie tylko w twoje) bardzo dokładnie i wierz mi, że nie
                  upraszam, gdyż jedynym wyznacznikiem dla mnie jest to, co napisałeś, a nie to
                  co chciałbyś napisać, a nie ma tego w poście. Wobec tego sugeruję wypowiadać
                  się pełniej i jednoznacznie.
                  - jak już wspomniałem , z regóły nie mam czasu na fora teraz przed świętami
                  trochęgo sięznalazło :-) a propos to zostaliśmy sami na polu walki - to żart
                  a przy braku czasu, to i mysli są szybsze niż ręka

                  > a nie jak wielu sugeruje na tym forum krowy do wydojenia

                  Nie dziw im się, że mają takie odczucia, gdyż spodziewali się czegoś więcej niż
                  zwykłuch czynności manualno-ruchowych.
                  - nie dziwię się mało tego rozumiem ich i staram się tak pracować jakby chcieli
                  jak już wspomniałem razi mnie tylko wiesznie wytroków na całej grupie
                  zawodowej , nie można napisać wielu.. a nie wszyscy i czy można używać słów
                  nieraz obraźliwych ... czy jak mam głópiego listonosz to wolno mi bez obawy że
                  mogę obrazić porządnych gości zajmujących siętą profesją .. brak dystansu


                  > zresztą sam piszesz o Etyce itp i pochwalam te twoje poglądy ale jak
                  > komuś odpowiadasz to nie wyrywaj z kontekstu.. liczę że to po prostu
                  > niedopatrzenie z Twojej strony, ja też chcę by rynek był cywilizowany

                  Moje poglądy nie są wyrwane z kontekstu, tylko sprecyzowane dopiero po
                  przeczytaniu prawie wszystkich postów w tym wątku.
                  Właśnie a' propos kontekstu, to piszesz o czymś czego nie było w moim poście. A
                  mianowicie ja nie piszę o etyce. Nawet się do tego nie odnoszę. Nie użyłem ani
                  jednego przymiotnika mniej lub bardziej wartościującego. Natomiast dałem tylko
                  linki do "Standardów zawodowych pośredników" i nic więcej. A czytający te
                  standardy niech sami sobie wyrobią zdanie. Niczego nie sugerowałem. A jeżeli
                  wspominasz o jakimś moim niedopatrzeniu, to najpierw spójrzmy na siebie, a
                  dopiero później wyciągajmy wnioski;)



                  - Przede wszystkim pisałem o interpretacji moich postów przez Ciebie a jeśli
                  chodzi o ETYKĘ to słowo padło fakt nie było wartościowane:

                  Dość znamienne w tych standardach jest to, że cały
                  dział I mający 5 rozdziałów dotyczy ZASAD ETYKI ZAWODOWEJ POŚREDNIKÓW. Polecam
                  wszystkim. Całkiem ciekawa lekturka :)

                  Podsumowując staram się zawsze doskonalić,czytać, szukać śledzić i chciałem
                  tylko przez swoją obecnośćna tym forum pokazać, że nie wszyscy agenci są be

                  jęśli zajrzysz jeszcze dziś na forum, to dziękuję za miła dyskusję na
                  poziomie , z osobą jak widzęz nającą się na rzeczy
                  zdrowych i spokojnych świąt
                • Gość: Agent lucyferciu!! IP: *.icpnet.pl 15.04.06, 11:57
                  lucyferciu


                  On nie mówi o całej pracy agenta. On mówi tylko o tych czynnościach agenta,
                  które jemu zaoferowano.........Wobec tego nie bądź zdziwiony, że po jednym lub
                  nawet kilku
                  biurach dokonał generalizacji, .......................... A w tym kontekście to
                  dałeś naprawdę mizerną odpowiedź:((

                  :-) z jednej strony może i racja co do odpowiedzi mojej .. ale nie mam zbyt
                  wiele czasu na fora po za tym to nie jest miejsce gdzie można sięwypowiedzieć
                  w pełni.. chyba że ma się czas pisać powieć i wszystko wyjaśniać .. inna rzecz
                  generalizowanie , właśni to mnie poruszyło w całym tym forum... niewiele osób
                  zaznacza że są złe i dobre strony tak jakTy i ja , bo przyznaję że moga być
                  rozczarowani, że niestety sytuacja często tak wygląda jak piszą inni- co wczle
                  mi sięnie podoba, ale przecież jak mnie jeden drugi i nawert trzeci fryzjer(
                  zaznaczam że to tylko przykład nie pisz że błachy:) zawiedzie to nie skreślam
                  odrazu całej grupy zawodowej, a już napewno nie wypowiadam się autorytatywnie o
                  czymśna czym sięnie znam jak niestety niekturzy na tym forum powinni najpier
                  spojrzeć na strony w necie , chociażby te od ciebie i wtedy zrozumiałbym post
                  tego typu: zawiodłem siętrafiłem na ...(przymiotniki) , który nie był
                  profesjonalistą bo gdyby był byłbym zadowolony...
                  niestety wielu ludzi zbyt łatwo rzuca wyroki nie tylko na temat agentów na
                  różne tematy, łatwo oceniajązbyt łatwo .. przy czym nikomu nie odbieram prawa
                  do poczucia niesmaku niezadowolenia .. ale generralizacja .. ja nie krytykuję
                  mechanika jak mi auto nawali poraz drugi najpierw szukam winy we własny m
                  uzytkowaniu czy w jakości sprzętu.. ok jak widzisz ciężko tu zawrzeć wszystkie
                  myśli przejdźmy dalej :



                  > 2. niestety większość klientów ma problemy lub po prostu niewie gdzie i po co
                  > się udać wcale mnie to nie cieszy nawet przeraża bo ci sami ludzie są
                  > wyborcami

                  Nie wszyscy ludzie na świecie, w tym również w Polsce, chcą i mogą być
                  prawnikami, pośrednikami, lekarzami, leśnikami, stolarzami czy motorniczymi. I
                  tak jest ze wszystkimi zawodami świata. Ale to właśnie ty wykonujesz ten zawód,
                  i w ramach tego zawodu OBOWIĄZKIEM TWOIM jest podnoszenie świadomości prawnej
                  twoich klientów. A co to ma wspólnego z wyborami, to naprawdę nie wiem. Widzę,
                  że masz wielkie poczucie własnej wartości, a jest to objaw dla przyszłego
                  klienta, aby na takich uważać.

                  To była odpowiedź na : Jak sam zasugerowałeś, że chodzi tu tylko o druki, które
                  tylko w wolnych
                  miejscach należy uzupełnić. Oświadczam, że jest to prosta czynność
                  intelektualna i jako taka nie wymaga zaawansowanej wiedzy "prawnej". o tym
                  pisałem że wielu ludzi nie radzi sobie niestety z takimi papierkami wystaczy
                  popatrzeć na druki PIT są banalene .. a do wyborów? ma sięto tak że właśnie
                  większość ludzi o niższym poziomie powiedzmy wykształcenia niższej świadomości
                  idzie i podejmuje decyzję, która dotyczy nas wszystkich ale zdaje się że to
                  temat na inne forum:-)



                  Czym się ludzie kierują dokonując zleceń przeprowadzenia transakcji nie należy
                  do kompetencji pośrednika/agenta. Każdy ma swoje osobiste, indywidualne powody.

                  -Ale przecierz ja w to nie wnikam :-)

                  > a większość instytucji pracuje w tym czasie co oni, ale niestety podpisy
                  > np. są potrzebne itd. nie można mieć pełnomocnictwa....

                  W związku z tym, że w pewnym momencie finalizowania transakcji stanowi to jakiś
                  problem, to tylko oznacza, że klienci nie otrzymali TAKIEJ INFORMACJI od ciebie
                  na pierwszym z tobą spotkaniu. Chcąc grać "czysto", to właśnie na pierwszym
                  spotkaniu powinno się uzmysłowić zleceniodawcy wszystkie czynności niezbędne do
                  zrealizowania zlecenia, w tym również te, do których będzie potrzebna jego
                  osobista obecność.

                  Tak właśnie robię Miałem tu na myśli nie samąfinalizację ale ale np złożenie
                  wniosku o wpis w księdze, który muszą podpisać osobiści i co pozostaje?
                  najczęściej z wypełnionym wnioskiem gnam z sądu do klienta i znów do sądu ...
                  i to miałem na myśli . zawsze informuję kilientów jak wygląda postępowanie i
                  staram się doradzić jeśli mająjakiekolwiek wątpliwości dbam też o
                  zabezpieczenie interesów obu stron, by każdy był zadowolony i otrzymał to czego
                  chce
                  >
                  4. i ostatnie proszę wczytaj się nie traktój pobieżnie moich postów i nie
                  > upraszczaj a moich klientów, obecnych jak i przyszłych szanuję i niegdy
                  > nie mam ich za półgłówków to partnerzy

                  Wczytałem się w nie (nie tylko w twoje) bardzo dokładnie i wierz mi, że nie
                  upraszam, gdyż jedynym wyznacznikiem dla mnie jest to, co napisałeś, a nie to
                  co chciałbyś napisać, a nie ma tego w poście. Wobec tego sugeruję wypowiadać
                  się pełniej i jednoznacznie.
                  - jak już wspomniałem , z regóły nie mam czasu na fora teraz przed świętami
                  trochęgo sięznalazło :-) a propos to zostaliśmy sami na polu walki - to żart
                  a przy braku czasu, to i mysli są szybsze niż ręka

                  > a nie jak wielu sugeruje na tym forum krowy do wydojenia

                  Nie dziw im się, że mają takie odczucia, gdyż spodziewali się czegoś więcej niż
                  zwykłuch czynności manualno-ruchowych.
                  - nie dziwię się mało tego rozumiem ich i staram się tak pracować jakby chcieli
                  jak już wspomniałem razi mnie tylko wiesznie wytroków na całej grupie
                  zawodowej , nie można napisać wielu.. a nie wszyscy i czy można używać słów
                  nieraz obraźliwych ... czy jak mam głópiego listonosz to wolno mi bez obawy że
                  mogę obrazić porządnych gości zajmujących siętą profesją .. brak dystansu


                  > zresztą sam piszesz o Etyce itp i pochwalam te twoje poglądy ale jak
                  > komuś odpowiadasz to nie wyrywaj z kontekstu.. liczę że to po prostu
                  > niedopatrzenie z Twojej strony, ja też chcę by rynek był cywilizowany

                  Moje poglądy nie są wyrwane z kontekstu, tylko sprecyzowane dopiero po
                  przeczytaniu prawie wszystkich postów w tym wątku.
                  Właśnie a' propos kontekstu, to piszesz o czymś czego nie było w moim poście. A
                  mianowicie ja nie piszę o etyce. Nawet się do tego nie odnoszę. Nie użyłem ani
                  jednego przymiotnika mniej lub bardziej wartościującego. Natomiast dałem tylko
                  linki do "Standardów zawodowych pośredników" i nic więcej. A czytający te
                  standardy niech sami sobie wyrobią zdanie. Niczego nie sugerowałem. A jeżeli
                  wspominasz o jakimś moim niedopatrzeniu, to najpierw spójrzmy na siebie, a
                  dopiero później wyciągajmy wnioski;)



                  - Przede wszystkim pisałem o interpretacji moich postów przez Ciebie a jeśli
                  chodzi o ETYKĘ to słowo padło fakt nie było wartościowane:

                  Dość znamienne w tych standardach jest to, że cały
                  dział I mający 5 rozdziałów dotyczy ZASAD ETYKI ZAWODOWEJ POŚREDNIKÓW. Polecam
                  wszystkim. Całkiem ciekawa lekturka :)

                  Podsumowując staram się zawsze doskonalić,czytać, szukać śledzić i chciałem
                  tylko przez swoją obecnośćna tym forum pokazać, że nie wszyscy agenci są be

                  jęśli zajrzysz jeszcze dziś na forum, to dziękuję za miła dyskusję na
                  poziomie , z osobą jak widzęz nającą się na rzeczy
                  zdrowych i spokojnych świąt

                  P.S. Oświadczam , że przez przez pośpiech i pomyłkę użyłem twojego nicku- tylko
                  nie pisz że to prosty formulaż :-)

                  • lucyferciu Do Agenta!!!! 18.04.06, 01:53
                    Gość portalu: Agent napisał(a):


                    > jęśli zajrzysz jeszcze dziś na forum, to dziękuję za miła dyskusję na
                    > poziomie , z osobą jak widzęz nającą się na rzeczy
                    > zdrowych i spokojnych świąt

                    Szanowny Agencie,

                    Zajrzałem na forum parę minut po tym jak napiałeś posta. Dziękuję za życzenia i
                    przykro mi, że nie mogłem się od razu odwzajemnić, ale moja osobista "najwyższa
                    izba kontroli";) postawiła szlaban na kompa. A wierz mi, że intencje miałem
                    pozytywne:)


                    Wracając do istoty problemu, to trzeba zacząć od pewnego ZAŁOŻENIA
                    PODSTAWOWEGO, a mianowicie to to, że człowiek jest takim zwierzęciem, które
                    łatwo i chętnie dokonuje ocen, a w konsekwecji to sam bywa jej przedmiotem. Czy
                    zgodzisz się ze mną?:)

                    Nie będę odnosił się w szczególe do poszczególnych kwestii twego posta, tylko
                    będę próbował się odnieść całościowo.

                    1) Cechą forum tego, jak i każdego innego, jest to, że może zabrać głos każdy,
                    niezależnie od tego czy chce coś merytorycznie powiedzieć, czy tylko zaistnieć.
                    To jest właśnie najbardziej demokratyczna forma wyrażania myśli, pod warunkiem,
                    że ów głos nie narusza prawa, regulaminu i netykiety. I wszyscy tu
                    wypowiadający się korzystają z dobrodziejstwa demokracji. Musisz się z tym
                    pogodzić.

                    2) Zapewne wielu z nas by chciało, aby głosy o nas były w tonacji
                    gloryfikującej. Tu niestety spotka cię rozczarowanie. Być może i tak by było,
                    gdyby wypowiadający się posiadali swoją wiedzę, widzę innych, ale przede
                    wszystkim twoją wiedzę. TAK NIGDY NIE BĘDZIE. I w związku z tym, że wątek ten
                    dotyczy BON, ta sfera zawodowa podlega tu właśnie ocenie. Każdy to mówi w
                    oparciu o swoje indywidualne doświadczenia z różnymi biurami w Poznaniu,
                    których jest ileś tam set. I musisz to zaakceptować.

                    3) Działam od wielu lat również w sferach okołonieruchomościowych. Jest wielu
                    takich, którzy zajmują się tym czym ja. I czy myślisz, że ja również nie jestem
                    pod presją opinii, ocen dotyczących mojej grupy zawodowej w kontekście kiepsko
                    wykonywanych usług przez innych? Niestety jestem i to przy każdej próbie
                    realizacji nowego zlecenia. Mimo, że ja staram się wykonywać swoją pracę
                    najlepiej jak umiem, przy wykorzystaniu najnowszej wiedzy prawnej i
                    merytorycznej dając przede wszystkim satysfakcję klientom z efektu
                    zrealizowanej usługi, to jednak słyszę głosy negatywne dotyczące moich kolegów,
                    które wpływają na ogólne postrzeganie tej grupy społecznej. I co mam zrobić?
                    Pochlastać się. Przede wszystkim swoją pracą, a nie tylko mówieniem, daję
                    dowody, że te negatywne przypadki to mają tylko charakter incydentalny. To ja
                    dbam o swoich klientów, gdyż dobrze wykonana usługa daje mi szansę, że
                    zadowoleni klienci puszczą pozytywne informacje o mnie w eter. I właśnie tak
                    zachęcam postrzegać klientów. Chociażby z banalnego powodu. To oni dają nam
                    chleb.

                    4) Sugeruję odstąpić od wartościowania klientów, szczególnie w kontekście ich
                    światłości. Dla realizującego zlecenie nie jest ważna osobowość zleceniodawcy,
                    tylko sam fakt zrealizowania zlecenia. I to wszelkimi sposobami tak, aby klient
                    był zadowolony z naszej pracy. Widzę, że dla ciebie wypełnienie PIT-a jest
                    wyznacznikiem światłości społeczeństwa, i to zarówno merytorycznej, jak i
                    ideologicznej. Powiem szczerze, że bardziej mylnego rozumowania, to jeszcze nie
                    spotkałem, i to z kilku powodów:
                    a) wypełnienie PIT-a wymaga co najmniej znajomości przepisów "księgowych"
                    aktualnych na moment wypełniania PIT-a (jak chociażby tych dotyczących odliczeń
                    czy ulg),
                    b) namawiasz wprost, aby grupa zawodowa księgowych, czy wypełniaczy PIT-ów
                    zaliczyła szeregi bezrobotnych. Daj im zarobić też:),
                    c) jak wspomniałem w innym poście, to nie wszyscy muszą się znać na wszystkim i
                    nie wszystko wykonywać. Gdyby tak było, to twoja grupa zawodowa byłaby zbędna
                    społecznie, gdyż ludzie sami siebie by obsłużyli,
                    d) ostatnia uwaga ma charakter osobisty. Powiem tylko tyle, że od momentu kiedy
                    wprowadzono obowiązek składania PIT-ów OŚWIADCZAM, że nigdy nie wypełniłem
                    osobiście nawet jednego. A wierz mi na słowo, że w swojej grupie zawodowo-
                    społecznej nie jestem postrzebany za przygłupa

                    5) To właśnie wasza grupa zawodowa powinna zadbać o wizerunek waszego zawodu,
                    abyście byli TYLKO pozytywnie postrzagani przez społeczeństwo. Próba twojego
                    ataku na byłych, aktualnych i przyszłych klientów BON nie pogłębia tego
                    zaufania do was. A myślę, że i posty Funii wyrabiają jeszcze bardziej negatywne
                    odczucia, które tu zostały wyartykułowane w wielu miejscach i potwierdzają
                    słusznośc myślenia forumowiczów. Po prostu negatywne argumenty sami dajecie.

                    6) Zawód ten, jak i wiele innych, wymaga pewnych predyspozycji psychicznych.
                    Same umiejętności merytoryczne to trochę za mało. W związku z tym, że macie
                    kontakt z żywym klientem, to musicie wiedzieć, że NIGDY nie będzie dwóch takich
                    samych. I każdy wymaga indywidualnego podejścia, ale przede wszystkim KAŻDY Z
                    NICH WYMAGA SZACUNKU!!!! A gwarantuję, że przy takim podejściu to sukcesy
                    przyjdą same, szczególnie przy tak dużej konkurecji jaka jest na rynku.



                    Pozdrawiam i życzę wielu zrealizowanych zleceń dających satysfakcię klientom

                    Lucyferciu
    • Gość: observer Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 23:25
      Echhhh, te biura. Każdy myśli tylko o kasie:((((
    • Gość: stachanówka Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 13:53
      Niestety na opinię o agencjach nieruchomosci zapracowali sobie wszscy
      działający w tej branży. Dlaczego? Otóż, duża ilość AN "zatrudnia"
      zdesperowanych ludzi szukających jakiejkolwiek pracy, którzy nie mają zielonego
      pojęcia o nieruchomościch,formach własności i innych procedurach zwiazanych ze
      sprzedażą nieruchomości. Najczęściej nie dostają żadnej pensji a jedynie
      procent od wartości mieszkania. Dlatego też nie dziwcie sie że zależy im
      na "wciśnięciu" jak największej ilości mieszkań klientom, bez zachowania
      jakichkolwiek standardów. Winę za to ponoszą licencjonowani Pośrednicy, którzy
      chcąc zarobić, zatrudniają agentów, nie zapewniając im choćby podstawowego
      szkolenia. Nie wiem kiedy zostanie dostrzeżony problem przez samych
      zainteresowanych ale jak narazie interes sie kręci, wiec po co sobie głowe
      zawracać. Miejmy nadzieje ze ten rynek też kiedys znormalnieje i ucywilizuje
      sie.
      • Gość: Rynek Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 03:16
        No niestety, prawa rynku są nieubłagane. Wcześniej czy później, ale zadziałają
        napewno. Jeszcze trochę wody upłynie w Warcie zanim część biur zbańczy. A i
        samo środowisko pośredników powinno zadbać o swój "good will"
        • Gość: stachanówka Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 12:09
          Tylko dlaczego kupujący ma przepłacać ponad 20 tys przy mieszkaniu wartym
          300tys.? Ja osobiście jestem zniechęcona do wszelkiej maści posredników bo wiem
          że są to pieniądze za nic. Mam nadzieje że nadejdą takie czasy że ludzie zaczną
          bojkotować te biura które nierzetelnie świadczą swoje usługi. Im szybciej tym
          lepiej dla klientów i rynku.
          • lucyferciu Re: Opinie o agentach nieruchomości 28.04.06, 17:47
            Gość portalu: stachanówka napisał(a):

            > Tylko dlaczego kupujący ma przepłacać ponad 20 tys przy mieszkaniu wartym
            > 300tys.?

            Ale komu? Agentowi? Z tego co się orientuję;) to maksymalna stawka prowizji
            jest 3%


            > Ja osobiście jestem zniechęcona do wszelkiej maści posredników bo wiem
            > że są to pieniądze za nic.

            I tu się nie dziwię


            > Mam nadzieje że nadejdą takie czasy że ludzie zaczną
            > bojkotować te biura które nierzetelnie świadczą swoje usługi. Im szybciej tym
            > lepiej dla klientów i rynku.

            Zważ na to, że to nie są usługi codziennej potrzeby. Zweryfikowanie biur może
            tylko odbywać się na zasadzie upublicznienia miernych usług poszczególnych
            biur. Po to, aby ustrzec przyszłych ewentualnych klientów
            • Gość: Magda Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: 85.221.129.* 29.04.06, 11:30
              W Poznaniu na cacy załatwia klijentów Everest -biuro godne nie polecenia.
              • Gość: Ćwirek O to chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 01:56
                Może jakieś szczegóły podasz? Bo tak bez uzasadnienia to można pomówić
                wszystkie biura
                • Gość: przyszły klient No i jak? IP: *.adsl.inetia.pl 04.05.06, 14:41
                  Co z tymi biurami? Widzę, że było tyle hałasu o nic.
              • zegmarek Re: Opinie o agentach nieruchomości 06.06.06, 21:34
                Typowe polskie piekiełko.
                Praktycznie zero konkretnych zarzutów tylko epitety złodziej , hiena itp.
                Pośrednik to zawód jak każdy inny a zakres wykonywanych czynności zależy od
                zawartej umowy.
                Trzeba pamiętać ,że nigdy nic nie jest czarne lub białe a wina najczęściej leży
                pośrodku. Jednak Polacy cierpią na syndrom socjalistycznego kelnera , który
                mówił " to nie ja to kolega".
                Kupujący zawierają umowy z 30 agencjami i są zdziwieni ,że żadna tak naprawdę
                nie promuje jego oferty. A jak ma promować kiedy ma szansę 1 do 30 by na
                transakcji zarobić.
                Kupujący zamiast zlecić obsługę jednemu pośrednikowi , zapoznając się wcześniej
                z umową woli podpisywać 30 umów na klatkach schodowych.
                A przecież sprawa jest banalnie prosta. Jeżeli kogoś nie stać na usługę
                pośrednika to z niej nie korzysta ( podsyłanie znajomego to normalne
                złodziejstwo ). Opowieści o tym ,że nie ma ofert bezpośrednich to bzdura ,
                przecież pośrednicy je znajdują. Mam wrażenie ,że problem leży w niechęci do
                nadmiaru zajęć dodatkowych. Przecież łatwiej jest oglądać z pośrednikiem ,
                który niejednokrotnie wozi swoim autem a potem go oszukać niż np szukać na
                własną rękę. Jeżeli ktoś jest uczciwy a nie chce pośrednika to daje ogłoszenie
                w prasie. Oczywiście nie jedno a np 50.
                Jeżeli chodzi o wysokość wynagrodzenia , często mam pytanie przez telefon jakie
                pan pobiera wynagrodzenie. Zawsze odpowiadam 3 % + VAT i jest to najniższe
                wynagrodzenie bywają transakcje o wyższym wynagrodzeniu. Często też klient
                dziękuje za współpracę. I to jest uczciwe ja mam prawo do ustalania swojego
                wynagrodzenia klient ma prawo odrzucić moją usługę. Muszę jednak dodać ,że
                zawsze pracuję tylko dla jednej strony i tylko od niej pobieram wynagrodzenie.
                Reasumując by ktoś nas traktował poważnie musimy sami traktować partnera
                poważnie. I dotyczy to pośrednika oraz klienta.


                www.doradca.gratka,pl
                • kubya Re: Opinie o agentach nieruchomości 23.06.06, 19:09
                  Zgadzam się w 100% również pracuję jako pośrednik, to zawód jak każdy inny i nie
                  zgodzę się z twierdzeniem że jesteśmy hienami itp. W krajach takich jak USA w
                  ogóle nie można sprzedać/kupić nieruchomości bez biura. A prowizje to nie 3% ale
                  dużo więcej.
                  Jeśli my jesteśmy złodziejami to tak samo notariusz, prawnik itd.
                  Ludzie otwórzcie oczy i traktujmy się poważnie, wykonuje usługę i mam prawo
                  zażądać za to wynagrodzenie. Zlecacie sprzedaż połowie biur w poznaniu i
                  dziwicie się że nikt kompleksowo się waszym mieszkaniem nie zajmie. Koszty
                  reklam biura miesięcznie to około 10 tysięcy jeśli 1 mieszkanie reklamuje 30
                  biur to przecież po 1 tygodniu nie będę pakował kasy w to mieszkanie jeśli
                  szanse na sprzedaż tak reklamowanej nieruchomości są jak 1/30.
                  Jeśli przychodzi konkretny klient, zleca mi znalezienie mieszkania i wie czego
                  szuka to znajdę mu mieszkanie w kilka dni. Odwiozę zawiozę samochodem, pomogę
                  skompletować dokumenty, sprawdzę stan prawny mieszkania, doradzę w sprawie
                  kredytu itp. Zajmę się taką osoba kompleksowo i na pewno będzie zadowolona.

                  Podpisując codziennie kilka umów z co rusz inna agencją nie dziwcie się że nikt
                  tak dokładnie się wami nie zajmie, bo ma takich klientów całą teczkę.

                  Tak w ogóle to ja zawsze robię pełna dokumentację przyjmowanego mieszkania
                  zdjęcia opisy itp.
                  Nasza reklama mieszkań też jest jedną z największych w Poznaniu wyborcza/ głos/
                  anonse.

                  Wzajemny szacunek konkretne zasady.

                  ------------------------------------------

                  jakubjedrasiewicz@gmail.com
            • Gość: stachanówka Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 09:57
              biorąc pod uwage ze kupujacy palci dwie prowizje to tak wychodzi :)))
    • Gość: właściciel agent = funia IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.06, 18:12
      To tak jest kiedy bezpodstawnie walczy się o swoje. Trzeba tylko zrobić zadymę.
      A wtedy to nie wiadomo kto jest kim
    • d7d zegmarek - dlaczego 3% + 22% vat? 13.06.06, 07:47
      chyba że od wartości netto nieruchomości?
    • kubya Re: Opinie o agentach nieruchomości 23.06.06, 19:13
      Również pracuję jako pośrednik, to zawód jak każdy inny i nie zgodzę się z
      twierdzeniem że jesteśmy hienami itp. W krajach takich jak USA w ogóle nie można
      sprzedać/kupić nieruchomości bez biura. A prowizje to nie 3% ale dużo więcej.
      Jeśli my jesteśmy złodziejami to tak samo notariusz, prawnik itd.
      Ludzie otwórzcie oczy i traktujmy się poważnie wykonuje usługę i mam prawo
      zażądać za to wynagrodzenie. Zlecacie sprzedaż połowie biur w poznaniu i
      dziwicie się że nikt kompleksowo się waszym mieszkaniem nie zajmie. Koszty
      reklam biura miesięcznie to około 10 tysięcy jeśli 1 mieszkanie reklamuje 30
      biur to przecież po 1 tygodniu nie będę pakował kasy w to mieszkanie jeśli
      szanse na sprzedaż tak reklamowanej nieruchomości są jak 1/30.
      Jeśli przychodzi konkretny klient, zleca mi znalezienie mieszkania i wie czego
      szuka to znajdę mu mieszkanie w kilka dni. Odwiozę zawiozę samochodem, pomogę
      skompletować dokumenty, sprawdzę stan prawny mieszkania, doradzę w sprawie
      kredytu itp. Zajmę się taką osoba kompleksowo i na pewno będzie zadowolona.

      Podpisując codziennie kilka umów z co rusz inna agencją nie dziwcie się że nikt
      tak dokładnie się wami nie zajmie, bo ma takich klientów całą teczkę.

      Wzajemny szacunek konkretne zasady.
      • Gość: Gość z Poznania Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 19:48
        Pozwolę się z Panem nie zgodzić, że jak ktoś jest zainteresowany to wtedy agent
        się przykłada.

        Ja wraz z żoną byliśmy bardzo zdecydowani kupić działkę budowlaną. Zresztą po
        kilku tygodniach szukania kupiliśmy. Korzystałem z pomocy różnych biur i oto
        moje obserwacje :
        - wiele ogłoszeń okazuje się już nieaktualnych,
        - jadę kilkanaście km pod Poznań oglądać działkę, a Pani agentka jej szuka, bo
        nie wie gdzie jest !!!
        - kilkunastu agentów miało oddzwonić - oddzwonił jeden agent z BON PION (to
        niestety konieć co mogę dobrego o nim powiedzieć)
        - teksty w stylu : "zęby zjadłem na nieruchomościach" - jestem alfą i omegą.

        Wiedza większości agentów o ofercie biura porażająco niska !!!

        Proszę się nie obrazić, ale odniosłem wrażenie, że jak ktoś nie może sobie
        poradzić na rynku pracy (brak kwalifikacji) to po prostu wybiera pracę w biurze
        nieruchomości.

        Pozdrawiam
      • jagienka30 Re: Opinie o agentach nieruchomości 26.06.06, 15:29
        Ja też nie rozumie, dlaczego agenci tak lekko podchodzą do zawodu. Za dużo kasy?
        Nie zależało mi na czasie. Szukałam mieszkania i miałam konkretne wymagania. Po
        kilku spotkaniach z kilkoma agentami wybrałam jednego: profesjonalny, bystry.
        Zaproponował abym przeszła się po okolicy i wybrała konkretne bloki, które mnie
        interesują. Miał się odezwać jak coś będzie na rynku. I cisza. Po miesiącu
        zadzwoniłam okazało się, że coś jest, ale nim zobaczyłam mieszkania, już zostało
        sprzedane. I znowu przez miesiąc cisza. Telefon, jest, za późno. W końcu znalazł
        to, o co mi chodziło. Lokalizacja świetna, lokal ruina. Poprosiłam aby się
        dowiedział czy można ponegocjować cenę. Zadzwonił po dwóch dniach i z radosnym
        głosem. oświadczył, że mieszkanie zostało sprzedane o 15 tys. mniej.
        A miał szansę zarobić. Kupiła bym to mieszkanie i sprzedała swoje za
        pośrednictwem tego samego agenta.
        • kubya Re: Opinie o agentach nieruchomości 26.06.06, 15:52
          Niestety tak jak w każdym zawodzie są lepsi i gorsi muszą państwo zrozumieć że
          na jedno atrakcyjne mieszkanie jest zawsze kilkudziesięciu chętnych, czasami
          agent ma tyle pracy że cos mu umyka to oczywiście jego wina ale agent/pośrednik
          to też człowiek.
          Zresztą nie znam nikogo w tym środowisku kto jest bezbłędny i to samo tyczy się
          klientów uczmy się na błędach wyciągajmy wnioski i nie generalizujmy. Pozdrawiam
          • Gość: Antyposrednik Re: Opinie o agentach nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:05
            Szanowny Panie kupowalem dzialke za 500.000 zł, ktora pokazal mi posrednik.
            On tylko pokazal i wzial swoją prowizję 2,5% + VAT, a wszystko, naprawdę
            wszystko załatwiałem ja - tzn. warunki zabudowy, opinie o przeznaczeniu terenu
            i notariusza, a jak porosilem, aby w dniu podpisania aktu sprawdzil mi ksiege
            wieczysta to mnie wysmial. Ot tyle - darmozjady.

            Ale nie ma co narzekać, można samemu otworzyć biuro i byc takim posrednikiem
    • cruciverba Nieruchomości Wilekopolski - omijajacie z daleka!! 28.06.06, 22:27
      Jeśli nie chcecie stracić paru tysięcy, tak jak to zrobiłam ja, to omijajcie z
      daleka Nieruchomości Wilekopolski na Libelta w Poananiu!!! Mój agent generalnie
      się mną mało interesował. Wieczenie mi mówił, że nic nie ma na rynku (na całym
      Piątkowie, Winogradach i Strzeszynie), ale po paru moich telefonach coś się w
      końcu znajdowało o dziwo! Oglądałam mieskzania z częstotliwością raz na 2
      tygodnie, w tym przyjeżdżał pod blok np. raz nie wiedząc, co to za mieszkanie,
      jaki ma metraż, nie znał nawet jego ceny ("umawiał wszystko w takim pośpiechu,
      biedaczysko)!!! Co jeszcze? Jak już wziął pierwszą część swoich procentów, to
      zupełnie już o mnie zapomniał! Dzwoniłam 5 razy, żeby zechciał łaskawie umówić
      mnie do natariusza na podpisanie umowy końcowej, oczywiście za każdym razem,
      mówił, że oddzwoni następnego dnia, ale nigdy tego nie robił. Mój kolejny
      telefon, jego odpowiedź: "oj, przepraszam zapomniałem" albo "ta pani, która
      pisze umowę jest na urlopie" albo też innym razem była chora. Dalej - żeby
      dowiedzieć się o koszty związane z kupnem czekałam prawie miesiąc - wymówki
      podobne do tych wyżej. Mało Wam? To jeszcze dorzucę fakt, że nie zostałam nawet
      poinformowana o tym, co należy wziąć do podpisania końcowej umowy - jakie
      dokumenty, w związku z czym nie miałam ze sobą umowy kredytowej, a to już był
      problem. Ja naprawdę nie muszę tego wiedzieć, nie muszę się znać na prawie
      mieszkaniowym, a on jest od tego, żeby mi pomóc, żeby udzielić informacji! W
      końcu za co mu się płaci????!!!!!!!!!!!! Na koniec może jeszcze tylko wspomnę,
      że nie wiedziałam również, że do założenia księgi wieczystej w sądzie potrzebne
      jest jakieś zaświadczenie ze spółdzielni. Okazało się to dopiero u notariusza
      juz po podpisaniu umowy końocwej. Tak więc umowa popisana, ja mam 5 dni na
      uruchomienie kredytu, ale nie mogę tego zrobić, bo nie mam zaświadczenia, a bez
      tego w sądzie ani rusz. Załatwienie potrwa w optymistycznym wariancie 1 dzień,
      czyli pozostaną tak naprawdę 3 dni na to, żeby pieniądze z kredytu wpłynęły na
      konto zbywającej. Myslicie, że to relane? Cisną mi się tu na usta niecenzuralne
      słowa!!! Jeśli po tym, co tu przeczytaliście nadal ktoś z Was odważy się na to
      biuro, to naprawdę podziwiam za odwagę i za chęć marnowania paru tysięcy
      złotych. Mój agent i jego rola - odebranbie ode mnie dość pokaźnej kwoty i
      wykłócanie się ze mną po tym, jak powiedziałam, że jestem ze współpracy z nim
      bardzo niezadowolona, jak też niegrzeczne komentowanie mojego zdenerwowania całą
      sytuacją. Jeśli wybierzecie to biuro, to tylko za to zapłacicie. Pozdrawiam
      wszystkich serdecznie i odradzam raz jeszcze z całego serca!
      • kubya Re: Nieruchomości Wilekopolski - omijajacie z dal 29.06.06, 10:39
        Historia jaka pan opisał jest wręcz zdumiewająca! To smutne że działania tak
        nieodpowiedzialnego człowieka kładą cień na innych solidnych. Tak niestety bywa
        w Poznaniu jest kilkaset biur należy się najpierw rozeznać na rynku popytać kto
        jest godny zaufania a kto nie .Pozdrawiam


        kubya@o2.pl
    • Gość: Poszkodowany Gipka nieruchomości - Unikajcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 13:40
      www.gornawilda68.blox.pl

      Proszę przeczytajcie to ku przestrodze!!!!!!
      Cała historia zaczęła się od niekompetencji pośrednika - "Gipka nieruchomości".
      Unikajcie tego pośrednika jak ognia!!!!!
      • Gość: Pr Re: Gipka nieruchomości - Unikajcie!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 23:30
        A czy Nordhaus ma jakikolwiek związek z Nordhaus Holding mieszczącym się w
        drzewnainych budach naprzeciwko Rometu? czy nie oni sprzedawali kiedyć działki
        drewbudowskie (circa 1993 r.)?
      • Gość: gosc Re: Gipka nieruchomości - Unikajcie!!!! IP: *.netcologne.de 23.02.14, 18:06
        Gipka robi tez inne rzeczy, zatrudnia na czarno posrednikow.
        Mam nadzieje, ze ta stra krowa juz zdechla.
        Teraz widze, ze prowadzi to jej corka, Maja Gipka....tez pewnie na czarno zatrudnia....mam nadzieje, ze jej sie do dupy urzad dorwie....mamuska miala wiele ciekawych dokumentow w swoim biurze...a wnuczek ciagle cos tam grzebal....stara Gipka zawsze bala sie listow poleconych....darla morde kiedy sie je odbieralo..
    • x2007 Re: Opinie o agentach nieruchomości 23.01.07, 07:21
      Ze swojej strony moge polecic biuro AD.Drągowski Nieruchomości. W 2005 kupowalem
      przez nich mieszkanie na piatkowie. Warto bylo zaplacic za ich posrednictwo.

      Jednak wszystko zawsze zalezy od agenta, na ktorego sie trafi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka