Dodaj do ulubionych

Za co mam dość PiSu......

28.03.06, 11:05
Dostaje bialej gorączki jak slysze z ust PiSuarow o tzw Interesie Narodowym,
Dobrze Polski i tego typ pierdach........
I jak w podobnych tonach uderzaja LPRowci i Ci od Leppera.....
To szafowanie slowem Polska........
Kto dal im do tego prawo????
Jedyni nieomylni ????? Lukaszenka 2 w kwesti nieomylnosci ?????
Spiski uklady wszyscy żli tylko oni dobrzy i nieomylni.....wybrancy bogów sie
znalezli jak nie jestes z nimi to jestes z ukladu lub nalezysz do
lumpenliberałow...paranoia
moze nalezy zaczac im wytaczac procesy o znieslawienie????

Bagno.....
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 28.03.06, 14:11
      Chłopie, Ty masz antyPiSowską fobię od samych wyboró, a nawet dużo wcześniej.
      • Gość: Anty wyborca Re: Wiele hałasu o nic. IP: *.crowley.pl 28.03.06, 15:24
        Jeszcze nieczego nie dokonali, a czas ucieka.
        • Gość: raaaf4 Re: Wiele hałasu o nic. IP: 80.50.94.* 28.03.06, 17:20
          Jak nie dokonali????
          Wesoly Kazek co chwile donosi o dokonanniach rzadu same sukcesy
          najwiekszy w PR w marketingu i udalo im sie skocic ze wszystkimi
          no ale "wszyscy" naleza do ukladu i siedza przy stoliku :))))
      • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 28.03.06, 17:17
        tak........
        taka fobie ma juz polowa spoleczenstwa ........

        ale pogratulowac dobrego samopoczucia
        IV RP pod reke z watażka Lepperem i ojcem Rydzykiem
        odnowa moralna wg PiS.
        to jest moja fobia......
        mam fobie by bandyta nie rzadzil moim krajem i jak ktos naduzywa slowa Dobro
        Narodowe i uwaza ze ma na to wylacznosci i najgorsze ze jego jest dwoch :))))
      • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 28.03.06, 17:25
        wazam za szafowanie slowami Dobro Narodowe i temu podobne za plugawe z kazdej
        strony
        A PiS tego naduzywa
        wybrancy-wybawcy Narodu sie znalezli......nieomylni, ciekawe kiedy zaczna sobie
        pomniki stawiac.
        • mark.parker Re: Za co mam dość PiSu...... 05.04.06, 01:21
          Gość portalu: raaaf4 napisał(a):

          >ciekawe kiedy zaczna sobie
          >
          > pomniki stawiac.

          Chyba pomniczki - takie tyciusie, najlepiej nagrobkowe tym
          stalinowsko-hitlerowskim pogrobowcom spod znaku pisuaru.
      • Gość: Lecho Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 195.117.139.* 03.04.06, 15:04
        Dlaczego dyskutować z Panem.Nikt - to jest przecież nikt...
    • Gość: Q Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 195.20.110.* 28.03.06, 15:21
      wiadomosci.o2.pl/?s=513&t=6100
      Nie jestem miłośnikiem Wałęsy, ale przynajmniej go szanuje, a przy Kaczyńskich
      urasta do miana mojego Idola.
      Kaczory zawsze były fałszywe - i z dnia na dzień coraz bardziej to potwierdzają!

      " ... Znam ich z okresu walki i wiem, że mają taką manię prześladowczą: zawsze
      uważają, że ten, kto nie jest z nimi, to ich wróg, agent. Można być prawdziwym
      agentem, ale jeśli się trzyma z Kaczyńskimi, to się nim nie jest. (...)"
      • Gość: Weteran Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.icpnet.pl 28.03.06, 16:18
        Za zanudzanie narodu na śmierć. Oni juz nawet śmieszni nie są.
        • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 28.03.06, 16:38
          Oni nie mają być śmieszni, ale skuteczni.
          A Ty co chciałbyś małpy z PO, bo cię bawią??






          Ignacy Krasicki


          --------------------------------------------------------------------------------

          Wół minister


          Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,
          Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie.
          Jednostajność na koniec monarchę znudziła;
          Dał miejcs wołu małpie lew, bo go bawiła.
          Dwór był kontent, kontenci poddani - z początku;
          Ustała wkrótce radość - nie było porządku.
          Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi.
          Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,
          Zrzucono z miejsca małpę. Żeby złemu radził,
          Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.
          Nie osiedział się zdrajca i ten, który bawił:
          Znowu wół był ministrem i wszystko naprawił.



          • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 28.03.06, 17:18
            mnie bawi Jurgiel :))))
            Malpki sa 10 x inteligentniejsze od tego tura z puszczy....
          • Gość: mih jak to PISy nie sa smieszne?! IP: 87.205.68.* 28.03.06, 18:57
            a negocjator jurgiel i jego limuzyna? a agent wassermann i rurka z hydromasazem?
            a jaroslaw k. i jego homokiwka? a prezydent 5 rp w helmie, kasku lub zagranica?
            a premier-showman i jego dowciapni synowie? a minister lubinska spec od
            tworzenia dziur budzetowych? albo posel gosiewski i jego sexowna pupka? a
            ziobro, dorn, ojciec dyrektor, kurski, bielan, kruk, kaminski, cymanski..
            przeciez to kwiaty polskiej polityki: AKowcy i sarmaci, fani kampani wyborczych,
            medialni wojownicy na slowa, solidarni i moralni przyjaciele andrzeja,
            zasilkowcow i gornikow. dzieki nim w 4 (lub 5) rp jest raz smiesznie, a raz
            strasznie - nigdy normalnie ;)
          • Gość: Weteran Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.icpnet.pl 28.03.06, 19:19
            W zwiazku z tym, że nie rozumiesz napiszę wyraźniej: Oni juz śmieszni nie są -
            są żałośni.
            • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 28.03.06, 19:23
              Żałosni dla starych układowców i ich kumpli, oraz dla grupki ludzi, którzy nie
              rozumieją co się dzieje.
              • Gość: Weteran Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.icpnet.pl 28.03.06, 20:04
                pan.nikt napisał:

                > Żałosni dla starych układowców i ich kumpli, oraz dla grupki ludzi, którzy
                nie
                > rozumieją co się dzieje.

                Właśnie problem w tym zaślepiony człowieku, że nic sie nie dzieje. Tylko
                gadanie.
                Jak się nie potrafi rządzić to won z polityki. Pensje posłów i członków rzadu
                sa dla tych, którzy chca rzadzić a nie dla wiecznych i dobrowolnych
                opozycjonistów, którym naród zrobił wredny kawał wskazując ich jako tych,
                którzy maja rzadzić.
                Czekam na następna replikę z notesiku agitatora.
                • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 28.03.06, 20:08
                  czekaj, czekaj.
                  Najlepiej poproś o agitkę Tuska.



                  a czy nic się nie dzieje??
                  Oj nie widzisz, czy nie chcesz widzieć??
                  I pamiętaj:
                  "nie od razu Kraków zbudowano". Nawet Pan Bóg potrzebował kilku dni na
                  stworzenie świata, a PiS-owcy to tylo ludzie.
                  W dodatku Bogu, nikt nie przeszkadzał, a PiS ma za plecami chamską opozycję
                  POkraków
                  • Gość: Weteran Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.icpnet.pl 28.03.06, 20:50
                    pan.nikt napisał:

                    > czekaj, czekaj.

                    Jak się spodziewałem to i dostałem nastepna strone z notesika agitatora.

                    Ja nie widze tych osiagnięć. Jak twierdzisz, że są to je wskaż. Ale nie jedź mi
                    tu Marcinkiewiczem bo to nie konferencja prasowa "najleprzego z polskich
                    premierów".
                    (Jak nie wiesz to wyjaśniam. W slangu jechać Marcinkiewiczem to pieprzyć bez
                    oglądania sie na realia.)
                    Konkretnie jakie dokonania? Minęło już pół roku. Co zrobiono w wymiarze
                    sprawiedliwosci, co zrobiono w słuzbach, co zrobiono gdziekolwiek.
                    I nie pieprz mi to o zbudowaniu Krakowa bo to i tak bedę słyszał przez cztery
                    lata do najblizszych wyborów.Jakie projekty wniesiono? Mogę uwierzyć, że nie
                    uchwalono w sejmie ale chociaż projekty rozwiązań?

                    A przy najblizszych wyborach powiemy: Miałeś chamie złoty róg ..."
                    • Gość: kwadransik Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 13:55
                      Na PIS nie głosowałam . Ale rzadzi dopiero 5 miesiecy , afer korupcyjnych nie
                      było, więc nie jest tak źle - trudno rzadzic w brudnym kraju . Najpierw trzeba
                      troche ogarnąć to tak jak w domu w którym jest bałagan, tez trzeba zrobić
                      najpierw porządek a potem zabrać sie z kopyta do pracy
                      • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 31.03.06, 14:18
                        porzadek nie musi oznaczac wylewania dziecka z kąpiela i walki ze wszystkimi....
                        PiS nie ma monopolu na prawość i uczciwśc a co do afer......
                        to powli sie zaczyna chocby z rolnictwem i min Jurgielem.
                        Czasami zaniechanie jest gorsze od afer.....
                        tak jak L Kaczynski w Wawie przez swoje rzady prawie nikt ni dostal pozwolenia
                        na budowe (poza choinka) i dzieki temu nie bylo afer ale tez sie nic nie
                        budowalo.
                        takze to nie moze byc tlumaczenie......
                        Jak sie nic nie robi to i nie ma afer.
                        • Gość: ! Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 21:06
                          Tomczak :)
            • Gość: mih Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 87.205.68.* 28.03.06, 20:24
              Gość portalu: Weteran napisał(a):

              > W zwiazku z tym, że nie rozumiesz napiszę wyraźniej: Oni juz śmieszni nie są -
              > są żałośni.

              z tym, ze rozumiem, a wyraznie... wykorzystuje sposobnosc do jazdy po PISie
          • Gość: Q Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 195.20.110.* 29.03.06, 08:44
            > Wół minister

            Zauważe tylko, że rząd małp mamy teraz, z małpującym za poparciem w TV premierem
            Kaziem na czele.
            A za woła robi cały czas lewica - wyciąga gospodarke z gów...n zostawianych po
            "prawicowych" rządach i jeszcze kopa w d... za to dostaje.
            Statystyki nt. wzrostu gospodarczego są jednoznaczne - liczby nie kłamią.
            • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 29.03.06, 08:48
              z ta lewica to przegiecie......
              • Gość: Q Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 195.20.110.* 29.03.06, 08:50
                No fakt - może deko... ;)
                Ale czytając PanaNikta można dać sie ponieść...
                • Gość: Q-1 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.icpnet.pl 29.03.06, 08:54
                  Gość portalu: Q napisał(a):

                  > No fakt - może deko... ;)
                  > Ale czytając PanaNikta można dać sie ponieść...

                  Może nie deko a tonę.
                  • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 29.03.06, 08:55
                    moze nawet dwie tony ;)))))
          • Gość: Kazek Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.core.lanet.net.pl 04.04.06, 10:41
            Panie Nikt, nie przekręcaj w typowo pisowski sposób.
            Wół Minister to świetny tekst, ale Wół rządził "powoli i porządnie" - to Ci
            pasuje do rewolucyjnych zmian, jakie chce wprowadzac pis?

            Do tego Woła z bajki Krasickiego może mozna by porównać Belkę. A Kaczyńscy
            przypomnaja własnie małpę. Igrzyska non stop. Ale zabawne tylko do czasu. Można
            by tez mówić o lisie, którym mógłby być prymitywny Ziobro albo prostacki
            Lepper, ale w sumie chyba nawet na taką alegorię nie zasługują. Myśl co
            cytujesz, bo ten cytat akurat w twoich idoli uderza.
            • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 04.04.06, 10:46
              to twoje zdanie.
              Możesz je mieć, a, że ma sę nijak do rzeczywistości??
              No to po leninowsko, tym gorzej dla rzeczywistości.
              • Gość: Kazek Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.core.lanet.net.pl 06.04.06, 20:06
                "To Pana zdanie". "To pan powiedział."

                Politycy pis zawsze tak mówią, gdy nie mają argumentów i po prostu nic do
                powiedzenia.

                Argumentem zaś na potwierdzenie moich słów są same deklaracje pisu, który w
                końcu nie deklaruje pracy, tylko "wprowadzanie IV RP" czyli kroki mocno
                rewolucyjne. Że to sie juz skompromitowało i ośmieszyło (układy z Lepperem,
                żenujące błędy), to inna rzecz, ale deklaracje były właśnie takie.

                Słabo znam twórczość Lenina. Jak sądzę, Ty znasz ją o wiele lepiej. Z wielu
                Twoich postów to wynika. Inaczej trudno wytłumaczyć, dlaczego go tak często
                cytujesz. No bo chyba nie jesteś tak prymitywny, aby każdego, kto ma inne
                zdanie, uważac za zwolennika Lenina? Jeżeli jednak tak, to zadeklaruj
                wprost: "każdy kto myśli inaczej niż ja, to zwykły komuch" i wtedy przynajmniej
                forum się zwolni, bo po co dyskutować z kimś myslącym w taki sposób? Pozdrawiam
                kolegę.
    • pan.nikt warto POczytać 28.03.06, 16:44
      www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=922
    • Gość: kiks4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.06, 17:14
      w ostatnim numerze ANGORY porównano fragmenty tekstów czołowych działaczy NSDAP i PiS. Zadziwiające zbieżności. Warto przeczytać!
      • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 28.03.06, 17:19
        no to wrzuć
        Zresztą podobne porównania NSDAP i PO też można zrobić pozytywnie.
        • r0bur A co się stanie.. 30.03.06, 01:53
          a co się stanie jak nie srawdzą się scenariusze pana.nikta?
          Czyli jak PiS będzie pracować tak jak teraz i nic nie zrobi?
          proste. W następnych wyborach Lech Kaczyński dostanie jakieś 82,5% poparcia, PiS
          w parlamentarnych około 69%. Żeby nie było, że sfałszowali ;)
    • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 28.03.06, 19:05

      Że są awantury polityczne??
      No cóż, to normalne, kiedy stary układ, jak swora psów zębami broni swoich
      pozycji i majątków, które "źli" ludzie chcą im zabrać.
      Że ten ukłąd ukradł ten majątek??
      I co z tego?
      Przecież im poskomunistom i okrągłostołowcom wolno, no nie??

      Zyczę Kaczyńskim, żeby im się udało.
      Życzę tego Polsce, życzę sobie.
      Chce żyć w uczciwym, nowoczesnym państwie, a nie w państwie przodującym w
      rankingach światowej mafijności i korupcji.


      • Gość: Jerry Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 28.03.06, 20:39
        Konkrety , Panie Nikt , co ma im sie udać . Wejdżmy na pole Wielkopolski ,
        niech obnażą nieprawidłowości w Wielkopolsce. Konkrety.
        • Gość: mih Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 87.205.68.* 28.03.06, 20:50
          np. PISy moga odkryc, ze czesc Wielkopolan ma juz dosc rzadow warszawki i jest
          gotowa oglosic secesje z tej soldarno-totalnej 4 rp. ale bedzie afera!
          PS. swego czasu Dmowski tez chcial sie wypisac z panstwa socjalistow.
          • r0bur Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 01:57
            Łeee.. a ja chcę secesji i Wielkie Księstwo Poznańskie. Starczyłoby wielkości
            dawnego, małego województwa Poznańskiego. Kto za??
            Ciekawe jak szybko zrobimy dobre prawo, wybudujemy autostrady, międzynarodowy
            port lotniczy, ściagniemy inwestorów i utworzymy system banków na dewizy z
            zagranicy, co byśmy byli jak Luksemburg. Proponuję dla atrakcyjności tor formuły
            1. Ale bysmy byli bogaci....
            A Kaczki by dostały grypy z zazdrości. Warszawa tesz.
            • Gość: Posener Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 217.153.224.* 01.04.06, 09:07
              YES, YES, YES!!!
            • mark.parker Re: Za co mam dość PiSu...... 05.04.06, 01:32
              r0bur napisał:

              > Łeee.. a ja chcę secesji i Wielkie Księstwo Poznańskie.

              Jestem za! Poznańczycy to gospodarny naród. Do Poznańskiego jako państwa może
              bym nawet wrócił po 30 latach poza granicami. Do burdelu kaczystów - nigdy.
      • Gość: ghost Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 20:46
        Ty masz fobie podejrzliwości i spiskowej teorii dziejów na skraju z
        paranoją ..., ciekawe ile razy zaglądasz pod klawiaturę, za monitor, i obracasz
        się w fotelu zanim napiszesz swoje "złote myśli"
      • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 29.03.06, 08:55
        tej.......
        kadasz jak kaczynski
        kto nalez do ukladu kto co ukradl? Tusk ukradl? co komu? Rokita ukradal ? co
        komu?
        rzuczasz tylko inwektywami opluwasz ludzi....
        mityczny uklad.....teraz to sie robi dopiero uklad o. Rydzyk i twin brothers
        paranoik Wanna Wasserman
        Zobacz pokurator od sprawy paliwowej zrezygnowal bo mu ogornie kazali zajc sie
        watkiami pobocznymi (szukac hakow na politykow) a nie prowadzic sprawe.
        Jak pozamykaja wszystkich ktorzy sa z ukladu czyli tez mnie - bo nie jestem z
        nimi czyli jestem przeciwko nim zatem jestem z ukladu i jestem lmpenliberalem
        wiec napewno cos ukradlem - ich logika, to wtedy bedziesz zyl w szczesliwym
        Panstwie ale nie nowoczesnym bo z Panstwa o totalenej kontorli wszystkiego i
        wszystkich ludzie poprost spierd.......
        • Gość: Pozhoga Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 09:33
          Co ukradł Rydzyk to mniej więcej wiadomo - np. świadectwa udziałowe NFI
          przekazywane na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Majstersztyk zaś polega na tym, że
          okradzeni myślą, że nie zostali okradzeni. Ociec Derechtor się marnuje
          w radiu i TV - powinien dostać etat wykładowcy na jakimś wydziale prawa,
          w końcu nikt tak dobrze nie uświadomi przyszłym prokuratorom i sędziom
          mechanizmów przekrętów, jak ten co sam przekręca.

          Pzdr,
          • r0bur Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 02:05
            Ojciec dyrektor nie potrzebuje etatów. Zauważyłem że koleś ma tytuł PROFESORA
            DOKTORA HABILITOWANEGO własnej uczelni, na której nawet nie musiał zadnej pracy
            naukowej przekładać. To jest dopiero wałek.. :) I że wykładają tam ludzie
            "poprawni" a nie wykształceni w odpowiedniej kwestii. Dziennikarstwa uczy
            profesor biologii, ale ważne że jest "Rydzowy".
            Tak wygląda właśnie 4RP panie.nikt.
            Tak jak komuna w Polsce. Nie ważne co umiesz i kim jesteś. Ważne że masz
            Błogosławieństwo Rydza i legitymację PiSu. Wtedy robisz karierę. Nie przypomina
            ci to chwalebnych czasów P.łatnych Z.drajców P.achołków R.osji????


            _______

            w Kraju nie może być miejsca na lukę. Zawsze jeden układ zastępowany jest przez
            inny układ. Ale wiem co to moze naprawić. Nazywa sie to "bomba atomowa".
            • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 06:59
              r0bur napisał:

              > Ojciec dyrektor nie potrzebuje etatów. Zauważyłem że koleś ma tytuł PROFESORA
              > DOKTORA HABILITOWANEGO własnej uczelni


              OOOOOOOOOO SKĄD TA WIADOMOŚĆ??
              cUD JAKIŚ ZROBIŁEŚ, CZY CÓŚ


              • r0bur Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 11:12
                no nie pierd...l ze nie wiedziałeś o tym. Chociaż nie chodziło mi o to że ma
                tytuł, tylko o to że za darmo go dostał.
                • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 12:03
                  Oj bzdury gadasz.
                  Rydzyk nie ma i nie używa takich tytułów.
                  To tylko twoje chore sny i nic więcej.
                  • r0bur Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 13:25
                    bzdury?

                    www.wsksim.edu.pl/info.php?t=rada
                    chore sny?
                    a stronę na pewno zmontowałem sam.
                    • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 13:44
                      ot prof uczelniany.

                      A w ogólniaku, nie uvzyli cię Prof????
                      • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 30.03.06, 13:53
                        tia ale liceum to nie uczelnia i nikt sobie nie pisla przed nazwiskiem prof.

                        generalnie znow sie czepiamy
                        ni i jestesmy z ukladu i POpaprancy :))
                      • r0bur Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 14:07
                        W ogólniaku uczyli mnie sami magistrowie, i jeden doktor.
                        A profesor w liceum to zwrot jedynie grzecznościowy, o czym chyba wiesz.
                        Natomiast jezeli jesteś wykładowcą uczelni wyzszej, a tym bardziej REKTOREM, to
                        nie możesz sobie ot tak, grzecznościowo dodawać tytułu naukowego. Tym bardziej
                        jeżeli nie mozesz pochwalić się pracą naukową ani chociażby publikacjami
                        naukowymi.. boże, bądź normalny panie.nikt bo przecież wiesz jak jest. No i po
                        co mam ci to tłumaczyc, skoro i tak pewnie nie zrozumiesz.
                        • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 14:24
                          No właśnie nie wiem.
                          Moze poszukaz przepisów nadawania tytułu PROFESORA UCZELNIANEGO??

                          To coś całkiem innego niż PROFESOR
                          Profesorzwany czasami "belwederskim"
                          • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 14:25
                            i no taki PROFESOREM UCZELNIANYM, na jakimś amerykańskim uniwersytecie był np
                            Czesław Miłosz.
                            Profesorem uczelnianym był też Lech Kaczyński.
                          • r0bur Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 14:36
                            Wiesz istnieją pewne normy. Jako tako nie podeślę ci linka który je ukaże, bo
                            nie mam pomysłu gdzie go znaleść, ale od promotora pracy magisterskiej (notabene
                            wielkiego katolika i patrioty) usłyszałem coś takiego:
                            Rydzyk nie ma prawa nadawać sobie tytułu profesora. Profesor to ktoś taki, który
                            intensywnie pracuje naukowo, publikuje, etc. Nie ma określonego: "aby być
                            profesorem trzeba napisać x esejów i y książek" Profesor to autorytet w
                            dziedzinie nauki co wynika z pracy naukowej. Nie mozna być tylko twórcą szkoly i
                            mieć tytuł naukowy "z kieszeni". Poza tym nawet żeby można się było ubiegać o
                            tytuł profesorski trzeba przebrnąć przez inne tytuły: magister, doktor,
                            habilitacja i dopiero profesor. Co dodatkowo wiąże sie z ogromem prac, badań itp.

                            A w moim mniemaniu są profesorowie uczelniani. Zna np jednego Prof. UAM dr. hab.
                            W. Ratajczak. To jest specjalista, głównie od modeli matematycznych i
                            analitycznych przestrzeni. Jak na razie nie zdobył tytułu prof. zwyczajnego,
                            lecz operuje "uczelnianym". I jak sobie porównam Rydzyka do niego to smiać mi
                            się chce.

                            A ty masz inny problem. Zaraz będziesz kazał wbić na pal wszystkich profesorów,
                            bo dostali nominację od Kwasa lub Wałęsy, a jedyny prawdziwy to i tak Tadzio R.
                            i co. Znowu układ?? Jak by ci sie to nie podobało, to właśnie w każdym kraju
                            jest tak, że głowa państwa - jako osoba rangi najwyższej - nadaje najwyższe
                            tytuły naukowe. A uczelnia tylko moze sugerować kandydata poprzez tytuł
                            "uczelniany".
                            • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 15:19
                              1. Nikomu nie chcę odbierać tytułów uzyskanych w poprzednich latach.
                              Nie wiem, skąd u Ciebie ten pomysł.

                              Choć, jakby się głębiej zastanowić, to szczególnie w dziedzinach nauk
                              humanistycznych i społecznych kilku powinno tytuł stracić. (np Wiatry,
                              Jaskiernia itd) i nawet nie za brak publikacji, ale za DURNE publikacje.
                              (czytałeś kiedyś Wiatrów w orginale???)

                              2. Niewątpliwie jest różnica miedzy prof uczelnianym dr hab, a prof uczelnianym
                              i tego też nie neguję.

                              ale nikt nie broni uczelni nadawać tytułu profesora, nawet prostemu mgr


                              Chociaż jednym z moich profesorów, był prof nadzwyczajny mgr inż. Facet nie
                              miał nawet doktoratu, za to miał wielu wypromowanych doktorów i wiele
                              publikacji i patentów.


                              3. Rydzyk posłużył się tytułem profeora tylko na uczelni, w RM nie słyszałem,
                              zeby się z tym tytułem obnosił. I całe szczęście, bo bym go obśmiał.

                              4. A znasz profesora uczelnianego rektora kucharza??
                              A chyba jest taki w Poznaniu.

                              5 Tytuł PROFESORA (belwederskiego), to inna dużo poważniejsza bajka
            • lucyferciu Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 11:32
              r0bur napisał:

              > Zauważyłem że koleś ma tytuł PROFESORA DOKTORA HABILITOWANEGO
              > własnej uczelni, na której nawet nie musiał zadnej pracy

              Koleś tylko tytułuje się jako PROF, gdyż zarówno DR jak i HAB jest nadawane
              przez Centralną Komisję Kwalifikacyjną po obronieniu odpowiedniej pracy.

              www.wsksim.edu.pl/info.php?t=rada

              > Dziennikarstwa uczy profesor biologii,

              Gdyby to jeszcze był klasyczny biolog, to byłoby pół biedy, ale to jest
              paleobotanik. Myślę, że to jest bardzo "interesujące" dla studentów
              dziennikarstwa uczenie się z zmianie szaty roślinnej we wczesnym postglacjale
              (jakieś 7-8 tys. lat temu), nieprawdaż?;) Ostatni na liście w linku powyżej.
              Nota bene z Poznania:((
              • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 30.03.06, 12:24
                jak byk napisane prof Rydzyk .........
                i tego juz pAN NIKT NIE SKOMENTUJE.......

                jedyna sluszna szkola....
                • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 13:41
                  Jaka fajna pisownia??
                  Uhaha,pAN

                  Zwróć uwagę, ze jest napisane: Prof. WSKSiM i tyle, bezt tytułów naukowych.
                  Prof WSKSiM czyli profesor uczelniany.
                  Taki tytuł nadaje uczelnia i żaden stopień naukowy nie jest do niego wymagany
      • mikaelgrizzly Re: Za co mam dość PiSu...... 29.03.06, 18:07
        > Chce żyć w uczciwym, nowoczesnym państwie, a nie w państwie przodującym w
        > rankingach światowej mafijności i korupcji.

        Czas u pana niczego na powazny reality check. Jeśli nowoczesne uczciwe państwo
        ma powstawać przy pomocy pazernego duchownego, zwącego się Rydzykiem, który
        okrada ludzi z oszczędności chociażby tytułem "odkupienia stoczni" czy też
        człowieka o wielu procesach, ew. o opalonej masce, czyli Lepperze to ciekawe
        jakiej jakości będzie.

        Ciekawe kiedy Kaczuchy wprowadzą opaski dla "wrogów narodu": Homoseksualista,
        Liberał, POwiec, Lewak etc.

        A moze lepiej nie zaprzątac sobie głowy opaskami i kule w łeb? Zgodnie z
        najzacniejszymi tradycjami NKWD i SS Totenkopf? Ew. przywrócić Oswięcimiowi jego
        wielką, szlachetną rolę?*
        • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 29.03.06, 19:42
          ale on nie jest z ukladu.....a inni to uklad
      • r0bur Re: Za co mam dość PiSu...... 30.03.06, 01:54
        Ale Kaczory to też stary układ z okolic Okrągłego Stołu i kancelarii Prezydenta
        Wałęsy...
      • mark.parker Re: Za co mam dość PiSu...... 05.04.06, 01:30
        pan.nikt napisał:

        >
        > Że są awantury polityczne??
        > No cóż, to normalne, kiedy stary układ,

        Paranoik i schizofrenik, jak bóstwo jaruś.
        • pan.nikt Re: Za co mam dość PiSu...... 05.04.06, 10:38
          Paranoik i schizowfrenik, to o sobie i swich idolach mówisz.
          Dodaj jeszcze sklerotyk
          • asdf401 Re: Za co mam dość PiSu...... 05.04.06, 18:53
            PiSu mam dosyć za atmosferę poprawczaka.
    • v.i.k.k.a za 2 kaczki:) 28.03.06, 22:26

    • Gość: kiks4 prezydencka kindersztuba IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.06, 09:18
      dopiero teraz podczas śniadania zobaczyłem we wczorajszej Wyborczej zdjęcie ze spotkania Prezydenta z wierchuszką PO, a dokładnie moment podawania sobie rak na pożegnanie.
      Tego się nie da opisać, to trzeba zobaczyć- pan prezydent w szeokim rozkroku, obrócony tyłem do Tuska podaje mu rękę.
      Czy ktoś ma pomysł, jak dotrzeć do Prezydenta z radą, by skorzystał z pomocy fachowego doradcy savoire- vivre. Przecie on reprezentuje Polske i Polaków a nie chcę, by ktoś pomyślał, że skoro Prezydent ma maniery -i tu zabrakło mi porównania, bo żaden znany mi przedstawiciel tzw, dołow społecznyc takich manier nie ma- to i reszta Polski wygląda podobnie.
      • Gość: raaaf4 Re: prezydencka kindersztuba IP: 80.50.94.* 29.03.06, 09:25
        jaki elektorat taki prezydent........
        oj nie mamy szczescia do prezydentow....
    • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 30.03.06, 10:34
      wlasnie dzis przeczytalem ze Gosiewski mowi ze jak bedzie kolaicja z Samoobrona
      to temu jest winna PO :)))))))))))) Kabaret....
      PiS daje d....... Samoobronie ale rachunek nalezy wystawic PO toz to jakias
      Partia Bogów to PO ma na wszystko wplyw i o wszystkim decyduje kto co komu
      daje :)))))
      WOW.........to sie Platformersi ustawili rozdaja karty wszystkim nawed jedynej
      slusznej Partii........
      • Gość: arctico Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 11:17
        Rzeki teraz na Śląsku przybierają. Jak będzie powódź - to oczywiście z winy PO.
        Bo przez kogo nie ma przyspieszonych wyborów?
        • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 30.03.06, 11:26
          odpowiadaja nawet za koklusz i gradobicie :))))))
          Bo sa z ukladu
          • Gość: arctico Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 11:50
            Hm... Prezydent w pracy doktorskiej cytował Lenina i odznaczył generała
            Jaruzelskiego. A on chyba do układu nie należy. Trzeba być czujnym i czekać na
            wytyczne.
            Hasło Samoobrony: "Balcerowicz musi odejść".
            Hasło PiS: "To oczywiście wina PO".
            • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 30.03.06, 12:25
              tu akurat bym nie przeginal i nie robil z kaczynskich kryptokomunistow......
              choc program gospodarczy maja bardziej soclalny-socjalistyczny niz SLD
    • r0bur Zaraz 30.03.06, 11:24
      Zaraz pan.nikt powie, ze z nas wszystkich to i tak tylko on zostanie zbawiony,
      bo jest poprawny politycznie.


      __________________

      11-przykazanie: ...i głosuj na PiS
      • pan.nikt Re: Zaraz 30.03.06, 12:05
        ale cię dziś rąbie.
        Oj , czy to tylko wiosenne ogłupienie, czy jakiś stały trend??
        Uważaj
        • Gość: zezo Re: Zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 12:57
          PiS jest chore i swoją chorobą zaraża inne partie.
          To choroba wściekłych szerszeni chcących z nas wszystkich wypompować miód, majac
          w leju przyszłość ula.
          • r0bur Re: Zaraz 30.03.06, 13:28
            Wiesz, możesz sam mnie porąbać. Śmiało. Próbuj :)
            • pan.nikt Re: Zaraz 30.03.06, 13:49
              po co mam rąbać, coś co już jest porąbane??
              :):):)
              • r0bur Re: Zaraz 30.03.06, 14:08
                Wolę być porąbany niż być po praniu mózgu.
                :):):)
              • psyjep Re: Zaraz 31.03.06, 11:10
                panie.nikt ale pan dał tym żydom popalić. Ma pan świentom racje polski internet
                dla Polakuf a żydy won do Syjamu. Nieh rzyje najświentszy ojczólek, najwienkszy
                polak w dziejah Tadełusz Rydzyk, nieh rzyjom bracia Kaczyńscy, nieh rzyje Andżej
                Laper. Z takimi lódzimi jak oni i pan.nikt oczyścimy tą naszom Polskem z
                żydofskiego nasienia
    • Gość: arctico Po owocach ich poznacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 13:18
      powiedział Ojciec Dyrektor. I chociaż rzadko się z nim zgadzam to tu przyznam mu
      rację. Chętnie poczekam i zobaczę jakie owoce wyda PiS. Raczej marne i chyba
      sami o tym wiedzą, bo tuż przed porą kwitnienia (wiosna idzie) sami sobie chcą
      pień uciąć wcześniejszymi wyborami.
    • Gość: bula63 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.robnet.pl 30.03.06, 14:33
      za nic
    • Gość: tele Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 217.153.48.* 30.03.06, 23:04
      Jak łatwo ludźmi manipulować... Grunwald, Sobieski, Piłsudski. Bóg, Honor i
      Ojczyzna. Jak czytam to wszystko to zastanawiam się: jak to możliwe?
    • tia666 za olanie spoleczenstwa, ktore zostalo wymionione 31.03.06, 00:49
      na dziwny twor pt. NAROD - co to ku...rwa jest!!!!!!!
    • igo.xp Załóżcie własną partię. 31.03.06, 11:56
      Wiecie co? Najlepiej będzie jak założycie dla siebie własna partię;
      PARTIĘ FRUSTRATÓW. Będzie super. Od czasu do czasu wpadnę na wasze
      partyjne zebrania by się dodołować.
      Pozdrawiam.
      • Gość: raaaf4 Re: Załóżcie własną partię. IP: 80.50.94.* 31.03.06, 14:20
        Frustraci to teraz nami rzadza i zachowuja sie jak dzieci...
        A my chcemy by nasz kraj sie rozwijal a nie odwrotnie.......
        chcemy niskich podatkow i by zaden dupek z rzadu i polityk nie uwazal za nas co
        jest dla nas dobre, by nie wydawali naszych pieniedzy na darmozjadow tego
        chcemy...
        rownosci wolnosci i by Panstwo sie nie w........ w nasze zycie.
    • duczmal Re: Za co mam dość PiSu...... 31.03.06, 16:11
      ...trzeba bylo nie wybierac tych DEBILI - WIESNIAKOW :-)
      Macie czego chcieliscie!!! buahahah
      • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 31.03.06, 16:18
        kto wybieral ten wybieral......napewno nie ja........

        Ci co wybierali to im sie to podoba co sie dzieje PAN NIKT np
        • igo.xp Re: Za co mam dość PiSu...... 31.03.06, 20:00
          A tytuł "Pierwszego Frustrata" proponuję przyznać panu Tuskowi Donaldowi
          za niezmordowane frustrowanie nie tylko własnych wyborców, którzy by
          pewnie i chcieli jaką krzepiąca myśl czasem usłyszeć ale takie rzeczy
          u frustratów jak optymizm i współpraca to przecie grzech, to zdrada,
          to wręcz koniec świata.
          Pozdro.
          • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 31.03.06, 20:55
            zmien Donald Tusk na Jarosław Kaczynski i bedzie pasowało jak ulał.
            PiS z wszystkimi probował sie porozumiec i jakos z nikim mu nie wyszlo, na
            poczatku slyszelismy ze to wona Donalda ze ma sie leczyc potem Rokita był
            beeeee, teraz beeee jest Giertych tez ma sie leczyc a za chwile bedzie i Lepper
            ten zły......
            Takze smieszy ten twoj post.
            Gdyby nie Jarus i jego "wizja" to bylaby koalicja PO i PiS, a tak jest
            kompromitacja za kompromitacja dreptanie w miejscu i wyglupy wesolego Kazia
            przed kamerkami, ublizanie i obrazanie kogo sie da.
            Kto nie jest z nami to nasz wrog - tak sie zachowuje PiS.
            I "frustruje sie" ze inni moga myslec inaczej..........
            Za 4 lata nie bedzie sladu po PiSie bo oni z nikim sie nie potrafia dogadac....
            TKM AWS-BIS plus klapki na oczach a w ustach patryiotyczny bełkot......
            pozdro




            • igo.xp Re: Za co mam dość PiSu...... 31.03.06, 22:01
              Pojętnym uczniem swojego idola jesteś "raaaf". Ale dla pana Tuska
              Donalda "frustracja" to tylko taka polityczna taktyka, natomiast dla
              Ciebie to trucizna zatruwająca Twoje każde 5 minut.
              • Gość: kazik kumpel jarka Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 00:49
                Cos dla sfrustrowanych inaczej:P

                www.youtube.com/watch?v=X_7smH9eM80&search=PiS
                • igo.xp Re: Za co mam dość PiSu...... 01.04.06, 01:29
                  Całkiem niezłe.
              • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 03.04.06, 12:29
                smieszny jestes.....
                mi sa blizsze poglady PO niz PiS a najblizsze UPR.
                PO to wybor pragmatyczny.
                A czy szefe bedzie Donald czy Jan Maria czy Komorowski czy ktokolwiek inny nie
                ma dla mnie znaczenia.......
                Tym sie te partie roznia jedna to jest partia wodza a w drugiej jest demokracja
                i wladze sie zmieniaja.
                Dlatgo Jarkowi blizej do Andrzeja L.
    • jakpoz Re: Za co mam dość PiSu...... 01.04.06, 09:02
      Patrzę na powyższę wypowiedzi i widzę, że PiSowi udaję się zrealizować to co
      chcą. A chcą między innymi podzielić Polskę na tych, którzy są ZA i tych, którzy
      są PRZECIW. Albo masz zdanie takie jak PiS albo należysz do układu. Tej władzy
      nie wolno krytykować, bo krytycy należą do układu. Dziennikarze źle piszący o
      tej włądzy należą do układu. Wg PiS układ jest wszechobecny i należy go
      zwalczyć. A jak go zwalczyć? PiS chce posiadać pełną władzę!!!
      I temu się sprzeciwiam, bo nie od dzisiaj wiadomo, że niekontrolowana władza to
      władza patologiczna. Czytam obecnie książkę Matta Ridleya (nie wiem czy on
      należy do układu) "O pochodzeniu cnoty". Poniżej podaję cytat z tej książki:

      "Teoria wyboru społecznego, skonstruowana w latach sześćdziesiątych przez Jamesa
      Buchanana i Gordona Tullocka, utrzymuje, że politycy i biurokraci nie są
      wyłączeni z działania dla własnej korzyści. Choć ich zadaniem jest dążęnie do
      realizacji publicznego dobra, nie zaś do własnego awansu czy nagród,
      nieuchronnie i zawsze dążą do tego, co jest najlepsze dla nich i dla ich
      urzędów,a nie dla klientów czy podatników, którzy ich opłacają.Wykorzystują
      narzucony przez siebie altruizm: zmuszają do kooperacji, a potem dezerterują.
      Może się to wydawać przesadnie cyniczne, ale odwrotny pogląd - że biurokraci są
      bezinteresownymi sługami publicznego dobra - jest zbyt naiwny".

      I tu jest podstawowy problem, bo PiS nie dopuszcza do obiektywnej kontroli
      swoich działań. A wiecie w jaki sposób to robi? Obsadza urzędy kontrolne swoimi
      ludźmi. Bo po co się męczyć z usuwaniem urzędu, skoro można do niego wprowadzić
      swoich ludzi (np. Krajowa Rada Radiofoni i Telewizji).

      Motywem działań tej władzy jest walka z układem, układ ciągle się powiększa, bo
      w końcu co kilka dni należy podać w wiadomościach informację o działaniach rządu
      i innych PiSowych urzędów. A więc informujemy, że należy przeprowadzić komisję
      śledzczą dotyczącą ostatnich 16 lat, że należy 'oczyścić' media itp. W pewnym
      momencie kończą się tematy, to PiS atakuje nowe tereny. Tym razem Prof.
      Balcerowicz i już kolejna komisja się szykuje - tym razem Nadzoru Bankowego.

      Ja nie wnikam w to, czy w ciągu 16 lat było wszystko ok, czy media są zupełnie
      niezależne, czy Balcerowicz działa dobrze - mnie razi całkowicie sposób
      działania PiSu, który ma SWOJĄ prawdę. SWOJA prawda doprowadza do sytuacji, gdy
      dyskusja będzie zupełnie zbędna. Bo po co dyskusja, skoro PiS wie co ma robić a
      to co mu mówią inni z założenia przyjmuje jako złe. To tak gdybyście mieli
      rozmawiać z słuchaczką Radia Maryja, która tak wiele mówi o miłosierdziu, o
      pomocy bliźnim, a zaraz potem atakuje Żydów, gejów i masonów. Przedstawianie
      swojej opini takiej osoby jest niczym walenie głową w mur, eh, nawet gorzej,
      walenie betonem w mur, bo przez nas ta kobieta jeszcze bardziej sie utwierdza w
      swoim błędnym myśleniu'.

      To tyle z mojej strony, mógłbym jeszcze wiele pisać o złych działaniach tej
      władzy, ale po prostu mi się nie chce. Czasami aż mnie rwie, żeby krytykować to
      co ona robi, ale wtedy uprzytamniam sobie, że tego właśnie chce PiS: żeby Polacy
      byli albo bardzo za Pisem albo zupełnie PiSowi przeciwni.

      Pozdro
      • igo.xp Re: Za co mam dość PiSu...... 01.04.06, 10:05
        Nie zgadzam się z tym co piszesz "jakpoz". Pomijając schemat jakim się
        posłużyłeś w wypowiedzi: ocena sytuacji - autorytet - wniosek, abstrachujesz
        od historycznych uwarunkowań obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Nie
        uda się zachęcenie Polaków do kolejnego wysiłku dla przebudowy Polski
        (pamiętasz to hasło Tuska: "będziemy dumni z Polski"?) bez uwolnienia
        się od biurokratów nie zainteresowanych wysiłkiem. Nie da się im
        wytłumaczyć że nie przystają do przemian w świecie i że swoją własna
        głupotą i uporem przed niepozorowaną pracą "topią" resztę. Konieczny
        jest kurs na "twarde" stawianie spraw. Ale za cel czegoś takiego,
        choćby cel pośredni, nie można uznać podziału na tych "za" i
        tych "przeciw". Skłaniasz się do takiej logiki. Sugerowanie istnienia
        takiej lokigi jest nie w porządku.
        • jakpoz Re: Za co mam dość PiSu...... 01.04.06, 12:07
          Czytam Twoją wypowiedź i się trochę pogubiłem.
          Wg Ciebie do jakiej logiki się skłaniam: podział na tych 'za' i 'przeciw' czy
          też chodzi o logikę, którą opisałeś w kilku zdaniach:
          >> Nie
          > uda się zachęcenie Polaków do kolejnego wysiłku dla przebudowy Polski
          > (pamiętasz to hasło Tuska: "będziemy dumni z Polski"?) bez uwolnienia
          > się od biurokratów nie zainteresowanych wysiłkiem. Nie da się im
          > wytłumaczyć że nie przystają do przemian w świecie i że swoją własna
          > głupotą i uporem przed niepozorowaną pracą "topią" resztę. Konieczny
          > jest kurs na "twarde" stawianie spraw. Ale za cel czegoś takiego,
          > choćby cel pośredni, nie można uznać podziału na tych "za" i
          > tych "przeciw".

          Czekam na wyjaśnienia, pzdr.
        • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 03.04.06, 12:46
          gospodara po pierwsze bo zatoniemy w bagnie.....
          a urzednikow i urzedow narazie przybywa i takie mamy Panstwo.....Tanie
          zamiast rozwijac beda tropic ......
          pewne rzeczy mozna robic z rozwaga i rozsadkiem a nie wymachiwac szabelka we
          wszystkie strony....

          olali gospodarke totalnie
      • igo.xp Wyjaśnij mi "jakpoz" 01.04.06, 10:41
        Czy możesz mi wytłumaczyć jakpoz dlaczego np. profesor Balcerowicz tak
        kurczowo trzyma się swojego biurka? Jesteśmy jedynym krajem w Europie
        kóry nie ma własnego banku. Ale wg pana profesora Leszka Balcerowicza
        wszystko jest OK. Mało tego, wychodzi na sejmowa mównicę i zamiast
        zdać sprawę z własnych działań, bawi się w oratora piętnującego
        niegodziwości posłów, sejmu, rządu. Co mi na to odpowiesz "jakpoz"?
        Albo pani Hanna Gronkiewicz Walc. Dorwała sie do głosu w sejmie i
        krzyczy w stronę PiS-u "nawet pieniędzy brać z Unii nie potraficie".
        Smiać się tu "jakpoz" czy płakać?
        • jakpoz wyjaśniam 01.04.06, 12:07
          Nie wyjaśnię Ci dlaczego prof. Balcerowicz trzyma się swojego biurka, bo tego
          nie wiem. W zasadzie nie wiem też czy on się tego biurka tak bardzo trzyma. Po
          prostu jest prezesem NBP, dla porównania Alan Greenspan był prezesem FED przez
          18 lat i uznaje się go za wybitną osobowość. A czy to wina Balcerowicza że nie
          mamy własnego banku?? Odnośnie przemówienia Balcerowicza w Sejmie: widziałem to
          przemówienie, oglądałem także wywiad z Balcerowiczem w Panoramie i nie przejąłem
          się tym co mówił. Wg mnie mówił konkretnie, mówił to co miał w tej sprawie do
          powiedzenia.
          Nie chcę się bawić w odbijanie piłeczki, dlatego nie będę podawać
          kontrprzykładów: posłów, którzy z mównicy urządzili sobie Rydzyk Show.

          A z tymi pieniędzmi z Unii w pełni się z Gronkiewiczową zgadzam. Zamiast się
          skoncentrować na wykorzystaniu pieniedzy na drogi, na całą infrastrukturę kraju
          rząd zajmuje się - tak jak to już wcześniej wspominałem - akcjami
          propagandowymi. I właśnie z tego powodu powinniśmy płakać, bo do komizmu naszego
          Sejmu już przywyknąłem.

          • igo.xp W sprawie logiki i profesora Balcerowicza. 01.04.06, 18:50
            Logikę którą Tobie "wytykam" jakpoz zawarłes w pierwszym zdaniu swojej
            opinii powyżej. Piszesz; "Patrzę na powyższę wypowiedzi i widzę, że PiSowi
            udaję się zrealizować to co chcą. A chcą między innymi podzielić Polskę na
            tych, którzy są ZA i tych, którzy są PRZECIW". Jak rozumiem dzielenie
            Polski na pół przyjąłeś za świadome działanie PiS-u. Protestuję wobec
            takiego stawiania sprawy. Tak podana wykładnia działań PiS-u przeności
            punkt ciężkości działań PiS-u z racjonalnego działania na jakieś
            wymagające napiętnowania awanturnictwo.
            A co do Pana profesora Leszka Balcerowicza, to tak w sejmie jak i
            przy innych okazjach, pan profesor unika odpowiedzi na pytanie
            dlaczego wykluczył z posiedzenia komisji Nadzoru Bankowego
            przedstawiciela rządu. Ja merytorycznego uzasadnienia dla takiego
            zachowania pana profesora nie słyszałem. Co zaś do pani Hanny
            Gronkiewicz Walc, to wybacz ale miałaby rację, gdyby na podstawie kilku
            konkretnych przykładów wykazała nieudolność rządu w sprawie pieniędzy z
            Unii.
            Cze.
            • jakpoz Re: W sprawie logiki i profesora Balcerowicza. 01.04.06, 21:56
              Poniękąd masz rację, nie mam prawa pisać, że PiS chce podzielić Polskę na tych
              którzy są 'za' i tych, którzy są 'przeciwko'. Jednak doświadczenia ostatnich
              kilku miesięcy skłaniają mnie do takiego myślenia. I niekoniecznie musi to
              wyglądać na nieracjonalne działanie. Wg mnie to działanie jest bardzo dobrym
              sposobem na pokazanie, że układ jest potężny i że należy go zwalczyć, mimo iż on
              (układ) będzie robić wszytko by do tego nie dopuścić.
              Przychodzi mi na myśl akcja, jaką rozegrali Stabilizatorzy polskiej sceny
              politycznej podpisując Umowę Stabilizacyjną w towarzystwie wyłącznie TV Trwam.
              Czy coś takiego nie nadaje się do napiętnowania? Oczywiście, że tak. Nie da się
              ukryć, dziennikarzy też poniosły emocje i zbojkotowali oni '2 podejście'
              podpisywanie Umowy Stabilizacyjnej. Ale od razu PiS wykorzystał zwykłe ludzkie
              emocje (bo dziennikarze wbrew pozorom ludźmi, a robienie w konia to też ludzkie,
              dość często spotykane zachowanie).
              Wydaje mi się, że tego typu -niekoniecznie racjonalne z naszego punktu widzenia
              - działania ze strony PiSu są racjonalne dla jego wiernych wyborców. Skoro
              słyszą oni, a wśród nich przede wszystkim słuchacze Radia Maryja, że układ
              istnieje i będzie walczył, że będzie utrudniał działania (nie wiem czy w RM
              mówią o tym dosłownie, bo nie słucham tej stacji, więc proszę się nie czepiać) i
              nagle dostają informację o tym, że dziennikarze zbojkotowali podpisanie Paktu
              Stabilizacyjnego, to w ten sposób utwierdzają się w przekonaniu, że ten układ
              jest potężny i tym bardziej trzeba go zwalczać.I tak nakręca się turbina
              nienawiści na innych, bo inni są z układu. Tak to sobie wyobrażam, choć
              oczywiście trochę idealizuję, wyłącznie w celu lepszego dostrzeżenia specyfiki
              działań PiSu.

              Dodam jeszcze pewien istotny fakt. Otóż nawet jeśli PiS, czy też oficjalnie rząd
              mający poparcie PiSu zacznie zmniejszać bezrobocie, wykorzystywać fundusze
              europejskie i skutecznie zajmować się szeregiem istotnych dla naszego kraju
              spraw, to dla mnie nadal ta partia będzie złą partią, bo ta partia ma w sobie
              wiele nienawiści, nieufności, nietolerancji. Hitler i jego partia też
              zmniejszali skutecznie bezrobocie, spowodowali rozwój gospodarki, jednak też
              mieli w sobie nienawiść, nieufność i nietolerancję.
              Nie tak łatwo jest usunąć nienawiść z mózgu człowieka, a co dopiero z całej
              Rzeszy ludzi, którzy nie dopuszczają obiektywnej prawdy do siebie.

              Pozdrawiam, spadam na meczyk Barca - Real. Do Balcerowicza się ustosunkuję później.
              • igo.xp dzięki 02.04.06, 16:40
                Dzięki za pozdrowienia i rownież pozdrawiam. Mecz to już coś! sport
                to świetna sprawa. A Balcerowiczem Leszkiem profesorem się nie przejmuj.
                Nie musisz nic pisać.
                Cze.
            • Gość: klakson Re: W sprawie logiki i profesora Balcerowicza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:51
              Oczywiscie ze PiS nie chce podzielic Polski na tych co za i tych co przeciw.
              Wszyscy maja byc za albo kamasze lub 24-godzinne sądy (jak się komuś nie podoba)
    • Gość: piter Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 11:27
      Super opinia,popieram w 100%
    • Gość: Pozhoga Za sojusz z Samoobroną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 11:30
      Dzięki PiS zaraz będziemy mieć w rządzie
      faceta, którego miejsce jest w więzieniu:
      IV RP pełną gębą.

      Pzdr,
      • pan.nikt Re: Za sojusz z Samoobroną 03.04.06, 11:43
        Dzięki PO, bo ta uparła sie nie wejść do koalicji, a teraz nie chce wyborów.
        Choć sądzę, że jednak na majowe wybory PO się zgodzi.
        • Gość: raaaf4 Re: Za sojusz z Samoobroną IP: 80.50.94.* 03.04.06, 12:40
          alez ty jestes glupi........
          Czy sojusz z Samoobrona bedzie zawierac PO czy moze PiS?
        • Gość: raaaf4 Re: Za sojusz z Samoobroną IP: 80.50.94.* 03.04.06, 12:43
          PO kaze zawrzec ten sojusz PiSowi tak?????????

          rece opadaja........
          za co jest jeszcze winna PO?
          PO kaze sie ukadac PiSowi z Samoobrona ??
    • igo.xp Platforma Obywatel. - dewiacja polityczna III RP. 03.04.06, 18:43
      Polityczny profil PO - nieokreślony, prgram - nieznany, lderzy platformy -
      chorzy nerwowo lub psychicznie niezrównoważeni, członkowie platformy -
      zdezorientowani, sukcesy - żadne, poparcie społeczne - zafałszowane,
      życzenia - nie do spełnienia.
      • lucyferciu Post IGO na zamówienie polityczne:(( 03.04.06, 18:54
        Parę liter tam skrobnąłeś, natomiast żadnej treści:(( Ale w twoim wypadku to
        już do tego przywykłem. Treści żywcem zerżnięte z ostatniego nasłuchu mediów
        domniemanego właściciela meibacha. Podobnie jak te poniżej, które zerżnąłeś z
        partyjnej bruszurki ideologicznej

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=386&w=35715710&a=35820369
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=386&w=35789803&a=35820184

        Nawet treści nie zmieniłeś. Po prostu beznamiętnie przewaliłeś treści
        propagandowe otrzymane na zebraniu partyjnym:(( Trzymaj tak dalej, bo kraj
        takich bezmyślnych potrzebuje jak najwięcej:P
        • igo.xp Re: Post IGO na zamówienie polityczne:(( 03.04.06, 19:11
          Słucham właśnie budującej wymiany poglądów pomiędzy Niesiołowskim a
          Gosiewskim na antenie jedynie słusznego radia ojca Tadeusza. Dość
          ciekawe.
    • michal19755 Re: Za co mam dość PiSu...... 03.04.06, 20:33
      Quo vadis Prezesie???
      Ktoś z członków Prawa i Sprawiedliwości musi w końcu zadać to pytanie. PiS
      został tak pomyślany, że nie postawi go nikt z władz partii (i żaden z
      parlamentarzystów). Na razie... Sukces Jarosława Kaczyńskiego jest faktem-wiara
      w jego „geniusz” powszechna wśród członków naszej partii i obecna również poza
      nią (np. część komentatorów politycznych; wielu
      polityków Platformy itd. itp.). Właściwie PiS to Jarosław Kaczyński-i to on
      jest odpowiedzialny za politykę partii. Rola trybika w pisowskiej maszynie
      niespecjalnie mi jednak odpowiada-tym bardziej, że jej działanie-moim zdaniem-
      szkodzi: raz Polsce, dwa polskiej centroprawicy. Mój głos jest słaby-cóż może
      szary członek-niemniej jednak, jako się rzekło: ktoś musi zacząć...
      Gwoli porządku-przypomnę wszystkim dzisiejszym krytykom PiS-u, dlaczego tacy
      ludzie jak ja (niekoniecznie kochający Ojca Dyrektora, całkiem nieźle
      wykształceni-czyli niestereotypowi „fani bliźniaków”) głosowali na PiS .
      Po pierwsze, Polacy łaknęli (i łakną!) uczciwości w życiu publicznym.
      Uczciwości rozumianej jako zaprzeczenie złodziejstwa (pamiętamy AWS-owski i SLD-
      owski TKM) i wyrzeczenia się korzyści, które są pochodną
      sprawowanej władzy (czyli bezinteresowności). Po drugie, Polacy chcieli być
      dumni z własnej tożsamości narodowej-z własnego dziedzictwa. Po trzecie, Polacy
      chcieli (i nadal chcą!) wzmocnienia instytucji państwa, które wielokrotnie w
      ciągu ostatnich szesnastu lat, okazywało się bezsilne wobec patologii
      (korupcji, ale też kolesiostwa, czy pospolitego bandytyzmu).
      Prawo i Sprawiedliwość wyszło naprzeciw tym oczekiwaniom. Kto był w Muzeum
      Powstania Warszawskiego, ten wie, że Lech Kaczyński spełnił oczekiwania Polaków
      czekających na upamiętnienie i rozpropagowanie tego, co w naszej-polskiej
      historii...(„brakuje”mi przymiotnika) wielkie. Kto czytał program PiS-u i
      śledził działania polityków naszej partii, ten wie, że jak mantra przejawiało
      się w nich żądanie wzmocnienia sądów i usprawnienie admninistracji
      publicznej. „Podkładkę” intelektualną do tego punktu programu dorobiła profesor
      Staniszkis, wołająca od lat o wzmocnienie państwa, bez
      którego i wolny rynek nie może sprawnie funkcjonować (ostatnio zresztą pisał o
      tym guru republikanów i liberałów-Milton Friedman). Dorzucić do tego trzeba
      (zapomnianą?) ideę zmian własnościowych w tzw. spółdzielniach mieszkaniowych, o
      co nie zadbał żaden (!) z rządów wolnej Polski, w tym żaden z tych,
      które szermowały ideologią liberalną (a własność jak
      wiadomo...). Jeżeli dodamy niewątpliwą uczciwość braci
      Kaczyńskich i ogromnej większości polityków PiS-u, mamy już
      gotową odpowiedź na pytanie o przyczyny sukcesu. I nawet hasło solidaryzmu,
      który nie jest tożsamy z socjalizmem (a przynajmniej nie miał być!), świetnie
      trafiało i do tych, którzy z sentymentem wspominali czas pierwszej
      Solidarności, i do tych, którzy na co dzień spotykają się z łamaniem swoich
      praw (np. pracowniczych) i takiego solidaryzmu oczekują (ze
      strony państwa i innych Polaków). Na koniec dodam jeszcze, że alternatywą dla
      PiS-u były zaklęcia w stylu 3 razy 15 (a dlaczego nie 3
      razy 12.5?) i kilkanaście (!) stroniczek „programu”, który wstyd było pokazać w
      wersji papierowej (później się okazało, że Jan Rokita pracował z grupą znanych
      ekonomistów nad programem gospodarczym-wyłącznie!, ale wyniki prac pokazał
      dopiero po wyborach!!!).
      Powie ktoś: a gdzie sojusz z Ojcem dyrektorem, wyraźnie zaznaczony w czasie
      kampanii? Jak mogłem go nie zauważać? Ależ zauważałem! Ale jestem
      czterdziestolatkiem, śledzę politykę nie od dziś i pamiętam, że to Jarosław
      Kaczyński określił działanie neoendeckiego ZChN-u mianem „prostej drogi do
      dechrystianizacji Polski”. Pamiętam, że bracia Kaczyńscy wyrośli
      w tradycji zupełnie odmiennej-piłsudczykowskiej i akowskiej, czyli obcej
      nacjonalizmowi. Pamiętam, że Jarosław Kaczyński wiele razy oskarżał (i
      słusznie) Ojca Rydzyka o otaczanie się byłymi działaczami PZPR-u i Grunwaldu.
      Pamiętam oskarżenia (słuszne!!!) o prorosyjskość (dostało się kiedyś nawet
      Giertychowi-do pewnego czasu pupilowi Radia Maryja). Mogłem więc mieć nadzieję,
      że wizyty w telewizji Trwam, to jedynie czasowy sojusz, obliczony
      na zwycięstwo wyborcze i „uwiedzenie” elektoratu „neoendeckiego”-jego
      ucywilizowanie. Pomyliłem się...
      Pomyliłem się albo zostałem zrobiony w bambuko. Tak, czy siak, zauważam, że
      kapitan wiedzie statek na mielizny, że nie zauważa skał i gór lodowych.... I
      chcę o tym napisać.
      Pierwsze moje zaskoczenie budzi język jakiego prezes, od pewnego czasu
      używa. I nie chodzi mi o to, że jest dosadny. Na to mógłbym
      się z oporami zgodzić. Język, którego używa Jarosław Kaczyński to... bełkot. To
      mowa, która niczego nie tłumaczy, nie nazywa. Gdybym chciał go sparafrazować-
      napisałbym, że to łże-język, ale nie muszę. Mogę się odnieść do konkretów. Cóż
      znaczy określenie: „lumpenliberalizm/lumpenliberałowie”? Konia z rzędem temu,
      kto znajdzie desygnat dla tej nazwy! Że niby liberałowie, ale
      niedouczeni? Że liberałowie werbalnie, ale w działaniu
      etatyści??? Ale lumpenliberałowie? Nie rozumiem.
      A cóż znaczy, że Gazeta Wyborcza jest „mutacją Komunistycznej Partii Polski”?
      Można nie zgadzać się z liberalna linią Gazety; można się z nią spierać (i
      trzeba!). Ale, że mutacja KPP? To co-przemycają myśli Marksa pod płaszczykiem
      liberalnej doktryny? Nie? Więc co? Że liberalizm szkodzi Polsce tak samo jak
      żądania rewolucji proletariackiej i wyrzeczenie się
      (programowe) niepodległości? Absurd!
      A łże-elity? Że niby zawsze kłamią? A kto konkretnie? I kiedy?
      A „Pan który prawie zawsze się mylił”? Że niby co: prezes Kaczyński wie lepiej,
      jak kontrolować podaż pieniądza, tak, żeby nie wywołać inflacji?
      I tu przechodzę do mojego drugiego zaskoczenia: jak można było dyskusję o
      polityce monetarnej (zna się na tym paru ludzi w Polsce!) sprowadzić do
      wrzasków człowieczka, którego zawsze się miało w pogardzie??? Jak można było,
      będąc wiernym przekonaniom i uczciwości (!), odwoływać się do
      najniższych instynktów prostych ludzi, którzy za
      wszystkie swoje niepowodzenia gotowi są winić profesora Balcerowicza??? Jak
      można było tak mocno dopieścić homo-sovieticusa??? Żeby nie powiedzieć po
      prostu:chama (albo Polactwo-jak napisał Rafał Ziemkiewicz). To,
      co dzieje się wokół osoby Leszka Balcerowicza i instytucji NBP, jest po prostu
      antypaństwową destrukcją Panie Prezesie! Jeżeli chce Pan budować partię chamsko-
      nacjonalistyczną (bo wszak nie ludowo-narodową), to trzeba
      było to powiedzieć przed wyborami!
      Czemu służy bowiem kluczenie w kwestii: będzie Lepper w rządzie, czy nie
      będzie? Wchodzenie w alians z Lepperem jest błędem-Pana błędem-za który zapłaci
      cały naród. Czym różni się dla Pana PZPRowski dyrektor PGR-u, od
      sekretarza Millera? Ten drugi przynajmniej udaje, że się czegoś nauczył! Ten
      pierwszy-nie nauczył się niczego (poza doskonaleniem postpańszczyźnianego
      cwaniactwa). Nie wolno igrać z ogniem! Szczególnie wtedy, gdy poparzyć się mają
      inni!
      A gdzie ustawy Panie Prezesie: wzmacniające polskie sądy, policję,
      administrację? Gdzie pomysł uwłaszczenia spółdzielców? Gdzie gospodarka-w tym
      dbałość o młode pokolenie, które musi wszak utrzymać nie tylko siebie!??

      Czas się obudzić-członkowie PiS-u! Kapitan (z wiadomych sobie powodów) chce
      rozbić łajbę, w której płyniemy! Zwinął już dumną banderę i wywiesił...kaftan!


      • Gość: zbychu Re: Za co mam dość PiSu...... IP: *.icpnet.pl 04.04.06, 00:03
        wspaniała anliza
        pozdraiam
        • igo.xp Re: Za co mam dość PiSu...... 04.04.06, 09:31
          Przeczytaj dokładnie "zbychu". "Michał" koncentruje się na własnych
          odczuciach (zgodnych z potocznymi), genezie formacyjnej członków PiS,u i
          opiniach o Andrzeju Leperze. Nie ma w analizie "Michała" ocen
          odnoszących się do działan praktycznych o których w analizie ani "mru
          mru". Do luftu taka analiza.
          • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 04.04.06, 09:59
            rozumiem ze po was chocby POTOP.............
            • igo.xp Re: Za co mam dość PiSu...... 04.04.06, 12:13
              Przestałem reagować "raaaf" na deklaracje. Tak jak oczekuję od
              listonosza że na czas przyniesie mi pocztę, tak mam prawo oczekiwać od
              polityków(nie bez oporów piszę to słowo - "politycy") że będa pracować.
              • Gość: raaaf4 Re: Za co mam dość PiSu...... IP: 80.50.94.* 04.04.06, 13:21
                Ja tez czekam ale od pol roku nic tylko gadaja.....
                A jak cos nie wychodzi to winna PO.....zawsze.
              • tia666 Re: Za co mam dość PiSu...... 07.04.06, 00:11
                przeciez oni pracuja
                tylko pytanie na czym ta praca polega?
                • igo.xp Re: Za co mam dość PiSu...... 07.04.06, 08:05
                  Pracę listonosza da się ocenić i pracę polityka też da sie ocenić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka