cholerni kierowcy

01.04.06, 21:08
Powiedzcie kochani, czy to tak trudno zaparkowac tak, żeby zostawić przejście
dla matki z wózkiem? Tak kur... trudno pomyśleć?
Mam szczerą ochotę zacząć zabierać na spacery duży gwóźdź. Albo przymocować
ów gwóźdź do boku wózka. I rysować po tych lśniących lakierach, ryć aż do
gołej blachy... Nie dość, że chodniki wyboiste, krzywe i wąskie, to jeszcze
zastawione samochodami wieśniaków, którym się nie chce wjechać na własne
pieprzone podwórko.
Po każdym spacerze jestem wściekła, bo przez takich skurczybyków muszę
zjeżdżać z wózkiem na jezdnię!
    • Gość: kiks4 Re: cholerni kierowcy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.06, 21:23
      Sineiro!
      Sine ira to po łacinie znaczy- "bez gniewu", o czym z pewnością wiesz, skoro używasz takiej sygnaturki. Więc rzeczywiście cos Cię mocno wkurzyło, skoro reagujesz w tak ostrym tonie!
      Błagam, zapomnij o gwoździu, bo moga się zdarzyć dwie możliwości:
      1. zadrapiesz mój samochód ( choć z reguły parkuję na strzeżonych parkingach)
      2. ktoś Cię przyuważy i drogo Cię to będzie kosztować, kilkaset złotych przy małej rysie
      3. badziej kulturalne jest naklejanie na szybie kartki z uprzejmą prośbą o nie zastawianie chodnika. Kartka musi być z lichego papieru (gazetowego) a klej mocny. Usunięcie kartki to dla kierowcy stracona godzina a nikt nie może się przyczepić
      • sineira Re: cholerni kierowcy 01.04.06, 21:50
        Zazwyczaj staram się być "bez gniewu" (chociaż "sine ira et studio" to
        bardziej "bezstronnie" niż "bezgniewnie":)). Jednak zachowanie kierowców
        naprawdę mnie mocno irytuje, zwłaszcza w mojej okolicy, gdzie chodniczki są
        wąskie, stareńkie i dziurawe przeokrutnie. Żeby chociaż parkowali po jednej
        stronie! W sumie dziwię się, że Zarząd Dróg (czy kto tam od tego jest) nie
        ureguluje tej kwestii odpowiednim oznakowaniem. No ale kogóż obchodzą problemy
        matek z wózkami?
        O kartkach już myślałam, ale musiałabym ich mieć całą ryzę. Chyba raczej
        zaopatrzę się w obrzydliwie tłustą, obrzydliwie różową szminkę, którą będę
        pisac czułe listy do kierowców - na szybach tudzież maskach:))
      • dobrusia_to_ja Re: cholerni kierowcy 01.04.06, 22:11
        Gość portalu: kiks4 napisał(a):

        > 2. ktoś Cię przyuważy i drogo Cię to będzie kosztować, kilkaset złotych przy ma
        > łej rysie

        Niestety, ale to może kosztować nawet parę tysięcy, jeśli kierowca się uprze, że
        trzeba polakierować cały samochód. Taką opcję wygra każdy dobry adwokat.
        Mnie kiedyś jakiś idiota zastawił dojście do samochodu od strony kierowcy.
        Miałam wówczas zepsuty zamek od strony pasażera. Gdy zwróciłam grzecznie uwagę
        na ten fakt, tamten pan stwierdził, że mogę sobie przejść na lewe siedzenie
        prawymi drzwiami. Myślałam, że dostanę szału. Mimo próśb, cham nie odjechał.
        Innym razem musiałam się przedzierać ponad drążkiem do zmiay biegów, ale
        przedtem napisałam palantowi karteczkę. Niestety, nie miałam kleju. Jeszcze
        jedno. Parking był prawie pusty.
        • pan.nikt Re: cholerni kierowcy 01.04.06, 22:22
          Muszę Was Panie zmartwić.
          Wg moich obserwacji najgorzej, najbardziej bezmyślnie parkują kobiety.
          Jakaś tak pokrętna kobieca logika "bo ja tylko na chwilę (np do trwałej
          ondulacji)", nawet na środku skrzyżowania.


          I nie chodzi o to, że kobiety sa gorszymi kierowcami, bo tego nie wiem, ale
          naprawdę parkują fatalnie.


          Ps zresztą już kiedyś mówiłem o stosunku ludzi do kobiet w ciąży.
          Mężczyźni w większości ten stan szanują, kobiety nie (szczególnie starsze
          matrony), tak samo mężczyźni bardziej niż kobiety szanują dziecięce wózki i ich
          prawa, choćby do przejazdu chodnikiem
          • the_dzidka Re: cholerni kierowcy 01.04.06, 22:48
            > Muszę Was Panie zmartwić.
            > Wg moich obserwacji najgorzej, najbardziej bezmyślnie parkują kobiety.

            Bzdury pleciesz, panie nikt, ale to żadna nowość.
            Proponuję wycieczkę na parking Poznań Plaza - ale nie ten piętrowy, zadaszony,
            tylko ten "normalny", na tyłach CH. Poobserwuj sobie, kto tam parkuje biorąc
            linię "między koła", kto staje na miejscach dla inwalidów, kto - co już dla
            mnie jest zupełnie nienormalne - ustawia samochód na parkingowym chodniku dla
            pieszych (na pozbruku). Sprawcami powyżej opisanych WYKROCZEŃ są najczęściej
            łyse karki w BMKach, z nadmiarem testosteronu, tudziez zaaferowani ojcowie
            rodzin. Rownież jak mniemam, to nie kobieta zostawiła na tymże parkingu
            przyczepkę samochodową, która stała tam (może jeszcze stoi?) cztery ostatnie
            tygodnie. I to nie kobieta wrzasnęła do mnie "sp****, k***o", kiedy poprosiłam
            grubego chama z wąsem, zeby przesunął samochód o dosłownie 20 cm, ponieważ ja,
            mimo sporego obycia w parkingowym kręceniu kierownicą, nie byłabym w stanie
            wyjechać z zastawionego przez niego miejsca.
            A jeśli widzę, że to kobieta strzela głupstwo parkując? Wysiadam i jej to
            mówię. Na przykład: "Proszę pani, te linie wymalowane na parkingu służą po to,
            żeby samochód ustawić MIĘDZY nimi."
            • pan.nikt Re: cholerni kierowcy 01.04.06, 22:55
              Ależ The_dzisko, ja nie twierdzę, że TYLKO kobiety źle parkują.
              Niestyety wg mnie to właśnie Panie maja szczególny talent do takiego
              bezmyślnego parkowania.

              A "karki"??
              To już zupełnie inna kategoria, nawet nie zawsze wiem, czy ludzi, czy
              tylko "stworów".
              • pan.nikt Re: cholerni kierowcy 01.04.06, 22:59
                ps.
                Lubię kobiety i nawet z niektórymi zgadzam się po trzeźwemu jeździć jako
                pasażer, ale większość Pań naprawdę parkuje fatalnie
            • Gość: Q Re: cholerni kierowcy IP: *.icpnet.pl 02.04.06, 01:47
              Jak jexdzisz do Plazy lub innego tego typu miejsca to czego oczekujesz? Kultury
              od bywalców???????
              Chyba zartujesz.
    • l.george.l Re: cholerni kierowcy 02.04.06, 11:17
      Niestety, swoją złość kierujesz pod niewłaściwym adresem. Rozwój motoryzacji jest faktem, to że samochód stał się dobrem powszechnie dostępnym także. Deficyt miejsc parkingowych pociąga za sobą zdziczenie obyczajów, bo człowiek generalnie to egoistyczne bydlę. I są dwa sposoby, by nad nim zapanować, albo trzymać krótko za ryj, albo zaspokoić jego wszystkie potrzeby. Oczywiście, że można wprowadzić zakazy parkowania na chodnikach, ale co to da? Moim zdaniem, nie powinno wydawać się pozwoleń na budowę jakiegokolwiek bydynku, jeśli projekt nie przewiduje zabezpieczenia miejsc parkingowych. Oczywiście trzeba zakładać, że samochód będzie stawał się jeszcze bardziej dostępny. Niezależnie od tego należy od władz miasta wymagać, by wygospdarowywały wolne przestrzenie na budowę parkingów podziemnych, piętrowych naziemnych, jakichkolwiek. Tu, gdzie ja mieszkam dwa samochody na rodzinę są normą, ale mam sąsiadów i z czterema samochodami. Gdzieś te autka trzeba ustawiać.
      • Gość: selffar Re: cholerni kierowcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 13:33
        przenieś te swoje dobre rady na wszystkie "stare" dzielnice - Jeżyce, Wildę,
        Stare Miasto. Powodzenia życzę w budowie podziemnych i podniebnych parkingów
        dla wszystkich użytkowników czterech kółek. Trzeba założyć niestety, że
        pierwszy sposób przez Ciebie wymieniany będzie jedynym skutecznym, bo tzw.
        kultura kierowcy to ideologia mocno utopijna.
    • Gość: maniek.siekiera problem bardzo łatwo rozwiązać: IP: *.athome235.wau.nl 02.04.06, 14:17
      kodeks drogowy przewiduje, że pomiędzy brzegiem samochodu a końcem chodnika MUSI
      być co najmniej metr odległości. Jesli nie ma - dzwoń po straż miejską albo
      policję - a oni będę mieli mandatowe żniwo.
      Inaczej niż karaniem nie nauczysz palantów przestrzegania przepisów, a raczej
      nie tyle przepisów, co dobrych obyczajów i zwracania uwagi na rodziców z wózkami
      czy inwalidów. Jakiś czas temu sam powoziłem wózeczkiem i mnie szlag trafiał na
      to samo.
      W Singapurze nie uświadczysz peta na ulicy czy gumy do żucia. Czemu? 100$
      obligatoryjnie za coś takiego się należy...
      • Gość: xaliemorph Re: problem bardzo łatwo rozwiązać: IP: *.icpnet.pl 02.04.06, 14:33
        Poprawka:
        "Art. 47. 1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:

        1. na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju;

        2. szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m;"

        Z czego wynika iż nie metr a 1,5m a to trochę więcej :)
        • sineira Re: problem bardzo łatwo rozwiązać: 02.04.06, 14:47
          Przepisy przepisami, ale na Dębcu i Świerczewie chodniczki mają właśnie około
          1,5 metra szerokości!
          Ja rozumiem, że człowiek gdzieś musi zaparkować. Nawet rozumiem, że mu się
          akurat nie chce otworzyć bramy i wjechać na własne podwórko. Ale, do ciężkiej
          anielki, nie rozumiem, dlaczego nie potrafi zostawić tych 80 cm dla pieszych.
          • Gość: kiks4 papier samoprzylepny IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.06, 15:12
            Własnie przyszedł mi pomysł do głowy, zainspirowany zresztą CASTORAMĄ. Otóż niektóre przedmioty tam kupowane sa "ometkowane" takimi papierkami samoprzylepnymi, które dodatkowo są jeszcze ponacinane, żeby klienci nie przeklejali ich z tanich wyrobów na droższe.
            Rolke takich papierków można kupić za parę złotych w każdym sklepie z drukarkami przemysłowymi, np. na ul. Słowiańskie na przeciw osiedla Przyjaźni.
            Ponieważ wiem, ile mnie czasu zajmuje oderwanie jednej nalepki z jakiegoś duperelka- to łatwo sobie wyobrażam, ile czsu zajmie odklejenie np. metra papierków na przedniej szybie. Oczywiście z miłym i uprzejmym tekstem o nie utrudnianie życia bliźnim
Inne wątki na temat:
Pełna wersja