Dodaj do ulubionych

Basen dla 7miesięczniaka

25.04.06, 19:11
Czy w Poznaniu jest basen, który prowadzi zajęcia dla mam z 7-miesięcznym
dzieckiem?
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: Basen dla 7miesięczniaka 25.04.06, 19:17
      Spytam o cel takiej zabawy??

      Wyścig szczurów ???????

      czy naprawdę takiemu dziecku basen jest potzrebny, czy tylko ma zaspokić
      SNOBIZM GŁUPICH RODZICÓW??????????
      • Gość: matt88 Re: Basen dla 7miesięczniaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 20:49
        Basen jest potzrebny, nawet takimu bobaskowi. Sam jesteś głupi. Jak nie wiesz,
        to się nie odzywaj, bo od tego jest VIKKA,
        • pan.nikt Re: Basen dla 7miesięczniaka 26.04.06, 21:05
          OK Ty masz awsze rację. To wytłumacz mi tępemu co ten basen ma dać????
          Podaj dowody, że dziecko pływające w wieku kilku miesięcy lepiej się rozwija.

          A może taki publiczny basen to dla tekiego bobasa dodatkowe zagrożenie??
          • alfalfa Re: a tak właściwie 26.04.06, 21:33
            to o co Ci chodzi?

            > OK Ty masz awsze rację. To wytłumacz mi tępemu co ten basen ma dać????
            > Podaj dowody, że dziecko pływające w wieku kilku miesięcy lepiej się rozwija.
            >
            > A może taki publiczny basen to dla tekiego bobasa dodatkowe zagrożenie??

            Wybierz się i sprawdź, namiar podałem. Żałujesz dzieciom zabawy i ćwiczeń z
            rodzicami w basenie?

            A może Ty po prostu nie umiesz pływać i zazdrościsz?;))
            A.
            • pan.nikt Re: a tak właściwie 26.04.06, 21:57
              Nie potrafisz rozwiać moich watpliwości więc próbujesz grać na niskich nutach.
              Nie, nie zazdroszczę. Umiem, a nawet lubię pływać.
              Zarówno w basenie, jak i w jeziorach, czy morzu.

              W dalszym ciągu ie rozumiem pływania w basenie w pierwszym roku życia.
              Woda??
              Ok wanienka, indywidualny basenik (można takie kupić za parę groszy).

              Natomiast co do basenów publicznych mam wątpliwości. Zaróno mikrobiologiczne,
              jak i higieniczne. Ba mam też wątpiwości co do wyjścia takiego małego dziecka
              po kąpieli na świeże powietrze.

              Może więc zamiast naskakiwać na mnie wyjaśnisz te problemy!!!
              • alfalfa Re: a tak właściwie 26.04.06, 22:10
                pan.nikt napisał:

                > Nie potrafisz rozwiać moich watpliwości więc próbujesz grać na niskich nutach.

                Niedotykalski? Sam zacząłeś ze snobizmem...

                > Nie, nie zazdroszczę. Umiem, a nawet lubię pływać.
                > Zarówno w basenie, jak i w jeziorach, czy morzu.

                Dla dzieci to też przyjemność! Poza tym to kolejne ćwiczenie ogólnorozwojowe,
                forma aktywnego spędzania czasu razem z rodzicem i rzeczywiste efekty w
                przyswajaniu umiejętności pływania (choć to oczywiście proces i prawdziwe
                pływanie jest później).

                >
                > W dalszym ciągu ie rozumiem pływania w basenie w pierwszym roku życia.
                > Woda??
                > Ok wanienka, indywidualny basenik (można takie kupić za parę groszy).
                >
                > Natomiast co do basenów publicznych mam wątpliwości. Zaróno mikrobiologiczne,
                > jak i higieniczne. Ba mam też wątpiwości co do wyjścia takiego małego dziecka
                > po kąpieli na świeże powietrze.

                Masz wątpliwości bo nie znasz tematu. To nie jest "publiczny basen" ale oczko
                ok.10/5m ze specjalną wodą (bo maluchy popijają podczas zabawy w pływanie) i
                prowadzącym ćwiczenia, które ułatwiają oswoić się z wodą i pływaniem.

                >
                > Może więc zamiast naskakiwać na mnie wyjaśnisz te problemy!!!

                jw. nie "naskakiwać" ale dziwię się, że nie znając sprawy - oceniasz.
                A.
                • pan.nikt Re: a tak właściwie 26.04.06, 22:17
                  Fakt, nie znam takich baseników, ale "kilka" razy widziałem jak się kąpie
                  dziecko i jak mu się zdarzy w czasie kąpieli dokonać opróżnienia.
                  A sama mówisz, że dzieciaki "chlipną" tej wody.

                  Ciagle mam wątpliwości.
                  Już wolę swoim potencjalnym wnukom (jak dożyję) postawic wielki basenik na
                  działce, albo na tarasie. resztą moje dzieci taki basenik miały.
                  • alfalfa Re: a tak właściwie 26.04.06, 22:32
                    pan.nikt napisał:

                    > Fakt, nie znam takich baseników, ale "kilka" razy widziałem jak się kąpie
                    > dziecko i jak mu się zdarzy w czasie kąpieli dokonać opróżnienia.

                    I dlatego każde dziecko dostaje kompielową pieluchę. Teraz są sprzęty dla
                    dzieciaka, że proszę siadać! Gdybyś widział jaką frajdę sprawia to pływanie
                    maluchom nie miałbys żadnych wątpliwości. Rodzice zdecydowanie robią to dla
                    nich, nie dla siebie, i chwała im za to!
                    A.
        • v.i.k.k.a Re: Basen dla 7miesięczniaka 27.04.06, 18:50
          co ja?
      • v.i.k.k.a ??? 27.04.06, 18:49
        No niech sie uczy pływac "od małego". Później może byc gorzej-jak nabierze złych
        nawyków to trudniej bedzie je przestawic na poprwne pływanie.
    • alfalfa Re: Basen dla 7miesięczniaka 26.04.06, 21:27
      sous_sol napisała:

      > Czy w Poznaniu jest basen, który prowadzi zajęcia dla mam z 7-miesięcznym
      > dzieckiem?

      www.studiohera.pl/
      Jest ok.

      pzdr,
      A.
      • antidotumm Re: Basen dla 7miesięczniaka 27.04.06, 13:58
        W Kozichglowach prowadza zajecia:
        www.akwenczerwonak.pl
        my jezdzimy z maluchem od kiedy skonczyl 4 miesiace - ale nie na zorganizowane
        zajecia, ale po prostu na plywalnie- w Szamotulach (woda ozonowana) lub w
        Kozichglowach-wychodzi o niebo taniej, przy okazji cala rodzinka sobie moze
        poplywac, jezdzicie kiedy chcecie, jak maluch jest chory to mozecie sobie
        odpuscic. Co do tego ostatniego- wielkokrotnie jezdzilismy z maluchem z lekkim
        zaziebieniem i katarem do Kozichglow- wracalismy o niebo zdrowsi, tam jest
        goraco, woda b. ciepla, co stanowi swoista inhalacje.
        W efekcie - trzylatek zdrowy, zadnych antybiotykow itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka