Dodaj do ulubionych

Matura wbrew woli

27.07.06, 00:26
SZKOLA CZASEM PRODUKUJE ODPRYSKI, ALE ZEBY TAKI DEBILI, TO JESZCZE ZEM NIE
WIDZIOL...ONI MUSIELI SIE CHYBA LEZAC NAD WARTA POSMAROWAC JAKIMS KREMEM
PRZYSPEISZAJACYM SMAZENIE MOZGU!
Obserwuj wątek
    • ququ777 siwy dym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!! 27.07.06, 00:27
      SZKOLA CZASEM PRODUKUJE ODPRYSKI, ALE ZEBY TAKI DEBILI, TO JESZCZE ZEM NIE
      WIDZIOL...ONI MUSIELI SIE CHYBA LEZAC NAD WARTA POSMAROWAC JAKIMS KREMEM
      PRZYSPEISZAJACYM SMAZENIE MOZGU!
    • ququ777 Re: Matura wbrew woli 27.07.06, 00:29
      W przyszlym roku Wesoly Romek oglosi, ze ci, ktorzy nie przyjma swiadectwa
      zostana sila wcieleni do Mlodziezy Wiespolskiej..i co, cmokniecie go w pompe?
    • Gość: maturzysta2006 Re: Matura wbrew woli IP: 72.232.31.* 27.07.06, 00:51
      \"(...)A to oznacza, że wcale nie jest pewne, że tegoroczni maturzyści będą mogli
      odmówić przyjęcia świadectwa dojrzałości i w przyszłym roku ponownie przystąpić
      do wszystkich egzaminów.\"

      Przecież do matury może przystąpić po roku każdy nawet ten kto zdał (np. po to
      żeby poprawić swoją ocenę). Dlaczego więc droga GW siejesz niepokój w naszych
      sercach? :) No chyba że się mylę, więc jak ktos cos wie to napiszcie bo ja
      właśnie chce za rok poprawić sobie biologię (mimo że zdałem)

      A swoją drogą ten artykuł dziwnie przypomina mi inny, który czytałem się
      wczoraj: www.tutej.pl/cms.php?i=13906


      Pozdrawiam :)
      • Gość: R Re: Matura wbrew woli IP: *.icpnet.pl 27.07.06, 08:57
        Bo nie zrozumieliscie problemu. Jezeli przyjmiecie giertychowe swiadectwo
        maturalne to juz do smierci macie w papierach, że w tym roku tak naprawdę nie
        zdaliscie matury. W przyszłym roku dostaniecie tylko aneks, że poprawiliscie
        egzamin tegoroczny.
        Natomiast jak nie zdaliscie w rym roku matury i nie dostaniecie swiadectwa to w
        przyszłym roku po zdaniu, dostajecie całe nowe swiadectwo i macie kartotekę
        czystą. Z tych dokumentów nie bedzie wynikać, że oblaliscie tegoroczną maturę.
        Chyba jasne jaka jest korzyść z odmowy otrzymania swiadectwa.
        Giertych udupił tych którym zalezy na dobrym swiadectwie maturalnym a w tym
        roku tylko sie potknęli. Natomiast dał swiadectwo tym, którym ta matura wisi i
        napedził kandydatów do prywatnych kiepskich uczelni do których nikt inny by sie
        nie pchał. Prywatne uczelnie dostana potężna kasę, której bez decyzji Giertycha
        by nie było.
        Wnioski - wyciagnijcie sami. Ale sa oczywiste.
        • Gość: elektor Re: Matura wbrew woli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 11:49
          To jest nic innego, jak takie medialne stalowanie się. Znaleźli jakiegoś
          młodego człowieka i przedstawili przed kamerami, że on nie chce takiego
          świadectwa, bo oblał. Zwykła błazenada i tyle. Lepiej, żeby ci, którzy tak
          krytykują decyzję Giertych zajęli się kiedyś prawdziwą reformą szkolnictwa i
          egzaminów zewnętrznych. Handke wprowadził licea profilowane, które się okazały
          totalnym niewypałem i to on i jego ekipa za to odpowiadają. Dzisiaj pani
          Dzierzgowska krytykuje, MEN, a przecież sama również odpowiada za te
          nieszczęsne LP. Od układania pytań maturalnych powinno się odsunąć wyższe
          uczelnie, a przede wszystkim dokładnie się zapoznać z programami nauczania i
          ilością godzin na poszczególne przedmioty w poszczególnych typach szkół. Może i
          decyzja Ministra Edukacji jest kontrowersyjna, ale wynika ona z pewnych
          przesłanek, a może dokładnie dużych dysproporcji między ilością godzin na
          przedmioty ogólnokształcące w liceach i technikach z wyraźną korzyścią dla
          liceów. O tym jakoś nikt nie pamięta, w tym również CKE i poszczególne OKE.
          • renepoznan Re: Matura wbrew woli 27.07.06, 15:13
            Gość portalu: elektor napisał(a):

            > To jest nic innego, jak takie medialne stalowanie się

            Zatem co proponujesz? Złagodzenie wymogów maturalnych? To moze wrócmy do starych
            obyczajów i sprowadźmy maturę do fikcji. I przywróćmy egzaminy na studia.
            Znowu bedziemy mieli masę maturzystów, ktorzy nie rozumieja prostych instrukcji
            obsługi sprzętu. Ale na papierze wszystko bedzie OK.
            • Gość: elektor Re: Matura wbrew woli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 15:37
              Absolutnie nie jestem za złagodzeniem warunków matury. Jestem za równymi
              szansami jej zdawania przez wszystkie typy szkół. Jeżeli przykładowo uczniowie
              techników lub liceów profilowanych będą mieli tyle samo godzin języka
              polskiego, języka obcego i wybranego przedmiotu co uczniowie liceów
              ogólnokształcących, to wtedy możemy mówić o równych szansach maturalnych dla
              wszystkich uczniów. I wtedy możemy mówić o porównywalności matury. W dużych
              miastach, bardzo często lokalny samorząd dokłada kasę na zwiększenie wymiaru
              godzin z kilku przedmiotów, najczęściej maturalnych, co jeszcze bardziej
              różnicuje poziom zdania matury w porównaniu z małymi miastami, nie mówiąc już o
              wiejskich szkołach średnich. Tam najczęściej o czymś takim nie słyszano, albo
              po prostu nie mają na to kasy. Nie chcę tutaj pisać o statusie materialnym
              rodziców właśnie z tych małych miejscowości, gdzie poziom bezrobocia jest
              najczęściej ponad 30%. Tych rodziców nie stać na opłacanie dodatkowych lekcji,
              jak i również na opłacanie korepetycji, które są powszechne u uczniów liceów
              ogólnokształcących.
              Jestem za maturą równą dla wszystkich, ale także za równymi warunkami dla
              wszystkich. Być może jest to w obecnej chwili nierealne, ale czas najwyższy,
              żeby właśnie od tego zaczynać zmiany w polskim szkolnictwie.
              • renepoznan Re: Matura wbrew woli 27.07.06, 16:03
                Gość portalu: elektor napisał(a): > Jestem za maturą równą dla wszystkich

                Czyli w skrócie chcesz bysmy wzyscy byli równo piekni i bogaci ale zarazem by
                wieksza praca była premiowana. To logiczna bzdura, niemozliwa do spełnienia.
                Sam byłem swiadkiek krzyku rodziców by złagodzic wymogi w zakresie jezyka
                polskiego bo komu to potrzebne a syn i tak bedzie informatykiem.
                Nie znasz realiów.
                • Gość: elektor Re: Matura wbrew woli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 18:30
                  Zupełnie się nie rozumiemy . Jestem za maturą z równą , czyli taką samą dla
                  wszystkich ( również w skali trudności) typów szkół pod warunkiem, że w tych
                  szkołach będzie taka sama liczba godzin lekcyjnych przedmiotów zdawanych na
                  maturze, jak w LO. Nie widzę tutaj żadnej logicznej bzdury. Jest to po prostu
                  właśnie zabieg, jak to określasz kosmetyczny zupełnie nie związany z kosmosem.
                  Wystarczy, że uczniom techników i liceów profilowanych dołoży tych godzin w
                  zamian za np. wychowanie do życia w rodzinie, przysposobienie obronne, np.
                  zmniejszy się o 1 godzinę w-f i podejrzewam, że jest jeszcze cała masa innych
                  możliwych przesunięć. Jest to pragmatyka, a nie kosmologia.
                  • Gość: Thin_Air Re: Matura wbrew woli IP: *.icpnet.pl 28.07.06, 01:54
                    Mam wrażenie, że masz znikomy kontakt z rocznikami okołomaturalnymi jeśli
                    twierdzisz, że programy nauczania mają tak duże znaczenie dla sytuacji zdał /
                    nie zdał.
                    Jakoś niespecjalnie mogę uwierzyć w tragedię nieszczesników ze szkół
                    technicznych, ktorzy po cięzko przepracowanym ostatnim roku polegli na maturze z
                    powodu braków w programach (i oczywiście także z powodu braku pieniędzy na
                    niezbędne każdemu maturzyście korepetycje)...


                    • Gość: tsurani Re: Matura wbrew woli IP: *.icpnet.pl 28.07.06, 06:32
                      "niezbędne każdemu maturzyście korepetycje"??????

                      Co to za kaszalot. Zdawałem maturę w 95 i co najmniej połowa moich kolegów
                      zdała wtedy maturę bez korepetycji. Wytłumacz mi więc, jak to jest, że obecnie
                      do nowej matury korepetycje są już niezbędne. Taka trudna??? BZDURA! Nowa
                      matura na poziomie podstawowym to matura dla półgłówków. Rozszerzoną biologię w
                      tym roku można było zdać nie mając ŻADNEJ wiedzy biologicznej z zakresu liceum.
                      Wystarczyło odpowiedzieć na pytania badające inteligencję (typu: wyciągnij
                      wnioski z wykresu) oraz kilka pytać na poziomie gimnazjalnym (np. opisz bydowę
                      mitochondrium).
                      LENISTWO i coraz bardziej konsumpcyjny sposób życia. Roszczeniowa postawa
                      życiowa. Niedojrzałość emocjonlana. To są przyczyny słabo zdanej matury. Nie
                      nauczyciele są winni, tylko rodzice. A już na pewno nie jest winny brak
                      korepetycji. Usiąść na 4 litery i wkuwać - ot recepta na zdaną maturę. Tylko
                      komu z jaśnie państwa nastolatków teraz chce się to robić? PS: a dla tych,
                      którym się chce matura nie jest problemem
                      • Gość: elektor Re: do przedówców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 09:18
                        Dalej się nie rozumiemy. Wspomniałem o programach dla tych, którzy układają
                        zestawy maturalne. Niestety odnoszę wrażenie, że są to również naukowcy z
                        wyższych uczelni, którzy chyba nie do końca mają pojęcie o tych programach.
                        Oczywiście masz rację, co do tego, że pewnej grupie uczniów po prostu się nie
                        chce uczyć, i to przysłowiowe lenistwo jest przyczyną oblania matury. Do
                        większości techników i LP przychodzą słabsi uczniowie, ze słabszymi średnimi,
                        co również stawia te szkoły niżej w rankingu zdawalności matury. Gratuluję
                        ogromnego talentu, co do możliwości zdania rozszerzonej matury z biologii. W
                        odróżnieniu od 30% maturzystów, którzy jej nie zdali i od następnych 30%,
                        którzy zdali słabo, jesteś biologicznym geniuszem. Cóż, na internetowym forum
                        każdy z nas może coś takiego powiedzieć. Gorzej jest tylko później w praktyce.
                        Korepetycje stały się czymś powszechnym u uczniów, szczególnie chodzących do
                        LO. I taka jest prawda, z którą niektórzy po prostu nie chcą się zapoznać (np.
                        nauczyciele, dyrektorzy szkół). Stać na nie młodzież , której rodzice mają
                        kasę. A dlaczego chodzą na korepetycje? Zapytaj się ich, to ci odpowiedzą, że w
                        szkole jest za mało godzin, żeby opanować i zrozumieć materiał nauczania.
                        Oczywiście biorą je również uczniowie, którzy mają niepowodzenia w danym
                        przedmiocie. I zawsze są bardziej do przodu od tych, których najzwyczajniej w
                        świecie na nie, nie stać. Dysproporcje godzinowe w przedmiotach maturalnych
                        między LO a Technikum i LP są bardzo duże, co powoduje nierówne szanse w jej
                        zdaniu, nie mówiąc już o poziomie zdania. Dlatego szanse te powinny być równe i
                        wtedy porównujmy, róbmy statystyki, rankingi itp., itd. A tak na marginesie, te
                        wszystkie rankingi są bzdurne i wcale nie odzwierciedlają pracy szkoły.
                        • renepoznan Re: do przedówców 28.07.06, 09:54
                          Gość portalu: elektor napisał(a):

                          Dysproporcje godzinowe w przedmiotach maturalnych
                          > między LO a Technikum i LP są bardzo duże, co powoduje nierówne szanse w jej
                          > zdaniu, nie mówiąc już o poziomie zdania. Dlatego szanse te powinny być równe
                          iwtedy porównujmy, róbmy statystyki, rankingi itp., itd. A tak na marginesie, te
                          > wszystkie rankingi są bzdurne i wcale nie odzwierciedlają pracy szkoły.

                          Że rankingi sa mylace to oczywiste. Np do MM idzie bardzo dobry element i ich
                          osiągniecia nie sa zadną rewelacja a wpływ nauczycieli jest relatywnie mały -
                          choc nieodzowny. W Liceach troche gorszych to często "przyrost wiedzy" jest
                          wiekszy dzięki pracy nauczyciela i ucznia. Tylko jak to porównać? Srednie z
                          egzaminów gimnazjalnych i matur ??? Pewno jakąś metodę by mozna opracować.

                          Ale nie rozumiem Twoich argumentów o wyrównaniu szans. Czego oczekujesz?
                          Zmniejszenia ilosci godzin z polskiego historii itp do poziomu technikum? Chyba
                          nie.
                          Zatem chcesz zwiekszyć ilość godzin w technikach do poziomu liceum. Czy Tak???
                          To spróbuj to uczynić. Gwarantuję Tobie, że hałas jaki podniosa uczniowe i ich
                          rodzice a także nauczyciele w technikach bedzie potworny. To forum sie zagotuje
                          od protestów.
                          Przykro to powiedzieć ale zrównanie szans jest niemozliwe. Po prostu trzeba sie
                          pogodzić, ze są to szanse nierówne. Z tym, że napradę nie jest trudno zdać
                          poziomu podstawowego na poziomie 30 kilku %. Ale trzeba włozyc minimum wysiłku.
                          Innym wyjsciem jest rozdzielenie matur ale to oznacza, ze matura z technikum
                          nie bedzie dawała takich samych uprawnień jak z LO.
                          Tu bedzie potrzebna jakaś decyzja MEN ale chyba nie taka jaka byś oczekiwał.
                          • Gość: elektor Re: do przedmówcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 10:39
                            Zgadzam się z wieloma twoimi argumentami. Ja chcę, żeby matura była taka sama
                            dla liceów i techników oraz na pewno nie chcę zrównania godzin liceów do
                            techników tylko odwrotnie. Wyjście jest wbrew temu, co piszesz bardzo proste.
                            Masz rację, że jakbyśmy do obecnych godzin technikum dołożyli jeszcze większą
                            ilość godzin przedmiotów maturalnych, to podniosłyby się „lamenty”. Ja
                            proponuję przedmiot za przedmiot. Za wychowanie dożycia w rodzinie, za
                            przysposobienie obronne, za 1 godzinę wychowania fizycznego i może jeszcze by
                            się coś znalazło, dołożyć godzin przedmiotów maturalnych, szczególnie języka
                            obcego i kierunkowego trzeciego wybranego przedmiotu zdawanego na maturze przez
                            uczniów technikum. Myślę, że byłaby to całkiem spora liczba na poziomie 8-9
                            godzin w cyklu 4 letnim. Ilość godzin tygodniowo by się dla uczniów nie
                            zmieniła. Obecnie w LO na różne przedmioty w cyklu 3-letnim dokłada się blisko
                            13 godzin, a w technikach 2. Te 8-9 godzin na pewno by trochę zniwelował te
                            dysproporcje. Nie mówię tutaj o dodatkowych godzinach opłacanych przez
                            samorządy, albo rady rodziców. Tego typu rozwiązania stosuje się najczęściej w
                            dużych miastach.
                      • Gość: Thin_Air Re: Matura wbrew woli IP: *.icpnet.pl 28.07.06, 21:31
                        Mam takie samo zdanie jak Ty, więc napiszę wyrazniej: też uważam, ze w
                        korepetycje w większości przypadkow to nieporozumienie, poziom podstawowy jest
                        b. niski, a najtragiczniejsi sa w tej zabawie rodzice, którzy brak kontaktu z
                        dziecmi nadrabiają często atakami na tych nielicznych nauczycieli, którzy
                        jeszcze starają się czegoś uczyć i maja w związku z tym określone wymagania...
    • Gość: karol marks a co tu ma komisja wyborcza IP: *.icpnet.pl 28.07.06, 09:09
      "Do pracowników Okręgowej Komisji Wyborczej w Poznaniu dotarły sygnały, że
      kilkunastu maturzystów woli raz jeszcze zdawać"
      a co do tego ma okregowa komisja wyborcza - czyżby to były wybory Romka - że
      złożyli skargę do komisjo wyborczej? czy znowy michnik za dużo na koniak wziol i
      na korekte nie starczyło?
      • renepoznan Fakt - Gazeta dała plamę! I co na to P. Błażej? 28.07.06, 09:13
        Brawo za spostrzegawczość!!!!!!!!!!!!
        Świetny numer. Chyba, że to świadoma działalność maturzystów próbujacych utopić
        Giertycha przy najblizezych wyborach i poszli od razu do właściwego organu.
        :):):)
        • renepoznan Re: Fakt - Gazeta dała plamę! I co na to P. Błaż 28.07.06, 09:15
          Ha!
          A moze była to komisja Wyborczej (gazety)???????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka