Dodaj do ulubionych

Wybory 2006 niedostępność dla niepełnosprawnych

12.11.06, 15:33
Jak co wybory wybrałem sie głosować i jak zwyle znów boczne wejście do
akademika gdzie jest podjazd (jest to wjazd do ssypu ale można tamtędy
przejść na korytarz) było nie oznakowane i nie otwarte. Mówię o okręgu
wyborczym nr 91 przy ulicy Piątkowskiej (w akademikach). Co wybory jest to
samo. Takie pytanie za co szanowna komisja zgarnia kasę? Za bezmyślność?
Przecież nie wiele zachodu potrzeba aby drzwyi były uchylone i wisiała
karteczka przyklejona do ściany z napisem "wejście dla niepełnosprawnych".
Nie potrzeba tam rzadnego angażowania osób trzecich ani jakiejkolwiek innej
inicjatywy. Sala wyborcza nie jest przy wejściu i komisja nie widzi kto stoi
przed wejściem. Nie można też liczyć że "ktoś podejdzie i powie" bo tak to
niepełnosprawny może stać kilka godzin bo akurat nikt nie pójdzie i co?

Jestem zawiedziony poziomem komisji tym bardziej że powiedziałem im o tym
przy odbiorze karty i mimo iż siedziałem chyba z 10 minut zastanawiając się i
wypełniając karty to i tak nikt się nie pofatygował żeby coś w tej sprawie
zrobić "w między czasie" Poprostu "trzeba by zrobić i tyle" To ja musiałem
iść i prosić się pani portierki o klucze od bocznego wejścia. Nikt z komisji
nie zareagował a po moim wyjściu drzwi ponownie zamknięto. W bloku przy os.
powstańców warszawy 9 mieszka mnóstwo osób niepełnosprawnych (praktycznie
cały parter) i jest to właśnie komisja tego osiedla więc tym bardziej powinna
być na to wyczulona a jest jak zawsze niestety.

-
Obserwuj wątek
    • ktos.czyli.ja Re: Wybory 2006 niedostępność dla niepełnosprawny 12.11.06, 17:32
      Czego oczekujesz - dzisiaj PR jedynka podała "z zachwytem" w serwisie, że "aż"
      25% lokali jest przystosowanych dla osób niepełnosprawnych - kto chciał to se
      załatwił papiery i mógł tam głosować; ja też mam problemy z chodzeniem i
      musiałem się wtarabaniać do mojego lokalu wyborczego, bo nie miałem jak i kiedy
      sobie załatwić papierów umożliwiających głosowanie poza swoim okręgiem. Na
      szczęście w Poznaniu można było liczyć na pomoc wolontariuszy ze stowarzyszenia
      SIC i centrum wolontariatu. Może z czasem będzie coraz lepiej i ktoś o nas
      pomyśli... "może". Co wybory to pojawia się ten sam problem demokracja poprostu
      "kuleje"...
      • Gość: :( A gdzie takie lokale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 19:04
        Na ul. Wojska Polskiego lokal byl na Ip w "Wierzbaku". Dla niepelnosprawynych
        froga nie do pokonania.
        • ktos.czyli.ja Re: A gdzie takie lokale? 12.11.06, 22:27
          Niestety tego już radiowa jedynka nie powiedziała :(
    • mantis77 Oczekuję myślenia 12.11.06, 22:33
      Nie mówię że wszędzie da się to zrobić ale mam pytanie po jaką cholerę mam
      tarabanić wolontariuszy do tego lokalu jeśli mogą być potrzebni gdzieś indziej
      (np w wymienionym tutaj nad wierzbakiem) skoro wystarczy otworzyć boczne drzwi
      nakleić 2 - 3 kartki i sprawa załatwiona. Przeraża mnie ludzka ignorancja i
      bezmyślność.
      • antidotumm Re: Oczekuję mantisa 12.11.06, 23:03
        Jezeli na kogokolwiek mialabym glosowac, to tylko na mantisa- ten facet
        naprawde mialby szanse, jest rozpoznawalny, przedsiebiorczy i cos chce mu sie
        zrobic! Jak juz sie za cos wezmie, to jest szum na cale miasto, i to w
        pozytywnym sensie.
        I doprawdy nie rozumiem, dlaczego w/wym po prostu nie wezmie sie w garsc i nie
        wystartuje.
        • mantis77 Troszkę się odkryję 13.11.06, 00:28
          Prawie miałabyś okazję

          W tegorocznych wyborach miałem wystartować. Między innymi ja razem z kolegą
          zaczęliśmy zakładąc NPS. Potem pozbieraliśmy inne organizacje pozarządowe typu
          Zieloni (ale jako konkretne osoby a nie partię co sami deklarowali),
          stowarzyszenie lepszy świat i inne. Miałem startować w okręgu 3.

          Następnie poprosiliśmy Panią Katarzynę K. Aby była naszą kandydatką na fotel
          prezydenta. Z persepktywy czasu widzę że to był chyba błąd. I nie chodzi o
          jakiejś jej przkonania czy coś. Nie ale nie może być dyktatury gdy jest
          to "Porozumienie".

          W związku z tym kilka osób między innymi i ja wycofałem się z tej inicjatywy.
          Oprócz tego były też powody osobiste w moim życiu (nie miałbym czasu
          się "Sprzedać mediom")

          Z perspektywy czasu widzę że była to słuszna decyzja bo komitet miał być
          bezpartyjny a po naszym wystąpieniu z niego widzimy kto kandydował (np. na
          ogrodach pełno Pani Nowiak która była w SLD).

          Mnie polityka "sadochroniarzy" i "przebierańców" nie odpowiada i
          mówię "dziękuję"

          Może za 4 lata się coś zmieni i zaplanujemy to inaczej (My = organizacje
          pozarządowe) mamy doświadczenie więc powinno być lepiej.

          Tmczasem gratuluję wygranym.

          Teraz już to mogę napisać bo nikomu nie zaszkodzę a wiem że parę dobrych osób w
          tym komitecie zostało i mam nadzieję że choć jedna wejdzie do rady miasta (oby
          nie ktoś ze "spadochorniarzy")

          Nie mniej pod listem intencyjnym się podpisałem i nie zamierzam mówić że nie.
          Ciekawy jestem tylko ile osób zrobiło to szczerze i z przekonaniem.

          To tyle

          Pozdrawiam
          Mantis
          • antidotumm Re: Troszkę się odkryję 13.11.06, 14:04
            mantis77 napisał:

            > Prawie miałabyś okazję
            >
            > W tegorocznych wyborach miałem wystartować.
            "Mialem" ale nie wystartowalem. Dobrymi checiami to wiesz co.....
            >Nie ale nie może być dyktatury gdy jest to "Porozumienie".
            W powaznej polityce zawsze bedzie ktos rzadzil. Najpierw musza Toba rzadzic,
            potem ew. Ty bedziesz rzadzil nimi...

            (nie miałbym czasu > się "Sprzedać mediom")
            Ty juz jestes medialnie wypromowany! Wpisz swoje imie i nazwisko w Google,
            bedzie 250 wynikow.

            > Z perspektywy czasu widzę że była to słuszna decyzja
            Guzik prawda.
            bo komitet miał być bezpartyjny a po naszym wystąpieniu z niego widzimy kto
            kandydował (np. na
            > ogrodach pełno Pani Nowiak która była w SLD).
            Nigdy nie bedzie Ci sklad odpowiadal w 100%!
            >
            > Może za 4 lata się coś zmieni
            Ha, ha, ha - to Ci sie udalo!!!
            • mantis77 Re: Troszkę się odkryję 13.11.06, 20:53
              Aż się dziwię że ty mnie znasz a ja Ciebie nie kojażę kim jesteś tajemnicza
              istoto. Ale nie ważne. Co do tego co napisałaś

              > > Prawie miałabyś okazję
              > >
              > > W tegorocznych wyborach miałem wystartować.
              > "Mialem" ale nie wystartowalem. Dobrymi checiami to wiesz co.....

              No cóz można i tak podejść do tematu. To że nie wystartowałem nie znaczy że
              skąłdam broń :-) To poprostu oznacza że zaczyna się walka o nasze (czyt. Osób
              Niepełnosprawnych) innymi metodami.

              > >Nie ale nie może być dyktatury gdy jest to "Porozumienie".
              > W powaznej polityce zawsze bedzie ktos rzadzil. Najpierw musza Toba rzadzic,
              > potem ew. Ty bedziesz rzadzil nimi...

              Akurat dyktatura mnie nie odpowiada bo żyjemy w Państwie demokratycznym i z
              tego co wiem to w organizacjach pozarządowych wszystko jest wybierane wspólnie
              przez głosowanie (najpierw zarząd a potem zarząd uchwala niektóre rzeczy też
              większością) Stąd też dla mnie najważniejsza jest demokracja a nie dyktatura.
              Ale jeśli komuś odpowiada inny ustrój proszę bardzo. Ja jednak lubię czystą grę
              a nie bagno polityczne.

              >
              > (nie miałbym czasu > się "Sprzedać mediom")
              > Ty juz jestes medialnie wypromowany! Wpisz swoje imie i nazwisko w Google,
              > bedzie 250 wynikow.

              Akurat tutaj się nie zastanawiałem ale dzięki zaraz sobie sprawdzę czy
              rzeczywiście tak jest.

              >
              > > Z perspektywy czasu widzę że była to słuszna decyzja
              > Guzik prawda.

              A jednak tak.


              > bo komitet miał być bezpartyjny a po naszym wystąpieniu z niego widzimy kto
              > kandydował (np. na ogrodach pełno Pani Nowiak która była w SLD).
              > Nigdy nie bedzie Ci sklad odpowiadal w 100%!
              > >

              Racja ale jeśli działanie zaprzecza temu co leżało u podstaw powstania takiego
              ruchu to już nie jest OK. Jeśli najpierw bym mówił że popieram prawicę a potem
              zapisuję się do SLD to przeczę sam sobie prawda? A ja nie mam rozdwojenia jaźni
              i wiem co mówiłem i na co zgadzałem się wcześniej.

              I wcale nie mówię że 100% ma mi się podobać. Przecież niektóre organizacje
              wogóle nie mają nic wspólnego z niepełnosprawnymi i guzik mnie to powinno
              obchodzić ale nie mówię że nie mają być bo nie są związani z niepełnosprawnymi
              w różnorodności siła nasza. Tylko jak się ustala jakieś reguły to nie zmienia
              się ich podczas gry a tutaj zostały zmienione.

              > > Może za 4 lata się coś zmieni
              > Ha, ha, ha - to Ci sie udalo!!!

              Co myślisz że nie ma szans żeby się zjednoczyć popracować i wystartować za 4
              lata? Ja myślę że są. Jesteśmy bogatsi o doświadczenie i mamy czas na
              zastanowienie.
          • Gość: członek SSPN Re: Troszkę się odkryję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.06, 15:08
            Tylko dlaczego Sebastianie Mankiewiczu podałeś Studenckie Stowarzyszenie Pomocy
            Niepełnosprawnym (organizację apolityczną) jako organizację popierającą
            jakiegokolwiek kandydata w POLITYCZNYCH wyborach? Kto ci na to pozwolił bez
            zgody walnego zgromadzenia?
            • Gość: członkini SSPN Re: Troszkę się odkryję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.06, 15:33
              Może Seba miał zgodę zarządu na takie działania ;-)
            • mantis77 Oh anonimie 13.11.06, 20:42
              Có po perwsze to może byś się podpisał anonimie skoro tak bardzo lubisz
              ujawniać tożsamość innych ujawnij swoją. Po drugie jak znajdziesz gdzieś
              słowo "SSPN popiera Niezależne Porozumienie Społeczne" to jesteś gość. Bo
              takiego czegoś nie ma podpisałem się jako członek zarządu i jak pisałem jest to
              moje poparcie a nie stowarzyszenia. Ponieważ w "Porozumieniu" uczestniczyły
              osoby różne toteż warto pokazać że coś się w działa w jakimś stowarzyszeniu.
              Jeśli jesteś człowiekiem honorowym to napiszesz kim jesteś i co TY zrobileś dla
              innych (stowarzyszenia i osób niepełnosprawnych).

              Na marginesie mogłem się podpisać również członek Stowarzyszenia osób chorych
              na przepuklinę oponowo-rdzeniową i na pewno nikt by głupich uwag nie robił.
              Chciałem powiedzieć że dzięki temu o stowarzyszeniu ktoś usłyszał ale cóż
              Niektórzy wolą by nie było nic słychać a potem jest lament że nie ma sponsorów
              i nic się nie dzieje.

              Mimo wszystko pozdrawiam
              Sebastian Mankiewicz - mantis

              P.S. Ciekawe czy mój przedmówca okaże się tchórzem czy też się podpisze???
              • mietek_novak Re: Oh anonimie 13.11.06, 23:02
                Co ci to da mantisie, że ktoś się podpisze?? To, że jesteś osobą znaną i
                popularną powinno ci schlebiać, nie zaś przeszkadzać - zna cię antidotumm, znają
                cię osoby, które się nie zalogowały, a że są głosy na za i na przeciw?? cóż -
                taka jest cena popularności. A na marginesie - internet ma to do siebie, że bez
                różnicy, czy człowiek jest zalogowany, czy nie to i tak (w dużej mierze) może
                być kim chce a to, że ciebie ktoś zna nie musi wcale oznaczać, że ty znasz tego
                kogoś - zwłaszcza jeśli jesteś osobą niepełnosprawną - czyli charakterystyczną.
                Ja np mam nick mietek_novak ale czy to daje ci pewność i gwarancję, że tak się w
                rzeczywistości nazywam?? Może na przykład wcześniejszy post napisałem ja nie
                logując się?? Moze chciałem ci zwrócić uwagę na to że jeśli ktoś się podpisuje
                Jan Kowalski Stowarzyszenie Zielonych Krasnali to wygląda to tak jakby to nie
                Jan Kowalski, a to stowarzyszenie popierało daną partię, kandydatkę et cetera.
                Zwłaszcza, że gdyby poprzeć chciał tylko i wyłącznie Jan Kowalski jako osoba
                fizyczna to by się podpisał Jan Kowalski - biznesmen, przedsiębiorca, matematyk,
                profesor naukowiec, sportowiec kimkolwiek byłby on nie był.
                • mantis77 Hmmmm 13.11.06, 23:32
                  Co mi da dobre pytanie. Może równą pozycję do rozmów. Bo jesli ktoś się próbuje
                  zwracać do mnie "Góry" wołając mnie po nazwisku (którego bynajmniej się nie
                  wstydzę) To tak jakby mówił "Obywatelu..." A taki ton już mnie się nie podoba i
                  jeśli ktoś chce dyskutować ze mną w ten sposób to proszę bardzo ale niech ma
                  cywilną odwagę się przedstawić skoro do mnie zwraca się po nazwisku oczekuję
                  tego samego.

                  Jeśli ktoś mi np. wysyła anonimowego maila to nawet nie czytam tylko
                  klikam "kosz" Jeśli rozmawiamy "anonimowo" (piszę w cudzysłowiu bo internet nie
                  jest anonimowy wbrew pozorom) to rozmawiamy "anonimowo". Albo inaczej jeśli
                  mówimy po koleżeńsku do siebie nickami to mówimy nickami a jeśli ktoś "wali z
                  grubej rury" po nazwisku to niech też ma odwagę podnieść przyłbicę i stanąć do
                  wymiany zdań.

                  Ja krytyki się nie boję ale lubię wiedzieć z kim dyskutuję. Ktoś niezalogowany
                  jest dla mnie tchórzem i tyle (chyba że zaraz pisze że zapmomniał się zalogowac
                  i podpisuje się pod swoimi słowami). Trzeba umieć brać odpowiedzialność za
                  swoje słowa i czyny.


                  Co do podpisu to zwrócę jedną subtelną uwagę.
                  Gdybym napisał że skończyłem studia to wiedziałbyś jakie? Nie.
                  Ale Gdybym napisał mgr inż. to już wiesz że skończyłem studia techniczne prawda?

                  Tak samo mogłem się podpisać "Społecznik" lub "członek stowarzyszenia" ale czy
                  ktoś wiedziałby jakiego rodzaju to stowarzyszenie? Nie
                  Gdy podpisałem pełną nazwą to każdy wie że działam na rzecz niepełnosprawnych a
                  nie np w greenpeace czy sekcji rowerzystów miejskich. I taki cel miał być tego
                  podpisu. Z tegoż samego powodu napisałem tam że jestem członkiem zarządu a nie
                  zwykłym czlonkiem bo to podkreśla że coś działam i jestem czynnym członkiem a
                  nie biernym. Nie miało to natomiast na celu wywyższania się.

                  Poza tym NPS nigdy nie był partią więc nie wiem gdzie ta Polityczność o której
                  była mowa. jak sama nazwa mói to jest porozumienie społeczne. Powiem mało
                  dzięki temu poznałem bardzo wielu wartościowych ludzi których w innych
                  okolicznościach nie poznałbym bo działają w stowarzyszeniach z "innej branży"

                  No cóż nic nie mogę za to że ktoś szuka dziury w całym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka