pooznaniak
02.12.06, 02:30
"Poznań stać na zaciągnięcie kilku miliardów złotych długu na budowę trzeciej
ramy - tak wynika z ekspertyzy sporządzonej przez ekonomistów."
No, super, jak to dobrze, że ogranicznie zadłuzenia gminy do 60 % rocznego
budżetu nie obowiązuje Poznania.
"Po wybudowaniu obwodnicy w budżecie miasta co roku przybędzie dodatkowych
kilkaset milionów złotych z terenów pod inwestycje przy trasie"
Rozumiem, że te kilkaset milionów to coroczny czysty zysk z podatku od
nieruchomości i udziału w CIT i PIT minus koszty budowy III ramy i uzbrojenia
mitycznych 47 terenów inwestycyjnych. Jeżeli którykolwiek z autorów raportu
postawiłby na to 10 tys zł ze swoich prywatnych pieniędzy gotów byłbym się
założyć... Dla chętnych zadanie: znając stawkę podatku od nieruchomości za 1
m kw. gruntu i budynku pod działalność gospodarczą, wylicz ile musi powstać
nowych inwestycji, żeby zapewnić 100 mln zł czystego zysku dla miasta
Poznania.
"Budowa pierwszych odcinków - zachodniego i północnego, na które Poznań chce
uzyskać unijne dofinansowanie - mogłaby ruszyć w ciągu dwóch lat."
Z jakiej puli? Konkrety? III rama nie mieści się w żadnym zporogramów
operacyjnych 2007-2013, szkoda.
"Wojciech Kręglewski, przewodniczący klubu radnych PO: - Nigdy nie
potrzebowałem analizy, która wykazałaby, że trzecia rama przyniesie miastu
zysk. Zawsze byłem o tym przekonany. Trzeba przejść od słów do czynów, bo
przed nami stoi ogromna szansa. Nie widzę powodów, dla których nasz klub
miałby być przeciwny zaciągnięciu kredytu na budowę trzeciej ramy."
To sam zaciągnij 6 mld kredytu, kolego Kręglewski.
Cholera, ja kocham Poznań, III rama to bardzo potrzebna inwestycja, ale
trochę realizmu... Nie dajcie się robić Grobelnemu jak matoły... W
szczególności to do Pana, redaktorze L. Bojarski