Dodaj do ulubionych

Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza"

23.12.06, 11:43
Witam wszystkich! Mam termin na początek lutego, więc dzisiaj rano szybko mąż
pobiegł po gazetę, żeby zobaczyć jak zostały ocenione poznańskie szpitale, bo
to temat dla nas ostatnio niezwykle aktualny ;-) i... niby króluje Raszeja,
ale też bez szaleństw - zwycięstwo subtelne... łudziłam się, że coś mi się
rozjaśni, a tu nadal plączą mi się te wszystkie szpitale po głowie i wychodzi
na to, że wszystkie są równie przeciętne, różnią się niuansami... trudno mi
wybrać, bo to moje pierwsze dziecko i nie wiem co tak naprawdę będzie dla mnie
w szpitalu ważne....

Co myślicie o wynikach "Rodzić po ludzku"?

Pozdrawiam świątecznie ;-)
Obserwuj wątek
    • karmeliza Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 23.12.06, 12:33
      A to mnie zmartwiłaś... ja właśnie czekam na męża z gazetą, więc wyników
      jeszcze nie widziałam. Ale wygląda na to, że w Poznaniu nie ma dobrych
      porodówek, tzn. takich, dokąd szłoby się rodzić z pełnym przekonaniem. A tak
      ciągle wybiera się mniejsze zło i mniejsze niedogodności. A jak wypadła
      osławiona Polna?
      • arvenha_81 Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 23.12.06, 13:11
        No cóż... Polna - szczególnie jeśli chodzi o przyznawane za serdeczność
        personelu serduszka - jest na zaszczytnym ostatnim miejscu... Ogólnie opinie
        pokrywają się z tym, co można wyczytać na forach...

        Moja wizyta w Św. Rodzinie i Raszei póki co - ze względu na świąteczne
        przygotowania - została przełożona, ale byłam w zeszłą środę na Lutyckiej. Ty
        też już zwiedzałaś? Ogólnie wrażenia pozytywne. Oddział bardzo czysty, nie ma
        ta, charakterystycznego zapachu szpitalnego... bardzo cicho i pusto - byłam po
        18 i potem po 21. Widziałam sale wszelkiego rodzaju. Lekarz twierdzi, że jak
        najbardziej można korzystać z worka sako (jest - widziałam), brać prysznic i
        wcale nie trzeba (szczególnie w 1 fazie leżeć), tylko nie bardzo to się pokrywa
        z opiniami tych dziewczyn, które tam rodziły... Ważne jest to, że bliska osoba
        może być przy tobie, potem uczestniczyć w badaniu i ważeniu dziecka, które też w
        ramach rooming-in jest stale przy mamie. Daj znać jak Twoje wrażenia ;-)
    • truscaffka Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 23.12.06, 23:06
      No cóż, w tej sytuacji to chciałabym rodzić w Trzciance ;)) Ale powaznie pisząc
      - biorę (i brałam już wcześniej) pod uwagę św. Rodzinę i teraz chyba wezmę też
      Raszeję . Bo do Polnej jestem coraz bardziej zniechęcona, mimo, iż pracuje tam
      moja gin. Mam termin na 1 kwietnia...może przez te trzy miesiące, pod wpływem
      wyników z "Wyborczej" coś się w naszych poznańskich szpitalach zmieni na
      lepsze...Gdybym ja była dyrektorem szpitala i zobaczyła takie oceny,
      postarałabym się jakoś pogadać z personelem, wprowadzić jakieś poprawki...No
      nic, pożyjemy, zobaczymy ;)))
      • arvenha_81 Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 24.12.06, 00:29
        Rzeczywiście Trzcianka to niezły pomysł ;-)))fakt - coraz częściej słyszę, że
        Raszeja to może nie jakiś luksus, ale opieka i uśmiechy położnych i lekarzy są
        nieocenione... nie wiem, czy to prawda, ale słyszałam, że ostatnio dużo
        dziewczyn chce tam rodzić i zdarza się "przeludnienie" ;-) jeśli chodzi o Św.
        rodzinę to mi najbardziej przeszkadza fakt, że nie ma tam systemu rooming-in i
        odwiedziny są tylko w specjalnej sali... nie mówię tu o babciach i ciociach, bo
        takowych w Poznaniu akurat nie mam, ale kochany mąż?... Byłaś może w którymś z
        tych szpitali, które wymieniasz?

        pozdrawiam przedświątecznie ;-)
        • truscaffka Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 24.12.06, 01:37
          > Byłaś może w którymś z
          > tych szpitali, które wymieniasz?

          hej Arwenho;)) Niestety, pielgrzymkę po szpitalach zacznę po Nowym Roku,
          pierwsza na mojej liście jest Polna, ale to dlatego, że akurat tam wybieram się
          na wycieczkę zorganizowaną w ramach Szkoły Rodzenia, do której uczęszczam...
          Na pewno odwiedzę św. Rodzinę (moja ciotka jest tam położną, i przyznam
          szczerze, że jest to czynnik decydujący o wyborze tego szpitala). Jesli czasu
          starczy, to również Raszeję...
          A Ty wybierasz się do któregoś z tych szpitali?
          • karmeliza Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 24.12.06, 09:17
            Witajcie,
            powiem szczerze,że sfrustowały mnie wyniki akcji. RZeczywistość poznańskich
            porodówek odbiega stanowczo od dekalogu akcji. Od dłuższego czasu wszędzie
            trąbi się, że pozycja leżąca jest najmniej korzystna, bolesna, przedłuża akcję
            porodową itp. Ale gdzie by się ktoś tym przejmował. Jak czytam o narzuconej
            przez personel pozycji w II fazie porodu to aż mnie trzęsie. Bo to ja rodzę i
            ja ponoszę skutki takiej nienaturalnej pozycji, ale kogo to obchodzi. Ta akcja
            trwa już tyle lat, a w samym Poznaniu jakoś nie widać efektów. Szczególnie na
            Polnej to wszystkim zwisa - najwyraźniej nie mają żadnej motywacji, żeby
            cokolwiek zmieniać. Na tym tle Trzcianka jawi się jak jakiś cud. Na serio
            zaczęłam się zastanawiać, czy tam nie jechać rodzić - odstrasza mnie tylko
            odległość, bo w końcu co z dojazdem, co z mężem po porodzie, no i ten powrót z
            noworodkiem... ale z drugiej strony, jak widzę, co mnie czeka w Poznaniu...
            Mąż obiecał, że po Świętach pojedziemy na rekonesans do Trzcianki. Jak już będę
            po, to napiszę. I czekam na wyniki Waszych oględzin ;)
            Wesołych Świąt!!!
            • truscaffka Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 24.12.06, 12:22
              Ja też jestem nieco zniechęcona...Niemniej do Trzcianki się nie wybiorę -
              własnie spojrzałam na mapę naszego województwa, i jak dla mnie, to jest
              zdecydowanie za daleko od Poznania ;)) Jeszcze urodze po drodze, a tutaj jednak
              liczy się czas ;))) No i narazać napiete nerwy mojego biednego męża na to, by
              zamiast 10 minut, aż godzine koncentrował się na prawidłowym kierowaniu
              samochodem (mniej więcej tyle potrwałby dojazd do Trzcianki)...nie, nie - nie
              zrobię mu tego, hehe ;))
              Cóż, trzeba będzie zacisnąć zęby i liczyć na to, ze akurat w naszym przypadku na
              odziale znajdą i sie i miłe polożne, i mili lekarze, i że wszystko pójdzie dobrze...
              Pozdrawiam!
              • arvenha_81 Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 26.12.06, 21:03
                No tak - ta odległość zniechęca... Ja w najbliższych dniach wybieram się do Św.
                Rodziny i do Raszei. Polną sobie odpuszczam - trudno już ustalić prawdę o tej
                placówce... jest tyle skrajnych, sprzecznych opinii, że nie sposób podejść do
                tematu bez emocji... poza tym dzwoniłam tam i powiedziano mi, że nie ma
                możliwości zwiedzania wcześniej oddziału, żeby nie przeszkadzać rodzącym i
                samemu się przedwcześnie nie zrazić... świetny tekst ;-) chociaż jak ktoś ma tam
                lekarza to podobno można odwiedzić miejsce bez większych przeszkód...
            • arvenha_81 Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 26.12.06, 21:10
              Wielkie dzięki za życzenia! Ja też jestem zdziwiona tak niskimi ocenami
              poznańskich porodówek, ale poczytałam sobie o szpitalu w mojej rodzinnej
              miejscowości i już mi lepiej ;-))) koniecznie daj znać po Trzciance ;-)
    • geospiza Moja opinia 25.12.06, 00:56
      Widziałam wyniki i jestem nie tyle zdumiona, co zdruzgotana...
      Gdyby ktoś mi te wyniki pokazał z rok, dwa, temu..
      Trzeba było się zdecydowac jednak na Raszei lub Polną, wybierając "lepsze zło",
      lub nawet na Śrem, a nie na tę p...... klinikę św. Rodziny, co sobie zasłużyła
      tylko na 1,5 gwiazdki... :E
      A tak, to miałam koszmar od podszewki.. Oczywiście odpowiednio "ich" tez
      obsmarowałam w tej ankiecie "Rodzić po ludzku".. To, co się tam dzieje jest
      skrajnie nieludzkie.. Już chyba Raszei czy Polna byłyby lepszym wyborem, chociaż
      i tak sądzę, że w Poznaniu w ogóle po ludzku nie można rodzić !!
      • arvenha_81 Re: Moja opinia 26.12.06, 21:39
        Rozumiem, że Ty miałaś "przyjemność" rodzić w Św. Rodzinie... Możesz napisać jak
        było?...
        • earl.grey Re: Moja opinia 29.12.06, 21:31
          a jak wyszła Wrzesnia? zazwyczaj miała dośc dobre wyniki, a jednak bliżej.
          • arvenha_81 do earl.grey 30.12.06, 12:31
            ;-) Września dostała 3,5 gwiazdki i 3 serducha. Widzę, że wcześniej dostawała
            nagrody fundacji, ale teraz opis warunków porodowych jest niemal identyczny jak
            ten przewijający się przy poznańskich placówkach - pozycja często narzucona itd.
            czyli teoria sobie, a praktyka sobie... Poza tym - opierając się na opisie - są
            kiepskie warunki poporodowe - prysznic na 9 łóżek...wygląd podobno daleki od
            standardu, ale zaznaczono, że obecnie jest tam remont - idzie zatem ku lepszemu
            ;-) ja już chyba jestem zdecydowana na Lutycką ;-)

            Pozdrawiam ciepło
            • monique44 Re: do earl.grey 04.01.07, 12:32
              ja rodziłam we Wrześni w 2004 roku. Nie mam doświadczeń z porodem bo miałam cc -
              dziecko było ułożone miednicowo, pod koniec ciązy zmieniłam lekaża i w 28 tyg.
              poszłam do pana ordynatora z Wrześni. jak zobaczył moje leki Fenoterol co 2
              godziny, isoptin co 12 i relanium co 4 to stopniowo wszystkie mi odstawił,
              poprzedni lekarz się upierał że moja ciąża jest zagrożona i muszę je brać i
              leżeć, wody odeszły mi w piątek wieczorem i pojechałam do szpitala akurat
              dyżur miał mój lekarz, i to on przyjmował moje dziecko na świat, o opiece
              położnych i lekarzy nie dam nic złego powiedzieć, może jedynie pani doktor z
              neonatologii, ale nie pani ordynator, bo ona była wspaniała. położne siedziały
              przy mnie po kilkadziesiąt minut i pokazywały jak karmić malutką, jak ją
              pielegować, pokazały kapiel, a nawet sama ja kąpałam pod okiem położnej.po
              samym porodzie lekarze zaglądali w nocy z 3 - 4 razy i sprawdzali czy nie ma
              krwotoku. cesarkę miałam w znieczulkeniu zewnątrzoponowym , wiec zobaczyłam
              malutką od razu. jednak z tego co wiem, jak rozmawiałam z dziewczynami po
              porodach naturalnych , można poprosić o ochronę krocza i wtedy nie jest ono
              nacinane rutynowo. wiem ze jak będę zwnowu w ciązy to też pojadę tam rodzić,
              boję się szpitali - molochów gdzie jest się tylko kolejną osobą, numerkiem,
              przypadkiem. we wrześni człowiek nie jest traktowany jak intruz, polożne są
              naprawdę oddane swojej pracy. faktycznie jest jesden prysznic na 9 łózek i w
              ogóle sanitariaty stawiają wiele do życzenia, ale wolę lepsz a opiekę położnych
              niz osobisty prysznic a tak w ogóle leżałam tam tydzień bo mała miała
              żółtaczkę, i tylko raz zdarzyło mi się czekać w kolejce pod prysznic i to całe
              10 minut, tak więc nie jest najgorzej.
    • rena31 Re: Wyniki "Rodzić po ludzku" - "Gazeta Wyborcza" 04.01.07, 22:11
      kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/0,77782.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka