Dodaj do ulubionych

Bez słoniarni będziemy prowincją?

21.01.07, 23:11
"To najlepszy projekt w całej Europie. Jeżeli zostanie zrealizowany, Poznań
będzie miał się czym chwalić. "

Ale czy ktoś z nas chce się chwalić? Jeśli już chwalić się, to czy napewno
słoniarnią? Nie jestem przekonany, że takie coś małego musi powstać za tak
duże miejskie pieniądze.

Może za kilka[naście] lat? Na razie są chyba ważniejsze rzeczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: xxxx Re: Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.icpnet.pl 21.01.07, 23:15
      zoo musi sie z czegos utrzymywać, lepiej zainwestowac w słoniarnie która
      zaprocentuje wiekszą ilościa zwiedzającyh...
    • Gość: ...i tak powiem! Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 23:21
      Po co męczyć zwierzęta. Po co komu zoo. Zwierzęta jak ludzie, najlepiej czują
      się na wolności.
      • Gość: Posen PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 23:32
        W Wyborczej sa tylko drukowane wypowiedzi forumowiczow i czytelnikow
        wypowiadajacych sie przeciwko budowie sloniarni.Promowanie PiSowcow i szczucie
        poznaniakow "duzymi"kosztami trwa caly tydzien.Kampania przeciowko Grobelnemu
        trwa,Paslo i Wyborcza nie odpuszcza.Przed wyborami Paslo i Wyborcza beda
        krzyczec ile to Wroclaw wydaje na ZOO i jak dba o mieszkancow a Poznan jest
        taki zly.Czy jest jakas gazeta bedaca po stronie Wielkopolan?.
        • bloggi Posen lecz się! 21.01.07, 23:58
          Posen idź się lecz! Jesteś chory psychicznie.
          Albo idz sobie popłakać do swojego Grobelnego. Wykorzystaj czas, kiedy jeszcze
          jest na wolności. Potem go dadzą do nieco innego zoo - na pewno nie ze słoniami!
          buahhaah
        • Gość: ...i tak powiem! Re: PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 00:21
          Misiu kolorowy wypraszam sobie. Jeśli moja wypowiedź nie jest po Twojej linii to
          jestem z PiS, PO, LiD, SO, PSL, LPR i czego jeszcze? Nawet nie wiedziałem kto
          popiera tą "inwestycje". Też nie chciałbyś siedzieć w klatce. I łazić w kółko.
          Patrzeć na rozwydrzone dzieciaki. Jakoś średnio podoba mi się oglądanie zwierząt
          za kratami, na wybiegu, w mini basenie.Rozumiem, że te zwierzęta już nie
          potrafiłyby żyć na wolności, ale ktoś ten proceder kiedyś rozpoczął. I nie
          wciskać mi tu kitu o edukacji. Zresztą Indian też zamykano w rezerwacie...taka
          ludzka natura.
          Pa
          • Gość: Water Proof Re: PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.icpnet.pl 22.01.07, 14:31
            Poczytaj cokolwiek o ochroniarskiej roli ogrodów, zanim zaczniesz się ośmieszać
            na forum...
            Po to buduje się nowoczesny obiekt, żeby zwierzęta nie łaziły w kółko po
            wybiegu, tylko czuły się tam dobrze.
            • Gość: ...i tak powiem! Re: PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 15:30
              Weź się ogarnij. Ośmieszam się bo mam inny pogląd niż ty i tobie podobni? Nigdy
              zoo nie będzie stwarzać odpowiednich warunków. Możesz oszukiwać siebie i innych.
              I powielać tą swoją papkę. Spójrz lepiej na ptaki...jakie mają odpowiednia
              warunki. Polatać sobie mogą...Ochroniarska rola ogrodów zoologicznych? Napisze
              złośliwie - to one w ochronie robią? Więc lepiej sam się nie ośmieszaj. Może i
              zoo spełnia rolę ochrony/opieki dla zwierząt, które nie dałyby sobie rady na
              wolności. Jednak zadaj sobie pytanie (jeśli potrafisz) dlaczego tak jest? Lepiej
              dbać, żeby zwierzęta miały opiekę, warunki i ochronę przed ludźmi na wolności.
              Tam gdzie ich miejsce. Jeśli sam lub z dziećmi chcesz pooglądać zwierzęta to kup
              sobie książkę, albo jedź na safari.
              Pa
              • Gość: Water Proof Re: PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.icpnet.pl 22.01.07, 16:30
                Śmieję się, bo nie znasz się i się wypowiadasz. Kolejny laik - idealista.
                Myślisz, że nie chciałabym oglądać zwierząt w naturze? Oczywiście, że tak! Ale
                wiem, że to jest niestety niemożliwe - albo warunkow w naturze już nie ma, albo
                za chwilę ich nie będzie. Gdybyś się orientował, znał byś działania ogrodów na
                rzecz ochrony przyrody - chociażby w naszym poznańskim ZOO wiele się w tym
                kierunku robi. Także in situ, jeśli wiesz, co to oznacza.
                Safari jest działalnością komercyjną, która nic wspólnego z ochroną przyrody nie ma.
                • Gość: ...i tak powiem! Re: PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 17:04
                  Śmiej się śmiej. Nie potrafisz pogodzić się ze zdaniem innych. Wole być
                  idealistą niż zadufanym w sobie człowieczkiem. Właśnie czyli należy coś robić,
                  żeby te naturalne warunki istniały. Należy je przywracać, a nie budować ogrody
                  zoologiczne itd. Dalej piszesz tą swoją papkę - "na rzecz ochrony przyrody".
                  Koncerny zatruwają środowisko oddając przy tym gruba kasę na jej ochronę. Nie
                  zmienia to faktu, że je zatruwają. Musisz być prowincjonalnym człowiekiem skoro
                  używasz wyrazów obcych i zaznaczasz, że ich użyłeś. Ja mogę nie rozumieć tysiąca
                  słów, które ty użyjesz i nie czyni mnie to gorszym człowiekiem od ciebie. Trochę
                  pokory. Jedź na wyprawę to zobaczysz jak wyglądają zwierzęta na wolności.
                  Zauważysz różnice. I czytaj ze zrozumieniem.
                  Pa
                  • Gość: Water Proof Re: PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.icpnet.pl 22.01.07, 17:18
                    > Śmiej się śmiej. Nie potrafisz pogodzić się ze zdaniem innych. Wole być
                    > idealistą niż zadufanym w sobie człowieczkiem

                    Widzę właśnie, jak godzisz się ze zdaniem innych... Tacy idealiści robią
                    niestety dużo złego...


                    Właśnie czyli należy coś robić,
                    > żeby te naturalne warunki istniały. Należy je przywracać, a nie budować ogrody
                    > zoologiczne itd.

                    Tak? A co robisz, żeby je przywracać? Widac jednak nie rozumiesz wyrażenia "in
                    situ" - czyli w środowisku naturalnym.
                    Zapraszam na stronę EAZA - można poczytac o roli ogrodów w ochronie środowiska.

                    Koncerny zatruwają środowisko oddając przy tym gruba kasę na jej ochronę. Nie
                    > zmienia to faktu, że je zatruwają.

                    A co to ma do rzeczy???

                    Jedź na wyprawę to zobaczysz jak wyglądają zwierzęta na wolności.
                    > Zauważysz różnice. I czytaj ze zrozumieniem.

                    Nie musze jechać na wyprawę, w Polsce też można jeszcze obejrzeć zwierzęta na
                    wolności. Należą do nich np. susły moręgowane, wyhodowane w naszym ZOO i
                    wypuszczone na wolność we współpracy z Salamandrą.

                    Polecam stronę ZOO, choćby tylko główną - spróbuj, może się czegoś dowiesz:
                    www.zoo.poznan.pl/
                    • Gość: ...i tak powiem! Re: PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 17:29
                      Dalej czytasz bez zrozumienia tekstu. Nie chce mi się dyskutować w sposób, który
                      zaprezentowałeś. Nie będę odpowiadał w punktach jak ty to zrobiłeś. To jest
                      lekceważenie, czym nie jetem zaskoczony. Nie mam czasu na słowne utarczki. Nie
                      pytam Ciebie jak traktujesz zwierzęta bo nie rozmawiamy o tobie, czy o mnie
                      tylko o zoo. Przeczytaj, któryś z moich pierwszych postów jeszcze raz powoli.
                      Zdaje sobie sprawę, że te zwierzęta, które są już w zoo nie mają szans na
                      wolności. Mówiłem o całokształcie twórczym. Od początku wdrażania pomysłu pod
                      tytułem "zoo". Pewnie dla kogoś kto ma zawężone pole pojmowania jest to trudne
                      do zrozumienia. To mój ostatni post dla ciebie.
                      Pozdrawiam
                      Pa
              • Gość: stypendysta Re: PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.centertel.pl 22.01.07, 17:11
                A'propos ochrony: chcesz wiedzieć, jaka jest alternatywa dla owych 5 słoni, które znajda sie w Poznaniu? ODSTRZAŁ, bowiem pojemność środowisk jest już i tak przekroczona, a wskutek dewastującej i zaborczej gospodarki człowieka szans na rozgęszczenie populacji słoni afrykańskich po prostu nie ma. Zostawisz więc słonie w Afryce?

                • Gość: ...i tak powiem! Re: PiS i Wyborcza niszcza Poznan !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 17:34
                  Należałoby coś robić, żeby to środowisko przywrócić.I uchronić je przed dalszą
                  dewastacją. Nie mnie oceniać czy lepiej żyć cześć życia na wolności czy całe w
                  wiezieniu. Możesz też, zainteresować się odstrzałem kruków w Polsce. Nie musisz
                  daleko szukać.
                  Pozdrawiam
                  Pa
      • Gość: biolog z Wrocławia Re: Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.e-wro.net.pl 08.02.07, 02:25
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: ...i tak powiem! napisał(a):

        > Po co męczyć zwierzęta. Po co komu zoo. Zwierzęta jak ludzie, najlepiej czują
        > się na wolności.


        Słonie z RPA jakie miałyby zostac przysłane do Poznania i tak byłyby z puli
        przeznaczonej do redukcji. Niestety brak dla nich miejsca w naturze. Może
        Poznań przeznaczy te pieniądze na wykup dla nich ziemi w jakimś kraju Afryki ?
        Chyba jednak bardziej realna jest słoniarnia w Poznaniu. Z planów wynika, że
        byłoby to coś faktycznie imponującego. Wiem co mówię, bo trochę takich obiektów
        widziałem.
        Biolog z Wrocławia
    • mantis77 A 21.01.07, 23:51

    • mantis77 Coś mi się wydaje 21.01.07, 23:58
      Nie chcę tutaj złożeczyć ale

      Motylarnia miała przyciągnąć zwiedzających i co?
      Wybieg dla tygrysów miał zachęcić zwiedzających i co?
      Sztuczne fale i akwaria w starym zoo miały przyciągnąć zwiedzających i co?

      Szczerze powiem że wydaje mi się że zoo ma kiepski marketing i nie wykorzystuje
      swojego potencjału bo gdyby tak było samo by na tą słoniarnię zarobiło lub
      choćby zdobyło połowę funduszy.

      Takie safari w świerkocinie co jakiś czas puszcza (szczególnie latem) jakie
      ogłoszenia w gazecie itp.

      Skąd przeciętny kowalski który nie czyta gazet albo rzadko ma wiedzieć co jest
      w zoo?

      Choćby były klatki ze złota jak będzie kiepska promocja to będzie świecić
      pustkami.

      Zoo powinno pójść w stronę palmiarni (organizowanie wystaw kawiarnie itp.) i
      wtedy by się stało popularne. Jakby było popularne to by się znaleźli sponsorzy
      i już byłoby łatwiej.

      Moje zdanie jest takie że szkoda kasy na słoniarnię o której nikt nie będzie
      wiedział (Ile osób wie że w poznaniu jest motylarnia której chyba w polsce w
      innym zoo nie ma?)

      P.S. sorry za pusty post wcześniej ale wcisną mi się enter
      • Gość: k Re: Coś mi się wydaje IP: *.icpnet.pl 22.01.07, 00:09
        lmblmb napisał:
        "Ale czy ktoś z nas chce się chwalić?"
        Tak, jak chcę. Wystarczy?
      • przerach Re: Coś mi się wydaje 22.01.07, 10:15
        mantis77 napisał:

        > Motylarnia miała przyciągnąć zwiedzających i co?
        > Wybieg dla tygrysów miał zachęcić zwiedzających i co?

        Przyciągnęły i zachęciły, ale nie w takim stopniu, w jakim należałoby się tego spodziewać. A wiesz dlaczego? Bo w szczycie sezonu turystycznego miasto nie robi NIC, by komunikacyjnie przybliżyć Ogród na Malcie do centrum i mieszkańcom miasta. W praktyce poznański Ogród Zoologiczny jest jedynym w Polsce, do którego ludzie przychodzą mimo braku sensownie zorganizowanej komunikacji zbiorowej do tego miejsca. Można nawet powiedzieć, że jak na taki stan, poznańskie ZOO ma nad podziw wysoką frewencję zwiedzających.

        > Szczerze powiem że wydaje mi się że zoo ma kiepski marketing i nie
        > wykorzystuje swojego potencjału bo gdyby tak było samo by na tą słoniarnię
        > zarobiło lub choćby zdobyło połowę funduszy.

        Po pierwsze - wiedząc do kogo piszę: sam nie wiesz, jakie działania edukacyjne prowadzi Ogród, skierowane do grupy mieszkańców, do której sam należysz i o której interesy (słusznie!) dopominasz się na forum.

        Po drugie - między bajki należy włożyć mrzonki o możliwości wypracowywania przez jednostkę budżetową (jaką jest ZOO) środków pozwalających na wypracowanie środków na inwestycje - to się nie udało ŻADNEMU prawdziwemu Ogrodowi Zoologicznemu. Nawet gdyby jednak coś takiego miało miejsce, w polskich warunkach środki te natychmiast pochłaniane byłyby przez kasę miejską, wobec której kierowane są coraz większe roszczenia socjalne.

        Pora powiedzieć o czymś jeszcze: gdy życie zakończyła Kinga, rajcy miejscy ochoczo przytakiwali idei budowy słoniarni. Ale NIEKTÓRZY z nich (celowo podkreślam - niektórzy') o swoim entuzjazmie szybko zapomnieli; część z nich przypominała sobie o sprawie tylko w obliczu zbliżających się wyborów i pytań, dlaczego w Poznaniu nie ma słonia. Nie było i nadal nie ma, bowiem ... w tej chwili nie ma takich możliwości, a zabytkowa słoniarnia w Starym ZOO nie spełnia żadnych norm hodowli tych zwierząt; jeżeli rajcy miejscy zachowawczo i asekuracyjnie storpedują inwestycję (na budowę której już został ogłoszony przetarg), słoni w Poznaniu nie bedzie przez następne kilkanaście-kilkadziesiat lat. Wobec takiego stanu - po zakończeniu żywota przez Kingę (a nawet nieco wcześniej) - grupa osób zawiązała Towarzystwo Przyjaciół Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu, dzięki któremu przeprowadzona została cała wstępna faza projektowa kompleksu słoniarni. Gdy przyszło do pierwszego rozdania funduszy unijnych (z których mogło pochodzić znacznie więcej środków) okazało się, że miasto nie wykonało pewnych czynności niezbędnych dla rozpatrzenia aplikacji i nie mogła ona być rozpatrzona pozytywnie. W efekcie kompleks słoniarni znalazł się jedynie w drugiej turze dystrybucji środków, gdy zapewnienie odpowiedniego współfinansowania przez UE nie było już możliwe. Do tego wzrost cen i kosztów usług i w rezultacie miasto na własne życzenie zafundowało sobie inwestycję droższą, niż mogła być.

        > Takie safari w świerkocinie co jakiś czas puszcza (szczególnie latem) jakie
        > ogłoszenia w gazecie itp.

        Świerkocina nie można w żadnym przypadku porównywać z jakimkolwiek Ogrodem Zoologicznym. Placówka tego typu ma inne zadania, nie ma celów i zadań, których realizacja jest istotą działalności każdego Ogrodu Zoologicznego, wreszcie - prowadząc hodowlę tylko łatwych i 'klimatycznie' odpornych gatunków, nie ma tak wysokich kosztów działalności. O kosztach zaś można powiedzieć inaczej: wrocławskie ZOO miało dotąd budżet co najmniej taki sam, jak poznańskie (okazuje się, że wyższy). Obecnie - pod nową dyrekcją - otrzymało jeszcze większy - już na pewno większy od poznańskiego. A porównanie jest następujące: ZOO Wrocław to 35 ha słabo wykorzystywanego terenu, a poznańskie ZOO - 130. Z tego prostego rachunku wynika nie tylko wniosek o niedoinwestowaniu ZOO, ale i o skutecznym i racjonalnym wykorzystywaniu środków publicznych, dzięki czemu mimo tej mizerii finansowej udało się jednak parę rzeczy przeprowadzić.

        > Zoo powinno pójść w stronę palmiarni (organizowanie wystaw kawiarnie itp.) i
        > wtedy by się stało popularne. Jakby było popularne to by się znaleźli
        > sponsorzy

        Między innymi to właśnie jest element całego kompleksu słoniarni. O innych dziedzinach działalności ZOO pisałem w odrębnym wątku.

        > Moje zdanie jest takie że szkoda kasy na słoniarnię o której nikt nie będzie
        > wiedział (Ile osób wie że w poznaniu jest motylarnia której chyba w polsce w
        > innym zoo nie ma?)

        Chyba przesadzasz - corocznie o uruchamianiu Świata Motyli piszą wszystkie liczące się dzienniki miejskie, o informacjach w poznańskich programach telewizyjnych nie wspominając.

        Pozdrawiam i zachecam do zapoznania się z innym wątkiem, w którym też była mowa o sprawie słoniarni:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=55642264
        • lmblmb Brak konkretnych argumentów 22.01.07, 11:27
          przerach napisał:

          > mantis77 napisał:
          >
          > > Motylarnia miała przyciągnąć zwiedzających i co?
          > > Wybieg dla tygrysów miał zachęcić zwiedzających i co?
          >
          > Przyciągnęły i zachęciły, ale nie w takim stopniu, w jakim należałoby się tego
          > spodziewać. A wiesz dlaczego? Bo w szczycie sezonu turystycznego miasto nie
          > robi NIC, by komunikacyjnie przybliżyć Ogród na Malcie do centrum i
          > mieszkańcom miasta.

          Czy możesz przytoczyć wyniki badań, które to potwierdzają? Czynników
          powodujących porażkę może być wiele.

          > > Szczerze powiem że wydaje mi się że zoo ma kiepski marketing i nie
          > > wykorzystuje swojego potencjału bo gdyby tak było samo by na tą słoniarni
          > > zarobiło lub choćby zdobyło połowę funduszy.
          >
          > Po pierwsze - wiedząc do kogo piszę: sam nie wiesz, jakie działania edukacyjne
          > prowadzi Ogród,

          Czyli poprzednim ma abolutną rację: jeśli nie wie, jakie działania edukacyjne
          prowadzi ZOO, to znaczy że były one porażką, bo nie dotarły do niego. To takie
          komunistyczne gadanie: "myśmy coś zrobili, ale oni nie słuchali".

          > Po drugie - między bajki należy włożyć mrzonki o możliwości wypracowywania
          > przez jednostkę budżetową (jaką jest ZOO) środków pozwalających na
          > wypracowanie środków na inwestycje - to się nie udało ŻADNEMU prawdziwemu
          > Ogrodowi Zoologicznemu.

          Nawet w Londynie?

          > > Takie safari w świerkocinie co jakiś czas puszcza (szczególnie latem) jak
          > ie
          > > ogłoszenia w gazecie itp.
          >
          > Świerkocina nie można w żadnym przypadku porównywać z jakimkolwiek Ogrodem
          > Zoologicznym. Placówka tego typu ma inne zadania, nie ma celów i zadań,
          > których realizacja jest istotą działalności każdego Ogrodu Zoologicznego,

          Jeśli istotą działania zoo jest jeszcze coś inengo oprócz rozrywki dla
          mieszczan, to nie sądzę, żeby miasto miało za to płacić. Jeśli np. kształcą się
          tam kadry uniwersyteckie, to niech płaci uniwersytet. Jeśli prowadzona jest
          droga działalność polegająca na podtrzymaniu gatunków, to zapraszamy
          ministerstwo do pokrycia kosztów.

          > wreszcie - prowadząc hodowlę tylko łatwych i 'klimatycznie' odpornych
          > gatunków, nie ma tak wysokich kosztów działalności.

          No i co z tego, mamy się upierać przy drogich gatunkach tylko dlatego, że one są
          rzadkie? To nie dla rzadkich gatunków ludzie odwiedzają zoo.

          > O kosztach zaś można powiedzieć inaczej: wrocławskie ZOO miało dotąd budżet
          > co najmniej taki sam, jak poznańskie (okazuje się, że wyższy).

          Co konkretnie próbujesz powiedzieć, że we Wrocławiu ludzie nie liczą pieniędzy?
          Być może.

          > Obecnie - pod nową dyrekcją - otrzymało jeszcze większy - już na pewno
          > większy od poznańskiego.

          Co ma piernik do wiatraka? Dlaczego mielibyśmy porównywać się z Wrocławiem,
          miastem mającym niewielki związek z Poznaniem? Dlaczego nie porównasz się z
          innym miastem o podobnej wielkości, np. Hannowerem? Będzie to miało podobny sens
          (a konkretnie brak sensu).

          > A porównanie jest następujące: ZOO Wrocław to 35 ha sł
          > abo wykorzystywanego terenu, a poznańskie ZOO - 130. Z tego prostego rachunku
          > wynika nie tylko wniosek o niedoinwestowaniu ZOO, ale i o skutecznym i
          > racjonalnym wykorzystywaniu środków publicznych, dzięki czemu mimo tej mizerii
          > finansowej udało się jednak parę rzeczy przeprowadzić.

          Nie mogę się dopatrzeć związku.


          > > Zoo powinno pójść w stronę palmiarni (organizowanie wystaw kawiarnie itp.
          > ) i
          > > wtedy by się stało popularne. Jakby było popularne to by się znaleźli
          > > sponsorzy
          >
          > Między innymi to właśnie jest element całego kompleksu słoniarni.

          Czy możesz udowodnić, że budowa słoniarni przyciągnie zwiedzających i sponsorów?


          > > Moje zdanie jest takie że szkoda kasy na słoniarnię o której nikt nie będ
          > zie
          > > wiedział (Ile osób wie że w poznaniu jest motylarnia której chyba w polsc
          > e w
          > > innym zoo nie ma?)
          >
          > Chyba przesadzasz - corocznie o uruchamianiu Świata Motyli piszą wszystkie
          > liczące się dzienniki miejskie, o informacjach w poznańskich programach
          > telewizyjnych nie wspominając.

          Nie mogę sobie przypomnieć takiego wydarzenia. Pewnie nie czytam "liczącego się
          dziennika miejskiego".
          • Gość: Water Proof Re: Brak konkretnych argumentów IP: *.icpnet.pl 22.01.07, 14:41
            > Jeśli istotą działania zoo jest jeszcze coś inengo oprócz rozrywki dla
            > mieszczan, to nie sądzę, żeby miasto miało za to płacić. Jeśli np. kształcą się
            > tam kadry uniwersyteckie, to niech płaci uniwersytet. Jeśli prowadzona jest
            > droga działalność polegająca na podtrzymaniu gatunków, to zapraszamy
            > ministerstwo do pokrycia kosztów.
            > No i co z tego, mamy się upierać przy drogich gatunkach tylko dlatego, że one s
            > ą
            > rzadkie? To nie dla rzadkich gatunków ludzie odwiedzają zoo.

            Kształcą się też wasze dzieci, po to między innymi, żeby nie wypisywały takich
            bzdur na forum. Ochrona przyrody, w tym gatunkow rzadkich i zagrożonych
            zwierząt, jest w interesie każdego człowieka na Ziemi. ludzie wykształceni i
            rozumni o tym już wiedzą...

            > Nie mogę sobie przypomnieć takiego wydarzenia. Pewnie nie czytam "liczącego się
            > dziennika miejskiego".

            Ale, jak widzę, Wyborczą czytujesz? Chyba jednak nieuważnie...

            > > Po drugie - między bajki należy włożyć mrzonki o możliwości wypracowywani
            > a
            > > przez jednostkę budżetową (jaką jest ZOO) środków pozwalających na
            > > wypracowanie środków na inwestycje - to się nie udało ŻADNEMU prawdziwemu
            >
            > > Ogrodowi Zoologicznemu.
            >
            > Nawet w Londynie?

            Tak, nawet w Londynie.

            A jeśli chodzi o marketing, nie widziałeś plakatów tego lata? Ja widziałam! I
            wiem, że byłoby więcej takich działań, gdyby nasze "kochane" miasto zechciało
            współpracować. Miasto jak dotąd potrafi tylko przeszkadzać, na przykład żądając
            darmowych biletów dla dużych grup społecznych. Jak w takiej sytuacji ZOO ma
            zarabiać?

        • Gość: W.W. Re: Coś mi się wydaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 16:58
          Motylarnia i tygrysy przyciągają zwiedzających. Od kilku lat do Poznania, do
          ZOO, własnie głównie z powodu motyli i tygrysów ( + Palmiarnia ) przyjeżdżają
          wczasowicze z całej Polski wypoczywający w Sierakowie ( ok. 80 km od
          Poznania ). W.W.
      • Gość: biolog z Wrocławia Re: Coś mi się wydaje IP: *.e-wro.net.pl 08.02.07, 02:32
        mantis77 napisał:

        > Nie chcę tutaj złożeczyć ale
        >
        > Motylarnia miała przyciągnąć zwiedzających i co?

        Motylarnia w porównaniu z obiektami tego typu w Europie jest mało imponujaca.
        Dlaczego ? Ze skąpstwa władz. Słoniarnia ma być the best, ale jak mówi
        Ratajszcak, jak się znowu poskąpi to będzie to słabiutkie i nikogo nie
        przyciągnie. Mieć takie dobre zoo i nie inwestować w nie ? Głupio robicie.
        Biolog z Wrocławia
    • Gość: jack Re: Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.icpnet.pl 22.01.07, 01:13
      sloniarnia to tylko nazwa, to jest caly kompleks budynkow w tym dydaktyczno-
      konferencyjny, no i sam projekt jest naprawde niezly
    • Gość: mk mniejsza o słonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 06:44
      ja rozumiem, misja prasy regionalnej w pobudzaniu lokalnego patriotyzmu,
      paranoja współziomków na punkcie bycia prowincją... ale mówimy o słoniach, droga
      Gazeto, jakiejś słoniarni za kilka milionów, którą odwiedzi pare wycieczek z
      przedszkola, a na poznańskiej prowincji te pare milionów przydałoby się też w
      kilku innych miejscach. radze mniej myśleć o słoniu.
      pozdrawiam
      • Gość: sloniarek nie zabraniajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 07:53
        z artykułu wynika, iż wpierw mówiono o mniejszych pieniądzach obciążających
        budżet miasta. Różnicę powinni wypełnić beneficjenci przedsięwzięcia - zoo,
        projektant, wykonanwca i entuzjaści, - którzy powinni zawiązać stowarzyszenie i
        zgromadzić brakującą kwotę. Nie powinni mieć z tym problemu, jesli entuzjazm
        jest szczery.
        • starveling Re: nie zabraniajcie 22.01.07, 10:31
          Gość portalu: sloniarek napisał(a):

          > z artykułu wynika, iż wpierw mówiono o mniejszych pieniądzach obciążających
          > budżet miasta.

          Przeczytaj sobie, co na ten temat napisał przerach.
    • Gość: Kasia Re: Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.poczta.poznan.pl 22.01.07, 08:34
      Poznań staje się dziurą prowincjonalną. Przeciez nie możemy mieć czegoś super.
      Zawsze będziemy leczyć swoje kompleksy Maltą. Porażka
    • Gość: S przeciez juz jestesmy prowincja :)))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.01.07, 08:36
      • Gość: alfa Re: przeciez juz jestesmy prowincja :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 10:07
        poznańskie zoo to jest minizoo w dużym parku,nawet największa na świecie
        słoniarnia mu nie pomoże
        • starveling Re: przeciez juz jestesmy prowincja :)))) 22.01.07, 10:21
          Gość portalu: alfa napisał(a):

          > poznańskie zoo to jest minizoo w dużym parku,nawet największa na świecie
          > słoniarnia mu nie pomoże

          To nie tak. Wielkość ogrodu zoologicznego oceniana jest nie przez pryzmat powierzchni i liczby zwierząt (vide: tragedia we Wrocławiu), ale przez jego osiagniecia i prestiż miedzynarodowy. Pod tym względem nie ma żadnego powodu, by Poznań i jego mieszkańcy mieli się wstydzić za swój Ogród. Poznań i mieszkańcy Poznania powinni wstydzić się za coś innego: przez 36 lat nie zdołai dokończyć budowy Ogrodu - i to jest prawdziwy problem.

          • lmblmb Przesada czasów Gierka 22.01.07, 11:30
            starveling napisała:

            > Poznań i mieszkańcy Poznania powinni wstydzić się za coś innego: przez 36 lat
            > nie zdołai dokończyć budowy Ogrodu - i to jest prawdziwy problem.

            Czego konkretnie mamy się wstydzić? Za komuny rzucono się na wiele projektów, z
            których większość albo w ogóle nie została skończona (wyburzenie Św. Marcin),
            albo na dokończenie czekała 15 lat (Szybki Tramwaj). ZOO było jedną z chorych
            megalomańskich, przerośniętych inwestycji czasów Gierka i jako taka została
            doprowadzona do w miarę przyzwoitego stanu.
            • Gość: Water Proof Re: Przesada czasów Gierka IP: *.icpnet.pl 22.01.07, 14:54
              Wręcz przeciwnie, bardzo dobry pomysł, ktorego Wrocław nam dzisiaj zazdrości.
              Byłeś, widziałeś? Jeśli tak, to kiedy? Jeśli nie, dlaczego się wypowiadasz?
              • lmblmb Re: Przesada czasów Gierka 25.01.07, 16:30
                Gość portalu: Water Proof napisał(a):

                > Wręcz przeciwnie, bardzo dobry pomysł,

                Nie mówiłem, że to zły pomysł - to był czas chorej megalomanii, w której rzucano
                się na za duże pomysły. Sporo z nich straszyło po 1989 roku.

                > ktorego Wrocław nam dzisiaj zazdrości.

                Może wypiszesz wszystkie miasta, które nam czagoś zazdroszczą? Czemu akurat
                Wrocław, z którym mamy niewiele wspólnego?

                > Byłeś, widziałeś? Jeśli tak, to kiedy?

                Ależ panie prokuratorze, nie pamiętam konkretnych dat. Pierwszy raz gdzieś w 199
                roku, ostatnio gdzieś w 2004.

                Dzieci i tak nie są w stanie fizycznie przejść całego ogrodu, nawet dojście do
                żubrów sprawia im problem. Nie widzę sensu powiększać tego.
                • Gość: Water Proof Re: Przesada czasów Gierka IP: *.icpnet.pl 25.01.07, 23:52
                  Kiepskie te dzieci, ja tam nawet jako dziecko nie miałam z tym problemów (nie
                  mówię, że jako dwulatka :D ).
                  W sytuacji, gdy Stare ZOO jest otoczone ze wszystkich stron miastem, Nowe jest
                  doskonałym wyjściem. Jest takim parko-lasem :) - mozna tu obejrzeć zwierzęta
                  należące do ZOO, ale też przyjrzeć się - choć troszkę - dzikiej przyrodzie,
                  trafiają się sarny, wiewiórki, zające, dzięcioły, nawet zimorodki. Las na
                  terenie jest bezpieczny przed zakusami inwestorów - mamy pewność, że nie
                  powstanie tam kolejne centrum handlowe.
                  Mówię o Wrocławiu ze względu na ostatnie kontrowersje dotyczące powiększenia
                  tego ZOO. Stąd to skojarzenie.
            • przerach Re: Przesada czasów Gierka 22.01.07, 18:08
              Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz - po prostu nie znasz historii Ogrodu i przez to upowszechniasz najłatwiejsze i najbadziej chwytliwe sądy historyczne. Prawda jest taka, że o przeprowadzce Ogrodu Zoologiznego mówiło się już w roku ... 1912, ale pierwsza wojna światowa uniemożliwiła jakiekolwiek działania. Po raz kolejny o sprawie myślano w roku 1926 oraz podczas II wojny światowej, gdy okupanci nawet wyznaczyli i przygotowali tereny obecnego Parku Kasprowicza - w wyniku tych prac zniszczono wartościowy teren parkowo-lesny znajdujący sie w tym miejscu do tej pory. Po II wojnie światowej sprawa odżyła, gdy w 1945 roku zdecydowano o konieczności wyprowadzenia Zoologu z centrum miasta. W latach 50. zostały przeprowadzone pierwsze prace studyjne, w wyniku których wykrystalizowały się dwie lokalizacje, obie w klinach zieleni - charakterystycznym elemencie Poznania: północnym (Golęcin - to nie była najlepsza lokalizacja, z góry narzucająca ograniczenia) i wschodnim (Biała Góra). Ta ostatnia lokalizacja, najciekawsza i najwartościowsza z uwagi na zróżnicowanie terenu i warunkilokalne) została zatwierdzona w 1953 roku uchwałą Rady Narodowej m. Poznania. W 1960 roku powstały dwie koncepcje nowego ZOO, z których w 1962 roku jedną wybrano do realizacji. W latach 1970-1974 powstała dokumentacja techniczna założenia inwestycyjnego, ale w międzyczasie, w 1967 roku, z inicjatywu Frontu Jedności Narodu (brr! - zgadzam się, ale takie były realia) powołano Społeczny Komitet Budowy Nowego Ogrodu Zoologicznego, w którym znajdowali się przedstawiciele mediów, nauki itp., których naprawdę - z obecnej perspektywy - trudno posądzać o zaangażowanie polityczne; sposród tzw. establishmentu politycznego znajdował się w nim jedynie Jerzy Kusiak, Minister Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska (a wcześniej Przewodniczący Prezydium Rady Narodowej m. Poznania), a w latach 1970-1974 aktywnego wsparcia udzielał Stanisław Cozaś, ówczesny Prezydent miasta Poznania. Wykup terenów przeprowadzono w latach 1969-1970, a w kolejnych latach położono podwaliny pod obecny kształt przestrzenny Ogrodu. By nie było niedomówień - to rzeczywiście była budowa Poznaniaków, którzy brali udział w rozmaitych pracach na terenie nowego Ogrodu - jeszcze do niedawna przy wybiegach i wolierach były tabliczki infgormujące, kto wybudował poszczególne obiekty lub był w ich budowę zaangazowany w decydującym stopniu (sam zresztą w latach 70. jako uczeń w tych pracach (pomocniczych, oczywiscie) brałem udział, a żadnemu z nas prace te nie kojarzyły się z tak (często słusznie) ośmieszanymi 'czynami społecznymi'.

              (powyższe informacje pochodzą z pracy zbiorowej pod redakcją prof. dr. Jarosława Urbańskiego i dr. Adama Taborskiego (współtwórców Nowego ZOO) "Ogród Zoologiczny w Poznaniu - dzieje i perspektywy",wydanej w 1975 roku przez PWN Warszawa-Poznań z okazji 100-lecia Ogrodu)

              I na koniec perełka: budowa Ogrodu na Białej Górze ucierpiała przez ... Gierka, a właściwie przez jego kaprys organizacji w Poznaniu Centralnych Dożynek 1974. Wtedy tempo budowy Ogrodu uległo znacznemu zahamowaniu, a instytucjonalni wykonawcy do tej pory budujący Ogród już do niego nie wrócili.

              Nadal skłonny będziesz wiązać budowę Nowego Ogrodu Zoologicznego z Gierkiem?

    • Gość: po Ludzie robcie alarm!!!!!!!!!!! IP: *.man.poznan.pl 22.01.07, 13:59
      nie pozwolcie im z takim trudem przygotowanej inwestycji zaniechac
    • Gość: misio malinowy Poznań nie dla idiotów!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 14:51
      Mam dość debilnego zarządzania miastem, nasze władze nie potrafią zrobić nic
      spektakularnego, wszystko jest takie małe, sprawne... zdrowy rozsądek, umiar i
      racjonalność jest bardzo ważna, ale u nas zostało to zastąpione totalnym
      brakiem wizji!!! MIasto przestaje być targowe, uniwersyteckie... staje się
      nijakie, a co do nowych inwestorów najlepszym komentarzem był wywiad z prezesem
      VW, o braku planów zagospodarowania i hektarami, na których nic się nie dzieje
      nie wspominając!!!!!!!
    • Gość: siu Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 15:14
      A co ze starym zoo? Czy istnieje, możliwość przeniesienia zwierząt ze starego
      zoo, do nowego? potem podział terenu pod sprzedaż (nie taką jak kulczykowi)?
      Powiedzmy, na połowie tego terenu zrobienie normalnego zielonego parku, tak,
      żeby ludzie z tego rejonu mieli gdzie wyjść na spacer. A drugą połowę sprzedać
      jakiemuś inwestorowi, pieniądze uzyskane z tej sprzedaży można by przeznaczyć
      pod inwestycje w nowym zoo, słoniarnie. Jeśli sprzedaż byłaby uczciwa, to myślę,
      że pieniedzy starczyłoby również na inne inwestycje w nowym zoo...
      • Gość: Water Proof Re: Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.icpnet.pl 22.01.07, 16:32
        Tam ma powstać park, zwierząt będzie malutko. Problem w tym, że jest to obiekt
        zabytkowy - nie możesz nic ruszyć.
    • Gość: mia a może tak baseny dla dzieci IP: *.cors.gov.pl 22.01.07, 16:35
      zamiast słoniarni? słonia mozna obejrzeć na żywo raz i wystarczy. żeby sie
      nauczyć plywać trzeba kilkunastu lekcji.
      • Gość: złośliwy Re: a może tak baseny dla dzieci IP: 219.83.47.* 22.01.07, 17:23
        Gdyby urzędnicy państwowi zajmowali się w godzinach pracy PRACĄ, a nie pisaniem
        na forum, to nie trzeba by wywalać na nich tyle pieniędzy i można by te baseny
        dla dzieci zbudować. A tak - niestety...
    • Gość: słon bez klatki Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 16:56
      DLACZEGO POZNAN STAJE SIE PROWINCJA TE PYTANIE PROSZE O PRZECZYTANIE RYSZARDA
      GROBELNEGO I PYTAM DLACZEGO TO NAM ROBISZ PREZYDACIE NIE TYLKO POZNANIA ALE I
      WLKP ??

      PODPISAŁ SLON Z WROCŁAWSKIEGO ZOO ?
      • Gość: Ryszard Re: Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 17:08
        Przeciez to Grobelny stara sie o budowe sloniarni.Przeszkadzaja agenci
        Kaczynskich - Dziuba ,Libiccy i radni PiSu -Grzesie i inne szkodniki.
    • Gość: SŁON BEZ KLATKI Re: Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 17:53
      WIEM ZE RYSZARD GROBELNY JEST ZA TYLKO GO PROSZE ZABY WIEDZIAL OCO TAK NAPRAWDE
      WALCZY WALCZY O WIELKOPOLSKE NIE TYLKO O POZNAN MOZE TO MILE ZE POZNANIACY TU
      DO LESZNA PRZYBYWAJA NA BASEN ALE WIEM ZE LESZNO SŁONIARNI NIE WYBODUJE A WOLE
      SOBIE POJECHAC DO POZNANIA NIZ DO WROCŁAWIA ,ALE CZY GROBELNY WYTRWA MOZE JEST
      ZNUDZONY A TYLKO AMBICJE ZOSTALY .TO ZE ON JEST ZA TO OCZYWISTE ZAWSZE CHCE JAK
      NAJLEPIEJ DO MIASTA A JAK WIDAC MOJ KOMENTATOZE TO ZOBACZ GDZIE TE NOWE
      INWESTYCJE GDZIE TE POLACZENIA Z ŁAWICA TARGI POZNANSKIE TO CO POWOLI KIELECKI
      NAS WYPRZEDZA .Ja prosze o tereny inwestycyjne dla nowych technologi wszystko
      wroclaw nam cmychnal z przed nosa a VW gdzie ten plan zagospodarowania
      przestrzennego ,zeby taki zaklad prosił miasto o teren to skandal wydaje mi sie
      ze grobelny ma troszke zaduzo pychy w sobie a mialem okazje poznac go osobiscie
      i wiem ze umie negocjowac no wiec niech to czyni .A moze prezydent aglomeracji
      Poznanskiej naprawde by sie przydał a prezydent POZNANIA SKUPIŁ SIE NA SPRAWACH
      LOKALNYCH !!! JAK np. sprawa budki z kurczakami przy KUPCU POZNANSKIM JAK
      MYSLICIE ? POZDRAWIAM


      SŁON KTORY W PRZYSZŁOSCI CHCAC NIE CHCAC BEDZIE MUSIAŁ CHYBA JEDNAK
      ZAMIESZKAC WE WROCŁAWSKIM ZOO .
    • Gość: gosc Bez słoniarni będziemy prowincją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 17:55
      Miejsce słonia jest w Afryce! A w Poznaniu kasa jest potrzebna na drogi i tramwaje.
    • Gość: Hildark Kompleks wrocławski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 18:57
      Budowa dużej i nowoczesnej słoniarni może by dobrym lekiem na słynny już kompleks wrocławski...

      • starveling Re: Kompleks wrocławski 22.01.07, 19:15
        Gość portalu: Hildark napisał(a):

        > Budowa dużej i nowoczesnej słoniarni może by dobrym lekiem na słynny już komple
        > ks wrocławski...
        >

        Od dobrych kilku lat nie ma w poznańskim ZOO kompleksu wrocławskiego - jest dokładnie odwrotnie, o czym można przekonać sie na wrocławskim forum Gazety Wyborczek (klucze "Mago" i "Gucwińscy"). Jeżeli nasi radni nadal będą tak zachowawczy i bojaźliwi wobec śmiałych i nowatorskich pomysłów, za kilka lat może powrócić kompleks wrocławski, bowiem 'Ratajszczak + środki = sukces'. Ale czy radni i Poznaniacy muszą obudzić się z przysłowiową 'reką w nocniku' bezsilności i marazmu?
    • Gość: xmartin Ja chce słonie w zoo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 22.01.07, 19:04
    • Gość: wasz pan z prowinc Na prowincji są strusie !! Nieobrażać prowincji . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 19:58
      Ludzie z prowincji sa czasami lepiej wychowani od tych z "mniasta" . Wielu sławnych i bogatych pochodzi właśnie z prowincji np. najbogatszy Polak Karkosik jest z prowincji .
      • Gość: Olifant I ze słoniarnią będziemy prowincją... IP: 81.210.121.* 23.01.07, 11:57
        :D
    • tatanka2 Bez słoniarni będziemy prowincją? 23.01.07, 12:06
      Słoniarnia czy bilety MPK?
      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Autor: tatanka2
      Data: 23.01.07, 10:37 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      1. Miasto (czytaj: radni)po konsultacjach społecznych znalazło pieniądze,
      przyznane zostały fundusze unijne, powstał projekt i ogłoszono przetarg.
      Wycofanie się z budowy słoniarni na tym etapie jest niepoważne i lekceważące w
      stosunku do komisji dzielącej fundusze UE, uczestników przetargu, a przede
      wszystkim do tych Poznaniaków, którzy chcą by słoniarnia powstała.
      2. Dla większości ludzi Zoo kojarzy się ze słoniem, lwem i żyrafą i dla takich
      zwierząt przychodzą i zostawiają swoje pieniądze. Dlatego, jeśli chcemy żeby
      Zoo przynosiło jako taki dochód, musimy mieć te, nazwijmy je, filary kolekcji.
      Na pewno zyskają na tym również inne funkcje Zoo, o których piszę niżej.
      Ludzie kochają zwierzaki, nadają im imiona, odwiedzają jak starych znajomych.
      Wystarczy przypomnieć godzinną kolejkę do kasy biletowej w dniu 50 urodzin
      słonicy Kingi.
      3. Funkcje Zoo to: edukacja, rozrywka, ochrona przyrody (kolejność jest
      nieistotna). Ludzie od zawsze hodowali zwierzęta i to się nie zmieni, a ja wolę
      oglądać słonia na nowoczesnym wybiegu, jak zapasionego kota lub psa ubranego w
      różowe body.
      Ci którzy uważają, że za pieniądze przeznaczone na Zoo można chronić zwierzęta
      w ich naturalnym środowisku są albo naiwni, albo przymykają oczy na realia
      współczesnego świata.
      Czytałem również opinie, że zamiast Zoo powinno się dofinansować schroniska dla
      zwierząt. Chcę przypomnieć, że np. ranne dzikie zwierzęta z terenu miasta
      trafiają do Zoo, podobnie jak zwierzęta odebrane przemytnikom. Ciekawe co
      zrobiliby w schronisku z setką żółwi?
      4. Poznań jest przeciętnym miastem. Nie mamy zabytków Krakowa, infrastruktura
      sportowa tak naprawdę dopiero powstaje. Nasze Zoo wyrasta ponad tą przciętność.
      Jest najstarsze i najlepsze w Polsce i co ważniejsze, znane w Europie. Może
      więc warto zainwestować w coś co pozwoli miastu, choć w części, wyrosnąć ponad
      tą przeciętność. Myślę, że słoniarnia w zaproponowanym kształcie jest krokiem w
      dobrym kierunku.
      5. Zoo jest częścią Poznania od ponad 130 lat i jako takie zasługuje na
      szacunek i uwagę władz miasta. Tymczasem od lat jest niedofinansowane, a obecni
      radni zastanawiają się nie tyle nad tym, czy zarezerwowane w budżecie pieniądze
      wydać na słoniarnię, czy jakiś inny obiekt dla Zoo, ale jak te pieniądze Zoo
      odebrać!
      Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.


      • przerach Re: Bez słoniarni będziemy prowincją? 23.01.07, 17:43
        Nic dodać, nic ująć - syntetyczne i klarowne podsumowanie dyskusji!!! - ku rozwadze radnym.


        • renepoznan Ale czy za takie pieniadze?????? 23.01.07, 18:36
          przerach napisał:

          > Nic dodać, nic ująć - syntetyczne i klarowne podsumowanie dyskusji!!!

          Tylko nadal pozostaje pytanie czy konieczne dla jednego wybiegu dla słoni
          wydawać aż 30 mln zł. To duza kwota a jakoś Wasze - jak rozumiem osób
          zorientowanych w temacie - argumenty ten aspekt sprawy skrzętnie pomijają.
          Jestem za słoniarnią ale też jestem za zastanowieniem się czy za takie
          pieniądze. Zbyt duzo wiem jak planuje sie takie budżety inwestycji. To
          najczęsciej niesamowite marnotrawstwo pieniedzy.
          • Gość: Water Proof Re: Ale czy za takie pieniadze?????? IP: *.icpnet.pl 23.01.07, 20:00
            Po to, żeby rzeczywiście nie był to "wybieg dla słoni", ale obiekt najwyższej,
            światowej klasy. I żeby długo takim pozostał.
            • renepoznan Re: Ale czy za takie pieniadze?????? 24.01.07, 09:16
              Gość portalu: Water Proof napisał(a):

              > Po to, żeby rzeczywiście nie był to "wybieg dla słoni", ale obiekt najwyższej,
              > światowej klasy. I żeby długo takim pozostał.

              To może lepiej bedzie dać na ten cel 50 milionów. Będzie "bardziej" światowej
              klasy. :)
          • tatanka2 Re: Ale czy za takie pieniadze?????? 24.01.07, 08:55
            A jakie pieniądze według Ciebie są odpowiednie? Gwarantuję, że jakiekolwiek by
            one nie były zawsze znajdą się tacy, którzy powiedzą - to za dużo. Bo tu nie
            chodzi tak naprawdę o kwotę (pienądze w budżecie miasta są), ale o zmianę
            nastawienia. Przestańmy wreszcie traktować Zoo jak kulę u nogi. To jest część
            Poznania.
    • sothink Re: Bez słoniarni będziemy prowincją? 26.01.07, 03:43
      Prowincją to jest Lublin.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka