Dodaj do ulubionych

Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agente...

17.02.07, 10:50
Pan Zalewski dla mnie jest poprostu GOŚĆ za odwagę i za szczerość
Obserwuj wątek
    • mikeszpiotr Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agente... 17.02.07, 10:51
      jest GOŚĆ
      • Gość: Posen Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 10:57
        A Libiccy i ta cala zgraja ze wschodu(chodzi o PiSowcow) juz domagaja sie
        dymisji Zalewskiego(pewnie dlatego ,ze jest Wielkopolaninem).Libiccy chca
        przejac MTP i doprowadzic je do marginalizacji zeby Edgar G. mogl pomoc targom
        Kielce.Niech Grobelny nie ulega bandytom z PiSu.
        • Gość: pierwsze opinie Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 11:01
          jak widać PR Zalewskiego już zaczął działać
          tyle że tak samo cieniutko jak sam wspomniany
          wyobrźmy sobie sytuacje, że jako wystawca jadę do Hannoveru gdzie szefem firmy
          jest agent STASI - przednie skojarzenie dla firmy ...hahaha
          • Gość: mart Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.icpnet.pl 17.02.07, 14:03
            Agent STASI to byłby odpowiednik polskiego agenta SB. WSI powstały później,
            jako tajne służby wolnej Polski. A to, że twoim idolom z pisu wszystko czego
            nie kontrolują kojarzy się z UB i SB, to już zadanie dla psychologa, a nie
            temat do poważnej rozmowy.
            • Gość: karol Baranie jeden.Zalewski to AGeNT SB. IP: *.bredband.comhem.se 17.02.07, 20:44
              .. .Taką opinię nie wydałem ja a SPECJALIŚCI- HISTORYCY Z IPNu.W ten sam sposób
              bronił się kapuś-założyciel PO niejaki Olechowski.Obydwu Panom wydaje się, że
              jak się przyznają to zostanie im wszystko odpuszczone.Mogą zapomnieć o tym .
              Że może działali z przyczyn patriotycznych? W takim razie jest to patriotyzm
              "inaczej". Są to zwykłe świnie, które dla kariery zapomniały o tym co zwie się
              MORALNOŚCIĄ.
              • Gość: obserwator Re: Baranie jeden.Zalewski to AGeNT SB. IP: *.chello.pl 18.02.07, 14:09
                Debata wywołana przez raport ws WSI jak i tez wcześniejsze działania
                Macierewicza i Kaczyńskich ma swoje racjonalne jądro: ujawnienie tych, którzy
                pracując w policji politycznej( służbie bezpieczeństwa)PRL i/lub współpracując
                z nią działali na szkodę obywateli PRL, albo też nie działając na ich szkodę
                łamali jednak istniejące wówczas prawo.By tak uczynić należało oddać poszkodowa-
                nym lub tym ktorzy się nimi czują, ich akta SB/WSI i zainteresowani
                poszkodowani sami by zdecydowali, czy w demokratycznej Polsce wystąpią
                przeciwko pracownikom i współpracownikom służb, będących sprawcami ew.
                wyrządonych im krzywd. Zapewne znaczna część by to uczyniła.Zamiast tej
                normalnej w demokratycznym kraju procedury wybrano jakobińską metodę
                ryczłtowego oskarżenia, które łamie prawo, a przy okazji naraża na destrukcję
                interesy bezpieczeństwa demokratycznej Polski jak w przypadku ujawnienia
                struktur i zasad pracy Wojskowych Służb Informacyjnych.Podkreślam raz
                jeszcze:przypadki łamania prawa w ich obrębie spokojnie mogły być ocenione
                przez ich wewnętrzne służby kontrolne po zmianie władzy w RP w 2005 r. bez obaw
                o ich zakłamywanie.Ergo: dzisiejsi autorzy takiej koncepcji porzadkowania służb
                polskiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego popełnili przestepstwo wg
                obowiazującego obecnie demokratycznego polskiego prawa, a niezależnie od tego
                zniszczyli wywiad i kontrwywiad wojskowy, przy okazji wyzwalając, tak jak to
                miało wielokrotnie miejsce w historii zamierzone,destrukcyjne emocje tzw.
                publiczności , nie znajacej się na rzeczy, kibicującej politycznej rozgrywce z
                pobocza i krzyczacej " chleba i igrzysk",pietnującej ujawnionych aktorów tego
                zdarzenia negatywnym w ich mniemaniu mianem agentów.Podstawowe pytanie zaś
                brzmi: jest wywiad i kontrwywiad wojskowy i cywilny potrzebny czy nie, jeśli
                nie - to dobrze robimy likwidując go, jeśli zas jest potrzebny, to rozsadnej
                weryfikacji starych ich struktur towarzyszyć powinna jeszcze bardziej rozsądna
                polityka naboru umotywowanych i kompetentnych pracowników, polityka budowania
                uznania dla nich tak , jak czynia to np. służby W.Brytanii, Francji czy USA. Po
                tym jednak, co sie wydarzyło obecnie, trudno jednak bedzie znależć kolejnych "
                naiwnych", gotowych dać się nabrać p.p. Macierewiczowi i Kaczyńskim na to , że
                praca dla wywiadu i kontrwywiadu jest służbą patriotyczną i , ci , którzy to
                ryzyko na siebie wezmą, będą mogli liczyć również na lojalność swego państwa.
                W/w udowodnili, że w ich wykonaniu nie jest to możliwe, a złamanie przez nich
                aktualnego ciagle prawa, mieć może dalekosiężne skutki równiez dla nowo przez
                nich werbowanych do " uzdrawianych" jakoby służb, jeśli uznać,że są one
                potrzebne. INternautom, którzy bezmyślnie wymyślają np. prezesowi MTP od
                agentów, chciałbym życzyc, by mieli oby tylko jedną setną jego kompetencji,
                umiejetności i właściwych cech woli, które pozwoliły mu przez bardzo
                gospodarczo burzliwych lat 10 lat tak wspaniale rozwinąć program MTP, ich
                infrastrukturę oraz grono wystawców i zwiedzających, a przy okazji służyć też
                polskiemu, suwerennemu państwu w jego niejawnej pracy.To samo dotyczy b. min.
                Olechowskiego, jednego z najwybitniejszych negocjatorów gospodarczych
                demokratycznej POlski, z owoców którego działań korzystamy my wszyscy, nie
                wiedząc o tym zapewne rowniez i Karol oraz inni krytycy Olechowskiego. Gdyby
                stosować standardy dzisiejszych przywódców Rzeczypospolitej ( ktorzy powołują
                sie na Piłsudzkiego), to II Rz-plita nie powinna była powoływać swej armii , bo
                dowodziło nią wówczas wielu oficerów, którzy składali wcześniej przysiegę
                zaborcom: Rosji, Rzeszy Niemieckiej i Austrii. Ale to właśnie oni powstrzymali
                ofensywe sowiecką pod Warszawą, walczyli z Freikorpsami itd. Podobnie miała się
                rzecz z założonymi wraz z odzyskaniem niepodległości Polski służbami wywiadu
                i kontrwywiadu cywilnego i wojskowego. Zanim więc napiszecie Państwo kolejnego
                posta z epitetami pod adresem niektorych osób opublikowanych w raporcie nt.WSI,
                pomyślcie najpierw.To nie boli.
                • bryzunia Re: Baranie jeden.Zalewski to AGeNT SB. 04.03.07, 14:53
                  Gość portalu: obserwator napisał(a):

                  > Debata wywołana przez raport ws WSI jak i tez wcześniejsze działania
                  > Macierewicza i Kaczyńskich ma swoje racjonalne jądro: ujawnienie tych, którzy
                  > pracując w policji politycznej( służbie bezpieczeństwa)PRL i/lub
                  współpracując
                  > z nią działali na szkodę obywateli PRL, albo też nie działając na ich szkodę
                  > łamali jednak istniejące wówczas prawo.By tak uczynić należało oddać
                  poszkodowa
                  > -
                  > nym lub tym ktorzy się nimi czują, ich akta SB/WSI i zainteresowani
                  > poszkodowani sami by zdecydowali, czy w demokratycznej Polsce wystąpią
                  > przeciwko pracownikom i współpracownikom służb, będących sprawcami ew.
                  > wyrządonych im krzywd. Zapewne znaczna część by to uczyniła.Zamiast tej
                  > normalnej w demokratycznym kraju procedury wybrano jakobińską metodę
                  > ryczłtowego oskarżenia, które łamie prawo, a przy okazji naraża na destrukcję
                  > interesy bezpieczeństwa demokratycznej Polski jak w przypadku ujawnienia
                  > struktur i zasad pracy Wojskowych Służb Informacyjnych.Podkreślam raz
                  > jeszcze:przypadki łamania prawa w ich obrębie spokojnie mogły być ocenione
                  > przez ich wewnętrzne służby kontrolne po zmianie władzy w RP w 2005 r. bez
                  obaw
                  >
                  > o ich zakłamywanie.Ergo: dzisiejsi autorzy takiej koncepcji porzadkowania
                  służb itd

                  Brawo brawo tak właśnie napisałby człowiek służb gdyby chciał coś tutaj dodać
              • Gość: robak Re: Baranie jeden.Zalewski to AGeNT SB. IP: *.icpnet.pl 26.02.07, 11:34
                To jest stara metoda: "Byłem kapusiem, ale za to się tego nie wstydzę". MTP
                rządzi klika starych wujów i stą ich upadek.
          • Gość: nastepne opinie Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.chello.pl 18.02.07, 15:05
            B. dobry przykład podał Pan:jak Pan pisze "agent Stasi" z Hanoveru był szefem
            niemieckiego Dresdner Banku w Moskwei, a teraz został niemieckich dyrektorem w
            zarzadzie gazociagu Rosja - RFN/UE i nie przeszkadza to ani SPD ani CDU, ani
            oczywiście prywatnym udziałowcom obu instytucji.Wymienieni w raporcie WSI
            przeszli - jak rozumiem - ocenę stos. służb i pracowali dla demokratycznej
            Polski. Jesli w swej pracy dla niej naruszyli prawo, do powinni być osadzeni
            wg procedur przewidzianych dla takich przypadków w ramach WSI.Jesli tego nie
            zrobiono wczesnierj , to należało to uczynić teraz, po wyborach, ale w ramach
            istniejącego prawa.
            • Gość: aaa Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.mtp.com.pl 01.03.07, 08:03
              aaa
          • Gość: kolos Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.07, 11:51
            No i co z tego. Nawet nie wiesz, że jest. A jest. I jaki to ma wpływ na Twoje
            stoisko koleś? Nie wystawisz się? Żałosny jesteś!
        • Gość: POZNANIAK Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 12:01
          JAKBYŚ CHCIAŁ WIEDZIEĆ TO ZALEWSKI JEST ZE ŚLĄSKA! A WCIĄGU OSTATNICH LAT
          ROZWALIŁ TARGI!! SPÓJRZ SOBIE NA LICZBĘ LUDZI PRZYJEŻDŻAJĄCYCH DO POZNANIA W
          TRAKCIE IMPREZ I PORÓWNAJ Z ICH ILOŚCIĄ PRZED KILKU LAT! A JESZCZE TAK NA
          MARGINESIE, UWAŻASZ ŻE PISowcy SĄ BANDYTAMI, PONIEWAŻ CHCĄ NAPRAWIĆ POLSKĘ??!!!
          • Gość: mart Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.icpnet.pl 17.02.07, 14:01
            Nie, uważam ich za bandytów, ponieważ chcą Polskę zniszczyć i skłócić
            wszystkich Polaków ze sobą. I wypędzić z ojczyzny (a przynajmniej zaszczuć)
            wszystkich tych, którzy myślą inaczej. I nie krzycz (tzn. wyłącz Capslocka),
            nikt tu nie jest głuchy.
          • Gość: Gość Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:36
            Człowieku! O czym ty mówisz??!! Co ty chcesz porównywać? Wcześniej imprezy były
            mniej specjalistyczne to i wystawców oraz zwiedzających było więcej. Obecnie,
            kiedy imprezy kierowane są do ściśle określonego klienta to ludzi przyjeźdza
            mniej. Per saldo jednak zarówno liczby dot wystawców jak i zwiedzaących rosną.
            Wystarczy poczytać statystyki. A co do PiSowców to szkoda gadać: banda
            nierobów, którzy nie potrafią skoncentrowac się na priorytetach lecz jedynie
            rozdrapywać stare rany. Do bani. Ludzie już dawno powinni wyjść na ulicę i
            zaprotestować. Tak jak to miało miejsce niedawno na Węgrzech.
            • Gość: gość Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 19:44
              stare rany? to chcesz, aby w takich firmach pracowali ludzie na usługach Rosji?
              bi nie oszukujmy się, że to jest wywiad Polski. już choćby czasy, w których WSI
              zostało założone mówią same za siebie.
              • Gość: leon Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.07, 11:44
                A mnie wystawcę to g... obchodzi, rozumiesz?
      • Gość: Jag Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 12:55
        Jest Agent, dobrze pracował.
    • Gość: Hattori Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 11:02
      Pan Zalewski to człowiek z klasą i lepiej że był agentem WSI niż obcych służb
    • Gość: Stach agent Zalewski IP: *.icpnet.pl 17.02.07, 11:28
      Bronią agenta który udaje, że nic się nie stało. Bronią PRL-u,komuny itp. Honor
      to nieznane dla nich słowo.Agenci pozostaną agentami.Jeszcze wyjdą fakty, które
      będą porażające.Poczekamy...
      • Gość: messe Re: agent Zalewski IP: 212.126.17.* 17.02.07, 11:37
        Zalewski nie współpracował z wywiadem PRL-u lecz z wywiadem wolnej Polski.
        Teraz to mam rewolucyjną nadzieję że do władzy za kilkanaście lat dojdzie
        kolejna grupa oszołomów i ujawni wszyskich
        współpracowników,agentów,informatorów Kaczyńskich,kulisy wszystkich działań
        wywiadowczych,wszystkie akta choćby w ćwierć-insynuacji kompromitujące
        Kaczyńskich i ludzi z nimi związanych
        • Gość: mart Re: agent Zalewski IP: *.icpnet.pl 17.02.07, 14:06
          Nie wiem, czy przekonasz tych oszołomów rozsądną argumentacją. Dla nich każdy,
          kto nie popierał w 100% braci K. jest ubekiem i zdrajcą ojczyzny. Też mam
          nadzieję, że w końcu ktoś rozliczy ten bajzel, który mamy obecnie. I mam
          nadzieję, że moje dzieci będą mogły dorastać już w normalnym kraju.
    • Gość: messe Zalewski ma pecha że jest szefem Targów w Poznaniu IP: 212.126.17.* 17.02.07, 11:29
      Gdyby kierował Targami w Kielcach to Gosiewski zrobiłby wszystko aby go nie
      ujawniać,ale że prezesuje konkurencyjnym MTP to Gosiewski zrobił zapewne
      wszystko aby go ujawnić.
      Trudno inaczej motywować fakt upublicznienia nazwiska Zalewskiego ponieważ przy
      jego nazwisku w raporcie nie pojawia się podejrzenie działalności przestępczej.

      Dla wizerunku MTP faktycznie nie jest to fortunna sytuacja ale MTP w ogóle mają
      pecha bo znajdują się w Poznaniu;wiele osób w Polsce szlag trafia z tego powodu.
      Zniszczyć,zgnoić,roz....dolić-skoro nie można przenieść do Warszawy albo
      pokonać w uczciwej konkurencji.
    • dzakarta Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agente.. 17.02.07, 12:06
      Jeden z niewielu honorowych facetów i to z jajami, który nie wstydzi się
      współpracy z własnym krajem!
      Tow wstyd dla Polski, że paru psychopatów urządza polowania na własnych
      obywateli i szczuje jednych przeciw innym.
      • Gość: zorientowany Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 14:02
        facet z jajami ???? o Boze ...o naiwni poznaniacy
        to facet bez charakteru ktory zgnoił wielu przyzwoitych ludzi a targi spuscil
        do prowincjonalnej ligii - jego rezygnacja to nadzieja dla Targów na odnowe i
        nową jakość.
        Już Laskowski- poprzedni prezes MTP - chciał go spuścic ale WSI chyba nie
        pozwoliło..
        a dlaczego GW nie umiescila tego artykułu na frontowej stronie - tylko chowa
        głębiej? broni swojego ?
        • Gość: sceptyczny... Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 14:46
          Zobaczcie lepiej, jak jest w samej firmie Międzynarodowe Targi Poznańskie! Od
          kilku lat zaczął się jej rozpad strukturalny, bo niby jest to "restrukturyzacja
          przed wejściem na giełdę" a jak wiadomo jednym z etapów są zmiany kadrowe.

          Ludzie, co znają się na robocie są odsuwani bądź zmuszani do odejścia (na
          przykład ostatnio odejście pracującej tam Głównej Księgowej pani Ewy Makowskiej
          – była tam od ponad 25 lat i znała firmę jak mało kto – za bardzo, jak się
          okazało). Trzeba niszczyć dowody i odsuwać tych, co za dużo wiedzą.

          Firmą nie rządził Bogusław Zalewski, lecz nikomu nie znana pani Izabella Koniak,
          która bez znajomości firmy (co wcześniej nigdy nie miało miejsca) stała się
          kierownikiem kadr. Trzęsie wszystkimi ludźmi, a Zalewski tańczy, jak ona mu
          zagra. Nie byłoby w tym nic dziwnego poza faktem, że dziewczyna ma 30 lat, brak
          doświadczenia w zarządzaniu kadrami i jest – delikatnie mówiąc – nieprzygotowana
          do tej roli. Po kolei wyrzucani (a raczej odsuwani na tak żenujące stanowiska,
          że suma sumarum sami rezygnują) pracownicy z wiedzą, szacunkiem i
          doświadczeniem. Zostają ci, którzy nie maja swojego zdania i będą znakomici do
          pokierowania. Takie Anny Fotygi poznańskiego MTP 

          Co do Bogusława Zalewskiego, to jest w sumie mi go trochę żal – kieruje wielkim
          przedsiębiorstwem z długoletnią tradycją, prestiżem i wpływem na losy
          Wielkopolski i krajowej gospodarki. I co? I nic, decyzje kluczowe podejmuje nie
          on ani nie zarząd. Szkoda takiej firmy…

          Przyjrzyjcie się tej firmie – ktoś chce ją popsuć od środka, upolitycznić lub
          urobić na swoją modłę. A jak już firma wejdzie na giełdę, ceny akcji spadną,
          wykupią je podstawieni ludzie. Czy to taki niemożliwy scenariusz???
          • Gość: Jerry ReSkąd się wzięła ta kadrowa? IP: *.izacom.pl 17.02.07, 15:04
            Z PISu czy nie daj Boże z Samoobrony ?
            • Gość: keks Re: ReSkąd się wzięła ta kadrowa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 18:49
              styl wypowiedzi Zalewskiego w Teleskopie swiadczy o nim najlepiej - cyniczny
              facet ktory dla kariery i korzysci zrobi wszystko - a juz najlepszy byl prof
              Gruchman ktory mowil w Teleskopie ze Zalewski ma sobowtora ... czyli owieczka
              Dolly nie byla pierwsza?
              a powaznie to jak sie patrzy na to kto przewodniczy radzie nadzorczej targow -
              patrz wyzej - to sie okaze ze Zalewski dostanie kolejną nagrode za owocna
              wpolprace z WSI
              • Gość: 007 MTP w rękach wywiadu? Zalewski, Byrt, a Laskowski IP: *.icpnet.pl 17.02.07, 22:10
                uprzednio >pracownik< Ambasady w Paryżu...
    • Gość: gent namierzyli Bogusia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 06:15
      ?
    • kajman6 MTP to bankrut. 18.02.07, 11:00
      Jako stary poznańczyk z olbrzymią przykrością patrzę na powolny upadek MTP.
      Ilość wystawców ciągle maleje. Np. w państwie" rolnictwem stojącym" na
      najważniejszej wystawie Polagra, ze świecą szukać przedstawicieli polskiego
      przemysłu spożywczego ,no może poza giagntami ale ilu ich jest?
      Rozmawiałem kiedyś z właścicielem firmy " z branży" i jako jeden z powodów
      takiego stanu rzeczy podał on gGIGANTYCZNE koszty uczestnictwa.Jest to na pewno
      prawda. MTP nie mogą zrozumieć,że Poznań to nie Hanower, czy też inne
      metropolia ŚWIATOWE a ceny prawie takie same.
      Marginalizacja MTP powoduje jednoczesny upadek miasta, które niestety staje się
      prowincjonalną dziurą.
      Pozdrawiam
      • Gość: Poznaniak Ilość wystawców rośnie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 12:35
        Praktycznie na wszystkich imprezach odnotowano wzrost wystawców, np BUDMA w tym
        roku 1300 - poprzedni rok 1100. Polagra Farm 1300 - w roku 2005 1000. Nie
        opowiadaj więc andronów. Ilośc wystawców na tak prestiżowych targach jakimi są
        MTP zależy nie od wysokości opłat, ale od stanu polskiej gospodarki. Kto nie
        rozumie tak prostych zależności, nie powienien w ogóle wypowiadać się na tematy
        targowe. Oczywiście jest też wiele innych czynników, mniej ważnych.
        • Gość: Poznańczyk Wysokie opłaty targowe IP: *.icpnet.pl 18.02.07, 13:06
          Nie brońcie komuchy uśmiechniętego cynicznie agenta, który, licząc, że władze
          miasta nie zrobią mu krzywdy, nie widzi powodu do odejścia.Ranga targów spada
          od dobrych kilku lat.Pamiętacie jak wysokie opłaty targowe spowodowały bojkot
          MTP przez światowe firmy motoryzacyjne ? Zwiększająca się ilość wystawców -firm
          z kapitałem niemieckim, nie może udawać hossy.
          • Gość: Ignorant Re: Wysokie opłaty targowe IP: *.chello.pl 18.02.07, 14:44
            Kolejna interwencja niedouka: którys z Pana kolegów zarzuca targom zbyt niskie
            ceny i przyciaganie nimi malych firm( to chyba w Pana oczach dobrze?), Pan zaś
            ma za złe ceny jakoby zbyt wysokie. Wbrew Pana "niby - wiedzy" : ranga MTP nie
            maleje, lecz rośnie i to mierzona różnym miarami: ilością organizowanym imprez,
            wydzierżawioną powierzchnią, ilościa wystawców, ale nade wszystko : przychodami
            i zyskiem i to pomimo przejścia tak MTP jak i całej polskiej gospodarki przez
            recesję lat 2000-4 wywołaną podobną recesją w USA i w UE, niezależnie od jej
            przyczyn polskich, pozapoznańskich. Liczba firm niemieckich na MTP odpowiada
            intensywności kontaktów Polski z Niemcami i ma swój odpowiednik na wszystkich
            innych targach w Polsce organizowanych równiez poza Poznaniem.
        • Gość: TEZPOZNANIAK Re: Ilość wystawców rośnie!!! także długów i wałkó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 13:10
          ilosc wystawcow moze i rosnie ale jaki jest powod? - znaczna czesc stoisk jest
          oddawana za darmo lub niewielkie pieniadze .... no i pozniej w pawilonie jest
          mnostwo wystawcow z Koziej Wólki - bo za frico - to jeden wielki pic
          popatrz lepiej na wyniki finansowe MTP
          jestem ciekaw dlaczego przez wiele lat nikt a właciwie NIK nie sprawdził MTP -
          czyzby koledzy chronili ?
          moze dzisiaj tak jak ze Stokłosa - koniec kolesiów - i czas na kontrole ??/
          • Gość: Bzdyczysz synek Re: Ilość wystawców rośnie!!! także długów i wałk IP: *.chello.pl 18.02.07, 14:31
            Przemawiasz Pan emocjonalnie i bez sensu: syntetycznym wskaźnikiem oceny
            efektywności zarzadzania dowolna firma jest jej zysk; inne maja istotny , ale
            oboczny aspekt. Otóż MTP były i sa b. dobrze zarzadzane, choć i ich zyski ,a w
            szczegolności ich dynamika wzrostu oscyluje, tak jak i w innych firmach
            przemysłowych czy usługowych , w zależności od przebiegi cyklu
            koniunkturalnego, na który to przebieg szef żadnej z firm, małej czy dużej, nie
            ma wpływu.Rosnace zyski osiaga się przez odpowiedni wybór wielu parametrów :
            cen ( czasami niskich, czasami wysokich), wyboru grup wystawców, czasu imprezy
            etc. Niektore imprezy rosną , inne maleją , a nawet bywają likwidowane, lecz
            cała sztuka szefa firmy polega na tym, by tak skomponować poszczegolne
            parametry, aby syntetyczny miernik oceny firmy czyli jej zysk wypadł najwyżej
            jak w danych okolicznościach jest to możliwe. MTP byly i pozostają najlepszą
            oragnizacja wystawiennicza Polski , a ich rozwój, modernizacja infrastruktury,
            zmiany programowe są tego najlepszym dowodem i nie jest to obiekt
            zainteresowania NIKu, lecz audytu finansowego firmy i jej udziałowców, a opinie
            ich są znane i pozytywne.
    • Gość: żenua Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 13:09
      ciekawe ktoteraz zgodzi się współpracować z polskimi słuzbami specjalnymi?

      Kaczory, Rydzyk i Matołkiewicz - rosyjskie pachołki - zniszczyli polskie słuzby
      specjalne! Powinni stanąć za to przed Trybunałem Stanu
      • Gość: liczydło Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 15:18
        wyniki firmy są najważniejsze ? - te są tylko pasmem wpadek - od targów
        motoryzacyjnych po udziały w Kielcach - dodatkowo moglby ktos sie przyjrzec
        chorym inwestycjom w MTp gdzie największy zysk osiągają tylko budujący i
        zleceniodawcy - a analiza zakupu ziemi w Zernikach - wspoldzialanie z TONAGRO,
        wyprzedaz wszystkich mozliwych swoich nieruchomosci przez MTP ?
        dodatkowo dzialalność wszystkich spolek przylepionych do targow, zatrudnione
        osoby z "wojskową " przeszłością - itd - gdyby ktos to przeanalizował i
        wyciagnał wnioski to Zalewski nawet gdyby byl Bondem 007 powinien odejsc
        i kazdy zapomina ze jedną z największych wartości MTP jest jej "obraz" -
        natomiast prezes - agent nie jest "ozdobną ramą obrazu" lecz skazą i to poważną
        • Gość: m. Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.mtp.com.pl 18.02.07, 16:01
        • Gość: znawca Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.icpnet.pl 18.02.07, 22:46
          Czas rozprawić się z kilkoma mitami powielanymi w tej dyskusji:
          Poznańskie Targi NIE ulegają marginalizacji - od wielu lat utrzymują swoją
          pozycję, ba - poprawiają ją.
          Po pierwsze: rosną przychody, liczba wystawców, liczba organizowanych wydarzeń
          zarówno targowych, jak i poza-targowych - konferencji, kongresów. Minimalnie
          wzrósł także ostatnio udział targów w krajowym rynku targowym wynosząc wciąż
          ponad 50%. Poznańskie Targi są 30 tego typu firmą na świecie. I to mimo tego,
          że miasto ich nie wpsiera, choc robia tak inne miasta targowe:Kielce, Berlin.
          Po drugie: ocenianie rangi targów poprzez ocenę tłumów przybywających na
          kolejne targi jest pomyłką. Wystawca w ciągu targów jest w stanie efektywnie
          obsłużyć mniej więcej od 200 do 1500 gości (w zależności od czasu trwania
          targów, wielkości stoiska i ilości personelu). Chcąc wykorzystać jak najlepiej
          czas, za który zapłacił, wystawca musi rozmawiać z wybranymi zwiedzającymi.
          Moim zdaniem MTP robi nowoczesne targi - dopasowane do potrzeb
          profesjonalistów. Jakoś udaje się im tak dobierać publiczność, że na stoiskach
          są ci, których wystawcy potrzebują. I od kilku lat udaje im się skutecznie
          zmniejszać liczbę zbieraczy gadżetów, co wystawcy oceniają wyjątkowo pozytywnie.
          Po trzecie: ceny na MTP nie są na szczęście wygórowane. Gdybym korzystał ze
          skali miesięcznika Chip, MTP otrzymałyby ode mnie tytuł POWER ECONO - doskonała
          jakość za bardzo rozsądną cenę. Z roku na rok lepsza obsługa, świetna
          infrastruktura, przemyślany produkt.
          No i jeszcze jedno - targi w Poznaniu to nie Kozia Wólka - tylko ekstraklasa w
          regionie - myślę, że jedno z trzech największych przedsiębiorstw targowych w
          Europie Środkowo-Wschodniej. A niektóre wydarzenia mają moim zdaniem spokojnie
          europejską rangę.

          Nie znam wymienianych tu w dyskusji osób - kadrowych czy księgowych, miałem
          jednak okazję poznać osobiście prezesa Zalewskiego i jestem pewny, że nikt nie
          jest w stanie tym człowiekiem sterować - to wyjątkowo silna osobowość.
          Dodatkowo światowej rangi autorytet od zagadnień targowych. Nie oceniam jego
          faktu współpracy z WSI, bo nie sądzę, żeby miała wpływ na wystawców - ci,
          którzy umieją korzystać z dobrodziejstwa targów wyjeżdżają z Poznania
          zadowoleni. Pozostali nie będa zadowoleni z żadnych targów na świecie.

          Co do inwestycji - chciałbym tak zyskownie ulokować pieniądze, jak MTP w
          targach Kielce. Na nieruchomościach pewnie można było zarobić jeszcze więcej
          wchodząc w spółkę z jakimś developerem i czerpiąc zyski ze sprzedaży budowanych
          mieszkań.
          Oczywiście można mieć zarzuty do MTP: utrzymywanie spółek-córek, znaczny
          przerost zatrudnienia. Niestety nie znam tej firmy dogłębnie, nie widzę jej w
          szerokim horyzoncie kolejnych 10 lat, stąd nie oceniam sposobu działania
          prezesa w stosunku do pracowników. Innym tez polecam odrobinę
          wstrzemięźliwości -pozwólmy specjalistom robic swoją robotę.
          • Gość: Gość Amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:50
            ..
            • Gość: keks Amen - ale dla kogo? bon ton agenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 23:23
              wazeliniarze do boju.... walczcie o posade prezesa i swoją o dalsze WSI
              układziki..,.bo miliony umkną
          • Gość: miłka Mamy pracę dla Marcinkiewicza!!! IP: *.icpnet.pl 19.02.07, 19:11
            Ludzie! Macie chyba rację - ten posty broniące Zalewskiego to chyba faktycznie
            dzieło targowego pijaru (bo na nazwanie PR te nudne elaboraty nie zasługują w
            żadnym calu). Nie mam zamiaru ani bronić Zalewskiego, ani go ganić - bo bycie
            agentem to osobisty wybór i nie moje sumienie to ma rozpatrywać - w końcu ktoś
            tym agentem być musi... Jednak jeśli stało się tak, że ujawniono jego
            porzeszłość, a on się jej wcale nie wypiera - to powinien być jak najszybciej
            odwołany, bo po prostu szkodzi i tak marnemu wizerunkowi MTP. I tu pojawia się
            okazja do "zagospodarowania" Marcinkiewicza, który co prawda wybiera się w
            jakieś zagraniczne banki, ale sam przyznaje - robi to z wielką niechęcią. NIECH
            ZOSTANIE NOWYM PREZESEM TARGÓW POZNAŃSKICH! Zaszkodzić, to im z pewnością nie
            zaszkodzi. Może nawet pomoże. Ale jedno jest pewne - wtedy Targi będą miały PR
            z prawdziwego zdarzenia! Chyba warto?!
            • Gość: paranojajestgoła Marcinkiewicz na prezesa!!! IP: *.icpnet.pl 19.02.07, 21:01
              Jestem za! Poza tym z Poznania miałby bliżej do swojego Gorzowa :) a potem może
              by wygryzł Grobelnego? Same zyski!!
    • Gość: matador Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.07, 00:59
      Nie brał pieniędzy? - Nie musiał, wystarczy, że WSI pomagało mu zdobyć i
      utrzymać tak długo swoje stanowisko, a więc i kasę. Inni się zmieniali, tylko on
      trwał. Który, choćby najlepszy profesjonalista, może się tym pochwalić? No, ktory?
      Służył wolnej Polsce, to prawda, ale zaczął współpracę za czasów PRL. To jest w
      raporcie i artykule. W raporcie znalazł się jako przykład osoby współpracującej
      nie w celu obronności Polski!
    • Gość: karol na początek wymienić Rade Nadzorczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 06:46
      grupe kolesi Zalewskiego ktora przez lata - rączka w rączkę
      Grobelnemu ten fakt nie będzie przeszkadzał - - łatwiej będzie sterować
      Zalewskim
      • Gość: ken Agent w Adrii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:36
        Stirlitz ustalił spotkanie z łącznikiem z centrali w Adrii w Poznaniu. W
        umówiony dzień niedbałym krokiem wszedł do lokalu, usiadł przy stoliku i
        zamówił wódkę - Nie ma wódki-odpowiedział kelner - w takim razie poproszę wino-
        ponowił Stirlitz - Wina też nie ma - A piwo jest-zapytał podejrzliwie Stirlitz -
        Piwa niestety też nie ma-odrzekł skonsternowany kelner " Widocznie łącznik z
        Moskwy przybył dzień wcześniej..." domyślił się Stirlitz
        • Gość: polo Marcinkiewicz prezesem MTP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 06:43
          jestem za
          • Gość: loko Re: Marcinkiewicz prezesem MTP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 15:51
            ja też
            • Gość: Seba Re: Marcinkiewicz prezesem MTP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 18:20
              ciekaw jestem jak czują się kontrahenci Zalewskiego (czyli targów)?
              A jak czują się wspólnicy z różnych biznesów w których był i jest Zalewski?
              Jak czują się członkowie organizacji którym przewodniczy Zalewski - może
              odpowie ktoś z Korporacji Targowej, Polskiej Izby Przemysłu Targowego, itp?
              Jak czują się ludzie którym Zalewski mówił :

              Bogusław Zalewski: Istotą targów od zawsze była możliwość osobistych,
              bezpośrednich spotkań kupujących ze sprzedającymi. Targi stanowiły i stanowią
              do dziś skuteczną arenę komunikacji. Są jedynym sposobem na pełen, interaktywny
              kontakt z ofertą wielu przedsiębiorców w jednym czasie, kontakt wykorzystujący
              do poznania produktu wszystkie 5 zmysłów. Obecnie jest to o tyle ważne, że
              coraz częściej na co dzień kontaktujemy za pośrednictwem e-maili, telefonów,
              stron internetowych, co wyklucza wykorzystanie wszystkich zmysłów. A
              niezależnie od rozwoju technologicznego w ludziach istnieje potrzeba osobistej
              komunikacji. Nowe wyzwania stawiane przed przemysłem wystawienniczym świetnie
              wpisują się w jego możliwości i ideę funkcjonowania. Nowe targi oferują bowiem
              nie tylko miejsce do spotkań w odpowiednim czasie, z odpowiednią regularnością,
              w sprzyjających okolicznościach. Oto z formuły „connecting people”, jaka
              obowiązywała targi w przeszłości wchodzimy w nową formułę – „dealing
              facilitation” – nie tylko łączymy ludzi, ale ułatwiamy im prowadzenie interesów
              oferując takie usługi, jak „hosted buyers”, matchmaking, salony kontraktacji.
              To oznacza, że nie tworzymy jedynie areny komunikacji, a robimy wszystko, by ta
              arena okazała się skuteczną.
    • Gość: Alex Wyciszanie sprawy ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 21:14
      Dzisiaj (21.02.2007) około godziny 9 szybciutko zeszła się na terenie MTP część
      Rady Nadzorczej. Oprócz Czerwińskiego (który obiecywał w prasie postawienie
      wniosku o odwołanie Zalewskiego) - sami przyjaciele prezesa... Czerwińskiego
      widziano, jak w połowie spotkania wychodził z sali mocno zdenerwowany... Czyżby
      jakieś naciski ?!? A posiedzenie Rady nadzorczej już za tydzień...
      • Gość: Posen Re: Wyciszanie sprawy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 22:18
        Pewnie powiedzieli Czerwinskiemu ,zeby wziol swoje ,Libickich ,Dziuby i reszty
        bandy PiSu brudne i zlodziejskie lapska od naszych Targow i zeby powiedzial
        swojemu mocodawcy Edgarowi ,ze Targi Kielce nie przejma Targow Poznanskich a
        nawet nie doprowadza do oslabienia MTP.
        • Gość: x Posen i Boguś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 00:42
          Posen z Bogusiem szli ulicami Poznania, coś jednak zdradzało w nich szpiegów:
          może czapki-uszanki, może przypięte do piersi rosyjskie ordery, a może ciągnące
          się za nimi spadochrony?
    • Gość: II zarzad od kiedy agentem ? odczasów z-cy dyrektora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 19:45
      "Według raportu szef MTP został zarejestrowany jako współpracownik Zarządu II
      Sztabu Generalnego - był to organ wywiadu wojskowego Ludowego Wojska Polskiego,
      który istniał w strukturach armii od roku 1951. W 1990 r. został połączony z
      Wojskową Służbą Wewnętrzną i utworzył Zarząd II Wywiadu i Kontrwywiadu, który
      rok później został zastąpiony przez WSI. Oznacza to, że według raportu Zalewski
      został zwerbowany jako agent przed powstaniem WSI, czyli jeszcze w PRL."
      nic dodac - nic ująć :(
    • proletariuszka Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agente.. 23.02.07, 17:56
      Odczepcie się Pisory od Prezesa. Przecież na całym świecie Prezesi takich firm
      są związani ze służbami. Durnie i wy chcecie dołączyś do wolnego świata do
      europy. Przecież ktoś musi mieć na oku to całe towarzystwo różnych niby
      handlowców i biznesmenów co tam niby handlują a po cichu robią różne przekręty.
      Więc kto ma wiedzieć i mieć oko na to wszystko? Cieć czy może jakaś sprzątaczka
      kretni? Wiadomo ,że Prezes bo u niego schodzą się wszytstkie nitki i on jako
      osoba wykształcona potrafi najlepiej zweryfikować informacje. Tylko szlachetny
      i odważny człowiek, człowiek honoru ma odwagę się przyznać wobec podłego
      ujawnienia jego patriotycznej misji przez Pisiorów. Mam nadzieje ,że moja
      ukochana Platforma przykuje go do fotela i nie pozwoli odejść nawet gdyby sam
      chciał ale na szczęście na razie nie chce, za co dziękować Bogu. Łubu
      dubu ,łybu dubu niech żyje nam prezes naszego klubu. To były czasy.
      • Gość: Agro Agropremiery - nawet Leper nie chce agenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 19:40
        dzisiaj na Agropremierach nawet Lepper nie chciał przy jednym stole - na
        konferencji prasowej - siedzieć z Bogusławem Kingprezesem - podobno
        Bogusławowi spod garnituru wystawały szelki od spadochronu
        • Gość: jolka85 Re: Agropremiery - nawet Leper nie chce agenta IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.07, 11:41
          Lepper uciekł bo się bał dziennikarzy i nic więcej.
    • Gość: GRUCH to sobowtór Zalewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 14:36
      no tak i wszystko jasne.....
      teraz tylko czekać jak na posiedzeniu rady nadzorczej sobowtor Grobelnego
      wreczy Zalewskiemu medal KulczykStar
    • Gość: -- Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 17:11
      hm
      • Gość: zastraszona z MTP Czy prezes MTP zdobywa poparcie przymusem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 20:56
        czy być agentem to oznacza być złym człowiekiem?
        nie wiem, nie znam odpowiedzi na to pytanie - ale na pewno to oznacza - mieć do
        dyspozycji głupich i złych ludzi jak to ma miejsce w wypadku prezesa
        Zalewskiego.
        Teraz gdy wróciłam z pracy, jeszcze mnie trzęsie i dlatego zdecydowałam sie na
        ten post, to było okropne.
        Po 12.00 przyszedł do nas dyspozycyjny sługus (Piotr G.) z żądaniem podpisania
        petycji do ministra skarbu i prezydenta miasta - że prezes jest cudowny,
        wspaniały, najlepszy dla MTP itd - a my pracownicy chcemy jego pozostania w
        firmie.
        W jednej ręce petycja a w drugiej zeszycik (chyba na wpisanie niepokornych
        którzy nie podpiszą) - no i propozycja nie do odrzucenia - podpisujcie , chyba
        nie chcecie żeby przyszły jakieś pisiory i nas pozwalniały - szczyt obłudy i
        wazeliniarstwa !!!
        A my wszystkie ze strachu podpisałyśmy petycję - wstydzę się teraz , ale co
        miałyśmy zrobić, chodził od pokoju do pokoju i wymuszał po kolei - sami
        widzicie jakie metody panują w MTP - może wreszcie odwołanie prezesa uzdrowi
        te chore warunki - czego wszystkim pracownikom MTP a także sobie życzę.
        Nie chcę nic więcej, a tylko powrotu do normalnaości i uczciwej pracy bez tych
        chorych układów.
        • Gość: ciekawy Re: Czy prezes MTP zdobywa poparcie przymusem ? IP: *.icpnet.pl 26.02.07, 23:46
          In my opinion to nie bylo dzialanie Zalewskiego. Nie w jego stylu. To raczej
          osoby bojace sie stracic stanowiska wraz z nim w panice probowaly ocalic swoje
          dupska.

          Tez pragne po prostu spokojnie robic swoje bez ukladow. Ale to wymaga chyba
          znacznie wiekszych zmian niz tylko wywalenie Zalesia.
        • Gość: Szpieg Koniakowej Re: Czy prezes MTP zdobywa poparcie przymusem ? IP: *.mtp.com.pl 27.02.07, 12:45
          Sorry, ale dać się zastraszyć Piotrusiowi???? Nie no tak nie można, co najwyżej
          będzie się krzywo patrzył... Własnego zdania już nie macie??? Takim działaniom
          przykładacie się tylko do stagnacji a nie rozwoju... Dobrze, że przynajmniej
          tego żałujesz, ale tak prawdę mówiąc to jedzie mi to wazeliniarstwem (lub
          cykorstwem)...
    • Gość: czytelnik poczytaj mi mamo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 21:46
      Źródło: Rzeczpospolita: Agentem GRU jest się do końca życia
      03.10.2006 GOŚĆ "RZECZPOSPOLITEJ" Wiktor Suworow

      Nie ma byłych oficerów czy agentów wywiadu. To tak jak wstąpić do mafii. Wyjść
      się już nie uda

      Wywiad z Suworowem.
      Rz: Wielu czynnych oficerów polskich WSI było szkolonych w GRU - organizacji
      jeszcze bardziej tajemniczej niż KGB…
      Wiktor Suworow: GRU utworzono w 1918 r. do prowadzenia operacji wywiadowczych
      poza granicami kraju. Istnieje pod obecną nazwą Gławnoje Razwiedywatielnoje
      Uprawlenije (Główny Zarząd Wywiadu) - od 1942 r. Obecnie w jego skład wchodzi
      18 specjalistycznych wydziałów. Był to wywiad wojskowy, natomiast KGB (Komitet
      Bezpieczeństwa Państwowego, którego następcą jest dzisiejsza Federalna Służba
      Bezpieczeństwa - “Rz”) można określić jako tajną policję, która zajmowała się
      ochroną reżimu przed wrogami wewnętrznymi. Nawet jeśli KGB prowadził operacje
      poza granicami kraju, to i tak jego głównym przeciwnikiem byli wrogowie
      wewnętrzni. Najprostsze porównanie wyglądałoby tak: KGB to był sowiecki
      odpowiednik gestapo, a GRU - Abwehry.
      GRU szkoliło również oficerów z innych krajów socjalistycznych. Czy spotykał
      się pan z nimi i ilu ich było?
      Oficerów GRU przygotowywała do służby Akademia Armii Radzieckiej. W
      rzeczywistości była to Akademia Wojskowo-Dyplomatyczna. Ani pierwsza, ani druga
      nazwa nie odpowiadała istocie rzeczy. To był zwyczajny kamuflaż.
      Tak naprawdę była to szkoła wywiadu. Za moich czasów miała ona cztery wydziały.
      Trzy były dla oficerów radzieckich. Pierwszy, który ja ukończyłem,
      przygotowywał do służby funkcjonariuszy wywiadu, którzy mieli pracować pod
      przykryciem organizacji cywilnych - w dyplomacji, Aerofłocie,
      przedstawicielstwach handlowych. Wydział II szkolił tych, którzy pracowali w
      ataszatach wojskowych, a trzeci - oficerów radzieckich, którzy prowadzili
      operacje wewnątrz ZSRR, a także wewnątrz bloku komunistycznego - w PRL, NRD
      itd. Wreszcie, na wydziale IV szkolono do służby oficerów z innych państw
      Układu Warszawskiego. Byliśmy od nich ściśle oddzieleni. Zresztą nie tylko od
      nich. Ucząc się na wydziale I, nie mogłem się kontaktować ze słuchaczami
      wydziału II i III, a co dopiero mówić o IV.
      GRU i służby wywiadu z innych krajów socjalistycznych prowadziły wspólne akcje…
      Oczywiście. Wszystkie radzieckie plany wojskowe były ściśle związane z Układem
      Warszawskim. Głównodowodzący wojskami UW był jednocześnie wiceministrem obrony
      ZSRR. Struktura przypominała organizację Kominternu. Teoretycznie tworzyły go
      niezależne partie komunistyczne różnych krajów, a faktycznie wszystkim kierował
      Stalin.
      W UW było podobnie, a nawet gorzej, bo niczego nie udawano… Wszystkie sztaby
      generalne państw sojuszniczych były wprost podporządkowane radzieckiemu
      wiceministrowi obrony, a także sztabowi generalnemu Armii Radzieckiej. To samo
      było z ich wywiadem wojskowym. Znajdował się pod pełną kontrolą GRU.
      Wynika z tego, że polscy oficerowie też byli mu podporządkowani.
      Oczywiście. Weźmy polski wywiad wojskowy. Oficjalnie był częścią Sztabu
      Generalnego polskiej armii, ale był on w całości kontrolowany przez Moskwę.
      Dowództwo sowieckie dążyło jedynie do tego, by utrzymać konkurencję między
      służbami wywiadowczymi poszczególnych krajów, aby w ten sposób zapewnić sobie
      informacje z różnych źródeł. Formalnie więc każda z tych struktur działała
      niezależnie od siebie, ale wszystkie nici i tak prowadziły do Moskwy. Tu
      znajdowało się rzeczywiste centrum dowodzenia wszystkimi tymi służbami.
      Było możliwe, aby zachowały one choć częściową niezależność od Moskwy?
      Nie było żadnej takiej możliwości. Związek Radziecki decydował nawet o tym, kto
      będzie ministrem obrony czy też szefem sztabu generalnego danego kraju i bez
      jego akceptacji tego rodzaju nominacje były po prostu niemożliwe.
      Mówi się, że kto raz został oficerem czy funkcjonariuszem służb specjalnych,
      nigdy się już z nimi nie rozstanie. Jak bardzo ci, którzy byli szkoleni przez
      GRU, mogą pozostawać związani z rosyjskim wywiadem?
      Odpowiem słowami prezydenta Putina. Kiedyś, gdy już został gospodarzem Kremla,
      zapytano go, czy jest byłym czekistą. Odpowiedział: byli czekiści nie istnieją.
      Podobnie jest z oficerami GRU. Nie ma byłych oficerów czy agentów wywiadu. To
      tak jak wstąpić do mafii. Wyjść się już nie uda. Z drugiej strony, nie
      chciałbym uogólniać, że wszyscy polscy oficerowie, którzy przeszli szkolenie w
      GRU, to rosyjscy agenci. Myślę jednak, że ludzie, którzy pracowali w ścisłym
      kontakcie z radzieckimi służbami specjalnymi, w tym z GRU, powinni poszukać dla
      siebie pracy poza strukturami związanymi z bezpieczeństwem państwa.

      rozmawiał Sławomir Popowski
      Wiktor Suworow (prawdziwe nazwisko Władimir Rezun) był oficerem wywiadu ZSRR. W
      1974 r. ukończył Akademię Wojskowo-Dyplomatyczną i przez cztery lata pracował w
      genewskiej rezydenturze GRU. W 1978 r. zbiegł do Wielkiej Brytanii. Swoje
      doświadczenia opisał w książkach, m.in. “Akwarium” i “Lodołamacz”, które stały
      się światowymi bestsellerami. W dawnym ZSRR został zaocznie skazany na karę
      śmierci.

    • Gość: czytelnik jaka jest prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 22:13
      cd
      Wywiad z Suworowem w czasie likwidacji WSI czyli fili GRU w Polsce...

      ::: Siedemnaście lat po uzyskaniu niepodległości zlikwidowano w Polsce Wojskowe
      Służby Informacyjne.

      Jestem daleki od tego, aby doradzać Polakom. Myślę jednak, że zrobiliście to o
      siedemnaście lat za późno. Ludzie szkoleni w Moskwie nigdy nie przestaną służyć
      Moskwie. Niezależne od tego, czy na Kremlu będize zasiadał car, Putin czy
      gensek, oni zawsze będą niewolnikami Moskwy. Zależność ta jest zaprogramowana w
      mózgach wszystkich, których Moskwa wykształciła. Oficerowie, którzy byli
      szkoleni przez sowieckie służby, nigdy nie powinni pracować w służbach
      niepodległej Polski. Oni nie są niepodlegli.

      Polska zawsze była dla nas symbolem luksusu i wielkiej kultury. Z
      wielkąprzyjemnością oglądaliśmy polskie filmy i czytaliśmy polskie książki. Do
      dziś uwielbiam Karierę Nikodema Dyzmy Dołęgi-Mostowicza. Stać was na własne
      szkoły wywiadu i na wyszkolenie własnej kadry - polskiej kadry dla polskich
      służb specjalnych.

      ::: Romuald Traugutt, dyktator powstania styczniowego, wcześniej też był
      carskim oficerem.

      Jeszcze raz podkreślam - nie chcę pouczać Polaków. Urządzicie sobie kraj, tak
      jak chcecie. Wszystko, co mówię, mówię z perspektywy starego szpiega. Nie
      szukajmy w historii przykładów na usprawiedliwienie własnej indolencji. Po 1990
      r. powinniście byli spróbować zastosować opcję zerową w służbach. Tylko takie
      działanie mogło przynieść zamierzone rezultaty, przede wszystkim zaś zwiększyć
      bezpieczeństwo waszego kraju. Wiem, że nie było to łatwe, bo przecież zarówno
      niemieckie, jak i rosyjskie służby w tym czasie nie spały.
      Jeśli chcecie ujawnić komunistycznych agentów, to wiadomo, że ci z nich, którzy
      teraz są dziennikarzami, oficerami, politykami, będą głośno krzyczeć, że jest
      to nieludzkie i humanitarne. Działalność szpiega też nie ma wiele wspólnego z
      dekalogiem. Przeciwko ujawnieniu agentów walczą tylko byli agenci i ludzie,
      którzy ich prowadzili.

      ::: Jeszcze niedawno szefem WSI był generał Dukaczewski.

      No tak, towarzysz z tej samej uczelni, którą i ja kończyłem (śmiech). Jesteście
      lekkomyślni, jeśli myśleliście, że szkoleni w Związku Sowieckim oficerowie będą
      bronić niepodległości waszego kraju. Nie wierzcie w to, że usuwając tych
      oficerów, pozbędziecie się facowców i Polska będzie bezbronna. Sami wielokrot
      nie wymyślaliśmy takie bajki, aby wpływać na bieg wydarzeń w różnych miejscach
      świata.

      Polskie służby muszą same wyszkolić kadry, w przeciwym razie czeka was powtórka
      z historii. Gdybym dziś był premierem w wszaym kraju, natychmiast zwolniłbym
      wszystkich ludzi, którzy służyli Moskwie. Dałbym im solidne emerytury i na
      zawsze odsunął od tajemnic kraju. Niech sobie tak jak ja piszą książki. Niech
      robią na drutach byle tylko nie zajmowali się bezpieczeństwem Polski.
      Zwolnijcie potencjalnych agentów innych państw, póki jeszcze możecie to zrobić.

      To, co robi obecnie wasz premier Kaczyński, powinno już stać się dawno temu.
      Proszę pamiętać, czym był Związek Sowiecki. Było to państwo totalnie
      kontrolujące swoich obywateli, piorące im mózgi, zaszczepiające paniczny lęk
      przed zmianami. Każdy, kto był przez ten system szkolony, jest nosicielem genu
      uniżoności i służalczości wobec Rosji. W ten sposób szkolono wszystkich
      oficerów, dotyczy to także tych z czwartego oddziału naszej uczelni,
      przeznaczonego dla cudzoziemców.

      ::: W wielu ujawnionych aferach pojawiają się oficerowie wojskowych służb
      specjalnych. Czy to normalne?

      Wcale mnie to nie dziwi. Tuż po upadku muru berlińskiego przeprowadziłem swego
      rodzaju eksperyment. Postanowiłem kupić w Berlinie karabin Kałasznikowa.
      Okazało się to niezwykle proste, wręcz banalne. Rosyjską bronią handlowali
      wtedy w stolicy Niemiec Czeczeńcy. W ciągu jednego dnia zaoferowano mi każdy
      rodzja tej broni, jaki pozostawał na wyposażeniu Armii Czerwonej.
      Zapyta pan, jak to się działo, że broń kradziono na potęgę, a w papierach
      wszystko się zgadzało? Działała tu prosta zasada. Jeśli w jednostce spalił się
      motocykl, to dowódca kompanii wołał żołnierza sporządzającego protokół po
      zdarezniu i mówił mu, żeby napisał, że na tym motocyklu był jeszcze barani
      kożuch i kanister spirytusu. Dowódca półku dopisywał do spalonego motocykla
      jeszcze ckm, dowódca dywizji, jak miał fantazję do strat mógł dopisać nawet
      działo. Tym sposobem "wygospodarowane" dobra można było sprzedać każdemu, kto
      za nie zapłacił. Czeczeńcom, Arabom, mafii...

      ::: U nas wojskowi opanowali przekręty w nafcie i gazie...

      I to nie jest w stanie mnie zdziwić. W państwach Układu Warszawskiego surowce
      energetyczne zawsze znajdowały się pod parasolem armii. Oficerowie nie są głupi
      Wiedzą, że na nafcie i gazi ezarabia się najwięcej, wiedzą też, że bardzo
      trudno jest komuś w tej branzy udowodnić złodziejstwo.
      Wyobrażam sobie, że taki oficer przychodził do mafiozów i mówił: -"Słuchajcie,
      jestem dobrze wszykolony, znam języki, potrafię łamać ludzi. Dajcie mi dobrze
      zarobić albo pójdę gdze indziej". Jak an mysli, jaką dostawał odpowiedź?
      Kiedy dziś patrzę na Rosję odnoszę wrażenie, że doszło w niej do wielkiej
      zmiany, rewolucji. Nawet za czasów Związku Sowieckiego to Rosja posiadała
      służby, tymczasem dziś jest jakby na odwrót - to Federalna Służba
      Bezpieczeństwa i jej siostry posiadają Rosję. Jeśli FSB rządzi w Rosji, to
      musicie zdać sobie sprawę z tego, że rosyjską ropą naftową i gazem także rządzą
      służby specjalne, a jesli tak jest to interesy z nimi, na terenie byłych państw
      Układu Warszawskiego, mogą robić ich zaufni agenci, byli towarzysze broni.

      ::: Sądzi pan, że rosyjskie służby opanowały Rosję i teraz zagrażają jej
      sąsiadom?

      Tak. Rosyjskie służby, dzięki pieniądzom pochodzącym z handlu surowcami, stały
      się wielką potęgą ekonomiczną i organizacyjną. W Rosji żyją własnym życiem.
      Śmiem twierdzić, że pozostają niemal poza wszelką kontrolą. Znam kogoś, kto do
      dziś żyje wyłącznie dzięki temu, że nigdy nie zawiódł go wywiadowczy instynkt.
      Zawodowo zajmował się starym jak świat rzemiosłem - mordował na zlecenie.
      Pewnego dnia dostał jednak rozkaz zabicia Borysa Bierezowskiego. Przygotował
      się do tego zadania. Zrozumiał, że zabicie magnata, pomimo ochrony, którą
      zatrudniał Bierezowski, nie stanowi żdnego problemu. Prawdziwy problem czeka go
      jednak po wykonaniu zadania. Zrozumiał bowiem także i to, że po zabiciu
      Bierezowskiego ktoś natychmiast zabije wykonawcę tego rozkazu. Takie są żelazne
      zasady. Wybrał więc inny wariant zachowania. Napisał artykuł "Jak miałem zabić
      Borysa Bierezowksiego". Teraz żyje spokojnie poza Rosją. Przeżył, bo zrozumiał
      scenariusz gry i zdołał go zmienić. Ostatnio dotarła do nas wiadomość, że
      zabito Annę Politkowską. Zrobili to oczywiście "nieznani sprawcy". Z pewnością
      już nie zyją.
      Kiedy u was w tajemniczych okolicznościach zaczną ginąć dziennikarze, to będzie
      znak, że władza moskiewskich służb rozlewa się na Polskę. Wtedy będzie już za
      późno.


    • Gość: info rada nadzorcza - marionetka w rekach Zalewskiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 23:21
      chyba tak
      • Gość: PISior pozegnajmygo w srode i ostro do roboty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 06:14
        Jeśli osoby okrzyknięte autorytetami zawdzięczają swoją pozycję kłamstwu,
        donosom na kolegów albo członków rodziny czy wysługiwaniu się bezpiece, to
        lepiej, by takich autorytetów nie było.
        Czy zaistniałby pan prezes bez pomocy II Zarządu, czy trwałby na swym
        stanowisku ze swymi decyzjami prowadzącymi do deprecjacji MTP bez pomocy
        kolesiów z WSI ?
    • Gość: zdeptany pracownik dość tego syfu w MTP IP: 75.126.114.* 27.02.07, 18:05
      po dzisiejszym dniu wszelkie wątpliwości dotyczące roli prezesa Zalewskiego w
      zyciu targów zniknely
      mam dość kontaktow z jego przydupnikami zmuszającymi mnie do
      podpisania "lojalki" jak w stanie wojennym - tylko o zmienionej treści - ile to
      prezes zrobił dla targów, jaki jest cudowny, jak bardzo go kocham i jak chce -
      też bardzo - zeby pozostał prezesem.
      Przeszliscie samych siebie z tą listą poparcia i zmuszaniem do podpisywania
      pracowników - wy nie wiecie co to przyzwoitość i godność - tak jak wasz prezes -
      bo juz nie moj
      jutro bede się cieszyl jak zostanie odwołany - a płakał jak zostanie - płakał
      bo zrujnuje dorobek pokoleń poznaniaków - rzecz jasna z waszą pomocą towarzyszu
      Piotrze
    • Gość: zdziwiony zawsze mnie zastanawiało kto za tym stoi ? IP: 75.126.114.* 27.02.07, 23:08
      zawsze mnie zastanawiało kto za tym stoi ?
      jak zagłaskano tę sprawę - czy po lekturze listy WSI - znam odpowiedz?
      ----------------------------------------------------------------
      Dobić targi
      Międzynarodowe Targi Poznańskie(MTP) dla Poznania są tym, czym Tatry dla
      Zakopanego.
      Jeżeli Tatry się kiedyś zawalą – góralskie mieszczuchy wymrą.
      Jeżeli Międzynarodowe Targi zdechną pewnego dnia – Poznań stanie się
      prowincjonalny.
      MTP są największymi Targami w kraju – według powierzchni wystawienniczej,
      liczby wystawców ogółem, liczby wystawców krajowych, liczby wystawców
      zagranicznych i liczby zwiedzających. Firma istnieje od 1918 r., a jej wartość
      księgowa szacowana jest na przynajmniej 400 mln zł. Ale istotą tego
      przedsięwzięcia i rzeczywistą wartością jest prawie powszechna świadomość wśród
      królów gospodarki, że raz do roku opłaca się do Poznania przyjechać, obejrzeć,
      co robi konkurencja, zweryfikować potrzeby klientów, napić się wódki i
      pociupciać. Jeżeli owe stany psychiczne populacji dyrektorsko-kierowniczej
      obrócą się w zapomnienie – to mimo promocji, koniunktury, modlitw i zaklęć
      Targi w Poznaniu przestaną istnieć.
      Bywając ostatnimi laty regularnie w Wielkopolsce od restauratorów, hotelarzy,
      taksówkarzy i prostytutek można się dowiedzieć, że poznańska impreza powoli
      pada – bo im osobiście wiedzie się coraz gorzej. Czy opinie starzejącej się
      dziwki, kucharza tracącego z wiekiem smak i szofera jeżdżącego coraz bardziej
      klekocącym Mercedesem mogą być miarodajne w ocenie stanu takich poważnych
      Targów?
      * * *
      Przez dziesięciolecia władcą MTP – spółki utworzonej przez miasto Poznań i
      skarb państwa – był Stanisław Laskowski mający permanentnie silniejszą pozycję
      w Polsce niż niejeden premier i minister. Mówiono, że prezes był szybki jak
      biegun-ka i witalny jak wiagra. Niespożyta energia spowodowała, że
      niektórzy zwali go Amfetaminką. I to w zasadzie są jedyne złośliwości, jakie
      pod adresem Laskowskiego w Poznaniu pamiętają.
      Gdy umarł w grudniu 1996 r., na jego fotel wsiadł dotychczasowy wiceprezes,
      pracownik Targów z prawie 30-letnim doświadczeniem, absolwent Poznańskiej
      Akademii Ekonomicznej Bogusław Zalewski. Jak biznes idzie dobrze, a wówczas
      szedł, to nie należy przeszkadzać – głosi maksyma. Zalewski, jak wiele
      wskazuje, zapomniał o niej. Nowy prezes za ogromne pieniądze wydane na
      profesorów zrobił "Strategiczny Plan Międzynarodowych Targów Poznańskich na
      lata 1997–2006", który w dzisiejszej sytuacji MTP jest rzeczowym dowodem na to,
      że planowanie jest sprawą bardzo trudną, chyba że dotyczy przeszłości.
      * * *
      27 kwietnia – tuż przed wydłużonym weekendem – opinia publiczna została
      porażona ogromnym sukcesem poznańskiej policji. Policjanci zapuszkowali szajkę
      fałszerzy biletów targowych, którzy w ostatnich 3 latach sprzedali fałszywki
      warte 8 mln zł. Dla takiej gigantycznej organizacji jak MTP 8 milionów to
      jakieś 2 proc. jej wartości – czyli są to straty finansowe pozornie niegroźne.
      Jeżeli jednak przeliczymy te miliony na bilety – to wychodzi, że Targi
      odwiedziło jakieś 400 tys. ludzi, o których nie wiedziała dyrekcja Targów
      uzbrojona w targową policję zwaną Wydziałem Służb Zabezpieczenia – około 150
      osób, potężna księgowość i administracja. Oznacza to, że wszelkie dane
      audytorskie prezentowane przez Targi Poznańskie w raportach dla swoich klientów
      i właścicieli mogą być po prostu lipą. Ma to znaczenie marketingowe. Co innego
      pokazywać się na imprezie odwiedzanej przez mniej niż 400 tys. ludzi rocznie
      (oficjalne statystyki targowe), a co innego, jeżeli zobaczyć mnie może 600 tys.
      Oznaczać to może, że nie tylko dowództwo MTP nad statkiem nie panuje, ale że w
      strukturze Targów istnieje jakaś organizacja, która panuje nad firmą lepiej niż
      konstytucyjne władze spółki.
      Badaliśmy te – jak nam się zdawało – nieprawdopodobne doniesienia mediów.
      Okazało się, że koledzy dziennikarze oparli się na oficjalnym komunikacie
      Zespołu Prasowego Wielkopolskiej Komendy Wojewódzkiej Policji podpisanym przez
      komendanta Jarosława Szemerluka 26 kwietnia. 8 maja spotkaliśmy się z
      komendantem Szemerlukiem pytając, czy zdaje sobie sprawę z zawoalowanej treści
      swojego komunikatu i czy liczby w nim występujące są miarodajne. Komendant
      odparł, że istniały ważne powody, by informacja dostała się do gazet, a w
      szacunkach jego kolegów od przestępstw gospodarczych nie ma uchybień.
      Przeprowadziliśmy własne śledztwo i bogatsi w tak uzyskaną wiedzę odwiedziliśmy
      prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich Bogusława Zalewskiego, by zamęczyć
      go pytaniami. Okazało się, że kasjerki sprzedające bilety na Targach, siedzące
      w targowych kantorach i za targowymi kasami fiskalnymi, które to bilety Targi
      drukują za własne pieniądze, nie są pracownicami Targów. Są zatrudniane przez
      prywatną firmę "Madexpo" mieszczącą się w wynajmowanym mieszkaniu, której
      prezesem jest Zygmunt Kosmala, prywatnie kolega ze studiów prezesa
      Zalewskiego. "Madexpo" pobiera od każdego biletu 25 proc. prowizji. Na takim
      dilu zarabia zatem 2 do 3 mln zł rocznie nie ponosząc żadnego ryzyka, bo nie
      sprzedane bilety zwracane są Targom.
      Spytaliśmy prezesa Zalewskiego, jaki jest sens ekonomiczny pasienia prywatnej
      spółki pieniędzmi, które zasilić by mogły kasę Targów. Prezes odparł, że taka
      forma współpracy nazywa się autsorsingiem, a kasjerki zatrudnione są
      w "Madexpo" na zlecenie, bo tak jest taniej. Prezes nie potrafił jednak
      racjonalnie
      wyjaśnić, dlaczego to nie on zatrudnia kasjerki na podobnych warunkach lub po
      prostu na czas imprez nie przesuwa do kas nieprzepracowanych panienek z
      administracji. Nie potrafił też wyjaśnić, jakie to argumenty przedstawił mu
      jego kolega Kosmala, że zdecydował się podpisać z nim tak nonsensowną umowę.
      Dodał jednocześnie, że ta forma współpracy jest dobra, bo on nie byłby w stanie
      zapanować nad kasjerkami, gdyby były jego pracownicami. Na argument, że w
      niniejszej sytuacji prezes Kosmala też nad tym, co robi, nie panuje – prezes
      Zalewski ogłuchł.
      Wokół Targów, które od dziesięcioleci mają przecież wykwalifikowany personel do
      budowy stoisk targowych, pracownie plastyczne i warsztaty, obraca się 61 firm.
      One to skutecznie wyręczają Targi w ich statutowej działalności, odbierają
      Targom klientów, a tym samym – zyski.
      Kilkunastu pracowników najściślejszego kierownictwa firmy MTP – zwłaszcza pionu
      tak zwanego Zakładu Organizacji Targów – zatrudnianych bywa w tych
      konkurencyjnych spółkach. Spytaliśmy pana prezesa Zalewskiego, czy wie o tym i
      czy jego zdaniem jest to sytuacja zdrowa? Prezes odpowiedział, że nic o tym nie
      wie, bo w obecnych czasach nie ma instrumentów, by sprawdzić, gdzie jeszcze
      zarabia pracownik, a przepisy kodeksu pracy zabraniające pracy u konkurencji są
      nie do wyegzekwowania. Istnienie licznych przedsiębiorstw usług targowych
      wykonujących między innymi stoiska ma taki sens, że on jako prezes nie byłby w
      stanie zapanować nad pandemonium podczas prac konstrukcyjnych na kilka dni
      przed każdą targową wystawą.
      Dowiedzieliśmy się, że podczas prac budowlanych jeden z podwykonawców podpalił
      pawilon targowy, a pracownicy innej firmy pobili prezesa firmy wystawiającej.
      Według naszych informatorów firmy okołotargowe kradną, posługują się
      nieodpłatnie mediami Targów, jak również ich maszynami i transportem. Znany
      jest nam przypadek zaginięcia 100 płyt gipsowo-kartonowych.
      Prezes przyznał, że podobne zdarzenia miały miejsce. Aby uniknąć ich w
      przyszłości, wszystkie przedsiębiorstwa usług targowych pracujące na terenie
      Międzynarodowych Targów Poznańskich muszą mieć odpowiednie koncesje. Koncesja
      jest płatna i skalkulowana tak, żeby kompensować koszty Targów wynikłe z
      korzystania przez firmy obce z ich majątku.
      Spytaliśmy prezesa, jaki jest jego stosunek do danych policyjn
      • Gość: zdziwiona Re: zawsze mnie zastanawiało kto za tym stoi ? IP: *.icpnet.pl 28.02.07, 01:09
        Opisywana sytuacja dotyczy lat wstecz! Obecnie zupełnie inaczej wygląda
        kontrola nad zwiedzającymi i skoro tak dobrze znasz Targi na pewno o tym wiesz!

        I z innej beczki: outsourcing pozwala zaoszczędzić od 20 do 40% kosztów. Dzięki
        outsourcingowi stanęły na nogi takie firmy jak Mieszko, czy Ruch. MTP mogłoby
        outsourcingować nie tylko usługi zabudowy, ale także księgowość, IT, sporo
        usług marketingowych i PR, służby porządkowe i ochronę.

    • Gość: Ruda Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.146.196.179.ip.airbites.pl 28.02.07, 00:53
      To nie jest człowiek z klasą. To jest facet, z którym nawet do windy żaden z
      pracowników nie wsiada, to Prezesunio sobie nie życzy kontaktu z plebsem. W
      odwecie - siła robotnicza - teraz zaciera ręce. Nikt nie lubi się czuć jak
      g...o. Facet jest mało kontaktowy, źle traktuje ludzi (od których teraz
      wymagano podpisania żałosnej petycji, by Szanowny Prezes Burak został na
      stołku), a przed kontrahentami targów - to jest obciach na całej linii. Mam
      nadzieję, że jako Poznanianka, nie będę się dłużej wstydziła za szpiega w
      jednej z najważniejszych dla Poznania i regionu intstytucji. Idź szatanie,
      skądś przyszedł.
      • Gość: pracownik Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:10
        wiele w tym co piszecie to prawda ale nie zgadzam sie do konca ze wszystkimi
        opiniami ale to z ta winda to juz bylo przegiencie jestem zwyklym plebsem jak
        nas okreslono i moze i ma z nami wszystkimi maly kontakt ale czasy sie
        zmieniaja i dziwne (przynajmniej dla mnie ) by bylo zeby znal wszystkie 500
        osob osobiscie i codziennie z nimi rozmawial a co do tej listy czy petycji z
        podpisami to prawda ale nie wiem ile prawdy w tej czarnej liscie ludzi co nie
        podpisali ja nie podpisalem :) pozdrawiam
      • Gość: jadzia Re: Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agen IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.07, 12:02
        Idź moherze. Ja do windy wsiadam. Prezes nie gryzie
    • Gość: hąkąg zyczenia na dzien dzisiejszy dla MTP IP: 75.126.114.* 28.02.07, 08:04
      "Boże wiecznej mocy,
      Twej żądam pomocy;
      Chciej się pospieszyć ku ratunku memu,
      Nie daj mię w ręce człowiekowi złemu!
      Zamieszaj ich rady,
      Odkryj fałsz i zdrady;
      Niechaj się wstydzą, niech nazad pirzchają,
      Którzy niewinnej dusze mej szukają.
      A ludzie cnotliwi,
      Ludzie sprawiedliwi
      Niech się weselą, niechaj najświętszemu
      Uczciwość czynią imieniowi Twemu.
      Panie, z każdej strony
      Jestem utrapiony;
      Ale Ty nie daj niszczyć mię do końca,
      A nie odkładaj, wieczny mój obrońca!"
      Jan Kochanowski
      • Gość: Posen Libiccy -lapy precz od MTP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:53
        Co za tendencyjny artykol Wyborczej.Grobelny byl przeciez w sadzie a Kayser
        dostal tylko list z Ministerstwa Skarbu ,ktory tylko sugerowal odwolanie
        Zalewskiego a nie formalny wniosek.Wypowiedz Libickiego obnaza ich prawdziwe
        intencje wobec Poznania i Poznaniakow.Wobec Kaczynskich w Polsce i na Swiecie
        tez jest zla atmosfera i jakos Libiccy ich nie chca odwolac .Chyba ,ze sami
        zmowili wpisanie Zalewskiego do raportu WSI.Mam nadzieje ,ze Zalewski
        zostanie .Targi zostaly zmodernizowane ,przynosza zysk i w najblizszym czasie
        maja dokonac duzego skoku do I ligi Targow.Chyba ,ze wybiora prezesa z konkursu
        PiSowskiego ,ktory doprowadzi zapasci targow(bo sciana wschodnia musi byc
        lepsza od PO skiego zachodu Polski) i zlajdaczy firme tak jak zrobili z
        Cegielskim i ZNTK.Jakimi ludzmi sa autorzy tego tekstu.
        • Gość: observer Re: Libiccy -lapy precz od MTP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 06:14
          ale cie gosciu powaliło
        • Gość: japa Re: Libiccy -lapy precz od MTP IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.07, 12:06
          Posen ma rację. Na targach zarabia pół Poznania. Hotele, taxi, knajpy, kwatery,
          panienki itd.
    • Gość: tomitoja Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agente.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:55
      Skarb Państwa zainteresował sie Targami z okazji szykowania etatu dla panów z
      PIS. Wcześniej ani pomocą w rozbudowie połączeń z ławicy, ani w innych
      udogodnieniach dla MTP nie wykazywał zainteresowania. Podobno o pracy na
      Targach mzry pan Czerwiński z Rady Nadzorcej, chciałby pan Walerych.Nikomu nie
      przeszkadza w rządzie obecność bardzo kontrowersyjnego moralnie Leppera, ale
      przeszkadza Zalewski, który nie kradnie, nie załatwia pracy pociotkom i zna się
      na targach jak nikt w Polsce. Zasada rotacji nadal w Polsce działa: jeśli się
      na czymś znasz, to musisz odejść. Wszyscy myślą, że to ciepła posadka, a to
      ciężki kawałek chleba, kontakty międzynarodowe - nie fikcyjne, a konkretne
      rozmowy i negocjacje.Przyjdzie facet po hoistorii, który zamiast kończyć
      ekonomię marzy o pracy na targach i się posypie, ale efekty będą za rok, dwa i
      wówczas wchłoną MTP jakieś targi z Warszawy lub Kielc i będzie O.K.
      • Gość: Posen Walerych !!!- ratujcie Targi Poznanskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 11:27
        Czy zadna gazeta nie widzi ,ze mafia PiSowska chce zniszcyc Targi.Przeciez
        Walerych ten raport WSI opracowywal. I moze specjalnie wpisal Zalewskiego ,zeby
        opanowac nasze targi.Czy ta banda ze wschodu nie wyleczy sie z nienawisci do
        Wielkopolski.DLACZEGO nikt nie broni Wielkopolski i Wielkopolan przed
        zabuzanami !!!!.
        • Gość: japa Re: Walerych !!!- ratujcie Targi Poznanskie IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.07, 12:08
          A kto ma bronić/ Sami musimy walczyć z Partią o pzpr-owskich nawykach.
    • Gość: nomansland Szef Międzynarodowych Targów Poznańskich agente.. IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.07, 11:39
      Po pierwsze. Informatorami z targów byli wszyscy kolejni prezesi MTP. I będzie
      też następny. Bo tak być musi w interesie państwa. Po drugie: Dlaczego w grupie
      dziennikarzy wymienionych w raporcie M. jest tylko jeden menedżer? Bo w stolicy
      odkryto że jest do objęcia kilka prestiżowych stołków w Poznaniu. I to jest
      droga do odsunięcia prezesa targów. Szubrawcy ze stolicy znów szykują zamach na
      Poznań, bo przecież stolica nie ma targów, tylko żałosne imitacje robione przez
      Angoli. Za chwilę zechcą nam wymienić rektorów uczelni albo zarząd miasta. W
      myśl hasła, kto nie jest PiS ten nasz wróg.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka