polka79 20.02.07, 16:39 czy ktos sie orientuje czy teraz mozna brac sobie lekarza czy polozna na Polnej do porodu czy to jest nadal zabronione?????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adenozyna Polna to koszmar - przemyśl to 26.02.07, 15:09 Nadal nie wolno, ale... Za kasę wszystko załatwisz, a jak położna nie będzie mogła, to za kasę poleci Cię koleżance. Nie chcę nikogo przerazić - oszczędzę nieco, zainteresowanych odsyłam do "rodzić po ludzku". Moja relacja m.in. przyczyniła się do tak niskiej oceny tej kliniki. Dodam, że przeżyłam taką traumę, że pamiętam każdy szczegół tych 20 koszmarnych godzin mimo upływu 9 lat. Pęcherz płodowy pękł mi o 21.45, wody się tylko trochę sączyły, ale pojechałam do szpitala, aby uniknąć zakażenia. Nie było akcji porodowej. Pominę bezduszność i nieludzkość personelu. Ogolili bez pytania tępą maszynką.Położyli mnie na sali, przypięli ktg. Nikt się nie interesował do 8 rano. Życie mnie i dziecku uratował mąż. Zmusił mojego lekarza, żeby przyszedł - było po 10. Dostałam kroplówkę z oksytocyną i glukozą, bo osłabłam. Mąż wykonywał zabiegi pielęgnacyjne, gdyby nie on leżałabym mokra i zakrwawiona. Nikomu nie zapłaciłam, więc nikogo nie obchodziłam. Jak zaczęły się bóle parte, mąż poszedł po położne. Olały nas. To on odebrał poród. Przyszły dopiero na jego krzyk, aby przeciąć pępowinę - nacięły mi krocze potwornie - po wszystkim. Mała urodziła się o 16.30 - czekałam 3,5h na zszycie przywiązana do łóżka, obnażona - drzwi były otwarte i każdy mnie widział rozkraczoną. Pozszywali mnie tak źle, że do dziś mam problemy mimo operacji plastycznej (była konieczna korekcja laserem). Na oddział trafiłam około 21. Nie dostałam nic pić przez 36h - dopiero mi mąż przyniósł. Warto mieć kogoś ze sobą - inaczej jak was nie stać na łapówkę to możecie umrzeć dzięki naszej cudownej służbie zdrowia. W piątek 23 lutego 2007 byłam na Polnej na badaniach (test potrójny itp.). W czwartek byłam u gina, coś tam pomierzył na usg i dał mi skierowanie do szpitala. Pominę koszmar, który przeżyłam na izbie przyjęć i potem na oddziale. Kompletna bezduszność i dezinformacja. Zmuszono mnie do badań mimo że dzień wcześniej miałam kompletne badanie ginekologiczne. Nigdy nie czułam takiego bólu przy badaniu jak przy tej zachwalanej tu lekarce (dr Obrębowska). Prawie krzyczałam,aż mi łzy pociekły z bólu. Wpakowała mi łapę po sam nadgarstek a wokół stało kilkoro ludzi i komentowało. To było upokarzające. Ledwo chodziłam po badaniu,zaczęłam krwawić, a mam zagrożoną ciążę. Mam nadzieję, że koszmar, który mizafundowano na Polnej nie odbije się na dziecku. Wrogowi najgorszemu nie życzę takich przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
beata6912 Re: Polna to koszmar - przemyśl to 03.04.07, 19:45 jak bym czytala o swoim porodzie gdyby nie moz to nie miala bym synka... Odpowiedz Link Zgłoś
annsimon Re: Polna to koszmar - przemyśl to 07.07.07, 15:13 9 lat temu, to troche dawno ... ja rodziłąm w zesłym roku w siepniu. nie miałam nic opłacone, bo nie wolno, rodziłam super warunki. miła połłożna, lekarz .. super, ciemne światło, maż był przy mnie, spokój, skupienie. od razu jak byłam na porodówce to przyszła pielęgniarka ze znieczulaniem, chociaz nie prosiłam. Nikt mnie nie golił, bo o higienę dbam sama, lewatywy nie robią, chyba ze poprosisz - dostaniesz czopek glicerynowy. Na prawdę nie ma się czego bać, a akcja rodzic po ludzku to troche stronnicz jest w swych opiniach, bo jak juz nie dostaje się zw na rządanie, to szpital jest nie do przyjęcia. A nikt jasno nie mówi, ze wz ppóźna poród, źle wpływa na dziecko, i warto robic to tylko jak juz jest końcówka a nie na 12h przed prodem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
an_ma Re: Porody na Polnej ???? 26.02.07, 19:19 Ja rodziłam pod koniec grudnia i wtedy było to zabronione. Co do personelu to ja nie dałam nawet grosza i nie żałuje, bo było super. Położne uśmiechnięte i miłe. Co chwila pytające czy nie chcę znieczulenia. Oddział położniczy natomiast to inna bajka - tam przyjemnie nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
klara1913 Re: Porody na Polnej ???? 11.04.07, 16:00 Ja nie dałam nikomu w łapę, a rodziłam w październiku 2006! Efekt- olewali wszystko i kłamali w żywe oczy,że się nic nie dzieje, krwotok zbagatelizowali, zbagatelizowali oczywiste symptomy odklejenia łożyska. Nie byli specjalnie wredni, poza kilkoma z nich...ale mimo pomocy męża i moich dociekliwych pytań, podejrzenia odklejenia łożyska, spadku tętna dziecka- puszczali tylko teksty: poczekamy zobaczymy- skutki- dziecko nie żyje, za późno zrobili cc, totalnie niedotlenione!!I co z tego,że nie byli specjalnie wredni, jak wg. mnie (i nie tylko wg mnie- komentarz innego lekarza na to co stało się na porodówce: "brak solidarności zawodowej może się kiedyś zemścić")zabili moje dziecko! Chcesz tam rodzić- proszę bardzo, ale przygotuj słoną kasę...mam nadzieję, że to pomoże! Odpowiedz Link Zgłoś
polka79 Re: Porody na Polnej ???? 12.04.07, 16:43 BARDZO CI wspolczuje choc wiem ze to i tak nic nie zmieni :-( takie posty wzbudzaja we mnie strach (lada moment porod) i obrzydzenie dla tak okrutnego postepowania ludzi, poki co nastawiam sie na Św Rodzine - mam nadzieje ze dobrze wybralam Odpowiedz Link Zgłoś
klara1913 do polka79 13.04.07, 10:38 Myślę, że św. Rodziny szpital to dobry wybór- odezwij się po porodzie i napisz jak było- bo ja w przyszłości po wielu przeczytanych postach zamierzam wybrać św. Rodziny. I nie denerwuj się na zapas...życzę szczęśliwego rozwiązania! Odpowiedz Link Zgłoś
ta_wariatka Ja Polną polecam 08.07.07, 20:42 Rodziłam na Polnej w kwietniu. Chciałam opłacić położną ale rzeczywiście są tam teraz z tym problemy, w efekcie poród przyjęła super położna Grażynka a kiedy mąż zasugerował jej kasę to prawie się obraziła, tak więc nie zapłaciłam ani grosza a poród był wspaniałym przeżyciem (na moją prośbę obyło się bez nacięcia, co również jest zasługą położnej). Również opieka na oddziale położniczym nie pozostawiała nic do życzenia. Wiem, że są różne przypadki, a na Polnej, z racji ilości porodów, tych cięzkich i źle się kończących jest na pewno więcej niż w innych szpitalach, ale myślę że wiele się tu zmieniło na plus. Nie można się sugerować opiniami sprzed 10 lat, co nie znaczy, że wszystko jest tam super. Ja przedstawiam moje wrażenia, które są jak najbardziej pozytywne. Mam też koleżanki, które również były z Polnej b.zadowolone, a znam też takie, które fakt, że rodziły w innym szpitalu o mały włos przypłaciły życiem swojego dziecka, bo nie było odpowiedniego sprzętu i w ostatniej chwili udało się dziecko dowieźć na Polną. Odpowiedz Link Zgłoś
adenozyna Re: Ja Polną polecam 09.07.07, 12:44 Owszem - rodziłam tam 9 lat temu, ale gdybyś czytała ze zrozumieniem, to zauważyłabyś, że byłam na Polnej w tym roku - w lutym, a także niedawno. I nic się nie zmieniło. Owszem - szpital jest ładnie wyremontowany. Ale to ludzie tworzą jego klimat. A ich mentalność się nie zmieniła. A miałam taką nadzieję - bardzo się rozczarowałam... Dlatego tylko ciężka wada u dziecka czy inne powikłania mogłyby mnie zmusić do rodzenia tam. Odpowiedz Link Zgłoś
madjak Re: Porody na Polnej ???? 09.07.07, 09:38 przeczytaj sobie na tym linku.. pobyt na Polnej - najgorszym moim przeżyciem:( (47) madjak nie bede się powtarzać, ale szpital na Polnej to fabryka dzieci.... zero tolerancji, współczucia.... beznadziejny szpital, i ten beznadziejny Drews... Prosze wybierz inny szpital jak nie musisz tam rodzić Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
marcinnawrocki79 Re: Porody na Polnej ???? 15.07.07, 15:59 nie moge sie wypowiedziec.Dopieroczeka mnie spotkanie z Polna? Odpowiedz Link Zgłoś
spoti Re: Porody na Polnej ???? 18.07.07, 17:21 Rodziłam na Polnej w maju. Jestem zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś