l.george.l
16.04.07, 10:51
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4061686.html
Nie udało się wprowadzić dyrektorów przywożonych w teczce, no to będzie kapo
w każdej szkole, który będzie dyrektora, jak psa, na smyczy trzymać.
Identycznie było za komuny. Pamiętam z liceum, do którego chodziłem,
komunistycznego sku..ela, sekretarza POP, którego rolą było łamanie
niesfornych. Nie chodziło bynajmniej o złe zachowanie.