Dodaj do ulubionych

co z majowym, długim weekendem?

23.04.07, 21:06
Zbliża się doroczne święto leniuchowania, dodatkowo meteorolodzy zapowiadają
ładną, słoneczną pogodę. Jakie macie plany?
Ja już mam rezerwacje w hotelu i mam zamiar z żoną poznawać podobno urocze
zakątki czeskiego raju. I z góry cieszę sie na knedliczki z pieczenią
wieprzową zapijane Pilznerem. Choć już parę razy nakryłem południowych braci,
że knedliczki kupują mrożone zamiast podawać świeżo przygotowane w kuchni
restauracyjnej.
Ale czy u nas ktoś zadaje sobie trudu i robi samodzielnie pyzy?
Obserwuj wątek
    • dobrusia_to_ja Re: co z majowym, długim weekendem? 23.04.07, 22:10
      kiks4 napisał:

      > Ale czy u nas ktoś zadaje sobie trudu i robi samodzielnie pyzy?

      Ja!! Od czasu, do czasu:( Knedliczki też.
      • lucyferciu Re: co z majowym, długim weekendem? 24.04.07, 01:28
        dobrusia_to_ja napisała:

        > kiks4 napisał:
        >
        > > Ale czy u nas ktoś zadaje sobie trudu i robi samodzielnie pyzy?
        >
        > Ja!! Od czasu, do czasu:( Knedliczki też.

        A bryndzone haluszki też?;) Polecam:> Po jakimś czasie obowiązkowo trzeba
        skorzystać z fitnesów;)
        kuchnia.kisa.pl/przepis.php?nr=37&hm=czytelnik/left
        www.privat-tatry.com/restauracia.php?tatry=pl
        • kiks4 Re: co z majowym, długim weekendem? 24.04.07, 10:01
          lucyferciu napisał:>
          > A bryndzone haluszki też?;) Polecam:> Po jakimś czasie obowiązkowo trzeba
          > skorzystać z fitnesów;)
          -----
          mniam, mniam! I od razu dwa techniczne pytania:
          1. ziemniaki ucierasz surowe czy po ugotowaniu?
          2. jak formujesz kluseczki- nie mam sita o oczkach 1 cm?
          • lucyferciu Re: co z majowym, długim weekendem? 24.04.07, 11:47
            kiks4 napisał:

            > mniam, mniam! I od razu dwa techniczne pytania:
            > 1. ziemniaki ucierasz surowe czy po ugotowaniu?
            > 2. jak formujesz kluseczki- nie mam sita o oczkach 1 cm?

            O kurcze. Ale trudne pytania:((
            Jako ten, który bardziej ma rozwinięty zmysł smaku i konsumpcji niż zmysł
            pracy, to korzystałem z gotowych produktów (no, powiedzmy wprost - dań)
            goszcząc na Słowacji i żywiąc się w restauracjach. Akurat bryndzove haluszki
            dostaniesz niemal w każdej.
            Poza tym myślę, że wszystkie dania "egzotyczne" przygotowywane przez
            nieprzygotowanych rodzimych kucharzy zawsze będą tylko namiastką smaku tych dań
            oryginalnych. I to dotyczy wszystkich dań - zarówno orient food jak i western
            food;) Oprócz wszystkich odpowiednio dobranych składników do przygotowania
            konkretnego dania to przy ich sporządzaniu musi być jeszcze włożona "lokalna
            dusza", która właśnie nadaje końcowy smak.
          • lucyfercia Re: co z majowym, długim weekendem? 24.04.07, 17:48
            kiks4 napisał:

            > lucyferciu napisał:>
            > > A bryndzone haluszki też?;) Polecam:> Po jakimś czasie obowiązkowo tr
            > zeba
            > > skorzystać z fitnesów;)
            > -----
            > mniam, mniam! I od razu dwa techniczne pytania:
            > 1. ziemniaki ucierasz surowe czy po ugotowaniu?
            > 2. jak formujesz kluseczki- nie mam sita o oczkach 1 cm?

            Proponuję zaopatrzyć się w stosowne sito w Czechach lub Słowacji a najlepiej
            przejść kurs gotowania i poznać wszelkie tajniki rodzimej kuchni u sympatycznej
            czeskiej gospodyni. Tylko co na to ... pani Kiksova? :)))
          • lucyfercia Re: co z majowym, długim weekendem? 24.04.07, 18:11
            kiks4 napisał:

            > lucyferciu napisał:>
            > > A bryndzone haluszki też?;) Polecam:> Po jakimś czasie obowiązkowo trzeba
            skorzystać z fitnesów;)
            > -----
            > mniam, mniam! I od razu dwa techniczne pytania:
            > 1. ziemniaki ucierasz surowe czy po ugotowaniu?
            > 2. jak formujesz kluseczki- nie mam sita o oczkach 1 cm?

            ad. 1
            ziemniaki ucieramy surowe, po ugotowaniu też możesz je przetrzeć ale wtedy
            bardziej nadają się jako nadzienie do pierogów

            ad. 2
            Jak nie masz tego "magicznego sita" (myślę, że wystarczy durszlak z duuużymi
            oczkami) to możesz "skubać" kawałki ciasta palcami lub odkrawać małe kawałeczki
            nożem i rzucać je na wrzącą osoloną wodę. Te kluseczki są nieduże. Jest to
            bardziej przysmak słowacki. Koniecznie musisz zaraz po ugotowaniu posypać je
            bryndzą i polać stopionym tłuszczem ze skwarkami. Może być boczek lub słoninka.
            Chyba, że wolisz wersję bardziej dietetyczną i mniej kaloryczną, to wtedy
            koniecznie bez :)))
            • renepoznan Re: co z majowym, długim weekendem? 24.04.07, 20:25
              Jak ciasto jest dość luźne to zdaje się puszczanie go przez lejek bezposrednio
              do garnka zdaje egzamin. Powstają fajne dość porcyjne kluseczki.
              • kiks4 Re: co z majowym, długim weekendem? 24.04.07, 23:18
                Bardzo dziękuję za porady techniczne. Akurat w lodówce od dłuższego czasu lezy
                kawałek bryndzy- z braku pomysłu na jej wykorzystanie. Jutro rano poddam ja
                badaniom organoleptycznym i jeśli nie wykażą zmian zmęczeniowych- postaram się
                wykorzystać na obiad.
                Muszę wyjaśnić, że przez cale życie unikałem kuchni i byłem z niej starannie
                przez żonę wyrzucany - no , w drodze łaski mogłem co najwyżej wycierać naczynia.
                Teraz udało mi się zdobyć dostęp w godzinach przedpołudniowych- gdy żona pracuję
                i lubię od czasu do czasu eksperymentować. Temat haluszków spadł mi jak z nieba
                choć podrzucony przez Lucyfercia:-)). Serdeczne dzięki i pozdrowienia dla
                przemiłej szatańskiej rodziny wykarmionej na haluszkach.
          • Gość: cerber Re: co z majowym, długim weekendem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 20:20
            ad. 1 - ziemniaki ucieramy surowe
            ad. 2 - można formować ciasto w cieniutkie "wałki" i kroić podobnie, jak kopytka

            www.islowacja.pl/index.php?page=sp_detail&id=10
    • renepoznan Re: co z majowym, długim weekendem? 23.04.07, 22:53
      kiks4 napisał:

      > Zbliża się doroczne święto leniuchowania

      Niektórzy to mają dobrze:(:(:(:(:(

      Ale jak to powiadają; Ktoś musi nie pracować, by pracować musiał ktos. :)
      • Gość: kiks4 Re: co z majowym, długim weekendem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 17:20
        Lucyferciu!
        Zrobiliśmy- to znaczy ja starłem ziemniaki a resztę zrobiła żona- polecane przez
        Ciebie haluszki. Po dwóch godzinach od obiadu udało mi sie dotrzeć do komputera,
        żeby Ci zameldować, że zjadłem ich zdecydowanie zbyt dużo.
        A bryndza jest konieczna- ona nadaje im to coś, co znosi barierę chroniącą przed
        przejedzeniem.
        • lucyferciu Re: co z majowym, długim weekendem? 28.04.07, 22:04
          Gość portalu: kiks4 napisał(a):

          > Lucyferciu!
          > Zrobiliśmy- to znaczy ja starłem ziemniaki a resztę zrobiła żona- polecane
          > przez Ciebie haluszki. Po dwóch godzinach od obiadu udało mi sie dotrzeć
          > do komputera, żeby Ci zameldować, że zjadłem ich zdecydowanie zbyt dużo.

          Wiem, wiem;) Konsumpcja ich jest baaaardzo wciągająca:))))) Przerabiałem to parę
          razy i o dziwo odczucia miałem podobne:))) Permanentne przedawkowywanie grozi
          tym, że profil ciała ulega deformacji;)
          • renepoznan Re: co z majowym, długim weekendem? 29.04.07, 19:39
            lucyferciu napisał:
            > Wiem, wiem;) Konsumpcja ich jest baaaardzo wciągająca:))))) Przerabiałem to
            par
            > ę
            > razy i o dziwo odczucia miałem podobne:))) Permanentne przedawkowywanie grozi
            > tym, że profil ciała ulega deformacji;)


            Ooo. Widzę, że kolega Lucyferciu ostatnio wypowiada się wyłącznie w tematach
            kulinarnych. Ciekawe czym to się skończy? Profil ciała juz uległ deformacji czy
            też to nastąpi w najblizszym czasie? :)
    • v.i.k.k.a Re: co z majowym, długim weekendem? 29.04.07, 21:27
      kiks4 napisał:


      > Ale czy u nas ktoś zadaje sobie trudu i robi samodzielnie pyzy?
      ### tak, moja babcia:)
      chociaz ostatnio ma lenia i nie robi;)
    • drhuckenbush Re: co z majowym, długim weekendem? 30.04.07, 18:15
      Z czeskiego jedzenia to ja wole smazony ser z sosem tatarskim.
      Choc knedliczki (czy knedliki) tez niczego sobie.

      A ze w majowy weekend - zgodnie z przepowiedniami - jest chlodno, to wcale nie
      placze, ze nie wzialem urlopu :)
      • kiks4 Re: co z majowym, długim weekendem? 30.04.07, 20:00
        drhuckenbush napisał:> Z czeskiego jedzenia to ja wole smazony ser z sosem
        tatarskim.
        > Choc knedliczki (czy knedliki) tez niczego sobie.
        ----
        Mnie zaimponowali fantazją w przyrządaniu ziemniaków. Właściwie każdy Polak zna
        ziemniaki z wody i na tym jego fantazja się kończy, bywalcy McDonald's znają
        jeszcze frytki a starcy, o ile ich pamięć jeszcze funkcjonuje- ziemniaki puree.
        A mnie bardzo smakowały u Czechów americke brambory- cyli ćwiartki ziemniaków w
        łupinach opiekane nie wiem jak, ale bardzo smaczne. Dopiero niedawno kupiłem
        takie w którymś dużych naszych sklepów w formie mrożonki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka