renkas
20.06.07, 08:33
W lipcu 2005 roku kupiłam francuskie auto w komisie Gnieźnieńskim. Zrobiony
był jak "nówka", a ciągle stoi w warsztacie. Obecnie jedna trasa i warsztat,
ale co zrobić - auto na raty :( Na dzień dzisiejszy koszty napraw już
przewyższyły wartość tego auta. Mechanik, który dostał go na warsztat
powiedział, że mamy go oddać na złom gdyż nie nadaje się do jazdy. Spisał
wszystkie wady, ale niestety bał się pod tym podpisać, obawiając się o własny
interes. Płacę raty i płaczę.