Dodaj do ulubionych

Jak socjalny dom zamienił się w melinę

17.07.07, 21:40
A ten socjolog to chyba z kosmosu jest a nie z Poznania!
bieda moim zdaniem jest w centrum a kto jest w miare kumaty spada na obrzeza
bo tylko w sumie tam sie cos buduje!
no iplomby na wildzie i jezycach a mieszkancy plomb widza okolice tylko z
okien samochodu ! pozdro
Obserwuj wątek
    • Gość: też socjolog Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.icpnet.pl 17.07.07, 22:52
      Socjolog ma rację, tylko mówi o tendencji a nie o stanie obecnym - patrz tzw.
      rewitalizacja Śródki. Za 2-3 lata będzie tam mieszkać burżuazja, a obecni
      mieszkańcy - w gettach. Budowa gett zawsze źle się kończy - patrz Paryż, na jego
      przedmiściach działa ten sam mechanizm co na Nadolniku, tylko w mniejszej skali.
      • Gość: mutant mieszkanie za 60.000, zwrocil ktos uwage jaka tani IP: *.telprojekt.pl 18.07.07, 08:43
        ocha??

        czemu tak tanio?
        • Gość: zzz bo nie na sprzedaż :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 09:44
          bo nie na sprzedaż :-). zresztą koszt gruntu mógł także n ie być policzony (miasto mogło dać), niewiadomo jaki standard i wykończenie - oczywiście ni zmienia to faktu, że dla zwyczjanego dewelopera mieszkanie w średnim standardzie to ok. 2500 za metr :-)
      • zdzisiek66 Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 09:12
        To prawda, że budowa gett źle się kończy. Ale jakie jest rozwiązanie?
        Kwaterowanie rodzin z marginesu pojedyńczo w "normalnych" blokach? Gratuluję
        panu socjologowi pomysłu, pewnie zgłosi się na ochotnika do mieszkania w jednej
        klatce z takimi "rozrywkowymi" sąsiadami?
        • Gość: mutant Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.telprojekt.pl 18.07.07, 09:15
          rozwiazaniem jest powrot do tzw. komuny
          wtedy az tak wielu meneli nie bylo
      • Gość: WAM Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.centertel.pl 18.07.07, 09:50
        A kto inny ma mieszkać np. na Śródce??? W centrch wielkich miast, w
        atrakcyjnych, prestiżowych i drogich lokalizacjach powinni chyba mieszkac ci,
        ktorych na to stać. Ja żeby kupic rok temu mieszkanie na Starym Mieście
        musialem wziąć kredyt na 10 lat (gdyby ktoś mi dał ZA DARMO!!! dwupoziomowe
        mieszkanie na Nadolniku to chętnie bym wziął), a tacy nie dość że dostali od
        nas (bo z czyich podatków??) to jeszcze demoluja. Nie mam nic przeciwko biednym
        ludzoim (wiadomo, los bywa różny), ale tacy menele nie powinni dostawac takich
        mieszkań. Nieszczęsny obowiązek zapewnienia im przez gmine lokalu mieszkalnego
        może realizaować się poprzez dostarczenie im barakow mieszkalnych na zupełnych
        obrzeżach misata, gdzie łatwiej ich spacyfikować np. za pomocą policji.
        Na marginesie dodam, że na tym przykladzie widać negatywny wpływ pomocy
        socjalnej w formie tzw. zasiłków (powinni tylko częściowo dostać kase, a resztę
        w jakiś talonach na żywność).
        • Gość: tur Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 22:13
          Dwupoziomowe mieszkanie to jakieś nieporozumienie, po co ciągle latać po schodach ?.
          Meneli natomiast należy socjalizować a nie tylko pacyfikować. Czy przez barak mieszkalny WAM rozumie szałas z gałęzi czy też mały ekologiczny drewniany domek o którym wielu marzy.
    • Gość: lol Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: 213.17.211.* 17.07.07, 22:59
      bieda nigdy nic nie uszanuje, a socjal to my mamy zabyt rozbudowany, do roboty a nie ciagle utrzymywac nierobow z naszych podatkow!
      • Gość: marek Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.icpnet.pl 19.07.07, 22:15
        Jakie ty cymbale masz pojęcie o biedzie,że śmiesz w ten sposób komentować,sam
        weż się za robotę,a nie marnujesz czas na wypisywanie takich idiotyzmów!!!
    • Gość: Zdegustowany Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.icpnet.pl 17.07.07, 23:02
      I szlachetna idea by nikogo na bruk nie wyrzucać się nie sprawdziła. Lepiej
      byłoby te dzieci dać do rodzin zastępczych albo do lansowanych rodzinnych domów
      dziecka gdzie przynajmniej nie będą głodne i brudne a rodziców - na bruk niech
      sobie radzą jak umieją. No najwyżej można jeszcze parę mostów wybudować.
      • Gość: zet Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 00:09
        racja, bo tak jak jest teraz hodujemy sobie pasozyty ktore nie widza sensu zeby
        uczciwie pracowac(o nauce nie wspomne) bo po co ? utrzyma ich przecierz panstwo,
        a panstwo bogate jest.
        • Gość: jurij Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 07:31
          Przez 30 lat będę spłacał kredyt na mieszkanie, a te pierd....e pasożyty, dosyć,
          że dostały za darmo, to jeszcze demolują. Wysłać wszystkich meneli jako 10
          zmiana kontyngentu do iraku i mamy spokój.
          Jak pomyślę, że to z moich podatków, to aż mnie ch.j strzela.
          Nie dziwię się ludziom, że się odgradzają od takiego menelstwa.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Joanna Darc Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 07:39
            Faktycznie meneli się nie wychowa, ani nie resocjalizuje można jeszcze zająć
            się ich dziećmi póki małe i nie przesiąkły ich sposobem życia.
          • unhappy Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 07:40
            Gość portalu: jurij napisał(a):

            > Przez 30 lat będę spłacał kredyt na mieszkanie, a te pierd....e pasożyty, dosyć
            > ,
            > że dostały za darmo, to jeszcze demolują. Wysłać wszystkich meneli jako 10
            > zmiana kontyngentu do iraku i mamy spokój.

            To już było - Żydzi na Madagaskar a księża na Ksieżyc. Ty chcesz likwidować
            społecznie (bo nie przypuszczam, że fizycznie) ofiary biedy. Bieda to zjawisko
            społeczne, bardzo skomplikowane nie sprowadzające się do słów "pierd...e
            pasożyty". Jesteś jedną z cząstek tego społeczeństwa a twoja wiedza o nim jest
            gorzej niż zerowa. O empatii nawet nie będę wspominał ale do definicji
            społecznego pasożyta zbliżasz się dość mocno.

            > Jak pomyślę, że to z moich podatków, to aż mnie ch.j strzela.

            Z moich też i mnie nie strzela.

            > Nie dziwię się ludziom, że się odgradzają od takiego menelstwa.
            > Pozdrawiam.

            W twoim własnym interesie jest żeby owego menelstwa było jak najmniej. Tworzenie
            gett i spychanie go na obrzeża społecznej świadomości jest rozwiązaniem równie
            dobrym co pudrowanie syfa zamiast wizyty u lekarza.
            • Gość: JURIJ Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 09:16
              unhappy- EMPATIA??? w stosunku do kogoś, kto ma wszystko w dupie, nic nie daje
              społeczeństwu (którego również jesteś cząstką), do tego chleje, olewa swoje
              dzieci,wyrywa lusterka, kradnie radia i inne części samochodowe żeby mieć na
              chlanie (takiego menta złąpali jak dewastował mój pojazd). Jak nie interesuje
              Cię, co się dzieje z Twoimi podatkami, to szkoda mi Cię. Widocznie lubisz
              trwonić swoje pieniądze. Jeżeli tak, to jedź na Nadolnik i postaw im coś-
              będziecie kumplami.
              Co do społecznego pasożyta??? Moim zdaniem lepiej negować takie zachowania, niż
              je bronić. To menele nie pracują, bo... im się nie chce. Lepiej coś ukraść lub
              dostać z MOPS- u.
              Mam taką pracę, że chodzę po różnych domach i to co widzę mnie przeraża- zero
              chęci do jakichkolwiek działań mających na celu poprawę swojego bytu.
              To jest bieda- ale świadoma i z własnego wyboru.
              Na ulicy Szamarzewskiego chyba nr 15 (parter)jedna taka "rodzina" dostała
              mieszkanie socjalne, wyremontowane oczywiście przez miasto.
              Widok po pół roku:
              powybijane szyby, rozwalone drzwi, non stop libacje.
              Wstawili nową bramę- około 2 tygodnie i płyty powyrywane.
              I w stosunku do nich można mówić o empatii???
              Żenada!!!
              • unhappy Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 13:01
                Gość portalu: JURIJ napisał(a):

                > unhappy- EMPATIA??? w stosunku do kogoś, kto ma wszystko w dupie, nic nie daje
                > społeczeństwu (którego również jesteś cząstką), do tego chleje, olewa swoje
                > dzieci,wyrywa lusterka, kradnie radia i inne części samochodowe żeby mieć na
                > chlanie (takiego menta złąpali jak dewastował mój pojazd).

                Mi ukradli kołpaki, lusterka - źli ludzie. Faktycznie wola zmiany swojego życia
                jest potrzebna ale czasem a być może często alkohol jest łatwiejszym środkiem na
                zapomnienie o podłym życiu. To nie jest tak, że komuś dobrze bo chla, zaniedbuje
                dzieci, ma wszystko i wszystkich w nosie. Takim ludziom trzeba i co ważniejsze
                można pomóc. Ale na pewno nie metodą "na getto".

                > Jak nie interesuje
                > Cię, co się dzieje z Twoimi podatkami, to szkoda mi Cię. Widocznie lubisz
                > trwonić swoje pieniądze. Jeżeli tak, to jedź na Nadolnik i postaw im coś-
                > będziecie kumplami.

                > Co do społecznego pasożyta??? Moim zdaniem lepiej negować takie zachowania, niż
                > je bronić.

                Tak to jest oczywiste i nigdzie nie twierdziłem, że zła nie należy karać albo
                potępiać - to ty sobie za dużo dopowiedziałeś bo taki obraz twojego rozmówcy
                jest dla ciebie wygodny.

                > To menele nie pracują, bo... im się nie chce.

                To bardzo miła generalizacja. Nie pracują bo im się nie chce. Gdyby chcieli to
                by pracowali. Miła ale... nieprawdziwa. Prawda jest dużo bardziej niewygodna dla
                tych, którym się udało.

                > Lepiej coś ukraść lub
                > dostać z MOPS- u.

                Dawanie pieniędzy zawsze działa antymotywująco.

                > Mam taką pracę, że chodzę po różnych domach i to co widzę mnie przeraża- zero
                > chęci do jakichkolwiek działań mających na celu poprawę swojego bytu.
                > To jest bieda- ale świadoma i z własnego wyboru.

                Zwiedziłeś parę mieszkań i już jesteś lepszy? Już wiesz, że bieda to własny
                wybór? Alkoholik - pije bo nie chce przestać? Biedny - żyje w biedzie bo nie
                chce pracować?

                > Na ulicy Szamarzewskiego chyba nr 15 (parter)jedna taka "rodzina" dostała
                > mieszkanie socjalne, wyremontowane oczywiście przez miasto.
                > Widok po pół roku:
                > powybijane szyby, rozwalone drzwi, non stop libacje.
                > Wstawili nową bramę- około 2 tygodnie i płyty powyrywane.

                Przykład z gazet: syn zastrzelony przez policję. Niesłusznie. Rodzina - typowe
                doły społeczne - alkohol etc. Wysokie odszkodowanie. Efekt - parę miesięcy
                libacji a dzisiaj wszystko po staremu. Źli ludzie czy może nie umieli bądź
                zapomnieli, że można inaczej. Pomagać im? Czy lepiej niech produkują więcej
                dzieci i wychowują je na swoją modłę? Te dzieci kiedyś być może przyjdą do
                ciebie, podpalą ci mieszkanie, samochód a ciebie... rozumiesz o co mi chodzi?
                Spychajmy biedę do gett a sami inwestujmy w siły porządkowe. W końcu nauczymy
                tych drani o co tu chodzi! Tak???

                > I w stosunku do nich można mówić o empatii???
                > Żenada!!!

                Można a nawet trzeba. Ale trzeba być do tej empatii zdolnym.
            • zdzisiek66 Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 09:16
              A jakie są twoje propozycje zwalczania tego skomplikowanego zjawiska
              społecznego? Może obecny system jest super? Czyli fundowanie zawodowym nierobom
              i alkoholikom nowych mieszkań, które będą mogli demolować, i zasiłków
              gotówkowych, żeby mieli za co kupować wódę i fajki?
              • unhappy Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 13:08
                zdzisiek66 napisał:

                > A jakie są twoje propozycje zwalczania tego skomplikowanego zjawiska
                > społecznego? Może obecny system jest super? Czyli fundowanie zawodowym nierobom
                >
                > i alkoholikom nowych mieszkań, które będą mogli demolować, i zasiłków
                > gotówkowych, żeby mieli za co kupować wódę i fajki?

                Rozwiązanie zostało podane w artykule. A kumulacja biedy czyli spychanie
                niewygodnych ludzi do gett to rozwiązanie najgorsze z możliwych.
                • Gość: zet Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 14:08
                  tja juz sie nie moge doczekac az mi sie zule do sasiedztwa wprowadza za miejskie
                  pieniadze i sie beda ze mnie smiac ze jestem frajer bo ja musze placic za to co
                  oni maja za darmo.
                  • zdzisiek66 Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 14:40
                    Spokojnie, może nie mieszkasz w tym samym bloku co zet albo strasznie mądry dr
                    Cichocki. Bo to oni zgłaszają się na ochotnika do sąsiedztwa z menelami. Ups,
                    chciałem napisać: nieszczęsnymi ofiarami biedy i społecznego wykluczenia.
                    • zdzisiek66 Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 14:44
                      > Spokojnie, może nie mieszkasz w tym samym bloku co zet albo strasznie mądry
                      dr
                      > Cichocki. Bo to oni zgłaszają się na ochotnika do sąsiedztwa z menelami. Ups,
                      > chciałem napisać: nieszczęsnymi ofiarami biedy i społecznego wykluczenia.
                      Sorry zet, to unhappy chciałby mieć za sąsiadów, nie ty.
                    • unhappy Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 14:53
                      zdzisiek66 napisał:

                      > Spokojnie, może nie mieszkasz w tym samym bloku co zet albo strasznie mądry dr
                      > Cichocki. Bo to oni zgłaszają się na ochotnika do sąsiedztwa z menelami. Ups,
                      > chciałem napisać: nieszczęsnymi ofiarami biedy i społecznego wykluczenia.

                      Ironia bez sensu. Dla ciebie menel to menel a dla innych menel to człowiek
                      mający ogromny problem. A razem z nim zazwyczaj cała jego rodzina. Dla mnie też
                      menel to menel i tyle. Szybciej i prościej. Ale nie wiń menela za niedostatki
                      prawa, które pozwala bezkarnie zatruwać innym życie. Ja nie twierdzę, że mamy
                      menelstwu wybaczać, głaskać po główce, jak zniszczy jedno mieszkanko dawać drugie.
                      • zdzisiek66 Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 19.07.07, 13:17
                        To nie ironia, ja poważnie. Zgadzasz się z tym mądrym inaczej socjologiem, że
                        menelom (tfu, biednym nieszczęśliwym ludziom mającym ogromny problem) trzeba
                        kupować mieszkania w "normalnych" albo "luksusowych" osiedlach? No to zgłaszasz
                        się na ochotnika, żeby rodzinia z ogrommym problemem zamieszkała z tobą po
                        sąsiedzku, za ścianą. Albo jesteś okropnym hipokrytom.
                        "Ale nie wiń menela za niedostatki
                        > prawa, które pozwala bezkarnie zatruwać innym życie."
                        Czyli złodzieja też mam nie winić, że mnie okradnie? Winne są niedostatki
                        prawa, społeczna znieczulica, i trudne dzieciństwo, które miał ten
                        nieszczęśliwy człowiek?
            • Gość: zzz Misiu, w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 09:52
              Misiu, w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach NIE MA BIEDY, jeżeli mówimy w kategoriach "egzystencjalnych". Jest jedynie brak chęci podjęcia pracy. Oczwyiście większość dostępnej pracy jest słabo płatna, ale nie wymaga także jakis specjalnych kwalifikacji. W małych miastach/wsiach jest z tym gorzej. Menele tego typu myślą tak - po co mam iść do pracy, jeżeli zarobię kilkaset złotych więcej niż mój obecny zasiłek, a nie będę mógł pić, bo mnie wywalą? Lepiej zrobić jeszcze jedno dziecko i żebrać o zasiłki na nie, które oczywiście pójdą na wódę, a dziecko "jakoś sobie poradzi"... Pomoc socjalna i zasiłki dla takich odówb (nie mozna uogólniać, ale mowa o przypadkach z artukułu) niczemu nie służy. Wolałbym, żeby MOICH podatków (oraz zapewne przedmócy na którego post odpowiedziałeś) były finansowane szkolenia zawodowe, terapie alkoholowe, stypendia dla dzieci ALE musi być wykazanty choć cień woli ze strony "meneli", czy też jak o sobie mówią pokrzywdzonych przez system... Państwo powinno im pomóc, JEŻELI CHCĄ ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE.
              • unhappy Re: Misiu, w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach 18.07.07, 13:10
                Gość portalu: zzz napisał(a):

                > Misiu, w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach NIE MA BIEDY, jeżeli mówimy w kate
                > goriach "egzystencjalnych". Jest jedynie brak chęci podjęcia pracy.

                Skoro już jestem twoim misiem to wysil się trochę intelektualnie ok? Wypisywanie
                bzdur nie czyni cię przecież mądrzejszym. Resztę bzdetów litościwie skasowałem.
                • Gość: zet Re: Misiu, w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 14:06
                  to jest prawda! za siedzenie na parkingu w poznaniu dostaje sie 1400 zeta na
                  poczatek! ludzie ci poprostu sa nie zdolni do normalnej pracy, sa oni
                  nierobotni, nie widze potrzeby aby spoleczenstwo mialo utrzymywac ich
                  pasozytnicza egzystencje.
                  • unhappy Re: Misiu, w Polsce, zwłaszcza w dużych miastach 18.07.07, 14:31
                    Gość portalu: zet napisał(a):

                    > to jest prawda! za siedzenie na parkingu w poznaniu dostaje sie 1400 zeta na
                    > poczatek!

                    To mit! Po pierwsze praca nie czeka na każdego i jeszcze długo nie będzie.
                    Fajnie byłoby myśleć, że ci ludzie w każdej chwili mogliby wyjść na prostą gdyby
                    chcieli ale jest to po prostu nieprawda. Jeśli zobaczysz człowieka, który upadł
                    pomożesz mu wstać czy wierząc w jego umiejętności obojętnie go ominiesz? Czy jak
                    na chodniku leży człowiek to się nim zainteresujesz? Nie musisz odpowiadać -
                    znam odpowiedzi ale twoje wcześniejsze słowa niestety im zaprzeczają.

                    > ludzie ci poprostu sa nie zdolni do normalnej pracy, sa oni
                    > nierobotni, nie widze potrzeby aby spoleczenstwo mialo utrzymywac ich
                    > pasozytnicza egzystencje.

                    Co więc zrobić? Nie pomagać im wcale? Biedę, alkoholizm, nieprzystosowanie
                    często się dziedziczy w spadku po rodzinie. Uwierzysz jeśli ci powiem, że
                    niepomaganie im w żaden sposób może per saldo kosztować więcej niż _skuteczna_
                    pomoc?
          • kot_behemoth Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 07:42
            Skoro panstwo jest takie głupie ze daje menelom pieniadze ze "nic nierobienie"
            to nie dziwne ze niektorzy sie przyzwyczajaja i pracowac nie zamierzaja.
            Urzadasy z MOPS nie wiedza ze pieniadze sa wydawane na alkohol???
            Niedaleko mojego miejsca pracy jest knajpa a bardziej żulernia: 8 rano żule
            siedza na piwku - ja ide do pracy, 16 po poludniu - żule siedzą na piwku - ja
            wracam z pracy. I tak codziennie.
            Ciagle czytam ze brakuje pracownikow w budowlance, przy budowie drog itd -
            rozwiazanie wydaje sie chyba proste. Widac trzeba glosowac na UPR - Korwin
            jedyny moze zrobic z tym porzadek.
            • Gość: Nadolnik Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.icpnet.pl 20.07.07, 20:51
              > Skoro panstwo jest takie głupie ze daje menelom pieniadze ze "nic nierobienie"
              > to nie dziwne ze niektorzy sie przyzwyczajaja i pracowac nie zamierzaja.
              A ja uważam, że nie o wszytkich możecie jednakowo mówić, sama mieszkam w tym
              nieszczęsnym bloku i jestem osobą, która studiuje, i nie utrzymuję się z
              żadnych zasiłków.Mieszkanie socjalne dostałam z tego względu, że byłam
              wychowanką domu dziecka.Nie wszyscy mieszkańcy tego bloku, są jak to
              opisujecie"menelami".Osobiście znam ludzi mieszkających w tym budynku(duża
              mniejszość), którzy normalnie pracują, wychowują należycie dzieci i dbają o
              mieszkania. Krytykujecie cały blok, ale nie próbujecie się doszukać tego, co
              nawet jest opisane w wywiadzie z lokatorami, że im też to przeszkadza.W imieniu
              lokatorów dziękuje, za wrzucanie nas normalnych do jednego wora z
              waszymi "menelami"(wstyd jest pisać o menelach dużymi literami).
          • bugmenot.com Też odnoszę wrażenie, że uczciwie pracować w tym 18.07.07, 09:04
            kraju to znaczy być najgorszym frajerem. Menelstwo i żule mają wszystko "za
            darmo", tzn. kosztem frajerów, którzy na utrzymanie tego marginesu płacą
            horrendalne haracze w postaci coraz to nowszych podatków. A taki menel nie ma
            wielkich zmartwień, mieszkanko za darmochę, nie musi brać kredytu, do roboty
            wstawać też nie musi, ma "darmową" służba zdrowia itd. Jedyny problem to od
            czasu do czasu wybrać się do opieki społecznej by dali forsę na flaszkę, a potem
            to już tylko ryja zalać.
            • unhappy Re: Też odnoszę wrażenie, że uczciwie pracować w 18.07.07, 14:33
              bugmenot.com napisał:

              > kraju to znaczy być najgorszym frajerem. Menelstwo i żule mają wszystko "za
              > darmo", tzn. kosztem frajerów, którzy na utrzymanie tego marginesu płacą
              > horrendalne haracze w postaci coraz to nowszych podatków. A taki menel nie ma
              > wielkich zmartwień, mieszkanko za darmochę, nie musi brać kredytu, do roboty
              > wstawać też nie musi, ma "darmową" służba zdrowia itd. Jedyny problem to od
              > czasu do czasu wybrać się do opieki społecznej by dali forsę na flaszkę, a pote
              > m
              > to już tylko ryja zalać.

              To na co czekasz? Na zostanie menelem nie ma konkursu aplikacji. A może jednak
              jakoś ci nie pasuje zostanie menelem?

          • fransson Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 09:24
            Wysterylizować jescze przed wysłaniem do Iraku
    • Gość: Rozwiazanie proble Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.abhsia.telus.net 18.07.07, 07:35
      mu:
      Jesli ktos zaburza porzadek publiczny to
      1) Exmitowac na okres no 6 miesiecy do duzego wspolnego domu typu hangaru z
      zadaszeniem
      2) z powrotem wprowadzic z hangaru skruszonych lokatorow.
      Wszystjko. lp
      • Gość: Sceptycznie tak sie chyba nie da IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 07:53
        jak ich wrzucisz do hangaru, to tam tez sie pobiją i popiją...

        chyba żeby zrobić to pod ścisłą ochroną, coś ala getto albo półwięzienie

        najlepiej wysyłać ich na przymusowe roboty na budowy, to każdemu sie zmieni
        charakter i nie będzie miał czasu na picie pod budką

        Pozdrawiam :)
        • Gość: Piero Re: mieszkania socjalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 08:02
          Proszę zobaczyc jakie penerstwo mieszka w pieknym budynku na Fabrycznej , placa
          za 1 m 2 1 zl to skandal to przeciez za pieniadze z miasta czyli nasze !!!!!!!
        • Gość: yaga Re: tak sie chyba nie da IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 08:38
          a w jaki sposób zmusisz ich do pracy na budowie np.? nawet jeśli tam dojadą
          usiądą pod drzewem i będą popijali piwko. kto zagoni ich do pracy? kapo z batem
          w ręce? oni nie mają nawyku pracy. nie czują potrzeby pracy. to bardzo poważna
          choroba społeczna i nakaz pracy nic tu nie pomoże. trzeba przede wszystkim
          zająć się tymi dziećmi, pokazać im prawidłowe wzorce, nakazać "rodzicom" aby
          przyprowadzali je do przedszkola, żeby nie ulegały dalszej demoralizacji. w
          mojej miejscowości są takie przypadki. czesnepokrywa częściowo gmina, resztę
          przekazywana jest bezpośrednio z zasiłku. pewnie, że gmina ponosi dodatkowe
          koszty, ale z drugiej strony wiadomo, że dzieci mają profesjonalną opiekę, są
          najedzone, resocjalizowane, wychowywane, bawią się z rówieśnikami w bardziej
          odpowiedi zabawy niż rzuty kamieniami i petami, czy chodzenie po dachu z
          zasłoniętymi oczami. a z drugiej strony "rodzic" musi rano wstać i do 8.00
          przyprowadzić dziecko na miejsce, bo jeśli tego nie zrobi, to idzie do niego
          pan dzielnicowy i kontroluje również towarzystwo w mieszkaniu... więc poniekąd
          wychowywana jest całą rodzina. :o)
          • unhappy Re: tak sie chyba nie da 18.07.07, 14:35
            Gość portalu: yaga napisał(a):

            Rany, są jeszcze normalni, myślący ludzie. Dzięki za ten post - ja wiem, że
            średnia piszących na fora to żadna reprezentacja ale jakoś lepiej mi sie zrobiło
            po twoim poście - dzięki!
      • Gość: gogol Bydlo wywalic IP: *.aster.pl 18.07.07, 08:33
        Z tym do hangaru dorby pomysl, kibel na zewnatrz (slawojka), bo i tak zniszcza,
        i nie wprowadzac z powrotem. Dzieciaki i tak przezarte juz patologia, niech
        lepiej spadna z tego dachu, bo nic dobrego z nich nie wyrosnie. Mieszkania oddac
        zamotnym matkom, kalekom itp - takim, kotrzy nie brudza. No i generalnie
        ograniczyc socjal - zasilki wydawac w formie kuponow na zywnosc i odziez, co by
        nie szlo na wódę.
        • Gość: yaga Re: Bydlo wywalic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 08:39
          ale prymityw z ciebie.
        • Gość: yaga Re: Bydlo wywalic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 08:43
          kupony już były i handel nimi również...

          >Dzieciaki i tak przezarte juz patologia, niech
          > lepiej spadna z tego dachu, bo nic dobrego z nich nie wyrosnie<
          "podziwiam" ludzi, którzy w takich sytuacjach mają w sobię taką niezłomną
          pewność...
    • Gość: ARYTMIA3 Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.chello.pl 18.07.07, 08:06
      ja proponuje przyjrzeć się dzieciom, jak rodzice zaniedbuja swoich obowiązków to
      dzieci zabrac do rodzin,a potem monitowac te rodziny i jak niszcza mieszkania
      ,czyli wystepuje akt wandalizmu, wyrzucac z mieszkań nie na bruk ,ale do innych
      o gorszym wyposażeniu. MYSLE, żE DUżO POZNANIAKóW MA FATALNE WARUNKI
      MIESZKANIOWE I WCALE NIE MUSZą BYć RODZINą PATOLOGICZNą ,MOżE WTEDY BY DOCENILI
      CO MIELI
    • 1europejczyk Nie bylo nic o ksiedzu: moze zamiast zajmowac sie 18.07.07, 08:11
      polityka polska hierarchia kk zajela by sie swoim podstawowym i jedynym
      powolaniem jakim jest ewangelizacja tam gdzie jest tego potrzeba i niezaleznie
      od braku potencjalnych materialnych korzysci na ktore trudno liczyc w takiej
      melinie.
      Jak socjalny dom zamienił się w melinę
      • Gość: quark Re: Nie bylo nic o ksiedzu: moze zamiast zajmowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 10:52
        no właśnie, nie było nic o księdzu a jednak ktoś coś musiał wtrącić na kościół,
        tak się składa, że wśród menelstwa raczej wiernych nie uświadczysz więc czemu
        ksiądz miałby się tym zajmować??? może lewactwo z miłujących menelstwo partii, a
        może jakaś inny związek wyznaniowy ??
    • Gość: guta Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.icpnet.pl 18.07.07, 08:59
      Mam koleżankę w MOPRze. Ostatnio wylądowała na dywaniku u szefowej, ze
      w "rozpisce" pomocy socjalnej dla rodziny, przeznaczyła za mało na każdego z
      członków rodziny. Kobieta zarabia śmieszne pieniądze chodząc po melinach i
      wręcz narażajac życie (siekiery, noże przed jej nosem to już normalka), a musi
      rozdawać państwowe pieniadze rodzinkom typu - tatuś i mamusia okolice 40-ki,
      przechlani, synuś z piwkiem w ręku lat ok. 20, córcia w ciąży, podwójna już
      matka lat ok. 18. Tatusiów ani widu, ani słychu.
      Przez jej ręce przechodzą ciężkie pieniądze z podatków ludzi pracujących, każda
      jej uwaga na temat formy pomocy takim osobom jest kwitowana uwagą o jej
      nieprofesjonaliźmie i braku empatii.
      To jest chore. Rozdawnictwo ryb, zamiast wędek.
      • Gość: mutant Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.telprojekt.pl 18.07.07, 09:03
        nie przesadzajmy z tym niby socjalizmem

        pewnie wiecej świnie z sejmu przepuszczaja niż na tą całą pomoc socjalną idzie
        różnica jest taka, że w sejmie chodzą w garniturach ale przeciez tak samo nic nie robią (poza obsadzaniem stanowisk), a pieniadze biorą
        • Gość: qwe Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.icpnet.pl 18.07.07, 09:26
          pan socjolog to chyba z drzewa spadł, albo własnie flaszkoe obalił. Miasto do
          porządnej kamienicy wprowadziło - zgadzając się na zamianę mieszkań, nie
          sprawdzając, że baba ma długi w spóldzielni - pijaczkę z trójką dzieci. zaczęły
          się imprezy, schodzenie wszystkich meneli z okolicy, odłączenie w jej mieszkaniu
          prądu, gazu. Dzieciaki po ulicy do 23 biegają i w ten sposób porządni ludzie w
          kamienicy mają gehennę - wiec nie mów pan socjolog, że to jest metoda na penerstwo.
          • unhappy Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę 18.07.07, 14:38
            Gość portalu: qwe napisał(a):

            > pan socjolog to chyba z drzewa spadł, albo własnie flaszkoe obalił.

            Danie czegoś jest najłatwiejszą i najgłupszą formą pomocy. Jak przeprowadzka
            sama w sobie mogłaby zmienić człowieka?
    • Gość: pitek Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 09:23
      Pan socjolog powiedział, żeby powiedzieć. Bla, bla, bla i tak w kółko. W każdym mieście to samo . Z żulerią jeszcze nigdzie sobie nie poradzono i nikt sobie nie poradzi puki wszyscy się będą z nimi pieścić. Zniszczyłeś mieszkanie, które dostałeś "za friko" to na bruk. Okrutne ale może wtedy żuleria zaczęła by uważać co robi i czym to grozi. A tak, wszyscy widzimy w każdym mieście w tym kraju.
    • Gość: q Re: Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.nrth.cable.ntl.com 18.07.07, 09:27
    • Gość: zzz Bezsens naszego prawa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 09:40
      Obowiązek zapewnienia lokum menelowi... Przecież przy pierwszych wybrykach powinnin być taki jeden z drugim wywalony, chociażby na ulicę (oczywiście po odebraniu dzieci). Dewastacja budynku, rozróby - nawet po tym miasto _musi_ ich gdzieś przenieść. NA wódę i fajki mają pieniądze, ale na wyjnajęcie normalnego mieszkania, albo chociaz na ograniczenie się od dewastacji socjalnego ich nie stać...
    • Gość: ala Doktor do nauki niech się weźmie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 11:06
      co za bzdury. Jedno tylko mnie się spodobało "urzędnicy mieli pewnie dobre
      intencje" Czy na pewno???
      • unhappy Re: Doktor do nauki niech się weźmie. 18.07.07, 14:40
        Gość portalu: ala napisał(a):

        > co za bzdury. Jedno tylko mnie się spodobało "urzędnicy mieli pewnie dobre
        > intencje" Czy na pewno???

        Łatwo zarzucasz komuś nieuctwo ale jesteś w stanie wykazać, że się myli? Czy
        zamiast podjęcia rzeczowej dyskusji wolisz rzucić "mądrym" tekstem i zwiać?

    • Gość: klepaucius34 Jest tylko 1 sposob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 13:41
      Jest tylko 1 sposob by ograniczyc takie menelstwo do minimum. ZLIKWIDOWAC SOCJAL
      DO 0. Bez kasy z socjala nie beda mieli na picie i na jedzenie. Jak nie zaczna
      pracowac to umra z glodu (wyeliminowanie przez naturalna selekcje). Jak zaczna
      krasc to do wiezienia i na przymusowe ciezkie roboty by zarobil na ksozt
      utrzymania w wiezieniu i na odszkodowanie dla psozkodowanych. jezeli odmowi
      pracy lub bedzie ja wykonywal malo sumiennie to okroic racje zywnosciowe do 1
      posilku dzinnie, tak by cierpial z glodu, ale jednoczesnie nie umarl. Z tego co
      wiem to glod bardzo dobrze dziala na motywacje.

      Nie moze byc tak, ze ciezko pracujacy ludzie, ktorzy na parwde nie maja duzo
      pieneidzy utrzymywali dodatkowo meneli i degeneratow.
      • unhappy Re: Jest tylko 1 sposob 18.07.07, 14:42
        Gość portalu: klepaucius34 napisał(a):

        > Jest tylko 1 sposob by ograniczyc takie menelstwo do minimum. ZLIKWIDOWAC SOCJA
        > L
        > DO 0. Bez kasy z socjala nie beda mieli na picie i na jedzenie. Jak nie zaczna
        > pracowac to umra z glodu (wyeliminowanie przez naturalna selekcje). Jak zaczna
        > krasc to do wiezienia i na przymusowe ciezkie roboty by zarobil na ksozt
        > utrzymania w wiezieniu i na odszkodowanie dla psozkodowanych. jezeli odmowi
        > pracy lub bedzie ja wykonywal malo sumiennie to okroic racje zywnosciowe do 1
        > posilku dzinnie, tak by cierpial z glodu, ale jednoczesnie nie umarl. Z tego co
        > wiem to glod bardzo dobrze dziala na motywacje.
        >
        > Nie moze byc tak, ze ciezko pracujacy ludzie, ktorzy na parwde nie maja duzo
        > pieneidzy utrzymywali dodatkowo meneli i degeneratow.

        Przemyślałeś swoją utopię? Może od razu rozstrzeliwać całe rodziny... efekt dużo
        lepszy bo nie ryzykujesz wzrostu przestępczości.
        • Gość: gb do unhappy IP: *.ip.netia.com.pl 18.07.07, 15:15
          tak czytam Twoje wrazliwe posty, unhappy i zastanawiam sie czego Ty wlasciwie
          chcesz. edukowac, edukowac i jeszcze raz edukowac dzieci meneli, ich samych
          spisac na straty (tzn. pogodzic sie z tym, ze do konca zycia beda na garnuszku
          panstwa i nie bedzie z nich pozytku), czy to recepta w/g Ciebie? mnie sie wydaje
          to smieszne. czlowiek jest tylko czlowiekiem i nie wyobrazam sobie, zeby mozna
          bylo do kazdego dotrzec poprzez rozmowe na tyle, zeby zmobilizowac go do pracy.
          mysle, ze 20-30-40-letni zdrowy facet w zadnym wypadku nie powinien dostac
          zasilku. niech idzie do pracy albo zdycha z glodu. nie wierze w zadne inne
          rozwiazanie. niektorzy ludzie nie maja wiekszych potrzeb ponad kilka winek
          codziennie. glod zmusilby ich do pracy.
          • unhappy Re: do unhappy 18.07.07, 15:27
            Gość portalu: gb napisał(a):

            > tak czytam Twoje wrazliwe posty,

            Dlaczego wrażliwe? Bo nie sugeruję eksterminacji, więzienia, śmierci głodowej
            dla "meneli"? To teraz żeby być wrażliwym wystarczy nie być bestią?

            > unhappy i zastanawiam sie czego Ty wlasciwie
            > chcesz. edukowac, edukowac i jeszcze raz edukowac dzieci meneli, ich samych
            > spisac na straty (tzn. pogodzic sie z tym, ze do konca zycia beda na garnuszku
            > panstwa i nie bedzie z nich pozytku), czy to recepta w/g Ciebie? mnie sie wydaj
            > e
            > to smieszne.

            Nie - to nie jest recepta w/g mnie. Skoro mi odpowiadasz to fajnie by było
            gdybyś czytał to na co odpowiadasz - dokładnie, ze zrozumieniem, z uwagą z czym
            tam chcesz ale żebyś nie musiał zmyślać cudzych opinii.

            > czlowiek jest tylko czlowiekiem i nie wyobrazam sobie, zeby mozna
            > bylo do kazdego dotrzec poprzez rozmowe na tyle, zeby zmobilizowac go do pracy.

            Nie da się. Nie w każdym przypadku a pewnie nawet nie w znaczącym procencie.

            > mysle, ze 20-30-40-letni zdrowy facet w zadnym wypadku nie powinien dostac
            > zasilku.

            Zasiłki moim zdaniem powinny być należne zawsze. Minimalna kwota za którą można
            codziennie kupić chleb i mleko. Dawana na dowód raz w miesiącu. Każdemu - także
            tobie. Bez względu na status materialny etc.

            > niech idzie do pracy albo zdycha z glodu.

            Zazwyczaj zdychanie rezerwujemy dla zwierząt śmierć ludzi nazywając umieraniem.

            > nie wierze w zadne inne
            > rozwiazanie.

            Ale to nie jest kwestia WIARY.

            > niektorzy ludzie nie maja wiekszych potrzeb ponad kilka winek
            > codziennie. glod zmusilby ich do pracy.

            Ależ konsumenci mózgotrzepów też muszą jeść.
            • Gość: klepaucius34 Re: do unhappy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 16:27
              naucz sie czytac ZE ZROZUMIENIEM. Nie pisalem tam o zadnej ekterminacji czy
              zagladzaniu na smierc!! Myslalem, ze rozumienie pisanego tekstu jest podstawa do
              wziecia udzialu w jakiejkolwiek dyskusji.
        • Gość: klepaucius34 Re: Jest tylko 1 sposob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 16:25
          To dawaj dalej kase (poprzez panstwo) tym degeneratom, ale jak zabraknie na
          drogie leki dla syna/corki to nie placz, tylko wytlumacz, ze musiales dac zulkom
          bo na wino nie mieli. Brakuje kasy na leczenie NIEWINNYCH dzieci, ktorych
          leki/opercje kosztuja czesto 50-100 tys zl bo ilosc pieniadza jest ograniczona,
          a znaczna czesc tej kasy idzie wlasnie na takie bezsensowne zasilki!

          trzeba miec priorytety. Jezeli za moje pieniadze nie moge zapewnic normalnego
          startu moich dzieci w przyszlosc to czemu mam dawac je degeneratom an wino??!!
          • unhappy Re: Jest tylko 1 sposob 18.07.07, 16:37
            Gość portalu: klepaucius34 napisał(a):

            > To dawaj dalej kase (poprzez panstwo) tym degeneratom, ale jak zabraknie na
            > drogie leki dla syna/corki to nie placz, tylko wytlumacz, ze musiales dac zulko
            > m
            > bo na wino nie mieli. Brakuje kasy na leczenie NIEWINNYCH dzieci, ktorych
            > leki/opercje kosztuja czesto 50-100 tys zl bo ilosc pieniadza jest ograniczona,
            > a znaczna czesc tej kasy idzie wlasnie na takie bezsensowne zasilki!

            Twoim zdaniem bezsensowne a to różnica :D Darmowa służba zdrowia to MIT.

            > trzeba miec priorytety. Jezeli za moje pieniadze nie moge zapewnic normalnego
            > startu moich dzieci w przyszlosc to czemu mam dawac je degeneratom an wino??!!

            Bo to nie twoja sprawa na co je wydają tylko ich. Nie jest dobrze, jeśli wydają
            je na wino. Część pieniędzy z podatków jest przeznaczana na owych "degeneratów"
            i to od lat. Widocznie większość akceptuje taki stan rzeczy bo jakoś UPR nie
            może się dostać do parlamentu (sam głosuje na UPR ale widocznie z innych niż ty
            pobudek) :D
            • Gość: klepaucius34 Re: Jest tylko 1 sposob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 16:45
              A co ma "darmowa sluzba zdrowia" do mojego posta. Pisalem w niej o zasilkach i
              calym socjalu dla takich rodzin jak pisze w artykule wyzej, a nie o zadnej
              sluzbie zdrowia. Znowu klania sie brak umiejetnosci czytania ze zrouzmieniem..

              Ciekawe jak dopilnujesz by kasa z socjala nie szla na wino, ale na chleb?
              Postawisz przy kazdym menelu policjanta, moze dasz bony zywnosciowe, ktore
              menele szybko spzredaja i kupia wino? Widze, ze masz lewacki sposob myslenia,
              wydaje ci sie ze jak cos zapiszesz (np. kazdy ma byc piekny o bogaty) to tak sie
              stanie. A tu nie, swiat jest duzo bardziej skomplikowany.
              Jak chcesz dawac im swoja kase to podejdz i daj, ja nie chce, ale musze. ja
              mysle wolnosciowo, a ty sowiecko, tym sie roznimy. Chcesz zmuszac ludzi do
              pomocy ludziom, ktorym normalnie by nie pomogli.
              • unhappy Re: Jest tylko 1 sposob 18.07.07, 20:58
                Gość portalu: klepaucius34 napisał(a):

                > A co ma "darmowa sluzba zdrowia" do mojego posta. Pisalem w niej o zasilkach i
                > calym socjalu dla takich rodzin jak pisze w artykule wyzej, a nie o zadnej
                > sluzbie zdrowia. Znowu klania sie brak umiejetnosci czytania ze zrouzmieniem..

                Moje czytanie ze zrozumieniem to najwyraźniej małe miki przy twojej umiejętności
                pisania ze zrozumieniem:

                "Brakuje kasy na leczenie NIEWINNYCH dzieci, ktorych
                leki/opercje kosztuja czesto 50-100 tys zl bo ilosc pieniadza jest ograniczona,
                a znaczna czesc tej kasy idzie wlasnie na takie bezsensowne zasilki!"

                Kto to napisał? Ja?


                > Ciekawe jak dopilnujesz by kasa z socjala nie szla na wino, ale na chleb?

                Nijak. Nie da się tego dopilnować. Po prostu.

                > Widze, ze masz lewacki sposob myslenia,
                > wydaje ci sie ze jak cos zapiszesz (np. kazdy ma byc piekny o bogaty) to tak si
                > e
                > stanie.

                Myślenie o cudzych poglądach zostaw ich właścicielom a etykietki zachowaj sobie
                na partyjne nasiadówki. Nie o politykę chodzi tylko o działanie u podstaw.

                > A tu nie, swiat jest duzo bardziej skomplikowany.

                No popatrz - dochodzisz do słusznych wniosków. Brawo...

                > Jak chcesz dawac im swoja kase to podejdz i daj, ja nie chce, ale musze.

                Musisz i nic tego nie zmieni. Ja też bym wolał aby pomocą potrzebującym
                zajmowały się prywatne instytucje z jawnym przepływem kasy i dobrowolnością
                wpłat. Taka byłaby wtedy pomoc jaki poziom dobra w społeczeństwie. Ale to
                niestety utopia.

                > ja
                > mysle wolnosciowo, a ty sowiecko, tym sie roznimy.

                Nie, ty myślisz chaotycznie cudzymi poglądami. Szafujesz etykietkami nie umiejąc
                ich uzasadnić. Tym się różnimy fakt.

                > Chcesz zmuszac ludzi do
                > pomocy ludziom, ktorym normalnie by nie pomogli.

                Nic takiego nie napisałem a jeśli napisałem to zacytuj. Potrafisz panie
                etykieciarzu?
                • Gość: klepaucius34 Re: Jest tylko 1 sposob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 23:31
                  "Brakuje kasy na leczenie NIEWINNYCH dzieci, ktorych
                  leki/opercje kosztuja czesto 50-100 tys zl " - nie wiem gdzie w tym zdaniu jest
                  o sluzbie zdrowia. Jest o ludziach, ktorzy nie maja na leczenie swoich dzieci bo
                  musza wspolfinansowac meneli, ktorych tak bronisz i chcesz resocjalizowac
                  (resocjalziacja tez jest bardzo droga i efekty sa conajmniej dyskusyjne). To, ze
                  tzreba ja (opieke medyczna) sprywatyzowac to wie chyba kazdy kto ma choc 5%
                  mozgu nie przesiaknietego socjalizmem.
                  • unhappy Re: Jest tylko 1 sposob 19.07.07, 08:21
                    Gość portalu: klepaucius34 napisał(a):

                    > ktorych tak bronisz i chcesz resocjalizowac
                    > (resocjalziacja tez jest bardzo droga i efekty sa conajmniej dyskusyjne).

                    W Polsce tak.

                    > To, z
                    > e
                    > tzreba ja (opieke medyczna) sprywatyzowac to wie chyba kazdy kto ma choc 5%
                    > mozgu nie przesiaknietego socjalizmem.

                    Kolejna super recepta na wszyskie kłopoty. A jest tak, że każde rozwiązanie
                    przynosi ze sobą rozwiązania starych problemów ale i nowe problemy.
    • Gość: nestor Obciążyć kosztami firmę ochroniarską! IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.07, 00:05
      Jeśli ochrona bierze ciężkie pieniądze za utrzymanie porządku w domach
      socjalnych, to w sytuacji, gdy nie wywiązuje się z zadania powinna być przez
      miasto obciążona kosztami remontów i napraw wraz z dodatkowymi karami umownymi!
    • Gość: Komorniczanin Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: 195.20.110.* 20.07.07, 08:54
      Podobnie zrobila gmina Komorniki. Kolo gimnazjum w centrum Komornik
      wyremontowali budynek kiedys i przekazali podobnym ludziom. Taka dziwna
      polityka.
    • Gość: mieszkaniec Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.icpnet.pl 25.07.07, 19:49
      oni nie klamia jest dokladnie tak jak mowia inni mieszkam na przeciwko tego
      bloku to wiem i widze co sie tam wyprawia
    • borowik1 Jak socjalny dom zamienił się w melinę 02.08.07, 12:20
      szlag mnie trafia jak czytam ze żule i menele dostają gratis mieszkanka, a
      reszta społeczensta musi harować i brać kredyty na 30 lat zeby kupic ciasną
      kawalerke!
      Ale skoro już te mieszkania dostali tak pod choinke to niech teraz coś dadzą w
      zamian, przecież te bezrobotne żuliki mogły by przynajmniej po pare godzin
      dziennie pracować dla miasta za jakieś niewielkie wynagrodzenie. I pożytek by
      był, i wyładowali by troche energie.
    • Gość: Megi Jak socjalny dom zamienił się w melinę IP: *.izacom.pl 13.08.07, 12:29
      Niedawno pojawił się artukuł o "menelach" uprzykszającuch życie
      innym lokatorom. Sama mieszkam w podobnym miejscu, jednakże nam sie
      udało pozbyć niechcianego lokatora. Jest u nas pare innych mieszkań
      socjalnych, których lokatorzy szanuja to co dostali od miasta. Można
      przydzielać lokale socjalne w "normalnym" otoczeniu, ale powinny być
      one odbierane po np 3 skardze. Jeżeli rodzina się nie dostosowała no
      to trudno, dlaczego reszta ma cierpieć. Problem tylko co zrobić z
      takimi niedostosowującymi się:/.U nas było strasznie. Nocne libacje,
      zażygane okna i ściany, sikanie przez balkon. Latanie z siekierą.
      Owszem nie można dzielić ludzi, na menel i nie menel, bo zawsze jest
      coś po srodku. Są ludzie, ktorzy wychodzą na prostą po takiej pomocy
      z miasta, ale są i tacy którym pasuje pasożytniczy tryb życia. I tu
      pojawia się rola dla odpowiednich pracowników, krórzy naprawde
      powinni kontrolować rodziny, które maja "pod opieką" a nie tylko
      teoretycznie. Niestety chyba tak jest że jak pojawiają sie jacyś
      pracownicy z "własną inicjatywą" to przycina im się skrzydła bo
      biurokracji i prawa nie da się ominąć. Podobno dla chcącego nic
      trudnego, ale nie w naszym państwie, bo pomysłów pewnie jest wiele,
      ale tylko nieliczne są realizowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka