Republika Róż

IP: *.icpnet.pl 25.09.07, 10:57
Artykuł przesłodzony do granic możliwości. Znam kawiarnię od podszewki i nie
wierzę, że nagle wszystko jest takie wspaniałe. Jedzenie, napoje, desery
owszem. Ale! Obsługa= czekanie, czekanie, czekanie. Myślę, że ta Pani nie
czekała z racji artykułu. Jednak nie sądzę, że wszyscy inni odwiedzający się
mylą. Tam dla zwykłego klienta nie ma miejsca. Na samym początku dziewczyny za
barem były świetnie. Miłe, uczynne i sprawnie obsługiwały mimo wiecznych
braków spowodowanych totalną dezorganizacją właścicielki. Bo kto otwiera
kawiarnię z zaledwie 6 kartami na tyle ludzi? Zresztą, co do samej Pani
właścicielki. Wpadałam tam często i nieraz byłam świadkiem wyładowywania
wszelkich negatywnych emocji na pracownikach. Zaobserwowałam także taką
sytuację. Kelnerka odebrała telefon, zbladła i odłożyła słuchawkę "M. będzie
za pół godziny". Jęk rozpaczy pozostałych dziewczyn aż wzbudzał litość. Ale
nie ma się co dziwić. Właścicielka od progu krzyczała, wyzywała, a nawet raz
widziałam jak uderzyła dziewczynę ścierką. Teraz podobno jest lepiej, bo jest
ktoś kto tym wszystkim zarządza. Ale przestałam tam chodzić, zanim to
nastąpiło. Nie mam ochoty odwiedzać miejsc, którymi mogłoby się zająć Amnesty
International.... A przynajmniej autorka słodkiego artykułu.
    • Gość: dominika Re: Republika Róż IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.10.07, 21:06
      zgadzam się z panią.tylko mam małe wątpliwosci co do osoby która
      tam "zarzadza"?niestety obsługa jak w kiepskim barze mlecznym.gdzie
      te dziewczyny które były wczesniej?chyba to zarzadzanie jednak nie
      pomogło...szkoda.
    • gi85 Re: Republika Róż 12.02.08, 09:59
      ZDECYDOWANIE NIE ZGADZAM SIĘ,TO ABSURD!!!!!

      Może i obsługa nie jest idealna i czasem czeka się dłużej,ale nie wynika to ze złośliwości kelnerek,tylko ogromu pracy.Coś o tym wiem bo sama prawie trzy lata pracowałam w Cacao Republika i choć praca była czasem ciężka to dawała wiele satysfakcji. Nadal bardzo lubię tam bywać,a Róże są moim zdaniem drugim takim wspaniałym miejscem,gdzie spędzanie czasu jest tylko przyjemnością. A jeśli mowa o właścicielce - pani M ( jak została nazwana ) to wspaniała kobieta,oddana temu co robi,dbająca o to,żeby wszystko było jak należy i o swoich pracowników. Każdemu życzę takiego pracodawcy - ja miałam to szczęście!!!
      • Gość: konkurencja Re: Republika Róż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 17:18
        Skoro komuś przeszkadza długie czekanie w prawdziwej kawiarni może
        zawsze wybrać McDonaldsa - najbliższy jest całkiem niedaleko - przy
        okrąglaku. Pozdrawiam panią M.
        Właściciel innej kawiarni przy Starym Rynku.
    • Gość: eM. Re: Republika Róż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 16:43
      Wczoraj byłam w Republice Róż. Nie pierwszy raz. Nigdy nie zdarzyło się, abym miała jakikolwiek powód do narzekań na obsługę. Szybka, miła, uprzejma, uśmiechnięta. Jedno z ładniejszych miejsc w Poznaniu, piękne wnętrze, interesujące menu.
      Polecam wszystkim, którzy chcą spędzić kilka chwil w miłej atmosferze:)
      • Gość: J Re: Republika Róż IP: 117.0.92.* 29.03.08, 04:18
        Też pracowałam w Republice. Kawiarnia jest ok. Kelnerki się starają.
        Sama dobrze wiem, że czasami ciężko się wyrobić z zamówieniami.
        Natomiast co do właścicielki... Chyba nikt nie lubi być nazywanym
        debilem, głupkiem, idiotą i innymi epitetami, których wolałabym nie
        przywoływać. Mi się to osobiście przytrafiło chyba tylko 2 czy 3
        razy, natomiast inne dziewczyny słyszały to notorycznie. Może teraz
        coś się zmieniło. Dla mnie pani M. była by ok, gdyby nie jej ciągłe
        wahania nastrojów, a w kawiarni nieczęsto pojawiała się akurat w tym
        dobrym...
    • Gość: diabel Republika Róż IP: *.icpnet.pl 30.05.08, 19:33
      Popieram...
      tez bylam pracowniczka Republiki i "pani M" ma nastroje...
      ale ona nie jest zla za to menager lokalu jest tragiczny i zle
      zorganizowany...coz...
    • Gość: jimmy Republika Róż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 08:27
      Chciałem znaleźć telefon do róż, żeby zarezerwować stolik i ...
      trafiłem na to, więc z ciekawości przeczytałem...Dziewczyny, skoro
      tam pracowałyście i tak bardzo wam było źle, po co w ogóle
      zaczynałyście tą pracę??? Ja widziałem parę razy albo właścicielkę
      albo menadżerę i jakoś nie widziałem paniki wśród personelu, nie
      słyszałem jęków rozpaczy i nie słyszałem, żeby personel był
      obdarzany jakimikolwiek epitetami...Gratuluję wysokiej samooceny.
      Skoro takie fajne dziewczyny już tam nie pracują, to dziwne, że tam
      ktokolwiek jeszcze przychodzi. Jeśli byłyście fajniesze od dziewczyn
      pracujących teraz to...byłyście jak Matka Teresa?:)
      • Gość: Mango Re: Republika Róż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 18:43
        Witam, jestem jedną z koleżanek paru dziewczyn pracujących na
        początku. Wydaje mi się, że "jimmy" źle zrozumiał to, co ktoś na
        początku napisał. Fakt jest taki,że komentarz "Marty" był dość
        mocny, jednak ma w sobie dużo prawdy. Osobiście miałam przyjemność
        widzieć nie raz różne sytuacje z szefową lokalu w tle, także moja
        opinia nie jest wyssana z palca. Niestety widziałam wiele
        niesympatycznych scen, w których dostrzec można było wieczne
        niezadowolenie pani M. (jeśłi padają wulgaryzmy ze strony
        pracodawcy,to nie jest do końca w porządku). Jednak być może ta cała
        nerwówka spowodowana była przez to, że kawiarnia dopiero raczkowała
        i zdobywała klientów oraz uznanie.Konkurencja jest duża,a inwestycja
        konkretna. Wiem, że dziewczyny również włożyły dużo serducha w swoją
        pracę. Ja widziałam zarówno miłe jak i karygodne sytuacje, ale to
        nie mnie oceniać człowieka. Chciałabym tylko napisać "jimmy'iemu",
        że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a nie każdy za sobą
        przepada. Jeśli ktoś zaczyna pracę, to dlatego, że sytuacja go to
        tego zmusza,a nikt nie może przewidzieć,co zastanie po zatrudnieniu.
        Jeśli z niej rezygnuje, to dlatego, że jest coś nie tak w jego/jej
        odczuciu.
    • hannah051 Republika Róż 04.08.08, 19:36
      czekolada niezdatna do picia! ale ciasto malinowe przepyszne!
      • abombboogie Re: Republika Róż 14.12.09, 23:57
        hannah051 napisała:

        > czekolada niezdatna do picia! ale ciasto malinowe przepyszne!

        bo ta czekolada to nie dwie łyżeczki kakao z mlekiem tylko
        CZEKOLADA!!! uwielbiam chodzić i do cacao rep i rep róż, dla mojej
        strony przyjemna atmosfera, miłe panie w obsłudze, nigdy nie byłam
        świadkiem żadnego spotkania z "panią M" czy kimkolwiek innym i
        osobiście bardzo sobie cenię oba lokale.
        są jednak dwa mankamenty: 1.wieczorami/popołudniami mało miejsca,
        bądź wcale 2. brak białej czekolady w rep róży

        ahh... uwielbiam muzykę stamtąd ;) i osobiście polecam, jednak
        portfelik musi być trochę grubszy
    • Gość: AM Republika Róż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 09:34
      Napisze jedno - kazda kawiarnia, kawiarnio-restauracja ma swoje
      lepsze i gorsze chwile, ale generalnie to i Cacao Republika, i
      Republika Róż to naprawde pożądne knajpy. Nieraz slyszalam jak moje
      kolezanki z innych kawiarmi narzekaly. Dla mnie ich "historie"
      dotyczące pracy, wlascicieli lub managerow byly nie do przetrawienia
      i b. absurdalne. Ani "Pani M" ani tez managerkom nie mozna nic
      zarzucić, bo jak juz wspomnialam czasem jest z gorki i czasem pod
      gorke. Pracowalam kiedys w Cacao, a także w Różach i uwierzcie mi -
      jest naprawde DOBRZE. Z miłą chęcią wracam do Róż i Cacao, a kazda
      wizyta w tych miejscach jest b. udana i przyjemna
      • Gość: Nat Re: Republika Róż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 19:42
        Menu zarówno w Cacao jak i Republice jest super. I w Cacao zawsze
        jestem sprawnie obsłużona natomiast jesli chodzi o Republikę to w
        kwestii czekania to rzeczywiście jest katastrofa. Kelnerki biegają
        góra dół ale jakoś mało efektywnie skoro i tak za każdym razem muszę
        czekać przynajmniej pół godziny żeby mnie obsłużono a kolejne 40 min
        otrzymanie zamównienia.
    • Gość: James Dean Republika Róż IP: *.icpnet.pl 08.08.09, 23:41
      W kawiarni panuje przesympatyczna atmosfera. Dziewczyny są urocze i
      z największą przyjemnością jeszcze tam powrócę. Takie miejsca są w
      stanie momentalnie poprawić humor i przywrócić radość życia.

      pozdrawiam!
    • Gość: xxx Republika Róż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 01:04
      Ja też pracowałam w RR. Uważam, że wtedy było tam milion razy lepiej. I choć z
      szefową miałyśmy wszystkie różne konfrontacje, to ostatecznie wspominam tę
      pracę jako najlepszą pod słońcem. Przykro mi gdy wchodzę do Republiki teraz i
      zastaję tam "wielką kichę" pod wezwaniem zimnej czekolady i czekania pól
      godziny na kartę...(gdy podeszłam do dziewczyn trzymając w ręku filiżankę
      zamówionej czekolady i powiedziałam, że jest zimna, usłyszałam tylko:
      "ojej...mamy zimną czekoladę...". Na tym koniec. Nie doczekałam się nowej
      filiżanki z gorącą czekoladą). Mam wrażenie, że zatrudnienie większej ilości
      osób nie wpłynęło dobrze na organizację pracy, choć było konieczne ze względu
      na powiększenie lokalu... kiedyś było nas bardzo mało (o wiele, wiele za
      mało!), ale w miarę możliwości starałyśmy się sobie radzić, choć nierzadko bez
      przychylności otoczenia.
      Republika Róż jest miejscem bardzo specyficznym, ale ostatecznie przywołuje we
      mnie mnóstwo miłych wspomnień. Każdemu życzę takiej pracy, którą będzie
      wspominał z łezką w oku. Mam tylko nadzieję, że gdy obecna ekipa zwolni
      stanowiska, za bar nie dostanie się więcej malkontentów i gburowatych złośnic.
    • Gość: e. Republika Róż IP: *.echostar.pl 12.03.10, 01:17
      Witam!
      Pracowałam w cacao i rr. Można powiedzieć, że rzeczy, których się tam
      nauczyłam procentują do tej pory. Miejsca(szczególnie cacao) te miały swój
      klimat..brydżowe czwartki, wernisaże Kamy, klienci przyjeżdżający z połowy
      Polski na najlepszą czekoladę...wspominam to z łezką w oku. Do tej pory
      spotykam stałych klientów cacao, którzy kojarzą "starą obsługę". pozdrowienia
      dla M.
Pełna wersja