wlodekzpoznania
27.09.07, 15:45
Jak wiedzą ci co czytują moje posty, jestem bardzo związany oboma miastami i
życzę im jak najlepiej. Uważam, że oba miasta bez tworzenia bi-aglomeracji na
zawsze pozostaną w cieniu Warszawy w centralistycznie zorganizowanej Polsce,
szachowane skutecznie interesami miast 100-tysięczników, na których opierał
się gierkowski podział Polski. Jednak z niepokojem zauważam dwie rzeczy:
1. Wrocław faktycznie ma doskonały PR i zarząd o ekspansywnej i wizjonerskim
charakterze. Taki który potrafi stawiać dalekosiężne cele. I dobrze im z tym.
Gratulacje. A to my Poznaniacy mamy kłopot z zarządem o wizjonerskości
dozorcy, czy administratora, który wie jak i gdzie co po układać, ale o
tworzeniu przyszłości mu się nawet nocami nie śni. Jednak niepokoi mnie
skuteczność PR Wrocławia na szczeblach politycznych. Doszło do tego, że
Europoseł PiS Konrad Szymański, absolwent Wydziału Prawa UAM lobbuje (! - jest
różnica między poparciem, jako polski Europoseł, a lobbowaniem) za utworzeniem
Europejskiego Instytutu Technologicznego we Wrocławiu. To rozwiązanie popiera
także Śląski Europoseł premier Jerzy Buzek.
2. W Poznaniu panuje (przynajmniej wśród społeczności internetowej) atmosfera
katastrofy, szczególnie w porównaniach wobec Wrocławia. Wrocław owszem
osiągnął wielki sukces w ostatnich 8 latach, ale dopiero zaczyna przypominać
miast podnoszące się do cywilizowanego poziomu. I gratulacje! I tak dalej. A
my Poznaniacy powinniśmy myśleć, czego my od życia chcemy i to robić, a nie
smęcić, jak to się od dwóch lat czyni. Niestety wybory samorządowe pokazały,
że wygrała opcja ciasnego samozadowolenia. Pewnie dlatego, że ludzie, którzy
mieli być alternatywą, okazali się równie wizji pozbawieni i próbowali dopiero
zabrać się za szukanie pomysłu na miasto tworząc kilka haseł. Stanowczo za
mało. Osobiście głosowałem na Kretkowską, ale ona też nie ma przekrojowej
wizji dla całego miasta. Grobelny zaś po pierwszych inicjatywach spojenia
Poznania z gminami tworzącymi PZ (niezbędne dla Poznania - Wrocław jako
znacznie bardziej skoncentrowana aglomeracja nie ma takiej bariery rozwojowej)
stanął w niebycie. Czy ktoś z Was wie co on tam na codzień robi? Pewnie
sprawdza sprawozdania ze stanu zamiatania ulic.
Jednak żeby trochę "odczarować" Wrocław i panującą tam atmosferą, ludziom,
którzy w tym pięknym mieście nie bywają i nie znają jego problemów i panującej
tam atmosfery podrzucam link, do dyskusji o szansach miasta na ten właśnie
instytut. Dobrze oddaje oderwanie obrazu PR od wrocławskiej rzeczywistości.
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4524665.html
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=69627292&a=69627292