sineira
05.12.07, 22:14
Od dłuższego czasu pilnie zbieram opakowania szklane ("produkuję" sporo
słoiczków po dziecięcym jedzeniu), PET-y i reklamówki. Raz w tygodniu wlokę
ten nabój do sąsiedniego firtla, bo koło mnie pojemników brak. Niestety,
zaczynam się zniechęcać, bo pojemniki są opróżniane baaaaardzo rzadko, chyba
raz na kwartał (?), więc oczywiście są przepełnione. Przez kolejne 3 tygodnie
po prostu nie miałam gdzie upchać moich "skarbów", szłam więc w ślady
poprzedników i układałam je obok pojemnika.
Psu na budę nawoływanie do segregacji odpadów, skoro ich odbiór tak mocno kuleje.