Dodaj do ulubionych

Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności

01.01.08, 22:54
Bardzo dobrze ze Poznan nie wzial udzialu w tym watpliwym wyscigu Wroclawia Krakowa i Warszawy, pusta i wulgarna Doda podniesiona do rangi megagwiazdy, zalosne.
A Sylwestera08 mozna zorganizowac podobnie ale z wiekszym budzetem, i znanymi dj
Obserwuj wątek
    • Gość: Romek Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.08, 06:56
      Masz racje! Poznań to wiocha a nie jedno z tych miast. Jaki
      prezydent sory naczelnik gminy taki sylwester.
    • Gość: robuś Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 81.219.116.* 02.01.08, 07:21
      no tak, sylwester bez stachurskirgo, dody, boys i anglojęzycznych
      emerytów z głupawymi popisami konferansjerów to dla romka żadna
      zabawa. ma być "światowo" a do tego potrzebni są w/w artyści no i tv
      żeby były jakieś przerywniki dla reklam.
    • Gość: Wroclawianin Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.neter.pl 02.01.08, 08:04
      Dla tych co uważają, że Poznań tyle stracił na nie zaproszeniu
      takich fantastycznych wykonawców jak np. Doda zapraszam do
      przeczytania komentarzy Wrocławian po Sylwestrze.

      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,4801402.html
      • Gość: rocca Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 09:08
        No popatrz... A ja to myślałam że cały Wrocław będzie sie puszył z dumy, że Doda
        u was "zaśpiewała" i Stachurski "zaśpiewał" i w ogóle, ze było tak faaajnie a
        Wrocław miał najpiękniejszy bal. A tymczasem widać, że nie jesteście zadowoleni.
        Chyba słusznie. Bo mój komentarz jest taki: prezydent Dutkiewicz nie powinien
        był zgadzać się na to, zeby wystąpić po Dodzie tej pseudo gwiazdeczce wątpliwej
        jakości i urody. Nie było odliczania, ludzie byli zdezorientowani, a w końcu kto
        jest ważniejszy we Wrocławiu, Doda, czy prezydent Dutkiewicz?
        Dobrze że w Poznaniu Dody jak dotąd nie było i miejmy nadzieje, że nie bedzie.
        Chyba mamy wiecej klasy
        • Gość: Cichy odp. Doda IP: *.mantykora.net 02.01.08, 09:38
          "Dobrze że w Poznaniu Dody jak dotąd nie było i miejmy nadzieje, że
          nie bedzie.
          Chyba mamy wiecej klasy"

          Nawet nie wiesz, jak się mylisz. Była i to kilka tygodni temu, na
          koncercie przed M1, i ponoć były TYSIĄCE Poznaniaków. Wieśniaki :)
          • Gość: rocca Re: odp. Doda IP: 195.94.212.* 02.01.08, 09:41
            Nie mieszkam na Ratajach! Kto ją zaprosił? do odpowiedzialności za zalewanie
            miasta kiczem ;-)
            • Gość: Paul Re: odp. Doda IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.01.08, 16:53
              Chyba w glowach sie Wam poprzewracalo jak myslicie ze ludzie na
              wroclawski rynek przyszli specjalnie dla Dody. Ja tam bylem i jakos
              nie widzialem zachwytu ludzi z jej powodu. Jedni machali, inni sie
              smiali. Ludzie przyszli na rynek by sie dobrze bawic. Ja poznalem
              tam studentow z Poznania, Krakowa i nawet Szczecina. Myslicie ze
              ktos z nich przyjezdzal dla Dody? Smieszni jestescie. Gdyby byla w
              Poznaniu na sylwka, tez by ludzie przyszli. Ale na pewno nie
              specjalnie dla niej.
              • Gość: rocca Re: odp. Doda IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 21:17
                W takim razie po co ją w ogóle zapraszano?
                • Gość: Paul Re: odp. Doda IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.01.08, 22:23
                  To sie spytaj Mikolaja. Ludzie, ktorzy tam przyszli akurat nie maja
                  wplywu na to kto zostanie zaproszony. Wkoncu gdzies musiala sie
                  podziac. Przeciez co roku do Wrocka nie przyjezdza. Za rok moze byc
                  w Poznaniu :]
                  • Gość: rocca Re: odp. Doda IP: 195.94.212.* 03.01.08, 12:30
                    tak sie składa ze sie urodziłam 6 grudnia wiec jestem mikołajem ;-) mam siebie
                    samej pytać? Odpowiedź poniżej
                    Biedna Rabczewska Dorota nie miała sie gdzie podziać? Szczerze mówiąc z dwojga
                    złego wolałabym już Mandaryne, przynajmniej potrafi nieźle tańczyć, a Rabczewska
                    mimo młodego wieku już nie może, a repertuar ma równie przeciętny jak Marta
                    Wiśniewska. Brak mozliwosci tańca (kregosłup) nadrabia kiczowatym strojem
                    pozbawionym klasy i charakteru. Wolałabym, zeby została we Wrocławiu po wsze
                    sylwestry! Słaba strona Dody - niemozliwośc tańczenia! A jak Steczkowska sie
                    porusza! Albo taka Liszowska! Bomba energetyczna! Starsza pani piosenkarka Edyta
                    Górniak ktorej Doda nie znosi (a tak ją nazywa) tez sie nieźle porusza. Biorąc
                    pod uwage co i ile Doda pije (patrz wiadomosci o jej żądaniach alkoholowych
                    podczas planowanego wyjazdu do Iraku, do którego nie doszło) nie wróżę jej
                    poprawy zdrowia i stanu kręgosłupa również! Wyższe obcasy musi jeszcze zalozyć i
                    popijac z whiskacza ! Nie takie "gwiazdy" spadały z firmamentu
    • Gość: Cichy Mydlenie Oczu !! IP: *.mantykora.net 02.01.08, 09:36
      Nie oszukujmy się, Poznań nie zaproponował NIC, żeby wyciągnąć ludzi
      z domów. Fajerwerki na przyzwoitym poziomie to można oglądać w
      każdym miejscu w mieście, dostępność w marketach zestawów i baterii
      ze sztucznymi ogniami była ogromna, co dało się zauważyć o północy.

      Ludzie, którzy zgromadzili się na Placu Wolniości z pewnością nie
      przyszli dla fajerwerków czy "imprezy" trwającej od... 23 godziny,
      tylko dla chęci przywitania Nowego Roku z innymi mieszkańcami miasta.

      Patrząc na konkurencyjne miasta troszkę przykro, że nie było choć
      jednego zespołu. A argumenty, że to powielanie pan z CK Zamek może
      sobie w buty wsadzić. Pamiętam, jak na Starym Rynku kika lat temu
      był koncert bodajże Żuków w Sylwestra i zabawa była przednia, ludzie
      tańczyli się i bawili. A jeśli chodzi o śpiewanie z playbacku to
      owszem, ale raczej nie polskie gwiazdy. Shakin Stevens, Lou Bega
      jechali równo z playbacku, ale miło było posłuchać "Jolka, Jolka"
      czy innych polskich przebojów. Szkoda tylko, że w telewizji, a nie w
      centrum Poznania.

      Co tu dużo mówić - w ostatnim czasie miasto nie organizuje żadnych
      ciekawych koncertów, bo chyba nie powiecie mi, że "Trebunie Tutki"
      podczas imienin ulicy Św. Marcin to ekstraklasa...
      • Gość: rocca Re: Mydlenie Oczu !! IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 21:23
        i tak nikt prawie nie rozumie tej argumentacji, niestety... aż przykro się robi,
        że miasto z takim potencjałem jak Poznań tak bardzo odstaje od czołówki... żal
        zmarnowanych szans. strzępienie klawiatury też nie na wiele się zda, dalej
        będzie marnie tak jak było. buuuu!
      • Gość: abc Kilka mniejszych imprez jednocześnie!! IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 22:13
        A może by tak podzielić miasto tematycznie:
        - na Placu Wolności impreza taneczna w rytmie disco,
        - na Starym Rynku zabawa przy zespołach grających klasyki rockowe (Los Burritos,
        Żuki, Laguardia, Springer Show)
        - przed Zamkiem zrobić imprezę z tańcami latino

        O północy połączyć się za pomocą techniki telewizyjnej z tymi miejscami +
        dodatkowo z Operą i jeszcze kilkoma miejscami, gdzie są imprezy zamknięte
        (odpowiednie telebimy) i wspólnie odliczać do rozpoczęcia nowego roku!

        Myślę, że jest to możliwe do realizacji (w końcu mamy doświadczenie z festiwalem
        Malta). A na pewno by było oryginalne i każdy mógłby pójść w to miejsce, gdzie
        klimat imprezy mu najbardziej będzie odpowiadał.
        • Gość: rocca Re: Kilka mniejszych imprez jednocześnie!! IP: 195.94.212.* 03.01.08, 08:29
          Całkiem dobry pomysł! Do tego oryginalny, bo nikt jeszcze na to nie wpadł i
          funkcjonalny, bo rozwiązuje w jakiś sposób bolączkę Poznania, jakim jest brak
          dużego placu, który by pomieścił ponad 100 tys ludzi naraz. Takie pomysły
          powinny byc realizowane moim zdaniem.
          A na imprezie latino szkoła samby ;-) i salsy ;-)
          Szkół tanecznych w Poznaniu nie brak tylko nie ma gdzie tańczyc, niestety....
      • Gość: R.GB El presidento per 2008 invitato IP: 62.29.165.* 03.01.08, 11:30
        A powitanie roku z samym prezydentem to nie atrakcja?
        I jeszcze coś chyba ciekawego powiedział, ale nie wiem co, bo tylko tyle
        widziałem w telewizji...
    • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 09:39
      Dokładnie odwrotnie bardzo źle. Takie miasto jak Poznań powinien miec własnego
      oryginalnego Sylwestra, który gromadziłby wielotysieczna (jak w
      Krakowie)widownie na miejscu i przed telewizorami. Miasto nadal nie widzi jaki
      to jest ogromny potencjał promocyjny. Niech ktoś spróbuje mnie przekonać, że
      organizowanie wspaniałej imprezy Sylwestrowej np. przez Berlin, Paryż czy Nowy
      Jork nie ma sensu. Wstyd mi za Poznań, że nie potrafi sie dobrze bawić, a CK
      Zamek i władze miasta marnują potencjał miasta. Wstyd, ze moje miasto ma
      sylwestra z DJ'ami, bo takie imprezy są mozliwe w każdej wiejskiej dyskotece na
      trasie Poznań - Świecko. Argument, że gwiazdy spiewaja z playbacku do mnie nie
      trafia, ani Steczkowska ani Górniak nie śpiewała z playbacku, a tylko ta
      kiczowata doda. Ale Doda nie jest gwiazdą
      Poznań to miasto, które stać na dobrą impreze i nie trzeba kopiowac z Wa-wy, Wro
      czy Krakowa, wystarczy dobry pomysl i chęci, kasa sie znajdzie. Krew mnie zalewa
      jak widze ignorancje i indolencje organizatorów, którzy nie chcą widzieć
      problemu Poznania - brak promocji i brak oferty rozrywkowej. Poznań staje sie
      zasciankiem, a szkoda, bo ma ogromny potencjał a ludzie chęci do zabawy.
      Kompromitacja i próba robienia dobrej miny do złej gry. Długo sie to nie uda
      • Gość: Cichy Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.mantykora.net 02.01.08, 09:44
        Popieram Twoją opinię, wstyd i jedna wielka ściema władz miasta i CK
        Zamku. I nie czepiajmy się już tej Dody, nie mówię, że ją lubię, bo
        niekoniecznie, ale we Wrocławiu śpiewała akurat na żywo. Playbacku
        doszukałem się u Cugowskiego w 1 utworze Budki Suflera (potem wszedł
        Felicjan i pięknie odśpiewał "Jolkę"), u Shakina, Lou Begi, Boney M
        z półplaybacku, Urszula też nie śpiewała na żywo. Ale pozostali
        stanęli na wysokości zadania.
        • Gość: gosc Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 194.39.141.* 02.01.08, 10:56
          Kompletnie się z Tobą nie zgadzam. W pełni popieram fakt, że władze
          Poznania wydały 3 miliony PLN (etc) na bardziej pożyteczny cel niż
          wyścigi wątpliwej jakości festynów odpustowych, jakie widzieliśmy w
          Krakowie, Wrocławiu i Warszawie. Przy DJ'u można bawić się dużo
          lepiej niz przy "gwiazdach".
          • Gość: Cichy Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.mantykora.net 02.01.08, 11:07
            jak chcesz DJ to jedź do Manieczek. Koncert to jest koncert, nikt
            nie mówi o dorównywaniu Krakowowi czy Wrocławiowi, wystarczyłoby
            zaprosić jednego ciekawego wykonawcę. Poza tym co to za Sylwester
            od godziny 23 ??
            • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 11:23
              Dokładnie, jak mówisz Cichy, zdaje sie ze przedmówczyni gustuje w dyskotekach
              typu Manieczki. Pwowodzenia i przyjemnosci zatem w klubie Ekwador. Cichy ma
              świętą rację, NIC nie zastąpi koncertu!
              Powinniśmy sie lepiej postarać jako miasto, w końcu na biednego nie trafiło, a
              Poznań zawsze miał dobre wyniki gospodarcze, wiec nikt mi nie wciśnie kitu, ze
              miasta nie stać na porządną rozrywkę, marketing i promocje. W końcu mamy czym
              sie pochwalic tez
            • Gość: Przemo Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 11:23
              jak bede chcial sie pobawic przy tandetnym techno to pojade do
              manieczek.chcialem sie pobawic przy starym, dobrym disco i na placu
              wolnosci dostalem to co chcialem.bawilem sie swietnie,nie jestem
              wybitnym tancerzem ale skoro nawet ja sie ruszalem to bylo ok.moi
              znajomi z pomorza tez byli zadowoleni.za rok impreza od 22 do 2,dj,
              dluzszy pokaz fajerwerkow(najlepiej do klasyki,np carmina burana lub
              wagner)wiecej swiatel i bedzie swietnie.mysle ze na wydatek 1 mln
              bylo by nas stac.wole to niz miliony na "boska"agatke,plastikowa
              dode,"gwiazdy" i co chwile przerwe by pokazac samochod do wygrania
              czy reklamy.postawmy na oryginalnosc.
              • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 11:31
                A nie lepiej mieć impreze całkiem oryginalną? Nie twierdze, że pomysł z DJ'em
                jest spalony, ale niech to bedzie DJ taki jak Van Dyke, Van Buuren, Tiesto albo
                Oakenfold. To są nazwiska!. W organizacji miejskiej plenerowej imprezy
                sylwestrowej liczą sie nie tylko trafienie w gusta widowni, sprawna organizacja,
                ale i nazwiska zaproszonych gości, nie ma co kryć. Organizatorzy usiłuja robic
                dobrą mine do złej gry, bo albo im sie wiecej nie chce albo brak jakiegokolwiek
                pomysłu. Budzet 300 tys na organizacje Sylwestra jest śmieszny w przypadku
                miasta takiego jak Poznań, ponad 500-tysiecznego i to całkiem zamożnego, które
                chce zyskiwać na znaczeniu.
                • Gość: Przemo Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 11:41
                  pewnie ze wole oryginalna i dlatego nie chce podobnego jarmarku jak
                  gdzie indziej.oczywisci mozna a nawet warto(trzeba) zaprosic znanego
                  dja.tylko oby sie to nie zamienilo w love parade przy techno czy
                  innym badziewiu.ja najlepiej bawie sie przy starym disco,z moich
                  obserwacji widac ze w tych klimatach bawi sie najwiecej
                  ludzi.najwiekszy minus ostatniej imprezy to krotki czas, a szkoda bo
                  mozna by zagrac jeszcze wiele swietnych kawalkow, np " Gloria" Laury
                  Branigan(kawalek mial swoje 25 lecie w zeszlym roku)
                  • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 11:51
                    Van Dyke, Van Buuren, Tiesto czy Oakenfold to są NAZWISKA pisane z duzych liter.
                    Tiesto gra razem z chórami, spiewakami operowymi i instrumentami smyczkowymi na
                    zywo. Oakenfold zagrał na chińskim murze. Bez obaw, to nie są grajkowie z
                    Manieczek tylko najważniejsi obecnie DJ'e.
                    Ale oczywiście dla Poznania i UM wszystko jest problemem nie do przejscia jesli
                    mowa o budzecie na rozrywke, kulture czy promocje. Wystarczy wspomnieć jacy to
                    niezadowoleni byli niewyspani mieszkancy Grunwaldu (i Rataj tez zapewne), którzy
                    ledwo przeżyli czerwcową impreze na której grał m.in. Van Dyke na stadionie
                    Lecha. Tymczasem w nobliwym Krakowie w centrum miasta Coca Cola organizowała
                    równie potężna impreze m.in z Rihanna i Akonem. Ale od Krakowa dziela nas lata
                    świetlne.
                    Zróbmy choć raz najlepszego w kraju Sylwestra, wierze ze na to nas stac
                    • Gość: Przemo Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 12:17
                      wielcy to byli tworcy disco,teraz dje glownie(nie zawsze)biora
                      oryginal i dodaja kilka dzwiekow.sa oczywiscie wyjatki,np swietne
                      wersje Self Control(Fource Four remix) czy Glorii(Prodygee and Davis
                      remix) z 2004 roku,tylko ze przy nich pracowala z djami krolowa
                      disco Laura Branigan.nie wypowiadam sie na temat wymienionych przez
                      Ciebie artystow bo ich nie znam.wiem tylko ze raczej nie lubie
                      remixow.byla impreza na stadionie Lecha,wiec jednak cos sie
                      dzieje.nasz rynek nie pomiesci takiej imprezy jak krakowski.200 000
                      osob i tak bys nie zgromadzil,no chyba ze na wystep naprawde
                      wielkiej gwiazdy zagranicznej.a Krakow dlugo nie pociagnie takich
                      imprez,bo z powodu drgan moga stracic rynek.
                      • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 12:36
                        Ci których wymieniam to klasyka trance'u. Są dobrzy, jedni z najlepszych. Stare
                        dobre disco też jest doskonałe, zwłaszcza do tańczenia w Sylwestra, nie
                        zaprzeczam, ale niech to bedzie najwyższy poziom, a nie grajkowie wypożyczeni z
                        Manieczek.
                        Niech tylko to miasto Poznań, w ktorym rzekomo warto żyć (polemizowałabym z tym
                        faktem), w końcu stanie na wysokosci zadania i zorganizuje taką imprezę
                        sylwestrową, która będzie najlepsza pod każdym względem. Pomysłów nie brak jak
                        widac, zwłaszcza na tym forum, a jeśli decydentom ich brak to niech poczytają
                        fora i zapytają ludzi. Ponoć Poznaniacy sa świetnymi organizatorami wszystkiego,
                        pora sie wykazać, bo jak na razie jesteśmy w Sylwestrowej II lidze. Nie zdziwie
                        sie jak za rok 3miasto nas uprzedzi i zrobi potężna impreze. Znów bedziemy sie
                        wlec w ogonie...
                        Dobre pomysły sie marnują, artyści z miasta uciekają - podsumowanie roku 2007
          • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 11:19
            Nie zauwazasz jeszcze czegoś co jest duzo wazniejsze niż te Twoim zdaniem
            watpliwej jakości wyścigi gwiazd. Otóż np Steczkowska i Górniak sa gwiazdami i
            spiewają na żywo. Poza tym, na co przede wszystkim zwracam uwage, to fakt, ze
            władze miasta udają ze nie zauwazają konieczności promowania Poznania i
            kompletnie marnuja potencjał promocyjny tego typu imprez, jak np Sylwester.
            Prawda jest taka, ze oferta rozrywkowa Poznania jest marna (i to jest łagodne
            określenie), miasto nie istnieje w mediach, zupełnie jakby w miejscu Poznania
            była dziura na mapie, a ludzie w UM i Tobie podobni mieszkancy nie rozumieja ,
            ze ta tzw poznanska solidność i oszczedność to bardziej stereotyp niż faktyczna
            zaleta.
            Prawda jest jedna, jesli w tym roku Anno Domini 2008 władze miasta sie nie
            obudza i nie ruszą z kopyta z potezną promocją Poznania, organizowaniem nowej od
            podstaw oferty rozrywkowej, kulturalnej gdzie wydatki rzedu 5 mln PLN to norma,
            to Poznan nie tylko przegra batalie o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016
            ale stanie sie zasciankiem bez dobrej oferty rozrywki, kultury o promocji miasta
            nie wspominajac.
            Duzo jeszcze trzeba pracy organicznej, aby ludziom to uświadomić.
            • Gość: Przemo Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 11:33
              nie wszyscy lubia klimat Steczkowskiej czy Gorniakowej.tym bardziej
              Budke Suflera.oczywiscie Poznan schodzi na psy,wladze miasta
              beznadziejne etc.tylko ze Poznan ma Euro 2012 a Krakow nie(zajelismy
              1 miejsce na lisci miast,malo?), Poznan na 100% bedzie mial stadion
              a reszta moze sie wylozyc.a co nam po promocji w polshicie czy tvPiS?
              zrobmy lepiej wielka,oryginalna impreze z djem przy klasyce disco z
              gigantycznym pokazem fajerwerkow i swiatel do muzyki
              klasycznej.wyrozniajmy sie w tej calez rzece kiczu
              • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 11:38
                Nie twierdze ze DJ to zły pomysł, ale impreza musi byc imponująca i oryginalna
                zeby sie przebic w mediach. Władze miasta przespały najlepszy moment na
                rozpoczecie tego typu działań jakies 3 lata temu, kiedy kanały TV były do
                wzięcia i śpia nadal. Na dzień dzisiejszy taki sylwester jaki był przedwczoraj
                to zaden sylwester, co to jest 10 tys ludzi? Kraków miał 190 tys, Wrocław
                podobnie. Co to za budzet 300 tys PLN? Obecność w mediach? Żadna. Powtarzam
                Poznan stac na wiecej.
                A nawiasem mówiąc ludzie przy Budce Suflera bawią się znakomicie i to w kazdym
                wieku. Kraków miał najlepsza impreze w Polsce, ale to juz specyfika Krakusów,
                wiedza jak organizowac rozrywke.... Poznań ma mnóstwo roboty, dziela nas lata
                świetlne jesli mowa o rozrywce. Równac trzeba do najlepszych
                • Gość: Przemo Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 11:49
                  ja jak widze/slysze budke od razu zmieniam kanal(99% moich znajomych
                  tez).nie lubie ich.wole dja,disco,zabawe i brak reklam i
                  przerywnikow typu sciema z samochodem do wygrania.a krakow pokazal
                  wioche z mambo z playbecku, moja"ukochana" agatke,jedyny plus to
                  wystep czesci boney m(ale to klasyka disco wiec nic dziwnego).za rok
                  wydajmy 1mln,zabawmy sie przy disco,dju i zrobmy gigantyczny pokaz
                  sztucznych ogni przy klasyce.bedzie oryginalnie,swiatowo i wszyscy
                  beda sie bawic swietnie.200 000 i tak nie zgromadzimy ale do 50 000
                  czemu nie
                  • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 11:58
                    A czemu mamy nie zgromadzić 200 tys ludzi? Dlaczego zawsze mamy być w II lidze
                    jesli chodzi o imprezy? Swego czasu na Malcie RMF FM organizował Inwazje Mocy to
                    były liczby rzędu setki tysiecy. Co rady nie damy? Trzeba POMYSLU! Oraz CHECI! A
                    tymczasem wszelkie takie inicjatywy są skutecznie tłamszone.
                    Przeciez można równie dobrze zrobić np. impreze tematyczną w stylu latino,
                    salsa, samba, mało to szkół tanca jest w mieście? Każdy może potańczyć latino bo
                    to przyjemne. Zaprosić orkiestry (prawdziwe!) niech graja na żywo! Na to jeszcze
                    nikt nie wpadł, wkrótce zawita ktos na to forum z UM Wrocławia i za rok bedzie
                    sylwester we Wrocławiu w rytmach latino, zobaczycie....
                    Rece i nogi opadają na ta poznańską ignorancje i indolencje
                    • Gość: Przemo Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 12:30
                      to zrob impreze latino i zobaczysz ze przyjdzie tyle samo osob co
                      ostatnio.mozna zrobic wieksza impreze.wedlug mnie wystarczy
                      rozbudowac ostatnio,tzn przedluzyc granie i pokaz fajerwerkow.ja tam
                      sie dobrze bawilem,a ze nie pokazal nas polshit czy tvPiS
                      przezyje.nawet lepiej ze zadna tv nie zamienila tego w szopke z
                      agatka,ibiszem,przerwami,reklamami jakimis wstawkami z samochodem do
                      wygrania etc.promujmy sie poprzez Malte,budujmy nadal stadion by
                      chociaz 1 miasto poza Chorzowem bylo gotowe,wspierajmy Lecha(
                      Wroclaw i Gdansk pilkarsko nie istnieja),walczmy o Uniwersjade
                      (przeznaczmy te miliony np na infrastrukture sportowa,moze w boiska
                      dla dzieci i mlodziezy)
                      • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 12:45
                        Promocja w mediach, telewizji jest konieczna, a kto tego nie rozumie to ma
                        problem. Wcale nie mówie, ze chce w Poz Ibisza albo Młynarskiej. A gdyby
                        konfenansjerke poprowadził Laskowik? Wszyscy kabareciarze wymiekaja przy nim nadal.
                        Sylwester jest jak złoty strzał, kto pierwszy zawłaszczył media na ta jedna noc
                        ten rządzi. My daliśmy sie ubiec innym, bo trzeba to przyznać są lepsi.
                        Zwłaszcza Kraków, można nie lubić Młynarskiej czy Ibisza, ale oni są dobrzy i
                        jednak lubiani przez wiekszosc ludzi.
                        Stolice europejskie Paryż, Berlin, Londyn od lat wydaja mnóstwo pieniędzy na
                        Sylwestra i jakos nikt tego nie neguje. Pytam sie wiec dlaczego Poznań ma być
                        gorszy i dlaczego w Poznaniu neguje sie promowanie miasta m.in taką skuteczną
                        metodą jaka jest impreza sylwestrowa? Oto jest pytanie
                    • Gość: Cichy RMF FM IP: *.mantykora.net 02.01.08, 12:30
                      nawiązując do Inwazji Mocy - przecież RMF FM organizuje u nas co
                      roku na Malcie koncert (ostatnio był chyba Lady Pank i Flinta) a
                      nasze IGNORANCKIE WŁADZE MIASTA nawet nie podejmują żadnych kroków,
                      żeby te imprezy rozpropagować ! O koncertach wiosennych RMF-FU na
                      szczęście dowiadywałem się przypadkiem, ale wielu mieszkańców
                      Poznania nawet nie wie, że coś takiego w ogóle ma miejsce !
                      • Gość: rocca Re: RMF FM IP: 195.94.212.* 02.01.08, 12:49
                        ja tego na przykład nie wiedziałam. Ale masz racje NASZE IGNORANCKIE WLADZE
                        MIASTA W DZIEDZINIE PROMOCJI NIE ROBIA NIC ALBO PRAWIE NIC W POROWNANIU DO
                        INNYCH. I mało tego, uwazają że taki stan jest OK. Praca u podstaw, od tego
                        trzeba zaczać od uswiadomienia im, ze działania promujące rozrywke, sciaganie
                        artystów do miasta, kampanie reklamowe Poznania to konieczność, a nie fanaberia
    • Gość: Marianna Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.127.152.* 02.01.08, 10:19
      Byłam na placu o 12 zobaczyć fajerwerki. Były niezłe chociaż
      oglądałam je stojąc za EMPIKiem.
      Jak dla mnie impreza miała jeden ogromny minus - Plac Wolnosci jest
      po prostu za mały żeby robić na nim tak duże imprezy, po prostu
      miasto uparło się "ożywić" plac ale przy braku miejsca nawet
      obrotowa scena nie pomoże, nieważne kto na niej występuje
      • mapon58 Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności 02.01.08, 11:49
        Ja się nie bawiłem się na Pl.Wolności.Niestety nikt nie myśli o
        tych, którzy tu i w okoklicy mieszkają .Tak! Tak! Miasto robiąc
        imprezy w takim miejscu o wiele z resztą za małym ma gdzieś ich
        skutki.Z tym sprzątaniem to pic - jest pełno miejsc gdzie szkło leży
        do dzisiaj - najczętniej bym je zawiózł Grobelnemu pod drzwi - ja
        nie mogłem w przeciwieństwie do wożonego służbowym Volvo Ryszarda G.
        ani wyjechać ani wrócić do domu. Dla czego w tak ciasnej strukturze
        miejskiej muszą odbywać się co chwila/ bo to nie tylko Sylwester/
        imprezy blokujące centrum miasta. Jest np Cytadela z dużymi
        przestrzeniami i doskonałym dojazdem z wielu stron /Dla mieszkańców
        Pl. Wolności i okolic to po prostu makabra. To jest miejce na rzeczy
        kameralne np. typu kino na wolnym powietrzu zorganizowane latem
        przez RMF FM , czy jakieś jarmarki lub kiermasze.
        • Gość: rocca Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 11:52
          z tym sie zgodze, Plac Wolności jest za mały na masowe imprezy, 200 tysiecy
          ludzi tu nie wejdzie na Sylwestra. W takim razie gdzie?
          • Gość: Paul Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.01.08, 17:23
            rocca napisał:
            "W takim razie gdzie?"
            Ty sie nie martw gdzie, tylko JAK? Jak przekonac te 200tys ludzi do
            wyjscia z domu. Warszawka liczyla na to ze przyjdzie 100tys typa, a
            przyszlo ok 20tys, a przeciez ogromnych placow maja sporo.
            • Gość: rocca Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 03.01.08, 08:35
              Przekonać trzeba NAJLEPSZA OFERTA ROZRYWKOWA. Najlepszą tzn oryginalna i
              uwzgledniająca potrzeby ludzi i obecne trendy w rozrywce
              karnawałowo-sylwestrowej. Broń nas Panie Boze przed wystepami Rabczewskiej
              Doroty. We Wrocławiu pokazała jaka z niej PROFESJONALISTKA (playback - show
              opóźniający wejscie prezydenta, odliczania przed północa nie było)
              Solidne przygotowania do imprezy na Sylwestra, doskonała organizacja,
              uwzglednienie aktualnych trendów i potrzeb mieszkańców, poteżna promocja w
              mediach, wówczas bedzie te 100 czy nawet więcej tysiecy na imprezie. Wszystko
              jest do zrobienia
              • Gość: michajl mtp nadawalby sie IP: *.icpnet.pl 03.01.08, 12:31
                To prawda. Jedna kwestia to gdzie zorganizowac mega Sylwestra dla
                200 tys ludzi, a druga co robic, żeby tyle narodu przyszlo. Mam to
                szczescie, ze jako zlakniony masowych rozrywek na odpowiednim
                poziomie poznaniak byłem na jednych z niewielu
                tego typu organizowanych w P-niu t.j. na letnim koncercie
                dobroczynnym Polsatu 2007 i operze Sa Ira w 2006. Co to za porazka
                organizacyjna z koncertem Polsatu była to wszyscy pamiętają. Plac
                Wolności po prostu do tego się nie nadaje, bo jest za maly, by tak
                duze imprezy tam organizowac. Po prawej stronie patrzac od strony
                Rynku na Placu Wolności sa wiaty parkingowe, które ograniczaly ruch
                zebranej publiczności. Wszedzie wokół znajduja się na placu
                eleganckie pasy zieleni, gdzie ludzie nie będą wchodzic i musza je
                obchodzic. Na tym koncercie dalo się to we znaki zebranej widowni -
                ruch był utrudniony i niewygodnie bylo się przemieszcac.
                Publicznosc dopisała, ludzie byli spragnieni dobrej muzyki
                Stachurskiego, Kayah, Lady Pank, Lzy i swietnie sie bawili, co z
                tego skoro ogromne głośniki zasłaniały widoczność ludziom w wielu
                miejscach.
                Co do Sa Iry - organizacja bezproblemowa, mimo ze teren jest
                zamkniety. Ludzie wchodzili wszystkimi dostepnymi wejściami od
                strony Roosvelta i Bukowskiej. Nie było problemow z
                wygospodarowaniem miejsca dla widowiska, którego na MTP jest multum.
                Ustawione były nawet trybuny dla widowni. Z luzem weszlo na opere na
                plac od strony bukowskiej 15 tys osob, a organizatorzy spodziewali
                się kilkadziesiąt tysięcy, niestety o promocji w ogólnopolskich
                mediach nikt wtedy nie myslal. Tworcy przedsięwzięcia z dużym
                rozmachem zrealizowali efekty audio-wizualne i wszystko im wyszlo.
                Swietnie koncert zostal transmitowany przez telewizje i wypadl w
                mediach, w przeciwieństwie do polsatowego, który wyszedl dosc blado.
                Dlatego tez tereny MTP smiem twierdzic sa idealnym miejscem na
                organizowanie tego typu imprez. Bliskość od dworcow pkp, głównego i
                zachodniego. Dostępność bazy mtp z roznych stron miasta.
                Bezpieczeństwo i organizaja, bo teren zamkniety zapewniane służby
                porządkowe.
                Mysle tu szczególnie o terenie wokół Igielity, która jest takim
                punktem orientacyjnym i skupiającym energie. Z daleka ja widac
                wspaniale rozswietlona. Latwo ja zauważyć dla przyjezdnych z dworca
                głównego PKP i zachodniego. Poza tym zbiegaja się tam wewnątrz
                targowe trakty tworząc ogromna przestrzen mogaca skupic widownie.
                Hale targowe stanowia wielka przestrzen do roznego rodzaju
                projekcji, pokazow, iluminacji nie mówiąc już o tym, ze w nich tez
                można byloby pokusic się o organizacje imprez uzupełniających bądź
                towarzyszyszacych albo Stanowic zaplecze logistyczne. Jestem pewien
                ze urzadzony tam pokaz sztucznych ogni swietnie prezentowalby się w
                TV. Dalej po zakończeniu koncertu można by się przenieść do centrum
                miasta i tam zakończyć zabawe…
                Wszystko w rekach Urzedu Miasta, dobrej woli, checi do dzialania,
                nie bania się wyzwan, oraz AKTYWNEJ PROMOCJI, bo potencjal do
                organizacji jest ogromny a doświadczenie pozytywne jakies już jest.
                • mapon58 Re: mtp nadawalby sie 03.01.08, 18:01
                  Super pomysł z tym terenem MTP.Dużo wolnej przestrzeni wlaśnie koło
                  Iglicy, dobra komunikacja ze wszystkich stron,a jednocześnie
                  izolacja od struktur mieszkalnych czyli ukłon w strone tych , którzy
                  akurat wola coś innego. Tylko nie jestem pewien czy MTP nie podlega
                  już od jakiegoś czasu Warszawce. Ale różne imprezy niehandlowe tu
                  się odbywały i było ok. Może do wladz miasta w końcu dotrze że poza
                  imprezami promującymi glównie ich samych warto także zrobić coś dla
                  mieszkańców. Następne wybory niedługo-może doczekamy się Prawdziwej
                  Zabawy Sylwestrowej.
                  • Gość: rocca Re: mtp nadawalby sie - jestem za! IP: *.icpnet.pl 03.01.08, 18:44
                    Podpisuję się pod pomysłem obiema rękami. Teren MTP nadaje się do tego
                    doskonale, tam są hektary powierzchni, Iglica jest doskonałym punktem
                    skupiającym, jednym z symboli miasta. Poza tym same MTP mają ciekawą historie i
                    tworzą interesujące miejsce same w sobie.
                    Również byłam na operze Watersa Ca Ira i zgadzam się, że organizacja była
                    perfekcyjna. Kto jak kto, ale targi poznańskie to akurat mają potężne
                    doswiadczenie w organizowaniu imprez masowych, jak mało kto w tym kraju, bo
                    robią to regularnie od 80 lat.
                    No to miejsce znalezione na sylwester marzeń poznaniaków;-) Teraz moi drodzy
                    wymyślamy POMYSL, przy którym wszystkie inne zbledną, bez oglądania sie na
                    dokonania Krakowa, Wrocławia i Wawy, trzeba być oryginalnym, kompletujemy liste
                    zaproszonych gości, i..... promocja oczywiście, zmasowana promocja imprezy w
                    mediach....
                    Tylko, że chyba faktycznie będziemy musieli poczekać na nowe wybory samorządowe,
                    bo śmiem wątpić czy obecne władze zorganizują przyszłego Sylwestra na poziomie
                    godnym miasta Poznania....
              • Gość: Paul Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.01.08, 14:04
                No to tak wlasnie Warszawka przekonywala swoja oferta rozrywkowa ze
                zamiast spodziewanych 100tys ludzi przyszlo ok 20tys. Ale... nie od
                razu zbudowano Rzym. Tak samo we Wrocku. Nie oferta miasta sciagnela
                takie tlumy, tylko klimat jaki panuje na rynku, reklamowany nie
                przez media, ale przez samych ludzi. A to jest najbardziej
                przekonujaca reklama. We Wrocku z roku na rok wiec przychodzilo
                coraz wiecej ludzi, "zwabieni" opinia innych. Oczywiscie ze Poznan
                tez powinien sie postarac o wielkie widowisko i jak sie uda, to moze
                przyjdzie te 50tys ludzi. Jednak nie ma co sie zalamywac. Jesli
                impreza bedzie super, to ci ludzie opowiedza o swoich wrazeniach
                innym. I za rok bedzie juz 100tys.
                Co do Dody, watpie by ona czyms tu zawinila. Spiewajac z playbecku
                nie mogla wczesniej skonczyc. Tu akurat jest bardziej wina
                organizatorow, ktorzy mogli darowac sobie jej "piosenke". Poza tym o
                ile sobie przypominam, jej wystep trwal ok 10-15 min. A cala impreza
                trwala 5 godzin. Wiec na podstawie jej wystepu nie ma co oceniac
                calej imprezy...
                • Gość: rocca Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 03.01.08, 18:51
                  zasadniczo zgoda. Ale moim zdaniem "spiewanie" z playbacku o profesjonalizmie
                  nie świadczy, a Dorota Rabczewska uważa siebie za super profesjonalistke!
                  Obiektywnie stwierdzam, że sylwestrowy number one to Kraków, potem długo długo
                  nic i Wrocław, a za nim Wawa. Za Wawą jest przepaść i potem zaczyna sie II liga,
                  miasta typu Gdańsk, Poznań, Łodź. Co ciekawe, wyczytałam, że Katowice NIC nie
                  organizowały. tam to dopiero załamka, nawet na co psioczyć nie mają, bo co to za
                  psioczenie na NIC?
                  Jedno nie podlega wątpliwościom, impreza sylwestrowa WYMAGA POTEZNEGO WSPARCIA W
                  MEDIACH oprócz dobrego pomysłu i perfekcyjnej organizacji
    • Gość: guerra Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 11:37
      Większość wydatków na organizację sylwestrowych eventów ponieśli
      medialni sponsorzy.
      To media organizowały tego sylwestra. I chcąc nie chcąc płacąc
      abonament też opłaciliśmy Dodę we Wrocławiu.

      Smuci fakt, iż dla żadnych z głównych graczy na rynku tv nie
      jesteśmy godnym tematem by coś takiego zaoferować.

      Miasto robi dobrą minę do złej gry. Bo nikt u nas tego typu eventów
      robić nie zamierza. A sami finansowo rady nie damy.

      Za rok będzie identycznie.
      • Gość: rocca Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 11:42
        Za rok bedzie identycznie jeśli nie gorzej, bo brak odpowiednich ludzi w Poz
        którzy by mogli walczyć o obecność miasta w mediach. Wstyd, żeby miasto takie
        jak Poznań miało tak nędzną pozycje i reprezentacje w środkach masowego
        przekazu. Żebyśmy byli biedni to jeszcze rozumiałabym, ale gospodarczo jestesmy
        w czołówce kraju, przed Wrocławiem i Krakowem. Czego więc brak? Zacząć od Urzędu
        Miasta i CK Zamek proponuje, przykład idzie z góry.
        Za rok Sylwestra spedzam w Krakowie, bo w Poznaniu nie bedzie co robić
      • Gość: Cichy sponsoring IP: *.mantykora.net 02.01.08, 12:34
        a propos tego kto płacił za koncerty w Krakowie i Wrocławiu - też
        myślałem, że płącą media a wyczytałem, że głównym sponsorem tych
        imprez były miasta...
        • Gość: rocca Re: sponsoring IP: 195.94.212.* 02.01.08, 12:54
          Miasta oraz media. Dokładnego udziału stron w budzetach nie znam i podejrzewam
          ze moze byc to informacja niejawna, ale w Głosie Wielkopolskim był artykuł w
          którym napisano, że miasta wykładały kase w przedziale 1 mln PLN do 1,5 mln PLN,
          a medialni sponsorzy drugie tyle. O ile dobrze pamietam oczywiście.
          Ale to jest kwota w Poznaniu nieakceptowalna przeciez na taka fanaberie jak
          promocja i rozrywka
    • krystian10 Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności 02.01.08, 12:50
      Zapewne zabawa Sylwestrowa mogła by trwać trochę dłużej, sam pomysł z muzyką
      mechaniczną nie jest zły i chyba ma szansę się utrzymać. Ściganie się z innymi
      miastami akurat w dziedzinie zabawy Sylwestrowej jest bez sensu, w Poznaniu nie
      musi być tak jak gdzie indziej. W Warszawie były gwiazdy i przyszło zaledwie 20
      000 ludzi, u nas było tylko o połowę mniej przy znacznie mniejszych kosztach, to
      chyba sukces. Ważniejszą sprawą jest polityka kulturalna miasta w trakcie całego
      roku, a z tym to już jest gorzej.
      • Gość: rocca Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 12:58
        jak wszyscy wyjechali z wa-wy do domów to widac było ilu jest mieszkanców
        stolicy. Sylwester w Wawie sie nie udał, po pokazie grupy z "you can dance" było
        słychac krzyki "obciach" i "tania komercja". TVN dał plame bo chciał wypromować
        swój program, a to tak sie nie da. Podczas imprezy sylwestrowej promuje sie
        miasta i gwiazdy, a nie nikomu nie znanych tancerzy z jakiegoś programu Kingi
        Rusin, który nie wiadomo czy się utrzyma w ramówce
      • Gość: Cichy Sylwester jak sylwester, a inne okazje ? IP: *.mantykora.net 02.01.08, 13:02
        W innych miastach są Dni Miasta X oraz masę innych okazji do
        zrobienia jakiegoś porządnego koncertu plenerowego, a u nas? Kto
        pamięta, żeby na Wielkiej Orkiestrze albo imieninach Św. Marcina
        były jakieś dobre koncerty ??

        Powiedzmy sobie wprost: IMPREZY ORGANIZOWANE PRZEZ CK ZAMEK i władze
        Poznania to kompletna KLAPA !!

        Chodzę z nadzieją co roku na te imprezy i płakać się chce, nic
        ciekawego! Baloniki na druciku i stragany odpustowe nie mogą być
        wizytówką kilkusettysięcznego miasta!! No i 'Trebunie Tutki' gwiazdą
        wieczoru, ŻENUA ...
        • Gość: rocca Re: Sylwester jak sylwester, a inne okazje ? IP: 195.94.212.* 02.01.08, 13:21
          Ja już przestałam chodzić. W 2007 nie byłam już na imieninach ulicy, a bywałam
          co roku, zawsze. Poziom coraz niższy wszelkich imprez. Tylko patrzeć jak wkrótce
          stracimy biennale tańca. Nie ma żadnego dużego festiwalu filmowego z pokazami
          plenerowymi, Plac Wolnosci na taki pokaz jest jak znalazł. Jest Off w CK Zamek w
          listopadzie i chwała mu za to, ale to impreza niszowa, widownia raptem 200 ludzi
          na jednym seansie. Jak tak dalej pójdzie to na wszelkie imprezy przyjdzie
          poznaniakom wyjezdzac do Berlina Wrocławia i Krakowa, część już to robi i nic
          dziwnego
    • foxof Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności 02.01.08, 13:14
      moge sie zalozyc ze w UM sa dumni jakiego to za......go Sylwestra nam urzadzili

      a w sylwestra08 obejrzymy co najwyzej caluski pana prezydenta i pani prezydentowej hehe
      • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 02.01.08, 13:24
        To niech sobie zajrzą urzędnicy na to forum, zapraszam.
        Czy ktoś z urzędników jest może chętny to polemiki ze mną w kwestiach
        dotyczących promocji miasta? Z chęcią porozmawiam, podzielę się wiedzą!
        • deus.vult Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności 02.01.08, 18:57
          Ja jestem chętny do podzielenia się wiedzą :)
          Proszę o kontakt na mail gazetowy.
          Pozdrawiam
          • Gość: renee Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 21:14
            Poszło, wysłałam wiadomość na mail gazetowy. Jakby co to rennee12 i dalej
            gazetowy mail
    • Gość: romuald Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 15:23
      Witam.

      Mam wielką prośbę... niestety nie byłem w stanie rozpoznać utworu, ale co to
      była za piosenka grana +/- o 00:50? Pamiętam tylko dwa czy trzy słowa które były
      stale powtarzane. na tym telebimie były wtedy chyba np. 'czerwone strzałki',
      choć wątpię by to coś pomogło w identyfikacji... Dzięki jesli się komuś uda
      • Gość: guerra Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 18:10
        Nie można być lwem to trzeba być lisem.

        Nie damy rady zrobić show z prawdziwego zdarzenia o medialnym
        wydżwięku to zróbmy paradę, kabareton, DJ i VJ session, performancy,
        transe, densy...Cokolwiek byleby było żywe i energetyczne.Byleby
        miało "jaja" i energię by stać się tradycją.Choćby lokalną.
      • Gość: DJ "T" Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 20:57
        Czesc,

        To był Junior Jack "E samba", mam nadzieje, ze bawiłeś sie swietnie.

        Pozdrawiam

        Dj "T" ;)
        • Gość: rocca Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 21:16
          E Samba jest niczego sobie! zresztą rytmy latino są na impreze doskonałe
        • Gość: r. Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 21:43
          Oo, dzięki, sprawdzę.
          Świetnie było.
          Całe szczęście że nie zapraszali jakichś mietków-elektrod czy maryl rodowicz.
          Jest jakaś szansa na inny kontakt z tobą, lub np. o przedstawienie listy utworów
          puszczanych (masz to np. w kolejności chronologicznej lub pamiętasz co i jak
          szło i chciałoby ci się przedstawić?)
    • Gość: www Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 19:54
      żenada
      • Gość: rocca Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.icpnet.pl 02.01.08, 21:25
        prawdziwy niestety głos poprzednika na podsumowanie dyskusji o poznanskim
        sylwestrze.
        kończ waść wstydu oszczędź!
    • Gość: abc Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.08, 21:27
      Forum pokazuje, że Sylwester Miejski to bardzo ważna impreza. Może
      już teraz miasto powinno ustalić ile może wydać na przyszłorocznego
      Sylwestra i ogłosic konkurs ofert. Konkursy są dobre - mobilizują
      środowisko, pokazuja przekrój tendencji i mozliwości. Zdrowa
      konkurencja działa ożywczo. Wcześniejsze zabranie sie za
      organizację tak ważnej imprezy daje szansę na zainteresowanie nią
      mediów i dozbieranie pieniędzy od potencjalnych sponsorów.
      Nie da sie zorganizować dobrej imprezy plenerowej i to
      sylwestrowej /przy sylwestrze stawki za każdą usługę rosną minimum
      dwukrotnie/ na ostatnia chwilę i z resztek tzw. "rezerwy
      budżetowej". Myślę, że przy tak dużej imprezie masowej, same
      koszty "wymaganych ustawą" zabezpieczeń pochłonęły połowę budżetu.
      Uważam, za CUD że w ogóle sie udało.
      • Gość: rocca Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: 195.94.212.* 03.01.08, 08:26
        Przede wszystkim konieczne jest dla organizatorów i decydentów przebudzenie się
        z LETARGU i przeświadczenia, ze to co oferują poznaniakom w sferze rozrywki
        wystarczy i jest dobrą propozycją. Otóż jak sie okazało w trakcie minionego
        roku, a zwłaszcza po ostatnim sylwestrze, dla mieszkańców miasta to nie
        wystarczy i nie jest dobra propozycja. Fundusz na przyszłoroczny sylwester musi
        byc zagwarantowany i obwarowany duzo wcześniej i strzezony przed takimi co to
        stwierdzą, że sylwestra organizowac nie trzeba. Przetarg na koncepcje imprezy
        to słuszny pomysł, bo organizować muszą ją profesjonalne agencje artystyczne,
        zdecydowanie się zgadzam.
        Społeczeństwo jak by nie było się bogaci i oczekuje lepszych propozycji, a nie
        dotychczasowej przaśności
    • Gość: yyy Re: Jak poznaniacy bawili się na pl. Wolności IP: *.160.unknown.vectranet.pl 03.01.08, 16:42
      zeulandia.myminicity.com/tra
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka