j053ph
24.01.08, 23:25
A co z ta koszula. O tym nigdzie nie pisali, dopiero z mowy koncowej sie
dowiedzialem. Koszule w ktora byl ubrany tego feralnego dnia gdzies zapodzial.
Mhmmmm, powiem szczerze, ze do tego momentu wydawalo mi sie, ze ten czlowiek
jest nie winny, ale tutaj jest zbyt duzo rzecz ktore do siebie nie pasuja.
Mowa koncowa oskarzyciela, bardzo dobra, obroncy troche slabsza. Jesli on to
zrobil, to wydaje mi sie, ze mu sie upiecze i go nie skaza, za duzo jest
watpliwosci. Jesli tego nie zrobil, to tym lepiej dla niego.