Dodaj do ulubionych

Nawet Świstak nie zawija w niedzielę

24.02.08, 21:48
bardzo dobry pomysł. Może choć część ludzi zmieni styl spędzania czasu w
niedziele. Może wiecej spacerów, rowerów, muzeów itp? Zakupy dzieciom nie
pomoga w rozwoju!
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Małecki Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.tami.pl 24.02.08, 21:50
      Dziękuję za poparcie :)
    • anders76 Nawet Świstak nie zawija w niedzielę 24.02.08, 21:57
      Tez mi sie to podoba jako spokojny dialog spoleczny, dobra forma. Z drugiej
      strony centra handlowe i dzien wolny od pracy to olbrzymia pokusa aby cala
      rodzina wspolnie czynila i zakupy i troche odsapnela w jakiejs kafejce, wiec ich
      zamkniecie umiemozliwi rodzinie wspolne dzialanie o ktore jest tak trudno w
      ciagu tygodnia. Typowe " i tak zle i tak niedobrze". Ale kazdy ma prawo miec
      swoje poglady i w taki kulturalny sposob je przedstawiac.
      • Gość: bp Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.08, 23:55
        Do kafejki w niedzielę- proszę bardzo, sam wielokrotnie chodzę. Ale nigdy w
        żadnym centrum handlowym- bo tam zupełnie nie ma klimatu. Jak wygląda polski
        model spedzania wolnego czasu? w ciągu tygodnia ustawić dzieci przed komputerem,
        a samemu siąść przed telewizorem. Natomiast w sobotę i niedzielę pójść całą
        rodziną na wycieczkę do CH. No bo tak wygodnie.
        I proszę, nie mówcie mi, że wszyscy w Polsce są tak zapracowani, że mimo
        otwartych sklepów do 21-22 muszą robić zakupy w niedziele.
        • Gość: lynx Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 217.153.201.* 26.02.08, 09:37
          Co za różnica, czy kawiarnia jest w centrum handlowym, czy przy Starym Rynku. I
          tu, i tu ludzie pracują. Jaka jest różnica z perspektywy takiego pracownika?
    • Gość: pracujaca :( Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 22:52
      Słusznie!
      Centra handlowe nie powinny być otwarte w niedziele, a brak czasu w tygodniu
      jest naprawdę kiepską wymówką. Dzisiaj był taki piekny dzień, a ja musiałam
      kisić się w swoim boksie w CH, kompletnie nie pojąwszy, co ludzi skłania w taką
      pogodę do spędzania czasu na zakupach... Na rower wsiąść! Dać się wyszaleć
      dzieciom na powietrzu!
      • Gość: Michu Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 00:38
        Witam!
        W tej całej sprawie nie dostrzegacie kilku podstawowych zasad:

        1. Skoro w mieście powstaja nowe centra handlowe i w kazdym robi sie
        tloczniej to to oznacza ze ludzie po prostu CHCĄ spędzać tam czas i
        przychodzą tam z własnej WOLI.

        2. Osoby pracujące w centrach handlowych niestety musza przyjsc do
        pracy w niedziele, ale tutaj takze nie dostrzega się takich rzeczy
        jak to, ze nie jest to kazda niedziela [co 3, moze jedna na
        miesiac?], a w zamian za to osoby te maja wolne w poniedzialek czy
        wtorek i moga bez przeszkod zalatwic swoje sprawy np w urzedach.

        Akcje tego typu sa przejawem dziwnym. [nie tlumaczcie sie zachodem
        Europy] - Jeśli nie podoba sie Wam to ze w niedzele sa sklepy czynne
        to nie przychodzcie do nich i juz [nie wierze ze nigdy w niedziele
        nie robiliscie pilnych zakopow ;>] Dlaczego chcecie narzucic innym
        swoja wizje ? Wam sie nie podoba ze centra handlowe sa czynne w
        niedziele wiec zamknac. Mi sie nie podoba ze w niedziele ludzie
        jezdza na rowerach i chodza do kina - wiec zamykamy i zakazujemy...

        Takie osoby to nic innego jak "pies ogrodnika" - sam nie zje, ale
        drugiemu nie da....


        P.S. - To co teraz napisze może być brutalne, ale skoro tym osobom
        nie odpowiada praca w Centrum handlowym w co ktorac niedziele to
        nikt na sile nie trzyma - w tej chwili w Poznaniu bezrobocia nie
        ma...
        • Gość: Piotr Małecki Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.tami.pl 25.02.08, 11:36
          Jestem organizatorem akcji.

          Ad.1 Na początku funkcjonowania CH w Poznaniu i szerzej w Polsce, były one
          pozamykane w niedzielę. Dopiero po jakimś czasie dyrektorzy zorientowali się w
          braku odpowiednich przepisów administracyjnych. W tym czasie nie narzekali
          jednak na brak zysków. W krajach niemieckojęzycznych jakoś nikt nie narzeka, a
          przecież nie tylko wspólnoty chrześcijańskie, ale również lewicowe władze
          doprowadziły do takiego zakazu. To kwestia pewnego podejścia do sprawy. Na
          Zachodzie, bez względu na przekonania religijne, weekend jest poświęcany
          rodzinie i przyjaciołom. A przecież gonimy Zachód, prawda? :)

          Ad.2 Sam miałem to nieszczęście pracowania w niedzielę w CH i uwierzcie mi -
          wszyscy chcą mieć wolną niedzielę. Zarówno pracownicy jak i ochrona.

          Ad.3 Akcja nikogo do niczego nie zmuszała. Była sygnałem przede wszystkim dla
          katolików, a jeśli ktoś inny podziela te poglądy to cóż, tylko się cieszyć.
          Chcemy przekonywać, a nie zmuszać. Dlatego nie było żadnych okrzyków, ulotek,
          transparentów.
        • Gość: biedronka Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 15:45
          Ad.1 Może ludzie przychodzą z własnej woli do CH ale dzieci nie
          (ciągnięte, znudzone, wyjące, ryczące). Trochę napatrzyłam się na
          klientów i muszę przyznać, że niedzielni klienci są beznadziejni -
          przychodzą całymi rodzinami raczej, żeby zwiedzić CH (zupełnie jak
          do muzeum sztuki nowoczesnej) a nie zrobić w nim zakupy... no może
          kupią coś do jedzenia.
          Ad.2 gdzie ty znalazłeś wiadomość o jednym weekendzie pracy w
          miesiącu. Niezła bzdura - w miesiącu to ja mam jeden weekend wolny
          przy sprzyjających wiatrach a jak nie, to tylko jedną niedziele
          wolną. Nie rozumiem co fajnego może być w wolnym np. wtorku: bo do
          urzędu chodzę raz na rok (mogę zaplanować na ten dzień urlop lub
          wolne) a czas spędzony z rodziną to w zwykły dzień może dwie
          godziny: dzieci - szkoła, mąż - praca.
          A i zapomniałeś o jednym szczególe, że jest jeszcze wielu
          prawdziwych handlowców (nie studentów), którzy lubią swój zawód są
          dobrzy w tym co robią od lat i od pewnego czasu przeklinają przepis
          o pracy w niedziele, bo jak zaczynali pracować w handlu nie było o
          tym mowy lub ich sklepy przeniosły się do CH dla większego zysku i
          nabijania klienta w butelkę. Oni "oczywiście" mają wybór mogą
          zmienić pracę i zostać urzędnikiem ;) Ha ha - jakie to proste!
          Życzę Ci wiele pracy w weekendy - rodzina się ucieszy
        • Gość: :/ Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 83.238.246.* 27.02.08, 18:44
          > Takie osoby to nic innego jak "pies ogrodnika" - sam nie zje, ale
          > drugiemu nie da....
          >

          Zatrudnij się w handlu. Będziesz wtedy spędzać nie jedną, a kilka
          niedziel w miesiącu w swoim ukochanym CH.
        • filipinska.zaraza.prezydenta Michu, hehe 27.02.08, 18:46
          Acha, czyli jak jest gdzieś ograniczenie prędkości do 60 km/h to
          znaczy ze prawodawca/policjant narzuca ci swoją wizję świata?

          Puknij się w czoło.
    • karolare co ci biedni ludzie maja robic w niedziele... 25.02.08, 00:40
      mam wrazenie ze te opinie powyzej napisali ci co byli w kingkrosie
      na tym zabawnym przemarszu.. tak, slyszalem juz takie opinie od pani
      na uczelni, ze powinno sie zamnknac centra handlowe, zeby rodzice
      nie chodzili tam z dziecmi na spacery... swietny pomysl, pewnie
      zamiasta pojsc tam wlacza sobie tv, to moze tv tez zakazac? -
      kolejny ziobry pomysl.. moze tak pozwolcie robic ludziom to na co
      maja ochote i nie przejmujcie sie cudzym zyciem.. mamy przeciez
      kosciol od tego zeby nam mowil jak mamy zyc:) mysle ze tu nie chodzi
      o zakazywanie tylko stworzenie jakiejs alternatywnej "rozrywki".
      gdzie w poznaniu mozna spedzic czas? hmm.. mozna pojsc na lodowisko
      gdzie na jedna osobe przypada pol metra kw, mozna pojsc do kina, co
      jest znow komercja, moze basen? - termy jeszcze nie istnieja.. jest
      kilka malych zagrzybionych basenikow, z ktorych wiekszosc ma godziny
      wyznaczone dla publicznosci, albo karnety miesieczne tak ze nie
      mozna sobie pojsc spotanicznie raz kiedys. sciezki rowerowe to tylko
      na planach w urzedzie chyba. Lubie to miasto, ale wybaczcie tu nic
      nie ma oprocz tysiecy metrow kw supermarketow... to straszne ze
      miasto nie inwestuje w sport i jeszcze to haslo "poznan stawia na
      sport" - zalosne po prostu.. zaraz pewnie prowincjonalni patrioci
      sie odezwa...
      • mikolaj.plank Re: co ci biedni ludzie maja robic w niedziele... 25.02.08, 07:24
        W imię Ojca i Syna.... tu gazeta Wyborcza Poznań
      • Gość: joker zastanawia mnie zatem co innego IP: 81.210.14.* 25.02.08, 12:47
        Dlaczego wobec powyższej krytyki nie ruszysz 4liter i nie zrobisz
        czegoś w kierunku poprawy tej sytuacji. No i powiedz wszystkim
        również dlaczego opuściłaś swoją wiochę i przyjechałaś do Poznania?

        Niestety, moi drodzy, ale największymi narzekaczami w tym mieście
        jest napływowa swołocz, której "wszystko się należy". A tak niestety
        nie jest. Na wszystko trzeba zapracować i wszystko wymaga czasu. W 5
        lat nie nadgonimy 50 lat ruiny.
      • Gość: PW Re: co ci biedni ludzie maja robic w niedziele... IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 20:00
        Jako jeden z tych, którzy byli w niedzielę przebrani w pomarańczowe koszulki chciałem napisać, że głosowaliśmy na różne partie polityczne. Moja żona i ja akurat przeciwko panu Ziobro.
      • Gość: Kamil(a) Re: co ci biedni ludzie maja robic w niedziele... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:25
        Nie zgadzam się. Moim zdaniem Każdy ma prawo do wolnego dnia. A niedziela jest
        takim szczególnym dniem, nie tylko dla katolików, ale i dla innych ludzi. Co do
        uwagi na temat braku rozrywki w Poznaniu to mam mieszane uczucia. Z jednej
        strony racja nie mamy zbyt wielu miejsc użytku publicznego na jaki mielibyśmy
        ochotę. Natomiast nie koniecznie musimy korzystać z takiego rodzaju rozrywek.
        Czasem wystarczy wziąć dzieciaki do samochodu zapakować do bagażnika rowerki i
        spędzić trochę czasu po za szumem i zgiełkiem miasta. Pospacerować po parku lub
        zwyczajnie porozmawiać.
        Ja nie pracuję w niedzielę natomiast mój tata tak. Nie jest to przyjemne.
        Pracuje dlatego, że ludzie korzystają z miejsca, w którym jest zatrudniony. Z
        tego powodu część wyjazdów czy spotkań rodzinnych albo sie nie odbywa albo jego
        zwyczajnie na nich nie ma.
        Uważam, że to jest zwyczajny wybór ludzi czy chcą korzystać z CH w niedzielę.
        Wytłumaczenia brakiem czasu jest mało zasadne. Dobra organizacja i wszystko da
        się zrobić.
        A co do argumentu o gospodarce to z tego co wiem we Francji w niedzielę trudno
        nawet znaleźć czynną stację benzynową i jakoś na skraju katastrofy gospodarczej
        nie stoi.
        Podsumowując. Moim zdaniem zakupy w niedzielę to wybór każdego z nas oraz nasza
        troska o tych, którzy tego dnia mogliby mieć wolne. Dlatego może czasem warto
        postawić się w sytuacji kasjerki do której właśnie podchodzimy z koszem
        wypełnionym po brzegi i zastanowić się czy chcielibyśmy się z nią zamienić.
        • Gość: lynx Re: co ci biedni ludzie maja robic w niedziele... IP: 217.153.201.* 26.02.08, 09:30
          Tak to jest mój świadomy wybór, że kupuję w niedzielę! Może dla odmiany
          poprotestujecie w mojej firmie gdzie nierzadko spędzam sobotnie i niedzielne
          noce? Tyle, że ja żadnego protestu nie chcę - mój świadomy wybór miejsca pracy.
          To dotyczy też pracowników sklepów. Przecież nikt ich siłą nie zmusza do pracy
          na takich warunkach!!!
      • Gość: odwiedzacz mozna odwiedzic znajomych lub isc z nimi na spacer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 23:44
        ...
      • Gość: obst to nie jest kwestia niedziel, lecz spędzania czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 23:51
        są ludzie, którym np. skończyło się jedzenie w lodówce - i to
        normalne, że jadą dokupić... albo spodnie się starły - jedzie się
        kupić nowe...
        ale co z tymi, którzy po prostu chodzą do centrów handlowych, żeby
        tam spędzić czas wolny, bo nie wiedzą (albo zapomnieli), że są inne,
        dużo ciekawsze sposoby na życie? niektórzy sprawiają wrażenie, że
        przyjeżdżają do CH z przymusem kupienia czegoś, żeby koniecznie
        wydać pieniądze - żeby mieć potem pretekst do dalszej pracy,
        zarywania nocek, czy siedzenia po godzinach - żeby uzbierać na
        następne takie "nerwico-zakupy"...
    • Gość: W.W. Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 150.254.139.* 25.02.08, 08:05
      Przecież nikt w tych centrach nie sprawdza i zapisuje obecności.
      Idzie ten kto chce. Dlaczego niektórzy starają się uszczęśliwiać
      innych na siłę. Ja biegam, jeżdżę na rowerze, ale wtedy kiedy mam na
      to ochotę. Także do marketu chodzę wtedy kiedy mi to pasuje. Co do
      pracowników, no cóż takie życie, zawsze można zmienić pracę. W
      podobnej sytuacji przecież są kierowcy MPK, kolejarze, pracownicy
      stacji benzynowych i inni. Na szczęście jest demokracja i każdy może
      robić to na co ma ochotę. W.W.
    • agnen Nawet Świstak nie zawija w niedzielę 25.02.08, 08:19
      dekalog nie jest moją podstawą moralną i to co jest po trzecie naprawdę mnie nie
      interesuje. Poza tym uważam że wolny dzień w tygodniu zamiast w niedzielę jest
      całkiem dobrym rozwiązaniem. I w urzędach wszystko się załatwi i na spacer można
      pójść bez tłoku.
      • Gość: PW Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 20:28
        Ok i szanuję to, że nie każdy wierzy tak jak ja. Tym niemniej warto przypominać o niektórych zasadach ludziom w kraju gdzie większość deklaruje się jako katolicy
    • Gość: mclion Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.umww.pl 25.02.08, 08:22
      Idąc tokiem rozumowania przedmówców, należałoby także zalegalizować i wręcz
      reklamować burdele i trawkę, w kioskach powykładać twarde pornole a tv zrobić
      akcje zachęcająca do pedofilii, w końcu kochamy wszystkie dzieci. No przecież
      wolna wola? Kto nie chce ten niech nie kupuje i nie używa, no nie?
      Argument o tym, że gdyby nie CH to ludzie już w ogóle nie spędzali by z sobą
      czasu a tam "pójdą do kawiarni" jest co najmniej niepoważny. Podobnie jak tekst
      o zamykaniu kin itd. "bo to komercja". Czy słyszeliście drodzy przedmówcy o
      takich formach spędzania czasu jak np. rozmowa z żoną/dzieckiem/przyjacielem, w
      końcu w tygodniu nie ma czasu? O grach planszowych? Spacerach? Wspólnym
      przygotowywaniu fajnego jedzenia i oczywiście ucztowaniu? Spacerze? Wycieczka
      pieszych (i nie tylko)? A jeśli gry komputerowe - to może WSPÓLNE granie? Tylko
      ludzie głupi i bez fantazji się nudzą.
      Owszem, każdemu się trafiło kupować w niedzielę, mnie też. Ale co by się stało,
      gdyby sklep był zamknięty? Nic by się nie stało. Najwyżej poszedł bym bez
      śniadania do pracy. Albo dostał nauczkę jak za jazdę bez ważnego biletu, by
      planować niektóre rzeczy wcześniej.
      Nie widzę żadnego logicznego uzasadnienia, by markety były otwarte w niedzielę.
      Oprócz - chęci zysku. Rozróżnijmy przypadki losowe od reguły, spowodowanej takim
      a nie innym stylem życia (wybranym z własnej woli!).
      A skoro w Poznaniu ponoć nie ma bezrobocia, to skąd się biorą pracownicy
      marketów? I jakim cudem działają argumenty "jak nie będziemy pracować w
      niedzielę, to będziemy musieli obniżyć pensje albo zwolnić część pracowników".
      Tylko kasa, kasa, kasa...

      Maciej
      • Gość: Star A Ty? IP: 81.210.14.* 25.02.08, 12:50
        A Ty pracujesz dla idei czy dla "kasy, kasy, kasy"?
      • Gość: Bormann Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 193.147.143.* 25.02.08, 17:45
        Masz rację. Mieszkam aktualnie w Hiszpanii, na totalnym zadupiu i w
        niedziele i święta sklepy sa pozamykane. Na początku się zdziwiłem,
        więc chodziłem jedną z pierwszych moich niedziel tutaj głodny, ale
        później nauczyłem się, by kupować w sobotę na zapas. W niedziele
        otwierany jest jeden, czy dwa sklepiki (malutkie), gdzie jest bardzo
        drogo, oraz knajpy. Poza tym, nic więcej, nie ma też dokąd pójść, bo
        jak już wspomniałem, zadupie straszne.
    • Gość: hmmm awersy, rewersy i kanty IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.08, 08:52
      celtpoznan1 napisał:
      > Może wiecej spacerów, rowerów, muzeów itp?

      Czyli jeśli ktoś idzie do CH nie pozwalając świętować pracownikom, to jest be, ale jeśli pójdzie do muzeum, kina, kawiarni czy restauracji - równie z w ten sposób zmuszając pracowników do nieświętowania, to już jest cacy?
      A może to nie tyle chęć świętowania za tym stoi, a walka o wpływy? A "pomarańczowi" dają się podpuszczać i walczą nie dla Tego, dla kogo myślą ze walczą?
      Zupełnie jak w tej piosence o rycerzu, który w bitwie stracił nogę, dostał od króla medal i z radości aż się upił, nie umiał czytać, wiec nie wiedział, ze po drugiej stronie medalu napisano:
      I z czego tak sie cieszysz głupi - król ma o jedną prowincje więcej a ty o jedna nogę mniej.
      Także i w tej akcji są awersy, rewersy i kanty :)
      • Gość: abc Sklepy czynne wieczorem, nie rano! IP: *.poczta.poznan.pl 25.02.08, 09:21
        Rewelacyjny pomysł z tą akcją... gdyż jest to akcja uświadamiająca ludzi!! Nie
        jest zbyt prowokacyjna, ale zmusza do zastanowienia się.

        Są ludzie, którzy pragną robić zakupy w niedzielę, ja natomiast bym chciał, żeby
        markety były czynne od 15:00 do 01:00. Przed 15 zakupów robić nie będę, bo
        pracuję. W niedzielę wypoczywam. Natomiast wkurza mnie, gdy hipermarket mi
        zamykają o 20:00 lub 21:00. Rano może być on zamknięty, ale niech będzie dłużej
        czynny. Albo sklepy w centrum miasta zamykane o 18:00 -> tym bardziej, że do
        18:00 obowiązuje strefa parkowania.

        Jednak się temu podporządkowuję i robię zakupy w godzinach otwarcia sklepów.

        Dobre rozwiązanie jest w Niemczech, gdy w czwartki sklepy są czynne dłużej - do
        późnych godzin wieczornych, natomiast w niedziele są nieczynne - opróćz niedziel
        handlowymi przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą.
        • hella_79 Re: Sklepy czynne wieczorem, nie rano! 25.02.08, 09:34
          bodajże tesco jest czynne 24h
          • Gość: xaxax Re: Sklepy czynne wieczorem, nie rano! IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 11:02
            niestety już nie :( a tak było fajnie. mozna bylo spokojnie zakupy zrobic
      • Gość: Piotr Małecki Re: awersy, rewersy i kanty IP: *.tami.pl 25.02.08, 11:29
        Jako organizator akcji chętnie wyjaśnię - nikt nas do tego nie zmuszał, robimy
        to z własnej woli. Co do spędzania wolnego czasu w kinach, restauracjach... Tu
        pojawia się pewien problem - co należy uznać za świętowanie, a co za zmuszanie
        do pracy. Ja i moi przyjaciele rezygnujemy z kin i restauracji, ale jak w każdej
        płaszczyźnie tego problemu, jesteśmy zdani na własne sumienie. W przypadku CH
        nie ma żadnych wątpliwości i, bo handel niedzielny jest krytykowany przez
        Kościół. Jezus przeganiał kupców ze świątyni, a w dzisiejszych czasach problem
        powraca jako zagadnienie nie tylko religijne, ale i społeczne :) Nie narzucamy
        nikomu nic na siłę. Wysyłamy tylko pewien sygnał :)
        • Gość: wsiowy morel psy szczekają - karawana jedzie dalej IP: 81.210.14.* 25.02.08, 13:01
          Całe szczęście katolickie, nieco zwichniete, pojmowanei
          rzeczywistości nie przystaje do realiów i jest w głębokiej
          defensywie. Społeczeństwo żyjące w dobrodziejstwie wolnorynkowej
          gospodarki ma ten komfort, że może pozostać zdystansowane do
          ekstremizmów religijnych w jakiejkowliek formie. Swoją drogą mam dla
          Was pomysł na kolejną akcję: "Kapliczka w każdym CH!"
          To pomysł do przemyślenia własnego miejsca w dzisiejszym świecie!
          Wiara jest też swoistym produktem, a ja Waszego zupełnie nie
          akceptuję.
        • aga0704 Re: awersy, rewersy i kanty 25.02.08, 14:17
          Kochany "świetszku" - skoro tak bardzo przeszkadza twojemu sumieniu handel w
          niedziele to przede wszytkim proponuje spojrzeć na własne podwórko - i zapraszam
          do Lichenia - tam twoi przywódcy duchowi czerpią ogromną kasę, właśnie z opłat
          za miejsca handlowe. Jedź do Lichenia i opikietuj "ojczulków" oni nawet za windę
          każą sobie płacić, pomimo tego, że kasę na wybudowanie tej bazyliki wyciągneli
          od naszych babć i dziadków.
        • Gość: mm Re: awersy, rewersy i kanty IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 18:39
          Panie Piotrze, Pańska akcja mi się bardzo podoba, ale byłabym
          ostrożna z przykładem przeganiania kupców ze świątyni. bo akurat
          największe grzechy w tej dziedzinie ma kościół, handlując
          dewocjonaliami i maksymalizując zyski z ruchu pielgrzymkowego,
          wykazując przy tym marketingowe mistrzostwo oraz żerując na
          uczuciach wyższych. przy czym mam na myśli nie tylko np. polski
          Licheń, ale i Fatimę, którą obśmiał w swym reportażu "katol świadomy
          swojej wiary, nieobojętny i wojujący", jak sam się określił, pan
          Wojciech Cejrowski.
          www.cejrowski.com/forum/index.php?p=forum&forum=tv&id=468&subpage=1&show_all=&PHPSESSID=5e67fd2
        • Gość: lynx Re: awersy, rewersy i kanty IP: 217.153.201.* 26.02.08, 09:35
          > Jako organizator akcji chętnie wyjaśnię - nikt nas do tego nie zmuszał, robimy
          > to z własnej woli. Co do spędzania wolnego czasu w kinach, restauracjach... Tu
          > pojawia się pewien problem - co należy uznać za świętowanie, a co za zmuszanie
          > do pracy.

          To ja tu czegoś nie rozumiem. Jeśli się świętuje, to osoby, które nam to
          świętowanie umożliwiają nie są zmuszane do pracy? A jeśli tylko idziemy na
          zakupy (nie świętujemy?), to ludzie, którzy nam zakupy umożliwiają (handlowcy)
          są zmuszani do pracy? Większego bełkotu nie słyszałem. Obłuda, bicie piany i
          bardzo subiektywne spojrzenie na wiarę.
    • Gość: www pomarańczowe ćwoki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 09:03
      jw
    • Gość: e młodzieżówkom ideologicznym nie IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 09:10
      Nie mam zamiaru się tłumaczyć z tego, że w niedzielę robię zakupy, jak czynią to
      cytowani w artykule ludzie. Nie uznaję katolickiego światopoglądu. Dla mnie to
      nie jest święty dzień, ani ten, ani żaden inny. Z racji mojego zawodu pracuję w
      soboty i niedziele, więc chcę, żeby świat w te dni funkcjonował nie na pół
      gwizdka. A jak ci pomarańczowi są tacy święci to niech - mówiąc językiem, który
      na pewno dobrze znają jak i my wszyscy po latach kościelnej indoktrynacji -
      poszukają belki we własnym oku.
      • Gość: abc Akcja - SUPER IP: *.poczta.poznan.pl 25.02.08, 09:27
        Szukasz belki w ich oczach?

        Akcja według mnie doskonała.
        Nikomu nie zakazują robić zakupów w niedzielę, a jedynie zmuszają do
        zastanowienia się. I jak widać skuteczna... choć wiele osób się wścieka na to,
        że prawda (w tym wypadku pomarańczowe koszulki) w oczy kole!

        Efektem nie ma być zakazanie handlu w niedziele, ale zastanowienie się nad
        własnym postępowaniem, czy nie lepiej wolny czas w niedzielę spędzić w inny sposób.
        • hella_79 Re: Akcja - SUPER 25.02.08, 09:40
          ale w niedzielę mogę iść na zakupy do centrum handlowego i po południu iść na spacer lub do kina (albo iść do kina spacerkiem). jedno nie wyklucza drugiego.

          poza tym wielu z was pisze z punktu widzenia "mieszczucha", który ma zawsze wszystko pod nosem a tym czasem wystarczy się przyjrzeć rejestracjom samochodów, które w sobotę czy w niedzielę stoją pod centrami handlowymi - przeciez tu sie prawie cała wielkopolska+ troche lubuskiego zjeżdża. i naprawdę wydaje mi sie, ze dla wielu z tychn ludzi niedziela jest jedynym dniem, który mogą poświecić na wypad całodniowy na zakupy (i połączony z kinem np)

      • Gość: sdrjk Re: młodzieżówkom ideologicznym nie IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 11:16
        POPIERAM. nie wiem dlaczego mam rezygnowac z niedzielnych zkupów. tydzień mam
        zajęty, sobota to moj dzień a niedziela na zakupy. argument , że pracownicy nie
        chca pracować w niedz a są zmuszani jest śmieszny zawsze można zmienić prace...
        mało jest sklepików w niedziele zamkniętych? No a jeśli się dalej nie podoba to
        przykro mi, że ludie nie rozumieją przemian i ccą powrotu komuny...
    • Gość: Tr.Abi Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: 81.210.14.* 25.02.08, 12:20
      Spójrzcie na twarze tych pomarańczowych kato-oszołomów. To dzieci!
      Nie skalały się w życiu żadną praćą, ale mają zamiar pouczać innych
      w imię katolickiej doktryny!
      Wstyd!
      Na miejscu ich rodziców nie miałbym śmiałości ludziom w oczy
      spojrzeć na ulicy.
      • Gość: wrrr Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: *.komster.pl 25.02.08, 12:53
        katolicy niestety zapominają o tych ludziach, którzy mają ochotę pracować w niedzielę (np. studenci dzienni).
        • Gość: Star Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: 81.210.14.* 25.02.08, 13:10
          Katolicy mają to do siebie, że nie zapominają tylko o sobie.
          Miłość bliźniego... praktykowana przed lustrem
          • Gość: swmrt Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 21:41
            Ja myślę, że to nie chodzi tylko o to, że Kościół tak mówi.. Kościół ma też
            swoje uzasadnienie czemu tak uważa - niedziela to dzień odpoczynku.. jestem
            przeciwna pracy w niedzielę, gdyż uważam że to jest jedyny dzień, który w pełni
            można poświęcić rodzinie i pozwolić innym również w ten sposób go wykorzystać..
            Jestem przekonana, że wiele osób pracujących w niedzielę, pracuję dlatego że
            muszą, że znajdą się osoby które przychodzą i kupują.. I przez to nie pozwalają
            również sprzedawcom i np paniom na kasach spędzić tego dnia z rodziną.. I jak tu
            budować głębsze relacje..?
            • Gość: fanga Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: 81.210.14.* 26.02.08, 13:42
              Żałosna jest argumentacja typu "jestem
              przeciwna pracy w niedzielę, gdyż uważam że to jest jedyny dzień,
              który w pełni można poświęcić rodzinie"
              Ja pracuję zawodowo, ale rodzinie poświęcam poza pracą każdą wolna
              chwilę. O ile mi wiadomo to tydzień pracy to 40h - tak w CH jak i
              gdzie indziej.
              Dla chcącego nic trudnego, ale dla leni każdy argument jest dobry
              • Gość: m Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: *.icpnet.pl 27.02.08, 08:42
                1. w CH tydzień pracy jest często dłuższy niż 40h
                2. niezła teza z tym lenistwem - ale chyba zakłada, rodzina osoby pracującej
                sama nie pracuje, tylko czeka na jej powrót. Ciekawa definicja lenistwa.
                3. pracuję także w niedziele - przy najlepszych chęciach: wolne mam wtedy, kiedy
                mój mąż jest w pracy - ostatnio przypadkiem miałam wolne dwa weekendy z rzędu -
                wierz mi: czasu wyrywanego codziennie wieczorem, po całym męczącym dniu, między
                gotowaniem obiadu a innymi obowiązkami, nie da się porównać ze spędzonym
                wspólnie weekendem. Sama bym nigdy nie uwierzyła, że to aż taka różnica (i że
                czas spędzany razem tyle daje), gdybym tego nie przerabiała.
      • Gość: Piotr Małecki Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: *.tami.pl 25.02.08, 14:32
        Zapewniam, że są także wśród nas ludzie z magisterką, choć może na zdjęciu tego
        nie widać. Większość, to studenci. A co powoduje u Was taką wściekłość? Ja
        prezentuję swoje poglądy spokojnie i kulturalnie. Poza tym młody wiek nie
        przeszkadza w ciężkiej pracy, mam za sobą doświadczenie pracy w CH, także w
        niedzielę. I wiem, że to właśnie wtedy WSZYSCY chcą mieć wolne. A do kolegi
        Tr.Abi - nie wstyd mi czynić dobrze. Pozdrawiam
        • krystian10 Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! 25.02.08, 17:08
          Jestem za tym żeby oni mogli spokojnie prezentować swoje poglądy pod warunkiem,
          że ja też będę mógł chodzić po kościele z napisem "Precz z Rydzykiem" i nikt
          mnie nie opluje w tej świątyni miłości.
      • Gość: PW Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 19:52
        Witam!
        Tak się składa, że też byłem w niedzielę przebrany w pomarańczową koszulkę. Mam 26 lat, pracuję od 8 (bo zacząłem w liceum), z czego 6 na pełen etat (studia zaoczne). Na dzień dzisiejszy jestem koordynatorem małego oddziału jednej z firm kurierskich. Inni ludzie, którzy byli znami (w tym moja żona) również przekroczyli 20 i już pracują lub sobie dorabiają. Moi rodzice raczej patrzą wszystkim śmiało w oczy. Bo czego mieliby się wstydzić?
        Nikogo nie obraziłem, w sposób nienarzucający przedstawiłem swoje poglądy.
        • Gość: Kolanko Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 21:08
          Witam!!! ogolnie uwazam ze akcja to byl super pomysl:) nie rozumiem
          niektorych słów krytyki..bo jezli ktos nie kieruje sie zasadami
          dekalogu w zyciu to nie powinien obruszac sie z powodu takich
          akcji..o ile mi dobrze wiadomo,nie byla ona skierowana przeciwko
          konkretnym osobom , w ogole przeciwko komukolwiek..raczej
          ukierunkowana byla na to, zeby zauwazyc problem jakim jest wysoki
          konsumpcjonizm..i bynajmniej usprawiedliwaianie sie kapitalizmem nie
          ma tu nic do rzeczy..to bylo male wystapienie w obronie praw osob
          ktore przez taki stan sa zmuszone do pracy w niedziele i nie moga
          jak inni ludzie poswiecic swojego czasu na to by byc z rodzina ...a
          pracowac musza...bylo to tez male przypomnienie dla nas wszystkich a
          w szczegolnosci chrzescijan o podstawowych zasadach naszej wiary..i
          mysle ze mozemy sie tylko cieszyc ze MŁODZI ludzie dostrzegaja takie
          problemy i probuja cokolwiek z tym zrobic:) POPIERAM!!!
      • Gość: Gabi :] Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:27
        hmmm. Kiedy przestaje się być dzieckiem, a kiedy staje się dorosłym?
        Podobno 18-latki to dorośli ludzie.
        Skąd wiesz co nas w życiu spotkało? Skąd ten osąd?
        My nie pouczamy, nie osądzamy lecz wyrażamy nasze zdanie.

        P.s.
        Pisząc o "nas" mam na myśli tych, co brali udział w akcji (tej lub poprzedniej), a nie wszystkich katolików.
        • kajciech Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! 29.02.08, 08:50
          To wyrażajcie swoje zdanie w kościele!
          • Gość: mewa Re: Oni mają po max.20 lat! Wstydu nie mają! IP: *.icpnet.pl 29.02.08, 14:54
            kajciech napisał:

            > To wyrażajcie swoje zdanie w kościele!

            Ciekawe ujęcie demokracji...
    • arabeski "Pomaranczowi' to dzieciaki nie znajace zycia 25.02.08, 13:44
      Nie znaja zycia i prawdziwej pracy. Dla przewazajacej ilosci ludzi takie zakupy
      w niedziele sa bardzo potrzebne.
      • filipinska.zaraza.prezydenta Re: "Pomaranczowi' to dzieciaki nie znajace zycia 27.02.08, 18:52
        Do czego?

        Bo zdecydowana większość niedzielnych gości CH to tzw. widzowie.
        Przyjdą, pogapią się w towar, pomarzą kiedy kupią sobie TV za 4
        tys., poprzesmradzają sprzedawcy, ich dzieci w tym czasie zdażą
        wylac cole na wart kilka tys. sprzęt, a potem sobie pójdą, wroca do
        domu, by przez resztę niedzieli tępo wpatrywać sie w ekran komputera.
      • Gość: nieznajaca zycia Re: "Pomaranczowi' to dzieciaki nie znajace zycia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 09:47
        >Nie znaja zycia i prawdziwej pracy. Dla przewazajacej ilosci ludzi
        >takie zakupy w niedziele sa bardzo potrzebne.

        ciekawe.. odkąd pamiętam, ktoś mnie przekonuje, że moje ideały
        zmienią się z czasem... może. Jak na razie, odpowiadając: studiuję
        dziennie, pracuję (też w niedziele, akurat w tym wypadku jest to
        praca konieczna ze względu na jej charakter), mam rodzinę, poza tym
        jeszcze kilka obowiązków. Niedzielne zakupy da się zaplanować i
        zrobić innego dnia. Jestem tego pewna.
    • slazur2 Nawet Świstak nie zawija w niedzielę 25.02.08, 14:47
      O ileż przyjemniej byłoby wyjść w weekend na spacer, nie słysząc
      tego hałasu z ulic, gdzie aż kotłuje się od ludzi
      spieszących "wypoczywać" do hipermarketu. Nie przekonuje mnie
      argument, ze pracy tyle że nie maczasu załatwić zakupów po pracy. To
      może czas zmienić pracodawcę - jak pracujecie tam jak na ktorżni czy
      galerach?! W sobotę i tylko do godz. 13.00 powinny być czynne
      jedynie sklepy do 200m2. Tak jest w wielu innych szanujących się
      krajach zachodnich. Nikt w ten sposób wolności nie straci a może
      jedynie będzie czuł, że ma czas na prawdziwy relax, sport i miłość.
      Uganianie się po galeriach proponuję zostawić wariatom. Sam jestem
      pracodawcą i radzę innym pracodawcom - nie róbcie z waszych
      pracowników niewolników!!!
      • lepszejutro Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę 25.02.08, 15:15
        A skąd wiesz, że wszyscy na ulicach spieszą do hipermarketu? Może zabronimy
        wychodzić w jakichś godzinach, aby oszołomie ludzie nie kotłowali sie i nie
        przeszkadzali jaśnie panu? A moze wielki pracodawco weźmiesz dupę w troki i
        wyniesiesz się gdzieś na zapadłą wieś i to TY nie będziesz nas pouczał i NAM
        przeszkadzał? ktoś zabrania ci żyć z dala od tych "kotłujacych się"?. Dlaczego w
        tym katolskim kraju, zawsze znajdują się porąbańcy usiłujący innym wmawiać jak
        mają żyć? Żyjcie sobie sami na swoją modłę, a od reszty odpier...się
        • Gość: mroova81 Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 212.163.172.* 25.02.08, 17:19
          Kurde, ja też musze pracować w niedziele, ale za mną nikt się nie wstawia!
          poprostu nie widać mnie jak pracuje, bo jestem w zamkniętej fabryce. To, że
          markety robą w systemie 4brygadowym, to jest wierzchołek góry lodowej. Dużo
          więcej osób tak pracuje!! Wg mnie, jeżeli trzeba pracować w takim dziwnym
          systemie - to trudno, ale trzeba na tą okoliczność opracować jakieś reguły!
          Banialuki ludzie opowiadają, że wolna weekend to to samo co śr-czw, a nawet
          lepiej bo więcej załatwić się da! Ja tak pracuje i mówie że bzdura! Mógłby się
          ktoś za tych pasożytów żerujących na HumanResource wziąść!
        • Gość: incognito Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.173.11.154.tesatnet.pl 25.02.08, 17:29
          Pracuję w osiedlowym sklepie spożywczym i w żaden dzień tygodnia
          przez 8 godzin nie ma takiego ruchu co w niedzielę, przychodzą też
          ludzie wracający z kościoła (a'propos 3 przykazania) w tygodniu
          sklep jest otwarty od 6-22 (również w sobotę) więc pracujący mogliby
          robić zakupy w tygodniu, sklep nie byłby otwarty w niedzielę gdyby
          nie było takich ładnych utargów.
          • Gość: mroova81 Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 212.163.172.* 25.02.08, 17:38
            Chodzi o to, że ty możesz sobie zamknąć ten swój sklepik na niedziele i jedynie
            co stracisz, to parę stówek - Twoja wola. A drugi co do wielkości pracodawca w
            poznaniu jedzie z polaczkami jak z białymi murzynami, ale za niego oczywiście
            nikt sie nie weźmie... hmm za duża kasa utopiona.
      • Gość: lynx Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 217.153.201.* 26.02.08, 09:45
        W jaki sposób matole patentowany mam robić zakupy w tygodniu, jeśli pracuję do
        17 a o 18 większość sklepów jest zamykana? To dopiero byłby pęd i korkowanie
        ulic, gdyby wszyscy się rzucili na zakupy w godzinach szczytu! W soboty też
        często jestem w pracy, a Tobie przeszkadza już nawet handel w sobotę. Ludzie, w
        jakim kraju my żyjemy???
    • Gość: kary Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 19:02
      Trzeba zamknąć muzea, kina, baseny, resdtauracje, kawiarnie ...
      trzeba zatrzymać kolej itp, itd ... bo tam wszedzie pracuja ludzie
      korzy chca miec wolne w niedziele ... "POMARANCZOWI" litosci ...
      kazdy sam sobie wybiera prace taka jaka mu odpowiada !!!
      • Gość: mroova81 Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 212.163.172.* 25.02.08, 21:19
        Mi akurat chodzi o instytucje nawet nie takie jak centra handlowe, ale takie,
        których praca w niedziele i święta przechodzi bez echa dla zwykłych ludzi. Ja
        pracuje w niedziele, bo w polsce bez zadnych konsekwencji można wprowadzić
        system bracy 3zmianowy/4brygadowy. Co to daje? Hmmmm fabryka pracuje z dwoma
        zatrzymaniami w roku, jakim kosztem? Pieniężnym - żadnym - moja wypłata nie
        zyskuje na tym. Tracę ja. W polsce można bezkarnie powiedzieć człowiekowi: od
        dziś nie pracujesz od poniedziałku do piątku, tylko pracujesz przez 12dni, a
        następne 4 masz wolne. W dupie to mamy jak Ci to przypadnie. Wszystko jest OK.
        Liczy się nasza kasa, a nie twój czas. Dla tych co mają odmienne zdanie
        proponuje np nakręcić znajomych na piwko we wtorek! No bo tak to wygląda w
        4brygadach!!
        • Gość: fanga Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 81.210.14.* 26.02.08, 13:45
          A Tobie zależy na wolnym czasie czy na kasie?
          Chyba też na kasie! Dlatego pracujesz. Jak zależy Ci na wolnym
          czasie to zmień pracę lub się po prostu zwolnij.
          Pracodawcó obrzucasz błotem, a sam myslisz tak samo
    • Gość: ania Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.08, 19:04
      Nie jestem katoliczką i w ogóle nie jestem wierząca, a do kościoła
      katolickiego w Polsce mam szczerze mówiąc stosunek dość niechętny.
      Ale akcję popieram jak najbardziej. Niedziela nie jest dla mnie z
      oczywistych względów "dniem świętym", ale tradcyjnym dniem, który
      powinien być przeznaczony na odpoczynek i bycie z rodziną.
      Powinimy brać przykład z takiej Austrii czy Niemiec.
      Sama forma akcji też bardzo dobra. Grauluję.
    • Gość: ania Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.08, 19:18
      Dodam jeszcze, że z przykrością czytam tu wypowiedzi w tonie: "jak
      wam się nie podoba, zmieńcie pracę, przecież nikt was nie zmusza".
      Przecież wszyscy wiemy, że z tym wyborem w Polsce w tej chwili to
      utopia. Wielu ludzi nie bardzo ma inne wyjście.
      Oczywiście zawsze można powiedzieć, że to nie moja sprawa, że jedna
      czy druga kobieta nie może spędzić niedzieli ze swoimi dziećmi czy
      bliskimi, ale chyba nie zależy nam na życiu w świecie, gdzie
      człowiek człowiekowi wilkiem?
    • Gość: Anka :) Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.rev.stofanet.dk 25.02.08, 20:17
      uważam, że ta akcja jest świetnym pomysłem!! nikt nie powinien
      pracować w niedzielę. to jest dzień dla Boga i rodziny, a nie dla
      zakupów. pomyślmy o tym, że przez nasze zakupy w różnych centrach
      handlowych mnóstwo ludzi nie może spędzić niedzielnego czasu tak jak
      powinno. mam nadzieję, że akcja Pomarańczowych uświadomi to chociaż
      kilku osobom!!:)
    • Gość: Amelia Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.icpnet.pl 25.02.08, 21:03
      Czytam te komentarze i nadziwić się nie mogę!
      Brałam udział w tej akcji i co mogę powiedzieć? Cieszę się, że
      zrodziła się taka inicjatywa. Było..hmm...ciekawie. Nie było osób,
      które podchodziły i pytały się: "Co to za akcja?". Niektórzy po
      prostu tylko się patrzyli na nas, inni czytali, co mamy na
      koszulkach, jeszcze inni obojętnie przechodzili.
      Takie akcje są potrzebne... Może uświadomią, że niedziela to dzień
      Pański, święty, który katolik powinien przeżywać z Bogiem, a nie w
      CH! ;) Popieram, popieram i będę dalej uczestniczyć w podobnych
      przedsięwzięciach. Pozdrawiam!
    • Gość: mokra włoszka Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.ip10.fastwebnet.it 25.02.08, 21:07
      Otóż: "jedyny dzień wolny na zakupy", "ludzie CHCĄ chodzić na
      zakupy", "to też forma spędzania czasu z rodziną", "zabrońmy
      rowerów, bo nie podobają mi się jak wam zakupy w niedzielę" Dla mnie
      te argumenty nie są przekonywujące i brzmią jak slogany rzucane w
      odpowiedzi na usłyszane hasło "akcja katolików" - co ludzie łączą
      (wpływ mediów...) z:"ksiądz Rydzyk-jestem na nie". - a mniej odnoszą
      sie one do postawionego problemu.

      Myślę, że najważniejszym celem akcji - jak zaznaczają organizatorzy
      z tego co czytałam - jest skłonienie katolików(ale nie tylko) do
      rozważenia, czy czegoś w ich zyciu nie brakuje, czy nie brakuje
      czasu dla Boga(jeśli wierzymy), rodziny, przyjaciół. Czy przypadkiem
      nie lepiej byłoby inaczej zagospodarować swój niedzielny czas?
      Spojrzenie na koszulkę daje nam szansę zdania sobie sprawy, że się
      zabiegaliśmy w naszym życiu...

      Mieszkam obecnie we Włoszech - tu również sklepy są zamknięte w
      niedzielę, a ponadto w tygodniu są otwarte do 19/20 osiedlowe
      spożywcze i do 21 supermarkety. Ponadto rano otwiera się sklepy o
      9/10...okej - piekarnia o 7. Kwestia leży tu więc w zwyczaju. Włosi
      nie potrzebują niedzieli na zakupy, bo tak mają zorganizowany czas,
      że robią wszystko w tygodniu i to przed 21! Jak dla mnie - bomba!
      Tylko brać przykład! Choć przyznaję, przyzwyczajenie się zajęło mi
      troche czasu ;) POZDROWIENIA DLA POMARAŃCZOWYCH!
    • Gość: Kuba-Marta Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 21:52
      ja także jestem"pomarańczowy"w poprzedniej akcji także brałem udział i uważam że
      im częściej będziemy je organizować tym więcej zdziałamy bo nawet jak były
      problemy z ochroną to oni nas popierali:)...ekspedientki także się cieszyły że
      ktoś w ich imieniu głosi ten apel:)...pamiętajcie niedziela to czas dla Boga,
      rodziny, przyjaciół ale jeśli nie jesteś wierzący to rodzina, przyjaciele ale
      pamiętajcie-DAJCIE SZANSE ŚWIĘTOWAĆ INNYM!!!!!!!
      • kkap Przeciw. 25.02.08, 22:27
        Żyjemy w takich a nie innych warunkach. Zrezygnowaliśmy z socjalizmu na rzecz
        kapitalizmu i musimy się z jego prawami liczyć. W tej chwili zakaz handlu w
        święta i ew. niedziele jest po prostu ingerencją w wolny rynek. Nie ma przymusu
        pracy. Jeżeli komuś nie odpowiada taka praca może szukać innej, nikt mu nie
        zabrania. Poparłbym pomysł obowiązku płacenia podwójnej stawki za pracę w dni
        wolne, ale nie całkowity zakaz. Mówicie katolicy, że chcecie dzień święty
        święcić? To święcie, wasza sprawa, ale dajcie innym wolność wyboru. I sami
        dawajcie przykład, jeżeli nie będzie popytu na zakupy w niedziele podaż też się
        zmniejszy. Mnie akurat najlepiej robi się zakupy w weekend i średnio obchodzą
        mnie nakazy i zakazy różnych grup religijnych.
        • Gość: PW Re: Przeciw. IP: 213.17.249.* 26.02.08, 08:26
          Częściowo się zgadzam. Chodzi o popyt. Faktycznie jeśli jego nie będzie to i
          część podażowa się wyłączy. I właśnie o to nam chodziło aby Chrześcijanie
          przypomnieli sobie o tym aby ograniczyć niedzielny popyt do zera.
          Co do kapitalizmu - na zachodzie te same sieci marketów są zamknięte. Z resztą w
          King Krossie dyrekcja nie pracowała w tą niedzielę. Czemu bo sami cenią sobie
          swoje prawo do dnia wolnego. Jak widać prawa (nie piszętutaj o prawie pracy)
          szeregowych pracowników już nie szanują.
          • alfalfa Re: Przeciw. 26.02.08, 11:27
            Gość portalu: PW napisał(a):
            > King Krossie dyrekcja nie pracowała w tą niedzielę. Czemu bo sami
            cenią sobie
            > swoje prawo do dnia wolnego. Jak widać prawa (nie piszętutaj o
            prawie pracy)
            > szeregowych pracowników już nie szanują.

            Na głowę upadłeś? Porównujesz dyrekcję z szeregowymi pracownikami? O
            jakiejś "równości" Ci się majaczy czy co? Może samochody służbowe
            też dla wszystkich i co najmniej a4? Komuna wiecznie żywa.
            A.
            • krystian10 Re: Przeciw. 26.02.08, 15:07
              alfalfa napisał:

              > Gość portalu: PW napisał(a):
              > > King Krossie dyrekcja nie pracowała w tą niedzielę. Czemu bo sami
              > cenią sobie
              > > swoje prawo do dnia wolnego. Jak widać prawa (nie piszętutaj o
              > prawie pracy)
              > > szeregowych pracowników już nie szanują.
              >
              > Na głowę upadłeś? Porównujesz dyrekcję z szeregowymi pracownikami? O
              > jakiejś "równości" Ci się majaczy czy co? Może samochody służbowe
              > też dla wszystkich i co najmniej a4? Komuna wiecznie żywa.
              > A.



              Nie wiecie o czym piszecie, wasza niewiedza mnie śmieszy :))) Co wspólnego ma
              dyrekcja centrum handlowego ze sklepami, które wynajmują od niej powierzchnie
              sklepową ?:) Jak już będziecie wiedzieć o czym piszecie to może z wami
              podyskutuje. Na razie to macie śmieszne pretensje pretensje i nie wiecie nawet
              do kogo.
            • Gość: PW Re: Przeciw. IP: 213.17.249.* 27.02.08, 09:41
              Oczywiście dyrekcja ma inne prawa niż szeregowi pracownicy. Sam jestem
              koordynatorem oddziału i mam służbowy samochód i wyższą pensję niż inni
              pracownicy. Co nie zmienia postaci rzeczy, że jak widać na przykładzie dyrekcji
              CH niedziela jest dniem który często ludzie wolą spędzić po za pracą (jeśli mają
              wolny wybór).
              • krystian10 Re: Przeciw. 27.02.08, 11:16
                Dalej nie widzę związku dyrekcji CH ze sklepami, które wynajmują powierzchnię
                sklepową, chyba coś Ci się zacięło :)
                • Gość: PW Re: Przeciw. IP: 213.17.249.* 27.02.08, 12:40
                  Pracownicy ochrony podlegają dyrekcji, a nie poszczególnym sklepom. I Ci
                  ochroniarze też woleli by mić wolne (mówili o tym nawet Ci, którzy usiłowali nas
                  z CH wyrzucić).
                  • krystian10 Re: Przeciw. 27.02.08, 15:49
                    Nie odrobiłeś lekcji niestety :) Pracownicy ochrony są pracownikami firmy
                    ochroniarskiej nie CH. Nie wiem za co Ci płacą w tej Twojej firmie jeżeli nie
                    rozumiesz podstawowych reguł jakie rządzą CH. Jak już się nauczysz wszystkiego
                    to dalej możemy rozmawiać.
                    • Gość: Pete Re: Przeciw. IP: *.tami.pl 27.02.08, 21:05
                      Kolego, chyba Ty czegoś nie rozumiesz. Każda firma ochroniarska na usługach CH
                      podlega dyrekcji i ma to zapisane w statucie. A jeśli pracują w CH i płaci im
                      CH, a nie pojedynczy sklep. A jak Ty się nauczysz wszystkiego o Kościele, to
                      możemy dalej rozmawiać, bo krytykujesz coś, czego tak naprawdę nie rozumiesz.
                      Czytam Twoje polemiki od początku i wybacz, ale żal.pl
              • Gość: lynx Re: Przeciw. IP: 217.153.201.* 27.02.08, 14:29
                Hahaha panie koordynator taki jesteś dumny z tej posady, że już któryś raz o tym
                piszesz. No jest się czym chwalić, nie ma co <rotfl>
                • Gość: PW Re: Przeciw. IP: 213.17.249.* 27.02.08, 15:00
                  Skoro któs mi zarzuca, że nie wiem co to jest praca, to odpowiadam. Praca jak
                  praca. Z pewnością jest wiele ciekawszych, ale faktycznie jestem z niej
                  zadowolony :-)
              • alfalfa Re: Przeciw. 27.02.08, 22:18
                Jaki wolny wybór? Ten był przy podejmowaniu pracy. Każdy wie na co
                się pisze gdy umowę o pracę podpisuje. Gdy jest się młodym
                wchodzącym na rynek pracy lub osobą niezbyt wykształconą do
                sprzedaży ma się nie umiejętności ale czas. Również ten niedzielny.
                Kwestia płacy i tu przyczyna. Najpierw ktoś wziął pracę o 200pln
                lepiej płatną a za chwilę narzeka na straconą niedzielę. Obserwuję,
                że młodzi ludzie bardzo często podejmują pracę (zdarza się, że po
                prostu byle jaką) i jednocześnie kształcą się np. zaocznie. Gdy
                zdobędą doświadczenie i dyplom ich wybór miejsca pracy staje się
                znacząco lepszy. I tak powinno być, samoregulacja a nie
                administracyjne zakazy. Zwłaszcza teraz gdy rynek pracy jest raczej
                rynkiem pracownika niż pracodawcy. Sądzę, że konkretnie praca w
                boksie w CH jest pracą przejściową dla większości (stąd tyle
                ogłoszeń o pracy wszędzie) i najczęściej pierwszą pracą. A tu się
                pomija całą masę ludzi pracujących w niedzielę (kolejarze,
                policjanci, hotelarze itd.) którzy wręcz uczą się, żeby podjąć
                pracę, która wymaga poświęcenia niedziel. Rozumiem, że ta akcja
                miała dac do myślenia i moim zdaniem jej forma jest ok. ale gdy się
                pomyśli widać właśnie jednostronność i schemat myślenia "niedobry
                handel w niedzielę" który jest po prostu płaski, powierzchowny.
                Dlaczego handel a nie np. sprzątaczki?

                A pan panie Krystianie chyba nie doczytał, post nie traktował o
                pracownikach sklepów ale o pracownikach CH. Domyślam się, że nie
                tylko dyrektorzy są nimi ale też pozostała obsługa, która musi w CH
                w niedzielę być. Dokładniej to chodziło ogólnie (niekoniecznie CH) o
                relację pracownik-dyrektor i pracę w niedzielę.
                A.
                • krystian10 Re: Przeciw. 28.02.08, 12:17
                  alfalfa napisał:


                  > A pan panie Krystianie chyba nie doczytał, post nie traktował o
                  > pracownikach sklepów ale o pracownikach CH. Domyślam się, że nie
                  > tylko dyrektorzy są nimi ale też pozostała obsługa, która musi w CH
                  > w niedzielę być. Dokładniej to chodziło ogólnie (niekoniecznie CH) o
                  > relację pracownik-dyrektor i pracę w niedzielę.
                  > A.

                  Jeżeli się nie mylę to cały wątek tyczy pracowników sklepów w CH i tak staram
                  się go czytać i w miarę moich możliwości odpowiadać. Oczywiście nie jestem
                  Alfa-Omegą, względnie Alfą-Alfą i mogę się mylić.
                  • alfalfa Re: Przeciw. 28.02.08, 13:38
                    krystian10 napisał w pierwszym zdaniu pierwszego postu:
                    > Nie wiecie o czym piszecie, wasza niewiedza mnie śmieszy :)))

                    a gdy wyjasniono mu, że nie o to chodzi:
                    > Oczywiście nie jestem
                    > Alfa-Omegą, względnie Alfą-Alfą i mogę się mylić.

                    Czujesz problem?
                    A.


                    • krystian10 Re: Przeciw. 28.02.08, 15:06
                      Przeczytaj jeszcze raz, ale ze zrozumieniem.
                      • Gość: Pete Re: Przeciw. IP: *.tami.pl 29.02.08, 01:12
                        Kolega krystian wyraźnie niedomaga w tej dyskusji :) Radzę najpierw wszystko
                        przeczytać i przemyśleć: to o czym rozmawiamy, to czym jest tak naprawdę Kościół
                        i czy warto pisać coś bez sensu. Pozdro :)
                • Gość: m Re: Przeciw. IP: *.icpnet.pl 28.02.08, 18:18
                  I tak powinno być, samoregulacja a nie
                  > administracyjne zakazy.

                  gdy się
                  > pomyśli widać właśnie jednostronność i schemat myślenia "niedobry
                  > handel w niedzielę" który jest po prostu płaski, powierzchowny.

                  w akcji chodzi o to, żeby zmienić myślenie ludzi, którzy przychodzą do CH, a
                  nie, żeby zmienić prawo. Chodzi o to, żeby ludzie pomyśleli, że kiedy dobrze
                  zorganizują sobie czas, mogą mieć go więcej dla siebie i spędzić dzień razem,
                  wsłuchując się w swoje potrzeby, a nie biegając od sklepu do sklepu, żeby
                  załatwić sprawy z tygodnia. Nie sądzę, żeby ktoś przychodził w niedzielę do CH,
                  żeby biedni studenci mieli pracę. Natomiast jest wiele miejsc, które i tak muszą
                  działać w
                  niedzielę (bo służą ludziom, taka praca jest konieczna) i często studenci mogą w
                  nich
                  znaleźć dla siebie miejsce. A z tego, co wiem, sprzątaczki raczej nie pracują w
                  niedziele.
        • Gość: ania Re: Przeciw. IP: *.bg.am.poznan.pl 26.02.08, 09:49
          Rozumiem że Twoim zdaniem w Austrii i Niemczech panuje socjalizm? Bo
          tam centra hadlowe nie pracują w niedzielę.
          • alfalfa Re: Przeciw. 27.02.08, 22:20
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > Rozumiem że Twoim zdaniem w Austrii i Niemczech panuje socjalizm?
            Bo
            > tam centra hadlowe nie pracują w niedzielę.

            Rynek w UE jest nazbyt regulowany i tym sposobem podobny do
            socjalizmu.
            A.
    • Gość: Tusia Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 22:23
      brawo:)jestem z Was dumna i żałuję że tym razem nie mogłam być z
      Wami tak jak podczas akcji w Plazie.. Niedziela jest takim
      szczególnym, magicznym dniem, to po prostu metafizyka.. nawet koguty
      inaczej pieją w niedzielę:P chciałabym żebym wszyscy mogli tego
      doświadczać jaki cudowny może byc ten dzień spędzony w obecności
      Boga. Pamiętam jak mnie miło zdziwiło - podczas podróży do Francji
      nawet w dzień powszedni (!)większość sklepów zamykano tam o 18,
      wszyscy pracownicy szli zjeść kolację z rodziną i nikt nawet by nie
      pomyślał o chodzeniu w niedzielę do supermarketu. Proszę, laicki
      kraj, a wiedzą lepiej niż Polacy co dobre. Zakupy od pon do sob to
      kwestia dobrej organizacji. Pozdr<><
      • Gość: lynx Re: Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: 217.153.201.* 26.02.08, 09:55
        Polska to też laicki kraj wbrew temu co mówią zawyżone statystyki. Wystarczy
        spojrzeć na te tłumy pędzące ze świątyni wprost do supermarketu. Tacy to polscy
        pseudo-wierzący.
    • Gość: paweł Nawet Świstak nie zawija w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 22:51
      Dla mnie świetna inicjatywa, szkoda że nie brałem w tej akcji
      udziału. Myśle, że to da wielu do myślenia, zwłaszcza nam
      chrześcijanom. Ja nie kupuje w niedziele i uważam to za naturalne -
      rzeczowym argumentem jest to, że Ci ludzie którzy muszą obsłużyć
      klientów też chcieliby mieć wolne a wielu z nich chciałoby świętować
      niedzielę jako dzień zmartwychwstania Chrystusa..
      Po trzecie dzień święty święcić i pozwolić świętować innym!
    • Gość: lynx Drodzy katolicy! IP: 217.153.201.* 26.02.08, 09:49
      Może zaczniecie od siebie Boże owieczki? W każdą niedzielę obserwuję jak na
      osiedlu Kopernika tłum wylewający się z kościoła uderza wprost do Piotra i
      Pawła. Widać nawet sami nie wiecie, ilu z Was łamie "prawa Boże" zaraz po
      wyjściu z Waszej świątyni. Obłuda, obłuda i jeszcze raz obłuda.
      • Gość: Gabi :] Re: Drodzy katolicy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:17
        "Może zaczniecie od siebie Boże owieczki?"
        "Widać nawet sami nie wiecie, ilu z Was łamie "prawa Boże" zaraz po
        wyjściu z Waszej świątyni."

        Zaczęłam od siebie. Przestałam chodzić na zakupy w niedziele :)

        Czy ja jako jedna osoba mogę odpowiadać za wszystkie Boże owieczki? NIE. Wyrażam moje, indywidualne zdanie (chwała Panu za to, że jest dużo więcej osób które myślą podobnie).
        Wiemy ile ludzi łamie "prawa Boże" i właśnie dlatego organizujemy takie akcje, aby przypomnieć innym, że to BÓG jest najważniejszy.
      • Gość: m Re: Drodzy katolicy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 09:50
        Właśnie zaczęłam. Święta nie jestem, ale to akurat się udało :)
    • mankut400 Gratuluję organizatorom... 26.02.08, 11:40
      ...przyjętej formy przekazu.
      Bez blokady dróg czy torów, bez wulgaryzmów czy rozsypywania ziarna.

      A to, czy sklepy powinny być zamknięte czy otwarte i czy do ludzi
      trafią Wasze argumenty, to jest _zupełnie inna sprawa_.
      • krystian10 Re: Gratuluję organizatorom... 26.02.08, 15:09
        mankut400 napisał:

        > ...przyjętej formy przekazu.
        > Bez blokady dróg czy torów, bez wulgaryzmów czy rozsypywania ziarna.
        >
        > A to, czy sklepy powinny być zamknięte czy otwarte i czy do ludzi
        > trafią Wasze argumenty, to jest _zupełnie inna sprawa_.


        Z religią w szkołach też się tak zaczęło, delikatnie, ostatnia, albo pierwsza
        lekcja żeby Ci co nie chodzą nie byli zmuszani. Co potem było to wszyscy wiedzą,
        teraz nagle religia na maturze :))))))
        Oni potrafią tak delikatnie zaczynać, ale dalszy ciąg jest gorszy.
        • Gość: PW Re: Gratuluję organizatorom... IP: 213.17.249.* 27.02.08, 09:38
          Jak widzę Krystian 10 jest całkowicie przeciwko wszystkiemu co katolickie. Jego
          prawo. Co do religii to przypominam, że nie ma przymusu jej nauki oraz zdawania
          na maturze. Czyli jest tak jak w większości cywilizowanych państw (od zachodniej
          Europy po USA). Oczywicie inne standardy panują na wschodzie, ale nie z nich
          chcemy czerpać.
          • krystian10 Re: Gratuluję organizatorom... 27.02.08, 11:21
            Jestem przeciw Właśnie takim metodom "katolickim" wmuszania w nas to co wam
            pasuje. Jestem osobą wierzącą i raczej w niedzielę nie robie zakupów, ale jestem
            przeciw narzucania innym swoich poglądów. Nie zmuszam nikogo do chodzenia w
            niedzielę do kościoła i nie zmuszam nikogo żeby nie chodził do CH jeżeli tak mu
            się podoba. Dzięki takim akcją jak wasza ludzie się odwracają od kościoła, ale
            wam to i tak zwisa.
            • Gość: m Re: Gratuluję organizatorom... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 12:49
              a kto tu kogoś do czegoś zmusza? Jak ktoś ma na koszulce marychę
              albo hasła antyrządowe to znaczy, że komuś coś wciska? Niezależnie
              od tego, co o czymś tam myślę, nie odbieram tego jako atak na moją
              osobę. Z tego, co widzę, na koszulkach nie ma słowa o chodzeniu do
              Kośckoła. i nikt nikogo do niczego nie zmusza.
            • Gość: PW Re: Gratuluję organizatorom... IP: 213.17.249.* 27.02.08, 15:07
              Podobnie jak m myślę, że noszenie koszulki z jakimś napisem nie jest nazucaniem
              poglądów. Gdybyś nosił koszuklę, o której pisałeś "precz z Rydzykiem" to
              przecież też mi niczego nie wciskasz (z resztą nie ma czego bo i tak bym się
              pod takim hasłem podpisał :-) ).
              Jest dla mnie ważne czy ludzie odwracają się od Kościoła, czy też do niego
              wracają. Chętnie przeczytam, co Twoim zdaniem ich do Kościoła przekona.
              Pozdrawiam!
              • krystian10 Re: Przeciw. 27.02.08, 15:54
                Ja napisałem dość wyraźnie, jeżeli w takiej koszulce będę mógł wejść do kościoła
                i mnie nikt nie opluje, ani nie wyrzuci to wtedy Ty możesz chodzić w takiej
                koszulce po CH i nie będę miał nic przeciw.
                Na pewno nie przyciągnie ich Twoja, a raczej jakiegoś ideologa z Twojego kręgu,
                akcja. Może namów księży żeby nie dawali złego przykładu i bardziej dbali o
                swoje owieczki zamiast się zajmować zdobywaniem dóbr doczesnych.
                • Gość: m Re: Przeciw. IP: *.icpnet.pl 29.02.08, 15:01
                  Może namów księży żeby nie dawali złego przykładu i bardziej dbali o
                  > swoje owieczki zamiast się zajmować zdobywaniem dóbr doczesnych.

                  gdybym mogła namówić na to, co myślę, każdego, kogo bym chciała, świat byłby
                  piękny /dla mnie/. Ale wolność polega na czymś innym. Staram się zaczynać od
                  zmiany siebie. Wystarczy, przecież jak ktoś patrzy, to widzi. Nie wiem, dlaczego
                  tak Ci to nie daje spać ;)
              • krystian10 Re: Gratuluję organizatorom... 27.02.08, 15:59
                Ja napisałem dość wyraźnie, jeżeli w takiej koszulce będę mógł wejść do kościoła
                i mnie nikt nie opluje, ani nie wyrzuci to wtedy Ty możesz chodzić w takiej
                koszulce po CH i nie będę miał nic przeciw.
                Na pewno nie przyciągnie ich Twoja, a raczej jakiegoś ideologa z Twojego kręgu,
                akcja. Może namów księży żeby nie dawali złego przykładu i bardziej dbali o
                swoje owieczki zamiast się zajmować zdobywaniem dóbr doczesnych.
                • Gość: Pete Re: Gratuluję organizatorom... IP: *.tami.pl 29.02.08, 01:03
                  Kolega Krystian znów coś kręci... Ja uważam, że nikt Cię nie powinien opluwać za
                  coś takiego w kościele, ale to nie ta sama płaszczyzna, bo oni nie piszą precz z
                  handlem, albo precz z Kingcrossem, tylko uświadamiają katolików co do przykazań,
                  a innych starają się przekonać. Ja bym Cię za koszulkę z Rydzykiem nie
                  skrytykował, bo dla mnie wolność słowa, to wolność słowa. A ten ideolog z
                  naszego kręgu, to Bóg, w dodatku w wydaniu starotestamentalnym. Haha, no brachu,
                  tego nic nie przebije. A co do księży: tak, na pewno znajdzie się kilka
                  przypadków księży, którzy lecą na kasę. Na pewno niektórzy dają zły przykład. I
                  to jest pewien problem w Kościele. Ale może Ty znasz tylu księży i ich wady, że
                  możesz stwierdzić, czy to rzeczywiście większość tak robi? Jestem ciekawy ilu
                  księży znasz OSOBIŚCIE, że jesteś taki wojujący. Bo ja znam bardzo wielu i wierz
                  mi, skandale w Kościele, to naprawdę rzadkie przypadki. Ale ponieważ jest to
                  radocha dla wszystkich niewierzących i ateistów, to wszystkie media o tym
                  trąbią. A potem Tobie wydaje się, że jest tego 10 razy więcej. Pozdrawiam :)
                  • krystian10 Re: Gratuluję organizatorom... 29.02.08, 18:38
                    Piszesz tylko o tych przypadkach, które wychodzą na światło dzienne, to
                    faktycznie bardzo mało do prawdziwej skali problemu.
                    • Gość: Pete Re: Gratuluję organizatorom... IP: *.tami.pl 01.03.08, 00:31
                      Znam przypadki, które nie wyszły na światło dzienne i nadal uważam, że jest ich
                      za mało, aby jechać po Kościele i księżach. A poza tym jeśli przeszkadza Ci w
                      Kościele to, że jakiś tam ksiądz gdzieś molestował, to wybacz, ale coś jest nie
                      w porządku. Ja jestem w Kościele, bo wierzę w dobro wartości, które z niego
                      czerpię. Pochodzą od Boga i z nauki Kościoła, która jest budowana od
                      najwcześniejszych lat chrześcijaństwa, a większości kojarzy się z o. Rydzykiem.
                      I nawet, gdyby 4/5 księży molestowało i odchodziło z kapłaństwa, to i tak będę w
                      Kościele. Bo Kościół nie jest spółką giełdową, gdzie sprzedajesz akcje jak coś
                      nie idzie dobrze. Jak coś w Kościele jest nie tak jak trzeba, to nie boję się o
                      tym mówić, ale nadal w nim trwam, bo płynie z niego dobro. A jeśli ksiądz dał
                      się ponieść słabości ludzkiej, to zostanie za to osądzony tam na górze. A ja
                      zostanę osądzony za to, czy w chwili próby nie wyrzekłem się Kościoła. Nie
                      wyrzekam się i zostanę w nim do końca.
                      • krystian10 Re: Gratuluję organizatorom... 01.03.08, 19:21
                        Kościół, a wiara w Boga to dwie odrębne sprawy i nie mieszał bym je razem. Może
                        jesteś księdzem, który molestuje dzieci, albo biskupem co molestuje alumnów,
                        mnie to nie obchodzi, Twoja sprawa, proszę tylko nie zmuszaj mnie do czegokolwiek.
                        • Gość: Pete Re: Gratuluję organizatorom... IP: *.tami.pl 01.03.08, 20:14
                          Nie jestem księdzem tylko młodym człowiekiem, który ma w głowie pewne wartości i
                          zna Kościół dość dobrze. I wiem, że mam rację. Chyba, że masz niezbite dowody na
                          te wszystkie księżowskie grzechy. Ale nie wydaje mi się, żebyś miał zbyt częsty
                          kontakt osobisty z księżmi, bo byś takich rzeczy nie pisał. A Kościół i Bóg nie
                          są ze sobą powiązane?? To bardzo ciekawa sprawa. Bo jeśli wierzysz, że
                          rzeczywiście istnieje Chrystus, to przyjmij do wiadomości, że to On założył
                          Kościół i ustanowił pierwszego biskupa - jednego z tych, którzy Ci tak
                          przeszkadzają. Wybacz, ale nie przekonujesz mnie totalnie..
                • Gość: Amelia ... IP: *.icpnet.pl 29.02.08, 19:41
                  Ja myślę, że nie można generalizować. Księża są ludźmi, jak Ty i ja. Każdy ma
                  prawo do błędu. Nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że wszyscy księża są tacy
                  sami... Każdy zabiega tylko o dobra tego świata... NIEPRAWDA!
                  A co do akcji, to nikogo nie zmuszaliśmy. Ten, kto chciał czytał, i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka