renepoznan
08.04.08, 22:34
Te angielsko brzmiące nazwy są tylko i wyłącznie dowodem na zaściankowość i słomę w butach inwestorów akceptujących takie twory językowe. Nie jestem przesadnym wrogiem obcego słownictwa ale taka "Korona Tower" to brzmi jak kpina. Niedługo będziemy mieli "Owsiany Tower" czy "Pipidówka Tower". A nasi nuworysze będą łamali języki z dumą popatrując na szaraczków mówiących czystą polszczyzną czy potrafiących poprawnie używać języków obcych.
Ale nikt nie podskoczy wyżej niż jego własna d...a. Co widać - niestety także w Poznaniu.